Dodaj do ulubionych

Pomocy -ruchliwość

19.03.11, 21:31
Czy ktoś ma pomysł jak opanować ruchliwość. Mi właściwie nie przeszkadza to że nogi młodego właściwie mał czasu spędzają na podłodze, cały czas jest w ruchu, jak siedzi to sie buja, wkłada noga na półkę pod ławą itp, jak "chodzi" to zalicza wszystkie krzesła, łózka itp. Ale denerwuje mnie kopanie w szafki - już 2 mają tym sposobem wyłamane drzwiczki i od kilku dni mamy piętrowe łóżko z wystającą metalową drabiną, ona jest trochę ruchoma i ciągle ją podnosi, ona jest na takich haczykach i już są powyginane, boję sie że w końcu powygina tak że stanie sie niebezpiecznie po niej włazić i takich nawyków chciałabym by sie pozbył, ale nie wiem jak to zrobić, co mu zaproponować w zamian? On chyba nad tym nie za bardzo panuje, bo dziś po zwróceniu uwagi odskoczył od drabiny, a dosłownie po kilku sekundach znów zaczął ją podnosić oglądając TV. NIe wiem co robić :/
Obserwuj wątek
    • aga_sama Re: Pomocy -ruchliwość 19.03.11, 21:53
      Łączę się w bólu, tak jak Ty czekam na ratunek
      • lidqa Re: Pomocy -ruchliwość 19.03.11, 22:54
        A terapii SI próbowałas? Może on się dostymulowuje?
        • yula Re: Pomocy -ruchliwość 19.03.11, 22:59
          Na pewno sie dostymulowuje, u nas SI niestety było tylko raz w tyg, a przez cały marzec nie mamy w ogóle nic, może zacznie sie znowu w kwietniu (w ośrodku gdzie chodzimy są jakies pokręcone zasady). Dlatego ja nie chcę zlikwidować tego całkiem, bo sie nie da, tylko kilka zachowań, niszczących meble zmienić na inne, bezpieczne dla otoczenia.
          • agi1008 Re: Pomocy -ruchliwość 19.03.11, 23:56
            u mojego synka bylo tak do okolo 5 roku zycia , byl tak aktywny ze doslownie nie usiedzial pol minuty , byla tragedia :( por 5 roku zycia powoli zaczal sie zmieniac i dzisiaj jest baaardzo spokojny ( az za ) i jak mu opowiadam jak nam uciekal na zakupach to tylko sie podsmiewa ...
            • yula Re: Pomocy -ruchliwość 20.03.11, 08:15
              mój ma za mies 8-lat i uspokajać sie nie ma zamiaru, chyba ma to po tatusiu nadpobudliwym :P
              Tyle że tatuś lepiej zdawał sobie sprawę ze skutków swoich działań i szybciej sie uczył a ten niestety inna historia. On jest z tych egzemplarzy że jak będzie wchodzić do niskiego domku do zabaw to za każdym razem będzie walić sie w łeb i nie nauczy sie(w każdym razie szybko) że trzeba pochylić głowę. Jego nie można spuścić z oka bo może mu przyjść do głowy bardzo głupi pomysł i będzie natychmiast go realizować nie myśląc o skutkach, chociaż jak sie go spyta jakie skutki tego pomysłu to najczęściej odpowie. Jestem sfustrowana, bo z jednej strony nie ma dużych zaburzeń i wygląda i zachowuje sie całkiem normalnie, nie ma fiksacji, obsesji wielkich a z drugiej strony takie "drobiazgi" nie dają normalnie żyć :/ Oczywiście tego nie widać na komisji o orzeczeniu i wydaje im sie że wymyślam lub chce wyłudzić te nieszczęsne 153 zł, bo p.7 siódmego nie dostawałam. A ja tego "samodzielnego" 8-latka nie mogę wypuścić samego na dwór, bo nie wiem gdzie będę musiała go szukać czy nauczyć nie przeszkadzać kiedy ktoś śpi (chociażby mówiąc cicho) i nie koniecznie chodzi o nas :P
              • joanka05 Re: Pomocy -ruchliwość 20.03.11, 09:48
                to są prawdopodobnie zaburzenia czucia głębokiego, on tak jakby nie czuje tych nóg i musi sobie przypominać o ich istnieniu. Nasz dwa razy wyłamał drzwi z futryną (klejoną na piankę) w wieku 4,5 lat tak w nie walił. Od kiedy chodzimy na SI dwa razy w tygodniu nie ma takich akcji. Warto stosować też masaż dociskowy - takie uciskanie tych nóg i palców + na noc kołderka obciążeniowa przynajmnij na pól godziny. Poproś może terapeutę SI do którego chodzicie, żeby Ci pokazał taki masaż. Jak jest praca stolikowa to też można mu tę kołderkę położyć na kolana. Pomaga też siedzenie na poduszce rehabilitacyjnej, na której dziecko się kiwa na boki i ma zaspokojoną potrzebę ruchu.
                • yula Re: Pomocy -ruchliwość 20.03.11, 10:06
                  Na pewno ma zaburzenia czucia głębokiego, ma to stwierdzone od dawna.Mamy kołderkę obciążeniową, w dzień jakoś sie nie sprawdza, za bardzo sie rusza, wieczorem i owszem często pomaga mu zasnąć. Nie wiem czy nasza terapeutka zna jakieś specjalne masaże, myśmy stosujemy "ugniatanie" jak sami to nazywamy, czyli mocny masaż całego ciała, a ręce i nogi dodatkowo dociskane w stawach, kiedyś był pokazany u jakiegoś terapeuty. Na palce nie znam żadanego. Owszem jak chodzi na SI, natężenie zmalało, bo wcześniej on był cały posiniaczony na maksa, bo obijał sie o wszystkie meble, ale kopanie przy siedzeniu czy mętolenie/podnoszenie czegoś pozostało. Co do odrabiania lekcji czy robienia czegoś przy stoliku, to często to robi siedząc na piłce. A co za poduszka rehabitacyjna? gdzie ją można dotać?
                  • joanka05 Re: Pomocy -ruchliwość 20.03.11, 15:33
                    można ją kupić w sklepach rehabilitacyjnych - takie okrągłe gumowe dmuchane kólko na którym można siedzieć (można czymś przykryć, albo uszyć powłoczkę). Bardzo dobra też na kręgosłup
    • sitanka Re: Pomocy -ruchliwość 20.03.11, 17:09
      nie wiem, czy na temat, i czy pomoże, ale sprzedam patent 'autorstwa' mojego syna, który sam rozwiązał sobie problem przeciążenia ;)

      zawinąć się ciasno w koc i turlać, bujać, przewalać po podłodze ;)

      robił tak od baaardzo dawna (czyli zaczął mając jakies 2-3 lata), a dopiero terapeutka SI uświadomiła mi, że to jest doskonała stymulacja i w chwilach zmęczenia/przeciążenia/przebodźcowania(np. po przedszkolu,szkole) właśnie TAK powinien robić

      Mój ma teraz 10 lat i nadal zdarza mu się korzystać z tej formy 'odreagowania'.
      Do mniej więcej 5 lat był po prostu nie do opanowania, a na dodatek im bardziej zmęczony, przebodźcowany, tym bardziej ruchliwy i nakręcony. Pomogła terapia SI (prawie 4 lata), pomógł też trochę sam upływ czasu i "dorastanie" ;)
      Masaże uciskowe stawów (zwłaszcza rąk) też nas ratują - w autobusach, poczekalniach i...kościele :D



      • lidqa Re: Pomocy -ruchliwość 20.03.11, 20:33
        Na szkoleniu się dowiedzialam ze najlepiej działa zawijanie w folię bąbelkową :) Ale patent z kocykiem tez jest fajny. Ja się na moje dziecko kładę. Albo bardzo mocno tulę przy oglądaniu bajki. Obie te formy wydają się dziwne ale obojgu nam to pomaga na stres :)
      • yula Re: Pomocy -ruchliwość 20.03.11, 21:09
        a są gdzieś opisane te masaże rąk? Bo to co robimy to robimy bardziej na czuja opierając sie na wskazówkach dawnego terapeuty. Obecnie synem nie zajmuje nikt kto by sie znał na masażach :/
        A co do zawijania w koc to długo było praktykowane też :) Może muszę do tego wrócić jak znajdę koc zdolny wytrzymać szarpanie z prawie 30 kg w środku, muszę poszukać :P Chyba w chwilach nakręcenia muszę spróbować to zastosować, może pomoże mu sie trochę wyciszyć. Jak był mały to było dużo bujania, kołysania właśnie zawijania w koce i turlania itp. Teraz dużo mniej z powodu rozmiarów, więc sam sie dostymulowuje.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka