Dodaj do ulubionych

Kilka pytań odnośnie objawów

31.07.11, 12:17
Witajcie,
podczytuję Was od jakiegoś czasu (na Wcześniakach często dziewczyny wspominają o tym forum), ale wcześniej nie miałam odwagi nic napisać.
Mam problem z synem, jego zachowanie już od dłuższego czasu nas niepokoi - zdecydowałam się na wizytę u psychologa, ale ona dopiero pod koniec sierpnia.
Już jakiś czas temu porównywałam zachowania Michała z opisywanymi przypadkami, ale przerażona odpychałam niepokój, w zasadzie dalej tak robię. Jednak chyba czas się z tym zmierzyć. Chcę Wam opisać zachowania Michała, które mnie niepokoją, może mnie uspokoicie. Na to liczę. Michaś w październiku skończy 2 latka, ma brata bliźniaka. Chłopcy są całkowicie różni, uwielbiają się razem bawić, spędzają ze sobą praktycznie cały czas (i ze mną też), ale na "tle" Jasia widać, jak bardzo zachowania Michałka są "inne".
1. W sytuacjach stresowych mały wybucha płaczem, nie daje się uspokoić, jedyne co go doprowadza do równowagi to mocne, zdecydowane przytulenie - przytula się tak mocno, kurczowo, trwa to długo, czasami sobie popłakuje, ale częściej po prostu się tuli i tylko sobie patrzy. Przytula się wtedy, gdy tata włączy odkurzacz, dziadek będzie kosił trawnik, pojedziemy nad morze i zobaczy wielką wodę, zmęczy się zabawą, do pokoju wejdzie ktoś, kogo nie zna (najczęściej reaguje tak na mężczyzn i "głośne" kobiety);
2. Boi się przestrzeni, morze go paraliżuje, potrzebuje przynajmniej 15 minut na oswojenie się z sytuacją, potem wchodzi do wody i nie chce z niej wyjść, ale np. podczas gdy Jasiek szalał z dziadkiem w pontonie, Michał ostrożnie zerkał znad mojego ramienia a wsadzony do pontona głośno płakał i się wyrywał;
3. Ma ataki histerii, nie wiem wtedy, o co mu chodzi, nie potrafi wskazać przyczyny, zazwyczaj ma ona związek z jedzeniem. Potrawy ma swoje ulubione, nienawidzi pierogów - nie wiem dlaczego - od razu odwraca głowę, mówi NIE, zaciska usta. Histeria mija, ale po tym Michaś jest jakby wycofany, obrażony, często nie reaguje na zaczepki, odwraca wzrok, jakby udawał, że nie widzi.
4. Nie reaguje na ból. Już od małego - mamy za sobą szpitalne przejścia, Michaś jest wcześniakiem, więc nieobce my kłucia i ból, jednak pobranie krwi czy zdarcie kolana nie wywołują wrażenia. Michaś często sam prowokuje szarpaninę, Jasiek z tego korzysta. Lubią razem przewalać się na podłodze, ale gdy dochodzi do konfrontacji to zawsze Michaś jest ofiarą, podkłada się pod nogi, dosłownie sam się prosi o to z uśmiechem na twarzy. Tak, jakby nie rozumiał, że bicie sprawia ból i powinien uciekać.
5. Wyrywanie zabawek, zabieranie przedmiotów to domena Jasia, Michaś na to nie reaguje - lub tylko wtedy, gdy zabierane są samochodziki. Samochodziki to jedna z jego pasji, uwielbia jeździć, wydaje dźwięki,
6. Teraz coś, co mnie najbardziej niepokoi. Rzecz dotyczy umiejętności, tzn. wiecie, pokazywania czegoś, układania, nazywania. Mam dwoje dzieci, więc uwagę muszę dzielić i często przy takiej nauce to Jasiek jest aktywny, on pierwszy pokazuje kotka, nosek, uszko, mówi hau-hau itd, Michaś w tym czasie tylko siedzi i się przypatruje. Nigdy sam z siebie pierwszy nie pokaże,
7. Michaś nie mówi, nie mówi nawet po swojemu, jeśli już to bardzo rzadko. Zna słowa, wiem, że potrafi je wymówić ale tego nie robi bez potrzeby. Dopiero ZAPYTANY spokojnie odpowiada, bezbłędnie pokazuje,
8. Gdy czegoś chce, bierze za rękę i prowadzi do celu, ostatnio non stop męczy tatę o podniesienie go do kontaktu, wtedy włącza i wyłącza światło i potrafi to robić cały dzień, przy proteście zaczyna histeryzować.
9. Jego ulubione zabawy to klocki, układa je maksymalnie skupiony, sorter klocków, autka, książeczki, zabawy w piaskownicy (ale tutaj często wyciera ręce lub jak są brudne, zaczyna je oglądać, tak samo jak się przewróci zaraz ogląda rączki). Tylko nad tym potrafi się skupić, bo...
10. ...Nasza rehabilitacja to istny koszmar, Michaś nie potrafi usiedzieć w miejscu, skupia się jedynie na parę minut, nasza rehabilitantka po godzinie z nim czuje, jakby ciężko pracowała cały tydzień.
11. Nie lubi, gdy ktoś dotyka jego twarzy. Mam to samo, więc myślałam, że ma to po mnie. Teraz nie jestem pewna. Ja mam zdiagnozowane zaburzenia dysocjacyjne somatyczne przez neurologa, to jest związane z wypadkiem drogowym, ale nie wiem, czy takie skłonności są dziedziczne?
12. Z utęsknieniem czekałam na chwilę, gdy chłopcy przestaną się ślinić i nie będą wszystkiego brać do buzi, niestety, ślinią się dalej - ale tylko w zabawie, jak robią coś interesującego, natomiast problem z badaniem przedmiotów buzią jest dalej taki sam jak w niemowlęctwie.
13. Michaś chodzi na palcach, może to mieć związek z problemami ruchowymi, które cały czas rehabilitujemy, ale upomniany staje na nóżkach.
14. Wspomniałam o morzu, jak już wejdzie do wody nie potrafi z niej wyjść, zapamiętale chlapie no i pije wodę z morza, z basenu, upominany robi to po kryjomu.
15. Sytuacja zdarzyła się raz, ale zapamiętam ją do końca życia. Byliśmy na wyjeździe, Michaś miał problemy z zaśnięciem (o tym za chwilę), ciągle się kręcił albo bawił rączkami, ciągle w ruchu, byłam już zdenerwowana trzecią godziną usypiania, w końcu krzyknęłam "Michał, spać!!!" i on leżał bez ruchu. Myślałam, że mnie posłuchał - na to reaguje Jasiek, jak za bardzo bryka wystarczy powiedzieć "kładź się" i od razu to robi. Ale nie, Michaś leżał, bez ruchu, bez słowa, ale miał buzię w podkówkę i tylko po tym się domyśliłam, jak to przeżywa. Spanikowałam, że moje dzieci się boi, jak to możliwe, ta sytuacja wywarła na mnie duże wrażenie. Zaraz wzięłam do go siebie, od razu się przytulił - nigdy w życiu nie czułam się tak potwornie. Gdybym nie spojrzała na niego (leżał odwrócony pleckami) nie wiedziałabym, że leży i bezgłośnie płacze, przeżywa i się boi. Michaś nie potrafi tego sygnalizować.
16. Co do zasypiania, Michaś nie lubi zmian, każdy wyjazd to dla niego mnóstwo radości ale też duży stres, zasypianie przeciąga się do kilku godzin, dopiero zasypia umęczony w moich ramionach. W domu nie ma problemu, mamy swoje stałe rytuały i rzadko się zdarza, że coś je zakłóci.
17. Długo trwało, zanim nauczyłam chłopaków sygnalizowania o tym, że zrobili kupę w pampersa - nocnik na razie nie wchodzi w grę, w ogóle nie łapią tego tematu. Jednak wystarczyło zaniedbać pytania o kupę i dalej nie potrafią pokazać, mam wrażenie, że nie zauważają, mokry pampers nie przeszkadza.
To mniej więcej tyle i tak się rozpisałam, jest jeszcze masa innych spraw, ale te są najbardziej niepokojące.
Acha, ja praktycznie wszystko podciągam pod swoje zachowania, bo też mam lęk wysokości czy lęk przed nowościami (i mój tata ma), w zachowaniu Michasia widzę swoją wierną kopię i tym wszystko usprawiedliwiam a tym samym bagatelizuję. Może robię błąd?

Z góry dziękuję za pomoc.
-----
Justyna & stonki: Jaś (1740 g) i Michaś (1540 g)
31 tc, ur. 17.10.2009 r.
Obserwuj wątek
    • misiekjasiek Re: Kilka pytań odnośnie objawów 31.07.11, 12:33
      Zapomniałam o najważniejszym.
      Mały jest bardzo, aż za bardzo wrażliwy. Pewnie gdybym miała tylko jedno dziecko, nie widziałabym tego tak wyraźnie, myślałabym, że jest "rozpuszczony".
      Mieliśmy psa-szczeniaka tylko na parę tygodni, w dzień wyjazdu pieska do nowych właścicieli Michaś nie chciał odstąpić go na krok, czekał przy drzwiach, nie pozwalał nikomu wyjść. Widział, jak zbieramy rzeczy psa i tata je wynosi, długo płakał i przeżywał. Przez parę dni chodził i szukał psa. Do tej pory zapytany, gdzie jest piesek, leci zobaczyć do kuchni (tam było posłanie psa).

      Z wychodzeniem z domu też jest czasami cyrk, babcia i dziadek (ukochani, uwielbiani, chłopaki za nimi szaleją) muszą wychodzić od nas po kryjomu, w przeciwnym razie jest płacz i histeria. Tak samo jest, gdy tata wychodzi - wystarczy, że zacznie się szykować do wyjścia Michaś od razu jest przy drzwiach i nie da się oszukać.

      Nie wiem, czy to ma jakiś związek, ale jego wrażliwość widać baaardzo w porównaniu z Jaśkiem, jemu wystarczy tylko informacja, że tata zaraz wróci i jest zadowolony, psa nie przeżywał, szybko zapomina o sytuacji podczas gdy Michaś wyraźnie przeżywa i z wieloma sprawami nie może się pogodzić.
      Przepraszam za wyrażenie, ale najbardziej pasuje, Jasiek na tle Michała wychodzi na takiego "nieociosanego chłopa".
      Michaś jest bardzo sprawny, jest leworęczny, wiele rzeczy wykonuje taką dziwną techniką, paluszki zagina w dziwny sposób, ja patrzę na to jak zaczarowana i okazuje się, że moja mama również zwróciła na to uwagę. Wszystko robi dokładnie, skrupulatnie, jego zabawa klockami to istny pokaz, nie wiem, jak to wyjaśnić.

      W poprzednim poście urwało mi wypowiedź odnośnie tego pokazywania, Jasiek zawsze pierwszy wszystko robi a Michaś się przypatruje. Dopiero zapytany reaguje, odpowiada bezbłędnie, zawsze jestem pod wielkim wrażeniem, że on to wszystko po prostu WIE ale nigdy sam pierwszy tego nie zrobi.
      Przykład: przy obiedzie śmiejemy się, zaczynam pytać gdzie mam nosek, pokaż, Jasiek się wyrywa i pokazuje oko, Michaś w tym czasie się śmieje, ale spokojnie je. Dopiero gdy sama sie do niego zwrócę, zaczyna bezbłędnie pokazywać, oko, nos, szyję, rękę, nigdy się nie myli i w tym czasie ma taką minę, kurcze, taką cholernie mądrą minę pod tytułem "mamooo, to taka prościzna, daj coś trudniejszego" i widząc moje zadowolenie, słysząc pochwałę wręcz promienieje.
      Ale zaznaczam, że nigdy sam z siebie nie robi takich rzeczy, nie pokazuje nic w książeczce, zawsze tylko obserwuje Jaśka (który często się myli), wydaje się, że jest bierny.
      -----
      Justyna & stonki: Jaś (1740 g) i Michaś (1540 g)
      31 tc, ur. 17.10.2009 r.
    • halogen75 Re: Kilka pytań odnośnie objawów 31.07.11, 17:58
      Sporo napisalas o swoich obawach:) Ja przewaznie kiedy czytam tego typu watki, gdzie ktos podaje objawy swoich dzieci, w dodatku zblizonych wiekiem do mojego synka robie cos na zasadzie analizy porownawczej. Moze nie porownawczej w kwestii, bo moj robi to, a tamten tego nie robi czy odwrotnie ale w sensie to co sie pokrywa z tych dziwnych zachowan w obydwu przypadkach. Zatem czytajac twoj watek i biorac pod uwage zblizony wiek dzieci do mojego synka moge wskazac, ze wystepuje u mnie w domu punkt 4, 5, 8, 9, 11, 13, 17. Poza tym wystepuja rowniez inne ale roznia sie od siebie pewnymi czynnikami. Ja ze wzgledu na te objawy postanowilam jednak synka zdiagnozowac. Dla mnie te zachowania sa dalece odbiegajace od standardu. Szczegolnie punkt 4 czyli brak reakcji na bol jest bardzo niebezpieczny i moze niesc rozne nastepstwa. Poczatkowo nie wiedzac co z tym w zasadzie robic zapisalam dzieciaka do psychologa i neurologa. Dzieki dziewczynom zapisalam sie jednak na pelna diagnostyke. Czekam na nia, a w trakcie czekania widze tyle dodatkowych przemian i tyle nowych objawow, ze ciesze sie, ze sie na nia zapisalam. Wnioski wyciagnij sama.
      Powodzenia:)
      • misiekjasiek Re: Kilka pytań odnośnie objawów 31.07.11, 18:54
        Cholera. Dużo się pokrywa.
        Ja jeszcze pogrzebałam i znalazłam np. sposób jedzenia kanapek (chyba na stronie autorki tego forum) i parę identycznych rzeczy, to są szczegóły. Nie zwróciłabym na to uwagi, gdybym miała jedno dziecko, natomiast na tle Jaśka widać to bardzo wyraźnie.
        Neurolog, do którego jeździmy zwykle zwraca uwagę na sprawy ruchowe i do tej pory słyszałam, że "ma czas, jest jeszcze mały" itp.
        Możesz mi podpowiedzieć, o co chodzi z pełną diagnostyką?
        Ja na razie zapisałam chłopców do psychologa w pobliskiej PPP, w każdej chwili mogę uzyskać termin do psychologa w gdańskim OWI. Ale nie za bardzo się orientuję, na czym pełna diagnostyka miałaby polegać.
        -----
        Justyna & stonki: Jaś (1740 g) i Michaś (1540 g)
        31 tc, ur. 17.10.2009 r.
        • halogen75 Re: Kilka pytań odnośnie objawów 31.07.11, 19:14
          Musze ci powiedziec, ze ja tez czytajac tu rozne watki znajdywalam sporo wspolnych czynnikow, ktore pojawialy sie u mnie w domu. Czesto nie wiedzialam, ze w ogole moga wynikac z jakis nieprawidlowosci, czesto nie umialam ich nazwac, czesto nie umialam ich ocenic jako dziwne. Dopiero czytajac stwierdzalam, no tak, u nas tez tak bylo lub jest.

          > Neurolog, do którego jeździmy zwykle zwraca uwagę na sprawy ruchowe i do tej po
          > ry słyszałam, że "ma czas, jest jeszcze mały" itp.

          Moj przeszedl super dobrze 2 konsultacje u neurologa ale fakt faktem, ze wowczas nie mielismy az tylu dziwnych zachowan na co dzien. W zasadzie wtedy jeszcze nic nas nie martwilo w tym temacie wiec podejrzewam, ze odbylo sie na zasadzie rodzice nic nie zglaszaja, jest dobrze. Badanie typowe jesli chodzi o badanie neurologiczne przeszedl pozytywnie w sensie, ze lekarz nie znalazl nic niepokojacego. Ale tez tak sobie mysle, ze teraz gdybym mu nie zglosila, ze syn dziwnie macha raczkami, chodzi na palcach w roznych sytuacjach itp to tez pewnie przeszedl by pozytywnie. Chyba, ze zrobilby cos akurat w gabinecie podczas kontroli i ewentualnie to mogloby zwrocic uwage fachowca.


          > Ja na razie zapisałam chłopców do psychologa w pobliskiej PPP, w każdej chwili
          > mogę uzyskać termin do psychologa w gdańskim OWI. Ale nie za bardzo się orientu
          > ję, na czym pełna diagnostyka miałaby polegać.

          Pewnie wiecej podpowiedza ci dziewczyny, ktore stale sie tu udzielaja. Wiedza bardzo duzo, moze nawet ktoras jest z gdanska, tak jak ty. Ta pelna diagnostyka to po prostu badanie dzieci przez zespol lekarzy (komisje) czesto w specjalistycznych placowkach czy osrodkach, a nie przez jednego, pojedynczego lekarza. Pewnie PPP tez taka diagnoze robi wiec moze dobrze, ze jestes zapisana. a moze poszukaj tu:

          informatory.synapsis.waw.pl/
    • annafelczerek Re: Kilka pytań odnośnie objawów 31.07.11, 19:43
      Hej.
      Część zachowań, które opisałaś jest bardzo podobne do zachowań mojego synka w tym wieku (prawdopodobnie ZA). A część do mojej córeczki, która zaburzona ponoć nie jest. Tak więc spokojnie :).
      Niektóre rzeczy na 100% wynikają z zaburzeń SI (nadwrażliwość na hałas, odporność na ból - u mojego synka identyczna zresztą) . Są to zaburzenia typowe u wcześniaków, które z powodzeniem mogą "udawać autyzm". Jednak pomimo tego, że występują w postaci "izolowanej", są również charakterystyczne dla spektru autyzmu. Terapia SI jest tu terapią wspomagającą.
      Dlatego warto zapisać się również na diagnozę SI. W Warszawie dostaje się ją dużo szybciej niż diagnozę autyzmu.
      A co do tej ostatniej - chyba pisałam już o tym na forum "wcześniaki" - trzech kolejnych psychologów badających synka się nie zorientowało. Raczej próbowałabym spotkać się z psychiatrą dziecięcym lub udać do placówki zajmującej konkretnie zaburzeniami z tego spektrum.

      Pozdrawiam
      Ania
    • tijgertje Re: Kilka pytań odnośnie objawów 31.07.11, 20:27
      powiem ci tak. Dzieci sa rozne i to,z e wiekszosc mam napisze `u nas tez tak bylo` nie znaczy jeszcze, ze dziecko ma autyzm, bo jak zapytasz na malym dziecku, odpowiedzi beda podobne. Z tego co opisalas, to moge sie zalozyc, ze Michac ma spore zaburzenia integracji sensorycznej i wiele problemow wlasnie z niej wynika. Nie napisalas jednak absolutnie niczego, co jednoznacznie mogloby wskazywac na zaburzenia w spektrum autyzmu. W tym opisie widze bardzo wrazliwe, inteligentne dziecko, ktore na tle przebojowego brata stoi w cieniu i pewne zachowania ulegaja wyolbrzymieniu daltego, ze porownujesz z bratem blizniakiem. Niektore z zachowan ma mnostwo zdrowych dzieci w roznych etapach rozwoju. Owszem, wykluczyc zaburzen z takiego opisu nie mozna, bo autyzm czasem mozna stwierdzic dopiero u 4-6- latka, gdy dziecko nie wyrasta z pewnych zachowan i przestaje sie miescic w normie rozwojowej. Dlatego mysle, ze wizyta u psychiatry dzieciecego majacego doswiadczenie w diagnostyce autyzmu moze rozwiac nieco watpliwosci, ale mysle, ze nie powinnas zbytnio panikowac. To, ze dziecko ciagnie kogos, jesli czegos potrzebuje, zapytane wprost odpowiada i wykonuje polecenia jest uspokajajace, bo w tym wieku dzieci autystycznych czesto w ogole do niczego zmusic sie nie da;) . Wsrod blizniakow czesto jeden jest dowoddza, inny staje w cieniu i mysle, ze w waszym przypadku, choc wlasnie roznice sa bardziej widoczne, moga nieco falszowac obraz sytuacji. MAsz porownanie tylko ze skrajnie roznym bratem, dlatego pomysl z PPP , psychologiem czy psychiatra wydaje mi sie bardzo sensowny. Oni skale porownan maja znacznie szersza i latwiej moga wychwycic rzeczywiste nieprawidlowosci. No bo wybacz, to ze dziecko w tym wieku jeszcze chodzi z pielucha, to zaburzenie tylko i wylacznie w Polsce ;)
      • gepardzica_z_mlodymi Re: Kilka pytań odnośnie objawów 01.08.11, 09:10
        Całkowicie podpisuję się pod Tijgertje. Identycznie odbieram opis Twojego Michasia. Prawdopodobne zaburzenia SI, brak jednoznacznych zachowań dla spektrum A. Ale wiadomo, nikt z nas wykluczyć zaburzenia tez nie może. Skonsultuj go, na spokojnie.
    • nastjaa Re: Kilka pytań odnośnie objawów 31.07.11, 20:37
      Wiesz co, sporo zachowań jest takich jak u nas. Widzę, że są u mojej córy zaburzenia SI i to pod tym kątem planuję ją diagnozować. Nasze wczesniaki dużo przeszły i mają sporo do nadrobienia - wiele z tego można by podciągać pod autyzm. Tak myślę i mam nadzieję, że więcej niż zaburzenia SI nie będę musiała diagnozować.
      • misiekjasiek Re: Kilka pytań odnośnie objawów 31.07.11, 20:57
        Dzięki dziewczyny za odpowiedzi, ja już wielokrotnie podchodziłam do tego tematu i za każdym razem się stopuję - chłopcy dużo przeszli, to może mieć różne skutki i to, w jakim stanie są teraz zakrawa na cud - każda nasza wizyta u neurologa czy dr rehabilitacji to pianie z zachwytu.
        Szczerze mówiąc, nie niepokoiłoby mnie jego zachowanie gdyby nie to, że właśnie czytam o ZA i dużo rzeczy "się zgadza". Tłumaczę jednak mojemu przerażonemu mężowi, że to niekoniecznie musi być zaburzenie - przecież nie każdy ból głowy to od razu poważna choroba - ale biorąc pod uwagę wcześniacze przejścia czuję się w obowiązku zrobić diagnozę. No i ważne jest też to, że do pewnego momentu nie mogłam ujarzmić moich chłopców, byli dosłownie wszędzie, nie słuchali się, nie kojarzyli w ogóle, że czegoś im nie wolno. Jasiek dosyć szybko dał się utemperować, Michaś niestety do tej pory ma z tym problem.
        Dzięki halogen za broszurę, mieszkamy w okolicach Chojnic i u nas jest poradnia diagnozująca autyzm i jemu podobne, jutro tam zadzwonię. Wizytę mamy w poradni, która nie skupia się tylko na autyzmie a nie chciałabym niczego przeoczyć.
        Słyszałam o tym, że dużo wcześniaków jest narażonych na zaburzenia, ale słyszałam też to, o czym piszecie, że dużo zaburzeń SI jest mylonych z autyzmem. Podchodzę do tego ostrożnie, staram się nie panikować ani wymyślać objawów dla samego faktu ich istnienia, chciałabym aby diagnoza była tylko pro forma i oczywiście bez potwierdzenia.
        -----
        Justyna & stonki: Jaś (1740 g) i Michaś (1540 g)
        31 tc, ur. 17.10.2009 r.
        • szironna Re: Kilka pytań odnośnie objawów 01.08.11, 06:30
          Diagnozę na pewno warto zrobić - zaburzenia integracji są na pewno. Autyzmu oby nie było i tego życzę. Niemniej sprawdzić warto - raz że będziesz wiedziała, dwa - w razie czego zaczniesz działać i pomagać synkowi.
          Swoją drogą u wcześniaków zaburzenia SI b.często występują, a im wcześniej zaczniesz terapię, tym dla Michała lepiej. CO do mylenia ich z autyzmem - chodzi o to, że zaburzenia integracji na głębszym poziomie to właśnie autyzm. Z tego co mi mówiła psychiatra obecnie pojawiło się wiele terminów i pojęć w obrębie autyzmu i "okołoautystycznych", ale tak naprawdę nie sama nazwa jest tu ważna (od zaburzeń SI do ZA czasami niewiele dzieli), a określenie tego, co zaburzone i podjęcie dobre dobranej terapii.
          • tijgertje Re: Kilka pytań odnośnie objawów 01.08.11, 09:08
            CO do mylenia ich z autyzmem - chodzi o
            > to, że zaburzenia integracji na głębszym poziomie to właśnie autyzm.

            Co za bzdura! Zaburzenia SI to JEDNO z kryterium w diagnozowaniu autyzmu, ale nie jedynie, chocny nie wiem jak nasilone bylo. Zaburzenia w odbiorze bodzcow, to tylko zaburzenia w odbiorze bodzcow (choc potrafia bardziej dac w dupe niz autyzm). Do prawidlowej diagnozy autyzmu potrzebna jest przede wszystkim analiza komunikacji, kontaktow z otoczeniem, umiejetnosci spolecznych. ktos, kto nie ma wprawy zeczywiscie moze sie pomylic, bo znaczne zaburzenia SI prowadza do tego, ze dziecko sie zamyka, sprawiajac wrazenie autystycznego, ale jest to tylko i wylacznie obrona przed nadmiarem bodzcow i odpowiednia ich terapia sprawia, ze dziecko "wraca", co wcale nie oznacza wyleczenie z autyzmu. Przyklad: moj mlody w minionym roku szkolnym mial klase ze zbyt niskimsufitem z niewlasciwego materialu, co sprawialo, ze panowal tam koszmarny halas, kazdy dzwiek byl wzmacniany. Dziecko w klasie sie wylaczalo, w domu bylismy w pewnym momencie pewni, ze nie slyszy; nie reagowal, wszystko podglasnial, krzyczal, chodzil poirytowany i wybuchal o byle co. okazalo sie, ze sluch ma idealny, a wszystkie zachowania byly efektem adaptacji do otoczenia, wyregulowania sluchu tak,z eby mogl zniesc halas, przez co slabszych dzwiekow nie slyszal. Maz pracuje w zakladzie produkujacym dywany, migiem zorganizowal polozenie w klasie nowej, antyalergicznej wykladziny i okazalo sie, ze mialo to wplyw nie tylko na zachowanie mlodego, ale sporej czesci innych dzieci, ktore sie uspokoily, lepiej koncentrowaly, szybciej reagowaly na polecenia, choc wczesniej pol klasy sprawialo wrazenie autystycznej:) Pewne zachowania wystepuja w autyzmie i wynikaja z tego zaburzenia, ale moga wystepowac w identyczny sposob tylko przy zabirzeniach SI i nie maja z autyzmem nic wspolnego. Roznica jest taka, ze przy odpowiedniej terapii w autyzmie mozna osiagnac pewien pulap, ktorego nie da sie przeskoczyc, przy zaburzeniach SI bez autyzmu, nawet baaardzo ciezkich, mozna dziecko "wyregulowac" i wyleczyc. Niedojrzalosc ukladu nerwowego moze powodowac zachowania wygladajace na autystyczne i diagnoza w tym przypadku jest bardzo trudna, bo trzeba we wlasciwy sposob zinterpretowac, czy zachowania wynikaja ze wczesniactwa z i z czasem dziecko samo z nich wyrosnie, czy z autyzmu, ktory juz sie ma do konca zycia i cale zycie trzeba sie uczyc z nim zyc, a z wiekiem, zamiast zanikac, pewne rzeczy moga sie nasilac. no i jak juz wyzej wspomnialam, niektore zachowania moga wynikac z "miejsca wsrod blizniakow", dziecko bez brata blizniaka rozwijaloby sie zupelnie w iny sposob.
            Tak czy inaczej cos jest na rzeczy i na pewno nie diagnozowalabym dziecka u neurologa. Autyzmu w mozgu nie widac (jeszcze), a neurolog szukajacy fizycznych zrodel zachowan zbyt latwo moze wszystko zwalic na wczesniactwo.
            • szironna Re: Kilka pytań odnośnie objawów 21.08.11, 08:14
              > CO do mylenia ich z autyzmem - chodzi o
              > > to, że zaburzenia integracji na głębszym poziomie to właśnie autyzm.
              >
              > Co za bzdura!

              Nie wiem czy bzdura, nie jestem specjalistką w temacie. Wiem, że takie stanowisko przejawia wielu terapeutów.Zresztą i psychiatrzy to mówią.
              Wiem, że autyzm nie musi łączyć się z zaburzeniami SI, choć zwykle tak bywa. Wiadomo mi też, że czasami dla prawidłowej diagnozy należy najpierw zająć się zaburzeniami integracji, by następnie zadać pytanie - czy autyzm jest, czy go nie ma?
              Niestety to proste nie jest, ale bardzo bym chciała trafić na osobę, która ma taką zdolność jednoznacznego oddzielania cech autystycznych od zaburzeń SI.

              Zaburzenia SI to JEDNO z kryterium w diagnozowaniu autyzmu, ale n
              > ie jedynie, chocny nie wiem jak nasilone bylo. Zaburzenia w odbiorze bodzcow, t
              > o tylko zaburzenia w odbiorze bodzcow (choc potrafia bardziej dac w dupe niz au
              > tyzm). Do prawidlowej diagnozy autyzmu potrzebna jest przede wszystkim analiza
              > komunikacji, kontaktow z otoczeniem, umiejetnosci spolecznych. ktos, kto nie ma
              > wprawy zeczywiscie moze sie pomylic, bo znaczne zaburzenia SI prowadza do tego
              > , ze dziecko sie zamyka, sprawiajac wrazenie autystycznego, ale jest to tylko i
              > wylacznie obrona przed nadmiarem bodzcow i odpowiednia ich terapia sprawia, ze
              > dziecko "wraca", co wcale nie oznacza wyleczenie z autyzmu.

              Bardzo bym chciała, żeby było tak jak piszesz. Niemniej mam wrażenie, że w Polsce te dwa zaburzenia się łączy. Możliwe, że wynika to z wciąż z niskiego poziomu wiedzy na ten temat.
              Tak czy inaczej spojrzałam trochę inaczej na wszystko i za to dziękuję.

              Przyklad: moj mlod
              > y w minionym roku szkolnym mial klase ze zbyt niskimsufitem z niewlasciwego mat
              > erialu, co sprawialo, ze panowal tam koszmarny halas, kazdy dzwiek byl wzmacnia
              > ny. Dziecko w klasie sie wylaczalo, w domu bylismy w pewnym momencie pewni, ze
              > nie slyszy; nie reagowal, wszystko podglasnial, krzyczal, chodzil poirytowany i
              > wybuchal o byle co. okazalo sie, ze sluch ma idealny, a wszystkie zachowania b
              > yly efektem adaptacji do otoczenia, wyregulowania sluchu tak,z eby mogl zniesc
              > halas, przez co slabszych dzwiekow nie slyszal. Maz pracuje w zakladzie produku
              > jacym dywany, migiem zorganizowal polozenie w klasie nowej, antyalergicznej wyk
              > ladziny i okazalo sie, ze mialo to wplyw nie tylko na zachowanie mlodego, ale s
              > porej czesci innych dzieci, ktore sie uspokoily, lepiej koncentrowaly, szybciej
              > reagowaly na polecenia, choc wczesniej pol klasy sprawialo wrazenie autystyczn
              > ej:) Pewne zachowania wystepuja w autyzmie i wynikaja z tego zaburzenia, ale mo
              > ga wystepowac w identyczny sposob tylko przy zabirzeniach SI i nie maja z autyz
              > mem nic wspolnego. Roznica jest taka, ze przy odpowiedniej terapii w autyzmie m
              > ozna osiagnac pewien pulap, ktorego nie da sie przeskoczyc, przy zaburzeniach S
              > I bez autyzmu, nawet baaardzo ciezkich, mozna dziecko "wyregulowac" i wyleczyc.
              > Niedojrzalosc ukladu nerwowego moze powodowac zachowania wygladajace na autyst
              > yczne i diagnoza w tym przypadku jest bardzo trudna, bo trzeba we wlasciwy spos
              > ob zinterpretowac, czy zachowania wynikaja ze wczesniactwa z i z czasem dziecko
              > samo z nich wyrosnie, czy z autyzmu, ktory juz sie ma do konca zycia i cale zy
              > cie trzeba sie uczyc z nim zyc, a z wiekiem, zamiast zanikac, pewne rzeczy moga
              > sie nasilac. no i jak juz wyzej wspomnialam, niektore zachowania moga wynikac
              > z "miejsca wsrod blizniakow", dziecko bez brata blizniaka rozwijaloby sie zupel
              > nie w iny sposob.
              > Tak czy inaczej cos jest na rzeczy i na pewno nie diagnozowalabym dziecka u neu
              > rologa. Autyzmu w mozgu nie widac (jeszcze), a neurolog szukajacy fizycznych zr
              > odel zachowan zbyt latwo moze wszystko zwalic na wczesniactwo.

              ---
              Jeśli starzenie się polega na tym, że coraz więcej rzeczy ma się w D.U.P.I.E, to ja jestem młoda, ale jakże stara ;)/by mua
    • an_7 Re: Kilka pytań odnośnie objawów 02.08.11, 19:22
      Mój Synek, też wcześniak z czr, jest zupełnie inny. Pasują tylko wybuchy złości (teraz) i ślinienie - do ok. 3 roku życia. Poprawiło się po terapii i wyeliminowaniu smoczka. Ja bym poszła do psychologa dziecięcego, np. w jakimś ośrodku wczesnej interwencji.
    • nefret_ete Re: Kilka pytań odnośnie objawów 20.08.11, 23:08
      Witaj misiekjasiek,
      zamiast się bić z myślami i wykluczać/potwierdzać z głowie diagnozę, idź do dobrego specjalisty. Ja robiłam to co Ty, analizowałam, czytałam, opóźniło to diagnozę mojego dziecka o rok, a ten rok mógł być rehabilitowany. Najlepsze rezultaty daje terapia do 3 r. ż. Byłam kiedyś na szkoleniu SOTIS, bardzo pozytywnie je oceniam, podobno działają również w Trójmieście, może pomogą? Trzymam kciuki!
      • legenda3 Re: Kilka pytań odnośnie objawów 22.08.11, 00:00
        Zgadzam się im wcześniej jest diagnoza tym lepiej, ale z 3 letniego doświadczenia mogę powiedzieć, że u nas sama terapia bez leczenia dawała średnie efekty.
        • misiekjasiek Re: Kilka pytań odnośnie objawów 25.08.11, 10:00
          Dzięki dziewczyny,
          mam już ustalony termin wizyty w poradni autyzmu w Gdańsku, tam mnie skierowała psycholog z naszej poradni, wg niej tam najbardziej fachowo go obejrzą. Jedziemy 26 września, mam też od koleżanki karty/testy dot. zaburzeń i w tej chwili obserwuję małego, robię notatki, może się przydadzą. Opisywałam jego zachowanie naszemu lekarzowi, on też uznał, że warto go przebadać pod kątem ZA.

          Z drugim synkiem byłam już na testach psychologicznych dot. oceny rozwoju, w tej chwili czekamy na opinię. Jestem dobrej myśli :)

          Jak będziemy po wizycie w Gdańsku, na pewno napiszę, jak wyszło.
          Pozdrowienia
          -----
          Justyna & stonki: Jaś (1740 g) i Michaś (1540 g)
          31 tc, ur. 17.10.2009 r.
          • nefret_ete Re: Kilka pytań odnośnie objawów 01.09.11, 21:20
            Jak dasz radę to nagrywaj filmiki: jak bawi się sam, z Tobą, z dziećmi, jak się zachowuje- np jak ma histerię. Jak go wołasz- czy reaguje, jak ogląda książeczki. Nagraj jak prosi żeby go podnieść do kontaktu, świecenie/gaszenie.Z tego co rozumiem Twój synek nie ma jeszcze 2 lat. Usłyszysz prawdopodobnie co najwyżej, że jest zagrożony autyzmem- bo terapia w tym wieku daje znakomite efekty. Super, ze w ogóle zauważyłaś, że zachowuje się inaczej. Nie oznacza to,że jest chory, tylko dobrzy specjaliści(koniecznie zespół!) może to stwierdzić. Ja o autyźmie nie wiedziałam nic , dopóki nie nazwano tak zachowania mojego syna... Życzę Ci powodzenia , 3mam kciuki i napisz po 26września!
          • nefret_ete Re: Kilka pytań odnośnie objawów 13.10.11, 20:49
            i co byłaś? jak wyszło?
            • misiekjasiek Re: Kilka pytań odnośnie objawów 19.10.11, 17:35
              Hej,
              na razie nic nie pisałam, bo czekałam na wynik diagnozy.
              I tak. W Poradni Autyzmu trafiliśmy na doświadczoną dr, w zasadzie jak tylko weszliśmy do gabinetu, po powitaniu oznajmiła, że Michał jest zdrowym dzieckiem. Spędziliśmy tam 2 godziny, pod koniec listopada jesteśmy umówieni na jeszcze jedno spotkanie + wizytę u psychologa. Na razie nie uzyskałam konkretnej odpowiedzi, jednak "między wierszami" dr dawała mi do zrozumienia, że Michał autyzmu nie ma (uff).
              Co do Zespołu Aspergera - u tak małych dzieci nie sposób zdiagnozować, więc tutaj nic nie wiem.

              Zrobiłam małemu diagnozę SI. Wyszła nadwrażliwość słuchowa, wzrokowa, dotykowa, zaburzenia równowagi, w zasadzie wszystko oprócz węchu, który jest jak najbardziej ok.
              Po 4 roku życia mamy zalecenie wykonania testów kalifornijskich, póki co mamy prowadzić terapię SI.
              Prawdopodobnie to jest klucz do tych wszystkich problemów i jego zachowań. W międzyczasie zaliczyliśmy jeszcze rutynową wizytę w OWI, podczas której dowiedziałam się, że wszystkie napięcia, problemy ruchowe wynikają tylko i wyłącznie z SI i w tej chwili Michał nie potrzebuje już terapii ruchowej. To prawdziwa rewolucja.
              Michał od urodzenia choruje na subkliniczną niedoczynność tarczycy, dopiero na wczorajszej wizycie (po zmianie endokrynologa) dowiedziałam się, że to też może być przyczyna opóźnień - głównie w mowie. Mały bierze cały czas leki, jednak dopiero teraz robimy mu szczegółowe badania, usg tarczycy, próby wątrobowe, bo do tej pory badaliśmy tylko hormony tarczycy.
              Mam nadzieję, że niedługo dowiem się konkretów i ruszymy z miejsca.
              Na razie czekamy na konsultację logopedyczną. Prawdopodobnie wszystkie te nasze problemy to wina SI i naszych wcześniaczych problemów, "pozostałości".

              Niemniej jednak mam być cały czas czujna.
              Dziękuję Wam za wszystkie porady, cieszę się, że zabrałam się za diagnozy i w tak krótkim czasie udało się trochę go rozgryźć - teraz czeka nas terapia a ja po cichu liczę na efekty naszej pracy.
              -----
              Justyna & Jaś (1740 g) i Michaś (1540 g) 31 tc, ur. 10.2009 r.
              • nefret_ete Re: Kilka pytań odnośnie objawów 06.11.11, 20:49
                Hej, na pewno diagnoza i terapia Si rozwiąże wiele problemów. Powodzenia!!!
    • misiekjasiek Re: Kilka pytań odnośnie objawów 19.10.11, 17:51
      Zapomniałabym:
      Z racji naszych problemów wcześniaczych i tego, że chłopcy mają cechy dysmorficzne twarzy rok temu robiliśmy badania genetyczne (kariotyp). Wyszła poliformiczna inwersja chromosomu 9, czyli odwrócenie części chromosomu bez ubytku materiału genetycznego. Genetyk nie stwierdził choroby genetycznej, zostaliśmy wypisani z poradni - cechy dysmorficzne twarzy były uznane jako "spadek" po ojcu, jak również chłopcy mieli typowy wygląd "średnich wcześniaków", czyli tych z 30-32 tygodnia ciąży.
      I faktycznie, Michał jest bardzo podobny do syna koleżanki, również wcześniaka, z podobnymi problemami (koleżanka ostatecznie nie zrobiła badań genetycznych).
      Dopiero wczoraj dowiedziałam się, że jest pewna choroba genetyczna związana z tarczycą, jednak do czasu dostarczenia wyniku kariotypu (zagapiłam się i nie wzięłam go na wizytę) doktor nie chciała nic mówić. I tutaj może być pies pogrzebany odnośnie zaburzeń.
      Piszę o tym, bo może komuś się przyda.
      Pozdrawiam ciepło.
      -----
      Justyna & Jaś (1740 g) i Michaś (1540 g) 31 tc, ur. 10.2009 r.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka