Gość: kitex777
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
27.05.10, 22:13
Coraz mniej mi się chce to oglądać, już poprzedni odcinek był słaby. Strasznie
płytko pokazane przeżycia bohaterów, spłycone wszystko co tylko można. A ten
Tytus to jakiś kretyn i wypierdek. A bohaterka nawet nie jest bardzo oburzona
zachowaniem męża (w rzeczywistości każda z nas chyba urwałaby takiemu głowę,
zwłaszcza w tak ważnym momencie jak przyjazd z dzieckiem ze szpitala do
domu.)Sądziłam, ze film będzie pokazywał, może nie typową, przeciętną polską
parę czy jakoś tak, ale litości - ten koleś to obraza dla młodych ojców w tym
kraju, z których ogromna większość naprawdę nieźle daje radę w sytuacji
powiększenia się rodziny - robią żonie masaże, których nauczyli się w szkole
rodzenia, rodzą rodzinnie, przyjeżdżają po kobietę do szpitala, a łóżeczko
mają skręcone i resztę przygotowaną już od co najmniej miesiąca i naprawdę nie
w głowie im chlańsko! Skoro już robić taki film, to może, proszę, więcej
prawdy o współczesnych młodych rodzicach!