Gość: seg-undo
IP: *.jjs-isp.pl
09.05.09, 00:06
co mówicie sąsiadkom nt choroby dziecka
nie mówię nic bo generalnie jestem małomówna i nie plotkuje, ale
zdaję sobie sprawę że większość ludzi żyje życiem innych
może niekoniecznie są podli a wyłącznie dla urozmiaicenia i samego
pogadania opowiadają co się u kogo dzieje a już chory dzieciak
to 'atrakcja' sama w sobie
męcza mnie też wścibskie spojrzenia przechodniów itp.
jak sobie z tym radzić, jak się nie dać