Dodaj do ulubionych

Piosenki francuskie na wesele

06.07.05, 12:05
Biore slub za 3 tygodnie.
Moj maz (cywilny) jest Francuzem, wiec bedzie troszke Francuzow na weselu.
POdajcie prosze jakies propozycje piosenek, ktore powinny sie znalezc w
trakcie zabawy.
Takie obowiazkowe szlagiery do tanca.
Dzieki za pomoc
Obserwuj wątek
    • janou Re: Piosenki francuskie na wesele 06.07.05, 22:10
      to zalezy jakie towarzystwo étudiants,intelectuels, cadres ,ouvrier,commerçants
      poszukam w moich CD moze ci cos znajde P
      • kasienka80 Re: Piosenki francuskie na wesele 07.07.05, 08:56
        Ludzie po 30- inteligencja narodu, oraz rodzice wink))))
        • janou Re: Piosenki francuskie na wesele 07.07.05, 12:21
          kasienka80 napisała:

          > Ludzie po 30- inteligencja narodu, oraz rodzice wink))))
          > znalazlam CD .tytul "Vive la Fete" niech zyje swieto ,uroczystosc,tytuly;
          Michel Fugain-Attention Mesdames et Monsieurs
          Regg'lyss -Mets de l'huile
          Soldat Louis- Du Rhum et des Femmes
          Licence IV -Viens Boire un P'tit Coup a la Maison
          David Martial -Célimène
          Maracuja Sans- Chemises Sans Pantalon
          Bezu -La Chenille
          Jordy -Dur Dur d'etre un Bébé
          Casimir- L'ile aux Enfants
          Annie Cordy -Tata Yoyo
          Gipsy Kings- Bamboleo
          Kid Creole The Coconuts -Pepito
          Los Garcia -La Colegiala
          La Companie Créole -Megamix itp jest dokladnie 20 tytulow zawsze slyszalam
          takie piosenki na slubach i innych uroczystosciach ,zycze wszyskiego najlepszego
          ,pozdrawiam

          • kasienka80 Re: Piosenki francuskie na wesele 07.07.05, 12:25
            Wszystko fajnie, tylko czy to sa takie dosc wspolczesne piosenki?
            Ja nie znam ani jednej ;-((
            • janou Re: Piosenki francuskie na wesele 07.07.05, 13:06
              kasienka80 napisała:

              > Wszystko fajnie, tylko czy to sa takie dosc wspolczesne piosenki?
              > Ja nie znam ani jednej ;-((

              CD jest z 1994 roku ,a piosenki mniej wiecej 1980-1994 ,Na weselu mojego
              mlodszego syna w maju 2003 slyszalam wszystko co jest na CD ,a ja sie ta
              sprawa nie zajmowalam ,wiec to jest zawsze aktualne .Piosenki na takie
              uroczystosci to na rok wychodzi jedna albo wcale nie ma ,po kilku latach
              wychodzi na CD i CD trwa 20 lat i wiecej, mam nadzieje ze zrozumialas o co
              chodzi
              w radiu od czasu co czasu slychac je ,ale to piosenki naprawde na slub ,kazdy
              Francuz zna 90% co jest na CD,nawet moze 100% mozesz mi wierzyc P
              • kasienka80 Re: Piosenki francuskie na wesele 07.07.05, 15:01
                Ok, wierze.
                Tylko teraz trzeba sie zastanowic czy ja je bede mogla skads sciagnac.
                Jak wroce do domu to pomysle.
                Dzieki wielkie
    • kurdelebele Re: Piosenki francuskie na wesele 06.07.05, 23:15
      nigdy nie bylem na francuskim weselu, ale jak na moj gust to wysmienicie pasuje
      "A la queuleuleu" Bezu smile)

      "Ces soirees-la" Yannicka tez przejdzie

      udanej zabawy!
      • clara.sheller Re: Piosenki francuskie na wesele 07.07.05, 15:39
        Alexandrie, Alexandra de Claude François
        Comme d'habitude
        • angieblue26 Re: Piosenki francuskie na wesele 07.07.05, 15:52
          Popieram Alexandrie i Claude François w calosci smile))))
          • kasienka80 O to mi chodzilo !!! 07.07.05, 17:20
            No a co jeszcze?
            Wlasnie z takich znanych. O takie mi chodzilo.

            Demons de la nuit? To wygralo plebiscyt na najlepsza piosenke franc. stulecia ;-
            ))
            • ondine Re: O to mi chodzilo !!! 08.07.05, 16:26
              jonhny, oni kochaja ten chlam tak jak polacy ich troje, brrrr
              ja z piosenki francuskiej toleruje tylko i wylacznie edith piaf. wspolczesna w
              ogole do mnie mierzi, jestem absolutnie anglojezyczna jesli chodzi o zawodzenie
              radia.
              • ondine Re: O to mi chodzilo !!! 08.07.05, 16:26
                mnie mierzi, nie do meni mierzi, mialo byc "do" mnie nie trafia
              • dziaadek Re: O to mi chodzilo !!! 08.07.05, 16:59
                ja nie lubie johnny'ego ale nie przyszloby mi do glowy porownanie go z Ich
                Troje. A tak w ogole skoro jestes "absolutnie anglojezyczna" w kwestii piosenek
                to na pewno doskonale znasz sie na piosence francuskiej.
                • kasienka80 Re: O to mi chodzilo !!! 08.07.05, 20:24
                  Johnego mozna nie lubic, ale to jest ikona piosenki francuskiej, wiec raczej
                  porownywanie go do naszych miernot nie pasuje.
                  • ondine Re: O to mi chodzilo !!! 08.07.05, 20:30
                    ok, johhny=budka suflera, rodowicz, pasuje takie porownanie? dla mnie to tak
                    czy siak odpust i wszyscy moi znajomi frankofoni z tego polewaja.
                    dziadku nikt mnie nie zmusza do sluchania piosenki francuskiej, a wiesz chociaz
                    dlaczego nie lubie zwyczajnie jej sluchac? bo tej jezyk jest nie do konca
                    wokalny.zreszta nie jestes spiewakiem, co ja bede tu tlumaczyc- sa jezyki
                    bardziej i mniej wokalne (dlatgeo np opera glownie spiewana jest w oryginalach
                    wloskich, bo wloski jest super wokalny)
                    dusze sie, gdy slucham francuskiego spiewanego. ale mowiony jest juz zupelnie
                    inna, bogata muzyka.
                    czasem mam wrazenie ze niektorzy staraja sie byc tacy profrancuscy w sowich
                    gustach, ze mogliby swa miloscia do fracji podzielic sie z nieco mneij
                    zapalonymi do swojej kultury frenczami.

                    co do piosenek, jest taki kawalek, nie mam pojecie kto go spiewa) zaczyna sie
                    jakos slowami ze spotkali sie w takim i takim parku, a potem ejst refren ktory
                    sie rozkreca i ogolnie ludzie zawsze wtedy tancza kankana. znajomi mi wciskaja
                    ze to taki hit od lat, cos jak nasza malgoska. nie mam jednak pojecia, kto to
                    spiewa, napewno to jakas stara piosenka. my za kazdym razem zajmujemy sie
                    wymyslaniem do niej durnych slow i jeszcze glupszego refrenu, wiec nigdy nei
                    mam okazji wysluchac w calosci.
                    • kasienka80 Re: O to mi chodzilo !!! 08.07.05, 20:34
                      Ok, porownanie do Rodowicz czy Budki Suflera juz bardziej do mnie przemawia.
                      Ja nie mam nic do twoich gustow muzycznych- kazdy jest inny i dlatego mamy taka
                      rozpietosc gustow.
                      Ja np. nie moge sluchac rosyjskiego, a podobno rosyjskie ballady sa piekne wink)
                      • ondine Re: O to mi chodzilo !!! 08.07.05, 20:39
                        oo rosyjski, kocham rosyjska opere, kocham piesni rachamninowa, cuda, wianki.
                        ogolnie slowianskie jezyki to cos, co mnie wierze, rozwala i zniewala. np taki
                        serbsko chorwacki .
                        no to widzisz, powoli sie klaruje skad te inne wizje zyciowe- po prostu ludzie
                        potrafia miec autentycznie odmienny gust. i dobrze, przynajmniej jest pewnosc
                        ze o faceta tego samego sie nie poklocimy, haha, zawsze tak mowie
                    • ondine Re: O to mi chodzilo !!! 08.07.05, 20:37
                      dla mnie w ogole na weselu powinna grac orkiestra jak z underground, na zmiane
                      z bollywoodzkimi hitami, nie zwazajac na nacje moja lub wybranka, a niech mnie.
                      • dziaadek Re: Ondine 08.07.05, 21:18
                        moja wszystkowiedzaca ondinko,
                        chetnie bym sie dowiedziala od ciebie czegos o piosence francuskiej,
                        niekoniecznie weselnej, ale w ogole. I dlaczego w/g ciebie zaczyna sie ona i
                        konczy na Edith Piaf ?

                        A co do orkiestry Kusturicy i piosenek z bollywoodzkich produkcji to jestem jak
                        najbardziej za smile
                        • ondine Re: Ondine 09.07.05, 02:57
                          bo tak mi mowi serce, choc jest i montand, i brel, i cala masa innych- ja po
                          prostu daje sie zlamac edycie, bo ma absolutna charyzme, boski glos, i u niej
                          ten francuski jzu nei razi spiewany..
                          ogolnei nei kocham zbytnio poezji spiewanej i wszystkiego co rozumiane, jako
                          pisoenka zaangazowana bardzo literacko, ale jesli jest to pieknie zrobione i
                          gdy nie widac wysilku tworcow, przyjemnie mozna posluchac..
                          tak samo jak niemiecki nie pasuje mi do muzyki, ale piosneki pzredwojenne
                          niemieckie mnie rozbrajaja (niekoniecznie marsze horsta wessela czy jak mu bylo)

                          ogolnie cala muzyka przedwojenna jest tak czarujaca, ze zadne zasady , i
                          podzialy na gusta i gusciki tutaj dla mnei odpadaja.

                          czy mam zdac test na obeznanie? nei zdalabym, bo slucham popu tylko z radia ,
                          nigdy z plyt , wiec zawsze leca te bruele, farmery,stpierry i inne szajsowate
                          lorrie zmieszane w jedna playliste. a najlepiej to juz wogole zwienczyc nadia.
                          uuuuff, szybki przeskok na stacje flamandzkie lub bbc, najchetniej na radio
                          szalom albo inne salam, (poki nie zaczna sie modlic)choc i jest ryzyko
                          napotkania na diskopolo, jako ze i polacy sie dorwali do czestotliwosci!
                          • dziaadek Re: Ondine 09.07.05, 14:11
                            no niestety niezaliczone, jak wynika z powyzszej odpowiedzi to ty sie tak znasz
                            na piosence francuskiej jak ja na albanskiej.

                            Oj ondine, ondine i po co bylo wyzywac od chlamow ?
                            Dwoja !
                            • ondine Re: Ondine 10.07.05, 16:35
                              jeszcze brakowalo, zebym swoje przeladowane muzyka uszy zadne ciszy karmila
                              tym "trzesieniem cynowych mis" cytujac monty pythona..
                              mozesz za to pytac smialo o muzyke klasyczna francuska, ciekawe czy tez bym
                              dwoje dostala haha
                              • dziaadek Re: Ondine 10.07.05, 22:19
                                Nie wiem co to jest trzesienie cynowych mis.
                                Jestem otwarta na wszystkie gatunki muzyczne (no moze oprocz country i disco
                                polo) i mimo, ze nie jestem wielka fanka variété to musze przyznac, ze Francuzi
                                w przeciwienstwie do innych narodow (np. Niemcow, Wlochow i innych Holendrow)
                                potrafia spiewac ladne piosenki. Czy bedzie to cos bardziej ambitnego np. Léo
                                Ferré, Brel, Barbara czy tez cos bardzo lekkiego i melodyjnego jak Julien Clerc
                                ( raczej stare piosenki), Aznavour, Gainsbourg, Fugain, Polnareff, Scheller. Z
                                mlodszych wykonawcow ja bardzo lubie Maurane i Camille.
                                Moznaby jeszcze duzo o tym pisac ale jak pisalam wczesniej nie jestem wielka
                                fanka variété (oprocz teg co wymienilam) Moja specjalnosc to muzyka pop oraz
                                muzyka klasyczna.
                                Ondine, czy francuska muzyka klasyczna to dla ciebie tez chlam ?
                                • ondine Re: Ondine 11.07.05, 02:38
                                  wlasnie poprosilam cie o ewentualna weryfikacje, jako ze ich muzyke, moze nie
                                  tak pasjonaujaca lub mroczna jak ruska czy niemiecka, slucham pasjami.
                                  ravel jest moim ulubionym, po bachu oczywiscie.
                                  o dziwo nawet purystyczni francuzi akcpetuja moj slowianski styl grania, a mi
                                  ten puryzm dobzre robi. ravel czy debussy , tam wszystko jest napisane, cala
                                  magia, wystarczy "tylko" to odtworzyc , nei dodajac niepotrzebnych bebechow od
                                  siebie; a wyjdzie cos co poruszy nawet gluchego.
                                  ravel jest genialnym, genialnym orkiestratorem.
                                  wlasnie siedze nad gaspardem, w koncu sobei zasluzylam na niego. i moze
                                  zrozumiesz malutka aluzje w moim odwiecznym nicku do ravela. i ze nie gardze, a
                                  kocham ta muzyke.
                                  oczywiscie, jest cala masa innych, poulenc, fauré, nie mowiac de josquinie czy
                                  pozniejszych rameau, couperinie itd. musze z przykroscia oznajmic ze wiedze o
                                  muzyce klas francuskiej chyba mam juz lepsza niz o polskiej (ktorej tak duzo
                                  nei bylo lo a jak byla to zgapiali, cyztaj chopin i szymanowski)
                                  ale na bouleza nastepnym razem rzuce zgnilym jajem na koncercie, nie lubie
                                  bufona i jego pseudo tworow.
                                  • dziaadek Re: Ondine 12.07.05, 16:50
                                    zgadzam sie z toba co do Ravela i Debussy'ego. Ja dodalabym jeszcze Saint-
                                    Saënsa, Bizeta i Erika Satie. Bardzo lubie tez, wymienionego przez ciebie,
                                    Poulenca.
                                    Ale troche zboczylysmy z tematu. Co do muzyki weselnej to chyba nie mam zdania
                                    bo raczej unikam tego typu imprez, ale jak juz pisalas wczesniej, Kusturica i
                                    muzyka z bollywoodzkich filmow (osobiscie uwielbiam od kiedy bylam w Indiach)
                                    idealnie nadaje sie na tego typu okazje.
                                    I to by bylo na tyle. Jade dzisiaj do Polski. Wesolych wakacjismile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka