Dodaj do ulubionych

Diety, odgrzybianie,Dan,Bez glutenu,drożdżaki

14.01.12, 18:56
Tytuł postu taki rozbudowany, ale oddaje to co myślę - to wszystko bez znaczenia. Nie męczcie dzieci dietami, dajcie im jeść słodycze,i to na co mają ochotę. Lizaki , wata na patyku i lody - to smaki dzieciństwa. Nie dajcie się zwieść coraz to nowym teoriom, że autyzm jest wynikiem grzybów, drożdży, nadmiaru ,czy niedoboru czegoś . Gdyby to było takie proste, liczba dzieci z autyzmem dzięki dietom spadałaby co rok, a tymczasem co rok rośnie. Lepiej pomyślcie jakie zmiany mogły ( mogły - nie musiały) spowodować szczepionki stosowane na Świecie od lat 50. Szczepi się coraz to nowe choroby. Nawet na ospę wietrzną nie daje się dziecku spokojnie zachorować , tylko się szczepi. Pneumokoki - od jakiegoś czasu w kalendarzu szczepień, niedługo każą szczepić na zapalenie gardła. W USA - według badań z 2011 roku co 17 chłopiec rodzi się z zaburzeniami autystycznymi - dla porównania 5 lat temu co 30. W takim tempie za dwadzieścia lat Świat zamieni się w autystyczne tygryskowo , i wtedy rzeczywiście my - neurotypowi będziemy w mniejszości. Na szczęście jestem na tyle stara , że mnie ten problem nie będzie już dotyczył - ale większości z Was - tak. Zamiast skupiać się nad skutkami - spróbujcie ( spróbujmy) nad przyczynami takiego stanu rzeczy i zmieńmy to co można zmienić. Nie dajcie się zwariować tymi bezsensownymi szczepionkami na wszystko - wiele badań naukowych - wygnanych w kąt i zapomnienie przez zarabiające miliony dolarów koncerny produkujące szczepionki , udowadnia bezspornie - że szczepionki mogą , a niektóre wręcz wprost - wywołują autyzm. Poszperajcie na ten temat.
Pozdr
Obserwuj wątek
    • legenda3 Re: Diety, odgrzybianie,Dan,Bez glutenu,drożdżaki 14.01.12, 19:05
      Rohatyna, może byś napisała coś ze swojego doświadczenia w stylu: stosowałam dietę bg, leczyła DAN, drożdżaki i nie widzę efektów tych działań. Apel w stylu nie stosujcie tego i tego bo mi się to nie podoba i karmcie dzieci słodyczami jest naprawdę, żeby tu delikatnie rzecz ująć, nieodpowiedzialny.
      Ale, zgadzam się z tobą, że nadmierne szczepienie wszystkim i na wszystko MOŻE u niektórych dzieci być przyczyną zaburzeń rozwoju, w tym autyzmu.
      • rohatyna Re: Diety, odgrzybianie,Dan,Bez glutenu,drożdżaki 14.01.12, 19:17
        legenda3 napisała:

        > Rohatyna, może byś napisała coś ze swojego doświadczenia w stylu: stosowałam di
        > etę bg, leczyła DAN, drożdżaki i nie widzę efektów tych działań. Apel w stylu n
        > ie stosujcie tego i tego bo mi się to nie podoba i karmcie dzieci słodyczami je
        > st naprawdę, żeby tu delikatnie rzecz ująć, nieodpowiedzialny.
        > Ale, zgadzam się z tobą, że nadmierne szczepienie wszystkim i na wszystko MOŻE
        > u niektórych dzieci być przyczyną zaburzeń rozwoju, w tym autyzmu.

        Legendo, nie stosowałam żadnych diet , bo w nie nie wierzyłam, i nie bez powodu napisałam , że tak właśnie myślę. Czyli - JA MYŚLĘ, że to bez znaczenia. Nie znaczy , że ktoś nie ma prawa myśleć inaczej -:). Nie mówię o "pasieniu" dzieci słodyczami , ale o tym , żeby nie były zakazane i przedstawiane im jako trucizna i całkiem be. Dzieci uwielbiają słodycze, nasze tak niewiele maja radości - czemu odbierać im i to?
    • legenda3 Re: Diety, odgrzybianie,Dan,Bez glutenu,drożdżaki 14.01.12, 19:25
      rohatyna napisała:

      > Nie męczcie dzieci dietami, dajcie im jeść słodycze,i to na co mają ochotę.
      > Lizaki , wata na patyku i lody - to smaki dzieciństwa. Nie dajcie się zwieść co
      > raz to nowym teoriom, że autyzm jest wynikiem grzybów, drożdży, nadmiaru ,czy n
      > iedoboru czegoś .

      Rohatyna, to zdanie po prostu świadczy o głębokiej nieznajomości tematu, dlaczego cukier szkodzi, skąd się bierze patologiczny rozrost grzybów w jelicie i co może dać dobrego dieta bezglutenowa. Dla mnie to brzmi tak jakbyś napisała, że niech cukrzycy też jedzą dużo słodyczy, bo co oni mają z tego życia z przewlekłą chorobą.
      Jeśli chcesz pisać co TY myślisz i sądzisz, to pisz UWAŻAM, SĄDZĘ, MYŚLĘ, że to i to a nie róbcie, nie róbcie tak i tak, nie dajcie się zwieść teoriom, które mi się nie podobają. Sorry, czy masz jakieś dowody czy złe doświadczenie, że te teorie są fałszywe jak nawet nie próbowałaś stosować tych zaleceń ani dziecku ani sobie?
      • rohatyna Re: Diety, odgrzybianie,Dan,Bez glutenu,drożdżaki 14.01.12, 19:57
        Oj nie, to nie tak.
        Znajomość tematu mam głęboką, i cukrzyk ma mieć prawidłowe poziomy, bo inaczej kopnie w kalendarz. -:) Nie mam jedynie wiary w związek grzybów lub ich braku z autyzmem. Wiem, jak cukier wpływa na rozwój grzybów , natomiast ni cholery nie wierzę w bezpośredni związek pomiędzy grzybami a autyzmem, jego występowaniem i jego leczeniem. Ujmując w skrócie - grzyb grzybem, drożdżak drożdżakiem, gluten glutenem - a autyzm autyzmem.
        Oczywiście można i pewnie trzeba dbać o zdrowie - lepiej nie mieć grzybów niż je mieć, lepiej nie palić niż palić , lepiej odżywiać się zdrowo niż nie, ale opinia moja jest taka , że nie ma to większego wpływu na autyzm, jego przyczyny, występowanie ,zapobieganie i leczenie. Czy ktoś ma owe grzyby, drożdżaki - je - lub - nie je produktów z glutenem - to ani nie zapadnie od tego na autyzm - ani go nie wyleczy.
        • eps Re: Diety, odgrzybianie,Dan,Bez glutenu,drożdżaki 14.01.12, 21:13
          ja uważam w tym względzie jak rohatyna.
          też nie wierzę że np. jakaś dieta jest pomocna i wyeliminuje autyzm albo go złagodzi.
          Autyzm to autyzm i nic tego nie zmieni.
          Amen
          • an_7 Re: Diety, odgrzybianie,Dan,Bez glutenu,drożdżaki 14.01.12, 23:12
            Podobno dla żadnego dziecka cukier nie jest zdrowy - podnosi wagę, mnoży grzyby, powoduje niepokój. My staramy się ograniczać cukier ze względu na wagę Małego. Zastępujemy słodkie przekąski chrupkami bezglutenowymi i owocami, ale czasem trudno uniknąć słodyczy, szczególnie u babci.
        • madziulec Re: Diety, odgrzybianie,Dan,Bez glutenu,drożdżaki 15.01.12, 00:35
          Ok. Czyli ja po prostu jestem mutantem, mam na głowie 2 fioletowe czułki i święce w ciemności.


          Chyba nie lubie popadania ze skrajności w skrajność....
    • nefret_ete Re: Diety, odgrzybianie,Dan,Bez glutenu,drożdżaki 15.01.12, 10:38
      Droga Rohatyno, nie mogę się z Tobą zgodzić. Uważam, że grzyby, nieprawidłowa dieta , szczepionki nie powodują autyzmu ale bardzo pogarszają funkcjonowanie autystyków. Mój synek jest tego żywym przykładem. To z pewnością nie przypadek, że po wprowadzeniu diety bezml. bezcukrowej i skąpoglutenowej, wyleczenie candidii, wprowadzenie probiotyków i Eye Q , zaczął mówić, uspokoił się, kontakt wzrokowy zaczął się poprawiać. Czy można nie zauważyć, że dziecko patrzy na mnie, a nie patrzyło? że nie biega 15 min bez celu, a biegało? Skoro wprowadzone leczenie nie pomogło to co pomogło? cud? Poza tym, kolejnym dowodem, że to co piszesz nie w każdym przypadku jest prawdą jest to, że raz zaryzykowaliśmy i daliśmy mu trochę słodyczy przez kilka dni. Zaczął zachowywać się tak jak przed wprowadzeniem diety- nie patrzył, nie słuchał, nie wykonywał poleceń. Myślę, że to leczenie pomaga, ale nie wszystkim dzieciom(znam też takich osobiście), może nawet tylko niektórym. Ja miałam w tej kwestii szczęście, a Ty nie. Przykro mi z tego powodu, bo na pewno jest Ci ciężej niż mnie. Ale nie przekreślaj, nie mów definitywnie, że coś nie pomaga. Skoro niektórym pomaga.
      • rohatyna Być może się mylę 15.01.12, 11:12
        Być może się mylę.
        Zaczęłam się nad tym głębiej zastanawiać i przypominać sobie dzieciństwo mojego syna. I wiecie co? Ja - jak pisałam nie stosowałam żadnych diet , bo w nie nie wierzyłam - ale On sam stosował ! Znaczy nieświadomie. Nigdy nie jadał słodyczy, lodów, mleka, białego sera, pieczywo lubił w postaci " gniotów" bezdrożdżowych, żadnych makaronów, klusek, kopytek. Zastanawiam się teraz czy to możliwe , że organizm sam wiedział co dla niego niedobre , czy to wybiórczość jedzeniowa autyków ?
        • madziulec Re: Być może się mylę 15.01.12, 12:46
          Misiek nie przepada za slodyczami.
          Kocha: mleko, biale pieczywo (do ciemnego, badz ciemniejszego, nawet pieczonego w domu nie daje sie przekonac). Lubi lody, makaron uwielbia praktycznie pod kazda postacia.

          Do tego MUSZA byc warzywa i olbrzymia ilosc owocow.

          Jak czytam, ze cos powoduje autyzm to mnei szlag trafia. Swiat nie jest czarnobialy. Niestety. Gdyby to rzeczywiscie bylo takie proste to wszyscy zaszczepieni byliby z autyzmem. A nie sa.
          • legenda3 Re: Być może się mylę 15.01.12, 14:49
            > Jak czytam, ze cos powoduje autyzm to mnei szlag trafia. Swiat nie jest czarnob
            > ialy. Niestety. Gdyby to rzeczywiscie bylo takie proste to wszyscy zaszczepieni
            > byliby z autyzmem. A nie sa.

            Madziulec, idąc twoim tokiem rozumowania można stwierdzić, że papierosy są nieszkodliwe bo nie wszyscy palacze mają raka płuc.
            • madziulec Re: Być może się mylę 15.01.12, 22:22
              Papierosy MOGA powodowac raka pluc.
              Tymczasem antyszczepionkowcy z calym zacietrzewieniem twierdza, ze szczepienia POWODUJA autyzm.
              Widzisz roznice?
              • legenda3 Re: Być może się mylę 15.01.12, 23:25
                Tak, widze roznice. Mysle tez, ze nie mozesz wiedziec, co twierdza WSZYSCY antyszczepionkowcy. Ja twierdze, ze nadmierna ilosc szczepionek w wieku niemowlecym jak rowniez szczepienie noworodkow z obciazeniami MOZE przyczynic sie do powstania autyzmu.
                • madziulec Re: Być może się mylę 15.01.12, 23:38
                  Co to znaczy NADMIERNA???
                  3 czy 5? A moze 8?? Od jakiej ilosci jest ilosc "nadmierna"???
                  Bo to jest piekielnie wzgledne i idealne do dopasowania do kazdej sytuacji, gdzie mozemy wstawic wlasnie takie twierdzenie.

                  Czy nie moge wiedziec to twierdza WSZYSCY antyszczepionkowcy? Heh.. Od dosc dlugiego czasu obserwuje te ciekawa sekte, dosc wnikliwie poczytalam co produkuja z calym zapamietaniem na zasadzie kopiuj-wklej, zwykle bez zrozumienia tematu.
                  Dla rownowagi zadalam sobie sporo trudu, by poczytac opracowani amedyczne i znalazlam rozne informacje nt. zawartosci rteci w innych substancjach (ryby, powietrze itp).

                  Czyli moge powiedziec, ze zrobilam dosc dobry "research" tematu, ale wlasnie nie gapiac sie na strony, ktore nie maja autorow, sa umieszczane na bezplatnych serwerach i diabli wiedza, kto je produkuje.
                  • legenda3 Re: Być może się mylę 16.01.12, 00:09
                    Nadmierna, czyli nie dostosowana do rzeczywistych zagozen epidemiologicznych, ale zgodna z widzimisie jakiegos urzednika decydujacego kalendarzu szczepien. Czy mozesz wyjasnic mi sens szczepienia kazdego noworodka na gruzlice?
                    • madziulec Re: Być może się mylę 16.01.12, 00:27
                      Absolutnie nie widze powodu. Bo przeciez takie artykuly to tylko spisek:

                      natablicy.pl/epidemia-gruzlicy-w-przedszkolu-w-jazyncu,artykul.html?material_id=4dd77dc816f1daf276000000
                      natablicy.pl/krakow-gruzlica-w-szkole-a-sanepid-czeka,artykul.html?material_id=4f058dc5fbaedd360e000000
                      • legenda3 Re: Być może się mylę 16.01.12, 00:33
                        To o co to halo jak wszystkie dzieci były zaszczepione w pierwszej dobie życia, przecież nic im nie grozi.
                        • marektatojakuba Szczepienia 16.01.12, 08:02
                          Wkurzam się, gdy czytam o tym rzekomym związku szczepień z autyzmem. Z tego samego powodu denerwuje mnie, gdy ktoś forsuje na siłe teorie o związku z autyzmu z dietą i wiele innych nieudowodnionych zależności. Miałem się w tym wątku nie odzywać, ale w końcu nie wytrzymałem i wiem, że będę tego żałował, bo zaraz zaleje mnie fala agresji i ignorancji przeciwników szczepień. Fala półprawd i pseudonaukowych dowodów forsowanych przez nigdzie nie uznawanych profesorów, którzy niczego nie umieli udowodnić zgodnie z zasadami EBM.
                          Zastanawiam się dlaczego nie pojawiają się dyskusje na temat związku z genami predysponującymi do powstawania autyzmu, co akurat jest udowodnione ponad wszelką wątpliwość nie tylko na modelach zwierzęcych, ale także w przypadku ludzi. Są to odkrycia ostatnich 10-15 lat. Dlaczego nie mówi się o różnicach w morfologii mózgu o autystów w porównaniu do zdrowych ludzi.
                          POwiem wprost i bez ogródek, chociaż wiem, że ściagam na siebie krytykę. Powiem coś niepopularnego i niepoporawnego "politycznie", ale nie dlatego żeby kogokolwiek obrażać czy dezawuować czyjeś umiejętności. Otóż immunologa, genetyka i epidemiologia to bardzo skomplikowane działy medycyny. Większość ludzi nie jest w stanie zgłębić ich na poziomie umożliwiającym zrozumienie istoty szczepień, wytwarzania oporności i związków genetycznych trochę bardziej złożonych niż mendlowskie. Nie mam bynajmniej o to pretensji, bo nie każdy może być specjalistą od wszystkiego. Czy nie można jednak powstrzymać się od powtarzania obiegowych opinii, które forsują nieudowodnione teorie? Ja jak się na czymś nie znam, to się staram nie zabierać głosu. Na pewno nie powtarzam kontrowersyjnych półprawd i pseudonaukowych dowodów jak małpa za jakimiś niby autorytetami.
                          Teraz każdy kto ma inne zdanie na tym forum w kwestii szczepień może sobie po mnie jeźdźić ile chce - nie dam się sprowokować do dyskusji o "badaniach" Wakefield'a czy pani prof. Majewskiej. Chętnie natomiast podyskutuję o badaniach naukowych, które ukazały się w prestiżowych czasopismach naukowych i są oparte na czymś więcej niż czyimś "widzimisię".
                          • alucca Re: Szczepienia 16.01.12, 22:56
                            Jeśli szukasz wiarygodnych informacji z wiarygodnymi źródłami to zapraszam cię tutaj: autyzmaszczepienia.wordpress.com/
                            "Obecna epidemia autyzmu nie ma podłoża genetycznego
                            Według ostatnich danych dla USA zaburzenia ze spektrum autyzmu dotyka 1 % populacji, co oznacza 1 dziecko z autyzmem na 110 dzieci bez zaburzeń ze spektrum autyzmu. Tak wysoka zachorowalność nazwana została „narodowym zagrożeniem zdrowia” ponieważ rosnąca liczba dzieci autystycznych jest już wyższa od łącznej liczby dzieci chorujących na raka i cukrzycę oraz AIDS.
                            Przez ostatnie lata weryfikowano hipotezę o genetycznej przyczynie wzrostu liczby zaburzeń ze spektrum autyzmu. Ta hipoteza nie została potwierdzona mimo ogromnych nakładów finansowych. Według przeglądu literatury naukowej (umieszczonego na stronie internetowej amerykańskiego ministerstwa zdrowia) genetyczne podłoże może wyjaśnić jedynie około 10% przypadków, z których część przypada na mutacje genów wrażliwych na czynniki środowiskowe – czytaj więcej The 2011 Interagency Autism Coordinating Committee Strategic Plan for Autism Spectrum Disorder Research – January 18, 2011.
                            Powyższy panel (w skrócie IACC) ogłosił nową strategię badań nad bezpieczeństwem szczepionek ukierunkowaną na weryfikację czy autyzm może być klinicznym efektem szczepień. Planuje się też badania zaburzeń czynności mitochondriów jako potencjalnego ryzyka mogącego wystąpić po szczepieniu. Zespół ekspertów będzie rozważać autyzm jako jeden z możliwych efektów u dzieci szczepionych i nie szczepionych, podkreślając jednak, że do tej pory nie ma dowodów na związek przyczynowo-skutkowy. Badania mają objąć również grupy dzieci do tej pory wyłączone z badań i mogące być bardziej podatne na powikłania poszczepienne.
                            Hipoteza o GENETYCZNEJ przyczynie wzrastającej ilości dzieci z zaburzeniami neurologicznymi umarła. Dopiero teraz najbardziej logiczna przyczyna wzrostu zachorowalności na autyzm, czyli CZYNNIKI ŚRODOWISKOWE, zaczyna być w centrum naukowych badań.
                            Czynniki środowiskowe to również szczepionki."
                            • madziulec Re: Szczepienia 16.01.12, 23:28
                              Przekleiłaś to dokłądnie ze strony autyzmaszczepienia.wordpress.com/przyczyny-epidemii-autyzmu-i/#more-514.
                              Ja z kolei weszłam na odnośnik wskazany w tekscie:
                              iacc.hhs.gov/strategic-plan/2011/index.shtml, gdzie autor wskazuje, jakoby:
                              "Według przeglądu literatury naukowej (umieszczonego
                              > na stronie internetowej amerykańskiego ministerstwa zdrowia) genetyczne podłoż
                              > e może wyjaśnić jedynie około 10% przypadków, z których część przypada na mutac
                              > je genów wrażliwych na czynniki środowiskowe – czytaj więcej The 2011 Int
                              > eragency Autism Coordinating Committee Strategic Plan for Autism Spectrum Disor
                              > der Research – January 18, 2011."
                              Problem, ze link ten to: Plan Strategiczny. Nic więcej. W wyjaśnieniach jest jak byk, że został stworzony, by przyspieszyć badania na autyzmem. Do tego zawiera sporo informacji o tym, ze beda dalej badac powiazanie genetyki i czynnikow srodowiskowych (w tym wiek rodzicow - ciekawostka no nie?).

                              Czasem dobrze jest przeczytac wersje oryginalna. Choc nei wiem czy warto akurat w tym przypadku. Jest to bowiem plan sprzed roku.

                              PS
                              Strona, na ktora sie powolujesz anow jest no-name, czyli diabli wiedza kto jest autorem. Cholera, czy wszyscy przeciwnicy szczepien wstydza sie nazwisk???
                              • legenda3 Re: Szczepienia 17.01.12, 00:32
                                madziulec napisała:

                                > PS
                                > Strona, na ktora sie powolujesz anow jest no-name, czyli diabli wiedza kto jes
                                > t autorem. Cholera, czy wszyscy przeciwnicy szczepien wstydza sie nazwisk???
                                >

                                Prof. Majewska podpisuje się swoim nazwiskiem na przykład.
                                • marektatojakuba Re: Szczepienia 17.01.12, 07:19
                                  No właśnie - prof. Majewska. Nie wystarczy mieć prof. przed nazwiskiem aby być uznanym w środowisku naukowym. Ta Pani jest zdecydowanie częściej cytowania na forach internetowych niż w publikacjach naukowych. Gdyby na tej podstawie był kształtowany impact factor, to byłaby dzisiaj chyba niezaprzeczalnym guru wśród naukowców. Nie jest - ale wiadomo, wszyscy oni są sponsorowani przez przemysł farmaceutyczny.
                                  • marian770 Re: Szczepienia 18.01.12, 14:29
                                    z twojego wnioskowania wynika, że tylko ci uznani naukowcy pisza prawde.
                                    o tych co sie nie słyszy piszą bzdury.

                                    Akurat prof Majewska ma największe kompetencje aby sie na ten temat wypowiadać:

                                    "Przez 25 lat pracowała w czołowych instytucjach naukowych USA, między innymi na uniwersytetach Harvarda i Missouri oraz w Narodowym Instytucie Zdrowia w Waszyngtonie. Obecnie w Zakładzie Farmakologii i Fizjologii Układu Nerwowego Instytutu Psychiatrii i Neurologii w Warszawie. "

                                    • madziulec Re: Szczepienia 18.01.12, 16:29
                                      obecnie to pani Majewska nie ma nic wspolnego z Instytutem na Sobieskiego. ma natomiast sporo ze szkola prywatna, gdzie wyklada. poszukaj, a znajdziesz
                                    • marektatojakuba Re: Szczepienia 18.01.12, 17:36
                                      Na pewno jest kompetentna w kwestii receptorów GABA.
                                • madziulec Re: Szczepienia 17.01.12, 13:45
                                  legenda3 napisała:

                                  > madziulec napisała:
                                  >
                                  > > PS
                                  > > Strona, na ktora sie powolujesz anow jest no-name, czyli diabli wiedza k
                                  > to jes
                                  > > t autorem. Cholera, czy wszyscy przeciwnicy szczepien wstydza sie nazwisk
                                  > ???
                                  > >
                                  >
                                  > Prof. Majewska podpisuje się swoim nazwiskiem na przykład.

                                  A tak blizej to czy masz swiadomosc jakies specjalizacji jest ta pani?? Z czego prowadzi swoje badania naukowe?? Moze widzialas jej inne prace???
                              • marektatojakuba Re: Szczepienia 17.01.12, 07:26
                                Po pierwsze nie są to żadne badania i nie ma tu żadnych dowodów naukowych. Jest natomiast strona przygotowana przez niewiadomo kogo, utrzymywana przez również niewiadomo kogo. Jej treść w minimalnym nawet stopniu nie podważa badań naukowych, które od kilkunastu lat wskazują na co najmniej predysponujący wpływ genów na powstanie autyzmu.
                                Ci którzy zgłębiali temat podłoża autyzmu, wiedzą, że jest to jeden z najczęściej przeklejanych linków przez zwolenników teorii o związku autyzmu z tiomersalem. Rzecz w tym, że w Polsce od kilku lat na kilkadziesiąt szczepionek tylko jedna zawiera ten konserwant i jakoś liczba nowych przypadków autyzmu nie zmalała. W Kanadzie od wielu lat także nie szczepi się szczepionkami z tym konserwantem i także nie zahamowało to "epidemii" autyzmu. Ale wiadomo - firmy farmaceutyczne dodają rtęć dzieciom po kryjomu do jedzenia.
                                • marian770 Re: Szczepienia 18.01.12, 14:36
                                  skąd to wymyśliłeś.
                                  weż sobie pierwszą lepszą ulotkę i poczytaj

                                  wwwapp1.fda.moph.go.th/drug/zone_search/files/EUVAX%20B_1C%20223_41.pdf
                                  > W Kanadzie od wielu lat także nie szczepi się szczepionkami z tym konserwantem
                                  > i także nie zahamowało to "epidemii" autyzmu. Ale wiadomo - firmy farmaceutycz
                                  > ne dodają rtęć dzieciom po kryjomu do jedzenia.

                                  podaj linki o tym świadczące,. póki co to jest tylko twoja opinia.
                                  • marektatojakuba Re: Szczepienia 18.01.12, 17:47
                                    Nie wymyśliłem. Tak jest. W Skandynawii także nie używa się szczepionek z tiomersalem. Absolutnie nie przeczę, że timersal jest w składzie Euvaxu. Nie musisz tego udowadniać amerykańską ulotką - w polskiej charakterystyce produktu leczniczego także jest to napisane. Zresztą w jednym z postów wyraźnie napisałem, że w Polsce na kilkadziesiąt szczepionek używa się jednej z tiomersalem.
                                    To po pierwsze.
                                    A po drugie, nic to nie wniosi do sprawy. Nikt nie wykazał w żadnym randomizowanym badaniu, że istnieje związek przyczynowo skutkowy pomiędzy tiomersalem a autyzmem. Poza dyskusją jest neurotoksyczne działanie rtęci (jeszcze kwestia stężenia), więc ja bym swoich dzieci także wolał nie szczepić tym koreańskim gównem z tiomersalem. Ale to tylko na zasadzie "na wszelki wypadek", bo jak napisałem nikt nie wykazał związku tej szczepionki z powstawaniem autyzmu. Nie brakuje natomiast przykładów dzieci, które mają autyzm a nie były szczepione szczepionkami z tiomersalem.
                              • alucca Re: Szczepienia 17.01.12, 09:25
                                Tak, przykleiłam, to nie tajemnica. Dlatego jest w cudzysłowie.
                        • marektatojakuba Re: Być może się mylę 16.01.12, 08:03
                          Zdecyduj się legenda czy chodzi Ci o szczepienie w pierwszej dobie czy w ogóle przeciwko gruźlicy?
                          • legenda3 Re: Być może się mylę 16.01.12, 14:55
                            marektatojakuba napisał:

                            > Zdecyduj się legenda czy chodzi Ci o szczepienie w pierwszej dobie czy w ogóle
                            > przeciwko gruźlicy?

                            wyraziłeś jasno swoją opinię i nie sądzę, żeby rzeczywiście interesowało cię jaka dokładnie jest moja opinia w sprawie szczepień i z czego wynika. Nie zamierzam wywoływać tu dyskusji na temat szczepień i udowadniać swoich racji. Również nie mam zamiaru nikogo odwodzić od szczepienia swoich dzieci ani brać udział w protestach antyszczepionkowców.
                            Akurat w przypadku MOJEGO syna ma miejsce bardzo duża korelacja: szczepienia - pogorszenie zdrowia i funkcjonowania, stosowanie diety - polepszenie zdrowia i funkcjonowania. I nie potrzebuję w tym temacie podpierać się żadnymi autorytetami ani pracami naukowymi.
                            • nefret_ete Re: Być może się mylę 17.01.12, 13:55
                              "Akurat w przypadku MOJEGO syna ma miejsce bardzo duża korelacja: szczepienia - pogorszenie zdrowia i funkcjonowania, stosowanie diety - polepszenie zdrowia i funkcjonowania. I nie potrzebuję w tym temacie podpierać się żadnymi autorytetami ani pracami naukowymi"
                              legenda3, mam takie same doświadczenia jak Ty. Zdanie na ten temat identyczne. Nie potrzebuję żadnych badań nt szczepionek, widziałam co się stało po nich z moim synem. Dlatego nie mam odwagi zaszczepić drugiego dziecka wg kalendarza szczepień. Może później zaszczepię na to co konieczne. Jak będzie bardziej odporny.
                        • marian770 Re: Być może się mylę 18.01.12, 14:23
                          no własnie. Takiee są skuteczne te szczepionki.
                          na poziomie placebo.
                          • marektatojakuba Re: Być może się mylę 18.01.12, 17:49
                            To placebo wyeliminowało ospę prawdziwą z populacji. Na polio też jakoś nikogo dawno nie widziałem chorego. W moim pokoleniu niczym niezwykłym nie była świnka, odra, różyczka. Dzisiaj zdarzają się bardzo żadno. No ale wiadomo - to efekt placebo.
                            • yula Re: Być może się mylę 18.01.12, 20:20
                              A na temat polio to powiem że w 2010 roku w Tadżykistanie wybuchła epidemia na szczęście na skalę lokalną, bo odstąpili od obowiązkowego szczepienia dzieci. Wywołało to też panikę w Rosji i natychmiastowe szczepienie wszystkich niezaszczepionych dzieci i dorosłych.
        • nefret_ete Re: Być może się mylę 15.01.12, 13:15
          Myślę, że organizm często sam wie, czego potrzebuje. Ja rzadko jem coś z nabiału, wieprzowiny czy słodyczy (ale słodzę kawę). Dopiero jak syn okazał się być autikiem, to sama zwróciłam uwagę na to, że po zjedzeniu ciastka "mnie nosi" jestem niespokojna, nadpobudliwa, wrzeszczę. Po zjedzeniu wieprzowiny czy nabiału mam problem z układem trawiennym. Po czym Mama mi powiedziała, że ja NIGDY nie jadłam wieprzowiny i miałam (mam?) skazę białkową, nie wiedziałam o tym wcześniej. Jak nie jem tych rzeczy czuję się dużo lepiej.
          Ale faktycznie ciekawe jest to, że Twój syn nie jadł słodyczy. Mój autik jak widzi coś słodkiego to: posprząta pokój, zrobi na terapii wszytsko co ma zrobić , jest grzeczny i nie krzyczy. Tylko po to żeby dostać ksylitolka czy bezcukrową galaretkę.
      • yula Re: Diety, odgrzybianie,Dan,Bez glutenu,drożdżaki 15.01.12, 13:46
        Mój z musu (alergia) ma dietę bezmleczną i bezglutenową, mleka nie pił w ogóle(na diecie od 3 mies), a za chleb dał by sie pokroić (dieta od 5 roku życia). Efekty - poprawa skóry i spraw żołądkowych, to drugie nie do końca, ale tu powodem jest raczej jego łapczywe jedzenie i brak dokładnego przeżuwania. W zachowaniu efektów brak. Bezcukrową nie daję sie wprowadzić, dało by sie gdybym była mocno do tego przekonana ale nie jestem, więc są rozpieszczani n często słodyczami przez dziadków, syn często na terapii dostaję słodycze jako nagrodę.
        • nefret_ete Re: Diety, odgrzybianie,Dan,Bez glutenu,drożdżaki 15.01.12, 13:53
          yula a nie chcesz zaryzykować choć na 3 mce i wprowadzić dietę bezcukrową? Myślę, że jednak właśnie bezcukrowa jest najważniejszą ze wszystkich diet. Mogłabym Ci napisać czym zastąpić cukier. Dziecko nie buntowałoby się za bardzo, bo i tak coś słodkiego by dostawało- ksylitolki, ciastka itd- tylko że bez cukru. Rozważ to proszę.

          Dziadkowie + słodycze- nie będę komentować, bo temat doprowadza mnie do szału i z pewnością użyłabym wiele wulgaryzmów, a tego tu robić nie powinno się

          "syn często na terapii dostaję słodycze jako nagrodę" - jestem w szoku. Terapeuci nie zgadzają się ze mną czasem i ja z nimi też w różnych kwestiach ale co do tej chyba wsyzscy są zgodni: brak cukru to podstawa!
          • halogen75 Re: Diety, odgrzybianie,Dan,Bez glutenu,drożdżaki 15.01.12, 14:19
            Nie odniosę się głębiej do postu ponieważ nocy by mi nie starczyło, a idę na ową noc do pracy niestety;)

            Chciałabym tylko coś podkreślić i zaznaczyć:
            NIKT TU NIE TWIERDZI, ŻE GRZYBY, ROBALE, ALERGIE POWODUJĄ AUTYZM!!!!!!!!
            NIKT TU NIE TWIERDZI, ŻE DIETA, LECZENIE BIOMEDYCZNE, LECZENIE JELIT WYLECZĄ Z AUTYZMU!!!!

            Większość twierdzi, że:
            GRZYBY, PASOŻYTY, ALERGIE ZABURZAJĄ ROZWÓJ DZIECKA W SPOSÓB OGÓLNY I DLATEGO NALEŻY JE WYELIMINOWAĆ!!!!
            DIETA, LECZENIE BIOMEDYCZNE, LECZENIE JELIT POPRAWIAJĄ CZASEM OGÓLNY STAN DZIECI!!!

            Jeśli przestaniemy nadmiernie przerysowywać teorię w skrajne strony i przypiszemy temu realne i optymalne oczekiwania przestaniemy robić licytację kto ma rację, kto nie ma, komu pomogło, komu nie, kto jest dureń, bo coś tam zrobił, a kto jest dureń, bo nie zrobił.

            Kiedy czytam takie wątki od razu kojarzą mi się wątki rewolucyjne, które nie mają końca na innych forach:
            "CiP"- rodzić sn czy cc
            "Niemowlę"- zakładać na dwór czapeczkę czy nie, podawać smoczka czy nie, używać chusty czy nie
            "KP"- karmić piersią czy butelką
            Wątki zawsze przepełnione wpisami, 50% za, 50% przeciw. W rezultacie nikt nikomu niczego nie udowadnia, nikt na nikogo nie wpływa, masa personalnych ataków. Wątek po jakimś czasie spada, a potem znów wraca niczym bumerang tylko po to, by znów się rozrastał, by w rozwiązaniu przynieść efekt ten sam, który był jako pierwotny czyli przed założeniem wątku.
          • yula Re: Diety, odgrzybianie,Dan,Bez glutenu,drożdżaki 15.01.12, 15:00
            Niestety nie stać mnie na na kupowanie ksylitolu za 40 zł, więc gdybym wprowadziła dietę to byłaby ostra dieta bez cukierków, ciastek i innych słodkości, więc byłaby dla niego odczuwalna. Terapeuci nie dają mu nic bez mojej zgody, po prostu on pracuje lepiej jak ma jakąś nagrodę.
            • nefret_ete Re: Diety, odgrzybianie,Dan,Bez glutenu,drożdżaki 15.01.12, 15:26
              Mnie też przerażała cena ksylitolu, ale w praktyce jest tak, że używam go max 1-2 łyżeczki dziennie, więc starcza na długo. Ksylitolki kosztują 5zł, starczają na 2 tyg. W lidlu są batony bezcukrowe- ok 6zł za 8szt. Teraz kupiłam tam cukierki bez cukru- też parę złotych. Są też lizaki z ksylitolu 8zł za 5 szt. Piszę Ci to, bo jak przeliczysz ile tego zużywasz to może się okazać, że to wcale nie tak drogo. Poza tym na poczatku diety faktycznie więcej się zużywa ksylitolu i stevii ale z czasem dodawałam coraz mniej- dzieci przyzwyczajają się do coraz mniej słodkiego smaku i nie protestują. Dla przykładu: pół roku temu musiałam posłodzić ksylitolem(1 łyżeczka) szklankę herbaty owocowej. Teraz nie słodzę wcale bo dzieci czują słodki smal herbatki- np jabłko melisa, roibos itp. Poza tym smakują im owoce, wcześniej ich nie jadły bo za kwaśne, za gorzkie. A jak masz trochę zdolności cukierniczych to sama możesz upiec cuda na bezukrowych produktach. Pozdrawiam!
              Sorki za post nieco oddalony od głównego wątku.
              • yula Re: Diety, odgrzybianie,Dan,Bez glutenu,drożdżaki 15.01.12, 15:59
                a możesz podać nazwy tych cukierków i batonów? i są też bezmleczne i bezglutenowe? Moja dzieciarnia z owoców nie je tylko melona (oboje) i kaki (córka), po za tym wszystkie owoce łącznie z grejfrutami przyjmowane z oklaskami.
                • nefret_ete Re: Diety, odgrzybianie,Dan,Bez glutenu,drożdżaki 15.01.12, 16:33
                  "możesz podać nazwy tych cukierków i batonów"
                  "Nefret_ete, a czym słodzą te batony z Lidla? Czasem stosują zamienniki cukru, aspartam, sukralozę, które są bardziej niekorzystne niż cukier"

                  Yula przepraszam, jednak te produkty nie są dla Twojego syna(zapomniałam, że ma dietę bezglutenową/ bezmleczną). Ale napiszę z grubsza:

                  cukierki- lidlowa linia produktów linessa:subst słodzące:izomalt, syrop malitolowy, acesulfam K, bita śmietana, kwas jabłkowy i mlekowy, zagęszczone soki owocowe, barwniki, emulgatory i jeszcze trochę innej chemii

                  batony www.lidl.pl/cps/rde/xchg/SID-C1BDE371-576189BB/lidl_pl/hs.xsl/index_23765.htm (też lidlowa linessa) głównie: syrop malitolowy, płatki zbożowe(owsiane i pszenne, kukurydziane ), suszone kawałki jabłka , są dodatki chemiczne typu barwniki, emulgatory

                  w takim razie odpowiednie będą tylko ksylitolki www.ksylitol.com/ksylitolki-drazetki.html
                  i lizaki www.vitalshop.pl/product.php?id_product=95

                  Poza tym co do słodyczy bezmlecznych/bezglutenowych/ bezcukrowych to kupowałam takie pół roku temu i nie pamiętam co to dokładnie było...
                  • nefret_ete Re: Diety, odgrzybianie,Dan,Bez glutenu,drożdżaki 15.01.12, 16:53
                    Już wiem, dawałam mu pieczywo chrupkie chaber żytnie (miał dietę skąpoglutenową tzn móg jeść mąkę żytnią) www.chaber.com.pl/ posmarowane dżemem z ksylitolem np takim: www.vitalshop.pl/ksylitol-xylitol/127-konfitura-z-pomaraczy-sodzona-ksylitolem.html.

                    I co najważniejsze: daję słodycze tylko jak się bardzo upomina. Czasem jest to jogurt naturalny z ksylitolem i rodzynkami(rodzynki bez cukru). Ale rzadko, bo syn ma dietę bezmleczną- ale nie całkowicie- tzn dostaje czasem jogurty tylko naturalny lub twaróg i żółty ser.
                    Forumowicze- czy zgadzacie się z tym, że najważniejsze żeby dziecko nie dostawało nieprzetworzonego mleka, może jeść CZASEM żółty ser, twaróg, jogurt naturalny? Ja tak stosuje, nie pamiętam już kto mi tak doradził- ale czy dobrze robię? - nie wiem
                    • legenda3 NRe: Diety, odgrzybianie,Dan,Bez glutenu,drożdżaki 15.01.12, 18:57
                      Neferet_ ete, slodycze z Lidla sie nie nadaja. Jesli chodzi o diete skapoglutenowa to nijak sie ma ona do zalozen diety bezglutenowej, ktora wyklucza gluten calkowicie. Ja jestem zdania, ze male dzieci, zwlaszcza jesli maja duze zaburzenia powinny miec wykluczony gluten calkowicie. Oczywiscie mozna wykonac badania, jesli rodzice chca sie upewnic, ze jest jakakolwiek alergia lub nietolerancja glutenu. Ze straszymi dziecmi to roznie, jedne dobrze toleruja gluten i moga go jesc a inne wciaz sa na niego nadwrazliwe, jak np. moj syn. Podobnie rzecz sie ma z mlekiem, czesc dzieci ma problem z trawieniem kazeiny i wtedy zamiast mleka lepsze sa przetwory, gdzie mleko jest ukwaszone czyli w jogurcie czy twarogu,
                      ale tez zalezy jaki jogurt bo sa jogurty, ktore zawieraja tez mleko w proszku, duzo cukru,
                      jakies aromaty i wtedy to jest jakis pseudo jogurt, wiec lepiej wybierac takie bio i czytac sklad na etykietach. Inne dzieci zas maja nietolerancje laktozy
                      wtedy warto odstawic wszystkie przetwory mleczne. I tutaj tez starsze dzieci zazwyczaj lepiej toleruja mleko krowie, niektore dzieci toleruja np. mleko kozie i przetwory, to wszystko sa indywidualne sprawy i jesli decydujemy sie na dawanie dziecku mleka i przetworow z powrotem to obserwujemy co sie dzieje, jesli nietolerancja jest to na pewno sie tego nie przeoczy. Sa tez rodzice, ktorzy nie stosuja diety bm/bg, ale daja dzieciom enzymy trawienne, zwlaszcza te ktore pomagaja trawic kazeine i gluten. To jest taki polsrodek, ale jesli dziecko ma problemy z trawieniem tych bialek i nie decydujemy sie na diete to lepsze to niz nic.
                      • nefret_ete NRe: Diety, odgrzybianie,Dan,Bez glutenu,drożdżak 15.01.12, 19:27
                        legenda3 dziękuję za opinię.
                        Po zdiagnozowaniu candidi, syn miał 3 mce dietę b/g+b/m+b/c. Po 3 miesiącach zaczęłam sprawdzać co można by wprowadzić, po wprowadzeniu glutenu- bez reakcji, więc zostawiłam na stałe, ale staram się zastępować produkty pszenne- żytnimi(zwłaszcza makaron i chleb bo innych mącznych moje dzieci prawie nie jedzą). Miał badania pod kątem alergii i celiaki, ale wszystko wyszło OK. Natomiast zła reakcja była natychmiast była widoczna po wprowadzeniu do diety cukru i nabiału. Masakra, nawet nie chcę do tego wracać. Te batony lidlowe ratują mnie gdy idziemy do innych dzieci opychających się słodyczami. Ale że to najlepsze nie jest- na pewno masz rację. Myślę, że jednak lepsze niż cukier.
                        • legenda3 NRe: Diety, odgrzybianie,Dan,Bez glutenu,drożdżak 15.01.12, 19:36
                          Poszukaj slodyczy tutaj
                          bogutyn.pl/go/_category/index.php?idc=19
                          niektore slodzone sa fruktoza, to jednak lepsze niz wynalazki typu acesuflanK.
                          • nefret_ete NRe: Diety, odgrzybianie,Dan,Bez glutenu,drożdżak 15.01.12, 20:11
                            dziękuję!
              • legenda3 Re: Diety, odgrzybianie,Dan,Bez glutenu,drożdżaki 15.01.12, 16:02
                Nefret_ete, a czym słodzą te batony z Lidla? Czasem stosują zamienniki cukru, aspartam, sukralozę, które są bardziej niekorzystne niż cukier.
          • yula Re: Diety, odgrzybianie,Dan,Bez glutenu,drożdżaki 15.01.12, 15:06
            A co do dziadków, to u nas jest odmienna sytuacja: jak najłatwiej przekonać do siebie dzieci które ciebie nie znają i już są dosyć wyrośnięte ? :) Dlatego pozwalam. Dziadkowie też dają owoce :)
            • legenda3 Re: Diety, odgrzybianie,Dan,Bez glutenu,drożdżaki 15.01.12, 15:11
              Mojemu synowi terapeuci dają zabawki w nagrodę, albo możliwość swobodnej zabawy przez określony czas.
              • yula Re: Diety, odgrzybianie,Dan,Bez glutenu,drożdżaki 15.01.12, 15:25
                U nas to różnie, raz wyjdzie z jakąś naklejką, raz z mandarynką, raz dostanie garść rodzynek, on ciągle żebrze o jedzenie lub słodycze jak tylko je zobaczy gdzieś więc myślę że stąd to sie bierze. I nie jest głodzony, jedzie na ćwiczenia po obiedzie, a dodatkowo ze sobą mamy kanapki i picie, ale taki jest i tyle.
                • halogen75 Re: Diety, odgrzybianie,Dan,Bez glutenu,drożdżaki 15.01.12, 15:39
                  Dla mojego największą nagrodą do tej pory jest możliwość zgaszenia światła w celu popuszczania "zajączków" ze światła latarki;) A, że terapeutka ma kurczę latarkę z możliwością zmiany kolorów, to moja latarka ze zwykłym światłem odpada w przedbiegach i przestaje być nagrodą:D
                  • nefret_ete Re: Diety, odgrzybianie,Dan,Bez glutenu,drożdżaki 15.01.12, 15:41
                    super pomysł!
                    • tes-a Re: Diety, odgrzybianie,Dan,Bez glutenu,drożdżaki 17.01.12, 08:12
                      A ja wam wszystkim powiem,jaka jest cholerna ironia losu.Z autystycznym dzieckiem mam kontakt od 15 lat.Widziałam jego rozwój a raczej brak,nie mogłam się nadziwić,jak rodzice mogą być tak ślepi i nic przez kilka lat nie robić.Potem rodziły się moje dzieci i szczepiłam je z duszą na ramieniu ,bo bałam się autyzmu.Potem umiera moje dziecko,szok życie się skończyło.Ale 11 miesięcy póżniej rodzi się mały człowieczek,strach mnie o niego nie opuszcza,najchętniej nie wychodziła bym od lekarza.Postanawiam potrójną go nie szczepię,bo boję się autyzmu.

                      A od kilku miesięcy mamy diagnozę a u t z m .I to ja przegapiłam pierwsze objawy,a raczej nie chciałam ich widzieć.Nic tylko palnąć sobie w łeb.
                      • legenda3 Re: Diety, odgrzybianie,Dan,Bez glutenu,drożdżaki 17.01.12, 08:37
                        Tes-a, współczuję ci tragicznych przeżyć, to też tak jest, że przyzwyczajasz się do niewłaściwych zachowań dziecka i przestajesz je zauważać, więc rodzicowi trudno jest obiektywnie ocenić swoje dziecko. Nie obwiniaj się, bo to nikomu i niczemu nie pomoże.
                        W kwestii szczepionek nie czepiam się szczepionki potrójnej, ale zbyt dużej ilości szczepień w ogóle w ciągu pierwszego roku życia, zwłaszcza, gdy dziecko ma obciążenia i przeciwwskazania neurologiczne.
                      • perlai Re: Diety, odgrzybianie,Dan,Bez glutenu,drożdżaki 17.01.12, 11:21
                        tes-a współczuję:(
                        ale objawy autystyczne spowodowane są nie tylko szczepionkami. mogą to być też oznaki choroby metabolicznej, genetycznej (np. za niski poziom cholesterolu), itp. czy robiłaś jakieś szczegółowe badania??
      • alba83 Re: Diety, odgrzybianie,Dan,Bez glutenu,drożdżaki 14.10.12, 11:35
        MERCADO LATINO
        Witamy w nowo otwartym sklepie internetowym

        Jesteśmy jedyną firmę we Wrocławiu, która sprowadza produkty latynoskie,karaibskie i afrykaoskie a także produkuje własne wyroby według dawnych receptur. Receptury te są z Kuby,Brazylii,Kolumbii,Meksyku i Kamerunu. W sklepie oferujemy świeżą żywnośd z innych kontynentów jak również dania gotowe w puszkach i torebkach. Nasze wyroby i pozostałe produkty posiadają dokładne informacje o towarze w języku polskim.
    • backwoodsman Re: Diety, odgrzybianie,Dan,Bez glutenu,drożdżaki 17.01.12, 13:42
      Nie zamierzam angażować się, w spory zwolenników i przeciwników szczepień, jednak swym zdaniem sie podziele - uważam Rohatyno ze masz tylko czesciowo racje, dieta dla dzieci głębiej zaburzonych ma duże znaczenie i w widoczny sposób poprawia ich funkcjonowanie. Co do przyczyn autyzmu - w skandynawii wycofano (około 1990r) z użycia szczepionki zawierające thimerosal i brak doniesień o radykalnym czy choćby zauważałnym spadku przypadków chorób z ASD na przestrzeni ostatniego dwudziestolecia... czy to ci coś mówi???
      • legenda3 Re: Diety, odgrzybianie,Dan,Bez glutenu,drożdżaki 17.01.12, 19:02
        Szkodliwy w szczepionkach jest nie tylko thimerosal, chociaż on jest najbardziej toksyczny.
        • marektatojakuba Re: Diety, odgrzybianie,Dan,Bez glutenu,drożdżaki 17.01.12, 19:29
          Co jeszcze? I od razu dowód naukowy w postaci badania, które to wykazało, poproszę, bo chyba nie opierasz się na swoim przeczuciu?
          • legenda3 Re: Diety, odgrzybianie,Dan,Bez glutenu,drożdżaki 17.01.12, 20:19
            Nie chcę polemizować z kimś, kto zachowuje w sposób zaczepny i nie wykazuje ochoty na merytoryczną dyskusję, szkoda na to mojego czasu, sorry.
            • marektatojakuba Re: Diety, odgrzybianie,Dan,Bez glutenu,drożdżaki 17.01.12, 20:23
              Wprost przeciwnie, mam ochotę na merytoryczną dyskusję. Właśnie dlatego proszę o konkretną informację co jeszcze jest szkodliwego w składzie szczepionek i proszę o wskazanie dowodów naukowych. Inaczej szkoda mojego czasu.
              • madziulec Re: Diety, odgrzybianie,Dan,Bez glutenu,drożdżaki 17.01.12, 20:42
                Marku,

                przepraszam, że sie wtrącę. Od jakichs prawie 2 lat próbuje z mniejszym lub wiekszym sukcesem dyskutowac w różnych miejscach na temat szczepień.
                Jeśli masz inne zdanie, tzn. jesteś zwolennikiem to wychodzi, że jesteś na usługach tzw. big pharmy, jeśli prosisz o rzeczowe argumenty i jakiekolwiek opracowania naukowe, dane statystyczne potwierdzające wysywane tezy - za chwilkę słyszysz / czytasz, że jesteś agresywny i rozmówca nie będzie z Toba rozmawiał.

                Nie wiem, na czym polega ten fenomen. Dla mnie po prostu wygodnie jest wklejać jakieś magiczne stwierdzenia, które umieszczane sa na stronach o podejrzanej konduicie, które sa prowadzone diabli wiedzą przez kogo. Tak jest wygodniej i dzięki temu powstaje super teoria. Teoria, której nijak nie obalisz, bo jest tyle stron, które przecież ja popieaja. Coz z tego, ze te strony to strony w wordpressie czy innym darmowym skrypcie, że prowadzi je .. kicia, kefir czy inne cudeńka. Ludzie takim cudeńkom wierzą.
                Boi przeciez widza wielki spisek, który ktoś, diabli wiedzą kto usnuł by dybać na ich życie i zdrowie.
                • marektatojakuba Re: Diety, odgrzybianie,Dan,Bez glutenu,drożdżaki 17.01.12, 21:13
                  Wiesz jak jest - to są bardzo skomplikowane zagadnienia i większość ludzi nie jest w stanie ich ogarnąć, ponieważ zwyczajnie nie posiada podstawowej wiedzy w zakresie mechanizmów odporności i funkcjonowania układu immunologicznego. Sytuację komplikuje fakt, że tego nie da się wiedzieć i rozumieć trochę, albo częściowo. Albo się to ogarnia i rozumie, albo wcale.
                  Ale my oczywiście jesteśmy narodem polityków i lekarzy. Każdy musi mieć swoje zdanie i znać się na wszystkim. I stąd się właśnie biorą te durnoty powtarzane z ust do ust i kopiowane pomiędzy forami internetowymi.
                  No bo popatrz sama. Jak np. wytłumaczyć komuś jaki sens ma szczepienie na żółtaczkę (typu B) w pierwszych godzinach życia. Ludzie nie mają pojęcia, że teraz rodzi wyż z lat osiemdziesiatych (czyli 1970 itd. dla jasności). Duży odsetek mam jest nosicielami wirusa i jeżeli dziecka szybko się nie zaszczepi (właśnie w pierwszych godzinach życia), to jest niemal pewne, że zachoruje. Łatwo natomiast powiedzieć, że przykładowo w jakimś kraju nie szczepi się na żółtaczkę w pierwszych dniach życia i jest OK. Tylko, że do tyczy to kraju w którym sytuacja epidemiologiczna jest zdecydowanie inna (ryzyko zarażenia noworodka jest niskie), więc nie trzeba dziecka szczepić w pośpiechu. Wcale bym się nie zdziwił, gdyby za kilka lat, kalendarz szczepień w Polsce uległ zmianie. Będą wówczas rodziły mamy z lat dziewięćdziesiątych a w tej grupie sytuacja epidemiologiczna jest zdecydowanie odmienna (mniejsza skala nosicielstwa = mniejsze ryzyko zarażenia noworodka).
                  Gdzieś tu ktoś wyskoczył z przykładem gruźlicy. Przykład tak durny, że po prostu ręcę opadają i nie wiem po jaką cholerę to piszę. Otóż tak się składa, że mamy dużą liczbę zachorowań na gruźlicę, która w populacji oscyluje w okolicach 20 zachorowań / 100.000 osób. No i jak tu tłumaczyć ludziom, że w pierwszych dniach życia dziecko jest chronione przez przciwciała matki przeciwko wielu patogenom i nie musimy się spieszyć ze szczepieniem przeciwko tym chorobom. Niestety przeciwko gruźlicy nie są chronione i dlatego trzeba je jak najszybciej zaszczepić.
                  Mógłbym tak opowiadać długo, tylko kto to przeczyta? Łatwo jest powiedzieć, że szczepionka przeciwko ospie jest niepotrzebna, bo lepiej ospę przejść jako dziecko, gdyż w wieku dorosłym przechodzi ją się ciężko. A ja się pytam, po jaką cholerę ją przechodzić w ogóle i przez całe życie żyć z wirusem ospy ulokowanym w zwojach nerwowych, który czycha tylko na spadek oporności i uaktywnienie się w postaci półpaśca? Ale durnowate mamy zorganizują "ospa partyt" i celowo zarażą swoje dziecko, bo jedna pani drugiej pani...
                  Mam inne propozycje: różyczka party, świnka party, odra party, gruźlica party, żółtaczka party, HIV party, otitis media party, sinusitis party itd. A dlaczego nie? Jak na ospę można to dlaczego nie na inne choroby. Jak to niektóre mamy mówią - "żeby organizm w naturalny sposób uczył się odporności"? Tak to jakoś szło?
                  No i to by było na tyle. Zaraz się dowiem, że jestem opłacany przez koncerny, albo posypią się na mnie inne gromy. A co ja biedny mam na to poradzić, że najcieńszy podręcznik immunologii lub mikrobiologii lekarskiej przypomina grubością Pismo Święte? NIe da się tego streścić nawet w kilku postach na forum. Zresztą po co - my naród lekarzy wiemy lepiej.
                  • nefret_ete Re: Diety, odgrzybianie,Dan,Bez glutenu,drożdżaki 17.01.12, 21:25
                    "Duży odsetek mam jest nosicielami wirusa i jeżeli dziecka szybko się nie zaszczepi (właśnie w pierwszych godzinach życia), to jest niemal pewne, że zachoruje"

                    Marektatojakuba nie zgadzam się z Tobą. Uważam, że szczepienie na WZW B jest po to, żeby szpitale miały "dupochron". Ja przed porodem miałam badania czy jestem chora na WZW i myślę, że to jest standard. W jaki więc sposób miałabym zarazić swoje dziecko?
                    • marektatojakuba Re: Diety, odgrzybianie,Dan,Bez glutenu,drożdżaki 17.01.12, 21:46
                      No widzisz, i tu niestety dochodzimy do momentu, w którym nie da sie dalej dyskutować, bo nie rozumiesz, że szczepienia mają tylko i wyłącznie sens populacyjny. To że ty nie jesteś nosicielem nie oznacza, że nosicielem nie jest inna mama, osoba odwiedzająca dziecko lub ktoś z personelu. Aby ryzyko przeniesienia patogenu było nieistotnie zaszczepiona i wolna od nosicielstwa musi być niemal cała populacja.
                      Szczepienie nie jest dupochronem dla szpitala, tylko żeby twoje dziecko nie miało zniszczonej wątroby.
                      • legenda3 Re: Diety, odgrzybianie,Dan,Bez glutenu,drożdżaki 17.01.12, 21:51
                        No, ale wyjaśnij mi jedną rzecz, dlaczego jest taki problem jeśli pojedyncze osoby nie są zaszczepione skoro zaszczepiona i uodporniona jest cała reszta społeczeństwa? Czy to nie jest problem tych niezaszczepionych?
                        • marektatojakuba Re: Diety, odgrzybianie,Dan,Bez glutenu,drożdżaki 17.01.12, 22:17
                          No właśnie chodzi o ten populacyjny sens szczepień. Musi być zaszczepiony odpowiednio wysoki odsetek populacji, aby szczepienie było skuteczne.
                          Użyję bardzo dużego uproszenie.
                          Wyobraź sobie szkołę do której chodzi Twoje dziecko. Załóżmy że ok. 20% dzieci jest zaszczepionych na ospę. Jeżeli do szkoły jedno dziecko przywlecze ospę to inne zachorują. Domyślasz się zapewne, że nawet jeżeli twoje dziecko jest zaszczepione i ma odporność, to może zachorować. Ryzyko przełamania odporności będzie na pewno wyższe w sytuacjaji gdy w klasie 80% zachoruje i twoje dziecko będzie codziennie bombardowane wirusem, niż gdyby tylko jedno dziecko nie było zaszczepione, zachorowało i natychmiast zostało usunięte z klasy. Choroba także szybciej rozprzestrzeni się po szkole gdy duży odsetek dzieci będzie niezaszczepionych niż gdyby np. 99% było zaszczepione.
                          Z tymi pojedynczymi osobami to jest po prostu nie w porządku. To jest zwyczajne pasożytnictwo. One korzystają z tego, że reszta popoulacji jest zaszczepiona, więc ryzyko jest niskie, że zachorują. Jednak jeżeli już zachorują to przez nich także inne osoby, które są uodpornione są narażone na próby przełamania odporności (bardzo, bardzo upraszczam). Jest takie odsetek niezaszczepionych osób w populacji, przy którym sytuyacja jest niebezpieczna. Jest wiele przykładów jak w wyniku spadku odesetka zaszczpionych np. na odrę lub świnkę dochodziło do zauważalnego wzrostu zachorowań. Ten konkretnie problem mamy teraz w Polsce - w niektórych województwach odsetek zaszczepionych na odrę spadł poniżej 95% i istnieje zagrożenie, że ta choroba pojawi się w populacji.
                          • nefret_ete Re: Diety, odgrzybianie,Dan,Bez glutenu,drożdżaki 17.01.12, 22:22
                            zaszczepiłbyś kolejne dziecko z czystym sumieniem, gdybyś wiedział, że poprzednie przestało mówić po szczepieniu na kilka miesięcy, że przestało reagować na innych ludzi, ze zamknęło się w swoim świecie? To jest pasożytnictwo?
                            • marektatojakuba Re: Diety, odgrzybianie,Dan,Bez glutenu,drożdżaki 17.01.12, 22:39
                              Mieszasz dwie rzeczy ze sobą. To co napisałem jest pasożytnictwem i raczej nie przekonasz mnie, że jest inaczej kiedy jeden osobnik nie zaszczepiony korzysta z tego, że inni w jego otoczeniu są zaszczepieni. Jednocześnie ten sam osobnik poprzez swoje zachorowanie naraża tych zaszczepionych na chorobę.
                              Pytasz się: a co ci szkodzi, że moje dziecko będzie nie zaszczepione, przecież pozostałe dzieciaki są zaszczepione? A ja odpowiem: gdyby znalazło się jeszcze kilkoro takich rodziców w klasie to niewykluczone, że zobaczylibyście jakby się to obróciło przeciwko waszym dzieciom. Przykro mi, że muszę tak to dosadnie mówić, ale zastanów się nad tym - nie wątpię, że zrozumiesz.
                              Niestety nikt mi nie uwierzy, bo nikt tego nie widział na własne oczy. Tylko wystarczy poczytać, że takie rzeczy zdażały się jeszcze pod koniec ubiegłego wieku w sąsiednich krajach. Nie trzeba wierzyć - wystarczy sprawdzić.

                              Nie odmawiam ci prawa do swoich uczuć i naprawdę cie rozumiem. Mnie jest łatwiej bo patrząc retrospektywnie obserwowałem objawy autyzmu u mojego dziecka już w pierwszym roku życia. Niestety tak to jest, że autyzm "zauważamy" najcześciej ok. 18-20 miesiąca życia, kiedy przypada szczyt szczepień i przez to łatwo nam uwierzyć w korelację. Nie da się tego wytłumaczyć rodzicom konkretnego dziecka, których dziecko miało ciężkie działanie niepożądane po szczepieniu, w wyniku czego zmarło lub zostało kaleką do kończa życia. Tak jak napisałem - każde takie ciężkie działanie niepożadane ma swoje imię, kryło się za nim piękne, zdrowe dziecko.

                              Poza tym ja chcę wyraźnie powiedzieć, że nie twierdze, że nie ma związku pomiędzy szczepieniem i autyzmem. Być może nawet jest. Ja tylko protestuje przeciwko twierdzeniu, że szczepienia wywołują autyzm podczas gdy nie zostało to udowodnione poważnymi badaniami naukowymi.
                              • nefret_ete Re: Diety, odgrzybianie,Dan,Bez glutenu,drożdżaki 17.01.12, 22:45
                                Napisałam wcześniej(nie pamiętam czy w tym czy w innym wątku), że ja uważam, że szczepienia nie powodują autyzmu, a pogarszają (pogłębiają) zachowania autystyczne i stan dziecka. Nie mam wątpliwości co do tego, że jest genetycznie uwarunkowany, ale może gdybym nie zaszczepiła swojego dziecka byłoby w innym stanie niż jest. Nie będę ryzykować drugi raz, bo uważam, że nie mam do tego prawa. Jak trochę urośnie to zaszczepię go, ale z głową ,a nie zgodnie z kalendarzem szczepień.
                                • aga_sama Re: Diety, odgrzybianie,Dan,Bez glutenu,drożdżaki 18.01.12, 01:13
                                  Marku, ja jeszcze dopytam o szczepienie na żółtaczkę B.

                                  Czy możesz mi wyjaśnić, dlaczego WSZYSTKIE dzieci szczepi się kilka godzin po porodzie? Że mój rozumiem, bo mam HBS+. Badania na nosicielstwo WZWB to standard w ciąży, bez niego trudno dostać się na porodówkę. Czy nie można by szczepić tylko dzieci matek, ktore są nosicielami wirusa? A resztę później.
                                  • marektatojakuba Re: Diety, odgrzybianie,Dan,Bez glutenu,drożdżaki 18.01.12, 07:24
                                    Dziecko w szpitalu nie jest izolowane od otoczenia. Są tam inne matki, personel i osoby odwiedzające, więc trzeba zaszczepić wszystkie dzieci, bo one także mogą złapać wirusa.
                                    Nosicielstwo w populacji jest stosunkowo wysokie, więc ryzyko także jest wysokie.
                                  • tijgertje Re: Diety, odgrzybianie,Dan,Bez glutenu,drożdżaki 18.01.12, 08:26
                                    U nas twierdza, ze Polska jest krajem "zoltaczkowym". Na zoltaczke tubylczych dzieci sie nie szczepi, jednak jesli rodzic pochodzi z kraju wysokiego ryzyka, to maluch dostaje serie szczepien, pierwsze jak ma w okolicach 2 miesiecy. Dla wyjezdzajacych do Polski szczepienie na zoltaczke jest zalecane(podobnie jak na gruzlice), gdy sie bylo w czasei wyjazdu w polskim szpitalu, trzeba sie potem zglosic do lekarza i do tubylczego szpitala nie przyjma bez wczesniejszych badan albo zaswiadczenia o szczepieniu.
                                    Moj mlody byl szczepiony zgodnie z tubylczym kalendarzem, WZW B mial jako obowiazkowe dodatkowe. O dziwo szczepinienia znosil bardzo dobrze, po pierwszych 2 mial goraczke, ale mijala dosc szybko i zadnych negatywnych efektow nie widzialam, mial wrecz tendencje do tego, ze po kazdej wizycie kontrolnej (polaczonej rowniez ze szczepieniami) nagle ujawnial nowe umiejetnosci. Moglabym na tej podstawie wyciagnac wniosek, ze to wlasnie szczepienia stymulowaly rozwoj;) Wiem jednak, ze nagle, spore postepy to jego charakterystyczny sposob rozwoju. O zwiazkach szczepien z autyzmem (ze niby szczepienia go wywoluja) nawet juz mi sie nie chce czytac, komentowac tym bardziej.
                                    • alba83 Re: Diety, odgrzybianie,Dan,Bez glutenu,drożdżaki 14.10.12, 11:15
                                      MERCADO LATINO
                                      Witamy w nowo otwartym sklepie internetowym. Sprzedaś hurtowo i detaliczne.

                                      Jesteśmy jedyną firmę we Wrocławiu, która sprowadza produkty latynoskie,karaibskie i afrykaoskie a także produkuje własne wyroby według dawnych receptur. Receptury te są z Kuby,Brazylii,Kolumbii,Meksyku i Kamerunu. W sklepie oferujemy świeżą żywnośd z innych kontynentów jak również dania gotowe w puszkach i torebkach. Nasze wyroby i pozostałe produkty posiadają dokładne informacje o towarze w języku polskim.
          • legenda3 Re: Diety, odgrzybianie,Dan,Bez glutenu,drożdżaki 17.01.12, 21:00
            Ok, wykaż więc swoją dobrą wolę. Nie wiem jakie badania naukowe zadowoliłyby cię, ale mnie np. daje do myślenia samo streszczenie tego artykułu naukowego.
            www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22235057
            • marektatojakuba Re: Diety, odgrzybianie,Dan,Bez glutenu,drożdżaki 17.01.12, 21:29
              To okurat nie jest badanie tylko obserwacja. Mam dostęp do pełnych artykułów a nie tylko abstraktów. W tym artykule nic się nie mówi o związku glinu z autyzmem. Nie wykazano takiego związku ani korelacji.
              Jeżeli chcesz mi udowodnić, że podawanie szczepionek wiaże się z ryzykiem komplikacji i odczynów poszczepiennych to się nie wysilaj. Dobrze to wiem i znam lepsze przykłady niż ten artykuł. Niestety tak to jest ze szczepionkami (ale także innym lekami, np. antybiotykami podawanymi pozajelitowo), że mogą wywołać odpowiedź organizmu, a w minimalnym odesetku nawet śmierć. I co z tego? Nie szczepienie spowoduje niewspółmiernie wysokie straty w populacji w postaci zachorowalności i śmiertelności z powodu choroby.
              Wiesz dlaczego tak trudno jest nam zaabsorbować powikłania poszczepienne? Ponieważ zwykle są mocno spersonalizowane. Dotyczą kogoś bliskiego, kogoś z rodziny, dziecka naszej koleżanki itp. ten ktoś ma imię, swoją historię, krótko mówiąc jest nam bliski. Z drugiej strony 125 tysięcy dzieci rocznie, które nie zachorowały na odrę, świnkę, różyczkę, gruźlicę, żółtaczkę czy inne polio, nie ma imienia. Nie znamy ich i nie widzimy tych, którzy skorzystali na szczepieniach. WIdzimy tylko tego biednego Krzysia, synka przyjaciółki z księgowości, który po szczepieniu doznał wstrząsu, ledwo przeżył i do końca życia będzie ponosił konsekwencje decyzji swojej mamy o zaszczepieniu. Brutalne, sorry, ale chociaż to mocno uprościłem, to chyba tak to właśnie jest.
              • legenda3 Re: Diety, odgrzybianie,Dan,Bez glutenu,drożdżaki 17.01.12, 21:41
                Dokładnie tak jest. Nie apeluje do rodziców, żeby nie szczepili swoich dzieci. Piszę o przypadku swojego dziecka, które ma poważne problemy zdrowotne, gdzie autyzm jest czubkiem góry lodowej. Pogorszenie zdrowia, jeszcze raz podkreślam, u mojego syna, postępowało wraz z kolejnymi szczepieniami i lekarze szczepili mimo zgłaszania moich wątpliwości, postępujących alergii, objawów neurologicznych, reakcji poszczepiennych. Dopiero jak syn miał komplet szczepień i zdiagnozowany autyzm usłyszałam nieoficjalnie od 2 lekarzy, że powinien być odroczony ze szczepień. I dlatego nie czepiam się innych jeśli dziecko dobrze toleruje szczepienia niech korzysta z tego dobrodziejstwa do woli. Nie podoba mi się tylko, że jak ktoś ma wątpliwości to od razu jest nazwany głupkiem i oszołomem. Wymagacie dla swoich dzieci tolerancji i akceptacji a sami nie jesteście w stanie ich okazać dla ludzi, który maja odmienne doświadczenia i poglądy.
                • marektatojakuba Re: Diety, odgrzybianie,Dan,Bez glutenu,drożdżaki 17.01.12, 21:50
                  Nawet nie wiesz jak się cieszę, że trochę zbliżyliśmy się w poglądach.
                  Moje dziecko jest wcześniakiem i było pod opieką bardzo dobrego lekarza z poradni szczepień. Wszystkie szczepienia miało realizowane wg indywidualnego kalendarza.
                  Na ospę też zaszczepiłem. Dwukrotnie. Ostatnio moje dzieci miały kontakt z chorym dzieckiem i cieszę się, że nie zachorowały. Cieszę się także, że w przyszłości być może dzięki temu nie zachorują na półpaśca, który zabrał z tego świata kilka miesięcy temu mojego kuzyna.
                  • legenda3 Re: Diety, odgrzybianie,Dan,Bez glutenu,drożdżaki 17.01.12, 21:56
                    Ja też się ciesze, że twoje dzieci dobrze znoszą szczepienia. Sama bym tak chciała, niestety, u mojego dziecka był inny scenariusz, może dlatego trudno nam dojść do porozumienia.
    • legenda3 Re: Diety, odgrzybianie,Dan,Bez glutenu,drożdżaki 17.01.12, 21:07
      Wiesz Madziulec, w tej kwestii się z tobą zgodzę, ja tez nie spotkałam nigdy żeby obrońcy szczepień podpierali się jakimiś wiarygodnymi badaniami na bezpieczeństwo szczepionek, że nie ma żadnych skutków ubocznych ani zagrożenia zdrowia u osób nadwrażliwych.
      • marektatojakuba Re: Diety, odgrzybianie,Dan,Bez glutenu,drożdżaki 17.01.12, 21:40
        Nie podpierają się, bo żaden urząd ds rejestracji leków nie zarejestruje i nie dopuści do obrotu nieprzebadanej szczepionki lub leku. Żebyś ty wiedziała jakie są to skomplikowane procedury i jakie wielkie badania trzeba przeprowadzić (najpierw przedkliniczne, na zwierzętach, potem na zdrowych ochotnikach, na chorych, u których trzeba udowodnić skuteczność zwykle w podwójnie ślepiej próbie). To trwa lata! Nie rok, nie dwa, raczej bliżej 5, 7 lub 8 lat badań. Lek, który wchodzi do obrotu zwykle jest przebadany wzdłuż i wszerz i musi mieć wykazaną skuteczność terapetyczną.
        Oczywiście każdy lek ma działania nieporządane. Ich częstość jest różna w zależności od rodzaju i zawsze jest to wpisane w ulotce. Nietety tak to jest - większość leków to substancje obce dla organizmu i podając je decydujemy się na mniejsze zło wynikające z kalkulacji korzyści terapeutycznych i ryzyka działań nieporządanych.
        Aha, oczywiście częstość działań niepożadanych nie może być wysoka, bo inaczej agencje rządowe nie dopuszczą leku do obrotu. Owszem znane są z hostorii przypadki, że negatywne skutki stosowania jakiegoś leku wychodziły dopiero po latach stosowania i lek wycofywano. Niestety mimo, że grupy do badań klinicznych są duże, to nie zawsze uda sie wychwycić wszystkie znamienne statystycznie działania niepożądane. Od razu mówię, że mam świadomość, że w historii zdarzyło się także kilka razy, że wielkie koncerny farmaceutyczne zatajały niekorzystne wyniki badań klinicznych co wychodziło po latach. Niestety.
        • legenda3 Re: Diety, odgrzybianie,Dan,Bez glutenu,drożdżaki 17.01.12, 21:49
          Zaszkodzić może wszystko, nawet jedzenie i powietrze. I moim zdaniem nie ma w tym nic dziwnego, że jeżeli widzimy zagrożenie w odniesieniu do swoich dzieci to po prostu staramy się go unikać. Firma farmaceutyczna może popełnić błąd, lekarz może popełnić błąd, ale skutki tych błędów spoczywają na nas do końca życia, dlatego wolę wziąć ryzyko na siebie jeśli mam przekonanie, że wybieram mniejsze zło.
          • marektatojakuba Re: Diety, odgrzybianie,Dan,Bez glutenu,drożdżaki 17.01.12, 21:57
            Jezu, legendo, zlituj się, przecież ryzyko chorób zakaźnych przeciwko którym szczepimy dzieci jest setki lub dziesiątki tysięcy razy wyższe niż ryzyko powikłań poszczepiennych wszystkich razem wziętych. Wiadomo, że można mieć pecha i nasze dziecko będzie jednym z tych 10.000 zaszczepionych dzieci, u których wystąpi ciężkie działanie niepożądane. Jednak gdyby co roku czterysta tysięcy dzieci nie zostało zaszczepionych przeciwko kilku chorobom zakaźnym, to za kilka lat mielibyśmy w populacji problem, który mógłby także nam rodzicom i dorosłym zagrozić.
            • legenda3 Re: Diety, odgrzybianie,Dan,Bez glutenu,drożdżaki 17.01.12, 22:27
              Ok, widze, ze znow ponosza cie emocje, wiec nie bede ciagnac tej wymiany zdan.. Mam ostatnie pytanie, co robi sie z dziecmi, ktore maja ciezkie odczyny niepozadane po szczepieniach? Szczepi sie je mimo wszystko czy pozwala sie im zachorowac? I nie denerwuj sie tak, masz okazje wyglosic swoje poglady, pewnie tez do wielu osob dotrze twoj racjonalny punkt widzenia, chociaz na mnie jest juz za pozno :). I ciesze sie, ze twoje dzieci dobrze toleruja szczepienia, moje nie mialo tego szczescia.
              • marektatojakuba Re: Diety, odgrzybianie,Dan,Bez glutenu,drożdżaki 17.01.12, 22:51
                Nie ponoszą mnie emocje, naprawdę. Jak zaczynałem pisać to wiedziałem, że to jest bez sensu, bo nikogo nie przekonam. Nawet cie rozumiem, bo gdyby moje dziecko miało ciężkie działenie niepożądane po szczepieniu to bardzo długo byłbym się zastanawiał czy je szczepić ponownie.
                Przy okazji chcę jeszcze raz przypomnieć, że jedyną rzeczą przeciwko, której protestowałem, było twierdzenie, że wykazano w badaniach naukowych, że szczepionki są przyczyną autyzmu. Nie odmawiam nikomu prawa do tego, że wierzy w to, iż szczepienie spowodowało działanie niepożądane, albo wręcz "wyzwoliło" autyzm. Przecież to może być także tak, że dzisiejszy brak dowodów nie oznacza, że pojawią się one w przyszłości.

                Na twoje pytanie nie umiem odpowiedzieć, bo po prostu nie znam odpowiedzi jak postępuje się w praktyce. Przypuszczam, że zależy to w dużej mierze od konkretnego przypadku dziecka i szczepionki. Jak ci bardzo zależy to zapytam znajomego specjalistę od szczepień z kliniki pediatrii.
                • legenda3 Re: Diety, odgrzybianie,Dan,Bez glutenu,drożdżaki 17.01.12, 23:16
                  Wiesz nie chodzi o to zeby sie przekonywac tylko zeby uzasadnic swoj punkt widzenia. Wiem, ze sa rodzice przekonani, ze autyzm jest spowodowany przez szczepionki jak i rodzice, ktorzy nie widza zadnego zwiazku. Ja mysle, ze u nas one niekorzystnie dolozyly sie do pakietu problemow, ktore syn mial i teraz unikam rzeczy, ktore pogarszaja jego stan tak jak tez nie karmie go jedzeniem, na ktore ma alergie dbam o to zeby jego dieta byla mozliwie jak najzdrowsza. Dyskusja jak zwykle poszla swoja droga, ale nie uwazam, ze to cos zlego ze kazdy zaprezentowal swoje przekonania i tak od ciebie dowiedzialam sie wiecej niz od lekarzy, z ktorymi rozmawialam na ten temat. Tez chetnie dowiedzialabym sie skad bierze sie autyzm i jaka jest najskuteczniejsza terapia, ale w tym przypadku chyba nie ma jednej drogi i w przyczynach i we wspomaganiu. Wszystko zalezy od konkretnego przypadku.
                • nefret_ete Re: Diety, odgrzybianie,Dan,Bez glutenu,drożdżaki 18.01.12, 12:39
                  Jeśli to nie byłby wielki problem to spytaj proszę.
    • czupurek10 Re: Diety, odgrzybianie,Dan,Bez glutenu,drożdżaki 05.09.12, 10:44

      Proponuje się wszystkim zastanowić jak są pisane ulotki. Ile miejsc po przecinku się podaje a jaka dawka jest szkodliwa, w wielu składnikach szczepionek rtęci już nie ma bo spełnia normy czyli jest poniżej drugiego miejsca po przecinku ale dalej jest. Nie wierzcie w to co jest napisane wierzcie we własną intuicję i proponuje przemyśleć dlaczego w Japonii szczepi się najmniej i po drugim roku życia, dlaczego Polska stała się centrum szczepionkowego eksperymentu. Wielu z Was ma chore dzieci ale dalej tempo wierzy w medyczny establiszment, współczuje.
      • tata.po.30 Jak już piszesz nieprawdę, to chociaż wiarygodną.. 05.09.12, 11:31
        > proponuje przemyśleć dlaczego w Japonii szczepi się najmniej
        > i po drugim roku życia,

        Nieprawda. Poniżej masz program obowiązkowych szczepień w Japonii z ostatniego roku:
        idsc.nih.go.jp/vaccine/dschedule/Imm11EN.pdf

        > dlaczego Polska stała się centrum szczepionkowego eksperymentu

        Nieprawda. Szczepień obowiązkowych w wielu krajach "starej Europy" jest więcej, niż w Polsce.

        Jak już piszesz nieprawdę, to chociaż wiarygodną. Inaczej nikt Ci nie uwierzy.
      • kylafire Re: Diety, odgrzybianie,Dan,Bez glutenu,drożdżaki 05.09.12, 16:57
        Wszystkie badania naukowe wykazały, że nie ma związku miedzy autyzmem a szczepionkami. Te, które go niby wykazywały były robione na zamówienie rodziców, którzy chcieli kogoś oskarżyć o autyzm swoich dzieci i uzyskać odszkodowanie (Wakefield).
        Rtęci więcej wchłaniamy z wody niż ze szczepionek, poza tym ze szczepionek wchłaniamy etylortęć, która absolutnie nie jest szkodliwa w tej ilości i nie kumuluje się w organizmie.

        Tu nie trzeba intuicji tylko wiedzy, której wielu dramatycznie brakuje.
        • kaskax25 Re: Diety, odgrzybianie,Dan,Bez glutenu,drożdżaki 05.09.12, 17:07
          Dopiero dziś doczłapałam do tego wątku i chyba nic odkrywczego nie powiem, ale jestem na etapie gdy nie wiem czy dieta pomoże mojemu dziecku, tylu samych przeciwników diety jest ilu zwolenników, w jednym momencie jestem pewna ze chce spróbowac, w nastepnej juz nie bo szkoda mi dziecka katować moze niepotrzebna dietą. To samo tyczy się rtęci, dziś jestem za chelatacją, za chwile nie wiem bo co jak działając sama mu zaszkodzę? Odkąd pamietam i odkąd sie urodził mój synek miał objawy autyzmu, czy nie mógł sie taki po prostu urodzić? Czy koniecznie musze mu wszystko zabrać mając nadzieje ze to coś pomoże? Absolutnie nikogo nie krytykuję ale jakoś bardziej wierzę w moc terapii niż suplementów, diet, chelatacji. Choć chciałabym spróbowac bo a nuż pomoże to z drugiej strony boje sie ekperymentować na własnym dziecku.
          • tata.po.30 oczywistości 05.09.12, 22:55
            Napiszę rzecz oczywistą: jeśli podejrzewasz u dziecka konkretny problem medyczny, to należy spróbować go zdiagnozować. Jeśli diagnoza potwierdza podejrzenia, to należy dziecku pomóc. Np:
            1) Badasz dziecko na robale/candidę. Jeśli badanie wychodzi pozytywnie (w wypadku robali) lub baaaaardzo pozytywnie (w wypadku candidy), to leczysz: każde dziecko z robalami będzie funkcjonowało gorzej niż bez robali, a co dopiero dziecko autystyczne. Nie znaczy to, że robale powodują autyzm, a jedynie, że mogą w sposób istotny utrudniać dobre funkcjonowanie dziecka.
            2) Dieta bezcukrowa: jeśli dziecko nie ma cukrzycy, to nie ma sensu jej stosować. Z drugiej strony spożywanie nadmiernych ilości cukru jest po prostu niezdrowe, huśtawka insulinowa jest w stanie wykończyć całkiem zdrowego człowieka, a co dopiero dziecko autystyczne. Więc i u nie-cukrzyka ze słodyczami nie należy przesadzać.
            3) Dieta bezmleczna/bezglutenowa: jeśli dziecko ma rzeczywiste problemy, to objawy są zazwyczaj dość ewidentne. Alergia na mleko może objawiać się wysypką, bólami brzuszka, wzdęciami, biegunką itp. Celiaklia zwykle prowadzi do małej masy ciała, zahamowania wzrostu, biegunek itp. Jeśli dziecko ma takie objawy, to trzeba pójść do alergologa i zrobić testy. I tyle. Jeśli nie ma objawów, to zwykle nie ma sensu katować dziecka i siebie dietą: czytałem wyniki badań wykazujących, że dużej części dzieci autystycznych na diecie BM/BG brakuje wapna i innych podstawowych składników. Czytałem też inne badania skuteczności diet BM/BG w terapii CZR, których autorzy zauważyli: (i) zerowy efekt terapeutyczny tych diet, (ii) częste decyzje rodziców o kontynuacji diety pomimo tego zerowego efektu.
            4) Inne procedury (para)medyczne służą głównie wyciąganiu pieniędzy od zdesperowanych rodziców. W najlepszym razie (np. homeopatia, esencje Bacha itp) nie szkodzą. W najgorszym (chelatacja, jeśli dziecko rzeczywiście nie ma ostrego zatrucia) mogą być dla dziecka po prostu niebezpieczne.

            Wniosek: zamiast wydawać grube tysiące zł na badanie włosa i inne cuda, lepiej przeznaczyć te same pieniądze na terapię w dobrym ośrodku, TUS, SI, dobrą szkołę/przedszkole itp.

            Oczywiście, różne cuda są możliwe i ostatecznie Ty podejmujesz decyzję: zawsze możesz wprowadzić dietę na parę miesięcy o obserwować rezultaty (jeśli umiesz oddzielić rezultaty diety od rezultatów innych terapii).
            • kaskax25 Re: oczywistości 06.09.12, 07:17
              Dziekuję to bardzo mądry post i dał mi wiele do myslenie, jestem na początku drogi z autyzmem i takie rady są zawsze cenna wskazówka, dziekuje, pozdrawiam
        • tata.po.30 źródło 07.09.12, 00:11
          > Rtęci więcej wchłaniamy z wody niż ze szczepionek,

          Podałabyś, proszę, źródło tej informacji?
          • kylafire Re: źródło 10.09.12, 16:57
            www.fda.gov/BiologicsBloodVaccines/SafetyAvailability/VaccineSafety/UCM096228
            www.fda.gov/BiologicsBloodVaccines/Vaccines/QuestionsaboutVaccines/ucm070430.htm
            Długie teksty (niestety po angielsku), ale warto przejrzeć chociaż.

            "MD examined levels of mercury in blood and other samples from infants who had received routine immunizations with thimerosal-containing vaccines. [Pichichero ME, et al. Lancet 360:1737-1741 (2002)] Blood levels of mercury did not exceed safety guidelines for methyl mercury for all infants in these studies. Further, mercury was cleared from the blood in infants exposed to thimerosal faster than would be predicted for methyl mercury; infants excreted significant amounts of mercury in stool after thimerosal exposure, thus removing mercury from their bodies. These results suggest that there are differences in the way that thimerosal and methyl mercury are distributed, metabolized, and excreted. Thimerosal appears to be removed from the blood and body more rapidly than methyl mercury."

            W wodzie jest metylortęć zawierająca do 2 mikrogramów rtęci na litr (do tylu dopuszczają przepisy). Szczepionki zawierają ok. 1 mikrograma rtęci na dawkę, w postaci etylortęci. O ile etylortęć od razu z organizmu jest wydalana, o tyle metylortęć jest kumulowana do 1.5 miesiąca.
            • tata.po.30 Re: źródło 10.09.12, 21:20
              Dzięki, o tego rodzaju linki mi chodziło. Normy dotyczące wody spróbuję znaleźć sam.
    • alba83 Re: Diety, odgrzybianie,Dan,Bez glutenu,drożdżaki 14.10.12, 11:34

      MERCADO LATINO
      Witamy w nowo otwartym sklepie internetowym

      Jesteśmy jedyną firmę we Wrocławiu, która sprowadza produkty latynoskie,karaibskie i afrykaoskie a także produkuje własne wyroby według dawnych receptur. Receptury te są z Kuby,Brazylii,Kolumbii,Meksyku i Kamerunu. W sklepie oferujemy świeżą żywnośd z innych kontynentów jak również dania gotowe w puszkach i torebkach. Nasze wyroby i pozostałe produkty posiadają dokładne informacje o towarze w języku polskim.
      Mąka bananowa(bez glutenu i przepisy)-Mąka z manioku i cocoyam(bezx glutenowa) i inne nowe produkty nie znany w Polsce.
      www.mercado-latino.pl lub www.latino-tienda.spotblog.com



      rohatyna napisała:

      > Tytuł postu taki rozbudowany, ale oddaje to co myślę - to wszystko bez znaczeni
      > a. Nie męczcie dzieci dietami, dajcie im jeść słodycze,i to na co mają ochotę.
      > Lizaki , wata na patyku i lody - to smaki dzieciństwa. Nie dajcie się zwieść co
      > raz to nowym teoriom, że autyzm jest wynikiem grzybów, drożdży, nadmiaru ,czy n
      > iedoboru czegoś . Gdyby to było takie proste, liczba dzieci z autyzmem dzięki d
      > ietom spadałaby co rok, a tymczasem co rok rośnie. Lepiej pomyślcie jakie zmian
      > y mogły ( mogły - nie musiały) spowodować szczepionki stosowane na Świecie od l
      > at 50. Szczepi się coraz to nowe choroby. Nawet na ospę wietrzną nie daje się d
      > ziecku spokojnie zachorować , tylko się szczepi. Pneumokoki - od jakiegoś czasu
      > w kalendarzu szczepień, niedługo każą szczepić na zapalenie gardła. W USA - we
      > dług badań z 2011 roku co 17 chłopiec rodzi się z zaburzeniami autystycznymi -
      > dla porównania 5 lat temu co 30. W takim tempie za dwadzieścia lat Świat zamien
      > i się w autystyczne tygryskowo , i wtedy rzeczywiście my - neurotypowi będziemy
      > w mniejszości. Na szczęście jestem na tyle stara , że mnie ten problem nie będ
      > zie już dotyczył - ale większości z Was - tak. Zamiast skupiać się nad skutkami
      > - spróbujcie ( spróbujmy) nad przyczynami takiego stanu rzeczy i zmieńmy to co
      > można zmienić. Nie dajcie się zwariować tymi bezsensownymi szczepionkami na ws
      > zystko - wiele badań naukowych - wygnanych w kąt i zapomnienie przez zarabiając
      > e miliony dolarów koncerny produkujące szczepionki , udowadnia bezspornie - że
      > szczepionki mogą , a niektóre wręcz wprost - wywołują autyzm. Poszperajcie na t
      > en temat.
      > Pozdr
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka