Dodaj do ulubionych

medikinet i inne concerty

15.11.11, 10:07
Młody dostał medikinet. Miał dostać concertę ale jej nie można gryźć a młody leki rozgryza.
Ale do rzeczy. Medikinet działa 4 godziny. Akurat tyle ile dziecię jest w szkole (ma codziennie 4-5 lekcji). No i jest super. Nauczycielka wspomagająca nie może się go nachwalić. Nie mówiliśmy póki co że dostaje lek bo chcieliśmy mieć rzetelną informację zwrotną o funkcjonowaniu młodego podczas lekcji.

No i niby fajnie. A ja się boję, skutków ubocznych. Boje, się że w przyszłości młody będzie miał nawyk sięgania po środki zmieniające nastrój. Bo skoro teraz bierze leki dla zmiany funkcjonowania to stanie się dla niego normalne że leki się bierze jak cukierki, bo mam ochotę. No boje się że sobie małego ćpuna chowam :(
Pocieszcie.
Obserwuj wątek
    • tijgertje Re: medikinet i inne concerty 15.11.11, 12:15
      Bez przesady:) Jakby to byl nastolatek, to moze, ale wlasnie u nastolatow w czasie zmian hormonalnych przy dojrzewaniu te leki sie odstawia. Ja akurat uzaleznieniem najmniej sie martwilam. Mlody od maja ma concerte i roznica jest niewiarygodna. Funkcjonuje duuuzo lepiej, po zmianie szkoly wynbiki w nauce ma rewelacyjne, sam sie o lek upomina, bo wyraznie czuje, ze jak to mowi "nie ma tylu rekinow w glowie". skutkow ubocznych w zasadzie do tej pory nie zauwazylismy, poza tym,z e mlody troche schudl, ale chudnac zaczal jeszcze przed lekami, wiec jakos szczegolnie tego nie wiaze, bo apetytu nie stracil, a rusza sie duzo wiecej i po 7 latach w koncu sie pozbyl brzuszka wyrabiajac mocniejsze miesnie.ostatnio je troche gorzej, ale to wina Mikolaja;) nie sadze, zeby moj mlody kiedys zaczal brac leki jak cukierki. sam czuje wyrazna roznice po lekach i przed nimi, ale wie, ze przyjmowanie ich nie tak jak trzeba moze byc niebezpieczne. Kiedys mielismy jazde, jak sobie maz zapomnial i dal mlodemu concerte dopiero przed poludniem. Mlody do polnocy nie mogl spac, wybudzal sie co 15-30 minut, istny koszmar. Tak, ze przekonal sie na wlasnej skorze, ze to nie sa cukierki. Razem z Concerta dostal Melatonine, bo z zasypianiem mial problemy juz od jakiegos czasu.
      Lekow nawet na przeziebienie nigdy nie bierzemy ot tak sobie, wiec nie sadze, ze mi z dziecka lekoman wyrosnie. Najpredzej moglby sie uzaleznic od syropu z cebuli;) Ten faktycznie moglby pic litrami dla czystej przyjemnosci:) wszystkie inne leki bierzemy tylko wowczas, gdy jest to konieczne, a mlody sam jest swiadomy faktu, ze zrobilismy chyba wszystko, co mozliwe, zeby uniknac lekow, niestety bez concerty nie moglismy sie obejsc. Z jednej strony myslalam :dlaczego nie zrobilismy tego wczesniej? , z drugiej wiem, ze tylko dzieki temu, jak podeszlismy do wprowadzenia leku mlody zdaje sobie sprawe, ze to nie cukierki.
      • pawel12345678 Re: medikinet i inne concerty 23.05.21, 10:18
        Przeczytaj nie truj dziecka młody brał 18 później po 36 zaczął wariować dodany miał orizon 1mg na spanie bo nie spał w nocy link niżej

        httpsss://adhdinfo.wordpress.com/2010/05/16/pelna-lista-skutkow-ubocznych-refundowanego-leku-concerta-2/
    • tijgertje Re: medikinet i inne concerty 15.11.11, 12:17
      jeszcze skojarzylam... Ritalin dziala 4-5 godzin, medikinet 6-8, concerta ok. 10
      • marika012 Re: medikinet i inne concerty 15.11.11, 12:51
        Dzięki za pocieszenie ;)
        Nam p doktor powiedziała że medikinet działa 4 godziny. Wiem, ze są różne dawki, mój dostał tą średnią 10mg. Może 20mg działa faktycznie 8 h.
        • legenda3 Re: medikinet i inne concerty 15.11.11, 16:53
          Dziewczyny, nie chce krytykowac waszych decyzji odnosnie leczenia dzieci, ale z ciekawosci grzebnelam w necie. Informacja z pierwszej lepszej strony

          www.narkotyki.pl/nietypowe-uzaleznienia/uzalezniajace-dzialanie-leku/
          jest taka, zdrowych ludzi lek ten moze uzalezniac. Pytanie jest czy moze tez uzalezniac dzieci z zaburzeniami? To, ze pomaga im w funkcjonowaniu to pisalyscie. Ja jestem zawsze sceptyczna odnosnie informacji, ktora przekazuja nam lekarze.

          Poza tym Marika, kazdy lek dziala okreslony czas bez wzgledu na dawke. Bardziej sa to sprawy indywidualne, ze na jednego czlowieka maze dzialac nieco dluzej a na innego nieco krocej.
          • czarna_ida Re: medikinet i inne concerty 15.11.11, 21:45
            No tak, ale z reguly leki uspojajace tez dzialaja roznie, na jednostki..
            Np. taka hydroksyzyna..
            Nie wiem czy moge porownywac te leki do alkoholu i do uzaleznienia od niego, ale takze nie wszysycy pijacy alkohol beda od razu alkoholikami.
            • iska2009 Re: medikinet i inne concerty 16.11.11, 00:35
              Ale tu chyba nie mowimy o uzaleznieniu fizycznym od substancji chemicznej tylko o uzalenieniu psychicznym. Skoro po leku czuje sie lepiej, to chce po niego ciagle siegac, bo mi pomaga.
              • iska2009 Re: medikinet i inne concerty 16.11.11, 00:38
                O przepraszam - teraz doczytalam to co zalaczyla legenda...chodzi jednak o uzaleznienie fizyczne, ale u zdrowych ludzi tak? Ciekawe to bardzo.
    • 9-x-2 Re: medikinet i inne concerty 16.11.11, 07:59
      u nas skutkami ubocznymi było to, że po tych 6-8 godzinach, czyli od ok. godz. 16-00 syn przestawał funkcjonować w ogóle - rozdrażniony, kłótliwy, nie chciał odrabiać lekcji, najwyraźniej tracił siły i był rozdrażniony ze zmęczenia. Więc o ile w szkole było dobrze, to w domu znacznie gorzej
      • ania-pat1 Re: medikinet i inne concerty 16.11.11, 09:22
        Odpowiem, bo to moja brożka zawodowa (neuropsychofarmakologia) - owszem leki z tej grupy uzależniają, ale wyłącznie, gdy są brane przez osoby bez zaburzeń (zdrowe, NT). Zaburzone osoby biorąc ten lek wyrównują proporcje (niedobory) w neuroprzekaźnikach do poziomu jaki występuje u osób zdrowych (stąd autysta, czy osoba z adhd nagle nie stanie się geniuszem po ich zażywaniu - jedynie dorówna koncentracją innym - oczywiście jeżeli jego zaburzenia wynikały z rozregulowania neurotransmisji - w przeciwnym wypadku po lekach /lub źle dobranej dawce/ będzie "chodzić po ścianach" /co niektórzy opisywali). Faktycznie bywa, że w pewnych okresach życia poziomy neuroprzekaźników się zmieniają fizjologicznie - stąd można te leki odstawiać - dlatego ważna jest stała obserwacja. Jeśli dziecko biorące concertę uspokaja się - to na ogół znak, że lek został dobrany właściwie. Nie zmienia to faktu, że to silny psychotrop - stąd wymagana ścisła kontrola zażywania. Ale obecne badania wskazują na brak potencjału uzależniającego tej grupy leków u osób z deficytem uwagi na tle zaburzonego neuroprzekaźnictwa - a możliwość uzależnienia u osób biorących ten lek bez wskazań ( wtzw.celach niemedycznych). Mam nadzieję, ze uspokoiłam, a nie namieszałam.
        • marika012 Re: medikinet i inne concerty 16.11.11, 09:41
          Wielkie dzięki za te wyjaśnienia. Ja już dzisiaj doła miałam jak dziecku medikinet serwowałam z rana.
          • gepardzica_z_mlodymi Re: medikinet i inne concerty 16.11.11, 12:35
            A ja dodam, że często osoby nie wspomagane lekami, gdy tego potrzebują w dzieciństwie, w wieku dorosłym wpadają w uzależnienia od alkoholu, narkotyków, bo tak próbują sobie poradzić ze swoimi problemami, deficytami.
            • marika012 Re: medikinet i inne concerty 16.11.11, 13:02
              No właśnie tak sobie myślałam, że duże trudności w koncentracji rodzą jakieś tam problemy w szkole i kontaktach z ludźmi. Problemy te przekładają się na niższą samoocenę może nawet depresję. Niskie poczucie własnej wartości, lęk, nieumiejętność radzenia sobie z codziennym życiem to główne powody uzależnień.
              Czasem trzeba wybrać między złym i gorszym :(
              • mikkoevi Re: medikinet i inne concerty 16.11.11, 13:19
                Mnie martwi jeszcze jedna kwestia zdrowotna. Wpływ takich leków na funkcjonowanie wątroby.
                Dość dużo naszych dzieciaków problemy wątrobowe mniejsze lub większe ma.
                • marika012 Re: medikinet i inne concerty 16.11.11, 20:26
                  Ale przy lekach badania się co chwilę robi więc można szybko zareagować jakby coś się zaczęło dziać.
                  • mikkoevi Re: medikinet i inne concerty 17.11.11, 11:33
                    Rozwalona wątroba to jednak mały luksus i wpływa na kondycję całego organizmu.
                    Dobrze że jesteście uważni w tej kwestii.
                    • mamabeata66 Re: medikinet i inne concerty 17.11.11, 21:38
                      mój syn od roku bierze medikinet i asentre miał wtedy 11 lat i od tego dnia jakby sie drugi raz narodził w szkole super zupełnie inne nastawienie do życia z chodzacej marudy-cierpietnika wyszło nowe wesołe dziecko,
                      ostatnio byłam na spotkaniu rodziców dzieci z ZA i spotkałam się wręcz z oburzeniem niektórych że faszeruję dziecko lekami ale po tym co przeszliśmy my z nim i on z nami nie ma szans na odstawienie leków poza tym n.p. nasza p.psycholog mówi że to dobra decyzja
        • calosciowezaburzeniarozwojowe Re: medikinet i inne concerty 18.11.11, 01:04
          Aniu, a moglabys tak ladnie i skladnie jak powyzej :-) laikowi wytlumaczyc, czy jest mozliwosc upewnienia sie czy powodem zaburzonej koncentracji tudziez innych niewygodnych problemow naszych dzieci jest kwestia zaburzonego neuroprzekaznictwa?
          Wiem, ze sa badania, nie wiem jakie i gdzie sie je robi i czy one daja realnie odpowiedz jednoznaczna.
          • ania-pat1 Re: medikinet i inne concerty 18.11.11, 09:46
            Co do konkretnych badań - odpiszę jak się dokopię do adekwatnego źródła. Wiem, że niektórzy robią badania na poziom neuroprzekaźników (z krwi i moczu) - ale to nie zawsze oddaje stan "z mózgu". Czasem dobry neurolog potrafi dopatrzeć się sygnałów na to wskazujących w eeg. Niestety to trochę jak z lekami na depresję - zakładamy, że w jej przypadku zaburzone jest neuroprzekaźnictwo serotoninowe (a czasem i noradrenalinowe) - że jest tych przekaźników "za mało" i podajemy leki które podnoszą ich poziom, wtedy człowiek wraca do normy (niestety nie zawsze). Wiemy to z badań klinicznych, doświadczeń na zwierzętach itp. Potem przenosi się obserwacje na ludzi - dlatego zanim poda się leki - lekarze muszą mieć pewność co do występowania jednostki chorobowej (np. dziecko z ADHD potwierdzonym przez zespół, z kłopotami, niedającymi się pokonac przez długotrwałe metody niefarmakologiczne - większośc forumowych dzieci "idzie" na te niefarmakologiczne - tu zalicza się behawioralne, psychoterapię SI itd.) podanie leku dzieciom (zaaprobowanie przez FDA, WHO i UE) następouje dopiero po długoletnich obserwacjach na dorosłych, a dopiero potem na dzieciach. Generalnie - czasem łatwiej i bezpieczniej jest podać lek i obserwować. Dla psychiatrów dobrym wskaźnikiem jest to, że dziecko, które było "nie do opanowania" lub zawieszało się robi się kontaktowe i uważne. Dziecko zdrowe (lub z właściwym poziomem neuroprzekaźników) po concercie na ogół "szaleje" - jest nakręcone - tego efektu nie powinno się obserwować, podobnie jak przeciągającej się bezsenności lub zaburzeń jedzenia (typu anorexia). Czyli moim zdaniem nie ma takich badań, które powiedzą : to dziecko z ADHD musi dostać lek, a tamto się obejdzie. Jeszcze jedno: metody niefarmakologiczne też wpływają na neuroprzkaźnictwo dlatego lek nie zastępuje terapii tylko ją uzupełnia.
            • legenda3 Re: medikinet i inne concerty 18.11.11, 10:45
              CZR, niektore neuroprzekazniki sa standardowo w organiksie. Ja jestem zdania takiego jak Ania, zaburzenia neuroprzekaznikow to rzecz zlozona i pewnie roznie wyglada w roznych okresach zycia. Chyba jednak najlepsze wyjscie to podac dziecku lek i zobaczyc czy bedzie poprawa. Ale, niektore zaburzenia neuroprzekaznikow mozna z powodzeniem poprawic za pomoca suplementacji. Moze efekt nie jest tak radykalny jak po concercie, ale podawane substancje sa naturalne, wiec i wplyw jest lagodniejszy.
              • mikkoevi Re: medikinet i inne concerty 18.11.11, 16:24
                Zgadzam się przy suplementacji widoczna poprawa rozciąga się w czasie ale za to efekty też są bardziej stabilne. No i jednak bezpiecznej jeżeli chodzi o wpływ na inne organy;))
                • tijgertje Re: medikinet i inne concerty 19.11.11, 18:31
                  mikkoevi napisała:
                  Zgadzam się przy suplementacji widoczna poprawa rozciąga się w czasie ale za to
                  > efekty też są bardziej stabilne. No i jednak bezpiecznej jeżeli chodzi o wpływ
                  > na inne organy;))

                  Ja wcale nie jestem taka pewna, ze "naturalne" leki sa takie bezpieczne. Wiele witamin i mineralow mimo, ze organizmowi potrzebne, to nieodpowiednio doprane moga bardzo zaszkodzic. Procesy zachodzace w organizmie sa tak skomplikowane, ze nie da sie jednoznacznie zadnym badaniem okreslic, czy akurat dawki sa odpowiednie i nie zaszkodza.
                  substancja czynna w ritalinie rowniez naturalnie wystepuje w ukladzie nerwowym ;) Nie ma jednej slusznej drogi, kazdy ma swoja i zawsze trzeba dokonac jakiegos wyboru. Czy slusznego? Nie wiadomo. Postep w medycynie nastepuje tak szybko, ze cos, co teraz wydaje sie idealnym roziwazaniem za 10 lat moze zostac zupelnie odrzucone. Po prostu robimy to, co uwazamy za najlepsze dla naszych dzieci. JA przez sekunde nie zalowalam, ze mlody dostal Concerte. Roznica jest kolosalna, dziecko napralo pewnosci siebie, lepiej sie koncentruje i dzieki tym dwom elementom jest w stanie rozwijac wiele innych. Jak widze go teraz i pol roku temu, to naprawde nie jest to samo dziecko. W samodzielnosci zrobil tak niewiarygodne postepy, ze jeszcze wiosna sadzilam, ze zajmie mu to 3-5 lat. Wystarczylo kilka miesiecy. Czy Concerta moze mu zaszkodzic? Moze, tak jak wszystko inne. Jednak szala zalet jest porazajaco ciezsza od mozliwych problemow. Bez Concerty mlody mial problemy z zoladkiem, sama mam uklad pokarmowy zrabany stresem i naprawde nie wiem, co gorsze: pewne wrzody i rozwalona watroba bez leku, czy jakies tam ryzyko z lekiem.
                  • legenda3 Re: medikinet i inne concerty 20.11.11, 20:57
                    Właśnie :), zawsze jest ryzyko, że coś zaszkodzi i leki i żywność i wdychane powietrze. Po prostu chodzi o to żeby nie mieć takich rozterek jak autorka wątku i być przekonanym, że robimy dobrze. Robimy to, co uważamy dla naszych dzieci za jak najlepsze lub też czasami jako mniejsze zło. Nie przewidzimy wszystkich konsekwencji, zresztą nie raz tu padło stwierdzenie, że to co pomaga jednemu dziecku drugiemu nie pomaga a trzeciemu szkodzi. Czasem podjęcie decyzji musi się to odbywać metodą prób i błędów.
                    • ania-pat1 Re: medikinet i inne concerty 21.11.11, 10:13
                      Podanie leku prawie zawsze jest próbą - jeśli nastąpiła poprawa - znaczy, że nie nie było błędem. W medycynie liczy się współczynnik ryzyko/korzyść. Jeśli korzyść przewyższa ryzyko - znaczy należy podać lek. Lepszej reguły do tej pory nie wymyślono (korzyść/ryzyko liczy się na danych obiektywnych - wyniki badań, długoletnie obserwacje, przeliczniki...) Dla suplementów badań na ogół nie ma lub są mniej dokładne stąd korzyść/ryzyko nie znane. Toże coś normalizuje neuroprzekaźnictwo - nie zawsze oznacza, że podwyższa poziom jakiejś substancji (normalizuje - znaczy podwyższa za niskie, a obniża za wysokie) - suplement z definicji działa na zasadzie podnoszenia (dodajemy coś - pytanie czy nie dodamy za dużo, kiedy przedawkujemy i co z tego wyniknie). Suplementy nie są bezpieczniejsze ...
                      • mikkoevi Re: medikinet i inne concerty 21.11.11, 10:52
                        Nie chce wchodzić w dyskusję. Bo moim zdaniem to jest bez sensu.

                        Ja stosuje suplementacje i na sobie i na moim synku i generalnie efekty są bardzo fajne. Na razie skutków ubocznych brak. To tak informacyjnie.
                        Zwracam tylko uwagę że organizm składa się ściśle ze sobą współpracujących układów i trzeba o tym pamiętać i mieć oczy otwarte pomimo tego co sugerują różne badania. Wiadomo komercja rządzi się swoimi prawami;))
                      • mikkoevi Re: medikinet i inne concerty 21.11.11, 11:05
                        "Toże coś normalizuje neuroprzekaźnictwo - nie zawsze oznacza, że podwyższa poziom jakiejś substancji (normalizuje - znaczy podwyższa za niskie, a obniża za wysokie) - suplement z definicji działa na zasadzie podnoszenia (dodajemy coś - pytanie czy nie dodamy za dużo, kiedy przedawkujemy i co z tego wyniknie). Suplementy nie są bezpieczniejsze ... "

                        Nie zgodzę się z tym że podawanie elementarnych substancji wpływa tylko i jedynie na podniesienie poziomu czegoś tam np neuroprzekażników, to bardzo uproszczone. Prowadzi właśnie do normalizacji funkcji organizmu. Biochemia jest może dość skomplikowana ale to nie czarna magia;))
                        • ania-pat1 Re: medikinet i inne concerty 21.11.11, 13:28
                          Nie piszę o badaniach komercyjnych. Biochemia jest skomplikowana - uwierz. Natomiast jeśli podajesz np. tryptofan to podnosisz poziom tryptofanu. Z niego potem może, ale nie musi powstać np.serotonina lub inne neuroprzekaźniki (obecne w szlaku). One owszem potem wpływają na całą resztę na zasadzie sprzężeń. Gdyby biochemia była prosta i zawsze wszystko szło po tych samych szlakach potrafilibyśmy "uzdrowić" lub modelować każdy mózg. A niestety tak nie jest. Fajnie, że u kogoś działa suplement (nigdzie nie napisałam, że nie ma prawa działać i że zaszkodzi) - ale badania dot. suplementów są dużo mniej rygorystyczne - a istnieje złudna opinia co do ich 100% bezpieczeństwa (a z tym się już nie zgadzam). Więc gdyby u mojego dziecka deficyty uwagi byłyby nie do opanowania pewnie wolałabym podąć np. concertę, gdyby było po niej źle po odstawieniu może spróbowałabym suplementu (może). Ale już sam fakt, że nie wiem jaki procent przenika z obwodu przez barierę krew-mózg jest dla mnie niepokojący. A to, że dana substancja występuje naturalnie w organizmie nie świadczy, że można ją bezkarnie podawać - spróbuj podać sobie za dużo adrenaliny - nie przeżyjesz, a jest jak najbardziej endogenna, podobnie z hormonami, którą też jak najbardziej mamy w organizmie. Więc jeśli ktoś oszczędza (bo prawo mu na to pozwala) na badaniach to właśnie producenci suplementów. Piszę prostym językiem, bo zakładam, że nie każdy na tym forum ma obowiązek poruszania się w farmakologii na poziomie habilitacji. Staram się unikać tendencyjności. Nie piszę, że każde dziecko z adhd ma jeść concertę, bo to da mu spokój, nie piszę, że nie ma działań ubocznych. Decyzja należy do psychiatry i rodzica. A lek jest sprawdzony na sporej grupie kontrolnej i ma współczynnik ryzyko/korzyść na akceptowalnym poziomie. O suplementach nie umiem tego powiedzieć o w bazach międzynarodowych z dokumentowanymi badaniami kinotechnicznymi nie widzę zbyt wielu rzetelnych informacji na ten temat (a sama teoria - nawet o silnych podstawach merytorycznych do końca mnie nie przekonuje).
                          • legenda3 Re: medikinet i inne concerty 21.11.11, 14:00
                            Aniu, ale z lekami tez tak jest. Przyznasz, ze wiele lekow po jakims czasie istnienia w obiegu medycznym wycofuje sie. Nikt nie tlumaczy dlaczego, moze lek nie dziala jak powinien, moze ma dluzo skutkow ubocznych, moze jest wrecz szkodliwy. Owszem, warto robic testy badania, miec surowe zasady dopuszczania do obrotu, ale tak jak z suplementami, nie wszystko od razu wiadomo na 100 osob zawsze znajdzie sie z 10 osob, ktorym nie pomoze i jedna, ktorej zaszkodzi. Nie mowie, ze trzeba wybierac albo leki albo suplementy. Ale dlaczego mam nie stosowac magnezu jak wycisza mojego syna tylko dawac dziecku concerte, bo to sie nazywa lek a magnez suplement? Nie mowie tez, ze nigdy nie podam concerty, ale nie przekonuje mnie to, ze jesli jest dokladniej przebadana niz magnez to jest bezpieczniesza.
                          • pawel12345678 Re: medikinet i inne concerty 23.05.21, 11:58
                            Metylfenidat, substancja z Listy II narkotyków, ma silne działanie narkotyczne i wywołuje wiele takich samych jak kokaina i amfetamina efektów. (…) Coraz częstszemu stosowaniu tych leków towarzyszy ich nadużywanie przez młodocianych, którzy kruszą tabletki i wciągają proszek do nosa, żeby osiągnąć stan pobudzenia. Młodociani z łatwością otrzymują metylfenidat od kolegów szkolnych, którym został przepisany
                            • pawel12345678 Re: medikinet i inne concerty 23.05.21, 12:03
                              Dlatego został wycofany w Uni Europejskiej a w Polsce wdrażany aby dziecko z ADHD miały później problemy psychiczne maniakalne scizofromiczne omamy .I dodatkowo refundowany przez NFZ
                              • nabbuko Re: medikinet i inne concerty 28.11.22, 19:06
                                Kłamiesz pawełku. Metylfenidat nie jest zakazany w UE. Jest stosowany w lekach od kilkudziesięciu lat. Fajnie, że masz opinie, ale to nie znaczy, że masz rację. Na takich forach rodzice szukają pomocy. Nie potrafisz jej udzielić, to przynajmniej nie przeszkadzaj.
      • androgienia Re: medikinet i inne concerty 02.01.12, 14:15
        9-x-2, napisałam do Ciebie na priv :>
    • mikkoevi Re: medikinet i inne concerty 21.11.11, 23:05
      Zgadzam się z legendą3 w 100%.
      Co do ania-pat1 to przydaje się umiejętność czytania zrozumieniem;)))

      Sorry ale na tym forum coraz gorzej się dzieję. Za dużo wrogości.

      Pozdrawiam
      • tijgertje Re: medikinet i inne concerty 22.11.11, 08:31
        Rety, dziewczyny, co wy z ta wrogoscia???
        Moze ja nie kumam na tyle, ale jesli ktos ma odmienne zdanie od mojego i nawet usiluje mnie przekonac o swoich racjach to nie uwazam tego za atak personalny na moja osobe. Nigdy nei ma tylko jednej slusznej racji, bo jak to znajoma mowi: z prawda jak z dupa, kazdy ma swoja;) Tylko po co do kazdej dyskusji podchodzic tak emocjonalnie?
        • ania-pat1 Re: medikinet i inne concerty 22.11.11, 09:39
          Ale ja nigdzie nie napisałam, żeby nie dawać suplementów... Ani, że concerta lekiem na całe zło. Wręcz przeciwnie. I absolutnie nie byłam wrogo nastawiona. Owszem wiele leków się wycofuje - bo ich stosowanie jest monitorowane (obowiązek centralnego zgłaszania działania niepożądanego). Firma ma obowiązek napisać dlaczego wycofała lek - wystarczy wysłać centralnie zapytanie. Wyszło na to, że ja nie piszę zrozumiale. Jeśli ktoś poczuł się dotknięty - przepraszam. Jedyne co chciałam napisać - to fakt, że przy podawaniu suplementów zalecana jest ostrożność - czasem większa niż w przypadku leku. I jeszcze jedno pod pojęciami "lek" i "suplement" rozumiem jego definicję prawną (ustawa Prawo Farmaceutyczne i akty odnośne) - a nie stwierdzenie , że suplement to to co coś uzupełnia. Tym samym niektóre preparaty magnezu są rejestrowane jako leki, a niektóre jako suplementy (kwestia jakości badań przed dopuszczeniem na rynek). Ja również zgadzam się z legendą. Urażonych przepraszam raz jeszcze.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka