Dodaj do ulubionych

La grippe porcine...il faut le savoir...

31.08.09, 10:19
21 sierpnia zostal podpisany ,przez pania min.zdrowia i pana
min.spraw wewnetrznych,ciekawy,acz przerazajacy,19-
stronicowy,dokument dotyczacy PRZYMUSOWYCH szczepien we Francji.
Politycznie poprawnym obywatelom przypominam ,ze DEMOKRACJA nie jest
podarunkiem,danym nam - szarym ludziom,przez politykow,kapitalistow
i innych "wielkich" tego swiata.-Demokracja jest zespolem wolnosci,o
ktore WALCZYLY cale pokolenia zwyklych,szarych zjadaczy
chleba,placac,czesto,najwyzsza cene -cene zycia.
Obserwuj wątek
    • zielka Re: La grippe porcine...il faut le savoir... 31.08.09, 19:31
      Tak, i tych co nie zaszczepia sie czeka kara smierci, tez tam jest
      tak napisane smile

      "Il n'est pas question dans l'état actuel d'une grippe peu
      virulente mais très contaminante que la vaccination soit
      obligatoire, elle sera fortement recommandée", a dit Mme Bachelot.

      Nie cierpie Bachelot, ale to nie powod, zeby robic z niej anty-
      demokratke.
      • rijselman12.0 Re: La grippe porcine...il faut le savoir... 31.08.09, 20:29
        Czytalas,Zielka, "rozporzadzenie" z 21-ego sierpnia ?-Nie
        jest ,ono,prikazem ?
        • zielka Re: La grippe porcine...il faut le savoir... 31.08.09, 20:36
          Nie moglam znalezc tego circulaire w necie, znalazlam jednak
          wypowiedzi minister, ktore refutuja Twoja interpretacje. Jesli sam
          tekst zawiera dowod na to, ze minister klamie, to oczywiscie bede
          wdzieczna, gdy go doslownie zacytujesz.
          • felinecaline Re: La grippe porcine...il faut le savoir... 31.08.09, 22:05
            Zielka, prosze, odbierz @ ze skrzynki gazetowej.
            Pozdrawiam FC
            • zielka Re: La grippe porcine...il faut le savoir... 31.08.09, 23:10
              Dzieki!!

              Ale dziwne, nie? Ze ten circulaire nie jest w necie, albo moze po
              prostu sie nie googluje? Jedynym miejscem, gdzie go znalazlam (dzieki
              wklejeniu zdan z maila Feline) jest piracka strona scribd.com.

              Oczywiscie slowo "obligatoire" nie pojawia sie tam w kontekscie
              szczepionek.
              • felinecaline Re: La grippe porcine...il faut le savoir... 01.09.09, 00:45
                Jest w necie, tylko wylacznie dla srodowisk medycznych.
              • a_gneskka Re: La grippe porcine...il faut le savoir... 01.09.09, 02:33
                O to chodzi:
                www.destinationsante.com/IMG/pdf/Circulaire_vaccination_090824.pdf?

                Tę stronę znalazłam przez Yahoo actualités, ale fr. google na hasło circulaire grippe vaccination wyrzuca sporo innych, gdzie jest to podlinkowane jako PDF smile
                • zielka Re: La grippe porcine...il faut le savoir... 01.09.09, 07:02
                  A, czyli po prostu slabo sie googluje, dzieki za link, bo chodzi o to
                  wlasnie. I sprawdzilam po raz wtory, slowo "obligatoire" jest tam
                  obecne tylko raz, i wylacznie w kontekscie tego, ze w Equipe mobile de
                  vaccination la présence du médecin est obligatoire.

                  Wiec co, konczymy wystepy z cyklu: "ratunku, zamach na wolnosc"?
                  • marguyu Re: La grippe porcine...il faut le savoir... 01.09.09, 10:22
                    Konczmy wystepy, bo bezzasadne. Przy okazji skrocimy cierpienia
                    jakich doznaje rijselman w niezyczliwym mu kraju zwanym Francja.
                    • rijselman12.0 Re: La grippe porcine...il faut le savoir... 01.09.09, 12:52
                      Rijselman nie cierpi,rijselman,po prostu, jest zdolny do myslenia i
                      krytycznej obserwacji,co nie jest,chyba,waszym przypadkiem,blond-
                      kokoszki.-Czy wiecie , ze poza "Elle" i "Cosmopolitain",wydaje sie
                      mnostwo innych gazet ?...
                      Marguyu,sila powtorki nauczysz sie ,na pewno,twego ulubionego cytatu
                      Renana...
                      • marguyu Re: La grippe porcine...il faut le savoir... 01.09.09, 16:07
                        rijselman,
                        wiesz, kiedys, dosc dawno temu znalam w Lille kogos o podobnym do
                        twojego podejsciu. Siedzial we Francji juz ponad 20 lat i caly czas
                        narzekal "jacy to ci Francuzi wredni i , ze w Polsce bylo lepiej".
                        Nie przeszkadzalo mu to jednak w korzystaniu wraz z cala rodzina z
                        wszystkiego z co oferuje francuski system socjalny.
                        No ale w koncu to nie on placil podatki tylko tacy frajerzy jak ja.

                        ps. nie jestem blondynka, nie czytuje Elle i Cosmo nawet u
                        fryzjera, a moja wiedza o Francji opiera sie na 25 latach w niej
                        spedzonych podczas ktorych bez jeczenia i plucia jadem na prawo i
                        lewo, bezproblemowo zintegrowalam sie.
                        A jesli mi sie gdzies nie podoba to biore tylek w troki, pakuje
                        walizy i wyjezdzam!
                        • rijselman12.0 Re: La grippe porcine...il faut le savoir... 01.09.09, 19:23
                          Na pewno mylisz mnie z kims innym.-Gwoli informacji -jestem
                          Francuzem,a dziecinstwo spedzilem ,w PRL,na mocy karty pobytowej.-
                          Zarzucasz mnie "plucie jadem na prawo i na lewo" ?-Bardzo
                          prosze,wskaz gdzie,zacytuj,zarzuc mnie klamstwo...ARGUMENTUJ -
                          jestes na forum.
                          To nie ja wymyslilem 92 mln zakupionych szczepionek(komu to ?-
                          Psom?),to nie ja wytrulem szczepionkami Baxtera zwierzeta
                          laboratoryjne w Czechach...
                          Mam zamykac sie,gdy, dla kilku groszy, skazuje sie tysiace
                          wspolobywateli na powolna,bolesna smierc,przez zatrucie wirusem HIV
                          ("jestem odpowiedzialny,lecz niewinny" -pamietasz ?).-Mam sie
                          zamykac,gdy tysiace wspolobywateli umiera w upalach,bez reakcji
                          odpowiedzialnych za rzad i panstwo (wakacje wazniejsze?)?-Mam sie
                          zamykac,gdy sie spoleczenstwu wciska sie kit,ze chmura
                          Czernobyla ,czy zagrypione ptaki zatrzymuja sie,akurat,na
                          francuskiej granicy?
                          Mam do Ciebie pytanie...-Kim jestes Ty,zyc 25 lat we Francji i nie
                          zauwazac postepujacej "degradacji" tego kraju...-to trzeba umiec !!!
                          -Moze Ty nalezysz do tej grupy Polakow,ktorym sie pluje w twarz,a
                          ktorzy,z usmiechem,stwierdzaja,ze pada deszcz ?-Patriotyzm i
                          lojalnosc wobec swego kraju nie polega na zakladaniu klapek na uszy
                          i oczy ,bo to jest,wlasnie, Obluda i Glupota...-dziwna z ciebie
                          osobka ,o dziwnej mentalnosci.
                          • felinecaline Re: La grippe porcine...il faut le savoir... 01.09.09, 20:13
                            Tak sie sklada, ze mam podobnego "Katona" na prywatny (i niestety, nie tylko)
                            uzytek w domu.
                            Widzi wszystko zlo, najdrobniejsze zdzblo w cudzym oku, we wlasnym nie belka a
                            cala bela w niczym mu nie przeszkadza, na wszystko ma gotowe rozwiazanie: "ils
                            n'ont qu'à" lub w innej wersji "cela devrait être strictement interdit" gdzie
                            "cela" ociera sie o niemal "tout.
                            A sam? Co sam? Wygniata dupskiem fotel a na propozycje osobistego zajecia sie
                            czyms konstruktywnym szybko zmienia temat i zaczyna sie uskarzac tym razem na
                            to, co go osobiscie cielesnie boli - a dzien bez conajmniej 3-4 dolegliwosci
                            jest do zaznaczenia "sadza w kominie" ;-P
                            Na temat Czarnobyla, "responsable mais pas coupable" juz i tak zbyt wiele
                            powiedziano wiec nie widze sensu dolaczania moich 3 groszy.
                            Co do "kanikuly 2005" - ostatnie, czego nam, praktykom wtedy bylo potrzeba to
                            wizytek oficjeli. Nie tylko, ze guzik by pomogli ale przeszkadzali jeszcze
                            bardziej w sytuacji, kiedy potrzebna byla maksymalna mobilizacja posiadanych
                            sil i srodkow.
                            Jesli zas chodzi o szczepionki iekawa jestem co powiedzieliby ludzie z gatunku
                            mojego osobistego malkontenta, czy naszego forumowego "Katona" gdyby takowych
                            nie przygotowano a spoleczenstwo w pewnym momencie zaczelo sie ich nagle
                            gwaltownie domagac? A tu nie potrzeba wiele, starczy drobna wzmianka w jakims
                            "journal de 20 H00"
                          • marguyu Re: La grippe porcine...il faut le savoir... 01.09.09, 21:59
                            rijselman,
                            najwyrazniej cierpisz na syndrom Kaczynskich i z upodobaniem
                            grzebiesz w dosc juz odleglej przeszlosci. O przyszlosci ani slowa!

                            No i kim ty jestes, zeby prawic innym kazania. A co ty sam zrobiles
                            przeciw "degradacji"? Wachlowales staruszkow podczas upalow czy
                            plaszczac tylek przed komputerem plules jadem na kraj w ktorym
                            zyjesz. Uzywajac "ofiar upalow" upadles nizej od francuskich
                            socjalistow. Moze ty to taka meska wersja Arlette?

                            Jesli uwazasz, ze we Francji jest az tak zle, to wyjedz!
                            Wroc do Polski, jedz na Kamczatke, na antypody, tylko nikomu juz na
                            forach nie zawracaj glowy! Chcesz naprawiac swiat to rob to ale bez
                            jeczenia!

                            Co do:
                            "Moze Ty nalezysz do tej grupy Polakow,ktorym sie pluje w twarz,a
                            ktorzy,z usmiechem,stwierdzaja,ze pada deszcz ?-Patriotyzm i
                            lojalnosc wobec swego kraju nie polega na zakladaniu klapek na uszy
                            i oczy ,bo to jest,wlasnie, Obluda i Glupota...

                            Uznaje, ze powyzsze odnosi sie do ciebie. Szczegolnie glupota i
                            obluda, ktore tak bardzo sobie cenisz, ze piszesz je z duzej litery.

                            Wypraszam sobie " -dziwna z ciebie osobka ,o dziwnej mentalnosci."
                            Nie jestem dla ciebie "osobka" i nie tobie oceniac moja mentalnosc.
                            Pomysl o swojej. Albo lepiej nie mysl, bo rozmyslanie nad
                            mentalnoscia zgorzknialego malkontenta to nic przyjemnego.
                            • rijselman12.0 Re: La grippe porcine...il faut le savoir... 01.09.09, 22:24
                              Idziesz do przodu ,marguyu(brawo !-widze postepy!)...-napisalas
                              slowa "pomyslec" "rozmyslac"...-Teraz mozesz wysilic sie na
                              czytanie.Aha! -Jedz duzo zupki-bedziesz,kiedys,duza dziewczynka.
                            • cus27 Re: La grippe porcine...il faut le savoir... 02.09.09, 07:02
                              Marguyu,z przeszlosci "wyciaga" sie wnioski,aby budowac lepsza
                              przyszlosc-do tej pory tak uwazalam, widze,ze bylam w bledzie ,ale
                              nie dziekuje... . Piszesz jak szowinistka,albo zalosna
                              fanatyczka.Zyje wystarczajaco dlugo we Francji,aby stwierdzic,ze
                              dzieje sie bardzo zle(wystarczy zdjac rozowe okulary). Nie
                              uwazam,ze "pluje na kraj,w ktorym zyje" widzac smutna rzeczywistosc -
                              po prostu -bardzo sie... martwie o przyszlosc tego - niegdys -
                              wspanialego kraju...!Co do rijselmana,to on( chyba )zalozyl watek,do
                              ktorego Ty sama sie wpisalas ze swoimi"hold-ami"i "mowa obronna"(czy
                              Jestes za to placona?)Patrzec,widziec,dostrzegac i...wyciagac
                              wnioski na przyszlosc...oto recepta na poprawe,a nie chowanie glowy
                              w piasek i przyklaskiwanie(pytanie:komu, i w imie czego?).Z jednej
                              strony holdujesz Francje,a z drugiej... obrazasz Polske i Polakow
                              (troche szacunku droga pani).
                              • misior333 Sporo, niestety, w tym wszystkim racji... 02.09.09, 09:05

                                > dzieje sie bardzo zle(wystarczy zdjac rozowe okulary).
                                > martwie o przyszlosc tego - niegdys - wspanialego kraju...!

                                Sporo w tym racji i nie dotyczy to bynajmniej wyłącznie Francji ale
                                wręcz całego świata. Słyszałem ciekawą (i wcale nie taką absurdalną)
                                teorię, że do pomyślności i dobrobytu cywilizowanego świata w 2
                                połowie XX wieku najbardziej przyczynili się... bolszewicy! To
                                jakoby właśnie ze strachu przed rozprzestrzenieniem się idei
                                rewolucyjnych elity rządzące i oligarchia finansowa zdecydowały się
                                pozwolić bogacić ludowi i przyznali im sporo praw oraz przywilejów.
                                Teraz, gdy niebezpieczeństwo rozprzestrzenienia komunizmu zostało
                                już definitywnie zażegnane, zdobycze te bezpardonowo się odbiera i
                                blokuje możliwości bogacenia się (pod pretekstem walki z terrorem, z
                                uwagi na kryzys finansowy etc.). Ciekawa teoria, nieprawdaż?
                              • marguyu Re: La grippe porcine...il faut le savoir... 02.09.09, 12:07
                                cus,
                                to, ze nalezy wyciagac wnioski z przeszlosci jest tak ewidentne, ze
                                liczac na inteligencje czytelnika, nie uznalam przypominania tej
                                starej prawdy za konieczne. Jak widac pomylilam sie; nie wszyscy
                                zrozumieli.

                                " Piszesz jak szowinistka,albo zalosna fanatyczka." Przesada i to
                                ogromna. Zadziwiajace jest latwosc z jaka niektorzy swoje wlasne
                                cechy przypisuja innym.

                                "Zyje wystarczajaco dlugo we Francji,aby stwierdzic,ze dzieje sie
                                bardzo zle(wystarczy zdjac rozowe okulary). Nie uwazam,ze "pluje na
                                kraj,w ktorym zyje" widzac smutna rzeczywistosc - po prostu -bardzo
                                sie... martwie o przyszlosc tego - niegdys - wspanialego kraju.."

                                Czy to tak trudno zauwazyc, ze rijselman poslugiwal sie argumentami
                                sprzed 20, 15, 10 lat?
                                Sytuacja jest tragiczna? Nie od dzis. Spojrz na spustoszenie jakie
                                poczynily dwie kadencje Mitterranda. To byla dopiero katastrofa
                                narodowa!


                                "Z jednej strony holdujesz Francje,a z drugiej... obrazasz Polske i
                                Polakow (troche szacunku droga pani)."

                                Gdzie to pisze? W ktorym miejscu obrazam Polske i Polakow? Czy to
                                propozycje powrotu do Polski uwazasz za obrazliwa? Jesli tak, to
                                gratuluje dobrego zdania o rodzinnym kraju wink
                                Czy moze to nadwrazliwosc i zle pojeta duma narodowa?
                                Jesli tak, to pozwole zobie zacytowac Arthura Schopenhauera, ktory
                                slusznie twierdzi, ze "Najmniej wartosciowym rodzajem dumy jest duma
                                narodowa. Kto bowiem sie nia odznacza, zdradza brak cech
                                indywidualnych... kazdy zalosny duren, ktory nie posiada nic na
                                swiecie, z czego moglby byc dumny, chwyta sie ostatniej deski
                                ratunku, jaka jest duma z przynaleznosci do danego narodu. Z
                                wdziecznosci gotow jest bronic rekami i nogami wszystkich glupstw,
                                jakie ten narod reprezentuje."
                                • albatus Re: La grippe porcine...il faut le savoir... 02.09.09, 14:20
                                  A cóż ów cytowany przez Ciebie filozof za ekspert ?????
                                  Parafrazując Ojca Bocheńskiego ( o ile wiesz, kto zaś) - dialog z niektórymi
                                  forumowiczami jest niemożliwy, jak nie był możliwy dialog między POLAKAMI ( nie
                                  tymi, którzy pełnią obowiązki Polaków) i komunistami. Szkoda, że z tego forum
                                  robi się kółko wzajemnej adoracji. Nie będę tu zaglądać, bo skończy się torsjami.
                                  "Gdzie to pisze" - marguyu! po polsku mówi się gdzie to jest napisane.
                                  Cześć Obieżyświatom, Obywatelom całego świata i Kosmopolitom, oni posiedli
                                  umysł... Reszta, to "ciemnogród" dla którego białe jest białe, a czarne jest
                                  czarne i tyle.
                                  A ja pluję nie jadem, lecz sarkazmem.
                                  • marguyu Re: La grippe porcine...il faut le savoir... 02.09.09, 18:25
                                    albatrus,
                                    wybacz brak polskich znakow diakrytycznych.
                                    Uzylam czasownika "pisac" w pierwszej osobie liczby pojedynczej.
                                    Podkresla to znak zapytania na koncu zdania prostego.
                                    Zaiste, argument duzej wagi.
                                    Innych nie masz?
                                • cus27 Do marguyu... 02.09.09, 16:44
                                  Pamietam...Twoje wypowiedzi na innych forach-ot... cala tajemnica!W
                                  pierwszej kadencji pan "Mitterrand" zrobil bardzo duzo ,druga-
                                  zgadzam sie..."tragiczna"(woda sodowa ).Rijseman poslugiwal sie
                                  argumentami sprzed 20,15,10 lat" i dodam jeszcze : zapomnianymi tak
                                  latwo i szykbo,....jakie to nudne i niesmaczne, i nie na top-
                                  ie,nieprawdaz? Zaglada( minimum ) pieciu tysiecy ludzi z chciwosci
                                  pana Fabiusa i spolki-nalezy do przeszlosci,o ktorej trzeba
                                  zapomniec, co pozwoli politykom na wieksze swinstwa,bo
                                  spoleczenstwo "Marguyu" woli nie pamietac!!! Jezeli ,to jest Twoj
                                  swiat-wyrazy wspolczucia!!!Zawsze bede pamietala zaplakane,zalamane
                                  matki,ktore spotkala tragedia... w imie szmalu, kierowana przez
                                  k....a,wybieranego nadal ,ale przez kogo...jak myslisz???
                                  • marguyu Re: Do marguyu... 02.09.09, 18:50
                                    cus,
                                    a cuz to takieg maja w sobie moje wypowiedzi z innych for?

                                    "jakie to nudne i niesmaczne,"
                                    nudne i niesmaczne jest przypisywanie wypowiedziam innym intencji
                                    ktorych nie maja.
                                    Masz od mnie pretensje o to, ze nie skazali Fabiusa, a sobie
                                    przypisujesz zaslugi zmian prawnych jakie nastpily na skutek krwi
                                    skazonej wirusem?


                                    " "Marguyu" woli nie pamietac!!! "
                                    Tego rodzaju kategoryczne stwierdzenia swiadcza o tym do jakiej
                                    podlosci mozna sie posunac w imie zle pojetego "cierpienia za
                                    miliony".
                                    Uwazasz, ze masz monopol serca, a inni to potwory?
                                    Jeczeniem i rozdzieraniem szat "ku pamieci" robicie wiecej szkody
                                    niz pozytku. Zamiast konstruktywnym dzialaniem przeszkodzic
                                    nieprawidlowosciom i szwindlom wolicie wyglaszac lzawe tyrady.

                                    "wybieranego nadal ,ale przez kogo...jak myslisz???"
                                    A skad mam wiedziec? Pewnie bien-pensant elektorat lewicy. W koncu
                                    to ty masz monopol na bien-pensance, nie ja.
                                    • cus27 Re: Do marguyu... 02.09.09, 19:08
                                      Problemy masz z czytaniem("tendencyjne")!Pisalam o przeszlosci , o
                                      ktorej nie mamy prawa zapominac ! Widze,ze watek,ktory zostal
                                      zalozony...schodzi na tory boczne! Poczytaj sama swoje wypowiedzi,a
                                      nuz zrozumiesz!
                                      • rijselman12.0 Cus , Albatus... 02.09.09, 22:03
                                        Dajmy sobie spokoj...-masz racje,Albatus -lepiej to "olac".--Troszke
                                        szkoda,bo na forum mozna spotkac bardzo interesujacych ludzi,wiele
                                        sie nauczyc,podzielic wiadomosciami...-Obecnosc ""intelektualistow z
                                        Nairobii",typu marguyu,hubertow i innym snajperow, jest nieunikniona.
                                        Serdecznie pozdrawiam i...do zobaczenia na innych forach.
                                        • felinecaline A co (kto) to: "intelektualista z Nairobii"? Czy 02.09.09, 23:21
                                          to gatunek lepszy/gorszy od "Intelektualisty z Paryza/Warszawy/Pcimia czy
                                          Clochemerle"?
                                          W jednym Ci pfrzyznaje racje - pochwalam decyzje opuszczenia tego forum.
                                          ...et bon debarras...


                                          • cus27 Re: A co (kto) to: "intelektualista z Nairobii"? 03.09.09, 05:37
                                            Naprawde nie wiesz "co(kto)to"intelektualista z Nairobii"? Odpowiedz
                                            latwa i prosta: poczytaj swoje posty i Tobie podobnych,no(!) ale do
                                            tego potrzeba inteligencji... z Koziej Wolki i oczywiscie duzej
                                            odwagi!!! Dla zainteresowanych tematem watku, polecam :Forum
                                            SWIAT i watek Pacyffico ,a szczegolnie link pod
                                            tytulem "grypa666...o makabrycznej konferencji".
                                            Zas,dla "inteligentow z Nairobii"...(oczywiscie w wyzej wymienionym
                                            link-u) po lewej stronie "najnowsze wpisy"-francuski
                                            dokument.Felinecaline,odrobina skromnosci i minimum taktu...niby tak
                                            malo ,a tak wiele...
                                            • felinecaline Re: A co (kto) to: "intelektualista z Nairobii"? 03.09.09, 09:59
                                              Wiesz co, poprawiaczu swiata? Inteligencje mam, jaka mam, ale zaden z Was
                                              "Swiatowych" dyskutantow z wymienionego przez Ciebie watku nie zdazyl sie
                                              zalapac nawet na odrobine tej "narobijskiej" kiedy Pan Bozia ja rozdzielal.
                                              Co do skromnosci - ano, wole wlasnie skromnie leczyc smarkajacych i plujacych
                                              ludzi, nawet tych "niedomytych Francuzow", wole komus przetlumaczyc tutaj mniej
                                              czy bardziej skomplikowany tekst, wole pogadac z Marguyou i kilkoma innymi z
                                              forumowego "kola wzajemnej adoracji" (zreszta czyz nie odpowiednika Waszego
                                              "kola swiatowych naprawiaczy") niz nie ruszajac dupy z fotela, nie spuszczajac
                                              z oka telewizora siejacego "canularami" wdawac sie w czcze dyskusje o
                                              "zepsuciu Sodomy i Gomorry".
                                              Slusznie ktos z owego watku na forum swiat porownal Wasze grono do idiotow z
                                              epoki Jennera.
                                              • cus27 Re: A co (kto) to: "intelektualista z Nairobii"? 03.09.09, 13:01
                                                Zalosna Jestes!
                                                • felinecaline Dziekuje, nie wylewaj nade mna ani lez ani zolci. 03.09.09, 13:24

                                                  Natomiast w mojej kwalifikacji Wasz oslawiony watek jeszcze lepiej umieszcza
                                                  nieszczesne forum Swiat w kategorii oddzialu specjalnego dla ostrych rzutow paranoi.
                                                  • cus27 Re: Dziekuje, nie wylewaj nade mna ani lez ani zo 03.09.09, 18:22
                                                    Niepoprawnie zarozumiala Jestes "Lzy...zolc..."? Wspolczuje jedynie!
                                                  • felinecaline Re: Dziekuje,bez wspolczucia tez sie obejde 03.09.09, 18:52
                                                    ntxt
                                                  • cus27 Re: Dziekuje, nie wylewaj nade mna ani lez ani zo 06.09.09, 09:05
                                                    Zalapalam...grype...przez Ciebie..."gluty do pasa"...ale ...nie
                                                    pojde do lekarza,ani szpitala...liczy
                                                    sie "luksus"...psychologiczny!!!
                                                  • felinecaline Re: Dziekuje, nie wylewaj nade mna ani lez ani zo 06.09.09, 09:49
                                                    "Gluty do pasa" to rhume du cerveau" a nie zadna grypa, sluszna decyzja -
                                                    nieleczony potrwa dokladnie tyle samo, co "leczony" (objawowo").
                                                    Lekarzom pracy przy pacjentach naprawde wymagajacych ich interwencji napewno nie
                                                    zabraknie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka