Dodaj do ulubionych

assistante trilangue pl-fr-ang

24.10.05, 18:02
Une societe francaise en BTP placee a Varsovie (centre) cherche une
assistante:
trilangue: polonais-francais-anglais,
un an d'experiance professionnelle au minimum,
MS office;
disponibilite;
A plain temps uniquement;

A embaucher immediatement.

CV + LdM a l'adress email:
valerie_valerie@gazeta.pl



Obserwuj wątek
    • viprk Re: assistante trilangue pl-fr-ang 24.10.05, 22:37
      Cette socièté fera mieux en cherchant une assistante trilingue.
      • breza Re: assistante trilangue pl-fr-ang 27.10.05, 16:23
        et à plein temps
        • marquis Re: assistante trilangue pl-fr-ang 27.10.05, 17:59
          ...et a l'adresse suivante wink))
      • marquis Re: assistante trilangue pl-fr-ang 27.10.05, 18:08
        Ou plutot elle fera mieux de chercher une assistante trilingue wink
        • breza Re: assistante trilangue pl-fr-ang 27.10.05, 18:42
          et avec un an d'expérience...
          • viprk Re: assistante trilangue pl-fr-ang 27.10.05, 20:33
            Zdecydowanie Valèrie nie jest nawet "bilangue".
            • valerie_valerie Re: assistante trilangue pl-fr-ang 28.10.05, 10:20
              Dałam konkretną propozycję i oczekuję na konkretne odpowiedzi, a nie głupie
              komentarze.
              Jeżeli nie szukacie pracy to wogóle nie wiem po co komentujecie ten post.
              Ogłoszenie musiało być po francusku, bo administrat GW wycina posty komercyjne.
              Oczywiście chcą aby zapłacić im kilka tysięcy za ogłoszenie o pracę. Na to moi
              francuscy szefowie nigdy się nie zdecydują. suspicious
              • marquis Re: assistante trilangue pl-fr-ang 28.10.05, 13:36
                Tout d'abord il faudrait rediger l'annonce correctement. Les commentaires
                concernent les futes que tu as commises. C'est tout. On n'a rien contre les
                offres d'emploi wink
                • marquis Re: assistante trilangue pl-fr-ang 28.10.05, 13:39
                  Les fautes, bien sur wink
                • 1europejczyk Typowe zachowanie polskiej 28.10.05, 23:48
                  pseudointeligencji, ktora nie majac nic innego do roboty szuka
                  zawsze dziury w calym aby moc sobie poprawic dobre mniemanie o sobie.
                  Takich po prostu trzeba ignorowac: tak jakby ich w ogole nie bylo.
                  Powietrze.
                  • marquis Jak to mogło wyglądać :-) 29.10.05, 12:46
                    To nie nasza wina, że Valerie od razu wzięła krytykę do siebie i uznała ją za
                    atak . A przecież to mogło (i powinno) wyglądać następująco:
                    Po kilku sugestiach językowych (które nie były ani wredne ani złośliwe) Valerie
                    pisze post mniej więcej takiej treści: "Ups, rzeczywiście popełniłam gafę, ale
                    wiecie, pisałam w pośpiechu" i przy okazji puszcza oko do potencjalnych
                    kandydatów (że tak naprawdę to nie chodzi o biegłą znajomość, tylko umiejętność
                    komunikacji itp.). Gdyby tak zareagowała, atmosfera pozostałaby sympatyczna.
                    Niesety, zabrakło dystansu i zdolności dyplomatycznych. I skończyło się jak to
                    zwykle bywa na forach wink))
              • mkw98 Re: assistante trilingue pl-fr-ang 28.10.05, 14:24
                Admini GW nie ingerują w zarządzanie forami prywatnymi.
                Na tym Forum posty są wycinane przez kiciora i liloom. A oni znają francuski wink

                ----
                Kopyto szewskie Kolacja
          • grzespelc Re: assistante trilangue pl-fr-ang 28.10.05, 07:38
            i chyba LdC a nie LdM....
            • valerie_valerie Re: assistante trilangue pl-fr-ang 28.10.05, 09:56
              Ja nie jestem asystentką...
              • viprk Re: assistante trilangue pl-fr-ang 28.10.05, 10:50
                to nie pchaj sie na afisz,jesli...
                • breza chodzi o to, Valérie, ze... 28.10.05, 12:21
                  ...znajdziesz pracownikow na poziomie Twojego ogloszenia.
                  Jaka asystentke zrekrutujesz przez anons, w ktorym na 9 linii sa CZTERY bledy?

                  od pracownika sie wymaga "zéro" bledow, a od pracodawcy...?
                  • valerie_valerie Re: chodzi o to, Valérie, ze... 28.10.05, 12:43
                    Nie jestem pracodawcą tylko osobą, która zmiała pomysł na taką formę
                    poszukiwania pracownika. Oczywiście, masz rację, w tym momencie reprezentuję
                    pracodawcę.
                    Osoba jakiej poszukujem nie musi znać języka perfekt. Nie zalezy nam na tym.
                    Ma być za to dobrą sekretarką, czy jak kto woli asystentką: dyspozycyjną,
                    dynamiczną, umiejącą wziąć w garść ten cały interes suspicious
                    Moja znajomość języka jest w tej firmie wystarczająca, a nawet bardzo
                    wystarczająca.
                    Zapewniam cię, że spotkałam osoby mówiące i piszące dużo gorzej ode mnie,
                    które deklarowały w cv bardzo dobrą znajomość języka francuskiego. Z tego też
                    powodu "ustawiłam" takie wymagania językowe zdając sobie sprawę, że i tak osoby
                    które odpowiedzą będą miały tak naprawdę średnią znajomość języka.
                    Nie uważam wcale, że przez ogłoszenie z błedami można znaleźć osoby z nające
                    słabo język.
                    Nie zamieściłam tego ogłoszenia aby tutaj prowadzić czcze dyskusję z jakimiś
                    napalonymi filologami tylko, aby znaleźć kogoś kto szuka pracy i może byłby
                    zainteresowany naszą ofertą.
                    Zapewniam, że to naprawdę atrakcyjna oferta.




                    • viprk Re: chodzi o to, Valérie, ze... 28.10.05, 13:19
                      Twoja znajomosc jezyka w tej firmie jest moze i wystarczajaca. Swiadczy to o
                      tym, ze twoja firma nie ma potrzeby zatrudniania "assistant(e)
                      trilingue".Natomiast ogolnie biorac twoja znajomosc francuskiego ociera sie o
                      gorna strefe stanow niskich i dobrze zrobiloby Ci doszkolenie, jesli masz
                      zamiar gdziekolwiek sie nim poslugiwac, zwlaszcza na pismie i zwlaszcza, kiedy
                      publicznie reprezentujesz firme, bo wyswiadczasz jej bardzo zla przysluge.
                      • valerie_valerie Re: chodzi o to, Valérie, ze... 28.10.05, 14:55
                        Natomiast ogolnie biorac twoja znajomosc francuskiego ociera sie o
                        > gorna strefe stanow niskich i dobrze zrobiloby Ci doszkolenie, jesli masz
                        > zamiar gdziekolwiek sie nim poslugiwac, zwlaszcza na pismie i zwlaszcza,
                        kiedy
                        > publicznie reprezentujesz firme, bo wyswiadczasz jej bardzo zla przysluge.

                        Chyba w niewielu firmach pracowałaś.
                        W firmie szybko przekonasz się, że Twoja znakomita znjomość języka nie ma
                        wielkiego znaczenia. Spotkasz ludzi, którzy będą mieli żenujący poziom
                        znajomości języka obcego, a będą na bardzo wysokich stanowiskach, będą
                        skuteczni oraz będą zarabiać pięć razy więcej od Ciebie.
                        Standardy językowe w większości firm sa tak niskie, że rozpoczęcie w nich
                        pracy demotywuje do nauki języka.
                      • 1europejczyk Typowy polski "yntelygent" 28.10.05, 23:54
                        Francuzi nie pisza nic lepiej. Jak sie czyta lekarzy to glowa boli.
                        Oni chyba w ogole nie uczyli sie gramatyki.
                        Ale polski "yntekygent" musi sie pokazac z braku innego zajecia.
                        A jak ma sie pokazac jak nie czepiajac sie innych.
                        To sie czepia i kropa!
                        • felinecaline Re: Typowy polski "yntelygent" 29.10.05, 08:47
                          Doskonala i jakze czytelna recepta na pozostanie PSEUDOEUROPEJCZYKIEM.
                        • korneliao Re: Typowy polski "yntelygent" 04.11.05, 22:24
                          Zgadzam się z europejczykiem i valerie. Pracowałam już w trzech francuskich
                          firmach, i naprawdę raz tylko zdarzyło mi sie trafić na Francuza (był moim
                          szefem), który z uporem maniaka poprawiał mi błędy. Poza tym wielu Francuzów
                          robi błędy wprost straszliwe: piszą np. je suit francais co ma oznaczac jestem
                          francuzem wink

                          Pozdrawiam,
                          kornelia
                          • marquis Re: Typowy polski "yntelygent" 04.11.05, 22:45
                            Nikt nie kwestionuje tego, że w pracy do komunikacji wystarcza podstawowa
                            znajomość języka obcego. Co innego jednak komunikacja a co innego oficjalne czy
                            choćby półoficlajne ogłoszenia, komunikaty itp. Tutaj poprawność jest moim
                            zdaniem niezbędna. Nie traktuję poważnie firmy, która wypuszcza ogłoszenia z
                            błędami. Oczywiście Valerie zasłoni się tym, że przecież to nie jest oficjalne
                            ogłoszenie wink Tylko ja bym uważał na jej miejscu na maniaków-frankofilów,
                            którzy "dla zasady" odpowiedzą na ogłoszenie, żeby poznać nazwę firmy...
                            (wiadomo co dalej)
                            wink))
                        • korneliao Re: Typowy polski "yntelygent" 04.11.05, 22:29
                          Zapomniałam dodać, że w pracy bardziej jeszcze niż bardzo dobra znajomość języka
                          przydają się inne umiejętności i zdolności (np. zaciskiwania zębów, zostawania
                          po godzinach, itp.)

                        • marquis Re: Typowy polski "yntelygent" 04.11.05, 22:55
                          Wiesz, jeśliby mnie ktoś zwrócił uwagę na błędy, to nie unosiłbym się jak
                          urażona nastolatka, tylko podziękował za cenną wskazówkę. Szczególnie, gdyby
                          poprawka była przekazana w tak sympatycznej formie, jak to się stało w
                          niniejszym przypadku.
                          To, że Francuzi kiepsko znają własny język, nie oznacza, że mamy do nich równać.
                          Zresztą, nie uogólniałbym aż tak mocno: spotykałem wielu ludzi we Francji,
                          którzy mówili i pisali doskonale smile
            • mickey13 Re: assistante trilangue pl-fr-ang 28.10.05, 14:13
              A dlaczego nie LdM? Lettre de motivation smile)
              • grzespelc Re: assistante trilangue pl-fr-ang 28.10.05, 14:33
                A bo mnie uczono, że lettre de candidature.
                • marquis Re: assistante trilangue pl-fr-ang 28.10.05, 14:40
                  L'un et l'autre.
                • mickey13 Re: assistante trilangue pl-fr-ang 28.10.05, 18:17
                  Na 100 ofert pracy, 96 to bedzie lettre de motivation....mowie z
                  doswiadczeniasmile))
                  • grzespelc Re: assistante trilangue pl-fr-ang 31.10.05, 08:37
                    OK. smile
    • valerie_valerie refleksja ogólna 28.10.05, 15:12
      Wiecie co mnie zastanawia? Już nie pierwszy raz obserwuję sytuację jak na tym
      czy innym forum pojawia się ogłoszenie z rodzaju "dam pracę" jak ludzie
      dosłownie z zębami i pazurami rzucaja się na takiego potencjalnego pracodawcę.
      Trudno oprzeć mi się wyrażeniu, że ludzie w ten sposób odreagowują swoje
      liczne urazy spowodowane wielokrotnym odrzuceniem przez potencjalnego
      pracodawcę po rozmowie kwalifikacyjnej, albo odrzuceniem ich cv. Tego typu
      sytuacje zdarzają się każdemu z nas oczywiście.
      Napewno jest to bardzo nieprzyjemne i zostawia ślad w psychice zwłaszcza gdy
      ktoś długo szuka pracy i jest zdesperowany.
      Stąd wydaje mi się ta reakcja.
      Na tym forum pojawiało się dużo więcej postów z błędami, na które nie było
      takiego odzewu (pozostaje cieszyć się, że przynajmniej post ten tak ożywił
      Forum Francuskie... suspicious).
      Prawdę mówiąc nie spodziewałam się takiego odzewu na mój post.
      Czy naprawdę nikt z Was, ani waszych znajomych nie szuka pracy i nie duka po
      francusku i angielsku?
      Umiejętność parzenia herbaty wymagana na poziomie podstawowym... ;->


      • breza Re: refleksja ogólna 28.10.05, 15:46
        Na tym forum pojawiało się dużo więcej postów z błędami, na które nie było
        > takiego odzewu

        moim zdaniem, inaczej sie reaguje (mniej krytycznie, lecz z usmiechem, i
        sympatia tez) na posty osob; ktore sie ucza jezyka, i chca pomocy, lub po
        prostu okazji do poslugiwania sie nim gdzie indziej niz w szkole (szroko
        rozumianej), a inaczej na posty "oficjalne", ktore stawiaja jako warunek dobra
        znajomosc (bo mowisz o assistant trilingue, a nie o BAZACH francuskiego) a same
        tego warunku nie spelniaja. rodzaj niespojnosci, i to ona wlasnie wywoluje
        reakcje jakie widzialas.

        a tak poza tym, to chyba jednak dobry pomysl z ogloszeniem na forum. oby
        wlasciwa osoba przeczytala we wlasciwym czasie...
        • valerie_valerie Re: refleksja ogólna 28.10.05, 15:58
          Podczas moich pobytów we Francji spotkałam się, z użyciem słwa bilingue da
          określenie osoby niekoniecznie dwujęzycznej, a poprostu mówiącej w dwujęzykach.
          Tak więc użyłam tego słowa w tym znaczeniu: osoba dobrze znająca język
          (posługująca się w mowie i piśmie). Podkreślę, że nie musi to być filolog,który
          będzie się nam tutaj "doktoryzował" na czyimś błędzie, czy na konstrukcji
          zdania użytego w emailu. Na takie rzeczy nie mam tutaj czasu.To firma
          inżynierska, a jak wiadomo inżynierowie do języka zbyt dużej wagi nie
          przywiązują suspicious.
          • zielka Re: refleksja ogólna 28.10.05, 17:17
            "a jak wiadomo inżynierowie do języka zbyt dużej wagi nie przywiązują", rzeczesz, valerio, i wiemy, ze
            sie mylisz. zobacz sobie takiego Ludwiga Wittgensteina...smile

            ... nie sprawdzalam, umiescilas to moze na forum Warszawa? (juz z zapodanymi Ci tutaj poprawkami?smile
            powodzenia!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka