Dodaj do ulubionych

szczepienie na grypę

13.10.10, 13:47
Temat rzeka wiem, ale dylemat mam. Mój mały był do tej pory szczepiony. A teraz po wykryciu zaburzeń trochę mam dylemat. W zeszłym roku przechorował grypę typu A. Całe szczęście, że bez powikłań. Trzy dni bardzo wysokiej gorączki i nic więcej. Czy bez powikłań dzięki szczepieniu, czy własnej odporności - trudno okreslić.
Ja do tej pory byłam zwoleniczką u moich dzieci, bo żadnych reakcji poszczepiennych nigdy nie miały. Jak wy podchodzicie do tego szczepienia?
dziękuję za wszystkie opinie i te za i te przeciw :)
pzdr Daria
Obserwuj wątek
    • iska2009 Re: szczepienie na grypę 13.10.10, 14:15
      Ja akurat jestem przeciwniczka szczepien p/grypowych, w moim subiektywnym odczuciu szczepionka p/grypie jest produktem wybitnie marketingowym i cala panika grypowa jest sztucznie podsycana.
      Natomiast pomijajac to wydaje mi sie, ze teraz juz jest chyba troche za pozno na szczepienie. Sezon infekcyjny mamy juz w pelni i raczej chyba teraz juz sie nie powinno szczepic.
    • yula Re: szczepienie na grypę 13.10.10, 14:30
      Ja nie szczepiłam i nie zamierzam żadnymi dodatkowymi szczepionkami. Nie jestem przekonana do nich.
    • marika012 Re: szczepienie na grypę 13.10.10, 15:02
      Nie szczepię przeciw grypie ani siebie ani dzieci. I nigdy na grypę nie byliśmy chorzy.
    • a-mila Re: szczepienie na grypę 13.10.10, 16:29
      Szczepię. Od wielu lat. Siebie i dzieci. Nie ukrywam, że mam wątpliwości, czy słusznie.
      Ale wiem na pewno, że ogólna odporność dzieci i moja jest większa. Mąż się nie szczepi.
      Częciej też niż my przechodzi infekcje.
      Boję się samej choroby i powikłań pogrypowych, dlatego szczepimy się co roku.
      pozdr. a-mila
      • 3-mamuska Re: szczepienie na grypę 13.10.10, 19:10
        Nie szczepie ani siebie ani rodziny,dzieci chodza do szkol i przedszkoli odkad skonczyly 3 lata.I nigdy nie chorowaly na grype,ja ostatnia grype mialam to jakies 7 lat temu, nikt nie zarazil sie odemnie.Od tamtej pory spokoj,wiec nie widze sensu szczepienia na grype.
        Nawet wtedy kiedy mialm obnizona odpornosc przez rok.
        • kormo Re: szczepienie na grypę 13.10.10, 20:05
          Tu aga_sama z konta męża.
          Młody ma za sobą epizod poszczepienny, więc do tematu podchodzimy bardzo ostrożnie.
          Już w ubiegłym roku alergolog bardzo zalecała szczepienia, ale nie zdecydowaliśmy się, bo byliśmy w trakcie diagnozy.
          Młody choruje prawie nonstop. Łatwiej mi powiedzieć, kiedy był zdrowy, bo to bardzo rzadkie okresy.
          W tym roku jestem prawie zdecydowana na szczepienie. Właśnie przeszliśmy wszyscy grypę, najprawdopodobniej świńską. Największemu wrogowi nie życzę. Syn zaczął zapaleniem spojówek, skończył zapaleniem oskrzeli, ja przez 3 dni czułam się jak po spotkaniu z walcem, mąż przez kilka nocy walczył z gorączką 40 stopni, właśnie skończył leczyć spojówki, dziś ja byłam u okulisty.
          Czekam tylko na dobry moment, kiedy syn ozdrowieje, a ja będę mogła zatrzymać młodego kilka dni w domu....
          • madziulec Re: szczepienie na grypę 13.10.10, 20:20
            Genialne ;)))

            Czyli: dokad nei mialam diagnozy to szczepilam.
            Mam papier to przestawilo mi sie.
            Ale co sie przestawilo???

            Oj, dziewczyny.....
            • kormo Re: szczepienie na grypę 13.10.10, 20:59
              To do mnie Magda?

              W zeszłym roku nie zdecydowałam się na szczepienie ze strachu. Już przerabiałam utratę przytomności po MMR, więc moim zdaniem strach był uzasadniony.
              A teraz jestem zdesperowana. Antek jest chory praktycznie nonstop. Ciągłe infekcje dróg oddechowych, łapie każdą infekcję wirusową, która momentalnie się nadkaża.
              Teraz jest trzeci tydzień u dziadków, bo żadne z nas nie mogło wziąć zwolnienia. We wrześniu ja siedziałam z nim tydzień, mąż kolejny.
              Ciągłe infekcje to nie tylko problemy logistyczne. Wyobraź sobie, że w Silentio byliśmy 2! razy. Choroby to także przerwanie terapii, zarówno tych realizowanych przez nas, jak i w przedszkolu.
              Skoro lekarka, która prowadzi młodego od dwóch lat i kilkakrotnie wyciągała go już z poważnych problemów zaleca szczepienie, to dla mnie jest to mocny argument.
              W tej chwili zrobię wiele, żeby nie chorował.
              • madziulec Re: szczepienie na grypę 13.10.10, 21:12
                Rozumiem jesli ktos podejmuje decyzje, bo dziecko choruje albo z zalozenia nigdy nei szczepil i juz. Ot nie ma przekonania.
                Na przyklad ja. Nie mam i nie szczepilam nigdy.

                Ale byc choragiewka na wietrze, ze ZAWSZE sie szczepilo i RAPTEM orzeczenie zmienia to, ze sie nei szczepi dowodzi tylko tego, ze sie jest niekonsekwentnym. Co wiecej, robi sie wszystko na pokaz. I nie ma sie zadnych wlasnych przekonan.
                Ot tyle.
                • calosciowezaburzeniarozwojowe Re: szczepienie na grypę 13.10.10, 23:03
                  Madziulec, a dlaczego dla Ciebie to takie dziwne, ze diagnoza zmienia zapatrywanie na temat szczepien.
                  Nie kazdy rodzic jest w stanie ogarnac tematyke medyczna dotyczaca dziecka, wiekszosc rodzicow jednak opiera sie na tym, co lekarz powie (zaznaczam, ze ja akurat do takich nie naleze, a wrecz odwrotnie - jestem udreka dla lekarzy ;-), bo dyskutuje, wypytuje i mam watpliwosci). Kiedy w trakcie diagnozy, rodzic ma kontakt z lekarzami czy innymi specjalistami zajmujacymi sie zaburzeniami rozwojowymi, czesto po raz pierwszy styka sie z pogladem, ze moze te szczepienia to nie jest takie dobro dla dzieci z problemami neurologicznymi, no i pojawiaja sie watpliwosci. Niektorzy przestaja byc wyznawcami teorii szczepienia na wszystko, niektorzy postanawiaja szczepic tylko szczepionkami obowiazkowymi, a niektorzy nie wglebiaja sie w temat na tyle, by cos zmieniac w swoim podejsciu - w zadnym z tych podejsc nie widze niczego, co mozna byloby krytykowac.
                  Ja szczepilam dziecko pierwszymi szczepionkami bez glebszego zastanowienia, na zasadzie sa obowiazkowe, wiec szczepic trzeba, naprawde sporo wglebialam sie w zagadnienia medyczne, bo mielismy sporo klopotow zdrowotnych na poczatku i nad szczepieniami juz sie nie pochylalam. Pierwsze niepokoje odnosnie rozwoju synka pojawily sie okolo roku i wtedy postanowilam sie wstrzymac ze szczepieniem MMR. Pote,m ze strony lekarzy otrzymywalam juz tylko opinie wspierajace moje postanowienie. Nagle pediatrzy, ktorzy wczesniej nie zajakneli sie nawet o chocby tylko teoretycznych kontrowersjach wokol szczepien, zaczeli mi sie przyznawac, ze swoich dzieci czy wnukow tez nie szczepia w ogole albo nie na wszystko, albo sprowadzaja szczepienia z zagranicy.
                  Tak czy inaczej, ja przewartosciowalam i na razie moje obawy wygraly z poczuciem ryzykowania.
                  Sama, nie chorowalam na grype wiele lat ( o ile w ogole) caly okres studencki i krotko po sie szczepilam i nie chorowalam na grype bedac przekonana, ze to dzieki szczepieniom, od czasu ciazy (czyli juz 6 lat) sie nie szczepilam ani razu i tez nie zachorowalam.
                  • madziulec Re: szczepienie na grypę 14.10.10, 07:43
                    Tylko wiesz, jak dotad ci sami ludzie spokojnie szczepili - i nic.

                    Poczytaj inne watki na tym forum (bylo pytanie kto tak naprawde szczepi). Mnie odpowiedzi zaszokowaly, bo okazalo sie, ze jednak ruch antyszczepionkowy rzeczywiscie jest marginesem.
                    I nie wiem, ale dla mnei to czysta hipokryzja i nic wiecej.


                    I raptem powstaja opowiesci, jak to pediatrzy stadami nie szczepia (cholera, wlasnie poznalam kolejnych lekarzy - szczepia... ).

                    I nie kaze nikomu sie szczepic, bo dawno temu raz sie szczepilam i nie szczepie przeciwko grypie, ale mam na ten temat jakies zdanie, nie zmieniam go wtedy kiedy wiatr inaczej zawieje.
              • klafuti Re: do aga-sama 13.10.10, 22:52
                Aga, słuchaj a próbowałaś konsultować młodego u jakiegoś immunologa?albo innego pediatry tak dla spokoju ducha ;) bardzo Wam współczuje,ze tak się przechorowujecie....ja bym jednak się zastanowiła nad tą szczepionką, bo niezależnie od poglądu i wiary w jej skuteczność, to będzie kolejne zmaganie dla i tak osłabionego systemu immuno twojego dziecka, trzymajcie się
                • kormo Re: do aga-sama 13.10.10, 23:22
                  Nie lazłam już do immunologa, mam Zawadzką :)
                  Ona od roku zleca preparaty uodparniające. Wróży jak z kuli, przewiduje co do tygodnia terminy infekcji. Po prostu torpeda ma alergiczny nieżyt nosa, nadwrażliwość śluzówki i niestety rozwalony system immunologiczny przez alergię. Plan mamy na najbliższe kilkanaście miesięcy, ale najlepszym lekiem jest czas. Prędzej czy później reakcje alergiczne powinny się wyciszyć z pomocą leków, a organizm oswoić się ze środowiskiemi na tyle, żeby nie reagować przesadnie na byle wirusa. Na razie skupiamy się na uniknięciu astmy, jak na razie młody wychodzi z pierwszego w swoim życiu zapalenia oskrzeli, więc nie jest źle jak na jego stan. Antybiotyki je może raz, dwa razy do roku ....
                  Już przerabiałam to z nabiałem. Dwa i pól roku zabrało nam dojście do jedzenia jogurtu bez biegunki.
                  Mieliśmy iść teraz do dr Zawadzkiej do szpitala, zwołała kolegów na konsultacje, ale młody chory...
                  • klafuti Re: do aga-sama 14.10.10, 18:14
                    kormo napisał:
                    aga, u nas bez alergii, ale temat o tyle bliski,że kolega Wyjątkowego przeokrutny alergik. Rodzice postanowili go uchronic przed astmą i starli się jakoś tak zorganizować,żęby od małego do gdzieś ok. 8 roku zycia jego, wywozic go nad morze ( Bałtyk) i tak "siedzili tam lecząc go klimatem bezpyłkowym od kwietnia do sierpnia taaa...uchronili przed astmą a od 6 roku życia podawali szczepionki.współczuje,że Wasz Mały tak ma, bo wiem co przechodziła tamta rodzina. Mały we wszystktie piękne, bezchmurne,słoneczne dni siedział pozamykany w pokoju czekając na chętnych kolegów co go odwiedzą ( no więc odwiedzaliśmy :))
                    trzymajcie się
    • dasia_23 Re: szczepienie na grypę 14.10.10, 11:11
      Dziekuję za wasze opinie. Bardzo mi pomogły podjąć decyzję.
      Dziekuję,
      Daria
    • a-mila Re: szczepienie na grypę 14.10.10, 13:42
      Jeszcze dodam, że do pierwszego szczepienia skloniła nas przebyta grypa przeze mnie i syna. Ja myslałam, że umieram, spisałam nawet testament, babcie nad synkiem modliły sie o uzdrowienie, gdy ten w gorączce 40 stopni leżał przez tydzień, prawie bez tchu.
      To właśnie doświadczenie skłania nas do podejmowania często niepopularnych decyzji, ale z punktu widzenia przebytych zdarzeń - słusznych.
      Poza przypadkiem zapalenia płuc infekcje grypowe nas omijają.
      pozdr.
    • gloria2 Re: szczepienie na grypę 14.10.10, 21:08
      9 lat temu po raz pierwszy i ostatni zaszczepiłam się na grypę. Po ok 5 dniach zachorowałam na taka grypę, że myślałam, że umrę. To była najcięższa choroba jaką przeszłam w swoim życiu. Od tamtej pory się nie szczepie. Dzieciaka też nie.
      • madziulec Re: szczepienie na grypę 14.10.10, 21:32
        Czy mialas robione badanie wirusologiczne? (pobrano Ci material z nosa i gardla??)
        Czy zbadano material na obecnosc antygentu grypy???


        Jesli sama mowisz, ze grypa to wybacz, ale .. podchodze do tego z duzym dystansem
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka