Dodaj do ulubionych

Co robić?

24.02.08, 19:33
Mój synek ma 3,5 roku. Od kilku miesięcy podjęliśmy działania zmierzające do
wyjaśnienia dlaczego nasz Synek ma opóźniony rozwój mowy. Byliśmy już u
neurologa, logopedy, psychologa, terapeuty SI.
Kilka słów o Olgierdzie. Olo wypowiada pojedyncze słowa, do niedawna były to
tylko rzeczowniki teraz już doszły czasowniki oraz różnicowanie liczby mnogiej
i pojedynczej. Martwi mnie to, że Olo zazwyczaj powtarza po mnie wyrazy a nie
odpowiada mi na pytania (Ja: Idziesz? Olo: Idziesz?) Powtarza po mnie melodykę
wyrazu. Ponadto synek łatwo wpada w złość, bardzo niespokojnie sypia, je
wybrane produkty żywnościowe, zdejmuje natychmiast ubranie, które zostaje
zamoczone (choćby to była jedynie kropelka)czasami nie reaguje na moje pytania
(brak kontaktu wzrokowego)nie rozumie zasad gier np. domino, ma problemy z
ułożeniem prostych puzzli, źle reaguje na głośne dźwięki, nie lubi jak mu
śpiewamy i czytamy książki.
Lubi: bawić się klockami (buduje bardzo skomplikowane budowle), pociągi,
pojazdy budowlane, zwierzęta, zabawy w piasku, oglądać bajki, skakać, pomagać
w kuchni.
Czasami jestem zrozpaczona bo jako matka nie umiem odczytać co mój synek chce
mi przez różne "dziwne" reakcje powiedzieć. Już czasami nie mam siły...
Neurolog mówi, że jest wszystko w porządku. Psycholog zaleciła SI. Terapeuta
SI doszukuje się zespołu Aspergera...
Gdzie powinnam szukać dla synka pomocy? W jakim ośrodku w Warszawie (zależy mi
na krótkim okresie oczekiwania na wizytę więc może być prywatny)?
Jestem zdezorientowana...
Obserwuj wątek
    • zakupy_usa Re: Co robić? 24.02.08, 20:48
      nie jestem fachowcem, tylko matką 4-latka ze zdiagnozowanym zespołem aspergera ;))
      ale o ile pamiętam- z diagnostyki mojego syna- to jednym z punktów różnicujących
      ten zespół od innych zaburzeń ze spektrum autyzmu był właśnie rozwój mowy (który
      w przypadku ZA powinien być o czasie, w normie). ponadto niezbyt mi też pasuje
      do obrazu aspergerowca problem z rozumieniem zasad gier i układaniem puzzli.
      znane mi dzieci z zespołem aspergera też z tym akurat problemów nie mają.

      nie chcę dyskutować z sugestiami terapeuty.
      ale z perspektywy moich doświadczeń do takich "diagnoz" podchodzę BARDZO
      sceptycznie. znam w Warszawie jednego terapeutę si, który jednocześnie jest
      psychologiem klinicznym, specjalizuje się w ZA i robi bardzo dobre diagnozy SI.
      jeśli zechcesz, podam namiar.

      większość objawów, które opisujesz, mogą świadczyć równie dobrze o problemach z
      integracją sensoryczną. próbowaliście już masaż wilbarger? trening tomatisa?

      w warszawie na pewno fachowo diagnozują ZA na koszykowej 79a, psychiatryczny
      oddział dzienny, tel. 022-628-52-41
      prywatnie robią od ręki w scolarze (www.scolar.pl) (szybko choć nie tanio), ale
      ja drugi raz już bym tam nie poszła. diagnozowałam tam swojego syna (nie
      zdiagnozowano) i odniosłam wrażenie, że działają raczej w interesie własnych
      dochodów niż dziecka.

      jeśli to ja miałabym decydować, to zapisałabym się na spokojnie na koszykową, a
      czekając na wizytę skupiłabym się intensywnie na zwalczaniu opisanych
      nadwrażliwości (niezależnie czy diagnoza będzie i jaka, to coś z nimi trzeba
      będzie zrobić!)
      powodzenia!
      • aniau1 Re: Co robić? 25.02.08, 13:06
        Właśnie, czytając opis zespołu Aspergera niektóre punkty zupełnie nie pasują do Olgierda. Zresztą obserwował zachowanie Olo właśnie psycholog kliniczny i jednocześnie terapeuta SI - nic nie wspomniała o ZA (fakt, że doszukiwała się różnych elementów autyzmu - domyślam się po zadawanych pytaniach)Terapeuta SI który sugerował mi ZA nie ma wykształcenia ku temu aby takie diagnozy stawiać (to jedynie luźne sugestie).
        Zaburzenia SI Olo ma na bank, już kilka tygodni stosujemy elementy SI w warunkach domowych, również stosuję masaże termiczne okolic ust i języka. Masaż wilbarger stosuje się z co dwie godziny co u mnie jest dużym problemem (praca)dlatego masuję różnymi fakturami 1-2 razy dziennie.
        Już dzwoniłam na koszykową ale wcześniej muszę załatwić skierowanie od psychiatry - rozumiem, że jeszcze wcześniej odwiedzę lekarza pediatrę...ale papierów!
      • aniau1 Re: Co robić? 25.02.08, 13:08
        Ach a gdzie w Warszawie mogę synka wysłać na trening tomatisa? Jest to kosztowna
        terapia?
        Z góry dziękuję za pomoc...
        • zakupy_usa Re: Co robić? 25.02.08, 21:13
          trening tomatisa to dość kosztowna sprawa, ale moim zdaniem warto spróbować.
          ja nie spodziewałam się żadnych spektakularnych efektów (mój syn mówi i nie
          wyobrażałam sobie jak jeszcze mogłoby mu to pomóc), ale rezultaty są
          bezdyskusyjne i zauważalne nawet dla laika.
          trening tomatisa robią na już : www.centrumapf.pl/show_article.php?id=5&kat=1
          ale robią też gdzieś na nfz (o ile pamiętam w instytucie fizjologii i patologii
          słuchu, ale ręki za to nie dam. no w każdym razie tam kolejki są ponoć półroczne
          a i trening uboższy)

          bardzo można takimi zabiegami poprawić dziecku jakość życia.
          z masażem zresztą podobnie.
          • 9-x-2 Re: Co robić? 26.02.08, 07:41
            Zakupy USA, czyli ten trening Wam pomógł? Co się poprawiło? Ile
            wyniósł koszt całkowity terapii? Rozważam zapisanie syna na ten
            trenning w APF, ale słyszałam, że są to bardzo duże koszty, dlatego
            jeszcze do tego nie doszłam... cały czas odkładam na później, a może
            niesłusznie?
            • zakupy_usa Re: Co robić? 26.02.08, 11:06
              hej,
              nie przedstawiłam się, jestem marta ;)
              mój syn miał nadwrażliwość dźwiękową- mam wrażenie, że przeszkadzały mu pewne
              konkretne częstotliwości: zwykle burczał mi w aucie, przy zapalonym silniku w
              ogóle nie chciał ze mną rozmawiać- twierdził, że auto za głośno hałasuje, pytał
              czasem czemu silnik inaczej pracuje, czemu koła "głośniej chodzą". w domu bał
              się odkurzacza, pralki, suszarki do włosów, miksera, odkurzacza, szczoteczki
              elektrycznej, nawet maszynki do popcornu (choć sam popcorn uwielbia). po
              włączeniu sprzętu przychodził z płaczem i prosił o wyłączenie.
              ponadto łatwo się rozpraszał dźwiękami (śmiałam się, że usłyszy nawet kapiący
              kran u sąsiada), każde stuknięcie, czy głośniejsze auto za oknem wywoływały
              niepokój i pobudzenie. miałam wrażenie, że nie potrafi oddzielić dźwięków
              znaczących od szumu i hałasów. skarżył się też często, że dzieci w przedszkolu
              "krzywdzą go swoim głosem" - nikt mu nie dokuczał (jest lubiany w grupie), ale
              widocznie ich dźwięki były dla niego trudne do zniesienia, bardzo się męczył.

              teraz tego wszystkiego nie ma. myje zęby elektryczną szczoteczką, sam chętnie
              odkurza. na inne sprzęty nie reaguje. jest spokojniejszy. nie rozprasza go już
              byle co.poprawę widać też na wykresach badania, z których wynika, że
              nadwrażliwości się znacznie zmniejszyły (w centrum robią mu systematycznie
              testy- przed treningiem, pomiędzy etapami, po, potem jeszcze rutynowo sprawdzają
              co jakiś czas, czy się nie pogarsza). wg ich wykresów jest już prawie ok. moje
              obserwacje to potwierdzają.

              jestem bardzo zadowolona. było drogo, ale to były dobrze wydane pieniądze.
              koszt w centrum apf to 60 zł/godzinę. nasz trening trwał 45 godzin w dwóch
              turach z miesięczną przerwą (30+15)
    • agnieszka77 Re: Co robić? 27.02.08, 12:54
      Witaj
      Ja również jestem mamą 3,5 latka. U Piotrka największym problemem
      jest mowa. Do 3 roku życia wypowiadał tylko kilka pojedynczych słów.
      Odkąd poszedł do przedszkola jest dużo lepiej, mówi coraz więcej,
      nawet panie w przedszkolu twierdzą, że jest bardzo gadatliwy, ale
      mówi bardzo niewyraźnie. Terapeuta SI twierdzi, że to z powodu
      obniżonego napięcia. Piotrek jest dość "wiotki" i mieśnie twarzy też
      są wiotkie. Dodam, że wcześniej nie zauważyłam u niego obniżonego
      napięcia. Chodzi biega, wspina się bardzo dobrze.
      Od lipca 2007 chodzimy na Koszykową, na terapię. Po ok 4 miesiącach
      dostaliśmy diagnozę: całościowe zab. rozwojowe, obserwacja w
      kierunku ZA. Pani Doktor powiedziała nam, że w ZA w wiekszości
      przypadków nie ma problemów z mową, ale zdarzaja się czasami
      opóźnienia i to nie wyklucza ZA. Z innych cech ZA jest jeszcze:
      zainteresowanie liczeniem, cyframi,zainteresowanie pociągami,
      tramwajami, samolotami, układanie puzzli po 25-30 elementów od
      dawna, inteligencja w normie, niesamowita orientacja przestrzenna
      (jak zapomnę gdzie zaparkowałam w supermarkecie, to Piotrek z
      pewnością trafi do samochodu :). Ale są też takie zachowania, jak:
      upodobanie do tej samej drogi, niechęć do nowych ubrań, w ogóle
      raczej niechęć do zmian, ale bez histerii. No i problem w kontaktach
      z rówieśnikami.
      Na Koszykową warto sie zapisać, ale diagnozy nie dostaniesz od razu.
      zostaniecie zakwalifikowani do grupy terapeutycznej za zajęcia 2
      razy w tyg. Pracujesz? Bo jeśli tak to może być problem, bo zajęcia
      dla maluchów są rano.
      My mamy też diagnozę ze Scolara. Tam wykluczono autyzm, ale ZA też z
      powodu słabej mowy. Zdiagnozowano cał zab rozwojowe po prostu.
      Czy Olo chodzi do przedszkola? Wydaje mi się, że nam najbardziej
      pomaga przedszkole i codzienny kontakt Piotrka z dziećmi. Im dłużej
      tam jest tym lepiej potrafi sie komunikować a im lepiej mówi, tym
      częściej chce sie bawić z dziećmi. Chociaż poczatki w przedszkolu
      bybły trudne.
      Od wrzesnia może nas przyjmą do integracyjnego, wtedy będzie miał
      jeszcze lepsza opiekę i nie bedę musiała z nim jezdzić 4 razy w
      tyg na dodatkowe zajęcia bo wszystko będzie miał w przedszkolu.
      Chodzimy też 1 w tyg do logopedy no i Piotrek jest na diecie bo ma
      niezłą hodowlę grzybów w jelitach.
      Wracając do scolara, to moja opinia jest raczej pozytywna. Słyszałam
      że tam wszystkim diagnozują autyzm, u nas jednak nie zdiagnozowali,
      poprosili o nagranie z przedszkola. Tam właśnie mi powiedziano, że
      to za małe dziecko, żeby zdiagnozować ZA.
      Sama jestem skolowana, pod wpływem lektury tego wątku myśle też o
      Tomatisie, bo właśnie w Scolarze zwróconi mi uwagę, że Piotrek może
      dlatego gorzej funkcjonuje w grupie, bo to dla niego jest jeden
      wieli szum.
      Sorry za chaotyczną wypowiedz. Zagladam tu często i chętnie mogę się
      podzielić moją skromną wiedza w tym zakresie.
      pozdrawiam
      Agnieszka

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka