Dodaj do ulubionych

6 rund na OTKK ?

28.09.03, 11:36
Podczas poczęstunku po sosnowieckim Turnieju Kompozycji ze strony "Rozrywki"
padła propozycja, aby: 1. Kolejny, jubileuszowy (30) OTKK zorganizować w
Warszawie; 2. przygotować 6 rund, zamiast tradycyjnych czterech. Co Wy na to,
Kompozytorzy?

O ile pamiętam, rundy miałyby być krótsze, co nie podoba mi się ani trochę. W
przypadku mocno powiązanego diagramu (jak to było w rundzie 3 wczoraj)
uczestnik musiałby chyba od razu myśleć o domknięciu diagramu, zamiast
szukaniu słów, które dają punkty.

Ale sam pomysł zwiększenia liczby rund jest dla mnie OK. Wprawdzie nie jestem
długodystansowcem, i zwykle z każdą rundą moje wyniki są coraz słabsze, ale
takie zróżnicowanie na pewno byłoby ciekawe. Jeśli będzie następnym razem 6
rund, to ja się na to piszę. Byle nie skracano czasu każdej rundy!

Pozdrawiam,
Musztardek
Obserwuj wątek
    • megalomaniac Re: 6 rund na OTKK ? 28.09.03, 13:58
      Ciekawy pomysl, oby tylko nie bylo tak jak z Mistrzostwami Warszawy, ze
      organizowane sa w srodku tygodnia.

      pzdrw

      megalo...
    • reptar Re: 6 rund na OTKK ? 28.09.03, 16:33
      Przegapiłem to, że rundy miałyby być krótsze. Też by mi się to nie podobało.
      45 minut to absolutne minimum (i przy okazji czas w zupełności wystarczający).
      Poniżej 45 największą umiejętnością byłoby chyba szczęściarstwo.

      Uzasadnienie: rundę trzeba jakoś zacząć. Jak zaczynasz i widzisz, że z tej mąki
      chleba nie będzie, to możesz jeszcze spróbować inaczej. Czasem czasu starczy na
      wypróbowanie trzeciej koncepcji. Jest to wtedy rzecz świadomego wyboru, chwili
      spokojnego zastanowienia, rzeczowej oceny. Jeśli runda będzie trwała 30 minut,
      to każdy będzie się chwytał jak brzytwy pierwszego pomysłu, który przyjdzie do
      głowy. Znacznie więcej niż teraz zależałoby wtedy od przypadku przypadku.

      A sześć rund - jak najbardziej. To mi się podoba. I podobnie jak w przypadku
      czasu trwania rundy zaznaczam: według mnie więcej już nie trzeba   ;-)
    • cherrywt Re: 6 rund na OTKK ? 28.09.03, 22:31
      W czasie dyskusji nad propozycją red. Romana Nowoszewskiego, która trwała do
      białego rana, zdecydowanie odrzucono pomysł skrócenia czasu trwania rundy.
      Pojawiła się jeszcze jedna ważna propozycja, tym razem nasza, by do
      klasyfikacji końcowej brać pod uwagę 5 najlepszych rund z sześciu. Moim zdaniem
      spowoduje to bardziej ofensywną postawę uczestników. Teraz zadaniem nr 1 dla
      nas podczas turnieju jest domknięcie diagramu. Przy 5 z 6 można zaryzykować.
      Większość uczestników dyskusji myślała podobnie. A co Wy na to?
      Pozdrawiam Tomek
      • reptar Re: 6 rund na OTKK ? 29.09.03, 00:04
        cherrywt napisał:

        > W czasie dyskusji nad propozycją red. Romana Nowoszewskiego, która trwała do
        > białego rana, zdecydowanie odrzucono pomysł skrócenia czasu trwania rundy.

        To bardzo, bardzo dobra wiadomość!


        > Pojawiła się jeszcze jedna ważna propozycja, tym razem nasza, by do
        > klasyfikacji końcowej brać pod uwagę 5 najlepszych rund z sześciu.

        Jako zawołany asekurant, który nigdy jeszcze nie zaliczył zera, musiałbym się
        zastanowić, czy mnie to cieszy, czy nie. Ale obiektywnie muszę przyznać, że to
        ma sens, i że to jest bardzo dobra propozycja.
        • totet Re: 6 rund na OTKK ? 29.09.03, 11:09
          Dyskusje nad zgłoszonymi projektami rzeczywiście trwały długo. Po zastanowieniu się nad tym wszystkim nasunęły mi się dwa najważniejsze wnioski:
          1) czas trwania CAŁEJ imprezy; jeżeli impreza będzie przynajmniej dwudniowa (tak jak ongiś bywało), to można rzeczywiście wszystko uwzględnić - zwiększoną ilość rund i zachowanie czasu 45 min. na rundę, jeżeli jednodniowa dochodzą problemy komunikacyjne. Kalkulując jednodniowy obrót na imprezę, to nawet lokując turniej w Warszawie impreza musiałaby zacząć się nie wcześniej niż o 10.00 i skończyć najpóźniej o 18.00. Czy zdążymy 6 rund x 45 min. + przerwy + sprawdzanie + wyniki? Spójrzmy na przykład toruńskiego Giganta, bo to chyba najdłuższa czasowo impreza jednodniowa. Przy imprezie dwudniowej można również rozważać podział rund na dwa dni, wtedy teoretycznie znikają problemy wydolnościowe.
          2) niezależnie od czasu trwania całej imprezy podzieliłbym zadania na dwie grupy: te z narzuconym diagramem oraz te tworzone na pustej kratownicy. Przy diagramie gotowym nie skracałbym rund, bo 45 min. to w sam raz: da się sprawdzić kilka koncepcji wyjścia, domknięcia diagramu i czasem coś podretuszować (a to stanowi największą frajdę). Zmniejszanie diagramów zabija radość tworzenia i spłaszcza wyniki (co było również wspomniane w dyskusji). Przy zadaniach z pustą kratownicą można byłoby ewentualnie rozważać mniejsze diagramy, ale 30 min. to niezbędne minimum.
          A może rundy mieszane - dłuższe przeplatane krótszymi?
          Co do punktowania 5 rund z 6 - owszem tak, ale przy założeniu, że wyniki kolejnych rund będą podawane w przerwach tzn. pierwszej rundy przed trzecią, wyniki drugiej przed czwartą, itd. Zero byłoby wtedy ostrzeżeniem, taką żółtą kartką dla zawodnika...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka