27.04.11, 22:25
mlody ostatnio dostal diagnoze AD(H)D, H bardziej w glowie niz na zewnatrz, ale pewne oznaki wykazuje ponoc ;) Z koncentracja jednak jest nieciekawie. W szkole coraz szybsze tempo i wiecej materialu, pilnuje, zeby nie mial zaleglosci, ale coraz wiecej pracy i nerwow nas to wszystko kosztuje, a ostatnio w ogole coraz czesciej mam wrazenie, ze moje dziecko obecje est tylko cialem. Coraz treudniej sie z nim dogadac, co dla mnie jest o tyle bolesne, ze w zasadzie rozumiemy sie bez slow, wiec ostatnie tygodnie i miesiace coraz bardziej daja nam w dupsko. Do tegoczasu coraz mniej na siedzenie nad lekcjami, bo nie mam serca robic tego kosztem zabaw na podworku, do ktorych mlodego i tak trzeba prawie zmuszac. Probemy widzimy wszedzie, zarowno my w domu, jak i obie nauczycielki w szkole:( stad tez decyzja, ze za 3 tygodnie, po wiosennych wakacjach chcemy sprobowac wprowadzic leki. Psychiatra zaproponowala Concerte, na ktora ponoc najwiecej dzieci dobrze reaguje i nie ma skutkow ubocznych. Na poczatek tak czy siak dostanie minimalna dawke, prawdopodobnie w polaczeniu z melatonina, bo z zasypianiem mlody ma coraz wieksze problemy. Na poczatek zostanie zbadany, zmierzony, zwarzony, zapisane cisnienie i puls, co tydzien bedziemy sie konsultowac z psychiatra telefonicznie, po miesiacu ponowne badanie i w zaleznosci od reakcji mlodego po pol roku psychiatre bedzie odwiedzac rzadziej. Dla mnie leki to ostatecznosc i przyznaje, ze w tej chwili innego wyjscia nie widze:( Co nie znaczy, ze sie nie boje:( Dlatego chcialabym poznac wasze opinie. Jesli macie doswiadczenia z Concerta, mozecie napisac, jak reagowaly/reaguja wasze dzieciaki? Jakie dostaja dawki (prosilabym o wiek i przyblizona wage, jesli mozna), jak z utrzymaniem wagi, apetytem, poprawa koncentracji? Reakcja na bodzce? (nadwrazliwosci sensoryczne) Co ze spaniem i zasypianiem? Jak sie ma stosowanie Concerty do diety bezmlecznej (zawiera jakis zwiazek laktozy?) ? No coz, pytan mnostwo, co chyba jest zrozumiale:) Bede bardzo wdzieczna za kazda odpowiedz.
Obserwuj wątek
    • roseanne Re: Concerta 27.04.11, 22:50
      corka moja wspaniala, majaca potworne klopoty z koncentracja dostala zarowno diagnoze ADD jak i recepte na Concerte w okolicach 9 urodzin
      brala leki przez gora dwa miesiace - owszem, koncentrowala sie, prawie do stanu katatonicznego
      przestala jesc, przestala spac
      po przeczytaniu kilku madrych ksiazek przestawilismy sie na terapie zajeciowa i behawioralna - system nagrod, pilnowanie, itd itp
      masa karteczek wszedzie, notatki lacznie z pisaniem na rekach - bardziej pomocne niz pastylki
      ale kazde dziecko reaguje inaczej, moze twoja latorosl nie bedzie tak samo reagowal. znam kilka przypadkow, gdzie nie bylo az tak silnych objawow ubocznych

      dziecie a raczej w pol dorosla nastolatka mleko pija litrami wiec tu nie pomoge
      dawki nie pamietam niestety juz ale byla w dolnej granicy dopuszczalnej dawki
    • nieszki Re: Concerta 27.04.11, 22:51
      Niestety u nas concerta dała efekt odwrotny, nakręcenie razy dwa, po sufitach latał. Nie może brać i tyle. Jedynie medikinet został, który działa bardzo dobrze na koncentracje. Ale nie każdy tak ma jak moje dziecko.
    • marika012 Re: Concerta 27.04.11, 22:54
      Nie odpowiem na żadne z Twoich pytań ale łączę się w bólu. Mój ma ZA z objawami ADHD. W szkole jest w miarę OK ale tylko dzięki temu że pani wspomagająca cały czas przypomina młodemu co ma robić. Mimo to tempo pracy bardzo wolne bo koncentracja na zadaniu ciągle się rwie. Myślałam że damy radę bez leków ale ja już mam dość. Odrabianie lekcji plus kończenie tego co w szkole nie zdążył ciągnie się w nieskończoność. Nie mam czasu dla siebie ani dla młodszego dziecka. Jak Biofeedback, który młody ma od niedawna nie pomoże (a w sumie na cuda nie liczę) to od września (czyli 3 klasy) idziemy po leki. Rozmawiałam wstępnie z lekarzem i proponuje concertę.
      • journalist Re: Concerta 27.04.11, 23:08
        Concerta dziala 12 godzin i niestety w kazdym niemal przypadku mi znanym uposledza sen. Ze wzgledu na podobne problemy co Twojego syna, postanowilam wprowadzic krotsza wersje concerty (8 - godzinna, ze wzgledu na sen wlasnie), a mianowicie medikinet. Nie wiem, na co liczylam, moze na to, ze dzieciak zacznie zbierac do kupy ten chaos, ale sie przeliczylam niestety. Zadzialalo tak jak u jednej z mam juz tu piszacych: dzieciak dostal nakretki, bez przerwy mowil, jakby organizm doladowal amfetamina (bo amfetaminopodobne ma to dzialanie, jak poinformowala mnie mila pani w aptece). Nie bylo skupienia, lecz nadmiar energii, i tak juz wielkiej, zaburzenia laknienia, etc. Syn dopiero co skonczyl 11 lat, jest wysoki - 150 cm i wazy 56 kg. Dostal 10 mg dawke. I absolutnej po niej szajby :( Co nie znaczy ze tak bedzie w Twoim przypadku, zawsze warto sprobowac. j.
        • tijgertje Re: Concerta 28.04.11, 17:31
          Journalist, moze dawka za mala? poprosilam w aptece o ulotke do Concerty, 11 stron! Strach sie bac;) Najmniejsze dostepne na naszym rynku tabletki dla dzieci od 6 lat to 18mg. Psychiatra nam mowila, ze 1-3 miesiace moze potrwac, zanim organizm sie przyzwyczai do leku i ustalenie odpowiedniej dawki, bo zbyt wysoka, lub zbyt niska dawka moze dzialac zupelnie odwrotnie do zamierzonego celu.
          bede studiowac wszystko jeszcze wieczorem. Na jutrzejsza walke z pediatra sie szykuje;) Wojne z nia juz mialam prawie na noze, mam nadzieje,z e nie zapomniala, bo w koncu sie okazalo, ze to ja mialam racje;) Juz widze jej mine, jak wyjade z badaniami kontrolnymi, hehe;)
    • mruwa9 Re: Concerta 27.04.11, 23:12
      Moj pierworodny chodzil do szkoly , w ktorej chyba wszyscy uczniowie, poza moim dzieckiem, brali Concerte, rodzice bardzo sobie chwalili, ze wreszcie zycie rodziny staje na nogi, bo wczesniej stalo na glowie, ze np. pominiecie jednej dawki od razu widac po zmianie zachowania dziecka. My sie nie zdecydowalismy, bo moje dziecko , po pierwsze, nie potrafilo polknac duzych kasulek czy tabletek, czy jaka to byla postac. A poza tym mlody byl niejadkiem i istnialo ryzyko, ze apetyt jeszcze bardziej sie popsuje. Do tego to wszystko, o czym piszesz, wazenie, mierzenie, kontrola cisnienia tetniczego krwi (jak to sie ma do opinii lekarza, ze niby nie ma dzialan niepozadanych? To po co ta cala szopka z wazeniem i kontrola cisnienia?), do tego diagnoza zespol Tourette'a i ryzyko, ze leki zwieksza intensywnosc tikow, do tego czeste dzialanie niepozadane- uczucie suchosci w jamie ustnej, a coz a tym stoi - np, zwiekszone ryzyko prochnicy i zapalen sluzowki jamy ustnej). Duzo tego, wiec my sie nie zdecydowalismy, ale mysle , ze trzeba samemu, indywidualnie oszacowac, oczywiscie we wspolpracy z lekarzem, czy korzysci ze stosowania leku przewyzsza ryzyko dzialan niepozadanych. Jesli tak, to moze warto sprobowac?U nas ten bilans wydawal sie rownowazyc (zyski i straty), wiec ocenilismy, ze koszty terapii (farmakoterapii) , mam na mysli glownie zdrowotne, nie finansowe, beda niewspolmiernie wysokie w stosunku do spodziewanych korzysci. U nas sie udalo bez lekow, ale u Was te ciezary moga sie rozkladac inaczej?..
      • marika012 Re: Concerta 28.04.11, 08:41
        Piszesz o wielkich kapsułkach. Można to rozgryźć czy rozpuścić? Bo jak nie to u nas po ptakach. Młody nie łyknie nawet maleńkiej tableteczki rutinoscorbinu.
        • mruwa9 Re: Concerta 28.04.11, 17:21
          to sa duze , podluzne tabletki, od 12 do 15mm dlugosci. Nie wolno ich rozgryzac, kruszyc ani dzielic, musza byc polykane w calosci.
          • marika012 Re: Concerta 28.04.11, 20:47
            Buuuu.... no to mnie załamałaś. A tak liczyłam, że farmakologią rozwiążemy część naszych problemów. :(
            Idę się utopić ;)
          • legenda3 Re: Concerta 28.04.11, 22:40
            mruwa9 napisała:

            > Nie wolno ich rozgryzac
            > , kruszyc ani dzielic, musza byc polykane w calosci.

            Wiesz może dlaczego?
            • roseanne dlaczego nie wolno rozdrabniac pastylki 28.04.11, 22:47
              dlatego ze jest to lek powolnego uwalniania dawki - kolejne warstwy rozpuszczajac sie w zoladku daja nowego "kopa"
              moze pomoc podanie pastylki w przecierem jablkowym - troszke zmieni strukture zewnetrzna leku, ale nie uwolni wszystkiego na raz - tak podaja w szkole specjalnej dla autystow i dzieci z ciezkimi zaburzeniami, gdzie mam teraz praktyke z pediatrii
              • legenda3 Re: dlaczego nie wolno rozdrabniac pastylki 28.04.11, 23:08
                Patrząc na doświadczenia Tijgertie z synem, zastanawiam się czy mojego też nie czeka wsparcie farmakologiczne. Nadpobudliwość i kiepska koncentracja zwłaszcza w środowisku pełnym bodźców to nasze największe upiory. Póki młody jest w przedszkolu to nie jest wielki problem, ale w szkole napewno będzie. Nigdy nie połknął tabletki w całości, wszystko musi byc dokładnie pogryzione nawet największe ohydztwa.
                • roggalique Re: dlaczego nie wolno rozdrabniac pastylki 28.04.11, 23:12
                  legenda3 napisała:

                  > Nadpobudliwość i kiepska koncentracja zwłaszcza
                  > w środowisku pełnym bodźców to nasze największe upiory.

                  To też może być sensoryka. Jak kojarzę, korzystacie z jakichś terapii w tym zakresie, a z wiekiem trochę tego typu problemy się tak czy owak zmniejszają (o ile nie są to ciężkie zaburzenia).

                  r.
                  • legenda3 Re: dlaczego nie wolno rozdrabniac pastylki 28.04.11, 23:33
                    Tak, terapia SI prowadzona od 3 lat dużo pomogła, ale bardziej na ogólną sprawność, małą i dużą motorykę, koordynację ruchową. Niestety nadwrażliwośc słuchowa ma się dobrze mimo treningów słuchowych a wzrokowo syn jest niedowrażliwy i też ćwiczenia nieszczególnie pomagają.
    • roggalique Re: Concerta 28.04.11, 10:54
      Córka (10 l., waga - hmm, nie wiem, no normalna;) bierze C. od roku (z przerwą w wakacje, zawsze robimy na te dwa miesiące, w wakacje może sobie szaleć, a też przy okazji można zobaczyć, czy nastąpiła jakaś trwalsza poprawa). Dawka 18 mg, ale zastanawiamy się nad zwiększeniem (no bo jednak trochę urosła). Lekarz na razie kazał jeszcze obserwować.

      Efekty concerty - znakomite. Poprawa koncentracji, zmniejszenie autostymulacji, nadruchliwości. Funkcjonowanie ogólne się poprawiło zarówno w domu, jak i w szkole. Po paru tygodniach brania leku zaczęły działać wreszcie lepiej, efektywniej oddziaływania wychowawcze, które od lat "tłukliśmy". Niestety - wiedza i wychowanie to jedno, ale kontrola nad umysłem i ciałem - drugie.

      Na początku brania były problemy z apetytem, ale przypilnowaliśmy, trochę zmuszaliśmy do jedzenia, tłumaczyliśmy, że nie chce się jej jeść od tego leku i to normalne, i po około miesiącu wróciło to do normy. Problemów ze snem żadnych i nigdy, śpi jak zabita po 8-9 godzin. Póki co rośnie też prawidłowo.

      Trzeba kontrolować co jakiś czas morfologię, enzymy wątrobowe itd. Podstawowe badania.

      Także ja mam doświadczenia dobre.

      pozdro
      r.
      • tijgertje Re: Concerta 28.04.11, 17:43
        Dzieki roggalique. Juz sie balam, ze na nikogo dobrze nie dziala;)
        • roggalique Re: Concerta 28.04.11, 22:23
          Cóż, z praktyki klinicznej wiem, że kiedy leki nie działają, to najczęściej nie jest to problem leków, ale błędnej diagnozy... Tudzież oczekiwania pacjenta rozmijają się z ... hmmm.... efektami "definicyjnego" przeznaczenia leku. Concerta nie sprawi, że dziecko stanie się "normalne"/"grzeczne"/"zorganizowane"/"samodzielne" - proszę sobie wybrać. Ona reguluje gospodarkę neuroprzekaźnikową. Może poprawić funkcje układu nerwowego i nic więcej. Niestety, dziecko z zaburzeniami rozwoju wymaga pracy wychowawczej, terapeutycznej. Bez tego żadna farma nic nie poprawi. Jak napisałem w poprzednim poście - podanie leku zwiększyło efektywność naszych oddziaływań wychowawczych - nie zastąpiło ich.
          Od razu dodam, że niestety - porzekadło szewc chodzi bez butów u mnie się sprawdza w 100%. Nie prowadzę rzecz jasna terapii swej córki (staram się ją wychowywać) i choć wiem, że pewnie przydałaby się jej terapia - to nie posyłam. Bo nie mam czasu, forsy, możliwości itd. Na ile potrafimy, tzn. ja i moja żona, to jakoś tam "pracujemy nad nią", z racji wykonywanego zawodu mamy większe wyczulenie na pewne rzeczy, pewnie lepiej (niż rodzic-laik) umiemy różne rzeczy córce objaśnić, stosujemy trochę technik terapeutycznych (co ciekawe, też nie zawsze konsekwentnie:). Sam popełniam wiele błędów, które jako terapeuta wytykam rodzicom:))) Może tyle, że znając fach, tych błędów najbardziej dramatycznych udaje mi się unikać. Ale sytuacja jest daleka od komfortu:/

          pozdrawiam
          r.
          • legenda3 Re: Concerta 28.04.11, 22:39
            Dzięki za to wyznanie ;). Myślałam, że tylko ja mam problemy z konsekwencją względem swojego dzieciaka. I względem innych rzeczy też :/.
            • roggalique Re: Concerta 28.04.11, 23:10
              legenda3 napisała:

              > Dzięki za to wyznanie ;). Myślałam, że tylko ja mam problemy z konsekwencją wzg
              > lędem swojego dzieciaka. I względem innych rzeczy też :/.

              Wychowywanie (a także terapia) dziecka to nie jest składanie długopisów. Wszyscy jesteśmy ludźmi, popełniamy błędy, jesteśmy niedoskonali, ale chodzi o to, by nie zsuwać się po równi pochyłej, być ślepym, zacietrzewionym. By nie fiksować się jak koń z klapkami na oczy. Dotyczy to zarówno rodziców, jak i terapeutów. Trzeba patrzeć długofalowo na życie dziecka i starać się rozumieć sytuację, i znać swoje ograniczenia i ograniczenia dziecka. Strategia "tu i teraz", choć modna w niektórych nurtach terapeutycznych - jest wg mnie do bani. Liczy się jutro, bo to daje kopa do samodoskonalenia. Trzeba inwestować w przyszłość. Dzisiaj spieprzę, dzisiaj się potknę, ale jadę dalej, bo chcę dojechać do konkretnego celu - to dotyczy rodziców i terapeutów (przecież my nie jesteśmy idealni, mamy swoje problemy, ograniczenia, wizje). Cele są różne, choć najciężej jest stanąć twarzą w twarz z kwestią, że szczęście dziecka to niekoniecznie jest to samo co nasze względem niego założenia, oczekiwania, aspiracje.

              Przepraszam, widzę w tym sporo banału, ale tak już myślę:)

              pozdro
              r.
              • legenda3 Re: Concerta 28.04.11, 23:49
                Zgadza się. Ja bym jeszcze dodała, że pewnych ograniczeń dziecka się nie przeskoczy, bo mimo swojego wchlarza zaburzeń, ma jeszcze tak jak inne dzieci pewne zdolności i pięty achillesowe. Ja staram się wykorzystywac te dobre strony i czekać z niektórymi rzeczami aż syn do nich "dorośnie". Przekonałam się, że nie ma sensu powtarzać z mozołem określonych ćwiczeń widząc, że dziecko nie rozumie i/lub nie jest zainteresowane, bo za miesiąc lub parę miesięcy ono pojmie to samo z siebie albo tłumaczenie staje się znacznie efektywniejsze.
                Też staram się oceniać efekty działań na "przyszłość" z myślą, że wiedza przyjęta później nie jest wcale mniej wartościowa. Chociaż, naturalnie, jeśli dziecko ma opóźnienia, chciałoby się rezultaty naszych działań osiągać szybciej.
          • tijgertje Re: Concerta 29.04.11, 08:34
            O, to mnie znowu pocieszyles;) Z konsekwencja nie mam problemu, no, moze z jej nadmiarem;)
            wiesz, ja mysle, ze u nas problemem okazalo sie to, ze z mlodym od malego swietnie sobie radzilam. Dopiero niedawno na rozmowie z nasza opiekunka-psycholozka to ona zwrocila uwage na fakt, ze wklad naszej pracy jest nieadekwatny do efektow. Uznala, ze jesli dziecko przez pol roku uczy sie czytac, poza tym co robi w szkole (co reszcie dzieci zupelnie wystarcza) ja z mlodym CODZIENNIE min. pol godziny czytam w domu. Jak nie czyta, nastepnego dnia musi nadrobic. Oczywiscie nie za jednym posiedzeniem, az taka wredna nie jestem;) Mimo tego dziecko potrafi nadal zapominac nazwy liter. To samo z pisaniem. Powinienes zobaczyc jego miejsce do pracy w szkole;) MA 2 razy wiekszy stolik od pozostalych dzieci, inne maja tylko jedna szyfladke, w ktorej wszystko musza upchnac, mlody ma 3, osobna przegrode na teczke z luznymi pracami, oznaczona duzo przejrzysciej od innych dzieci. Na biurku 2 pojemniki na prace do zrobienia i prace juz wykonane. Obrotowa teczke (cos jak kalendarze na biurko) gdzie widzi tylko jeden symbol pracy do wykonania na dany dzien, a nie jak inne dzieci wszystko na raz na jednej stronie, w dodatku z podzialem na 3 kolumny, gdyz dzieci maja zadania na 3 roznych poziomach w zaleznosci od tego, jak sobie radza. Biurko mlodego stoi w kacie klasy, za niska szafka, zrobione w biuro, ogrodzone wysokim na ok.120cm kartonem. Ma poduszke sensoryczna, taki dmuchany placek, bez tego w ogole nie usiedzialby minuty na miejscu. Do tego mp3 z nagraniami choralu gregorianskiego i plyt z nagraniami zgodnymi z czestotliwoscia fal mozgowych, poprawiajacych koncentracje i dobrze izolujace sluchawki. Przed nosem na zawieszone swoje zdjecia z koniem w czasie pracy;) Z opisem krokow do wykonania samodzielnej pracy, cos w rodzaju piktogramow, tyle, ze jego "stokrotka" duzo lepiej go motywuje;) Zamiast malego piornika ma maly pojemnik na sztucce, gdzie wszystko wida na pierwszy rzut oka. Szuflady opisane, kazdy drobiazg ma swoje miejsce. Ma jeszcze portfelik, w tej chwili z 4 "monetami", ktorymi placi pani za wyjscia do toalety. Od 8.45 do 12.15 mu wystarcza (zaczynal od 5), wczesniej chodzil co chwile, znikal na pol godziny, albo szedl i zapominal po co i minute pozniej musial isc znowu;) Faktycznie ma zaburzenia SI, ale zrobilismy wszystko,z eby ograniczyc ilosc bodzcow. Wczesniej w szkole byl problem, w domu nie. w tym roku jednak w domu rowniez mimo stalych rytualow, stalego miejsca itp. ma coraz wieksze problemy. U psychoatry w sumie w lekkim szoku bylam, bo mlody zawsze byl rozkojarzony, ale ze nauczylismy sie z tym zyc, przestalismy widziec problem. Normalne jednak nie jest to, ze mlody "zapomina" o stojacej przed nim kanapce, jak juz ugryzie, to musze mu 5 razy przypomniec, ze ma tego kesa pogryzc i polknac;) sama bylam podobna, tyle, ze mlodego wychowuje inaczej niz rodzice mnie, wiem, ze wrzaskiem i tak nic nie wskoram, bo on rzeczywscie zapomina gryzc i polykac:/ Zaburzenia SI i diagnoza autyzmu utrudniaja wszystko o tyle, ze wiele problemow sie zazebia i latwo zwalic cos na juz istniejaca diagnoze. tyle,z e ja nie chce byc wiecznie zrzedzaca mama, nie chce siedziec calymi dniami z mlodym nad rzeczami, ktore jego rowiesnicy bez problemu koncza w szkole. Nie chce zrobic z niego robota do nauki, ale w tej chwili nie mamy innego wyjscia. Ostatnio dziecko w ogole mi sie zgubilo, jest coraz bardziej nieobecny , w ogole nie ogarnia tego, co sie w szkole dzieje i nawet jak przy nim siedze nad jakims zadaniem, to widze, ze blyskawicznie sie meczy, potrzebuje coraz wiecej przerw, a w szkole coraz wiecej pracy. Jego pani wczoraj stwierdzila, ze klasa w roznym tempie idzie do przodu, Kasper sie coraz szybciej cofa. W tej chwili juz prawie nie robi postepow. Bardzo przezywa rozne wydarzenia, ale uznalismy,z e musimy sprobowac z lekami, bo zwalajac ciagle wszystko to na mikolajki, to na swieta, to na urodziny czy wakacje w zaden sposob dziecku nie pomagamy, a on, zamiast nabierac pewnosci siebie coraz bardziej sie zamyka i trace z nim doskonaly dotychczas kontakt. Jesli ja nie jestem w stanie do niego dotrzec, to juz nikomu sie nie uda:( Pierwszy raz w zciu mam wrazenie, ze dziecko, ktore bylo niemal moim sobowtorem staje sie mi obce. Na to w zyciu nie pozwole. Zaraz jedziemy do pediatry, w za kilka dni na wakacje, a zaraz po powrocie do okulisty, wykluczyc problemy ze wzrokiem. Ech... W diagnoze nie watpie i mam nadzieje,z e leki faktycznie zadzialaja. Od mlodego wiem, ze jego kolega ma ADHD i bierze leki, ale nie udalo mi sie jeszcze jego mamy dopasc, zeby dowiedziec sie co i jak. Roznica w zachowanniu chlopaka jednak teraz i rok temu jest kolosalna, w koncu sie z potwora niemal strasznie fajny dzieciak zrobil. Mam nadzieje, ze i u mlodego leki sie sprawdza, bo wiecej niz juz robimy zrobic nie mozemy. Dziecko musi tez spac:/
          • yula Re: Concerta 29.04.11, 09:37
            No na temat oczekiwań, to jeszcze wypadało by lekarz powiedział jakie trzeba mieć oczekiwania :/ Jestem zła na siebie że zaufałam lekarzowi i dawałam dziecku leki (Depakinę a potem Etopro) mimo że nie miałam nic dobrego z tego nie wyszło, nie wiem co chciał lekarz który to przepisywał, nie podzielił sie tym z głupimi rodzicami. A syn po Depakinie chodził po ścianach, a po etopro zrobił sie zombi, mam nadzieje że nie zrobiłam mu trwałej krzywdy. Po odstawieniu wróciła ciekawość świata, ale nadal większe problemy z kumaniem tego co do niego sie mówi niż przed lekami. Na razie nie podaje żadnej farmakologii, a jak następnym razem będą proponować to będzie mnie do tego musiało przekonać co najmniej 2 niezależnych lekarzy. Nie odrzucam całkiem, bo widzę że syn ma duże problemy z koncentracją ale po tych doświadczeniach po prostu się boję.
            • legenda3 Re: Concerta 29.04.11, 18:08
              To smutne, co piszesz Yula. A na jakiej podstawie lekarz zapisał depakine? Złe eeg czy miał taką fantazję :/ ?
              • czarna_ida Re: Concerta 29.04.11, 20:14
                a ja myśle ze to co opisujecie to po prostu ''autyzm'' . Moje dziecko jak trzeba z nim usiąsc do pracy nad pisanem czy rysowaniem, to jest gehenna.. Nie wychodzi, wkurzony jak nie wiem, ja zresztą tez..On głuchnie..
                I jesli rysuje przy okazji innych rzeczy robi to idealnie.. Tak jakby od niechcenia..
                Nie wiem jak bedzie w szkole.. Spanie na razie jest ok, ale gdybym ni pozwolila to nie spalby wcale , albo bardzo pozno szedłby spac..
                Ale tak samo jak leki na uspokojenie, tez działaja roznie na osoby jednych uspokajaja innych pobudzaja..
                • tijgertje Re: Concerta 29.04.11, 20:39
                  Autyzm, zaburzenia SI i ADHD w niektorych obszarach sie zazebiaja, objawy sa podobne, tylko zrodlo maja inne. Ja sie ostantio wkurzylam, bo mozna bylo dziecku pomoc inaczej. Co innego, jesli dziecko nie chce wspolpracowac, bo ma takie widzimisie, co innego, jesli sie stara z calych sil i mu nie wychodzi. W naszym wypadku nieraz slyszalam "autysci tak maja" ale widze roznice u siebie i mlodego. Jego mecza nawet ukochane tematy. Nie mam najmniejszych watpliwosci, ze to nie tylko autyzm.
                • yula Re: Concerta 29.04.11, 22:22
                  U nas też to nie tylko autyzm, syn od początku był obserwowany z kierunku ADHD, ZA dostał bo jednak potrafił sie skupić na rzeczach które go interesują no i plus inne objawy ZA. Ale z tego co czytałam a ADHD to też potrafią sie skupić na ulubionych tematach, ale natomiast na tym co trzeba za żadne skarby i u nas coś w ten deseń, a przynajmniej bardzo ciężko :/ On sie stara, bo wie że czeka nagroda, ale rozprasza go przysłowiowa mucha lub własne myśli które nie potrafią trzymać sie tematu.
                  Cały czas mam nadzieje że uda sie opanować to bez leków, ale jest piekielnie ciężko.
              • yula Re: Concerta 29.04.11, 22:26
                Nie raczył wyjaśnić dlaczego to przypisał, sam stwierdził że padaczki syn nie ma. EEG może nie idealne. Psychiatra mówiła że te leki czasem podaje sie też w celu wyrównywania huśtawek nastroju oraz na rozwój mowy czy wyciszenie. Ale co miał na myśli lekarz przypisujący nie wiem.
                • legenda3 Re: Concerta 29.04.11, 23:24
                  Czytam z zainteresowaniem wasze wypowiedzi, bo mój syn też ma duży komponent ADHD, ale nie chce mi się na razie diagnozowac go pod tym kątem. Zresztą gdyby nie wyraźnie zaburzona mowa to więcej jest cech ADHD niz autystycznych. I problemy są takie jak opisujecie, tylko że syn ma niecałe 6 lat. Miałam nadzieję, ze z wiekiem trochę się uspokoi, ale z waszych wypowiedzi wynika, że niekoniecznie. Moj syn tez ma zaburzone eeg, ale bez napadów. Jego neurolog jednak jest zdania, że leki w ostateczności, właśnie w sytuacji jak będą problemy z koncentracją w szkole.
                • roggalique Re: Concerta 30.04.11, 11:08
                  yula napisała:

                  > Nie raczył wyjaśnić dlaczego to przypisał, sam stwierdził że padaczki syn nie m
                  > a. EEG może nie idealne. Psychiatra mówiła że te leki czasem podaje sie też w c
                  > elu wyrównywania huśtawek nastroju oraz na rozwój mowy czy wyciszenie. Ale co m
                  > iał na myśli lekarz przypisujący nie wiem.

                  Leki p/padaczkowe stosuje się także w leczeniu choroby afektywnej dwubiegunowej.

                  pozdro
                  r.
                  • jan.kran Re: Concerta 30.04.11, 11:41
                    Zgadza sie. Oraz w stanach lekowych.
                  • yula Re: Concerta 30.04.11, 21:02
                    > Leki p/padaczkowe stosuje się także w leczeniu choroby afektywnej dwubiegunowej
                    Tak, między innymi o to chodziło z tym wyrównywaniem nastroju, ale syn tego też nie ma. A pod wpływem leków właśnie huśtawki sie nasiliły :/
    • tijgertje Re: Concerta 20.05.11, 22:11
      Klamka zapadla. Dzisiaj rano spedzilismy znowu godzine u psychiatry. Mlodego zwazyla i zmierzyla, 124cm i 28,5kg. Puls i cisnienie idealne. Dostal concerte 18mg i pol tabletki melatoniny 5mg wieczorem. Z zasypianiem ostatnio istne cyrki mamy, wiec wole nie eksperymentowac bez melatoniny. Jutro rano zaczynamy. Chyba wszyscy majacy do czynienia z mlodym maja nadzieje, ze leki zadzialaja. W szkole doszlo do tego, ze urwis nie robi absolutnie nic i zamiast po poludniu skupic sie na fajnych rzeczach, musze z nim prawie wojne prowadzic i nadrabiac wszystkie zaleglosci. Od wczoraj siedze rano 45 minut, zeby choc czsesc zadan zroil w szkole i nie musial siedziec nad nimi w wolnym czasie po poludniu. Z tygodnia na tydzien maja wieksze porcje materialu, pisania, czytania, liczenia, a on z mozliwociami ogarniecia wszystkiego zatrzymal sie gdzies na listopadzie:/ Motywacji zero, teraz sobie ubzdural, ze skoro i tak mu nic nie wychodzi, to nie bedzie sie wysilac, jak nie bedzie wyrabiac, to mu kaza wrocic do grupy przedszkolnej;) Nie dzialaja ani kary, ani nagrody, robi wrazenie, jakby zupelnie nic go nie ruszalo. Prawda jest taka, ze jednak sie przejmuje, ale jego samoocena leci w dol na leb na szyje:/ W tym tygodniu do sierpnia zawiesialam wszystkie moje zajecia, odwolalam planowany w lipcu krotki kurs, odmeldowalam sie w orkiestrach, bo jednak za duzo tego wszystkiego sie naskladalo, a ja tez nie potrafie robic kilku rzeczy na raz:/ Trzymajcie kciuki, bo jak lek nie zadziala jak nalezy, to nie wiem, co czeka tego mojego urwisa po wakacjach:( Dawka ponoc jak na jego wzrost i wage jest ledwo ledwo, po cotygodniowych konsultacjach telefonicznych za niecale 4 tygodnie mamy sie znowu zglosic z mlodym i zobaczymy. Jesli nie ruszy w szkole z kopyta do przodu, to dostanie jeszcze dodatkowa terapie, zeby popracowac nad jego samoocena i motywacja. Znajoma pani z apteki troche mnie pocieszyla, nasze dzieciaki chodza w tym czasie na plywanie, wiec zna nasza sytuacje. Stwierdzila, ze wiekszosc rodzicow, ktorch dzieci dostaja concerte jest zachwycona, dzieciaki dobrze ja toleruja i psychiatrzy z naszego osrodka maja dobra opinie, odpoweidnio dobieraja leki i efekty bywaja powalajace. Na razie na az tyle nie licze. Byle jakos do przodu...
      • yula Re: Concerta 20.05.11, 22:50
        Powodzenia i daj znać o efektach. Nie wykluczone że nas też to czeka i zastanawiam sie nad rediagnozą młodego by dopisano tam ADHD lub ADD, bo to też jest ewidentnie, a jak nie ma tego w papierach to nie ma refundacji leków na ADHD :/ A bez refundacji drogie. Już była propozycja, ale na razie jakoś sobie radzimy i na razie mam dość leków psychotropowych :/ W lipcu idziemy do psychiatry i będę rozmawiać.
        • tijgertje Re: Concerta 21.05.11, 11:36
          U nas ubezpieczenie pokrywa czesc Concerty, nawet nie wiem ile. Za 15 tabletek Concerty musialam doplacic ponad 15€. Melatoniny nie refunduja, kolejne 9 € na miesiac. Ile kosztuje pelnoplatna Concerta? u nas jest tyle dobrze, ze mamy szeroka polise ubezpieczeniowa (jest obowiazkowa polisa podstawowa z lista refundacji, kolejne rozszerzone zaleza od ubezpieczyciela i czesto niby nie zwracaja, dopoki sie ktos nie upomni. Zobaczymy. Innego wyjscia i tak w tej chwili nie mamy.
          • yula Re: Concerta 11.05.12, 20:57
            No i doczekałam się, jutro zaczynamy. Na razie dostaliśmy szpitalną (chyba) receptę -różową :) i zapłaciłam niecałe 18 zł.
    • muusia Re: Concerta 01.03.14, 11:17
      Witam,
      na ostatniej konsultacji u terapeutki mojego synka dowiedziałam się, że ma on duży problem z koncentracją i pomimo chęci do nauki nie bardzo mu to wychodzi bo nie może za długo skupić uwagi. Poleciła nam Concerte lub jakiś inny specifik tego typu. Poczytałam trochę i przeraża mnie ta pochodna amfetaminy. Może przesadzam ale obawy mam spore dlatego proszę Was o opinie. Jak Wasze dzieci reagują? Jakieś skutki uboczne?
    • maman77 Re: Concerta 02.04.14, 18:40
      znalazlam ten post przez przypadek choc jest on dosc odlegly. Nie wiem czy podalas synowi concerte LP ale znam ten lek bardzo dobrze i moj syn bral go przez kilka lat po czym nadmiar dopaminy zrobil z niego kompletnego wariata.Ta reakcja nadeszla nie zaraz na poczatku lecz po kilku latach. Lek wywolal autoagresje krzyki i tluczenie rekami bezwiednie.Moj syn wyladowal w szpitalu na obserwacji.Diagnoza syndrom la turette po francusku nie wiem jak po holendresku lub polsku.Mieszkam bardzo dlugo we francji my tutaj walczymy z podawaniem lekow i zastapieniem terapia w duzej mierze ABA czyli jak to ujelas "tresura" Dlatego jestem bardziej za terapia niz zatruwaniem organizmu dzieciom ktore i tak juz sa uszkodzone.Pozdrawiam
      • tijgertje Re: Concerta 02.04.14, 20:03
        Specjalnie odgrzebalas ten watek?
        • maman77 Re: Concerta 02.04.14, 21:02
          Nie mam czasu na grzebanie i to specjalne.Chcialam odszukac kogos kto mi odpowiedzial na poczatku mego postu i tyle. Nie znamy sie i nie mam absolutnie powodu aby cos specjalnie ci wytykac to czysty przypadek.Robisz to co chcesz i jak chcesz. Kazdy ma do tego prawo.
          • tijgertje Re: Concerta 03.04.14, 11:12
            akurat ;)

            Zespol Touretta jest w ulotce jednym z mozliwch skutkow ubocznych Concerty i mam tego pelna swiadomosc. Jak i calej reszty. Czasem jednak trzeba wybrac to, co w danej chwili jest lepsze dla dziecka, a nie to, co nam wie wydaje. Tez jestem za tym, zeby nie faszerowac dzieci chemia, ale w niektorych przypadkach inaczej sie po prostu nie da. Moj syn na Concerte reaguje bardzo dobrze. Sam sie o nia upomina, bo inaczej sam ze soba wytrzymac nie moze, jak to mowi, ma za duzo rekinow w glowie. w ubieglym roku mial koszmarny rok szkolny i w desperacji wprowadzilismy Eye Q, na ktory zareagowal nadspodziewanie dobrze. Jesienia udalo sie zmniejszyc dawke Concerty i znalezc idealny balans miedzy dawkami. Odstawienie sie nie udalo niestety i jak widze, jak dziecko sie bez leku straszliwie meczy, to caly moj strach nie ma znaczenia. zespol Touretta rownie dobrze moze wystapic z Concerta jak i bez Concerty, nie da sie tego przewidziec, ale mlody jest pod stala kontrola psychiatry i pediatry, wiec mamy na niego oko, zeby niczego nie przegapic. Problem jest w tym, ze ma w komplecie mase innych rzeczy, ktore utrudniaja obserwacje, choc jesli cos nagle si pojawia i rownie nagle znika, to raczej trudno winic o to stale tak samo podawany lek.

            • 77kunda Re: Concerta 04.04.14, 13:35
              w ubiegłym roku szkolnym zaczęliśmy leczenie i było ok....potem przerwa wakacje i koszmar w październiku powrót do leków. Na razie neurolog zaleca brać Concertę a i psychiatra tez kazał zostawić. W każdym razie na razie obserwuję więcej pozytywów w leczeniu mojego dziecka niż negatywów

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka