rohatyna
07.01.12, 00:15
Będę straszna, powiem wam okropne rzeczy, będziecie si,e wściekać albo złościć , albo płakać.
Moje dziecko ma autyzm. Nic Wam nie pomoże , ani terapie, ani leczenie, ani wszystkie zabiegi żeby naprawić Człowieka. Nie naprawicie Go, i nie zmienicie. Zawsze będzie inny, upośledzony społecznie i empatycznie a często mimo naszego mentalnego sprzeciwu - i intelektualnie, zawsze będzie odstawał od innych i zawsze będzie zdany na Was. Jeśli liczycie na to, że da się Go naprawić - jesteście w błędzie - da się Go tylko poprawić -a to różnica, będzie bardziej lub mniej głupi, Smutne to - ale dobrze wiedzieć co Was czeka. Macie obok siebie człowieka , który myśli inaczej niż Wy, czuje inaczej i gdyby tak był kotem , a Wy zmniejszylibyście ię o rozmiarów myszy, bez skrupułów by Was pożarł - bo wyższe uczucia , którymi się kierujecie - są mu zupełnie obce. Przypisywanie Mu sentymentów jakimi sami się kierujemy - to błąd, Są jak lekko popsute maszyny - coś tam liczą, coś segregują ,układają, ale co - i po co - nie wiadomo. Dobrze mieć świadomość pewnych rzeczy i nie oszukiwać się zanadto - mniejsze potem rozczarowanie. My ich kochamy - tak po ludzku - a oni tak naprawdę - żerują na tym. Bo ni cholery nie kumają co znaczy " po ludzku". To jest dobre - co jest dla mnie dobre. My Ludzie - mamy potrzebę uczuć wyższych, a to czego brakuje naszym autikom to właśnie to. Bronimy się przed tą myślą - doszukujemy na siłę czegoś do czego nie są zdolni. Konkludując - mamy przesrane.