Dodaj do ulubionych

Eryk 4, 5 roku, AS

22.06.11, 09:50
Hej.
Jestem mamą chłopca urodzonego w 25 tyg ciąży. Obecnie synek ma 4,5 roku. Mieszkamy w Warszawie. Dwa tygodnie temu zdiagnozowano u niego Zespół Aspergera. Na tym forum jestem od wczoraj i piszę, bo mam cichą nadzieję, że może pomożecie mi jakoś uporać się z natłokiem pytań który kłębi się w mojej głowie.
Synek oprócz ZA ma obniżoną koordynację ruchową, zaburzenia SI, słabą równowagę, potrzebuje logopedy, ma bardzo niską sprawność grafomotoryczną i duże problemy z adaptacją w przedszkolu.
W tej chwili prywatnie chodzę z dzieckiem do logopedy.
Próbowaliśmy szczęścia na terapii SI w CZD, ale fizycznie jest za mało tych zajęć. Zwłaszcza jak doszły nam nieobecności z powodu chorób (Eryk ma powiększony trzeci migdał). Tam również jesteśmy zapisani na wrzesień na tydzień SI i tydzień terapii zajęciowej. Natomiast kobieta, która robiła Erykowi diagnozę SI kładła nacisk, żeby Eryk miał tą terapię raz, dwa razy w tygodniu u tego samego rehabilitanta. Czyli wypadałoby jednak szukać czegoś prywatnie.
Zapisałam synka również do poradni Krasnal. 15 go tego tygodnia mamy pierwszą wizytę.
Od początku lipca zacznie 2 tygodniową terapię psychomotoryczną.
Korzystamy z 4 godzin w miesiącu zajęć z wczesnego wspomagania rozwoju (logopeda 2 razy psycholog, pedagog)
No i teraz zastanawiam się co robić dalej. Mam ograniczoną ilość nadwyżkowych pieniędzy i na wszystkie potrzebne rodzaje rehabilitacji pieniędzy mi nie starczy. Powinnam coś wybrać.
W tej chwili waham się między SI a terapią grupową organizowaną przez Sotis.
Zastanawiam się też czy można jakoś zwiększyć (odwołać się) ilość godzin przyznanych w ramach wczesnego wspomagania rozwoju (gdy była decyzja nie było jeszcze diagnozy ZA).
Na jakiej terapii koncentrować się w pierwszej kolejności?
No i najważniejsze - czy zmieniać przedszkole na integracyjne? Konsultowałam się z różnymi osobami i opinie są rozbieżne.
Dodam, że Eryk objawy ZA ma mało nasilone. Na tyle jednak, żeby przeszkadzało to w nawiązywaniu relacji z rówieśnikami i funkcjonowaniu w obecnym przedszkolu.
Z góry dziękuję za poświęcony czas i wszystkie odpowiedzi.

Pozdrawiam
Ania
Obserwuj wątek
    • aga_sama Re: Eryk 4, 5 roku, AS 22.06.11, 10:28
      gdzie dokładnie mieszkacie? Bo w niektórych dzielnicach jest problem z miejscami w przedszkolach integracyjnych. Poza tym, żeby dziecko zostało przyjęte nie wystarczy sama diagnoza - musi być jeszcze orzeczenie o specjalnych potrzebach edukacyjnych.
      Jak on funkcjonuje w grupie rówieśniczej? Chcesz mu fundować problemy adaptacyjne po raz kolejny? Jeżeli ma kolegów, nawiązał stosowne do wieku relacje, to ja bym mocno zastanawiała się nad zmianą placówki. Stałam przed podobnych dylematem, mogłam zamienić przedszkole masowe na integracyjne i zostawiliśmy dziecko ze względu na kolegów. Jeżeli chcesz puścić syna za rok do pierwszej klasy (chociaż ze względu na wcześniactwo i ZA możesz go odroczyć) to tym bardziej nie zmieniałabym placówki na 10 m-cy.
      Sotis ma tu na forum średnie opinie. Poszukaj sobie.
      Sprawdź, czy obecne przedszkole może zaspokoić chociaż w części specjalne potrzeby edukacyjne Eryka. Jak będzie miał orzeczenie z Narbutta, to coś bedą musieli Wam zaproponować. To może być np. logopeda i terapia pedagogiczna, a wtedy deficyty z zakresu SI będziesz mogła wyrownać w ramach wczesnego wspomagania rozwoju. Ja mam przyznane więcej godzin - 6 albo 8.
      • annafelczerek Re: Eryk 4, 5 roku, AS 25.06.11, 13:21
        aga_sama napisała:

        > gdzie dokładnie mieszkacie?

        Na Gocławiu przy Zamienieckiej. Najbliższe przedszkole integracyjne to kilka przystanków od nas. Eryk ma zaburzenia równowagi, więc niechętnie jeżdżę z nim autobusem.

        Bo w niektórych dzielnicach jest problem z miejscam
        > i w przedszkolach integracyjnych. Poza tym, żeby dziecko zostało przyjęte nie w
        > ystarczy sama diagnoza - musi być jeszcze orzeczenie o specjalnych potrzebach e
        > dukacyjnych.

        To akurat wydaje PPP. Psycholog przedszkolny na pewno by się tym zajął.

        > Jak on funkcjonuje w grupie rówieśniczej?

        No właśnie tu jest problem. Najbardziej jednak dostajemy po głowie od wychowawczyń (dokładnie jednej). Bardzo wyraźnie sugeruje, że miejsce młodego jest w przedszkolu integracyjnym, "bo trzeba go cały czas pilnować", "lepiej by się czuł w mniejszej grupie dzieci".
        Sam Eryk radzi sobie średnio. Ma ogromną potrzebę kontaktów z rówieśnikami, ale nie radzi sobie w takich relacjach. Jest nachalny, narzuca się innym. Do tego dochodzi dziwne zachowanie, (tylko kilka tematów rozmów, dziwne dźwięki wydawane w niestosownych sytuacjach, nadmierne i dziwaczne ruchy rąk podczas mówienia) i bardzo konwencjonalna w swoich poglądach wychowawczyni, która z byle powodu zwraca uwagę Erykowi. Jako poważne problemy wychowawcze przedstawiała mi takie rzeczy jak wytykanie języka podczas zabawy, śpiewanie do muzyki relaksacyjnej podczas leżakowania, czy wspomniane wcześniej ruchy rąk. Zdarzało się też, że Eryk był przez nią karany, mimo że nie on zainicjował bójkę.

        Chcesz mu fundować problemy adaptacyj
        > ne po raz kolejny?

        Nie chcę. Z wielu przyczyn nie chcę. Ale i tak będę musiała. Od przyszłego roku szkolnego Eryk będzie przeniesiony do innej grupy. W sumie może to i dobrze, bo wychowawcy też będą inni. Tyle, że martwię się że i tam będzie mu ciężko

        Jeżeli ma kolegów, nawiązał stosowne do wieku relacje, to ja
        > bym mocno zastanawiała się nad zmianą placówki.

        My jesteśmy w tym przedszkolu od lutego. Jeszcze się dzieciak do końca nie zaadaptował. Poprawa jest jednak wyraźna.Teraz coraz częściej zdarza się, że Eryk w prawidłowy sposób bawi się z dziećmi w grupie. Rozpoznaje poza przedszkolem niektóre dzieci z jego grupy! :) Wita się z nimi, choć jeszcze nie pamięta imion. Sam deklaruje, że ma w przedszkolu przyjaciół, aczkolwiek nie ufam jego relacjom. Byłam świadkiem jak kilku kolegów przezywało go - Eryk w ogóle nie rozumiał sytuacji, traktował ją jako formę zabawy, a chłopców określał "moi przyjaciele".

        > Sprawdź, czy obecne przedszkole może zaspokoić chociaż w części specjalne potrz
        > eby edukacyjne Eryka.

        hm? Co masz na myśli?

        Jak będzie miał orzeczenie z Narbutta, to coś bedą musiel
        > i Wam zaproponować.

        Na Narbutta coś nam zaproponują, tak?

        To może być np. logopeda i terapia pedagogiczna, a wtedy de
        > ficyty z zakresu SI będziesz mogła wyrownać w ramach wczesnego wspomagania rozw
        > oju. Ja mam przyznane więcej godzin - 6 albo 8.

        No właśnie wyszło, że w opinii z PPP dotyczącej wczesnego wspomagania rozwoju nie ma info ile konkretnie to ma być godzin. Na razie mamy 4 i nie wiem czemu tylko tyle.

        Nad integracyjnym przedszkolem zastanawiam się głównie dlatego, że słyszałam, że na miejscu będzie miał rehabilitację.
        Z drugiej strony pedagog który postawił diagnozę stwierdził, że nasilenie objawów jest bardzo nieznaczne i przedszkole integracyjne nie jest potrzebne. Podobnego zdania byli ludzie z Sotisu.

        Pozdrawiam
        Anka
        • aga_sama Re: Eryk 4, 5 roku, AS 26.06.11, 11:36
          Dobra, po kolei
          Diagnozę Zespołu aspergera musisz mieć na piśmie, musi być podpisana przez neurologa lub psychiatrę.
          Opinie o specjalnych potrzebach edukacyjnych oraz wczesnym wspomaganiu rozwoju dla dzieci ze spektrum autyzmu wydaje jedna poradnia w Warszawie - na Narbutta. Wrzuć sobie nazwę poradni w forumową wyszukiwarkę i sprawdź, co dokładnie ma Ci napisać lekarz, bo w skutek niejasności w jakimś rozporządzeniu są cyrki z wydawaniem tych opinii/ orzeczeń.

          Wczesne wspomaganie rozwoju - na Narbutta zazwyczaj dają dzieciom ze spektrum 8 godzin w m-cu.
          Opinia/ orzeczenie o specjalnych potrzebach edukacyjnych - otwiera drzwi do przedszkola integracyjnego, zazwyczaj też miasto przyznaje takiemu dziecku 8 godzin/ m-c (tadam! za prawie 5 tyś. subwencji miesięcznie) zajęć indywidualnych na terenie placówki.
          Przedszkole integracyjne. Najpierw sprawdź, czy są w tym najbliższym miejsca dla dzieci ze specjalnymi potrzebami eduk. To towar deficytowy. Jeżeli Eryk bardzo źle znosi dojeżdżanie autobusem, to dalsze są bez sensu. Zawsze możesz poprosić psychiatrę, żeby wystawiła opinię, że ze względu na nasilenie zaburzeń autystycznych oraz integracji sensorycznej wskazane jest, aby dziecko uczęszczało do placówki jak najbliżej domu. Nasza lekarka wystawiła nam opinię, że zajęcia SI nie powinny się odbywać o 7:30 :), bo tak akurat pasowało terapeutce, a dziecku już mniej...
          Nie wiem, co napiszą Ci w opinii o specjalnych potrzebach na Narbutta, jeżeli będzie tam sformułowanie, że dziecko potrzebuje asystenta, to ja bym o to walczyła. Jak będzie to w opinii z Narbutta, to składasz w przedszkolu wniosek o zatrudnienie takiej osoby dla Twojego syna. Przedszkole oczywiście odmówi...
          • annafelczerek Re: Eryk 4, 5 roku, AS 27.06.11, 19:04
            aga_sama napisała:

            > Dobra, po kolei
            > Diagnozę Zespołu aspergera musisz mieć na piśmie, musi być podpisana przez neur
            > ologa lub psychiatrę.

            No i tu mamy pierwszy problem. Ja robiłam diagnozę w Instytucie Eriksonowskim w Łodzi. Diagnozę wystawiła mi pani Marta Kwiatkowska, która jest pedagogiem. Więc pewnie w Warszawie ta diagnoza "nie liczy się". Na 14 go lipca, jak pisałam wcześniej, jestem umówiona w Krasnalu, więc może tam powtórzą badania. Jak nie, to jadę do Ciechanowa.

            > Opinie o specjalnych potrzebach edukacyjnych oraz wczesnym wspomaganiu rozwoju
            > dla dzieci ze spektrum autyzmu wydaje jedna poradnia w Warszawie - na Narbutta.

            Dzwoniłam tam. Mówili żebym diagnozę robiła gdzieś indziej. Jak się zjawie u nich z diagnozą wystawią orzeczenie o potrzebie kształcenia specjalnego i może będę u nich mogła zapisać młodego na rehabilitację. Ale w tej chwili nic nie obiecują, będzie coś wiadomo w połowie września.

            > Wczesne wspomaganie rozwoju - na Narbutta zazwyczaj dają dzieciom ze spektrum 8
            > godzin w m-cu.

            Na naszym orzeczeniu o potrzebie WWR nie ma info o ilości godzin. Więc to ile ich realnie jest zależy chyba od placówki w jakiej opinia jest realizowana.

            > Opinia/ orzeczenie o specjalnych potrzebach edukacyjnych - otwiera drzwi do prz
            > edszkola integracyjnego, zazwyczaj też miasto przyznaje takiemu dziecku 8 godzi
            > n/ m-c (tadam! za prawie 5 tyś. subwencji miesięcznie) zajęć indywidualnych na
            > terenie placówki.

            Czyli razem 16 godzin?

            > Przedszkole integracyjne. Najpierw sprawdź, czy są w tym najbliższym miejsca dl
            > a dzieci ze specjalnymi potrzebami eduk. To towar deficytowy.

            A gdzie można to sprawdzić? Na Narbutta obiecali doradzić, ale to dopiero po wakacjach.

            Jeżeli Eryk bardz
            > o źle znosi dojeżdżanie autobusem, to dalsze są bez sensu. Zawsze możesz popros
            > ić psychiatrę, żeby wystawiła opinię, że ze względu na nasilenie zaburzeń autys
            > tycznych oraz integracji sensorycznej wskazane jest, aby dziecko uczęszczało do
            > placówki jak najbliżej domu. Nasza lekarka wystawiła nam opinię, że zajęcia SI
            > nie powinny się odbywać o 7:30 :), bo tak akurat pasowało terapeutce, a dzieck
            > u już mniej...

            Ok. Dzięki za radę.

            > Nie wiem, co napiszą Ci w opinii o specjalnych potrzebach na Narbutta, jeżeli b
            > ędzie tam sformułowanie, że dziecko potrzebuje asystenta, to ja bym o to walczy
            > ła. Jak będzie to w opinii z Narbutta, to składasz w przedszkolu wniosek o zatr
            > udnienie takiej osoby dla Twojego syna. Przedszkole oczywiście odmówi...

            Ech. Asystent... Ja to myślę o tym, żeby teraz porządnie młodego przerehabilitować, tak żeby w szkole radził sobie względnie samodzielnie.

            Anka
            • aga_sama Re: Eryk 4, 5 roku, AS 27.06.11, 19:45
              annafelczerek napisała:

              >
              > No i tu mamy pierwszy problem. Ja robiłam diagnozę w Instytucie Eriksonowskim w
              > Łodzi. Diagnozę wystawiła mi pani Marta Kwiatkowska, która jest pedagogiem. W
              > ięc pewnie w Warszawie ta diagnoza "nie liczy się". Na 14 go lipca, jak pisałam
              > wcześniej, jestem umówiona w Krasnalu, więc może tam powtórzą badania. Jak nie
              > , to jadę do Ciechanowa.

              Na Narbutta nie dostaniesz nic, jeżeli nie pojawisz się z diagnozą od lekarza psychiatry lub neurologa. Jeżeli ta opinia z Instytutu Eriksonowskiego cię przekonuje, to poproś panią o jakiś rozszerzony opis i szukaj prywatnego psychiatry, który da Ci papier. Po co do ciechanowa? W krasnalu to musisz zadzwonic i zapytac, czy w tym dniu będzie diagnoza czy też takie ogólne spotkanie.
              >

              >
              > Dzwoniłam tam. Mówili żebym diagnozę robiła gdzieś indziej. Jak się zjawie u ni
              > ch z diagnozą wystawią orzeczenie o potrzebie kształcenia specjalnego i może bę
              > dę u nich mogła zapisać młodego na rehabilitację. Ale w tej chwili nic nie obie
              > cują, będzie coś wiadomo w połowie września.

              Na Narbutta z tego co wiem jest bardzo mało zajęć dla dzieci w wieku przedszkolnym.

              > > Wczesne wspomaganie rozwoju - na Narbutta zazwyczaj dają dzieciom ze spek
              > trum 8
              > > godzin w m-cu.
              >
              > Na naszym orzeczeniu o potrzebie WWR nie ma info o ilości godzin. Więc to ile i
              > ch realnie jest zależy chyba od placówki w jakiej opinia jest realizowana.

              Wasze orzeczenie nie było wydawane na podstawie diagnozy lekarskiej. Jak będziesz miała rozpoznanie Zespół Aspergera podpisany przez psychiatrę to może się zmieni liczba godzin.
              >
              > > Opinia/ orzeczenie o specjalnych potrzebach edukacyjnych - otwiera drzwi
              > do prz
              > > edszkola integracyjnego, zazwyczaj też miasto przyznaje takiemu dziecku 8
              > godzi
              > > n/ m-c (tadam! za prawie 5 tyś. subwencji miesięcznie) zajęć indywidualny
              > ch na
              > > terenie placówki.
              >
              > Czyli razem 16 godzin?

              Tak.
              >
              > > Przedszkole integracyjne. Najpierw sprawdź, czy są w tym najbliższym miej
              > sca dl
              > > a dzieci ze specjalnymi potrzebami eduk. To towar deficytowy.
              >
              > A gdzie można to sprawdzić? Na Narbutta obiecali doradzić, ale to dopiero po wa
              > kacjach.

              Zadzwonić do przedszkola :) Wątpię, żeby były miejsca, ale próbować możesz.


              > Ech. Asystent... Ja to myślę o tym, żeby teraz porządnie młodego przerehabilito
              > wać, tak żeby w szkole radził sobie względnie samodzielnie.
              >
              Każda z nas o tym marzy. My matki widzimy najczęściej deficyty wynikające z zaburzeń SI czy innych problemów neurologicznych, zwracamy uwagę na problemy z mówieniem. W wielu przypadkach terapia SI przynosi szybkie i wymierne efekty. My nie widzimy wielu problemów w relacjach, bo nas nie ma w przedszkolach, ale warto myśleć nie tylko o rehabilitacji ale również o radzeniu sobie w grupie rówieśniczej. A tu na efekty pracy czasem trzeba czekać dużo dłużej.
              • annafelczerek Re: Eryk 4, 5 roku, AS 27.06.11, 20:33
                Hej.
                >
                > Na Narbutta nie dostaniesz nic, jeżeli nie pojawisz się z diagnozą od lekarza p
                > sychiatry lub neurologa.

                Już wiem :)

                Jeżeli ta opinia z Instytutu Eriksonowskiego cię przek
                > onuje, to poproś panią o jakiś rozszerzony opis i szukaj prywatnego psychiatry,
                > który da Ci papier.

                Przekonuje mnie, ale nie zaszkodzi jeśli ją powtórzymy. Wytyczne dotyczące rehabilitacji i postępowaniem w odniesieniu do dziecka, sprawdzają się jak na razie świetnie. Ale wątpliwości jeszcze trochę mam.
                Prywatny specjalista w Warszawie życzy sobie od 600 do 800 zl za wykonanie takiej diagnozy. To jest 10 godzin zajęć z SI.

                Po co do ciechanowa?

                Tam jest poradnia zajmująca się autyzmem i ZA. Dzwoniłam tam i wszystkiego się dowiadywałam. Czeka się około 2 miesięcy na wizytę. W Warszawie termin oczekiwania na diagnozę w ramach NFZ sięga nawet roku.

                W krasnalu to musisz zadzwonic i zapy
                > tac, czy w tym dniu będzie diagnoza czy też takie ogólne spotkanie.

                Zawsze najpierw jest ogólne spotkanie.

                > Wasze orzeczenie nie było wydawane na podstawie diagnozy lekarskiej.

                Było. Tyle, że nie było info, że jest ZA. Podejrzenia pojawiły się dopiero, gdy Eryk zaczął chodzić do przedszkola. Wcześniej Eryk miał "trudny charakter". W opinii neurologa, będącej podstawą do WWR jest: Zespół Mikrouszkodzeń CUN, hiperrefleksja, zaburzenia koordynacji wzrokowo - ruchowej, dyslalia, obniżona sprawność grafomotoryczna.

                Jak będzie
                > sz miała rozpoznanie Zespół Aspergera podpisany przez psychiatrę to może się zm
                > ieni liczba godzin.

                Mam nadzieję.

                > > Ech. Asystent... Ja to myślę o tym, żeby teraz porządnie młodego przereha
                > bilito
                > > wać, tak żeby w szkole radził sobie względnie samodzielnie.

                > Każda z nas o tym marzy. My matki widzimy najczęściej deficyty wynikające z zab
                > urzeń SI czy innych problemów neurologicznych, zwracamy uwagę na problemy z mów
                > ieniem. W wielu przypadkach terapia SI przynosi szybkie i wymierne efekty. My n
                > ie widzimy wielu problemów w relacjach, bo nas nie ma w przedszkolach, ale wart
                > o myśleć nie tylko o rehabilitacji ale również o radzeniu sobie w grupie rówieś
                > niczej. A tu na efekty pracy czasem trzeba czekać dużo dłużej.

                Asystent pomoże Erykowi w zrozumieniu relacji społecznych??? Jeśli tak, to ja teraz robię za jego asystenta. Szwędam się z synkiem po piaskownicach i na ucho komentuję mu sytuacje w których uczestniczy :)

                Pozdrawiam
                Anka

                • aga_sama Re: Eryk 4, 5 roku, AS 27.06.11, 21:18
                  hmmm
                  To może zadzwoń do pani, która dała Ci taką a nie inną diagnozę i poproś o polecenie psychiatry, który na podstawie jej obserwacji (pani będzie musiała napisać opinię i uzasadnienie podejrzeń) wystawi diagnozę medyczną. Wydasz na taką wizytę 200 zł i masz papier... Bo 600-800 zł kosztuje diagnoza postawiona przez zespół, w skład którego wchodzą psychiatra+psycholog+ często pedagog/ logopeda. 800 zł płacisz za kilka spotkań: najpierw wywiad z rodzicami (kilkugodzinny), potem jedna lub kilka obserwacji dziecka a potem przekazanie diagnozy wraz z wytycznymi. To jest minimum 4-5 godzin.

                  Asystent to czasami najlepsze rozwiązanie dla dzieci ze spektrum. Ty tłumaczysz synkowi przypadkowe interakcje, ale nasze życie składa się z relacji ciągłych, powtarzalnych. Asystent pomaga odnaleźć się właśnie w takich sytuacjach. A Ciebie w przedszkolu nie ma i nie będzie.
                  • annafelczerek Re: Eryk 4, 5 roku, AS 27.06.11, 21:40
                    aga_sama napisała:

                    > hmmm
                    > To może zadzwoń do pani, która dała Ci taką a nie inną diagnozę i poproś o pole
                    > cenie psychiatry, który na podstawie jej obserwacji (pani będzie musiała napisa
                    > ć opinię i uzasadnienie podejrzeń) wystawi diagnozę medyczną. Wydasz na taką wi
                    > zytę 200 zł i masz papier... Bo 600-800 zł kosztuje diagnoza postawiona przez z
                    > espół, w skład którego wchodzą psychiatra+psycholog+ często pedagog/ logopeda.
                    > 800 zł płacisz za kilka spotkań: najpierw wywiad z rodzicami (kilkugodzinny), p
                    > otem jedna lub kilka obserwacji dziecka a potem przekazanie diagnozy wraz z wyt
                    > ycznymi. To jest minimum 4-5 godzin.

                    U nas było wszystkiego 2 godziny - czyli wywiad i obserwacja. Diagnoza na piśmie zajmuje 2 strony A4 (opis jak funkcjonuje dziecko). Na końcu jest diagnoza sensu stricto. Pani która to robiła była przekonana, że dokument będzie wystarczający do wydania orzeczenia o potrzebie kształcenia specjalnego. I pewnie tak jest, ale w Łodzi.
                    Chcę powtórzyć diagnozę w Warszawie lub Ciechanowie... żeby mieć pewność.

                    > Asystent to czasami najlepsze rozwiązanie dla dzieci ze spektrum. Ty tłumaczysz
                    > synkowi przypadkowe interakcje, ale nasze życie składa się z relacji ciągłych,
                    > powtarzalnych. Asystent pomaga odnaleźć się właśnie w takich sytuacjach. A Cie
                    > bie w przedszkolu nie ma i nie będzie.

                    Zobaczymy. Kurcze, jakoś nie mogę pozbyć się przekonania, że problemy synka są przejściowe. Że jak dostanie więcej informacji (w taki sposób, żeby mógł je przyswoić) to sam załapie jak obserwować ludzi, wypracuje sobie zasady postępowania z nimi.

                    Dziękuję za wszystkie informacje
                    Ania
    • polaa27 Re: Eryk 4, 5 roku, AS 22.06.11, 23:40
      Hej, zrywy turnusowe są w ogóle mało skuteczne, a w przypadku sI to już chyba w ogóle. tu liczy się systematyczność przede wszystkim. Może zapisz młodego raz w tygodniu na SI, a resztę ćwiczeń (podpatrzonych na zajęciach) wykonuj sama w domu?

      Aha, jeśli macie orzeczenie o KS lub o WWR to w przedszkolu integracyjnym powinniście dostać dodatkowo do 8 h miesięcznie terapii, np. SI, zajęć z logopedą, etc. Więc moze warto pomyśleć o przedszkolu integracyjnym? Tylko od razu podpowiem, zebyś szukała przedszkoli z grupami dla dzieci z problemami autstycznymi, bo w innych przedszkolach integracyjnych nie wiedzą i nie mają kadry do pracy z naszymi dziećmi.
      • annafelczerek Re: Eryk 4, 5 roku, AS 25.06.11, 13:27
        polaa27 napisała:

        > Hej, zrywy turnusowe są w ogóle mało skuteczne, a w przypadku sI to już chyba w
        > ogóle. tu liczy się systematyczność przede wszystkim.

        Jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma :)

        Może zapisz młodego raz
        > w tygodniu na SI, a resztę ćwiczeń (podpatrzonych na zajęciach) wykonuj sama w
        > domu?

        No właśnie dla mnie to oczywista oczywistość. A tu z moich pierwszych doświadczeń z rehabilitacją w Wawie jakaś chała wynika. Jak na razie siedzę na korytarzu i nie widzę co robi moje dziecko. Jak mam z nim pracować w domu???

        > Aha, jeśli macie orzeczenie o KS lub o WWR to w przedszkolu integracyjnym powin
        > niście dostać dodatkowo do 8 h miesięcznie terapii, np. SI, zajęć z logopedą, e
        > tc. Więc moze warto pomyśleć o przedszkolu integracyjnym? Tylko od razu podpowi
        > em, zebyś szukała przedszkoli z grupami dla dzieci z problemami autstycznymi, b
        > o w innych przedszkolach integracyjnych nie wiedzą i nie mają kadry do pracy z
        > naszymi dziećmi.

        A no właśnie. Czyli te godziny reh w przedszkolu integracyjnym są na WWR. Więc jeśli będę miała je w przedszkolu to nie będę ich realizować gdzieś indziej.

        Pozdrawiam
        Anka
    • szironna Re: Eryk 4, 5 roku, AS 24.06.11, 11:23
      Hej Aniu.
      Ja bym doradzała na pewno terapię SI. Wiem ile dobrego przynosi. Widzę po synku (jego zaburzenia si pięknie się wycofują, zatem obawa o ZA powoli "odchodzi") . Niemniej logopeda też konieczny. Nie możesz tego w ramach dofinansowania do WWR pogodzić w ramach jednej poradni? Ile godzin Ci przyznali?
      Co do przedszkola to tak naprawdę wszystko zależy od podejścia opiekunek, zrozumienia problemu. Jeśli mają dobry program i właściwe podejście, Eryk nie ma potrzeby chodzić do integracyjnego. Niemniej jeśli są problemy - warto rozważyć przepisanie. Jedyny mankament to aklimatyzacja w nowym środowisku na rok, zwłaszcza że potem będzie go kolejna taka czekała w szkole (jeśli nie odroczyć obowiązku szkolnego). Aha- od przyszłego roku przedszkola mają obowiązek wspomagać dzieci z dysfunkcjami.
      Integracyjne placówki mają duży plus - przeszkoloną kadrę. Dlatego warto rozważyć szkołę integracyjną, choć wiem, że w masowych Apsi też sobie doskonale radzą, tyle że wiadomo - wszystko zależy od dziecka.
      Pozdrawiam :)
      • annafelczerek Re: Eryk 4, 5 roku, AS 25.06.11, 13:38
        szironna napisała:

        > Hej Aniu.
        > Ja bym doradzała na pewno terapię SI. Wiem ile dobrego przynosi. Widzę po synku
        > (jego zaburzenia si pięknie się wycofują, zatem obawa o ZA powoli "odchodzi")

        No tak. Tylko wydaje mi się, że u nas zaburzenia SI są mniej nasilone. Poza tym nie zastanawiam się "czy", tylko raczej gdzie prywatnie, gdzie państwowo i gdzie najpierw a gdzie później :).

        > . Niemniej logopeda też konieczny. Nie możesz tego w ramach dofinansowania do W
        > WR pogodzić w ramach jednej poradni? Ile godzin Ci przyznali?

        No właśnie logopedę mamy prywatnie, więc z tego na WWR bym zrezygnowała lub zamieniła na innego specjalistę.

        > Co do przedszkola to tak naprawdę wszystko zależy od podejścia opiekunek, zrozu
        > mienia problemu. Jeśli mają dobry program i właściwe podejście, Eryk nie ma pot
        > rzeby chodzić do integracyjnego. Niemniej jeśli są problemy - warto rozważyć pr
        > zepisanie. Jedyny mankament to aklimatyzacja w nowym środowisku na rok, zwłaszc
        > za że potem będzie go kolejna taka czekała w szkole (jeśli nie odroczyć obowiąz
        > ku szkolnego). Aha- od przyszłego roku przedszkola mają obowiązek wspomagać dzi
        > eci z dysfunkcjami.
        > Integracyjne placówki mają duży plus - przeszkoloną kadrę. Dlatego warto rozważ
        > yć szkołę integracyjną, choć wiem, że w masowych Apsi też sobie doskonale radzą
        > , tyle że wiadomo - wszystko zależy od dziecka.

        Ano właśnie. Poza tym, którego rozwiązania nie wybiorę i tak będziemy musieli aklimatyzować się od nowa. A później przy odraczaniu obowiązku szkolnego jeszcze raz (zmienią się dzieci).

        Pozdrawiam
        Ania
        • szironna Re: Eryk 4, 5 roku, AS 25.06.11, 18:36
          annafelczerek napisała:

          > No tak. Tylko wydaje mi się, że u nas zaburzenia SI są mniej nasilone. Poza tym
          > nie zastanawiam się "czy", tylko raczej gdzie prywatnie, gdzie państwowo i gdz
          > ie najpierw a gdzie później :).

          tylko wiesz - jak zaburzona koordynacja i równowaga, to na pewno terapia potrzebna. poza tym - z tego co wiem, bo zakładam że mogę się mylić - zawsze autyzmowi towarzyszą zaburzenia SI.
          a ta terapeutka którą polecałam? jest z Wawy i podobno jest naprawdę dobra, poza tym jest też terapeutą zintegrowanych treningów słuchowych, które są bardzo skuteczne. tyle że nie wiem ile u niej kosztuje terapia, pewnie drogo, tak jak wszędzie prywatnie :(

          >
          > No właśnie logopedę mamy prywatnie, więc z tego na WWR bym zrezygnowała lub zam
          > ieniła na innego specjalistę.

          wiesz - jeśli masz orzeczenie to warto tak poukładać zajęcia Eryka, by z tego WWR jak najwięcej skorzystać. Masz zajęcia w ramach jednej poradni? mój syn tak i ma mieć dofinansowanie do terapii SI, logopedy i chyba psychologa - chodzi o zajęcia celem poprawy małej motoryki (pisanie, rysowanie).
          >
          > Ano właśnie. Poza tym, którego rozwiązania nie wybiorę i tak będziemy musieli a
          > klimatyzować się od nowa. A później przy odraczaniu obowiązku szkolnego jeszcze
          > raz (zmienią się dzieci).


          z tego co piszesz - chodzi mi o podejście opiekunek - może być trudno w obecnym. zamiast wspomagać Eryka, stoją przeciwko :( przykre. ja bym w takiej sytuacji raczej zmieniała.
          >
          > Pozdrawiam
          > Ania
          ---

          Jedyne, czego mężczyznom zazdroszczę, to - wbrew temu co głosił
          Freud - nie penis, ale zdolność do zasypiania wszędzie, w każdych
          warunkach i na czas dowolny./KG
    • tijgertje Re: Eryk 4, 5 roku, AS 25.06.11, 14:51
      annafelczerek napisała:
      Synek oprócz ZA ma obniżoną koordynację ruchową, zaburzenia SI, słabą równowagę
      > , potrzebuje logopedy, ma bardzo niską sprawność grafomotoryczną

      zaczelabym od dobrego terapeuty SI. Moj mlody wlasnie dzieki terapii SI poprawil motoryke, koordynacje, rownowage. Mimo, ze rok temu nie potrafil prawidlowo utrzymac kredki i w zadnych liniach sie nie miescil (chyba, ze byl to labirynt), po jakis 2 miesiacach SI z zajeciami nastawionymi wlasnie glownie na poprawe grafomotoryki mlody zrobil niewiarygodne wrecz postepy., Teraz jest w czolowce najladniej piszacych dzieci w klasie;)
      koordynacja i rownowaga pozostawia jeszcze duzo do zyczenia, ale w jego przypadku ma to zwiazek wlasnie z zaburzeniami czucia glebokiego i SI jest najlepsza terapia w takim przypadku. Jesli nad tym nie bedziecie pracowac, to zadna rehabilitacja, ktora nie likwiduje podloza problemow nie przyniesie trwalych rezultatow. Mysle,z e naprawde warto zrobic najpierw dobra diagnoze SI , wowczas masz jasny obraz sytuacji i rehabilitant moze sie liczyc z tym, ze dziecko odczuwa bodzce inaczej niz zaklada i odpowiednio do tego dostosowac cwiczenia. Si w dodatku jest baaardzo fajna terapia. moj urwis wczoraj nawet mial powazne watpliwosci, czy nie lepiej jechac na terapie niz na urodziny ulubionego (niemal jedynego) kolegi, wiec o czyms to swiadczy;) A efekty, choc u dzieci z autyzmem moga byc slabsze i tak sa powalajace.

      nie wiem, co zrobilabym z wyborem przedszkola. Z opisu twoj maluch wyglada bardzo podobnie do mojego w jego wieku:) Do dzieci go ciagnelo i ciagnie nadal, ale nie potrafil funkcjonowac w wiekszej grupie. Dlatego, gdybym miala taka mozliwosc, sklanialabym sie raczej w kierunku przedszkola integracyjnego. dla mojego juz 7-latka zajecia w duzej grupie sa nadal zbyt duzym obciazeniem i powoduja przestymulowanie sensoryczne, w rezultacie sajgon w domu. Teraz nadal mam klina, bo mlody chodzi do fantastycznej szkoly, na rowerze czy samochodem gora 5 minut (rowerem szybciej, bo jest skrot miedzy kretymi uliczkami na osiedlu ), Mamy wybor miedzy obecna szkola i laczona grupa 3-4 klasa 26 dzieci, zamiast obecnych 18 (odpowiednik 1-2 w Pl), a szkola specjalna dla dzieci z autyzmem, z klasami 5-8 osob i indywidualnymi, oslonietymi miejscami do pracy, ale min. pol godziny busem z domu w jedna strone. I nadal nie wiem, co zrobimy, choc moj maz wlasciwie juz chyba zdecydowal. Za obecna szkola przemawia fakt, ze mlody ma fantastyczna, zainteresowana tematem nauczycielke, szkola wspolpracuje z nami robiac nawet wyjatki, ktore nie przechodza u innych dzieci (choc nie ma nic za darmo, naprawde wspolpracujemy, a nie stawiamy zadania). Pani nadzorujaca obowiazek szkolny bez problemu daje mlodemu ulgi i zwalnia z czesci zajec w szkole (2, po wakacjach 3 , czyli wszystkie obowiazkowe popoludnia). Mlody cos za to traci, ale przynajmniej daje rade, inaczej nadmiar bodzcow zupelnie go przytlaczal i w domu odreagowywal z nawiazka. Z doswiadczen poprzednich lat moge z pewnoscia stwierdzic, ze wspolpraca ze szkola i nauczycielem to podstawa sukcesu. przez 2 lata mlody mial 2 panie, jedna podobna do tej, ktora opisujesz. chciala go karac za rzeczy, na ktore nie mial wplywu, wynikajace z jego zaburzen. Mialam ochote ja czasem ukatrupic, dyrektorka wie, ze mlody nie ma prawa znalezc sie w jej obecnosci, inaczej zrobie wszystko, zeby ja ze szkoly wywalic. doslownie. Kobieta w ogole nie nadaje sie do dzieci, ktore w jakikolwiek wystaja ponad norme, ze sredniakami dogaduje sie dobrze i chyba tylko dzieki temu jeszcze nie wyleciala.

      uderzylo mnie to, co napisalas w ostatnim poscie. Dziecko ma 4,5 roku, do przedszkola chodzi od kilku miesiecy, a ty juz teraz zakladasz,z e trzeba bedzie mu odroczyc obowiazek szkolny??? Na jakiej podstawie? Rozumiem, ze wczesniaki moga obowiazywac inne zasady i tak wczesnie urodzone dzieci chce sie chronic przed calym zlem swiata, ale mysle, ze nie powinnas niczego zakladac z gory. Dziecko intelektualnie moze wrecz przerastac rowiesnikow, ale rozne zaburzenia na razie uniemozliwiaja mu ujawnienie swoich mozliwosci. Autyzm i zaburzenia SI moga sie bardzo szybko zmieniac i dziecko powinno dostac szanse. moj mlody z inteligencja jest sporo do przodu, choc bez pomocy prawdopodobnie chcieliby go zostawic jeszcze raz w tej samej klasie. Spolecznie i emocjonalnie jest do tylu, ale tego nigdy nie bedzie w stanie do konca nadrobic, a nie umozliwienie mu rozwoju intelektualnego byloby dla niego ogromna krzywda. Nie znam twojego malucha, ale mysle, ze nie powinnas zbyt pochopnie wyciagac zadnych wnioskow. mojego mlodego w wieku 4 lat przedszkolanki nie chcialy puscic do rozpoczynanej u nas w tym wieku szkoly, bo prawie nie mowil. Do obecnej, 3. klasy poszedl warunkowo, bo nie znal liter, do stycznia je mieszal. Teraz ma 7 lat, na szkolnym tescie (standardowy dla calego kraju) mlody z czytania ze zrozumieniem wypadl 2, z zasobu slownictwa 3 lata do przodu. Nikt poza mna i mezem sie takich efektow nie spodziewal:) Dzieci w klasie (o czym dowiadywalam sie od roznbych rodzicow) uwazaly, ze mlody to taki typ, co pewnie bedzie klase powtarzal, bo nic nie umie i sobie nie radzi. my jednak wiemy, ze ma potencjal , potrzebuje jednak wsparcia , zeby autyzm, ADHD i inne zaburzenia nie stanowily nieprzekraczalnej bariery.
      • annafelczerek Re: Eryk 4, 5 roku, AS 25.06.11, 17:46
        tijgertje napisała:

        > annafelczerek napisała:
        > Synek oprócz ZA ma obniżoną koordynację ruchową, zaburzenia SI, słabą równowagę
        > > , potrzebuje logopedy, ma bardzo niską sprawność grafomotoryczną

        Mysle,z e naprawde warto zrobic najpierw dobra diagnoze SI , wowczas masz j
        > asny obraz sytuacji i rehabilitant moze sie liczyc z tym, ze dziecko odczuwa bo
        > dzce inaczej niz zaklada i odpowiednio do tego dostosowac cwiczenia.

        My już jesteśmy po diagnozie i nawet po jednych zajęciach. Nie dostałam do tej pory diagnozy na piśmie. Będę dzwonić w tej sprawie w poniedziałek. Ale ogólnie to jestem z niej średnio zadowolona. Oczywiście wyszły młodemu zaburzenia SI, co miały nie wyjść, skoro ja sama nawet je widzę. Prognozy wynikające wynikające z diagnozy nie są specjalnie optymistyczne. Szacowany czas terapii to 2 lata i pani rehabilitantka nie daje gwarancji, że będą jakieś efekty. Nie bardzo w to wierzę, bo znam swoje dziecko. Dodatkowo dla Eryka nie czas jeszcze na SI usprawniające motoryką małą, za bardzo "leży" u niego ta duża. Nie wiem, możliwe. Fakt jednakże, że bez terapii SI zrobił przez ostatnie 4 miesiące ogromne postępy w rysowaniu, trzymaniu kredki, łyżki.
        Nie jestem też pewna, czy terapia SI wpłynie też na lepszą adaptację synka w przedszkolu. A w tej chwili jest to dla mnie kwestia kluczowa.

        > nie wiem, co zrobilabym z wyborem przedszkola. Z opisu twoj maluch wyglada bard
        > zo podobnie do mojego w jego wieku:) Do dzieci go ciagnelo i ciagnie nadal, ale
        > nie potrafil funkcjonowac w wiekszej grupie. D

        Zaczęłam czytać Twojego bloga i rzeczywiście muszę przyznać, że mam wrażenie jakbym czytała o swoim dziecku :).

        Z doswiadczen poprzednich lat moge z pewnoscia stwierdzic, ze wspolpraca ze szkola i nauczycielem to podstawa sukcesu. przez 2 la
        > ta mlody mial 2 panie, jedna podobna do tej, ktora opisujesz. chciala go karac
        > za rzeczy, na ktore nie mial wplywu, wynikajace z jego zaburzen. Mialam ochote
        > ja czasem ukatrupic, dyrektorka wie, ze mlody nie ma prawa znalezc sie w jej ob
        > ecnosci, inaczej zrobie wszystko, zeby ja ze szkoly wywalic. doslownie. Kobieta
        > w ogole nie nadaje sie do dzieci, ktore w jakikolwiek wystaja ponad norme, ze
        > sredniakami dogaduje sie dobrze i chyba tylko dzieki temu jeszcze nie wyleciala

        No ja jestem bardzo nastawiona na współpracę. Tyle że mi bokiem to wyszło jak na razie. Trafiam dosłownie na "klona" takiej wychowawczyni o której Ty piszesz. Moja nie dość, że postępowała jak wyżej, nie dała sobie nic wytłumaczyć. Twierdziła, że synek jest agresywny bez powodu "ma taki kaprys". Zarzucała mi, że uczę go w domu złych zachowań, etc... Przez prawie 4 miesiące pobytu Rikiego ani razu (dosłownie) nie uzyskałam od niej pozytywnej informacji zwrotnej na temat dziecka. Nie raz się zastanawiam, czy gdybym nie dopytywała się o synka nie byłoby lepiej. A tak to zawsze miała na kogo przerzuć problem.

        > uderzylo mnie to, co napisalas w ostatnim poscie. Dziecko ma 4,5 roku, do przed
        > szkola chodzi od kilku miesiecy, a ty juz teraz zakladasz,z e trzeba bedzie mu
        > odroczyc obowiazek szkolny??? Na jakiej podstawie?

        Eryk urodził się 5 go grudnia (24/25tc) 2006r. Powinien był urodzić się 21 marca 2007. Pomijając problemy ze zdrowiem wynikające ze skrajnego wcześniactwa, on realnie jest młodszy od dzieci ze swojego rocznika. IQ po wstępnej diagnozie wyszło mu 116. Czyli nieźle.
        Zastanawialiśmy się nad możliwością wysłania młodego do szkoły zgodnie z wiekiem metrykalnym, ale na razie nic nie wskazuje na to, że da radę. Eryk intelektualnie funkcjonuje naprawdę niesamowicie - nie raz nas zaskakuje swoją wiedzą czy interpretacją sytuacji... ale to nie wystarczy. Główną przeszkodą są problemy z koncentracją uwagi, oraz sprawność grafomotoryczną.

        >Dzieci w klasie (o czym dowiadywalam sie od roznbych rodzicow) uwazaly, z
        > e mlody to taki typ, co pewnie bedzie klase powtarzal, bo nic nie umie i sobie
        > nie radzi.

        Z Erykiem też tak trochę jest. Ale to ponoć cecha wszystkich dzieci autystycznych. Uczę go czasami czegoś i mam wrażenie, że zawracam kijem rzekę. Żadnych efektów. I nagle w którymś momencie rzeka zaczyna płynąć w drugą stronę sama z siebie. Bez żadnej pomocy, a nawet wykazując w tej czynności sporo inicjatywy :).

        Pozdrawiam
        Anka
        • tijgertje Re: Eryk 4, 5 roku, AS 25.06.11, 18:36
          :)

          Z Erykiem też tak trochę jest. Ale to ponoć cecha wszystkich dzieci autystyczny
          > ch. Uczę go czasami czegoś i mam wrażenie, że zawracam kijem rzekę. Żadnych efe
          > któw. I nagle w którymś momencie rzeka zaczyna płynąć w drugą stronę sama z sie
          > bie. Bez żadnej pomocy, a nawet wykazując w tej czynności sporo inicjatywy :).

          To nie zupelnie tak. Z tego co widze, to dzieci autystyczne wlasciwie nie wypelniaja "srodka". Wpadaja w skrajnosci, jak nie z jednej, to z drugiej strony. czasem robiawrazenie, ze sobie nie radza, innym razem (czasem te same dzieci) robia za "dyrektorow" ktorzy zawsze wiedza lepiej;) Z tym zawracaniem rzeki to tez tylko takie wrazenie. Z mlodym przerabiamy to na porzadku dziennym, ze wszystkim wlasciwie. Na pewno nie jest tak, ze cos "samo przychodzi". wszystko kosztuje mnostwo wysilku, powtarzania tego samego miliony razy bez zadnych efektow. Tylko po to, zeby w ktoryms momencie cos zaskoczylo i dziecko robi wrazenie, jakby nagle samo z siebie cos opanowalo niemal do perfekcji;) Ale wynika to chyba z wrodzonego perfekcjonizmu (nie pokaze ze cos umiem, dopoki nie jestem pewien,z e zrobie to dobrze). Typowe w rozwoju dzieci autystycznych jest skokowe, a nie plynne zdobywanie umiejetnosci.

          jak eryk jest z konca grudnia to chyba faktycznie lepiej go bedzie wyslac do szkoly z dzecmi z kolejnego rocznika, ale tutaj to juz bym trzymala reke na pulsie z psychologiem. Grafomotoryke zapewne nadrobi, z koncentracja moze byc roznie, zalezy, gdzie ma zrodlo, ale z wiekiem na pewno sie poprawi. IQ 116 to nie calkiem niezle, to bardzo dobrze! Mojemu mlodemu tez jakis srednia w tych granicach wyszla, ale testy mial robione jako 4-latek, musimy je powtorzyc niedlugo, bo te, ktore robil byly do 7 lat i robil niektore czesci do konca bez najmniejszego trudu,wiec ograniczyla go tylko forma testu. Do kolejnych musi umiec czytac, co do tej pory uniemozliwialo ich wykonanie. Mysle, ze po wakacjach przycisniemy psychiatre na powtorke i tym razem testy beda wiarygodniejsze.
          sek w tym, ze u dzieci z autyzmem, zwlaszcza tych z wyzsza inteligencja wystepuje tak ogromna rozbieznosc pomiedzy rozwojem umyslowym i spoleczno-emocjonalnym, ze nigdzie tak naprawde nie pasuja. wlasciwie powinny chodzic z dziecmi o 2-3 lata starszymi lub mlodszymi, z pierwszymi bylyby na podobnym poziomie umyslowym, z drugimi na emocjonalnym. My tez mielismy dylemat, czy nie lepiej mlodego dluzej w grupie przedszkolnej zostawic, ale sie nie zgodzilam. Maz i szkola byly w sumie za, ale poparli mnie psychologowie, pracujacy z mlodym. Tak czy siak by odstawal emocjonalnie do tylu, za to jego jezyk i wiadomosci tworzylyby jeszcze wieksza przepasc i w przypadku mojego urwisa w sumie lepszym wyjsciem byloby wyslanie go do szkoly rok wczesniej. Z tym, ze tego w wieku 4 lat nie bylismy w stanie stwierdzic, bo w kazdej dziedzinie byl sporo do tylu;) Teraz jednak, jesli zostanie w obecnej szkole bedzie robic trudniejszy program od przecietnych dzieci. W jego klasie czytanie i pisanie jest na 4 poziomach, najwyzszy w zasadzie jest rok do przodu biorac pod uwage srednia programowa, matematyke beda robic na roznych poziomach wlasnie od przyszlego roku (do tej pory nie bylo dostepnych materialow). System szkoly w zasadzie opiera sie na duzej indywidualizacji nauczania i nie wyklucza przerabiania programu z wyzszych czy nizszych klas z pojedynczych przedmiotow, w wyzszych klasach daje tez mozliwosc samodzielnego studiowania wybranych dziedzin i dziecko ma np mozliwosc uczyc sie astronomii czy dodatkowego jezyka, jesli jest w stanie samodzielnie pracowac. Nad tym ostatnim ostro pracujemy, ale ja to juz we wszystko jestem w stanie uwierzyc;)


          Pozdrawiam,
          imienniczka;)
          • annafelczerek Re: Eryk 4, 5 roku, AS 27.06.11, 19:18

            > To nie zupelnie tak. Z tego co widze, to dzieci autystyczne wlasciwie nie wypel
            > niaja "srodka". Wpadaja w skrajnosci, jak nie z jednej, to z drugiej strony. cz
            > asem robiawrazenie, ze sobie nie radza, innym razem (czasem te same dzieci) rob
            > ia za "dyrektorow" ktorzy zawsze wiedza lepiej;) Z tym zawracaniem rzeki to tez
            > tylko takie wrazenie. Z mlodym przerabiamy to na porzadku dziennym, ze wszystk
            > im wlasciwie. Na pewno nie jest tak, ze cos "samo przychodzi". wszystko kosztuj
            > e mnostwo wysilku, powtarzania tego samego miliony razy bez zadnych efektow.

            Wiem. To miałam na myśli :)
            >
            > jak eryk jest z konca grudnia to chyba faktycznie lepiej go bedzie wyslac do sz
            > koly z dzecmi z kolejnego rocznika, ale tutaj to juz bym trzymala reke na pulsi
            > e z psychologiem.

            Będę trzymać.

            Grafomotoryke zapewne nadrobi, z koncentracja moze byc roznie
            > , zalezy, gdzie ma zrodlo, ale z wiekiem na pewno sie poprawi.

            Chciałabym bardzo, ale jeszcze nam do tego daleko.

            IQ 116 to nie ca
            > lkiem niezle, to bardzo dobrze! Mojemu mlodemu tez jakis srednia w tych granica
            > ch wyszla, ale testy mial robione jako 4-latek, musimy je powtorzyc niedlugo, b
            > o te, ktore robil byly do 7 lat i robil niektore czesci do konca bez najmniejsz
            > ego trudu,wiec ograniczyla go tylko forma testu.

            Eryk miał robione badanie jak miał 3,5 roku. Nie wiem jak wyszłoby teraz. Moje osobiste wrażenie jest takie, że Eryk jest bardzo "nierówny". Normę ma na pewno. Być może nawet sporo więcej, ale tu już obraz zaciemniają różne rzeczy takie jak zaburzenia koncentracji uwagi.

            > sek w tym, ze u dzieci z autyzmem, zwlaszcza tych z wyzsza inteligencja wystepu
            > je tak ogromna rozbieznosc pomiedzy rozwojem umyslowym i spoleczno-emocjonalnym
            > , ze nigdzie tak naprawde nie pasuja. wlasciwie powinny chodzic z dziecmi o 2-3
            > lata starszymi lub mlodszymi, z pierwszymi bylyby na podobnym poziomie umyslow
            > ym, z drugimi na emocjonalnym.

            Ano właśnie.

            > System szkoly w zasadzie opiera sie na duzej indywidualiza
            > cji nauczania i nie wyklucza przerabiania programu z wyzszych czy nizszych klas
            > z pojedynczych przedmiotow, w wyzszych klasach daje tez mozliwosc samodzielneg
            > o studiowania wybranych dziedzin i dziecko ma np mozliwosc uczyc sie astronomii
            > czy dodatkowego jezyka, jesli jest w stanie samodzielnie pracowac. Nad tym ost
            > atnim ostro pracujemy, ale ja to juz we wszystko jestem w stanie uwierzyc;)

            Ale Wy nie mieszkacie w Polsce... Nie wiem jeszcze jak u nas wyglądają szkoły integracyjne, ale obawiam się, że na pewno nie tak.

            > Pozdrawiam,
            > imienniczka;)

            :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka