hana321
04.06.18, 13:59
Moje dziecko (15m-cy) ma kontakt wzrokowy ale krótkotrwały, max. trwa pół sekundy. Robię wszystko, żeby go wydłużyć, ale jest to niemożliwe. Wiem, że dla niektórych kontakt wzrokowy nie jest tak istotny, jeśli dziecko mówi. Sęk w tym, że moje nie mówi, a bez patrzenia na twarz/usta osoby zwracającej się nie będzie naśladowało ruchów artykulacyjnych. W zaleceniach po diagnozie logopedycznej mam informację, że dziecko MUSI patrzeć na twarz. Nie jestem w stanie tego wyćwiczyć, choć codziennie od kilku miesięcy próbuję na różne sposoby. Nic nie działa na tyle, by skupić wzrok dziecka na twarzy dłużej niż na ułamek sekundy. Jesteśmy raczej na straconej pozycji. Tym bardziej, że dziecko nie reaguje też na imię, więc nie popatrzy mimo przywołania. I jak postępować? Ja nie mam pomysłu.