olka794
19.06.08, 17:47
Mój syn Igor ma 5 i pół roku. 3 dni temu zdiagnozowano u niego autyzm wysoko
funkcjonujący. Dlaczego tak pózno? Chociaż od 2 roku życia zgłaszałam
lekarzowi że on nie mówi, potem w wieku 3 lat byłam u logopedy psychologa i
psychiatry który stwierdził że dziecko jest zdrowe. Potem neurolog który
powiedział że jego opóznienie jest w wyniku niedotlenienia. Pani w ośrodku dla
dzieci autystycznych powiedziała że wszyscy lekarze mogli się pomylić bo on
bardzo dużo wie i rozumie, ma dobry kontakt z nami itd. Teraz ma być na diecie
w zasadzie jest już od 2 dni ,ale on nie chce jeść normalnego obiadu jedynie
do bułki grahamki się przekonał, nie wiem ile to potrwa może rok? Serce mnie
boli jak na niego patrzę bo wiem ,że jest głodny, ciągle szuka w kuchni
swojego jedzenia ,a jego nie ma. Tak bardzo bym chciała żeby usiadł z nami do
stołu i zjadł obiad sztućcami. I teraz mam pytanie czy tak pozno zdiagnozowane
dziecko ma szanse nadrobić stracone 2 lata bez terapii? Czy zacznie jeść sam,
kiedy zacznie mówić zdaniami ,bo na razie wypowiada pojedyncze słowa, a
najdłuższe zdanie to: daj mi to. Bardzo proszę o pomoc.