tomasz_krzyzan
13.12.04, 21:52
Zostałem właśnie wciągnięty na listę tłumaczy-freelancerów Europejskiego Banku
Centralnego i instytucja ta poinformowała mnie, że "będę brany pod uwagę" przy
następnych przetargach na tłumaczenia robione przez tłumaczy zewnętrznych? Czy
ktoś może ma już takie doświadczenia (niekoniecznie z ECB, ale również z
innymi instytucjami europejskimi typu KE)? Jak to w praktyce wygląda, jak
często zdarzają się takie przetargi? Słyszałem, że głównym argumentem jest
cena, czy to prawda? Będę wdzięczny za wszystkie informacje. Z góry dziękuję i
pozdrawiam kolegów/koleżanki po fachu