Dodaj do ulubionych

krytycznie patrzeć na terapie i diety (Prodeste)

29.04.16, 12:36
Pojawiają się czasem na forum pytania o badania, diety, szczepionki więc linkuję tu wypowiedź prezeski Prodeste dla Rynku Zdrowia na ten właśnie temat. Do poczytania, pomyślenia, dyskusji
Obserwuj wątek
    • grzalka Re: krytycznie patrzeć na terapie i diety (Prodes 29.04.16, 18:31
      Ten wątek powinien być podbijany regularnie, żeby każdy nowy uczestnik forum się zapoznał
    • pinak-oteka Re: krytycznie patrzeć na terapie i diety (Prodes 29.04.16, 20:02
      To, że rodzice na ślepo ufają jakiejś terapii, nie dziwi.
      Rodzic nie jest specjalistą.
      Powinien polegać więc na "specach od autyzmu".
      Tylko ze prawdziwych speców od autyzmu jest jak na lekarstwo.
      Powszechnie wiadomo, że autyzm dotyka wszystkich sfer rozwoju i terapeuci powtarzają to często bezmyślnie.
      Bo jeśli jest to całościowe zaburzenie rozwoju to nie można skupiać się np tylko na rozwoju mowy.
      To co jest chlebem powszednim to praca terapeutów w obrębie jakiejś jednej metody. A nie ma metody doskonałej.
    • madziulec Re: krytycznie patrzeć na terapie i diety (Prodes 30.04.16, 10:57
      Ha.
      Uśmiejesz się.
      Wrzuciłam to wczoraj na Poradnikową stroniczkę.
      Komentarze masakryczne. Właśnie, że dieta oistotne, że konieczna itp.
      Że cukeir odstawiać, że jak cukier i cola to źle. Ok. Ja nie poję dziecka colą (siebie też nie), ale jak ostatnio obejrzałam film o kłamstwach na temat produktów light to też mi się odechciało i zaczęłam się nerwowo śmiać.
      • lenalang Re: krytycznie patrzeć na terapie i diety (Prodes 30.04.16, 14:05
        A ja mam wrażenie ze tego typu artykuły są pisane bo to strasznie kontrowersyjna sprawa i można w ten sposób dotrzeć do dużej ilości osób i zrobić sobie reklamę.
        Uważam też ze pisanie takich ogólnych rzeczy przez jak to tam jest napisane "autorytety" jest bardzo nieprofesjonalne .
        Artykuł bardzo ogólny, napisany po to żeby ośmieszyć tych co diety stosują? Albo tych co jeżdżą na delfiny? Ja to tak odebrałam mimo że nigdy nie myślałam ze to wyleczy autyzm u mojego dziecka.
        • tijgertje Re: krytycznie patrzeć na terapie i diety (Prodes 30.04.16, 21:21
          Nie wiem, gdzie ty to wszystko wyczytałas? Przeciez Lawicka ani nikogo nie ośmiesza, ani nic podobnego. Apeluje jedynie do zdrowego rozsadku, bo autyzmu nie da sie wyleczyć, z autyzmem trzeba sie nauczyć żyć. I akurat dla mnie jest jednym z bardzo niewielu specjalistów, z którymi sie zgadzam. Ona naprawdę wie o czym mówi ( nie bez powodu) i jestem pewna, ze nie o reklamę tu chodzi, ludzie sie do nich drzwiami o oknami pchają, bo po prostu robią mnóstwo sensownych rzeczy. Nie obiecują wyleczenia, po prostu pomagają w zrozumieniu i zaakceptowaniu autyzmu.

      • mamamada Re: krytycznie patrzeć na terapie i diety (Prodes 30.04.16, 15:08
        Mnie tam absolutnie nie jest do śmiechu. Zdaję sobie sprawę, że wielu rodziców łapie się wszystkiego, co daje choć cień szansy, że dziecko będzie lepiej funkcjonowało. I że szukanie tej właściwej, najlepiej dopasowanej do konkretnego dziecka terapii, czy modelu postępowania, jest często długotrwałym i skomplikowanym procesem (bywa że z wieloma niepowodzeniami po drodze).

        Przyjmuję też, że możemy się różnić między sobą w postrzeganiu i ocenie zjawisk, problemów, w doświadczeniach i wnioskach. Że każdy z nas jest odpowiedzialny za swoje dziecko i ma prawo postępować tak, jak uważa za słuszne.

        Hejtu i masakrycznych komentarzy nie akceptuję i zwykle się do nich nie odnoszę. Wrzuciłam ten artykuł na forum, bo postulat krytycznego, świadomego podejścia do oferowanych przez najróżniejszych specjalistów (i prawdziwych, i w cudzysłowie) uważam za wielce sensowny.

        Teorie spiskowe to nie moja bajka, ale rodzice dzieci z ASD często są traktowani jak dojne krowy, którym można wcisnąć za ciężkie pieniądze każdą terapię, argumentując, że są dzieci, którym pomaga. I one z pewnością są. Tylko niekoniecznie z ASD, albo niekoniecznie tylko z ASD, ale też równocześnie z zaburzeniami metabolicznymi, albo jeszcze z innymi rodzajami zaburzeń. Więc rodzic zaciśnie zęby i zapłaci, jeśli tylko ma z czego - bo a nuż jego dziecku akurat pomoże. A rzetelnych badań co i komu na co dokładnie pomaga - jak na lekarstwo. Wrrr...
        • lenalang Re: krytycznie patrzeć na terapie i diety (Prodes 30.04.16, 15:49
          Ale od dawna wiadomo że ludzie dla swoich dzieci zrobia wszystko. I niestety nie zawsze wychodzi dobrze, mimo ze chęci były dobre

          Wystarczy popatrzeć na zwykłe dzieci i ich rodziców. W imię dobrej przyszłości, rodzice się zabijają żeby dzieci chodziły do jak najlepszych szkół, żeby uczyć się 3 języków, programowania, gry na instrumencie. Efekt jest wypalone dziecko które ucieka w używki jako nastolatek.

          Ludzie sa naiwni. I skrajności zdazaja się wszędzie do takiego stopnia ze można nawet skrzywdzić dziecko. Ile jest przypadków gdzie dziecko przez głupotę rodziców jest tak otyle ze ledwo chodzi? Albo jak tatuś faszeruje 8 latka sterudami żeby miał mięśnie jak kulturysta?

          Rodzice dzieci z ASD traktowani są jak glupsze istoty które jak będzie trzeba to wsadza dziecko na 10 zdrowasiek do pieca.

          Czekam teraz na telefon od teściowej jak triumfalnie mi powie że po co ja dziecku zabraniam pic colli, skoro to NIC nie da.
          Taki jest efekt pisania ogólnych BZDUR. Efekt bedzie odwrotny. Lepiej siasc i sie zaczac przytulac bo i tak NIC NIE DA SIE ZDOBIĆ.

    • chocolatemonster Re: krytycznie patrzeć na terapie i diety (Prodes 30.04.16, 16:11
      My jesteśmy właśnie po konsultacji z dietetyczką. Mamy wątpliwości bo nie jesteśmy z opcji ,że gluten i mleko to zło (mleko uwielbiam; szczególnie,że w Ire jest pyszne ). Cukru staramy się unikać choć bardzo lubimy słodycze (szczególnie domowe wypieki). Sam już nie wiem, skołowana jestem a najbardziej na świecie nie chciałabym zaszkodzić córce.
      • lenalang Re: krytycznie patrzeć na terapie i diety (Prodes 30.04.16, 17:51
        Choco - jedno jest pewne, eliminując cukier, mleko i gluten nie zaszadzosz bo człowiek tych produktów nie potrzebuje. Ale czy pomożesz, to już pytanie z innej beczki.
        • chocolatemonster Re: krytycznie patrzeć na terapie i diety (Prodes 30.04.16, 18:47
          Niby tak ale kiedy nie spożywa się przez dłuższy czas glutenu i mleka można nabawić się nietolerancji (majowe Wysokie Obcasy). Zosia ma zalecone badanie na nietolerancje glutenu i badanie moczu 'organix'. Mamy też rozpisane dietę a ja zastanawiam się jak ja zachece Mloda żeby to wszystko jadła (walczymy z wybiorczoscia ).
          • jagoda280486 Re: krytycznie patrzeć na terapie i diety (Prodes 30.04.16, 19:18
            ja mialam badania mlodemu wyszlo ze ma wapnia 130 % powyzej normy a zelaza czy magnezu ma zamalo lekarz jak zobaczyl badania to od razu kazal ograniczyc nabial cukier i gluten je normalnie u nas tez mielismy taki problem ale przedszkole dalo rade w szkole je wszystko w domu juz troche gozej ale dajemy rade
          • tijgertje Re: krytycznie patrzeć na terapie i diety (Prodes 30.04.16, 21:45
            Otóż to. Widzę wsród znajomych jakaś obsesje nieraz na dietę np bezglutenowa, och, bo taka zdrowa i nie ma żadnych skutków ubocznych. No nie ma, o ile dietę zamierza sie restrykcyjnie stosować przez resztę życia. Zarówno wykluczenie glutenu jak i mleka z diety na jakos czas moze pomoc, ale na dłuższa metę jak najbardziej moze zaszkodzić. Zawsze sie zastanawiam, co za 20 lat powie mi syn, gdybym mu takie nietolerancje zafundowała przez jakiś pęd do tego, zeby go "wyleczyć" z autyzmu. Nie ma idealnej diety dla każdego. Ja dłuższy czas bez zbóż nabylabym zapewne zapędów morderczych. Bez jogurtu/ kefiru mój organizm nie funkcjonuje jak należy. Jedna znajoma prowadzi niemal misje wciągnięcia wszystkich w dietę paleo, gdzie podstawa żywienia jest mięso. Raz, ze nie stać mnie na takie ilości mięsa z dobrego źrodła, a dwa, po większych ilościach mięsa po prostu złe sie czuje. Jedynie warzywa / sałaty i niektóre owoće mogłabym jest o każdej porze i w każdej ilości. Syn ma nietolerancje laktozy i nie pije mleka, ale już np masło, śmietanę czy jogurt w niezbyt dużych ilościach toleruje bardzo dobrze, żółty ser je zazwyczaj na deser po obiedzie. Uwielbia i całe szczęście moze go jeść, bo by chyba umarł z głodu :)
            • chocolatemonster Re: krytycznie patrzeć na terapie i diety (Prodes 30.04.16, 23:08
              Tiger! Ja kocham mleko i masło (solone). Z pieczywem mam problem bo po nim czuje się 'wypchana' a kluch i placków nie cierpię (wszystkie naleśniki i kopytka -bleee). Jedynie włoskie makarony są dla mnie ok. Moze nasze organizmy same wiedzą czego potrzebujemy. Moja Zosia nie cierpi mięsa a kluchy mogłaby jesc codziennie. Ech...
            • agata_abbott Re: krytycznie patrzeć na terapie i diety (Prodes 02.05.16, 08:43
              My dietę (bezkazeinową) wypróbowaliśmy "dla świętego spokoju", ostatecznie zrezygnowaliśmy kilka miesięcy temu. Ale wystarczy, że Ewa ma gorszy tydzień (bo np. wychodzą jej zęby), to już jej psycholog nas pyta, czy Ewa aby na pewno jest na diecie, a jeśli nie jest, to że powinna na nią wrócić. Dużo lepiej czułabym się z moim "rozsądnym podejściem" do różnych cudownych terapii i diet, gdybyśmy nie byli ciągle wpędzani w poczucie winy, że "absolutnie powinniśmy", bo z czyjegoś doświadczenia wynika, że "dzieci korzystające z tej terapii/diety funkcjonują lepiej".
              • chocolatemonster Re: krytycznie patrzeć na terapie i diety (Prodes 02.05.16, 13:47
                Ja juz jestem głupia na to wszystko i rozsądek walczy ze mną z 'wygramy! '(Taaaa, wiem ,że to nie wyścig o złote galoty).
              • madziulec Re: krytycznie patrzeć na terapie i diety (Prodes 02.05.16, 17:51
                Z mojej własnej praktyki. Opowiadałam jako historię. Misiek bardzo często chorował na uszy. Zapalenie ucha co miesiąc, temperatura, wymiory. Ja już ręce załamywałam, bo rzeczywiście masakra była. Najwyższa temperatura to było 41,3, więc ja miałam dośc i stwierdziłam, że nie ma co. Trzeba działać.
                Poszłam do lekarza. Decyzja wyciąć. To samo drugi, trzeci, czwarty. W końcu trafiłam do piątej lekarki. Nie pamiętam nazwiska. Ale pamiętam, że działała z fundacją Orange, profesor z tego co pamiętam. Przyjmowała wówczas na Złotej w Warszawie (filia Dziekanowa).
                Poszłam, badania na miejscu. No i usłyszałam o śluzie, że mleko, że dieta.
                Zapisane milion kropelek homeopatycznych i oczywiście dieta. Że mleko w kąt, gluten w kąt.

                Byłam serio jedną ze zdesperowanych matek. Bo nic nei pomagało a podawanie co miesiąc kolejnych dawek antybiotyku mało mi się uśmiechało.
                No więc co? Podałam kropelki. Zaczełam mieć wyrzuty sumienia że chodze do pracy i nie mogę podawac ich tak jak powinnam. Potem dieta - dziekco siedzące osobno przy stoliku w przedszkolu, bo nei jedzące tego i owego. W domu to samo. Woda sojowa nie, ryżowa nie, owsiana nie.. Wszystko chyba przetestowaliśmy. Przypomniały mi się lata, gdy mieliśmy wszystkie mleka modyfikowane. DOsłownie. Po jednej puszcze. Wtedy było to samo.
                Po 2 tygodniach odstawiłam dietę. Misiek nei jadł nic. Praktycznie. Nie chciał ciemnego chleba, nie chciał pić wody z tych dziwnych rzeczy. Nie chciał siedziec osobno w przedszkolu dostając dietę (przedszkole dietę w miarę trzymało).
                Do dziś pamięta, że mając 3 lata był na diecie....

                Odstawiłam. Po miesiącu stawiła się u pani doktor. A ona zachwycona, że uszy się goją. Wspaniale się goją.
                Siedziałam cicho. Nic nie mówiąc.
          • madziulec Re: krytycznie patrzeć na terapie i diety (Prodes 30.04.16, 22:40
            Och.. Dla mnie właśnie ta straszna pogoń. Zrób badanie "organix". Potem na przykład Test na Kwasy organiczne w moczu, Peptydy glutenu i kazeiny w moczu, Alergie pokarmowe w surowicy krwi, Ocena stężenia metali we włosach, Kompleksowa analiza stolca. Przy czym akurat jeśli chodzi o badanie włosa to nikt nie umie tego zinterpretować,a le za badanie każe sobie słono płacić.

            Co więcej zbadamy?
            Stres oksydacyjny, Stres azotowy, Cytrulina, kwas metylomalonowy, kwas nitro fenylooctowy, Nigrozyna/tyrozyna, Kwas mlekowy/kwas pirogronowy, Acetylokarnityna, Glutation (zredukowany/utleniony)

            Szczególnie temn glutation jest z wielkim nabożeństwem przez rodziców traktowany, przy czym ni diabła nikt nie wie co to i po co to. Ale badać trzeba. Bo różne grupy / fora/ strony każą.
            Lecimy dalej.

            Gastro Profil, Test kompleksowy stanu funkcjonalności jelita, Pośredni test dysbiozy ? Organix Gastro .

            Zonulina, Nietolerancja Histaminy (to podobno jest ostatnio modny panel metylacyjny, rodzice są szaleni na tym punkcie), Histamina w moczu, Diaminooksydazy, Histamina w kale,
            Eozynofilowe białko X (EPX), ?-defensyna, FoodProfil 45, 88, 280, IgG/IgG4
            FoodProfil 45 IgG (1-4)
            FoodProfil 88 IgG/IgG4
            FoodProfil 280IgG/IgG4
            Candida Tcellspot
            Candida IgA, IgG, IgM


            Profil cytokin stanu zapalnego - IL-1beta , IL-6, IL-8, IL-10, IL-12, TNF-alfa

            witamina B6, Ca, Fe, K, Cu, Mg, Se, Zn
            Cr, Cu, Mg, Se, Zn + aminokwasy: arginina, cysteina, glicyna, metionina, fenyloalanina, tryptofan
            Ca, K, Mg, CoQ10, omega-3 index
            Pakiet witamin met. HPLC ? kwas foliowy, Wit. B6, Wit. B12
            Pakiet metabolitów wit. B


            MTHFR - Wykrywanie obecności polimorfizmu c.677C>T oraz c.1298A>C w genie reduktazy metylenotetrahydrofolianowej
            Nagalaza
            Endotoksemia

            LPS w surowicy jako marker Silent Imflammation (cichego zapalenia)

            I jeśli NIC nie znajdziecie to kurcze sama będę zdziwiona. No i potem sami sobie zaczniecie wmawiać powiązanie tego z autyzmem. Bo nikt oczywiście nei będzie wiedział czy to ma czy nie jakikolwiek związek.
            No ale ... jak już się wyda tyyyle kasy to aż głupio się przyznać, że się nic nie znalazło i nie znalazło się przyczyny
            • chocolatemonster Re: krytycznie patrzeć na terapie i diety (Prodes 30.04.16, 23:03
              Tak jest bo do tej pory nie ustalono jednej,konkretnej przyczyny autyzmu. I rodzice, szczególnie ci,którzy są krótko po diagnozie szukają i kombinują. Zwłaszcza jak usłyszą 'walczcie bo corka ma ogromny potencjał '.
              Ja bym się tak nie zzymala na te próby 'uzdrowienia ' bo przy całej miłości do swojego dziecka każda z nas chciałaby aby nasze dzieci 'wróciły '(choc troche ). My się cały czas zastanawiamy i dyskutujemy.
            • chocolatemonster Re: krytycznie patrzeć na terapie i diety (Prodes 30.04.16, 23:12
              Kiedyś (oj glupiaaaa byłam, oj) zadzwonilam do Alabu i zapytalam o cene WSZYSTKICH badań 'na autyzm '. Zapytalam czy np 30 tys zł starczy a pani mnie (kulturalnie ) wysmiala. Rozważam sprzedanie nerki??
              • madziulec Re: krytycznie patrzeć na terapie i diety (Prodes 30.04.16, 23:14
                Nerki całej rodziny oczywiście?
                • chocolatemonster Re: krytycznie patrzeć na terapie i diety (Prodes 30.04.16, 23:17
                  Oczywiście; )
              • chocolatemonster Re: krytycznie patrzeć na terapie i diety (Prodes 30.04.16, 23:15
                Miałbyc 'wink' na końcu.
            • mamamada Re: Glutation i inne 01.05.16, 11:19
              Madziulec napisała:
              "Szczególnie ten glutation jest z wielkim nabożeństwem przez rodziców traktowany, przy czym ni diabła nikt nie wie co to i po co to. Ale badać trzeba. Bo różne grupy / fora/ strony każą."

              O glutationie trochę da się znaleźć:
              - Glutation: biosynteza, czynniki indukujące oraz stężenie w wybranych jednostkach chorobowych
              - Efficacy of methylcobalamin and folinic acid treatment on glutathione redox status in children with autism
              - A clinical trial of glutathione supplementation in autism spectrum disorders

              Kołacze mi się po głowie, że jest to czynnik sprawdzany przez tzw. lekarzy DAN, którzy stosują model biomedyczny - piekielnie drogi w polskich warunkach i różnie oceniany przez lekarzy/psychologów pracujących z autystami, których o to pytałam (lwia część była bardzo krytyczna, zdarzyło mi się jednak słyszeć owo: znam dziecko, któremu to pomogło).

              Dla zainteresowanych: na Śląskim Uniwersytecie Medycznym prowadzone były (w ramach tzw. umów statutowych 2013-214 realizowane w oparciu o dotacje finansowe z 2013 roku) projekty:
              - Badania genetyczne, immunologiczne i enzymatyczne w ocenie czynności przewodu pokarmowego u dzieci z wybranymi schorzeniami gastrologicznymi, neurologicznymi (autyzm, PCI) oraz chorobami onkologicznymi w przebiegu procesu leczenia. - pod kierownictwem prof. Haliny Woś
              - Ocena wybranych biomarkerów narażenia środowiskowego, stresu oksydacyjnego i komórkowego oraz procesu glikacji białek na występowanie i przebieg syndromu autyzmu - pod kierownictwem dra hab. Piotra Gorczycy

              Info o tym, że były takie projekty jest tutaj. Jeśli ktoś jest zainteresowany tą tematyką, to przypuszczam, że da się skontaktować z ŚUM i badaczami w tej sprawie.
              • madziulec Re: Glutation i inne 01.05.16, 13:03
                Oj wiesz... ostatnio wysłuchałam, że jedna metoda jest super skuteczna w "leczeniu" autyzmu. Bowiem statystycznie przeprowadzono badania na 427 dzieciach i wykazano jej skutecznośc. Nie wiem jaka była ślepa próba i takl dalej. To co wymagane w statystyce. Jak dla mnie nieco słabo.
                I badania na 13 dzieciach o glutationie mnie nie przekonają ;)
      • kiddy Re: krytycznie patrzeć na terapie i diety (Prodes 04.05.16, 13:24
        Ja mam ogromne wątpliwości co do diety bezcukrowej, bezglutenowej i bezmlecznej. Czytałam o niej sporo, bo o to, czy stosujemy dietę, pytało mnie już kilka terapeutek. Kłopot w tym, że nie ma jasnych i jednoznacznych wyników badań wskazujących, że taka dieta realnie poprawia stan dzieci z ASD. Taka dieta jest droga, uciążliwa i jednak jest dietą eliminacyjną, co szczególnie w przypadku małych dzieci może być niezbyt bezpieczne. My na razie dbamy o to, żeby syn nie jadł dużo słodyczy, spożywał pieczywo o różnym pochodzeniu (graham, żytnie, rzadziej pszenne), a nie opychał się tylko kajzerkami. Po prostu dbamy o zbilansowaną, zdrową dietę, ze szczególnym uwzględnieniem ograniczenia cukru. Mój syn ma zaparcia, więc jest właściwie oczywiste, że zwracamy uwagę na to, co on je.
        Co do terapii to my jeszcze na długo przed diagnozą trafiliśmy w dobre ręce. Dziewczyny nas pokierowały do dobrego ośrodka terapeutycznego, a od diagnostów dostaliśmy wskazówki co do dalszej terapii. I terapeutki, i diagności dyskretnie ostrzegali nas przed "biznesem" terapeutycznym, wasze forum też wiele mi dało. Teraz dziękuję Bogu, że mieszkam w dużym mieście i mam szeroki dostęp do terapii oraz pewne rozeznanie co do tego, gdzie się udać, bo to jest jednak kluczowe. Problem w tym, że w dobrych ośrodkach na terapię często się czeka, długo, nawet wiele miesięcy.
        • madziulec Re: krytycznie patrzeć na terapie i diety (Prodes 04.05.16, 13:54
          Z jednej strony ciekawe jest to, że ludzie wierzą osobom kompletnie nieznajomym z forum, terapeutkom, które polecają dietę a nie mają wykształcenia w tym zakresie itp.
          Z drugiej zaś mimo wszystko jak chcą wymienić rure to wzywają hydraulika a nie ginekologa, jak mają wyrostek robaczkowy do zoperowania to idą do szpitala a nie ślusarza...
          • kiddy Re: krytycznie patrzeć na terapie i diety (Prodes 04.05.16, 14:29
            Kurczę, bo to jest strasznie trudna sytuacja. Nam terapeutki syna mówiły o razu, że niestety w polskich warunkach dziecko dostaje diagnozę i rodzice zostają sami z całym bałaganem. Większość rodziców zostaje całkowicie sama, w szoku pod diagnozie, z nieoswojonymi emocjami i wtedy bardzo potrzebują komuś uwierzyć, więc szukają informacji, wsparcia, zwykle pocztą pantoflową albo przez internet. To nie powinno tak wyglądać, powinny być certyfikowane ośrodki np. z częściową odpłatnością, do których kierowane jest dziecko z diagnozą, a potem ono i rodzice są tam prowadzeni. A tu jeszcze trzeba lecieć z papierami na komisję, żeby dostać orzeczenie jedno, drugie, trzecie, potem jeszcze obdzwonić ośrodki z pytaniem, czy jest szansa, że przyjmą dziecko wcześniej niż za parę miesięcy. Ja się ludziom nie dziwię, naprawdę, można się w tym utopić.
            • grzalka Re: krytycznie patrzeć na terapie i diety (Prodes 05.05.16, 18:34
              Ale to jest jeszcze ta kwestia, ze na leczeniu i oświacie znają sie wszyscy. A na hydraulice nie. Dlatego często zdarza sie, ze człowiek bardziej wierzy pani z poczekalni niż lekarzowi w gabinecie. Zresztą sama jestem przykładem, bo nie uwierzyłam psychiatrze w diety i psychologowi w Tomatisa :)
              • lenalang Re: krytycznie patrzeć na terapie i diety (Prodes 06.05.16, 08:26
                Wiara wiarą ale tu chodzi o fakty i wiedzę. Jak idę do lekarza i pokazuje mu wyniki z diagnostyki ze dziecko ma znowu candida a on mówi że przecież każdy ma candide i to normalne. A wiadomo ze grzyba może na dłuższą metę wyleczyć głównie dieta. To co tu jest nie tak? Pozostaje Internet bo w tym wypadku wie lepiej, że dobra dieta to podstawa.
                • madziulec Re: krytycznie patrzeć na terapie i diety (Prodes 07.05.16, 18:00
                  Hnn.. Może to durne. Mając kiedyś właśnie grzybice, ok, czegos innego to jednak brałam leki a nie bawiłam się w dietę. Nie przelewałam wosku nad głową i nie okadzałam chaty.
                  Powinnam pewnie.
    • aga_sama Re: krytycznie patrzeć na terapie i diety (Prodes 01.05.16, 16:29
      Sporą część wymienionych przez madziulec badań oprócz oczywiście czary mary z włosa i tej aberracji genetycznej plus jeszcze inne mój syn miał robione w państwowym szpitalu. Badania genetyczne w pl nic nie wykazały, te robione przez uniwersytet w Monachium w ramach jakiegoś paneuropejskiego scaningu popuIacji potwierdziły polską diagnozę. bardzo dobrze, że zdiagnozowano u niego chorobę. po kilku tygodniach stosowania się do zaleceń widac było poprawę, do tego jego diagnoza zmusiła mnie do badań. Okazało sie, że chorujemy oboje, jego diagnoza znacznie przyspieszyła moją i uratowała mi zdrowie. Także badać warto, ale tylko wtedy, kiedy są realne przesłanki i mamy lekarza, który zinterpretuje wyniki lepiej niż dr Google.
      U nas dieta bezglutenowa działa fantastycznie, ale na jelita, kości, nie na zaburzenia ze spektrum autyzmu.
      • madziulec Re: krytycznie patrzeć na terapie i diety (Prodes 02.05.16, 00:00
        I widzisz - JA jako JA bardzo popieram robienie badań kiedy są wskazania.
        Ty szukałaś. Ja szukam teraz bo moje dziecko kaszle. Ja wiem mnóstwo wariatów powie - to robale. A tu gucio - robale nie ;) Tyle, że dostałam już wiadomość, że mam dziecku posmarowac tyłek miodem i robale wyjdą...
        Pomysł przedni. Ciekawe czy ten ktoś sobie też tyłek miodem smaruje. A jeśli tak to po co?
    • nefret_ete Re: krytycznie patrzeć na terapie i diety (Prodes 10.05.16, 20:26
      Serdeczne pozdrowienia dla Pani Ławickiej za to, że nauczyła nas żyć i rozumieć autyzm. Wywiad jak zwykle( u Pani Joanny), rzeczowo i na temat.
      I tak jak Grzałka pisze- każdy kto zaczyna życie po diagnozie, powinien go przeczytać.
      • nefret_ete Re: krytycznie patrzeć na terapie i diety (Prodes 10.05.16, 20:28
        jak zwykle zjadłam słowo :)
        Serdeczne pozdrowienia i podziękowania dla Pani Ławickiej za to, że nauczyła nas żyć i rozumieć autyzm. Wywiad jak zwykle( u Pani Joanny), rzeczowo i na temat.
        I tak jak Grzałka pisze- każdy kto zaczyna życie po diagnozie, powinien go przeczytać.
        • lenalang Re: krytycznie patrzeć na terapie i diety (Prodes 14.05.16, 10:41
          Rzeczowo:)? Dla mnie baaaardzo ogólnie. Za bardzo. Tak ze jakbym to przeczytała na początku naszej drogi to doszlabym do wniosku ze nic się nie da zrobić, trzeba tylko kochać dziecko jakim jest i się pomodzic z tym co mamy.
    • mamamada prace nad preparatem odżywczo-leczniczym 13.05.16, 07:14
      Dorzucam do tematu przedruk z serwisu PAP Nauka w Polsce, w którym o tym, że polscy naukowcy pracują nad preparatem odżywczo-leczniczym dla autystyków i alergików. Badania nad preparatem-nutridrinkiem, który zawiera wyselekcjonowane białka mleka krowiego, probiotyki, witaminy i mikroelementy prowadzą naukowcy z zespołu Biochemii Medycznej Wydziału Biologii i Biotechnologii Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie pod kierunkiem prof. Elżbiety Kostyry. Więcej na ten temat tutaj.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka