Dodaj do ulubionych

chce sie przestac bac.

16.03.11, 15:28
sie jej wytlumaczyc o co chodzi. Lubi czytac beletrystyke, rozumie przenosnie i podteksty. Potrafi dobrze generalizowac. W szkole nie sprawia problemow ale jest " za grzeczna" bo bardzo boi sie zlamac zasad tam panujacych (jest perfekcjonistka). Nadal jest niejadkiem. Nadwrazliwosc sluchowa prawie zniknela. Nadal boi sie tylko samo splukujacych sie toalet (w tym roku jednak stara sie przemoc strach i zaczela chodzic do toalety w szkole, choc wiem ze zakrywa uszy). Przestala obsesyjnie opowiadac o spluczkach w toalecie, po tym jak wytlumaczylismy jej, ze innych to nie interesuje (wiem, ze nadal ja interesuja ale bardzo sie kontroluje). Polubila rysowanie i bardzo ladnie pisze. Dobrze plywa i jezdzi na wrotkach. Potrafi byc zadowalajaco zorganizowana jak na pierwsza klase - pamieta o zrobieniu zadania domowego, rannym myciu zebow itp. Ma dobra koncentracje. Dla osoby postronnej corka jest jak najbardziej normalna. Ja nadal bardzo sie boje o to jak jej rozwoj dalej sie potoczy. Zdaje sobie sprawe, ze jej wczesniejsze zachowania wskazywaly na spektrum autyzmu ( bylo ich wiecej, ale nie wszystkie opisalam). Tak bardzo chciala bym sie przestac bac. Dodam jeszcze ze zarowno w rodzinie meza jak i mojej sa dzieci ze zdiagnozowanym autyzmem.
Obserwuj wątek
    • tijgertje Re: chce sie przestac bac. 16.03.11, 15:43
      No ale czego sie boisz? Diagnozy? Diagnoze mozna miec i swietnie sobie w zyciu radzic. Sama mam autyzm i jestem z niego dumna :P Zajrzyj na mojego bloga.
      • rechotaniepempka Re: chce sie przestac bac. 16.03.11, 15:49
        Blog czytam. Dziekuje bardzo mi pomaga. Diagnozy jako takiej nie boje sie, wiem ze ona niczego nie zmieni i dlatego uwazam ze nie jest nam potrzebna. Boje sie, bo chce zeby corka byla szczesliwa. Widze ze na dzien dzisiejszy funkcjonuje bardzo dobrze (relacje z rowiesnikami troche kuleja). Ciagle mam ja jeszcze przed oczami skaczaca, chodzaca w kolko i mowiaca do siebie i panicznie sie boje, ze to znow wroci. Ten post napisalam przede wszystkim dla usopokojenia siebie. Chcialam zobaczyc czarno na bialym gdzie stoje.
    • rechotaniepempka jeszcze raz. 16.03.11, 15:44
      rechotaniepempka napisała: Mam sliczna, madra siedmiolatke. Jest najlepsza uczennica w klasie, poniewaz mieszkamy w US jest dwujezyczna. W skrocie problemy. W okolicach piewszych urodzin - nadwrazliwosc dotykowa (piasek) i smakowa. Silne zainteresowanie przedmiotami o uniformijnych ksztaltach (patyki, pilki) nigdy sie nimi nie bawila a jedynie kolekcjonowala. Nie bawila sie zabawkami. Mowa w normie oprocz problemow z zaimkami (mowila o sobie w drugiej osobie). Problemy ze spaniem (do dzis potrzebuje bardzo malo snu). Niezdarna - skakac obonoz nauczyla sie w okolicach 3 urodzin, problemy z ubieraniem i samodzielnym jedzeniem. Brak zainteresowania rowiesnikami. Gdy miala 3 lata rozwinela sie u niej bardzo silna nadwrazliwosc sluchowa. Glownie na dzwiek odkurzacza i wody splukiwanej w toalecie. W tym samym czasie pojawilo sie tez obsesyjne zainteresowanie spluczkami i odkurzaczami. Mowila o nich BEZ PRZERWY. Bardzo sie ich bala, ale jednoczesnie ja fascynowaly. Nadawala im imiona chciala je ogladac w sklepach, restauracjach itp. Jednoczesnie kontak wzrokowy OK, lubila sie przytulac (czesto zbyt mocno), tolerowala zmiany, byla bardzo empatyczna (nawet za bardzo np. plakala za kazdym razem gdy dowiedziala sie o chorobie kogos w przedszkolu), rozumiala przenosnie.
      Na dzien dzisiejszy. Rowiesnicy nadal nie sa potrzebni jej do szczescia. W grupie pozostaje na uboczu (wydaje mi sie, ze zabawy rowiesnikow po prostu ja nudza). W kontaktach 1:1 jest OK. Umie osiagnac kompromis np. (jesli ty sie chcesz bawic w krolewny a ja w dziewczynki to mozemy sie bawic w dziewczynki ktore sa krolewnami). Gdy kolezanka zapomni lunch to sie z nia dzieli swoim (z wlasnej inicjatywy). Ma dobrze rozwinieta teorie umyslu np. potrafi przewidziec jakich slow jej mlodsza siostra nie zrozumie i je wytlumaczyc

      Lubi czytac beletrystyke, rozumie przenosnie
      > i podteksty. Potrafi dobrze generalizowac. W szkole nie sprawia problemow al
      > e jest " za grzeczna" bo bardzo boi sie zlamac zasad tam panujacych (jest perfe
      > kcjonistka). Nadal jest niejadkiem. Nadwrazliwosc sluchowa prawie zniknela.
      > Nadal boi sie tylko samo splukujacych sie toalet (w tym roku jednak stara sie p
      > rzemoc strach i zaczela chodzic do toalety w szkole, choc wiem ze zakrywa uszy)
      > . Przestala obsesyjnie opowiadac o spluczkach w toalecie, po tym jak wytlumacz
      > ylismy jej, ze innych to nie interesuje (wiem, ze nadal ja interesuja ale bardz
      > o sie kontroluje). Polubila rysowanie i bardzo ladnie pisze. Dobrze plywa i
      > jezdzi na wrotkach. Potrafi byc zadowalajaco zorganizowana jak na pierwsza kl
      > ase - pamieta o zrobieniu zadania domowego, rannym myciu zebow itp. Ma dobra k
      > oncentracje. Dla osoby postronnej corka jest jak najbardziej normalna. Ja nad
      > al bardzo sie boje o to jak jej rozwoj dalej sie potoczy. Zdaje sobie sprawe,
      > ze jej wczesniejsze zachowania wskazywaly na spektrum autyzmu ( bylo ich wiecej
      > , ale nie wszystkie opisalam). Tak bardzo chciala bym sie przestac bac. Dodam
      > jeszcze ze zarowno w rodzinie meza jak i mojej sa dzieci ze zdiagnozowanym aut
      > yzmem.
      • lidqa Re: jeszcze raz. 16.03.11, 16:21
        Tak własnie się zastanawiałam z jakiego kraju piszesz, skoro w szkołach są samospłukujące się toalety.

        Nie bój się. Znam ludzi NT którzy nie są szczęśliwi. Autyzm lub jego brak nie daje szczęścia. Ale rozumiem cię. Ja bym chciała żeby moje dziecko przestało być takie wszystkim sfrustrowane. Ostatnio mam sama tak, że życie mnie trochę przytłacza i postanowiłam się nie martwić rzeczami na które nie mam wpływu. Staram się i jakoś to idzie. Nie masz na to wpływu- ma czy nie ma- bądź dla niej dobrą mamą i się nie bój.
        • rechotaniepempka Re: jeszcze raz. 16.03.11, 16:37
          Pisze z US i niestety w naszej szkole sa samosplukujace toalety. Wiem, ze wywolujua one strach rowniez u NT dzieci (choc troche mlodszych). Mozna nawet kupic specjalne klapki do zakrywania tego "oczka". Sa one o wiele glosniejsze od zwyklych toalet, ale mysle ze najwiekszym problemem jest ich nieprzewidywalnosc.
          • gomado Strach 16.03.11, 20:03
            Na to co piszesz najlepszym wg mnie lekarstwem jest metoda opcji, do Autism Treatment Centre Ty masz bliżej czego Ci zazdroszczę, bo jakby nie odległość już dawno wybrałabym się do nich na Son-rise program.
            • rechotaniepempka Re: Strach 16.03.11, 20:19
              Problem w tym, ze mieszkamy na totalnym zadupiu. Do najblizszego dobrego osrodka diagnostycznego mamy 2.5 h. Z diagnoza wiec nie bylo by problemu, natomiast jesli chodzi o terapie to juz dno. Blizej nie ma nikogo kto by sie tym zajal. Nasza pediatra zreszta sama to potwierdzila. Dojazdy nie wchodza w rachube. Corka konczy szkole o 15 tej. Mam tez jeszcze jedno dziecko wiec logistycznie nie do wyrobienia. Dlatego napisalam, ze diagnoza nic nam nie daje, bo terapii i tak nie bedzie.
              • gomado Re: Strach 17.03.11, 07:42
                Jest jeszcze na szczęście internet.
                www.autismtreatmentcenter.org/
                2 lata temu napisałam do nich maila o problemach synka i dostałam 2 płyty dvd (chyba nadal przesyłają) jak można pracować (bawić się) z dzieckiem. Od tej pory wiele się u nas zmieniło.
                Serdecznie polecam. Kaufmanowie i ich metoda opcji są super.
                • rechotaniepempka Re: Strach 17.03.11, 13:18
                  Dziekuje. Zajrze do nich.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka