Dodaj do ulubionych

Syn- kilka pytań do forumowiczów

26.06.12, 13:27
Witam. Chciałam się poradzić bardziej doświadczonych forumowiczów, chodzi o mojego syna 6 latka, prawdopodobnie Aspi. Syn funkcjonuje w miarę fajnie, największe problemy z zachowaniem oraz emocjami. Kontakty z dziećmi nawiązuje, ale trochę nieporadnie - narzuca się dzieciom, przytula je, mówi, że je kocha, co w przypadku 6 latka jest trochę dziwne. Ale kolegów w przedszkolu miał, najlepszego przyjaciela całkiem zdrowego chłopca. Był lubiany, dzieci wręcz płakały, że odchodzi z przedszkola- czeka nas zerówka.
Zauważyłam ostatnio takie oto zachowanie, może ktoś z Was też to przechodził i podpowie skąd się to bierze i jak reagować. Syn lubi byc we wszystkim pierwszy, musi wygrywać, natomiast ostatnio krzyczy nawet kiedy on się pierwszy nie ubierze, tylko tata, kiedy to nie on pierwszy po spacerze pójdzie do ubikacji, a parę dni temu mieliśmy rozmowę o wakacjach, Wybieramy się do Wisły, tata opowiada mu, że jak nie mieliśmy jeszcze dzieci ( w sensie jego i jego siostry) często jeździliśmy na wycieczki do Wisły itp. Syn wpadł w histerię, że to nieprawda, że nie byliśmy w Wiśle, że teraz dopiero jedziemy i o n tam będzie pierwszy. Nie wiem skąd takie zachowania i jak reagować?
Druga sprawa, syn ogólnie jest jakby ,, naiwny''- nie wiem jak to inaczej określić. Pomimo swojej dużej inteligencji czasem powie cos takiego, że ręce opadają. Przykład: Ostatnio dojeżdżamy na terapię, budynek jest obecnie w remoncie. 30 stopni na dworze,a z budynku spadają małe styropianowe kulki. Na to mój mąż w formie żartu opowiada synowi, że to śnieg pada i że może na sanki pójdziemy:). Syn ucieszony, ani trochę nie zdziwiony odpowiada, że na sanki po południu jak będziemy koło domu, a teraz ma lepszy pomysł, porzucamy się śnieżkami.:-) Dodam, że nie był to żart, on w to autentycznie uwierzył. Macie takie sytuacje? Co wtedy robić? Tłumaczyć, czy są jakieś inne sposoby?
Obserwuj wątek
    • gemmavera Re: Syn- kilka pytań do forumowiczów 26.06.12, 16:50
      To raczej dość typowe, co opisujesz.
      Syn ma fiksację na bycie pierwszym, więc frustruje go nawet coś, na co kompletnie nie ma wpływu - np. to, że już w Wiśle byliście.
      Powtarzalność różnych sytuacji (np. to, że to ono jest zawsze pierwsze) daje dziecku poczucie kontroli nad rzeczywistością.
      Można nad tym pracować, przełamywać to powoli (zdecydowanie odradzam na siłę), stopniowo zmieniając znane dziecku układy.

      A co do tej "naiwności", którą opisujesz, to też raczej aspergerowy standard. :)
      Co robić? Tłumaczyć do upadłego. W tej konkretnej sytuacji ze śniegiem - wytłumaczyć, na czym polegają żarty. Dobrze funkcjonujące, inteligentne dziecko jest w stanie wielu rzeczy się nauczyć, biorąc je "na rozum".

      Chodzicie gdzies na terapię? Masz jakiegoś terapeutę, który podpowiedziałby Ci, co w takich sytuacjach robić, jak pracowac z synem?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka