reptar
27.10.03, 10:43
Parokrotnie zwróciłem ostatnio uwagę na irytujący dopisek "(z ang.)"
lub "(z ros.)". Na przykład w okładkowej jolce z październikowej azetki:
- lekki posiłek spożywany koło południa (z ang.)
Czy to naprawdę trzeba pisać? Czy dla konsekwencji nie wypadałoby pisać?:
- warzywo na keczup (z wł.)
- śpiewana w Boże Narodzenie (z czes.)
- kroisz go i smarujesz masłem (ze starogórnoniem.)
Co gorsza, dopisek ten występuje z rzadka, sugerując jakiś naprawdę świeży
anglicyzm albo wręcz słowo spoza języka polskiego. Tymczasem "lunch" mam
w jednym *polskim* słowniku z 1959 r. (!).