Dodaj do ulubionych

metoda krakowska po raz enty

30.12.14, 15:26
Czy polecacie ją jako jedyną metodę terapeutyczną dla dzieci ze spektrum, czy może być tylko uzupełniająca? Bo nam powiedziano, że albo wyłącznie metoda krakowska, albo wcale... Trochę to dziwne. Czy ktoś zna jakiegoś dobrego terapeutę w Warszawie.
Obserwuj wątek
    • niunia_mamunia Re: metoda krakowska po raz enty 30.12.14, 15:37
      Ja żadnej metody nie polecam jako jedynej, genialnej i wyjątkowej. Każde dziecko jest inne, ma inne preferencje, możliwości. Dobra terapia powinna być dopasowana do dziecka a nie ma metody uniwersalnej. I tu mega zadanie dla rodzica, aby poprzez swoje obserwacje znalazł te idealne proporcje. My stosujemy metodę krakowska, ale nie jako jedyną.
      • niunia_mamunia Re: metoda krakowska po raz enty 30.12.14, 15:39
        Niestety mogę polecić dobrych terapeutów w Katowicach.
        • lila7777 Re: metoda krakowska po raz enty 30.12.14, 20:06
          Poszukaj tu: www.szkolakrakowska.pl
          Wszyscy tam podani są certyfikowanymi terapeutami.
          • lila7777 Re: metoda krakowska po raz enty 30.12.14, 20:08
            Ja chodzę z synkiem do Pani Ewy Wojtyńskiej i jak najbardziej polecam
            • misty-1 Re: metoda krakowska po raz enty 30.12.14, 22:15
              Sprawdziłam, ta Pani przyjmuje na Pradze, trochę to dla nas za daleko.
              • klamag Re: metoda krakowska po raz enty 01.01.15, 10:40
                misty-1 napisał:

                > Sprawdziłam, ta Pani przyjmuje na Pradze, trochę to dla nas za daleko.

                Ja jeżdżę z synkiem raz w tygodniu 65 km w jedną stronę do terapeutki i nie narzekam że to daleko.
                • tijgertje Re: metoda krakowska po raz enty 01.01.15, 17:32
                  klamag napisała:

                  > Ja jeżdżę z synkiem raz w tygodniu 65 km w jedną stronę do terapeutki i nie nar
                  > zekam że to daleko.

                  No i co z tego? To, ze ty jezdzisz, nie znaczy, ze inni moga. Moj syn duzo dojezdzal, ale przy takiej odleglosci to zadna terapia nie mialaby sensu, bo dojazd by wszystko niwelowal. dzieci reaguja roznie i nikt nie moze sie czuc winnym , ze ciut dalej nie chce jezdzic, bo powodow przeciw prowadzeniu odleglej terapii moga byc setki.
                  • klamag Re: metoda krakowska po raz enty 01.01.15, 18:06
                    Napisałam o tym że jeżdżę tyle i nie narzekam, bo poruszyło mnie że jak się ma w swoim mieście terapeutę i się narzeka bo daleka dzielnica to mnie dziwi. Co ja bym dała żeby u mnie na krańcu Polski był taki terapeuta. Moje dziecko jazda samochodem jest zmęczone, owszem, ale dobre i trochę co da ten terapeuta. Przejechanie się przez miasto i to spore jakim jest Warszawa nie jest chyba aż tak męczące.
                    • tijgertje Re: metoda krakowska po raz enty 01.01.15, 19:20
                      jazda przez miasto nie jest mecząca? Dla kogo? Na pewno nie dla autysty. Mając wybór, wolałabym jeździć godzinę przez otwarta przestrzeń niz 15 min przez miasto. Zwłaszcza miasto zakorkowane, jakim na pewno jest Warszawa.
                    • misty-1 Re: metoda krakowska po raz enty 01.01.15, 19:57
                      klamag napisała:

                      >Przejechanie się przez miasto i to spore jakim jest Warszawa nie jest chyba aż tak męczące.

                      Wątek jest o metodzie krakowskiej, więc jeśli nie masz w tej sprawie nic do powiedzenia, oszczędź sobie zaczepnych uwag. Dla Twojej informacji: z jednego końca Warszawy na drugi jest nawet 25 km. W ub. tygodniu jechałam z dzieckiem 9 km na terapię i były takie korki, że zajęło mi to prawie godzinę, a dziecko zasnęło w samochodzie...
                      • klamag Re: metoda krakowska po raz enty 01.01.15, 21:04
                        Jakaś agresja w Was wstąpiła z nowym rokiem?
                        Pisze do Was że zazdroszczę bo jakbym miała tak blisko to byłabym szczęśliwa.
                        Warszawę znam akurat i nie piszcie do mnie jakbym była jakaś zacofana.
                        Ja jadę z dzieckiem też do dużego miasta, tam stoimy w korkach, dziecko jest bardzo zmęczone, na terapii nieraz złe, ziewa, wracając zasypia.
                        Robię to dla niego, mając nadzieję że mu pomoże.
                        A pisze akurat o terapii krakowskiej, bo do takiej terapeutki jeździmy.
                        I jakby Was to mogło w jakikolwiek zainteresować to warto ciągnąć dziecko TYLE km w korku, zmęczone - bo młody po 3 tygodniach zaczął wypowiadać samogłoski A, I, E, U.
                        A dodam, że nie mówił ani jednego słowa, zdarzały się echolalie.
                        I proszę nie pouczajcie mnie czym jest jazda z dzieckiem z autyzmem w samochodzie, mam dwoje takich dzieci i to syn młodszy ma autyzm z upośledzeniem umysłowym.
                        • tijgertje Re: metoda krakowska po raz enty 01.01.15, 21:25
                          agresja? A skąd. Terapeuta mnie dopiero usiłuje przerabiać, żebym więcej złości zaczęła okazywać;) a serio, to naprawdę mnie wkurza, gdy ktos usiłuje innych przekonać, ze wie lepiej, bo ma dzieci z autyzmem. Ja sama mam autyzm, wiec mnie przekonywać nie musisz. Powtórzę zatem jeszcze raz: dzieci z autyzmem są rożne i rożnie reagują i czasem lepsze efekty daje brak terapii niz terapia okupiona męczącymi dojazdami.
      • misty-1 Re: metoda krakowska po raz enty 30.12.14, 22:13
        No właśnie my jesteśmy po konsultacjach i terapeutka wyraźnie dała nam do zrozumienia, że jeśli dziecko będzie u niej w terapii i ona ma wziąć za nie odpowiedzialność, to wyklucza inne metody i innych terapeutów. Trochę to śmieszne, bo zamierzamy tam chodzić na razie raz w tygodniu, żeby spróbować, czy to w ogóle jest dla nas, a tu taki warunek.
    • emka_waw Re: metoda krakowska po raz enty 30.12.14, 22:09
      Sugestia, że jakaś terapia jest "tąjednąabsolutniejedyną" jest tak naprawdę sugestią zmiany terapeuty - żaden odpowiedzialny i FACHOWY terapeuta takich słów nie wypowie.
      • misty-1 Re: metoda krakowska po raz enty 30.12.14, 22:17
        Przepraszam, odpowiedziałam powyżej, coś mi się poplątało...
      • rossmary Re: metoda krakowska po raz enty 30.12.14, 22:17
        terapeuci MK maja wlasnie to do siebie ze czesto ta met.uwazaja za jedyna sluszna...:( chyba dlatego ze jest banalnie prosta i mozliwa do prowadzenia nawet przez rodzica samemu...
        MK wg mnie to poprostu znane od lat metody zebrane w calosci i ladnie nazwane.
        • misty-1 Re: metoda krakowska po raz enty 30.12.14, 22:27
          My mieliśmy do tej pory zwykłego logopedę, ale gdy na tej konsultacji pokazaliśmy zeszyt z ćwiczeniami, to okazało się, ze wszystko było robione niby źle bo w niewłaściwej kolejności. Fakt, że postępy w mowie są bardzo powolne, ale czy metoda krakowska jest znów taka rewolucyjna, jeśli mniej więcej to samo byłoby robione we właściwej kolejności?
          • rossmary Re: metoda krakowska po raz enty 01.01.15, 16:44
            u nasnawet kiedy przez przypadek rozmawialam z logoedka pracujaca met krak i opowiadajac jej o tym ze dziecko nie zrobilo z logopedka mK zadnych postepow a zrobilo z kolejna (bez MK) ta stwierdzila ze postep nastapil z opoznieniem ale wlasnie dzieki MK :DDDDD ktora byla walkowana wczesniej...smiech na sali jakie pranie mozgu przechodza na tych szkoleniach :DDD
    • tijgertje Re: metoda krakowska po raz enty 01.01.15, 17:34
      Pisalam nieraz o MK. Po pierwsze uwazam, ze od kazdego terapeuty uznajacego wylacznie wlasna metode nalezy trzymac sie jak najdalej, poza tym z punktu widzenia osoby autystycznej uwazam, ze MK wychodzi z zupelnie blednych zalozen i sposob prowadzenia terapii dla dzieci autystyczneych w ogole sie nie nadaje. Chyba, ze ktos chce zamienic dziecko nba tresowana malpe.
      • misty-1 Re: metoda krakowska po raz enty 01.01.15, 20:08
        No właśnie dla mnie ta "wyłączność" jest mocno irytująca, bo nie zamierzamy rezygnować z innych terapii, w tym np. psychologicznej. A jeśli chodzi o MK, to coraz więcej zwykłych logopedów włącza do terapii elementy tej metody, tak że chyba w ogóle nie ma od niej ucieczki.
        • lila7777 Re: metoda krakowska po raz enty 01.01.15, 20:55
          Odkąd mój syn prowadzony jest metoda krakowską jego rozwój i komunikacja poszły do przodu. Nasza pani terapeutka ma syna z autyzmem dobrze funkcjonującego i z tego słyszałam to nie tylko metodą krakowską był prowadzony. Ja chodzę z synkiem też na inne zajęcia wspomagające jego rozwój i na pewno żaden terapeuta czy lekarz mi tego nie zabroni
          • tijgertje Re: metoda krakowska po raz enty 01.01.15, 21:39
            największy problem w MK to stawianie znaku równości miedzy mowa a komunikacja, rozwój mowy stawiają za warunek do rozwoju komunikacji, a ja zawsze powtarzam, ze mój nienadający pies komunikuje sie lepiej niz niezwykle wygadany syn.
            • ania-pat1 Re: metoda krakowska po raz enty 02.01.15, 00:34
              MK dobrze prowadzona stawia na komunikację. To raz. Dwa - to faktycznie met. terapii logopedyczno - pedagogicznej. Brak w niej elementów TUS i SI - i to zazwyczaj realizowane jest przez rodziców (z wiedzą lub bez wiedzy terapeuty MK ;-)). ja jestem fanką MK, bo uważam, że bez niej nie byłoby u nas szans na start w szkole równy dzieciom bez zaburzeń. Córka poszła do szkoły z umiejętnością wysiedzenia w w ławce celem wykonania zadania, z wiedzą, że zadanie należy wykonać do końca, czytająca ze zrozumieniem - dzięki temu, kiedy inni nabywali te umiejętności ona miała czas na dokonanie przeskoku "przedszkole-szkoła". Umiejętność czytania przełożyła się na rozumienie sytuacji społecznych - wiele przerabiała na literaturze, wyrobiła sobie nawyk linearnego porządkowania - nawet jeśli z początku widzi szereg równie ważnych niepowiązanych szczegółów, osadziła wszystko w ramach czasowych (najpierw-potem, mało ważne-najważniejsze ), przećwiczyła przenośnie, kontekst, zachowania i wypowiedzi niejednoznaczne, poćwiczyła rękę i zręczność.... Ale u nas terapię prowadziła dr Korendo. Jako jedna z twórców metody wie co i po co było wprowadzone. Córka poszła do niej jako dziecko mówiące zdaniami (wielokrotnie złożonymi) i komunikatywne. Pracowała nad specyfiką ZA - wyćwiczyła też akcent i mimikę oraz patrzenie na rozmówce + narrację (opis kontekstu sytuacji tak by był zrozumiały dla roamówcy).
      • ania-pat1 Re: metoda krakowska po raz enty 02.01.15, 00:43
        Tig - MK absolutnie nie tresuje dzieci. Zmusza do myślenia. Nic nie opiera się na behawiorce typu bodziec-reakcja (bo to jest tresura), nawet nagrody są przeciwwskazane (nie mówiąc o karach). Dzieci nie mówiące w MK piszą. zamiast piktogramu widzą tekst. Początkowo tekst z obrazkiem. Mam wrażenie, że nie do końca wiesz jak wygląda ta metoda lub się uparlaś, że "jesteś na nie". A na upór zazwyczaj rady nie ma... Spróbuj znaleźć czas i przeczytaj książkę Korendo i Cieszyńskiej i znajdź kilka spraw na tak ( z twoich tekstów wiem, że kilka elementów Twój Syn miał wprowadzone - jako "inne metody").
        • tijgertje Re: metoda krakowska po raz enty 02.01.15, 09:46
          Ania, autysci nigdy nie wyrabiaja sobie zadnej opini na zasadzie "nie, bo nie".
          Szczegolow metody faktycznie nie znam, ale nie potrzebuje. Czytalam kiedys nalogowo forum Cieszynskiej . Wystarczy. Az za bardzo.
          Masz racje, to terapia pedagogiczno-logopedyczna, a nie jak sie wielu rodzicom wmawia: terapia autyzmu, w dodatku jedyna mozliwa jako prowadzaca, bez zadnych dodatkowych. bo psuja efekt MK. Z terapia SI, tak przydatna dla wielu dzieci calkowicie sie wykluczaja. To terapia wychodzaca z zalozenia, ze myslenie obrazowe i autyzm to nic innego, jak korzystanie ze "zlej" polkuli mozgu i trzeba to naprawic. I tu Cieszynskiej nie przekonasz, mimo, ze az 5% ludzi (nie tylko autysci) mysla obrazami. Zle i koniec Pytalam kiedys o to. Ona w ogole wyklucza jakiekolwiek pomoce ulatwiajace dziecku zycie, nie, bo dziecko trzeba ZMUSIC i koniec. Przestawic na wlasciwa polkule, rodzic-terapauta to pan i wladca i dziecko ma robic co kaze i koniec.Nigdzie nie twierdze, ze metoda nie jest efektywna, ale z uporem maniaka bede powtarzac, ze dla dzieci autystycznych jako terapia autyzmu sie nie nadaje. Wiele dzieci prowadzonych ta metoda ma niestety rozwalona sensoryke, spolecznie leza i kwicza, choc interelktulatnie sa znacznie do przodu w stosunku do rowiesnikow. Gadaja, pisza i czytaja, ale nie czuja potrzeby komunikacji. Terapia behawioralna rowniez nie jest moim faworytem. Podobnie jak z MK elementy tak, ale nie calosc w takiej formie, jaka sie proponuje. To nic innego jak lamanie woli dziecka, niezaleznie, czy stosuje sie nagrody czy nie. I jestem pewna, ze sa terapeuci, ktorzy potrafia zastosowac tresci MK w terapii dzieci autystycznych, jednak jak tu ktos kiedys pisal, ze dziecka nie zmuszal, jak nie chcialo przy stoliku siedziec, to juz nnie jest to, co z cala stanowczoscia zaleca Cieszynska. I ja jedynie mam nadzieje, ze rodzice nie patrza bezkrytycznie na to, ze Cieszynska jest autorytetem (choc o autyzmie wg mnie nie ma bladego pojecia) i sa w stanie ocenic, co jest dobre dla ICH DZIECKA. Jak terapeuta na dzien dobry twierdzi, ze tylko jego metoda i absolutnie zadna inna, nawet nie znajac dokladnej specyfiki zaburzen dziecka, bo wystarczy, ze ma diagnoze i nie gada, to sorry, chocby nie wiem jak genialne elementy metoda zawierala, w lapy takiego terapeuty wlasnego dziecka w zyciu bym nie powierzyla.
          • niunia_mamunia Re: metoda krakowska po raz enty 02.01.15, 11:41
            Od dwóch lat z powodzeniem łączymy terapię krakowską z SI i innymi metodami i efekty są bardzo dobre. Mój synek nie tylko mówi, ale również coraz lepiej się komunikuje. Nie wiem do końca, która z metod jest dominująca i decydująca o postępach, ale śmiem uważać, że każda po trochu. Ale masz rację, wszystko zależy od dziecka. Mój syn bardzo tą terapię lubi i pewnie dlatego udaje się to wszystko połączyć. Też jestem przeciwna łamaniu woli dziecka i nie stosuję jej rygorystycznie. Na zajęciach faktycznie dominuje metoda stoliczkowa, ale uczestniczę w zajęciach i jestem pewna, że mojemu dziecku krzywda się nie dzieje. W domu wplatamy ćwiczenia w zabawę :)
            Początkowo też byłam przeciwna MK, bo jak poczytałam "nawiedzonych" terapeutów i spotkałam jednego z nich, to mi się odechciało. Ostatecznie jednak trafiliśmy na odpowiednią osobę. I tu powtórzę - we wszystkim najważniejszy jest człowiek. Nie ma dobrej terapii, bez dobrego terapeuty i odwrotnie.
            • niunia_mamunia Re: metoda krakowska po raz enty 02.01.15, 11:42
              i jeszcze dodam, że jeśli terapeuta wyprasza rodzica za drzwi, to należy uciekać gdzie pieprz rośnie...
          • ania-pat1 Re: metoda krakowska po raz enty 02.01.15, 11:55
            "Jak terapeuta na dzien dobry twierdzi, ze tylko jego metoda i absolutnie zadna inna,
            > nawet nie znajac dokladnej specyfiki zaburzen dziecka, bo wystarczy, ze ma diag
            > noze i nie gada, to sorry, chocby nie wiem jak genialne elementy metoda zawiera
            > la, w lapy takiego terapeuty wlasnego dziecka w zyciu bym nie powierzyla. "
            Ja też :-).

            Z resztą uważam, że najważniejsza jest osobowość terapeuty, a metoda jest sprawą drugorzędną. I to aby terapeuta pasował do dziecka, żeby się lubili wzajemnie. W dr Korendo ujmował mnie zawsze sposób w jaki wypowiadała się o prowadzonych przez siebie dzieciach, jej wiara w ich potencjał - bo z realnej/nieudawanej wiary w potencjał bardzo dużo może się "urodzić". I wiara w rodzica jako tego, który najlepiej zna dziecko. A i na zajęciach córka czasem siedziała a czasem stała - ważne było, że nie odchodzi od zajęcia. Ale córka b. lubiła te zajęcia - więc znów - o zmuszaniu "siłowym" mowy nie było. Czy to "terapia autyzmu" hmmm - tu stoję na stanowisku, że autyzmu/ZA się nie leczy bo to inne funkcjonowanie mózgu, inny styl poznawczy - (zwlaszcza u osób w normie IQ) - MK uczy dzieci jak dopasować swój styl poznawczy do oczekiwań świata NT - pokazuje na czym polega różnica i o co np. chodzi w poleceniach, sytuacjach, to taki przewodnik po stylu poznawczym NT. Sukces metody w nauce moim zdaniem wynika z faktu, że dzieci stosują potem obydwie strategie własną i NT i są b. skuteczne, dodatkowo uczą się korzystać z zasobow pamięciowych, które mają większe niż rówieśnicy NT, uczą się też elastyczności, zmian w koncepcjach myślowych - to spora baza. Dla dzieci bazujących głównie na refleksyjności (a ja mam w domu taki typ) to super sprawa.
    • niunia_mamunia Re: metoda krakowska 02.01.15, 18:35
      Ja kiedyś nawet tu na forum pytałam, czy ktoś spotkał kiedyś sympatycznego terapeute z MK, bo moje pierwsze odczucia też były słabe. Pani od razu na mnie naskoczyła... i zrazila mnie do siebie i metody. Natomiast brak efektów innym metod spowodował, że postanowiłam jeszcze raz spróbować i tym razem trafiłam na miłą i sympatyczna osobę, która zmieniła moje zdanie. A jak pojawiły się pierwsze efekty, to sami rozumiecie... :)
      • lila7777 Re: metoda krakowska 02.01.15, 20:36
        Ja miałam dokładnie to samo. Zanim trafiłam z synkiem do pani Ewy byłam na konsultacji u terapeutki MK która była zarozumiała, wyniosła i bardzo mnie do siebie zraziła. Na szczęścia nasza obecna terapeutka jest miła i wyrozumiała.
      • arturos1975 Re: metoda krakowska 20.01.15, 09:57
        piszę jako rodzic pracujący z dzieckem autystycznym metodą krakowską od prawie dwóch lat. pracowalismy dosyc intensywnie u bardzo doświadczonego terapeuty na początek 2-3 godz w tygodniu plus kilka godzin w domu kazdego dnia. potem doszlismy do 8-10 godzin w tygodniu u terapeuty plus troche mniej w domu. Jakie są rezultaty. pierwsze 6 miesięcy to okres naprawdę postępu a później to już brnięcie w miejscu. uważam że jest to tylko i aż terapia logopedyczna. Mozna dziecko nauczyć czytać i ewentualnie pisać i to wszystko. tylko po co ?. podaje przykład dziecko czyta Antoś poszedł do sklepu. Ale dziecko nie wie czy Antoś to dziewczynka czy chłopak (metoda to pomija). co to jest sklep. nie potrafi tego w żaden sposób wykorzystać w praktyce. Dzieci autystyczne nie chcą się komunikowac nie dlatego że nie mają mitywacji ale dlatego że one nie rozumieją po co ?. Najlepiej pytajcie terapeute czy może was poznac z jakims rodzicem tak abyście mogli zobaczyć dziecko po kilku latach pracy tą metodą i tylko tą. wynik was powali ja dotarłem do takich ludzi i było wielkie rozczarowanie. Nie jestem tej metodzie przeciwny sam ja stosuje ale tylko jako uzupełnienie. Jak rezultatów brak to zaczyna sie klasyczne atakowanie rodziców że sie wypalili, że dziecki oglądają telewizje, że źle pracują, że stosują inne metody itd itp. we wszystkim trzeba zachować umiar, zdrowy rozsądek i kierowac się mimo wszystko własnym rozumem.
        • karmena44 Re: metoda krakowska 22.01.15, 22:09
          Witam.Jestem mamą 5 latka autystycznego.Pracujemy tą metodą przeszło rok,dziecko nie powtarza,nie powtarzało mimo ćwiczeń.Więc teraz wywołujemy głoski .Niestety jestem przerażona tą metodą ,dziecko zaciska zęby i nie chce współpracować,Pani logopedka siłą i sprawiając mu ból próbuje wywoływać,jednak ja nie wiem czy dam radę dłużej męczyć tak dziecko,jest 30 minut strasznej męki dla synka ,ma całą buzie czerwoną,ostatnio się posiusiał .Mam mieszane uczucia,czy ktoś mozę wie coś na ten temat ,czy dziecko musi tak cierpieć,a moze się przekona i nie bedzie tak się opierał.pozdrawiam
          • pufulek Re: metoda krakowska 23.01.15, 00:55
            Może przestanie się opierać - tylko jakim kosztem...
            Mnie próbowano do tej metody namówić zapraszając mnie do obserwacji zajęć z dzieckiem, które miało manualnie torowane głoski. Nie zapomnę do końca życia wzroku tej dziewczynki - przerażone na śmierć zwierzątko, które już wie, że nie ucieknie i nie walczy.
            Uciekłam ja, córka więcej w gabinecie tej logopedki się nie pojawiła
          • tijgertje Re: metoda krakowska 23.01.15, 08:34
            Dziecko z autyzmem musi chcieć, żeby były jakiekolwiek efekty. Naprawdę nie rozumiem twoich dylematów. Brnij w ten koszmar dalej, a gwarantuje, ze dziecko do końca życia ci tych przeżyć nie zapomni i nie wybaczy. Nawet głośno nie powiem, co bym zrobiła z takimi pseudo-terapeutami, bo by mnie od razu zamknęli i klucz wyrzucili.
          • evamama_0 Re: metoda krakowska 23.01.15, 13:00
            Karmena44 z przerażeniem przeczytałam Twoją wypowiedź, nigdy bym się na takie coś nie zgodziła. Ta Pani na pewno jest logopedą? Tu gdzie my chodzimy dziecko wchodzi chętnie, nie ma mowy o zastraszaniu i tym bardziej sprawianu bólu! Wydaje mi się że niezłą traumę przeżył Twój syn, rozejrzyj się za innym logopedą nawet żeby sprawdzić, po prostu poznać inną opinię, pokazać syna innej osobie itd. Nic nie tracisz gdy spróbujesz poszukać czegoś innego nawet gdy się nie zdecydyjesz na zmianę terapeuty. Pozdrawiam Cię mocno i trzymam kciuki
            • karmena44 Re: metoda krakowska 23.01.15, 13:53
              Właśnie zastanawiam sie nad nową logopedką.Mój synek chodzi do innej logopedki tzw.zwyczjnej która ma zajęcia z nim w przedszkolu oraz dodatkowo chodzimy z nim na terapię metody krakowskiej,też z nią dobrze współpracuej jednak to włąśnie ona powiedziała żę musi mieć manualne torowanie głosek a ta nasz logopedka nie potrafi tego i dała namiar na swoją koleżankę która się tym zajmuje.
              Moje dziecko dużo rozumie,lubi pracowac z układankami ,słuchaniem płyt itd .Jednak to co przeżył na pewno było traumą dla niego,być może ja trafiłąm na złą,nie umiała zacząć od wprowadzenia ,jakiegoś zapoznania się z chłopcem tylko od razu na głeboką wodę może tu jest błąd.Po za tym mój synek jest specificzny nie lubi by cokolwiek robić mu z buzią,ani u lekarza ,i nawt jak siię go dotyka.Na tych 2 zajęciach patrzyłam na ten jego wzrok jak ktoś już tu napisał zranionego zwierzątka ,on się błągalnie na mnjie patrzył a ja nic nie zrobiłam,nie przerwałąm bo myślałam że możę się jakoś zmobilizuje i będzie otwierać buzie.Wiecie co jest najgorsze że dziś rozmawiając z tą moją prowadzącą logopedką usłyszałąm od niej wcześniej opowiedziawszy jej o moich rozterkach że histeryzuje,że dziecko trzeba złąmać ...na Boga przemocą?...i żę dziecko zostanie kaleką ,nie będzie móić ,że jest bardzo zaburzony,chyba pozostaje mi ciężka praca bo zamierzam sama zająć się wywoływaniem głosek bo synek lubi ze mną pracować i modlić się do Boga..pozdrawiam
              • emka_waw Re: metoda krakowska 23.01.15, 14:02
                Bez zapoznania się z dzieckiem żadne DOBRY terapeuta terapii się nie podejmie. Kardynalny błąd terapeutki. A radę, że dziecko trzeba "złamać" to pani terapeutka może sobie w d... wsadzić. Jeśli twój syn ma dużą nadwrażliwość w okolicy buzi - tak jak mój miał! - to PRZEDE WSZYSTKIM trzeba go odwrażliwić, bo nic z tego nie będzie! U nas logopedka stosowała masaż logopedyczny przechodząc stopniowo z zewnątrz twarzy do wewnątrz buzi - i trwało to rok! Za to teraz bez większego problemu syn się poddaje przeglądom dentystycznym i oglądaniu gardła za pomocą szpatułki. Dwa lata temu - no way, nie było mowy o takich badaniach, odruch wymiotny od razu.
              • tijgertje Re: metoda krakowska 23.01.15, 14:03
                Zwiewaj od obu jak najszybciej. Mowa nie jest najwazniejsza. Poszukaj kogos sensownego od alternatywnych metod komunikacji. dziecko musi czuc potrzebe komunikowania sie z otoczeniem, jesli naczy sie komunikowac, to mowa z czasem okazuje sie dla dziecka po prostu najlatwiejszym srodkiem i zaczyna z niej korzystac. Ale nigdy nic na sile, nie z dziecmi atystycznymi. zalozenia MK zakladaja, ze mowa prowadzi do komunikacji, a nie odwrotnie, to lamanie dziecka, to to, o czym w kolko powtarza Cieszynska i przeciw czemu ja sie caly czas buntuje. Z wlasnego doswiadczenia wiem, do czego to prowadzi, niestety. jesli dziecko nie czuje sie bezpiecznie, nigdy nie osiagnie sukcesu. wez tez pod uwage, ze sa dzieci autystyczne, ktore nigdy nie naucza sie mowic (z roznych powodow). Poczytaj bloga Katji, zwlaszcza ten post:
                kociswiatasd.blox.pl/2014/11/NIE-MOWIE-WIEC-JESTEM.html
    • mamafranka5 Re: metoda krakowska po raz enty 02.01.15, 20:38
      Witam moj synek uczęszcza na zajęcia z metody krakowskiej do ośrodek PROGRES na ochoci do Pani Agnieszki juz prawie 2lata i jesteśmy bardoz zadowoleni p.agnieszka nie pracuje tylko metoda krakowska ale łączy ja z innymi metodami nas synek od tego czasu bardoz poprawiło mu sie rozumienie i kowa zaczynaliśmy od samogłosek a teraz mówi. Mieliśmy tez zadawana prace domowa ćwiczenia lewopolkolowe itd. Z czystek sercem moge polecić ten ośrodek bo wcześniej chodziliśmy do dwóch innych miejsc ale tylko chwilowo bo niestety obie poprzednie panie nie radziły sobie z trudnymi zachowaniami syna ma znaczne zaburzenia koncentracji pd kiedy chodzimy na zajęcia integracji sensorycznej do tego tez ośrodka uwagi znacznie sie poprawiła co pomaga w dłuższej pracy stolikowej.pozdrawiam
      • niunia_mamunia Re: metoda krakowska po raz enty 03.01.15, 18:24
        O właśnie, dobrze napisane. Metoda krakowska wspiera również rozwój lewej półkuli. Nasze dzieci mają dobrze rozwinięta prawą półkulę a lewa znacznie gorzej. Ważne, aby zminimalizować tą dysproporcje.
      • misty-1 Re: metoda krakowska po raz enty 03.01.15, 19:10
        Dziękuję za namiary. Ochota nam odpowiada, więc spróbuję sie z nimi skontaktować.
      • evamama_0 Re: metoda krakowska po raz enty 18.01.15, 22:32
        mamafranka5 dziękuję bardzo za namiary, zapisałam się na SI i logopedię jestem bardzo zadowolona, bardzo podoba mi się podejście terapeutek i to jak wymagają od małego. Bardzo Ci dziękuję!
        • klamag Re: metoda krakowska po raz enty 23.01.15, 21:08
          Dziewczyny muszę Wam napisać bo nie wiem już komu to powiedzieć taka jestem dziś szczęśliwa.
          Mój synek (za miesiąc piąte urodziny) od 1,5 miesiąca ma godzinę tygodniowo MK z terapeutką kwalifikowaną. W domu słucha płytek. Dodam że wszystko robi chętnie, lubi to, cieszy się z tego.
          Dziś moje dziecko patrząc mi w oczy powiedziało mi po raz pierwszy MAMA, po czym syn złapał mnie za szyję i całował mocno w usta.
          Jestem już szczęśliwa, marzyłam o tej chwili.
          Myślę że to MK mu pomogła, ostatnie 3 lata u zwykłych logopedów nie przyniosły rezultatów.
          Dziękuję i kocham Cię moje małe Słoneczko!!!!!
          • niunia_mamunia Re: metoda krakowska po raz enty 02.02.15, 18:30
            suuper :)))))
            • niunia_mamunia Re: metoda krakowska po raz enty 02.02.15, 18:31
              to było do klamag
              • jakajaania Re: metoda krakowska po raz enty 21.08.15, 16:01
                Nie wiem dlaczego ktoś na podstawie jednej pseudo-terapeutki wydaje opinię na temat samej metody. Jestem mamą dziecka autystycznego, korzystającego z terapii od kilku lat i efekty są takie, że dziecko funkcjonuje normalnie- nie tylko powtarza, nie tylko mówi, ale prowadzimy dialog i zadaje pytania. Owszem, początki nie były łatwe, ale tak jak w życiu, jeśli chcemy do czegoś dojść, trzeba się zaprzeć, wierzyć i działać. Duża rola przypada nam rodzicom, ale i oczywiście terapeutom. Dlatego nauczona swoim doświadczeniem odsyłam do str: www.szkolakrakowska.pl na zakladke terapeuci Metody Krakowskiej- to są terapeuci, którzy znają się na tym, co robią i wierzcie mi- efekty są. T,o że dziecko się buntuje przeciw nauce- to jest normalne, ale trzeba działać, inaczej pozostaniesz z, jak ktoś wcześniej wspomniał o swoim dziecku "przerażonym zwierzątku w klatce"- na całe życie. Pozdrawiam i życzę efektywnej pracy ze swoimi dziećmi :)

    • karmena44 Re: metoda krakowska 26.01.15, 20:17
      To nie ta teraupetka,nie napisze jaka ale nigdy do niej
    • januka202020 Re: metoda krakowska po raz enty 22.02.16, 01:27
      Polska powoli podnosi się do góry. To dobrze, że wchodzi w stadium realizacji program promujący i pomagający polskim rodzinom i dzieciom, co jest największym dobrem każdego narodu. Wprawdzie niektóre władze samorządowe nie chcą podporządkować sie realizacji tego programu /znowu postępują tak, jak aktualna opozycja i cząstka nierozumnych oraz egoistycznych obywateli/, ale to margines tej sprawy. Ważne, że to wielkie przedsięwzięcie, będące ogromną i bardzo ważną pomocą dla rodzin , w tym dzieci, zostało już zrealizowane. KRZYK OPOZYCJI, TJ. PO, PO- II, czyli Nowoczesna - NIE ZAGŁUSZYŁ TYCH POZYTYWNYCH WIATROW AKTUALNEJ HISTORII POLSKI. A OPOZYCJA - I TO NA TERENIE SEJMU- ZACHOWAŁA SIE PRZERAZAJĄCO NAGANNIE! POKAZALA SWOJE PRAWDZIWE OBLICZE: ZE WALCZY O SWOJE INTERESY I O ZDOBYCIE DLA SIEBIE WŁADZY. WYDAŁA TEZ ŚWIADECTWO O SWOIM POZIOMIE MORALNYM I ZACHOWANIA.
    • ellenai1 Re: metoda krakowska po raz enty 22.02.16, 13:24
      Absolutnie nie zgodziłabym się na jedną metodę dla dziecka. Mam fantastyczną logopedkę, która zadała mi do domu robienie metody krakowskiej, sama nie jest certyfikowanym logopedą MK. Wskazała materiały, jakie mam sobie zakupić i jak pracować z dzieckiem W DOMU. I to się sprawdziło, naprawdę. Bo dziecko w wieku 3 lat nie mówiło na początku, komunikowało się gestami. Nie chodziliśmy do żadnego logopedy, bo u mnie w małym mieście, słyszałam, że 3 latek jak nie mówi to leniwy, a używa gestów, to wymusza. Próbowano wyprosić mnie z zajęć itp - nie będę wchodzić w szczegóły. Po pół roku MK w domu mówił i komunikował się.
      Oczywiście nie robiliśmy tylko MK, przy okazji FLoortime (polecam książkę: www.wuj.pl/page,produkt,prodid,2425,strona,Dotrzec_do_dziecka_z_autyzmem,katid,84.html )
      oraz Metodę Dobrego Startu dla dzieci z autyzmem:
      www.wuj.pl/page,produkt,prodid,2426,strona,Metoda_Wczesnego_Startu_dla_dziecka_z_autyzmem_ESDM_,katid,47.html

      Oczywiście, każde dziecko jest inne, i trzeba wyczuć, co się sprawdza, a co nie. Co dobrze wychodzi. I trzymać się tego, co wychodzi :)

      Pozdrawiam i życzę powodzenia w znalezieniu odpowiedniej metody!
      MK można prowadzić na podłodze, niekoniecznie przy stoliczku. MK trochę do 'nauki', a Floortime do zabawy. I czasem przeplataliśmy Floortime z MK.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka