27.10.03, 10:43
Parokrotnie zwróciłem ostatnio uwagę na irytujący dopisek "(z ang.)"
lub "(z ros.)". Na przykład w okładkowej jolce z październikowej azetki:

- lekki posiłek spożywany koło południa (z ang.)


Czy to naprawdę trzeba pisać? Czy dla konsekwencji nie wypadałoby pisać?:

- warzywo na keczup (z wł.)
- śpiewana w Boże Narodzenie (z czes.)
- kroisz go i smarujesz masłem (ze starogórnoniem.)



Co gorsza, dopisek ten występuje z rzadka, sugerując jakiś naprawdę świeży
anglicyzm albo wręcz słowo spoza języka polskiego. Tymczasem "lunch" mam
w jednym *polskim* słowniku z 1959 r. (!).
Obserwuj wątek
    • totet Re: (z ang.) 27.10.03, 13:49
      A co ze słowami, które mają dwie poprawne formy?
      Jeśli przy lunch jest "z ang." to w przypadku lancz powinno być "z pol."?
    • zb.wo Re: (z ang.) 27.10.03, 20:18
      To rzeczywiście wygląda na jakąś dziwną i niekonsekwentną "fantazję" kogoś z
      redakcji (a może autora?). Jeszcze jeden przykład jak daleko można się posunąć
      w ułatwianiu rozwiązywania, bo nie sądzę by pełniło to rolę dydaktyczną. Wydaje
      mi się, że użycie takiej informacji byłoby uzasadnione gdyby w ten lub podobny
      sposób sugerować wybór jednej z kilku dopuszczonych form np. rancho - ranczo, w
      innych sytuacjach jest raczej bez sensu...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka