17.01.09, 01:23
2 miesiace temu straciłam synka 36tydz zle mi jest czesto placze jade autem z
mezem i placze czasem potrafie sie rozplakac w sklepie wiem ze co dopiero
przezyałm tragedie moze powinnam isc do specjalisty pogadac otym
wszytkim.........wyzalic sie mieszkam w londynie nie mam tutaj rodzinki i
takich przyjacio od serca tylko 1 kolezanke ale nie chce jej dreczyc przeciez
kazdy a swoje problemy boli mnie serce na mysl ze moj synek kochany odszedł.......
Obserwuj wątek
    • mruwa9 moze zajrzyj tu: 17.01.09, 10:21
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=16556
      przytulam..
      • orinoko130 I może tu też zajrzyj: 17.01.09, 15:06
        www. dlaczego.org.pl.

        Ściskam Cię mocno.
    • bj32 Re: zle mi... 17.01.09, 13:00
      Do specjalisty na pewno. Bo na moje oko to depresja, a depresja sama
      z siebie raczej nie przechodzi. Trzebaby leki i terapię.
      Współczuję serdecznie...
    • agatamarszalek Re: zle mi... 19.01.09, 11:16
      Witam,
      Bardzo Pani współczuję. Nie ma większej tragedii dla mamy, jak
      strata dziecka, trudno też pocieszać w takiej sytuacji.
      Minęło rzeczywiście bardzo mało czasu. To, że jest to dla Pani
      okres przepełniony płaczem, zalem, smutkiem, rozchwianiem
      emocjonalnym to w tej sytuacji normalne - przeżywa pani żałobę,
      jednocześnie żegna sie Pani cały czas z dzieckiem, które odeszło.
      Paradoksalnie pełne przeżycie takiego żalu i smutku powoduje w
      późniejszym czasie możliwość stopniowego powrotu do życia.
      Na pewno wsparcie bliskich osób w tym najtrudniejszym dla Pani
      okresie jest bardzo ważne - to, że jest Pani z dala od rodziny na
      pewno utrudnia proces gojenia się ran.
      To, że każdy ma swoje problemy to fakt, ale myślę, że bardziej
      blokować może przed rozmową z innymi lęk przed tym, ze nie
      zrozumieją ogromu cierpienia jakie Pani przeżywa. Na pewno jest to
      po części prawda, bo mało kto jest gotowy na przyjęcie tak trudnej
      rzeczywistości, jaką jest śmierć. Ale czasem warto u kogoś poszukać
      pomocy - przytulenia, wspólnego płaczu, wspólnej ciszy...
      Nie wiem jakie są Pani możliwości w Londynie, ale na pewno warto
      poszukać grup wsparcia dla kobiet, które straciły dziecko. Można
      tam nie tylko wyżalić sie , dać upust swoim uczuciom, ale również
      czerpać siły z doświadczeń innych rodziców, którzy sa na różnych
      etapach godzenia sie (lub nie godzenia się) z tym co ich spotkało.
      Życze siły w tych trudnych chwilach...
      Agata Marszalek
    • krzysiania Re: zle mi... 26.01.09, 13:36
      TAK BARDZO CI WSPOŁCZUJE
      STRATA DZIECKA TO NAJGORSZE CO MOZE BYC,SAMA JESTEM MAMA 18-
      MIESIECZNEJ ZOSI I NIE WYOBRAZAM SOBIE JAK MIAŁOBY MI JEJ
      ZABRAKNAC.JAK NAJBARDZIEJ POWINNAS ISC DO SPECJALISTY,ON Z PEWNOSCIA
      CI POMOZE.A JESLI CHODZI O TWOJA KOLERZANKE,TO UWAZAM ZE POWINNAS Z
      NIA POROZMAWIAC,MOZE ONA CZEKA NA TA ROZMOWE....
      NAWET NIE WIEM JAK PODNIESC CIE NA DUCHU,ALE MOZE TAK MUSI BYC(MOWIE
      O TWOIM PŁACZU)MOZE MUSISZ TA TRAGEDIE PRZEPŁAKAC,TO
      NATURALNE.TRZYMAJ SIE CIEPLUTKO,CZAS SPRAWI ZE BEDZIESZ MNIEJ
      CIERPIAŁA.WSZYSTKIEGO DOBREGO....
    • 999mamuska Re: zle mi... 31.01.09, 20:32
      Jest takie forum-żałoba,strata,osierocenie.Ja też straciłam
      dziecko,rozumiem Cię.Pomaga mi to forum,znalazłam tam tylu
      ludzi,którzy mnie wspierają,czasem ja wspieram ich.Pozdrawiam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka