barcys1 30.01.13, 18:35 Natknęłam się dzisiaj na jej stronę internetową. Możecie mi wytłumaczyć kim ona jest i na czym jej metody leczenia autyzmu polegają? Ile u niej wizyta kosztuje i czego mogę się po niej spodziewać? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
marychna31 Re: dr Cubała - był ktoś? 30.01.13, 22:03 Nie byłam ale znam kilkanaście osób, które latami dzieci do niej woziły i po latach przyszło ogromne rozczarowanie oraz opróznienie kont z pieniędzy i zadłużenia gdzie się dało. Odpowiedz Link
tata.po.30 Re: dr Cubała - był ktoś? 31.01.13, 12:00 Był juz wątek na jej temat: forum.gazeta.pl/forum/w,10034,87618456,87618456,Dr_Magdalena_Cubala_Kucharska_prosze_o_opinie_.html Nie do pominięcia jest wymiana postów między Roggalikiem a samą doktor Cubałą. Odpowiedz Link
halogen75 Re: dr Cubała - był ktoś? 01.02.13, 16:24 Myślę, że sporo osób było ale wolą o tym nie mówić i nie pisać. U Cubały nie byłam. Byłam u Tomaszewskiej w Warszawie. Ponoć jest tańsza od Cubały i tu jestem w szoku, bo jeśli u Tomaszewskiej za wizytę dosłownie 15 minutową plus leki, o które nie prosiłam, a wręczono nam je bez żadnych konsultacji zapłaciłam prawie 700 zł, to nie wyobrażam sobie ceny u pani Cubały. Kolejny koszt to był dojazd. Następny leki wykupywane z przepisanych recept. Kolejne 700 zł.Niektóre leki w miarę dostępne w każdej aptece, inne musieliśmy sprowadzać zza granicy, płaciliśmy za nie w euro. Koszt całościowych badań wówczas- 2.900 zł. Razem za wszystko: 2900+700+700= 4.300 zł wydane w ciągu 2 miesięcy. Narzucona dieta- koszt 1000 zł miesięcznie. Efekt? Ciągnęłam się z leczeniem i dietą 8 miesięcy. Candida wyleczona. Badania potwierdziły moje przypuszczenia i dzięki nim wyszliśmy z tak drastycznej diety. Okazała się wprowadzona na wyrost ale powiedzmy nie żałuję, bo mogłam zaobserwować czy coś się diametralnie zmienia. Nie zmieniało się. Już to wiem. Może na niektórych taka dieta działa zbawiennie, u nas nie zmieniła niczego. Z całego doświadczenia jestem zadowolona z samych badań i powiedzmy namacalności tematu. Nie muszę się dziś wypowiadać negatywnie czy pozytywnie nie mając pojęcia o czym mówię. Minus tych wizyt- ogromne, wręcz przeogromne pieniądze wydane w coś, co do końca nie daje nam poczucia, że wiemy tak naprawdę co robimy i po co robimy. Wszelkie tematy omawiane szybko, bez szczegółów co daje poczucie niepewności. Przepisywane leki- często na takie schorzenia, gdzie człowiek zaczyna sobie zadawać pytanie, o co tutaj właściwie chodzi? Ja się najnormalniej bałam podawać niektóre. Sporo leków sprowadzanych zza granicy, zatem ulotki w języku niemieckim lub angielskim. Badania w gabinecie- kompletnie nie mój świat, mnie nie przekonały, ja muszę mieć czarne na białym, nie wierzę w nie po prostu ale musiałam spróbować. Milion pytań bez odpowiedzi. Cenowo można najnormalniej się utopić i pójść z torbami. Ale to moja ocena i moje zdanie. Nie wnikam jeśli kogoś stać i kogoś to przekonuje. Ja odpadłam po tych 8 miesiącach z własnego wyboru. Odpowiedz Link
tata.po.30 Re: dr Cubała - był ktoś? 01.02.13, 19:28 No, ja słyszałem, że leczenie u tych pań to droga impreza, ale nie wiedziałem, że aż tak. Przecież za te pieniądze można mieć naprawdę dobrą terapię dla dziecka, łącznie z SI i TUSem... Odpowiedz Link
halogen75 Re: dr Cubała - był ktoś? 02.02.13, 19:57 Masz rację tato, tymi pieniędzmi można pokryć naprawdę niezłe godziny terapii. Ogólnie wszystko co dotyczy usprawniania dzieci z autyzmem czy innymi zaburzeniami jest cholernie drogie ale tu przewijał się tak wielki pieniądz w krótkim czasie, a całokształt był tak zawiły, tak nie wytłumaczalny i zrozumiały do końca, tak ciężko przewidywalny, że po 8 długich miesiącach wiedząc już to i owo podjęłam decyzję o zakończeniu tych wizyt. Temat ten mnie nie przekonał ale nie żałuję wydanych pieniędzy. Dlaczego? Bo dał mi 100% odpowiedź na całe życie. Podejrzewam, że gdybym tego nie zrobiła, zawsze byłaby we mnie niepewność i świadomość, że nie spróbowałam, nie zapoznałam się, nie otarłam o temat. Taka już jestem;) Odpowiedz Link
rozalia7 Re: dr Cubała - do halogen 01.02.13, 22:37 mogłabyś coś wiecej ,napisać o leczeniu Candidi ,nigdy nie robiłm badań w kierunku niej ,nie znam objawów,jak czytałam pewne stymulacje dzieci autystyczne zawdzięczają przerostowi grzyba www.janus.net.pl/grzybice%20candida.htm, ze jest ona przyczyną zaburzeń autystycznych czy wręcz autyzmu ( link ) . Namawiano mnie na dietę ,póki co ograniczamy mleczne produkt ( ze względu na wcześniejsze alergie ),nie stać nas na takie diety,ale też nigdy nie mieliśmy typowych objawów gastryczny jak co niektórzy piszą np. biegunki przewlekłe po zjedzeniu czegoś ...uważam ,ze długo wytrzymałaś z dietą 8m ,ja tylko piekę chleb w domu czy robię jakieś przetwory,by uniknąć wszech obecnej chemii dodawanej do żywności . Rodzice piszą ,ze kontakt wzrokowy się poprawia po wprowadzeniu diet bc,bm,bg czy zanikają stymulacje . Odpowiedz Link
halogen75 Re: dr Cubała - do halogen 02.02.13, 19:40 Badanie na grzyby, jest ogólnie proste. Oddajesz po prostu do laboratorium kał dziecka do analizy. Dobrze jest wybrać laboratorium, które nieco dłużej niż standardowo bada próbkę, bowiem nie raz na rozrost grzybów trzeba troszkę poczekać. Dobrze jest poprosić od razu wykonanie mycogramu, wówczas jeśli grzyby wyjdą, będziecie od razu wiedzieć jaki to rodzaj grzyba i na jakie leki jest oporny lub wrażliwy. Wtedy masz odpowiedź jakimi lekami uderzać, bo nie wszystkie radzą sobie z danym typem grzyba. Ja nie wierzę, że candida powoduje autyzm ale zgodzę się z tym, że nasila pewne zachowania. Co do diety przy leczeniu candidy to już temat rzeka. W necie znajdziesz miliony różnych rad i porad, najlepiej te rady wypośrodkować nie wariując przy tym. Mój był wówczas na b/c, b/m, b/g ale nie z racji candidy. Wiem, że dobrze jest przy grzybach wyeliminować po prostu cukier, reszta? Jeśli dziecko ma alergię, no niestety powinno być na b/m. Z dietą wytrzymałam długo, bo jak w coś wchodzę i poświęcam na to pieniądze lub ogromny czas i wysiłek, to po to, by uzyskać jednoznaczną odpowiedź. Uzyskałam, wyszłam z diety pozostając na b/m, bo tu mamy czarne na białym alergię jak byk. Mój też nie miał jakiś wielkich objawów po mleku ale w badaniach wychodzi mu ona na tyle silna, że wyeliminowałam produkty mleczne zastępując sojowymi (soja tolerowana bardzo dobrze), ryżowymi, innymi. Dla mnie potwierdzeniem grzybicy było badanie kału, w Polsce i za granicą. Badanie u lekarza DAN wahadełkiem czy różdżką, czy "wajchą" jak ja to nazywam nie przekonuje mnie zupełnie. Po prostu nie wierzę w skuteczność takich badań. Leczenie candidy u lekarza DAN jest standardowe niż ogólnie przyjęte. U nas była to Nystatyna i probiotyki, tyle, że czas podawania leków był dużo dłuższy niż w standardzie. W czasie diety zauważyłam pewne plusy takie jak: lekkie wyciszenie nadpobudliwości, lepszy apetyt ale nie mam do końca pewności czy spowodowała to sama dieta, ponieważ leczona była w tym czasie również candida więc jedno nakładało się na drugie. Poza tym oficjalnie wiemy, że brak cukru nie co hamuje zapędy więc nie zrzucałabym jednak tego na karby samej diety. Minusy diety- koszt, czas, miałam wrażenie, że dziecko było nadmiernie z kolei wyciszone, apatyczne, smutne, głodne ponad miarę. Dieta nie poprawiła kontaktu wzrokowego, nie ruszyła mowy, cudów nie było. Czy zniknęły stymulacje? Pewne tak np kręcenie się w kółko ale wiem, że mój syn kręci się w kółko również przy dużej grzybicy więc też nie mogę powiedzieć, że to skutek diety. Najwięcej plusów jeśli chodzi o kontakt wzrokowy przyniosła terapia SI oraz edukacyjno-pedagogiczna. Tego jestem pewna, bo leczenie biomedyczne jak to nazywacie, leczenie grzybicy, dieta, a terapia i praca nad małym odbywały się na innych etapach więc mogłam zaobserwować co przynosi zmiany i jakie. Podczas leczenia pracował z nami tylko jeden terapeuta, który w swej ocenie pokrył się z nami zupełnie. Nie zauważył również żadnych istotnych zmian jeśli chodzi o dietę. Odpowiedz Link
rozalia7 Re: dr Cubała - do halogen 02.02.13, 23:04 bardzo dziękuję za wyczerpującą odpowiedz ;-) Odpowiedz Link
mikkoevi Re: dr Cubała - do halogen 08.02.13, 10:16 My na bezmlecznej siedzimy już ok 4 lat. Tylko że u nas po diecie ruszyłam mowa. Mikko był wtedy malutki. Z tym mlekiem coś mi nie pasowało od początku bo mały miał szorstką skórę w zasadzie cały czas. Alergolog oczywiście tego nie zauważał. Zrobiłam to na własną rękę. Późniejsze badania w IMiDz potwierdziły moje przypuszczenia... Nigdy nie miał jakiś specjalnych objawów ze strony układu pokarmowego/ może czasami zielone kupki ale oczywiście lekarzy to niepokoiło. Co do DAN ów to dla mnie przegięcie cenowe. Być może warto w ramach konsultacji... ale na dłuższą metę to za droga impreza. Odpowiedz Link