Dodaj do ulubionych

parę sformuowań - kto przetłumaczy na polski ??

24.11.04, 16:59
1)"to elevate the wound above the heart"
2)keep the patient comfortably warm...
3) ABNORMAL THRUST
DZIEKUJĘ SERDECZNIE
Obserwuj wątek
    • m.malone Re: parę sformuowań - kto przetłumaczy na polski 24.11.04, 22:07
      1) "unieść rannego tak, by rana znajdowała się powyżej serca".
      (po to żeby mniej krwawił - kiedy sie skaleczysz w palec, po uniesieniu ręki tez
      mniej krwawi)

      2) chronić rannego(pacjenta, chorego) przed utratą ciepła

      3) Bez kontekstu - nie wiem
      • joanka.k Re: parę sformuowań - kto przetłumaczy na polski 25.11.04, 11:14
        dziekuję koledze.
        a co do pomocy przy zadaniu domowym to, poza drobnymi sformuowaniami zwetmi
        stąd, przetłumaczone własnoręcznie.nie jest powiedziane ze nie mozna korzystać
        z róznych pomocy naukowych, między innymi z internetu. każda metoda jest dobra,
        jeśli skuteczna. jesli jest stworzone takie fantastczne forum to dlaczego z
        niego nie korzytać? to tez jest forma nauki. z tym samym powodzeniem można
        poradzic się koledze czy koleżace z grupy, wynik jest ten sam, ze pewne
        sformuowania dostanie sie od kogoś w prezencie. pozdrawiam
        • tulcymea parę sformuowań - do joanki 25.11.04, 11:52
          Koleżanka się czasem nie obraża. :o) Jak będą jeszcze jakieś problemy z
          tekstami o "kurczaku" czy "Szkocji" to śmiało pytać. Pozdrawiam i powodzenia
          życzę, bo III rok jest naprawdę ciężki
          • joanka.k Re: parę sformuowań - do joanki 25.11.04, 12:13
            więc nie jesteś Tulcymea wykładowczynią z translacji która chce utruc życie
            biednemu studentowi...?
            • tulcymea Re: parę sformuowań - do joanki 25.11.04, 12:30
              Absolutnie nie mam takiego zamiaru. Sama miałam dość utrute życie, 3 rok to
              schody krętę i strome zarazem. Po prostu niespodzianką było dla mnie, kiedy
              odnalazłam teksty na forum, które niedawno sama tłumaczyłam, kułam na pamięć i
              zaliczałam. Trzymaj się mocno joanka
              • joanka.k Re: parę sformuowań - do joanki 26.11.04, 12:51
                fajnie dzięki za oferte Twojej pomocy. z chęcia skorzystam. może się zmejlujemy
                by powymieniać uwagi o doświadczeniach w naszej wspólnej niegdyś szkole?
                pozdrawiam Joanka
    • tulcymea Re: parę sformuowań - kto przetłumaczy na polski 25.11.04, 09:26
      Koleżanka widzę zadanie domowe do WSJO odrabia. nieładnie nieładnie.
      Ale nie będę taka, to 3. to jest rękoczyn Heimlicha - stosowane uderzenie w
      brzuch przy zadławieniu. 1 i 2 przetłumaczone przez koleżankę są OK. Pozdrawiam
      i powodzenia u p. Krynickiego (dobrze mówię);o)
      • m.malone Re: parę sformuowań - kto przetłumaczy na polski 25.11.04, 09:33
        tulcymea napisała:

        > Koleżanka widzę zadanie domowe do WSJO odrabia. nieładnie nieładnie

        I nie pozwalają korzystać z internetu?

        Pozdrowienia
        MM (kolegasmile
        • tulcymea Re: parę sformuowań - kto przetłumaczy na polski 25.11.04, 09:51
          samemu mają robić! A taka mała rada, jeśli tłumaczymy tekst dot. konkretnego
          zagadnienia, to wtedy warto znaleźć tekst polski, po to by zachować rejestr i
          nie tworzyć słów jakie już istnieją.
          • m.malone Tu pełna zgoda:))) nt 25.11.04, 09:56

            • tulcymea Re: Tu pełna zgoda:))) nt 25.11.04, 10:36
              Podoba mi się to, co panowie mówią, że się podoba :o)
              • agulha a polskiego to w tej szkole nie uczą?! 04.12.04, 01:57
                Co to niby ma być "sformuowanie" bez "ł" w środku?!
                • muszka3 jestem przerazona 04.12.04, 05:35
                  Kto to widzial tulcymeo zeby mowic : rekoczyn Heimlicha ? Uderzenie w brzuch ?
                  Przeciez to jest slownictwo z kryminalnego filmu !!!!
                  To sie nazywa "manewr Heimlicha" ( nie rekoczyn !!!) i nie jest to bynajmniej
                  zadne uderzenie w brzuch, wiec nie wprowadzaj ludzi w blad, nawet tych ktorzy
                  sie ucza. jest to metoda ratowania zycia ludziom ktorzy sie dlawia i ja uwazam
                  ze kazdy w Polsce powinien to znac.
                  Jezeli ktos sie dlawi - koscia, oscia , czy kawalkiem chleba i za nic nie
                  moze odkrztusic (bo jedzenie dostalo sie mu do tchawicy) i zaczyna siniec, wtedy
                  trzeba natychmiast zastosowac manewr Heimlicha ( Heimlich Maneuver).
                  Polega on na tym ze stajemy z tylu, za dlawiacym sie i obejmujemy go obiema
                  rekami. Dlonie splatamy w piesci i zaczynamy wykonywac silnie i gwaltowne ruchy
                  przyciskajace przepone osoby dlawiacej sie. "Thurst" to jest taki silny
                  gwaltowny przycisk ktory trwa ulamek sekundy. Nie jest to uderzenie ! Jest to
                  silne pchniecie. Tym przyciskaniem zwiekszamy cisnienie miedzy przepona a
                  zablokowanym przelykiem , ktore to z kolei powoduje ze to co zablokowalo nam
                  oddech nagle "wyskakuje" z naszego przelyku i mozemy z powrotem oddychac....
                  • jan.kulczyk I rękoczyn i manewr. A najlepiej zabieg. 04.12.04, 14:58
                    Hihihi moim zdaniem manewr Heimlicha to kalka z angielskiego.
                    Ale ma w google 75 hitów.
                    Rękoczyn ma 86. I zdecydowanie jest to przyjęte w medycynie określenie.

                    Mnie najbardziej podoba się zabieg Heimlicha.
                    Jest najrzadziej spotykany, ale brzmi najbardziej po polsku.
                    • muszka3 Bede sie klocic... 04.12.04, 20:13
                      Chcialabym sprzeciwic sie slownikom.
                      Znam manewr Heimlicha doskonale i nigdy sie nie zgodze zeby byl nazwany
                      rekoczynem lub zabiegiem. Nie bylam w Polsce juz dawno, ale pamietam ze rekoczyn
                      to jest fizyczny atak na kogos w celu zrobienia komusz krzywdy.
                      Np. W trakcie imprezy suto zakrapianej alkoholem doszlo do rekoczynow.
                      Zabieg - kojarzy mi sie z rozcinaniem ciala i krwia. Zabieg to mala operacja. W
                      Kanadzie mowi sie na to "procedure" w odroznieniu od "operation". Kiedys w
                      Polsce tez nazywano zabiegiem aborcje - wiec tez nie oddaje sedna.
                      Moze jest lepsze slowo niz manewr, ale jak dla mnie z pewnoscia nie bedzie to
                      ani rekoczyn ani zabieg.
                      • jan.kulczyk Re: Bede sie klocic... 05.12.04, 00:49
                        No jak nie jak tak... wink)
                        Zapewniam cię, że mój post poprzedziła konsultacja ze znajomym znachorem wink
                        Naprawdę mówi się "rękoczyn Heimlicha".
                        I to często.

                        Przecież to bez sensu się sprzeczać, że "guinea pig" to nie może być takie małe coś, bo ja wiem, jak "pig" wygląda. Świnia jest duża, gruba i chrząka. A to takie małe futrzane... wink) To nie "pig". A więc guinea pig jest pig nierówna. A jednak się utarło. Tak samo z rękoczynem. Niby oznacza coś negatywnego, ale jednak określa też zabieg Heimlicha. Zwykły rękoczyn a rękoczyn Heimlicha to dwie różne sprawy.. wink)

                        Obyśmy nigdy nie musieli tego stosować, jak zwał tak zwał.

                        Może wtrąci się m.malone? On chyba coś wie o medykaliach.
                        • m.malone Re: Bede sie klocic... 05.12.04, 02:02
                          Zostałem wywołany więc odpowiadam (tak jak pamiętam najlepiej, prawie jak przed
                          gruszkową komisjąsmile))

                          Muszko - francuskie (a za nim angielskie) słowo "manoeuvre" pochodzi z łac. manu
                          operare - pracować ręką. Czyli maneuver lub manipulation to właśnie rękoczyn.

                          Słowo "rękoczyn" choć brzmi dość archaicznie - jest w medycynie używane bez
                          żadnej negatywnej filmowo-kryminalnej konotacji. Zwłaszcza w położnictwie
                          (krótko mówiąc w tym co się nazywa ob-gyn).

                          Dlatego użycie tego słowa określenie procedury wykonanej kończynami górnymi
                          wydaje się uzasadnione.
                          Trudno natomiast nazwać to zabiegiem (czyli "małą operacją"

                          Pozdrawiam
                          MM
                          • m.malone PS. A może jeszcze ktoś... 05.12.04, 02:03
                            sie wypowiesmile
                            • muszka3 Re: PS. A może jeszcze ktoś... 05.12.04, 08:28
                              To znowu ja.
                              Nie zaprzeczam Wam ze zle tlumaczycie i wierze ze w Poslce mowi sie na to
                              rekoczyn tylko poddaje watpliwosci to tlumaczenie ktore jest bardzo niefortunne.
                              Siegnelam nawet do slownika jezyka polskiego i tam jedyna definicja rekoczynu
                              jest nastepujaca:
                              rekoczyn - uderzenie kogos, pobicie, bojka.
                              Nie ma innej definicji, sami wiec rozumiecie ze takie tlumaczenie wywolalo we
                              mnie wielkie zdziwienie.
                              Wiem ze "manu" to reka, (manualnie, manufaktura, manuskrypt itp.) ale
                              niekoniecznie zaraz w tlumaczeniu musi wystepowac "reka". Np. to manufacture -
                              tlumaczy sie produkowac a nie "rekowac". a manual - to instrukcja obslugi.
                              Niech lekarze sobie uzywaja tego okreslenia, ale mnie ono zawsze bedzie bardo
                              smieszyc, a jesli kto nie wie co do dokladnie jest "rekoczyn Heimlicha" to moze
                              zle zrozumiec i sie przestraszyc smile.
                              Czy jezeli jest sytuacja ze ktos sie dlawi i ktos drugi ratuje mu zycie
                              "rekoczynem Heimlicha" to potem w gazecie mozna bedzie przeczytac - wczoraj na
                              ulicy Basniowej w lokalu nr.5 doszlo do rekoczynow ? smile))



























                              • m.malone Re: PS. A może jeszcze ktoś... 05.12.04, 10:09
                                Witaj Muszkosmile

                                Sięgałaś pewnie do 3-tomowego SJP (pod red. Szymczaka). Zajrzyj jeszcze do
                                troszkę starszego 10-topmowego(+aneks) słownika pod redakcją Doroszewskiego
                                (który był - Doroszewski, nie słownik - nauczycielem Szymczaka) i popatrz na 2.
                                i 3. znaczenie słowa rękoczyn(y). Są bliższe temu, o czym mówimy.
                                Zob. też "Lexicon Medicum" (6-języczny słownik medyczny).

                                Poza tym zgadzam się - określenie mało fortunne i śmiesznie brzmiące. Tym
                                niemniej jest stosowanesad

                                Pozdrawiam
                                MM
                                • m.malone Tak... 05.12.04, 11:21
                                  ...na Baśniowej pod piątką, ktoś komuś rękoczynem uratował życiesmile)))))))
                                  Fakt, że śmiesznie, ale jak inaczej???

                                  W tym sensie rękoczynem jest również zewnętrzne=y masaż serca, a także - choć
                                  bez użycia rąk - sztuczne ossychanie met. usta-usta. Yak jak z manufakturą -
                                  słowem powstałym wtedy, gdy wszystko robiło się ręcznie.
                                  • muszka3 Re: Tak... 05.12.04, 18:03
                                    Czesc.
                                    Lekarze caly czas dopuszczaja sie rekoczynow smile - masaz serca, operacja,
                                    badanie stetoskopem...
                                    Nie zapominajmy o fryzjerach - oni tez !
                                    Ja bym nazwala sztuczne oddychanie - "ustoczyn" co Wy na to ? smile)
                                    Uwazam tez iz im starszy slownik jezyka polskiego tym bardziej nalezy go unikac,
                                    gdyz niedlugo zaczniemy do siebie mowic: waszmosc !
                                    Milej niedzieli !
                                    • jan.kulczyk Re: Tak... 05.12.04, 20:36
                                      Słownik coraz rzadziej pełni już jedną ze swych dwóch głównych ról: rolę preskryptywną. Rzadko uczy nas, jak trzeba mówić. Teraz uczą nas media, gazety i internet. Czy to dobrze, czy źle, to temat na osobną dyskusję. Ale nikt przy zdrowych zmysłach nie zaprzeczy, że język zmienia się teraz o wiele za szybko dla najbardziej aktualnych słowników. Słowniki ograniczają się już teraz często do roli deskryptywnej - opisując zaledwie zastaną już rzeczywistość. M.Malone i - skromnie - ja mówimy, że właśnie to określenie jest stosowane w branży łapiduchów wink) Odwołanie do słownika Doroszewskiego (on wielkim leksykografem był!!!) wystąpiło tylko dlatego, że to ty, muszko, pierwsza odwołałaś się do wiedzy książkowej. A tak naprawdę teraz w pierwszej kolejności trzeba się pytać ludzi z danego środowiska, jak oni mówią. Bo to właśnie ich styl mówienia będzie - pośrednio - tworzyć nowe słowniki - a nie odwrotnie. Ze względów, o których powyżej. A takich przykładów jak to jest więcej - np. używany jeszcze kilkanaście lat temu w bankowości termin "zawiadowca rachunku" na "account manager". Już wtedy brzmiało to superśmiesznie i bardzo archaicznie. Teraz termin wyszedł z użycia. Ale równie dobrze mógł się przyjąć.
                                      W sytuacji kiedy mam do wyboru polski archaizm i bezpośrednią kalkę, wybieram to pierwsze, bo choć śmieszne, to nasze i nie powiększa bez potrzeby śmietnika nowosłowia. Ale oczywiscie nie zawsze to zasadne i zawsze możliwe...

                                      Swego czasu mój znajomy tłumaczył książkę o komputerach i próbował spolszczyć słówko "cookie". Nie pamiętam już jak, ale bardzo sensownie to brzmiało (bynajmniej nie "ciacho" ani inna "wuzetka" smile)).

                                      Niestety, jego wysiłki poszły na marne.

                                      Na pożegnanie powiem, że np. słówko manewr mnie kojarzy się bardziej z wojskowością lub lotnictwem, ewentualnie słownictwem dyplomacji. Ale nie z medycyną.. wink) Tak to już śmiesznie jest....

                                      Czołem
      • aga.p.p Re: parę sformuowań - kto przetłumaczy na polski 05.12.04, 21:51
        Ja tylko chciałam nieśmiało zauważyć, że abnormal to nie to samo co
        abdominalsmile) Poza tym mamy na to ładny beznazwiskowy odpowiednik: tłocznia
        brzuszna - i tego IMHO powinniśmy się tu trzymać.
        Natomiast jeśli chodzi o wersję z nazwiskiem, "rękoczyn" jest niestety poprawny
        (chociaż brzmi fatalnie). Ładny - i stosowany - jest "chwyt Heimlicha". Z kolei
        ratownicy najczęściej mówią tylko "Heimlich"smile)
        To tyle w ramach mojego debiutu na tym forumsmile)

        pzdr,
        Aga
        • m.malone Re: parę sformuowań - kto przetłumaczy na polski 06.12.04, 00:31
          Aga!!!

          > Ja tylko chciałam nieśmiało zauważyć, że abnormal to nie to samo co
          > abdominalsmile)

          Nim słońce wzejdzie wstyd mi oczy wyje! Ale plama! A coś mi się nie podobało w
          "abnormal thrust" - dlatego prosiłem o kontekst. Chodziło po prostu o tłocznię
          brzuszną.

          I cała dyskusja o rękoczynach itd. była zbędnasad((

          Aga, dziękuję i gratuluję debiutusmile))
          pozdrowienia
          MM
          • muszka3 Re: parę sformuowań - kto przetłumaczy na polski 06.12.04, 06:23
            O jejku, tlocznia brzuszna ? Czy to jest moj rodzimy jezyk ? To mi przypomina
            pogardle dzieciece (sliniaczek) albo zwis meski (krawat) albo wsuwki meskie
            luzem(meskie kapcie). Nie wiem do czego to zmierza...
            Tak a propos to nie wiem dlaczego ktos wspomnial ratownikow, chyba o ile wiem i
            pamietam z wojska to topielcom robi sie inny rekoczyn - masaz serca, bo przy
            utopieniu nie ma udlawienia ale zatrzymanie akcji serca. Chwyt/manewr/rekoczyn
            Heimlicha stosuje sie przy zatrzymaniu oddechu cialem obcym w tchawicy ( np
            dlawienie sie kawalkiem jedzenia)
            • m.malone Re: parę sformuowań - kto przetłumaczy na polski 06.12.04, 11:25
              Muszkosmile

              tłocznia brzuszna to stary termin, powstały na długo przed radosną tfurczością
              peerelowską (podgardle dziec., zwis męski lub sufitowy etc.), a oznacza łączną
              pracę przepony i mięśni przedniej ściany jamy brzusznej. Bez t.b. nie udałoby
              się zrobić kupysmile)))

              Była wzmianka o ratownikach, bo oni też czasem jedzą w towarzystwie
              łakomczuchów, pochłaniających jedzenie szybko (i bez należytego przeżucia). Nie
              jestem ratownikiem, ale dwukrotnie udało mi się uratować życie chwytem Heimlicha
              (choć nie wiedziałem, że to się tak nazywa) - w tym raz mojej ciotce - kiedy nie
              pomogło zwykłe walnięcie pięścia między łopatkismile))

              Pozdrawiam
              MM
          • tulcymea Re: parę sformuowań - kto przetłumaczy na polski 06.12.04, 12:07
            Cieszę się, że kwestia "rękoczynu" została wyjaśniona. Pisząc o uderzeniu w
            brzuch, pisałam potocznie aby nakierować o co chodzi, przebieg tego zabiegu
            koleżanka joanka ma opisany w tekście, który to tłumaczyła, więc krzywdy nie
            zrobi, co więcej jej zadaniem na ową chwilę jest nie ratownictwo a tłumaczenie.
            Niemniej znajomość pierwszej pomocy się zawsze przyda. A co się tyczy
            feralnego "abnormal thrust" to siłą sugesti przeczytałam "abdominal thrust".
            • m.malone Re: parę sformuowań - kto przetłumaczy na polski 06.12.04, 12:59
              Ja byłem przez ładnych parę lat korektorem (w tym własnych tekstów również), no
              zostało mi to. Gdybym uległ sugestii tak jak Tulcymea, dyskusja byłaby krótszasmile)))
              Pozdr.
              MM
              • tulcymea Re: parę sformuowań - kto przetłumaczy na polski 06.12.04, 13:13
                Cieszy mnie to bystre oko i "piękny umysł"
                • m.malone Re: parę sformuowań - kto przetłumaczy na polski 06.12.04, 13:59
                  "piękny umysł"?????
                  Czemu ze mnie szydzisz od poniedziałkowego ranka?

                  smile))
                  • tulcymea Re: parę sformuowań - kto przetłumaczy na polski 06.12.04, 14:34
                    Zaraz szydzę! Miało być ładnie i miło sad
                    • m.malone :)))))))))) nt 06.12.04, 15:29

                      • tulcymea nie inaczej 06.12.04, 15:54
                        w końcu Mikołaj dzisiaj, a tyle się mówi "...i ty możesz zostać Świętym
                        Mikołajem...". I zostałam... i tyle jej było
          • aga.p.p Re: parę sformuowań - kto przetłumaczy na polski 06.12.04, 13:43
            De nada i thxsmile

            pzdr,
            Aga
            • m.malone Wcale nie nada... 06.12.04, 13:57
              Nie bądź zbyt skromnasmile))
              • muszka3 Re: Abdominal thrust.... 06.12.04, 23:48
                Chcialam powiedziec ze abdominal thrust ma calkiem inne znaczenie...wstydze sie
                powiedziec jakie smile))))
                • m.malone Re: Abdominal thrust.... 07.12.04, 01:42
                  i to też wiemysmile)))))))

                  Ale dla dobra globalnej translatoryki mogłabyś zapodaćsmile
                  • muszka3 Re: Abdominal thrust.... 07.12.04, 03:51
                    m.malone
                    Wiem ze wszyscy wiedza - ale dlaczego ja to mam wlasnie powiedziec ( napisac)
                    na glos ?
                    Czekam na propozycje tlumaczenia....smile)
                    Tak a propos to pamietam historie jaka opowiadal nasz profesor z Irlandii ktory
                    uczyl mnie na uniwersytecie w Polsce. Opowiadal nam ze uczyl kiedys w Afryce i
                    mial tam takiego studenta ktory nie mogl wypowiedziec poprawnie slowa "breakfast"
                    Mial tylko zapytac: Do you like breakfast in bed ?
                    A zamiast tego zapytal: Do you like breastfuck in bed ? smile))))
                    No to oglaszam konkurs na najlepsze tlumaczenie "abdominal thurst"
                    Wygrana do ustalenia.

                    • m.malone :)))) 07.12.04, 09:33

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka