am-m3
21.06.13, 15:32
Witam
Mam pewien dylemat, o którym napisać i prosić Was o opinię. Moje 3 letnie dziecko w tym roku, po wielu wizytach u różnych specjalistów dostało diagnozę: spectrum autyzmu, ale do weryfikacji tzn. Pani Psychiatra napisała słowo na A, ponieważ bez tego jak się wyraziła nie dostalibyśmy żadnych subwencji na rehabilitację. Od października 2012 chodzi prywatnie na różne zajęcia (logopeda x 2 razy w tyg, 2 razy integracja, 1 pedagogika, 2 razy psycholog rodzinny - czyli w sumie 7 godz. zajęć indywidualnych na tydz.). Dodatkowo w maju tego roku uzyskaliśmy Orzeczenie oraz Opinię z PPP (pomijam fakt, że u nas to była zupełna formlność).
Poza tymi wszystkimi zajęciami dodatkowymi dziecko chodzi do normalnego, prywatnego żłobka a jak jest chore to zostaje z babcią w domu. Jest "prawie" normalnym dzieckiem, wesołym, pogodnym, tylko mało mówi (mowa teraz od 3 m-cy ruszyła) i ma taki problem, że nie wie jeszcze jak podejść np. do dziecka i powiedzieć mu, że chce się pobawić, ma problem z komunikacją, mimo iż dzieci i ludzi bardzo lubi (nigdy nie mieliśmy problemu, żeby z dzieckiem gdzieś wyjść czy gdzieś pojechać, notabene nasz mały zwiedził z nami już kawał Europy:-). Teraz do rzeczy. Od września dziecko idzie do przedszkola. Podpisaliśmy umowę z dwoma przedszkolami, bo nie wiem do którego posłać małego. Jedno jest integracyjne a drugie normalne. To integracyjne ma oczywiście zaplecze rehabilitacyjne, ma zatrudnionych specjalistów, ale to normalne przedszkole bardziej nam się podoba z wielu względów. Ma fajną kadrę (Panie mają jakieś takie podejście do dzieci), ma dobre opinie (jest znanym w Warszawie przedszkolem), ma duże i ładne sale, zajęci dodatkowe itp. (nasze dziecko było tam kilka razy na zajęciach dodatkowych). I teraz mamy dylemat, czy z takimi papierami jakie uzyskaliśmy (Orzeczenie, Opinia) w ogóle warto stratować do takiego zwykłego przedszkola, czy macie może takie doświadczenie, że zatrudnili do Waszego dziecka z tych pieniędzy z PPP takiego "cienia"-pedagoga. Czy w ogóle lepiej już wykreślić to przedszkole normalne z listy a posłać dziecko jednak do integracyjnego, które ma też dobre opinie? Nie chciałabym też, żeby było od razu zaszufladkowane do dzieci takich "innych.
Wrzesień tuż, tuż ma my nie mamy podjętej decyzji. Rozmawiała z kadrą przedszkola normalnego, ale tylko o tym, że dziecko nasze ma problemy komunikacyjne (nie mówiłam o A). Powiedzieli mi, że chętnie zobaczą dziecko na zajęcia adaptacyjnych i jeśli zauważą coś, że jednak ma duże problemy z adaptacją i się nie nadaje to wtedy podejmą decyzję co dalej (w najgorszym przypadku może być rozwiązanie umowy i prośba o przeniesienie dziecka do przedszkola integracyjnego).
Napiszcie mi Drodzy Rodzice jakie są Wasze doświadczenia (jeśli takie dylematy też mieliście). Z góry dziękuję za odpowiedzi.
Mama A