Dodaj do ulubionych

prawa właściciela

01.11.06, 10:23
Witam wszystkich. Mieszkam w domu, którego właścicielem jest mój ojciec.
Niestety jeszcze nie przejął on administracji od ZGN. Chcę z ojcem zrobić parę
rzeczy na posesji i nie wiem czy nam wolno, czy potrzebujemy zgody ZGN u.
1. "zmienić prąd na klatce" na 24 V bo ktoś kradnie,
2. zamknąć strych nad oficyną znajdującą się w podwórzu. Teraz mają do niej
dostęp wszyscy lokatorzy i jest tam straszny bajzel,
3. zrobić bramę i zakazać wjazdu na posesję lokatorom bo podwórko jest do tego
nieprzystosowane.
Dzięki za uwagę.
Obserwuj wątek
    • pan.zaskroniec Re: prawa właściciela 01.11.06, 11:20
      W granicach określonych przez ustawy i zasady współżycia społecznego właściciel
      może, z wyłączeniem innych osób, korzystać z rzeczy zgodnie ze
      społeczno-gospodarczym przeznaczeniem swego prawa w tych samych granicach może
      rozporządzać rzeczą (art. 140 kc). Pamiętaj, że prawo włąsnosci jest
      namocniejszym przejawem władztwa nad rzeczą. ZGN wypełnia tylko pewne funkcje na
      rzecz właściciela i powinien stosować się do jego wskazuwek, natomiast
      właściciel sam może podejmować wszelkie decyzje dotyczące nieruchomości. Zatem
      twój ojciec śmiało może dokonać wszystkich czynności o jakich piszesz bez
      pytania kogokolwiek o zgodę. Ponadto możesz np. podnieść czynsz, wystapić z
      powództwem przeciwko lokatorom itp.
    • ceniek2 Re: prawa właściciela 01.11.06, 14:22
      Najpierw ustal jaka jest podstawa prawna administrowania nieruchomością przez
      ZGN.
      Czy była kiedyś zawarta w tej sprawie umowa lub podpisane kogoś upoważnionego
      zlecenie dla ZGN.

      Jeżeli nic takiego nie ma, to znaczy,że ZGN zarządza bezumownie na podstawie
      Kodeksu Cywilnego, prowadząc cudze sprawy bez zlecenia.

      Przeczytaj zatem dokładnie poniższe artykuły kc i sam wyciągnij wnioski.

      Tytuł XXII. PROWADZENIE CUDZYCH SPRAW BEZ ZLECENIA

      Art. 752. Kto bez zlecenia prowadzi cudzą sprawę, powinien działać z korzyścią
      osoby, której sprawę prowadzi, i zgodnie z jej prawdopodobną wolą, a przy
      prowadzeniu sprawy obowiązany jest zachowywać należytą staranność.

      Art. 753. § 1. Prowadzący cudzą sprawę bez zlecenia powinien w miarę możności
      zawiadomić o tym osobę, której sprawę prowadzi, i stosownie do okoliczności
      albo oczekiwać jej zleceń, albo prowadzić sprawę dopóty, dopóki osoba ta nie
      będzie mogła sama się nią zająć.
      § 2. Z czynności swych prowadzący cudzą sprawę powinien złożyć rachunek oraz
      wydać wszystko, co przy prowadzeniu sprawy uzyskał dla osoby, której sprawę
      prowadzi. Jeżeli działał zgodnie ze swoimi obowiązkami, może żądać zwrotu
      uzasadnionych wydatków i nakładów wraz z ustawowymi odsetkami oraz zwolnienia
      od zobowiązań, które zaciągnął przy prowadzeniu sprawy.

      Art. 754. Kto prowadzi cudzą sprawę wbrew wiadomej mu woli osoby, której sprawę
      prowadzi, nie może żądać zwrotu poniesionych wydatków i odpowiedzialny jest za
      szkodę, chyba że wola tej osoby sprzeciwia się ustawie lub zasadom współżycia
      społecznego.

      Art. 755. Jeżeli prowadzący cudzą sprawę dokonał zmian w mieniu osoby, której
      sprawę prowadzi, bez wyraźnej potrzeby lub korzyści tej osoby albo wbrew
      wiadomej mu jej woli, obowiązany jest przywrócić stan poprzedni, a gdyby to nie
      było możliwe, naprawić szkodę. Nakłady może zabrać z powrotem, o ile może to
      uczynić bez uszkodzenia rzeczy.

      Art. 756. Potwierdzenie osoby, której sprawa była prowadzona, nadaje
      prowadzeniu sprawy skutki zlecenia.

      Art. 757. Kto w celu odwrócenia niebezpieczeństwa grożącego drugiemu ratuje
      jego dobro, może żądać od niego zwrotu uzasadnionych wydatków, chociażby jego
      działanie nie odniosło skutku, i jest odpowiedzialny tylko za winę umyślną lub
      rażące niedbalstwo.
    • jefimik Re: prawa właściciela 01.11.06, 16:00
      jeżeli zgn zarządza bezumownie, to właściciel powinien złożyć pismo, w którym;

      - określi termin przejęcia nieruchomości od zgn i wzywa go do przedstawienia
      rozliczeń z zarządu za ostatnie lata,
      - zastrzega sobie prawo podejmowania decyzji we wszystkich sprawach
      przekraczajacych zwykły zarząd i ewentualnie niektórych czynnościach zwykłego
      zarzadu,
      - wzywa do przedstawienia zestawienia najemców przebywających w lokalach bez
      tytułu prawnego, najemców wobec których toczą się postępowania sądowe o nakaz
      płatniczy i, lub o eksmisję, najemców z wyrokami eksmisyjnymi i prawem do lokalu
      socjalnego, najemców zadłużonych wraz z wszelką korespondencją ich dotyczącą, itp,
      - zastrzega sobie wyłączne prawo do zawierania umów najmu,
      - zastrzega sobie wyłączne prawo do wybor wykonawców remontów, napraw oraz
      obowiązkowych przeglądów okresowych nieruchomości,

      przejmowanie nieruchomości od zakładu budżetowego wymaga znajomości wielu spraw
      i kruczków, dlatego radzę zatrudnić doświadczonego administratora..

      z zamknięciem podwórka bedziecie mieli spory kłopot, sam to przeżywałem.

      To raczej ZGN potrzebuje zgody, lub polecenia właściciela na wykonanie opisanych
      przez ciebie czynności, nie wy.

      Więcej wiary w siebie.
      • anton1975 Re: prawa właściciela 03.11.06, 09:57
        Dziękuję za odpowiedzi. Mam pytania do Jefimik'a. Jakiego rodzaju problemy mogą
        się pojawić w związku z założeniem przez nas bramy? Czy o takich sprawach jak
        montaż bramy czy zamkinięcie strychu nad oficyną powinienem zawiadomić ZGN (nie
        pytać o zgodę a poinformować)? Czy znasz jakiegoś dobrego administratora w
        Warszawie? Ile w przybliżeniu może kosztować przejęcie przez niego administracji
        od ZGN u? Dzięki.
        • clevland Re: prawa właściciela 03.11.06, 15:01
          Ja swoim mieszkańcom wyłałem informację iż parkowanie na moim podwórku (które
          nie jest strzeżone) kosztuje powiedzmy 50zł miesięcznie. Część płaciła a cześć
          się wyniosła.
        • jefimik Re: prawa właściciela 03.11.06, 23:15
          problemy z bramą;
          - obcinanie kłódek, skobli i innych zamknięć, groźby, rękoczyny, doniesienia na
          policję, sprawy w sądzie grodzkim.

          czy poinformować ZGN?
          nie może być dwóch zarządców jednocześnie, przyniesie to więcej szkody niż
          pożytku. Dopóki nie przejmiecie samodzielnego zarządu, składajcie na wykonanie
          czynności, najlepiej pisemne, polecenia ZGN-owi i kontrolujcie ich wykonanie.
          Napotkacie na silny opór ale nie dajcie się pozbawić przez ZGN praw właściciela.

          Jestem z Łodzi.
          Przejęcie nieruchomości wyceniam na 1 tys. zł. W Warszawie pewnie będzie to 2
          razy tyle.
          • clevland Re: prawa właściciela 04.11.06, 10:20
            Uważam iż najleprzym rozwiązaniem jest przejęcie od ZGN. Lokatorzy kamienicę
            zarządzaną przez ZGN traktują jak państwową i mają właściciela gdzieś.
            Zarządzanie kamienicą to nie jest problem.
            Można podnieść czynsze, eksmitować niepłacących lokatorów jednym słowem
            kamienica może przynosić normalny dochód.

            Jak się będzie samemu zarządzać kamienicą wprowadzi się opłatę za parkowanie i
            albo ktoś płaci i parkuje albo nie.
            • anton1975 prawa właściciela CD 09.05.07, 14:13
              • anton1975 prawa właściciela CD 09.05.07, 14:42
                Witam wszystkich. Zarządzania od ZGN jeszcze nie przejąłem. Sprawę zmiany prądu
                na klatce zawiesiłem. Staram się eksmitować lokatora, który nie płaci czynszu, w
                mieszkaniu ma pijacką melinę i dodatkowo kradnie prąd. Dużo pomocy udzielił mi
                dzielnicowy.
                Posesję lada dzień zamknę dla samochodów lokatorów tak jak to zrobił właściciel
                sąsiedniej kamienicy. Nie miał żadnych problemów.
                W związku z przejęciem administracji mam pytania:
                1. Na co zwrócić szczególną uwagę?
                2. Czy warto oskarżyć ZGN o złe administrowanie i ubiegać się o odszkodowanie? W
                70. latach przeprowadzony został przymusowy remont, który polegał na zdjęciu
                blachy cynkowej z dachu i położeniu papy, wymianie solidnych drzwi w budynku na
                barachło z dykty itp. Po tym "remoncie" mój dziadek, którego wcześniej
                pozbawiono prawa do administrowania budynkiem dostał wylewu krwi do mózgu i
                umarł. Mam olbrzymią dokumentację prowadzoną przez niego (Dziadek, który
                skończył szkołę handlową w S. Petersburgu zarządzał budynkiem wzorowo). W
                trakcie "remontu" wielokrotnie odwoływał się do najróżniejszych organów
                administracji (posiadam całą korespondencję). W 80. i 90. latach także
                przeprowadzono kilka fikcyjnych remontów z takim skutkiem, że kamienica jest
                teraz w opłakanym stanie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka