jfalek
15.11.04, 10:13
Dlaczego przy zadaniach anagramach istnieje podwójna "moda" na okreslenie
nazwy anagram w zależności od ilości szukanych wyrażeń.
Przejrzałem około 30 czasopism szaradziarskich dzisiaj z rana, patrząc tylko
na "anagramy". Zauważyłem, po pierwsze 99% to anagramy o dwóch szukanych
wyrazów, i są one nazywane "anagram" i po krzyku.
Gdy zdarzy sie taki ewenement np. że składa się on z pięciu szukanych słów,
to raz nazywa sie on pięciokrotny a drugi raz czterokrotny, w zalezności od
wydawnictwa. Co ciekawe w książkach o zaradziarstwie jest taki sam galimatis.
Czy ktoś wie dlaczego?
prosty przykład, szukane wyrazy.
darmo, modra, modra, radom, darom
raz nazwane jest anagram pięciokrotny w innym wydawnictwie czterokrotny
(poczwórny)
raz zwrot (wyraz) wyjściowy sie liczy, a u innych nie
Gdy mamy prosty układa: "klasa - salka", nikt tu nie mówi jednokrotny,
kołomyja zaczyna się od trzech wyrazeń anagramowych np.
klasa - salka - laska; dla jednych to już potrójny
lub, klasa - salka - laska - skala; dla jednych to potrójny - bo nie
uwzględniają tego "startowego" wyjściowego, inni piszą że to poczwórny
Niezły galimatias
Jędrzej