Dodaj do ulubionych

Hajnał i chromozom

27.06.05, 10:37
Dopisywałem ostatnio do jednego wątku (o rozwiązaniach alternatywnych) taką
tezę, że autor nie może zagwarantować nieistnienia słów, które by - niestety -
pasowały, dając alternatywne rozwiązania. W zadaniach bez objaśnień problem
zapewnienia jednoznaczności jest szczególnie trudny. Jednak nawet w zadaniach
z definicjami wyrazów rzecz nie wygląda wcale tak prosto.

"Zminiaturyzowane drzewko" - sześć liter, czwarta się nie krzyżuje?

Albo się taką literę ujawnia. Albo włącza do hasła końcowego. Albo zostawia
się dowolność, a w rozwiązaniach podaje "bonsai (bonzai)", i wtedy czytelnik
będzie usatysfakcjonowany, jeśli wpisał jedną z dwóch (kilku) prawidłowych
odpowiedzi. A przynajmniej spokojny, że ten, kto będzie sprawdzał rozwiązania,
policzy mu to na plus.

Sprawa nabiera rumieńców, kiedy zadanie jest częścią turnieju. Bardzo nie
lubię wpisywać jednej z kilku wersji, o których wiem, że są dobre, nie
wiedząc, czy poprawiacz też będzie to wiedział. Z kolei ktoś inny może burzyć
się, że uznano archaizm czy regionalizm, podczas gdy prostsze było w zasięgu
ręki.

O ile jednak niektóre wyrazy mają tę swoją podwójną pisownię uwzględnioną
w najnowszych słownikach (co powinno ucinać dyskusje), o tyle czasem może
wyskoczyć coś zupełnie nieoczekiwanego. Sam to dobrze poczułem, kiedy w
hockach-klockach nie (współ)skrzyżowałem tugrika piątą literą, a w tym samym
numerze ukazała się wykreślanka z monetami, w której był "tugryk". Innym
razem chodziło o pisownię imienia Uncas / Unkas. Jeszcze kiedyś w "ułóż sam"
krążel pasował równie dobrze jak krążek. Kojarzę też z zadań inne wyrazy,
które mają podwójną pisownię: trebhauz / trebhauz, immobiliser / immobilizer,
bridż / brydż.

Ostatnio jednak, podczas kolejnego przeglądania "Słownika języka polskiego"
pod red. W. Doroszewskiego (pierwodruk: 1958-1969, przedruk elektroniczny:
Wydawnictwo Naukowe PWN 1997), stwierdziłem dosłownie zastraszającą ilość
niewygodnych metagramów pułapek.

Mamy więc np.
      FEODAŁ = feudał
      ROSTRUCHAN = roztruchan
      BRAJA = breja
      MIEŃSZEWIZM = mienszewizm
      PATRUL = patrol
      LOZAK = luzak
      INTERWAL = interwał
      BÓŹNICA = bóżnica
      KARNIOL = karneol
      HAJNAŁ = hejnał
      CHROMOZOM = chromosom
      SKEPTYCYZM = sceptycyzm
      CIAŚNINA = cieśnina
      DYPTAN = dyptam
      SZMYRGIEL = szmergiel
      PADUAN = padwan
itd. itp.

W zadaniach z otwartym diagramem sporo mogą namieszać wyrazy ze znikającą lub
pojawiającą się literą:
      ETIUD = etiuda
      BIBLOT = bibelot
      SPÓŁPRACA = współpraca
      BINDAL = binda
      ARCABY = warcaby


I teraz wyobraźmy sobie sytuację następującą: jest turniej - trzeba wpisać
DYPTAM - uczestnik wpisuje DYPTAN. Co ma zrobić jury, które - bądźmy
realistami - skąd niby ma wiedzieć o istnieniu każdej możliwej oboczności?
Jak miałoby zareagować na ETIUD w krzyżówce, w której rozmieszczenie czarnych
pól jest do odgadnięcia?

Jaki sposób postępowania w takich przypadkach wydaje się najsensowniejszy?
Obserwuj wątek
    • uhuhu Re: Hajnał i chromozom 27.06.05, 11:28
      Reptar napisał:

      > Innym razem chodziło o pisownię imienia Uncas / Unkas

      Uch, pamiętam ten turniej. Żeby było śmieszniej, wyraz UNKAS był częścią
      szyfrogramu, którego rozwiązanie brzmiało PANOPTIKUM. Literka K z UNKASA
      trafiała jako K do panoptikum. A PANOPTIKUM można też odnaleźć w wersji
      PANOPTICUM! Niejednoznaczność składowej szyfrogramu przekładała się na tożsamą
      niejednoznaczność rozwiązania!

      A jury nie zaliczyło wówczas Reptarowi UNCASA. Wydaje mi się, że była o tym
      dyskusja na forum, ale jakoś nie mogę odnaleźć - chyba się zarchiwizowało.
    • uhuhu Re: Hajnał i chromozom 27.06.05, 11:29
      A wracając do tematu głównego - jak mi wpiszesz na turnieju HAJNAŁ zamiast
      HEJNAŁU, to Ci nie uznam i już.
      • sartam Re: Hajnał i chromozom 27.06.05, 12:09
        O, czyzby i tu trafily tematy polityczno-teczkowe? ;)
    • rauoaf Re: Hajnał i chromozom 27.06.05, 13:49
      reptar napisał:

      > Ostatnio jednak, podczas kolejnego przeglądania "Słownika języka polskiego"
      > pod red. W. Doroszewskiego (pierwodruk: 1958-1969, przedruk elektroniczny:
      > Wydawnictwo Naukowe PWN 1997), stwierdziłem dosłownie zastraszającą ilość
      > niewygodnych metagramów pułapek.

      Ano, widzisz, do czego prowadzi korzystanie ze źródeł, było nie było,
      moskiewskich;)
      • reptar Hajnał kluczowy 04.07.05, 14:11
        Czy Brücknerowi, Micińskiemu, Rejowi - również zaszkodziła "moskiewskość", hę?


        Wróćmy jednak do meritum i hajnału. Też bym go nie uznał jako juror, zwłaszcza
        że najprawdopodobniej nie byłby to świadomy wybór (rozwiązującego) pomiędzy
        dwiema możliwościami, lecz najzwyklejszy knot. W takiej sytuacji zresztą
        najprościej rozdać prace i jak ktoś ma zastrzeżenia - niech zgłasza. Wpiśca
        'hajnału' najprawdopodobniej nie miałby nawet bladego pojęcia, że mógłby się
        czegoś domagać...

        Gdyby się jednak domagał i nie dał się przekonać... hm... pozostawiam kwestię
        otwartą.

        Uhuhu, a 'jenerała' zamiast 'generała' byś uznał?
        Automatycznie i od razu, po reklamacjach czy w ogóle nie?


        Teraz chciałbym na rzecz spojrzeć od innej strony, warsztatowej. W krzyżówkach
        o wyjątkowo ambitnej konstrukcji przechodzą wyrazy, które w prostszych tworach
        nie mają szans. Coś dramatycznie egzotycznego w jolce z czarnymi polami raczej
        nie przejdzie, w przerywnikowej mogłoby od biedy ujść, a w białej krzyżówce
        7 x 8 chyba każdy by już to przełknął (w objaśnieniu dopisze się, że to jedna
        z kilku pisowni, że regionalizm, archaizm albo "pisownia oryginalna", sam wyraz
        wsadzi się do Informatora itd.).

        Jeśli zatem, na etapie układania, okaże się, że wychodzi konstrukcyjnie wielkie
        dzieło, ale za cenę użycia formy HAJNAŁ - do publikacji takie coś, czy do kosza?
        • jw1969 Re: Hajnał jako "szew" 04.07.05, 14:28
          Pewnie, że do publikacji, skoro mógł Esse ze względów konstrukcyjnych użyć w
          zadaniu pseudonimu specjalnie przez siebie utworzonego, to tym bardziej hajnał
          się nadaje. Zreszta czasem w zadaniach - na przykład, żeby domknąć diagram,
          albo dla lepszego związania wyrazów w krzyżówce - wstawia się coś
          naciągniętego, niekoniecznie pasującego do reszty - niektórzy mówią na
          to "szew". Czasem bardziej widoczny, czasem zgrabnie ukryty.
        • rauoaf Doroszewski 04.07.05, 16:07
          reptar napisał:

          > Czy Brücknerowi, Micińskiemu, Rejowi - również zaszkodziła "moskiewskość", hę?
          >
          Nie było (przynajmniej w intencji;)) uszczypliwości - liczyłem, że ktoś
          pociągnie temat. No i że w puencie wyjdzie: To, że profesor Doroszewski, syn
          wysokiego urzędnika w ministerstwie finansów Rosji, urodził się i był
          wychowywany w Moskwie, wcale nie przeszkodziło mu, by stworzyć najbardziej
          ceniony słownik języka polskiego. Bo niby dlaczego mamy nie cenić ludzi tylko
          dlatego, że urodzili się w Moskwie lub Hamburgu?(;-))
        • uhuhu Re: Hajnał kluczowy 04.07.05, 22:48
          reptar napisał:

          > Uhuhu, a 'jenerała' zamiast 'generała' byś uznał?
          > Automatycznie i od razu, po reklamacjach czy w ogóle nie?

          Głosowałbym za tym, by nie uznać automatycznie i od razu. Chyba że w
          objaśnieniu wyraźnie stałoby "przestarzale o...". Tak samo głosowałbym, by nie
          uznać Uncasa, choć starsze słowniki w takiej odnotowują go pisowni.
          • reptar Re: Jenerał Uncas 04.07.05, 23:54
            No więc po kolei:

            - 'jenerał' figuruje w Polańskim; jest przy nim wprawdzie odsyłacz 'zob.'
            (czyli silniejszy niż 'a.'), ale ani słowa o przestarzałości; pamiętaj, że inne
            słowa z Polańskiego opatrzone   'zob.'-em   stosuje się bez zastrzeżeń;

            - 'Uncasa' przez 'c' podają nie STARSZE słowniki, lecz wydany w 1995 r.
            "Leksykon 300 najsłynniejszych Indian" Aleksandra Sudaka (polskiego indianisty),
            który jako SPECJALISTYCZNY (i polski) powinien mieć pierwszeństwo przed
            słownikami ogólnymi.
            • uhuhu Re: Jenerał Uncas 05.07.05, 08:27
              Z kolei tenże jenerał w słowniku Doroszewskiego ma kwalifikator "przest.". Być
              może słowo jenerał wróciło od czasu powstania słownika Doroszewskiego do
              powszechnego użycia i teraz tryska świeżością, ale ja jakoś tego nie zauważyłem.

              Co do Uncasa - z tego, co pamiętam, jego pisownię argumentowałeś po turnieju
              innymi słownikami, ale możliwe, że nie pamiętam.

              I nadal na turnieju reagowałbym tak samo. Zwykle zresztą nie ma czasu na
              głębsze analizy ew. rozwiązań alternatywnych, jedynie autorzy mogą się starać,
              ale na pewno nikt normalny po ułożeniu zadania nie wertuje rzeczonego słownika,
              aby sprawdzić, jak jego wyrazy mogły brzmieć u Prusa, Konopnickiej czy
              Reymonta.

              A na oczytanego wielbiciela Doroszewskiego to ja wiem, że nie ma mocnych ;-)
              • reptar Re: Jenerał Uncas 05.07.05, 08:43
                uhuhu napisał:

                > Co do Uncasa - z tego, co pamiętam, jego pisownię argumentowałeś po turnieju
                > innymi słownikami, ale możliwe, że nie pamiętam.


                No to nie pamiętasz   ;-)

                Ja za to pamiętam, że sytuacja była wtedy wzorcowo komfortowa, bo tylko dwóch
                uczestników napisało 'Uncas', kosztowało ich to stratę jednego punktu i w żaden
                sposób nie wpływało na kolejność na mecie.

                Co do przestarzałości: czy nieumieszczenie jej w objaśnieniu jest równoznaczne
                z przymusem wpisania czegoś nieprzestarzałego? Jeśli będziesz miał w zadaniu
                'córkę wytwórcy pieców', 'siostrę brata ojca' albo 'nauczyciela tanga i walca',
                to wpiszesz ZDUNÓWNA, STRYJNA i TANCMISTRZ czy będziesz szukał po czymś
                nieprzestarzałym? To pytanie nie jest zaczepne. Sam się nad tym zastanawiam.

                Mnie zawsze zdumiewał opis wyrazu 'kler' w "Nowym leksykonie PWN": 'inna nazwa
                duchowieństwa, obecnie używana coraz rzadziej'.
                • reptar Jeszcze o przestarzałości 07.01.06, 16:33
                  Zabawny jest dziś fragment hasła "jogurt" ze słownika Doroszewskiego: "kwaśny
                  napój rozpowszechniony głównie w Bułgarii"   ;-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka