Dodaj do ulubionych

Do wszystkich

29.09.12, 21:15
Bardzo pragnę być zrozumiała przez świat - ale niestety - skucha. Jeśli piszę coś sarkastycznie - jestem odbierana jako osoba agresywna i wszczynająca zadymy.Nie mam takich intencji, nie chcę dominaować na forum. W ogóle nie mam takiego pomysłu ani takiego zamiaru. Mogę pomóc rodzicom małych dzieci z zaburzeniami autystycznymi radą , opisać własne przejścia, pomóc wyciągnąć wnioski.
Nie ma co wyważać otwrtych drzwi. Wszystko już było.Dziecko autystyczne , to takie samo dziecko jak każde inne - po prostu dziecko. Większe z nim problemy, wiecej pracy trzeba w nie włożyć, więcej uwagi poświęcić - ale to tylko dziecko. Dzieci z porażeniem mózgowym też nie mają łatwo - ale to tylko dzieci.
Mamy szczęście - posiadając dzieci auystyczne - dostliśmy szansę wzniesienia się ponad to co jest nam znane - i zrozumieć inny puknt widzenia.
Ciężko nam, płaczemy, martwimy sie,zabijamy o terapie, a tak naprawdę najbrdziej martwimy się jak nasze dziecko będzie postrzegane przez świat,czy nie będzie się wyróżniać, czy nie będzie odrzucane.
Tak naprawdę - nie ma znaczenia czy będzie, czy nie. Najważniejsze, jak samo będzie się z tym czuło,czy będzie się czuł szczęśliwym człowiekiem czy nie.
Naszym zadaniem jest prowadzić do sytuacji , aby nasze dzieci w tym świecie tak włśnie się czuły. Bez względu na to jaki ten świat jest. Bo taki jest i inny nie będzie.
Zmienianie świata nie ma według mnie sensu, nie dzmy rady - zmienianie naszych dzieci też nie .Są jakie są. Trzeba tylko zmienić ich nstawienie do tego co się dzieje i tego co ich spotyka.Jeśli to osiągniemy - to moim zdaniem wielki sukces. Każdemu życzę. Mnie w jakimś stopniu się udało - nie do końca - ale jednak.
Wszystkim Wam tego życzę.
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka