telimena_12
03.07.09, 19:53
Pani Psycholog. Proszę o radę. Od kiedy przyszyła na świat moja -
dziś 14
miesięczna córeczka - jestem w ciągłym panicznym strachu o jej
zdrowie.
Doszukuję się różnych chorób, ich objawów. Jeśli coś zauważę, to od
razu piszę w głowie najgorsze scenariusze (np. powiększone węzełki
chłonne to dla mnie od razu nowotwór). Przez to ciągle jestem
smutna (staram się tego nie pokazywać domownikom), nie potrafię w
pełni
cieszyć się macierzyństwem. Żyję w ciągłym strachu o zdrowie dziecka.
Gdy mija jeden lęk, pojawia się następny. Trudno mi z tym
funkcjonować.
Proszę o radę w tej kwestii, bo do psychologa wstydzę się iść.