Dodaj do ulubionych

Kalejdoskopowicze...

25.02.11, 11:03
Zastanawiam się ile jeszcze wylejecie z siebie jadu. Zaglądam do Was, bo nasze drogi w internecie zeszły się na jednym z forów. Jestem w stanie zrozumieć, że człowiek zraniony w jakimś momencie nie może okiełznać emocji i wywala żale. Ale to, co robicie na Kalejdoskopie to nie żale, a nagonka i niszczenie innych forumowiczów. Dokładacie komuś łatki i niestworzone historie wymyślane przez chorą osobę. Pozwalacie jej (jej, bo Martusia najczęściej przybiera nicki męskie, żeby być bardziej wiarygodną w oczach pań bez wyobraźni) krzywdzić człowieka, którego znam osobiście od lat. Mało tego - sami dokładacie wymyślone brednie. Wielonickowiec? To największa bzdura, jaką przeczytałam. A kimże Wy jesteście? Ile każda z Was ma nicków? Niektóre nawet o męskim brzmieniu, co tak bardzo Was oburza u innych. Mój nick jest uniseks, czy to oznacza, że jestem obojnakiem?
Zastanówcie się nad sobą. Jesteście jak sfora zaślepiona potrzebą niszczenia wszystkich, którzy wejdą Wam w drogę. Żyjecie cudzym życiem i choćby miało ono wymiar tylko internetowy, to dotyczy konkretnych ludzi. Łamiecie wszelkie granice nie tylko netykiety, ale i człowieczeństwa. Kiedyś prosiłam, żebyście odpuścili. Dla dobra obu stron. Zamiast przerwać tę bezsensowną nagonkę, przyjęliście do swojego grona osobę napędzającą nienawiść i pozwalacie jej szkalować i opluwać innych. Dla mnie to nie do pojęcia. Jak możecie? Jesteście ludźmi?
Obserwuj wątek
    • al-szamanka Re: Kalejdoskopowicze... 25.02.11, 11:29
      Cornelli, przykro mi, nie dość, że oskarżasz bezpodstawnie, to ujawniasz na forum dane prywatne osoby tu piszącej, co jest niedopuszczalne.
    • wieslaw.furmanka Re: Kalejdoskopowicze... 25.02.11, 11:30
      A któż Ci każe tu wchodzić i czytać?smile jak Ci się nie podoba co piszemy- nie właź, proste.
      Adwokatka z Bożej łaski, lepiej zacznij leczyc swoje rozchwianie, bo jeszcze kilka dni temu sama plułaś na naszego ulubieńca i krzyczałaś " że nie ma klasy" haha.
    • m.maska Re: Kalejdoskopowicze... 25.02.11, 11:34
      Witaj Cornelli smile
      jak to milo, ze troszczysz sie o swoje dawne forum i dbasz, zeby nikomu sie krzywda nie dziala.
      Polubilam Twoj nick, lubilam to co i jak piszesz... rozumiem, ze bronisz biednych i ucisnionych...wspominasz netykiete? az tak?
      Jakos nie przypominam sobie, zebym przeczytala gdzikolwiek Twoj podobnie potepiajacy post - kiedy ukazal sie "przeslawny" komiks - w ktorym AL zostala pokazana jako naparzajacy sie na nodze piesek...a moze tez uznalas, ze jest zabawny? wydaje mi sie, ze to chyba bylo zgodne z netykieta...a gdyby autor napisal to slowami? NETYKIETA.... no wlasnie, jak roznie jest interpretowana - czasami czyta sie bardzo wybiorczo - wlasnie wczoraj uraczono mnie wspanialym mailem - oczywiscie na poziomie Solidarucha, gdzie jedno zdanie z drugim niewiele mialo wspolnego, gdzie piate przeczylo drugiemu - a dziela dokonczono juz na forum piszac o glupocie i smrodku itd... moj Boze i kto to pisze.
      Droga Cornelli smile czy jestes pewna, ze wiesz o czym piszesz? ze wiesz o netykiecie naprawde tyle? odnosisz sie do tego co widzisz...a co z tym czego nie widzisz? wspominasz czlowieczenstwo? shock no prosze - wiec oglaszam ja, przedstawiona jako krowa, aaaa nie, nikt do mnie nie napisal: ty krowo, nie nie...narysowal to - taka forma ekspresji jest tutaj mozliwa - to jest w moich oczach obraza, tak jak przedstawienie kobiety jako kopulujacego pieska a cala banda sie cieszyla....i powiem wiecej z netykieta to nie ma wiele wspolnego i narysowane jest gorsze niz napisane - bo to juz byle nierozgarniety tluk zrozumie.

      p.s. kiedy Junior byl w wieku 5 lat i musialam z nim pojsc do okulisty, tenze pokazywal dziecku tablice z obrazkami, bo czytac jeszcze nie umialo... musialo odroznic zwierzatka na tabilcy...byly tam swinki, krowki, zyrafy, pieski...
      • wieslaw.furmanka Re: Kalejdoskopowicze... 25.02.11, 11:36
        Mnie tam bawi co Cornelli wypisuje, wariaci są śmiesznismile
        Maseczko zaraz Ci odpiszę.
      • m.maska Re: Kalejdoskopowicze... 25.02.11, 11:47
        Dziwne, bardzo, ze po tym jak my pisalismy o naszym ulubiencu, Ty odczytalas to jako aluzje do kogos.
        My piszemy o naszym ulubiencu, a Ty kojarzysz to z kims, kogo znasz osobiscie...takie same cechy odkrylas? to sie zdarza - ja czasami tez w opisywanych sytuacjach odnajduje to co jest mi znane z realu.
        Pamietam taki watek o alkoholikach - no byl zupelnie jak zywcem zerzniety z zyciorysu mojej najblizszej przyjaciolki - ale nie rzucilam sie z zadaniem nie pisania na ten temat - bo ja wiem o kim pisza - i ja znam ja osobiscie.
        • wieslaw.furmanka Re: Kalejdoskopowicze... 25.02.11, 12:04
          m.maska napisała:

          > Dziwne, bardzo, ze po tym jak my pisalismy o naszym ulubiencu, Ty odczytalas to
          > jako aluzje do kogos.
          > My piszemy o naszym ulubiencu, a Ty kojarzysz to z kims, kogo znasz osobiscie..
          > .takie same cechy odkrylas? to sie zdarza - ja czasami tez w opisywanych sytuac
          > jach odnajduje to co jest mi znane z realu.
          > Pamietam taki watek o alkoholikach - no byl zupelnie jak zywcem zerzniety z zyc
          > iorysu mojej najblizszej przyjaciolki - ale nie rzucilam sie z zadaniem nie pis
          > ania na ten temat - bo ja wiem o kim pisza - i ja znam ja osobiscie.

          Bo zapewne nasz faworyt i jego adwokatka, to ta sama osobasmile Wtedy sie świetnie znają osobiściesmilesmilesmile
    • al-szamanka Re: Kalejdoskopowicze... 25.02.11, 11:35
      I przeczytaj jeszcze raz, co napisałaś, czy nie sądzisz, że obrażasz każdego z nas po kolei zarzucając nam brak wyobraźni i rozumu?
      Czy możesz mi zacytować jedno wulgarne słowo?
      No i chociaż jeden męski nick, o którym ach tak bardzo wiesz do kogo należy? Czy wiesz, że to jest potwarz? Pomówienie? Zastanów się co robisz.
      • wieslaw.furmanka Re: Kalejdoskopowicze... 25.02.11, 11:38
        No właśnie, własnie my nie wymieniliśmy żadnego nicka, ale panna Cornelli wie o kim mowa. Za to przywlokła tu czyjeś dane osobowe, za co mozna donieść do GIODO.
        • al-szamanka Re: Kalejdoskopowicze... 25.02.11, 11:58
          I niech na tym pozostanie. Proponuje przyjemne rozmowy zamiast zajmowanie się tą forumową manipulacją smile
          • 1zorro-bis Dziiiiiisus.....Cornelli... 25.02.11, 12:09
            Boze, daj troche na luz i nie doszukuj sie wszedzie podstepu i nagonki.Jak zauwazylas WSZYSTKIE posty, jakie moga dotyczyc Twojej osoby (tak jak prosilas) byly kasowane...
            Teraz - o dziwo - sama rozkrecasz temat...
            Czy Ty myslisz jak mnie bylo przyjemnie, gdy "dostawalem po lapach" nie za swoje winy? Nie pamietasz o co poszkla afera"? O Czarka...bo osmielilem sie wtedy jego post skopiowac i umiescic na Podworku. I nagle znalazla sie cala zgraja adwokatow, udawadniajaca mi jakie to "straszne" przestepstwo popelnilem...
            Masz moze krotka pamiec? Caly czas wszystkim powtarzam - wiecej luzu, wiecej humoru
            i ...nalezy pamietac, ze kazda "bron" jest obusieczna. Ktos umieszcza komiks...my tez potrafimy. Ktos ma rubaszny zart...my tez.
            Wiec stosujmy wszyscy zasade - "nie czyn drugiemu co Tobie nie mile"...i bedzie O.K!
            • wieslaw.furmanka Re: Dziiiiiisus.....Cornelli... 25.02.11, 12:14
              Ależ nasza poetyczna świtezianka i adwokatka w jednym nie może dać na luz, bo dla niej I jej klienta forum TO CAŁE I JEDYNE ZYCIEsmile
              • 1zorro-bis Re: Dziiiiiisus.....Cornelli... 25.02.11, 12:32
                stary..."Furmanko"...Moge ci cos powiedziec? Jak facet facetowi?
                Zostaw, prosze Cornelli w spokoju. Nie wszyscy maja skore slonia jak Ty czy ja...
                Traktuj forum Kalejdoskop na luzie, z humorem, bez "Tykania" personalnie osob, ktore Cie o to tutaj prosza i bedzie wszystko O.Kbig_grin "Rozliczenia" cornelli miedzy druga osoba (celowo nie wymieniam) to jest jej prywatna sprawa. Jak bedzie chciala temu lub tej "nawrzucac" to sama to zrobi. Na "privé" albo na forum. Ale adwokatow chyba nie potrzebuje. Jest - mysle - dorosla? big_grinbig_grin
                • zuza_anna Re: Dziiiiiisus.....Cornelli... 25.02.11, 12:38
                  Zorrku!, podpisuję się pod Twoimi słowami !!! Szczerze mówiąc, wolałabym żeby
                  ten pan W.Furmanka, zniknął z naszego forum! Nie interesują mnie jego odkrycia...!
                • wieslaw.furmanka Re: Dziiiiiisus.....Cornelli... 25.02.11, 12:40
                  Drogi Zorro? Ja mam zostawic Cornelli w spokoju???? to ona pierwsza zaatakowała i zamieściła kretyńsko-histeryczny post, wywlekając jeszcze jakieś dane osobowe. Niech się nie dziwi, że oberwała za swoją głupotę.To, że jest " wrazliwa" mnie nie obchodzi, trzeba było nie zaczepiać i nie siać zamętu. Taką " wrazliwość" jak ona posiada to się leczy, wiesz gdzie.
                  • al-szamanka Re: Dziiiiiisus.....Cornelli... 25.02.11, 12:50
                    Tak, właśnie, zostaw!!! Jeżeli ktoś pierwszy "atakuje" to nie znaczy, że trzeba odpowiadać tym samym. Daj spokój. Po co się tak zacietrzewiać?
                    Jest tyle fajnych tematów.
                    • 1zorro-bis Re: Dziiiiiisus.....Cornelli... 25.02.11, 13:16
                      Wiesiu....przeczytalem jeszcze raz post Cornelli i nie moge sie doczytac, ze "zaatakowala" akurat Ciebie. Jesli ktokolwiek mialby sie poczuc "zaatakowany" to Maska - bo akurat ja w tym poscie wymienila....cool
                      • m.maska Re: Dziiiiiisus.....Cornelli... 25.02.11, 13:19
                        i nie wiem wlasciwie dlaczego i SKĄD miała te wiedzę...
                        • 1zorro-bis Re: Dziiiiiisus.....Cornelli... 25.02.11, 13:32
                          ja bym tez chcial wiedziec kogo MY "niszczymy" i na kogo robimy "nagonke"....???big_grin
                          A moze ktos sie tym komiksem poczul urazony?cool
                          • al-szamanka Re: Dziiiiiisus.....Cornelli... 25.02.11, 13:42
                            Nagonka???? Wręcz przeciwnie, ja nawet wpisałam się na sąsiednim forum z radą, aby go nie zamykać, gdy takie pytanie przez admina zostało zadane. Jeżeli tak ma wyglądać niszczenie i zianie jadem, to już nic nie rozumiem.
                            • al-szamanka Re: Dziiiiiisus.....Cornelli... 25.02.11, 13:44
                              hihihi...i mam wrażenie, że moja rada zadziałała, bo natychmiast zaczęły się zgłaszać zguby i zupełnie nowi nauci
                            • 1zorro-bis Re: Dziiiiiisus.....Cornelli... 25.02.11, 13:46
                              bo to dziala na tej zasadzie: "co wolno wojewodzie to nie tobie maly smrodzie...."
                              A "wojewwoda" na razie nie jestesmy....Niestety. I pracownikow naukowych z doktoratami u nas tez malo...cool
                              • al-szamanka Re: Dziiiiiisus.....Cornelli... 25.02.11, 13:51
                                Oooooooooooj, to musimy się spieszyć z tymi doktoratami...tyle jest tematów big_grin
                                • 1zorro-bis Re: Dziiiiiisus.....Cornelli... 25.02.11, 13:59
                                  to ja mam robic z kladzenia kafelek???big_grin
                                  • al-szamanka Re: Dziiiiiisus.....Cornelli... 25.02.11, 14:13
                                    A jakże, np. coś w rodzaju "Wpływ nadmiernego przesuszenia fugi na spójność dwóch kafelków i napięcie powierzchni wykonanej w interpretacji odbiorcy nieobznajomionego"
                                    • 1zorro-bis Re: Dziiiiiisus.....Cornelli... 25.02.11, 14:34
                                      albo...:"wplyw kolorystyki kafelek w zestawieniu z szorstkoscia fugi miedzy nimi na porod blizniakow w lazience w wannie"....big_grin
                                      Tylko teraz promotora musze znalezc...cool
                                  • m.maska Re: Dziiiiiisus.....Cornelli... 25.02.11, 14:19
                                    Koniecznie Zorro..a cos takiego jako praca doktorska... smile

                                    https://i52.tinypic.com/dcoxk.jpg
                                    • m.maska Re: Dziiiiiisus.....Cornelli... 25.02.11, 14:25
                                      Ale wiesz Zorro - praca, to nie wystarczy - do tego trzeba jednak dodac dokumentacje...i nie potrafie sobie wyobrazic, zeby ktos kto pisze z gruntu niespojnie i nie pamieta co pisal przed godzina byl w stanie taka prace napisac... skleroza nie ulatwia takiego zadania.
                                    • 1zorro-bis Re: Dziiiiiisus.....Cornelli... 25.02.11, 14:53
                                      WOW.....
                                      Jakbym cos takiego umial zrobic to bylbym Prof.doc.dr.dr. hab....i oczywiscie pracownikiem naukowym od kafelek....big_grinbig_grinbig_grin
                          • m.maska Zamiatanie pod dywan 25.02.11, 13:46
                            Byl kiedys taki watek - wielka dyskusja, z ktorej Cornelli jak z tego wynika wyciagnela zupelnie inne wnioski niz MY.
                            MY nadal stoimy na tej samej pozycji - ze rozmowa i wspolzycie jest tylko wtedy mozliwe, jesli atmosfera zostanie oczyszczona i spod dywanu zostalnie wszystko wymiecione - natomiast Cornelli wyciagnela wnioski, ze gora pod dywanem powinna nadal rosnac, a co pod nim ukryte, moze nawet zaplesniec...
                            W zyciu realnym, prywatnym - mam czysta jasna atmosfere w domu i z przyjaciolmi.
                            Kiedy poznalam KM-a mial dziwny nawyk ukrywania i przemilczania pewnych rzeczy - co powodowalo czesto konflikty spowodowane niedomowieniami - szybko sie tego odzwyczail i bardzo szybko sie przyzwyczail, ze niechowanie urazy i mozliwosc wypowiedzenia glosno tego co sie komu podoba lub nie, sprawia, ze mamy absolutnie czysta atmosfere i mozemy rozmawiac o wszystkim.
                            • 1zorro-bis Re: Zamiatanie pod dywan 25.02.11, 13:52
                              ....to jest najgorsze co moze byc. Jesli ktos sie czymkolwiek tutaj czuje dotkniety czy urazony - ma swobode wyrazenia swojej opini. Tak jak to zrobila w tej chwili Cornelli. Czy slusznie i czy ma racje - nie dyskutuje. Ale taka mozliwosc miala. Natomiast sa fora, gdzie mozna aluzjami i aluzyjkami innym dopiekac ale na odpowiedz u siebie nie daja innym szansy.
                              Wedlug mnie to sie nazywa: "demokracja po polsku"...cool
                              • wieslaw.furmanka Re: Zamiatanie pod dywan 25.02.11, 13:55
                                1zorro-bis napisał:

                                > ....to jest najgorsze co moze byc. Jesli ktos sie czymkolwiek tutaj czuje dotkn
                                > iety czy urazony - ma swobode wyrazenia swojej opini. Tak jak to zrobila w tej
                                > chwili Cornelli. Czy slusznie i czy ma racje - nie dyskutuje. Ale taka mozliwos
                                > c miala. Natomiast sa fora, gdzie mozna aluzjami i aluzyjkami innym dopiekac al
                                > e na odpowiedz u siebie nie daja innym szansy.
                                > Wedlug mnie to sie nazywa: "demokracja po polsku"...cool

                                Ale za to na wymienionym przez Ciebie forum możesz podyskutować z multiple-personality o filozofii, malarstwie, hedoniźmie i sztucewink)
                                • 1zorro-bis Re: Zamiatanie pod dywan 25.02.11, 14:02
                                  blad. Nie moge podyskutowac bo za moj "niewyparzony pysk" i za malo naukowe i literackie wypowiedzi wywalono mnie z dwoch miejsc....big_grin
                                  • wieslaw.furmanka Re: Zamiatanie pod dywan 25.02.11, 14:06
                                    1zorro-bis napisał:

                                    > blad. Nie moge podyskutowac bo za moj "niewyparzony pysk" i za malo naukowe i l
                                    > iterackie wypowiedzi wywalono mnie z dwoch miejsc....big_grin

                                    Zorro musisz się poklonować- mieć kilkadziesiąt nicków do " kulturalnej filozoficznej rozmowy" i drugie kilkadziesiąt do bluzgania. Tak, jak nasz ulubieniecsmile
                                    • 1zorro-bis Re: Zamiatanie pod dywan 25.02.11, 14:09
                                      no, nie zwariowalem jszcze! Mam JEDEN, JEDYNY "nick", ktory zawsze i wszedzie od poczatku uzywam. Acha...i doktoratu tez nie mam. No i pracownikiem naukowym tez nie jestem.
                                      Klade kafelki...
                                      Ale dobrze, tanio i solidnie...big_grinbig_grinbig_grin
                                      • wieslaw.furmanka Re: Zamiatanie pod dywan 25.02.11, 14:13
                                        1zorro-bis napisał:

                                        > no, nie zwariowalem jszcze! Mam JEDEN, JEDYNY "nick", ktory zawsze i wszedzie o
                                        > d poczatku uzywam. Acha...i doktoratu tez nie mam. No i pracownikiem naukowym t
                                        > ez nie jestem.
                                        > Klade kafelki...
                                        > Ale dobrze, tanio i solidnie...big_grinbig_grinbig_grin

                                        Ja doktoratu tyż nie mam, anglistą nie jestem, zony Ani też nie posiadam, podnóżków w postaci panien z Torunia i Dolnego Śląska toże. Ale nie gadam sam ze sobąsmile)
                                        • m.maska Re: Zamiatanie pod dywan 25.02.11, 14:31
                                          No wiesz, bywa tak, ze jesli ktos to wszystko ma, wtedy nie znajduje rozmowcy na swoim poziomie i jesli chce miec dyskusje na poziomie to jest zmuszony rozmawiac z jedyną "inteligentną" osobą jaka jest dostepna i tą osobą jest wlasnie wlasna postac.
                                          • wieslaw.furmanka Re: Zamiatanie pod dywan 25.02.11, 14:36
                                            m.maska napisała:

                                            > No wiesz, bywa tak, ze jesli ktos to wszystko ma, wtedy nie znajduje rozmowcy n
                                            > a swoim poziomie i jesli chce miec dyskusje na poziomie to jest zmuszony rozmaw
                                            > iac z jedyną "inteligentną" osobą jaka jest dostepna i tą osobą jest wlasnie wl
                                            > asna postac.

                                            O to to! Pacjenci psychiatryków mówią dokładnie to samosmile To pewnie dlatego nasz faworyt raz jest " kulturalnym mężczyzną" wiodącym uczone dysputy, raz histeryczką z dolnego śląska raz nawiedzoną z miasta pierników. Ależ ma wtedy bogactwo dyskusjitongue_out
                      • wieslaw.furmanka Re: Dziiiiiisus.....Cornelli... 25.02.11, 13:53
                        Dokładacie komuś łatki i niestworzone historie wymyślane przez chorą osobę. Pozwalacie jej (jej, bo Martusia najczęściej przybiera nicki męskie, żeby być bardziej wiarygodną w oczach pań bez wyobraźni) krzywdzić człowieka, którego znam osobiście od lat.

                        To znaczy Maska przybiera męskie nicki i została uznana przez panią mecenas za osobę chorą???
                        • 1zorro-bis Re: Dziiiiiisus.....Cornelli... 25.02.11, 14:00
                          nie wiem czy Maska...Bo ja tez jestem w....mascebig_grin
                          Wiec to maze ja jestem ta "przebrana kobieta"....big_grinbig_grinbig_grin
                          • wieslaw.furmanka Re: Dziiiiiisus.....Cornelli... 25.02.11, 14:04
                            1zorro-bis napisał:

                            > nie wiem czy Maska...Bo ja tez jestem w....mascebig_grin
                            > Wiec to maze ja jestem ta "przebrana kobieta"....big_grinbig_grinbig_grin

                            Trza by podnóżka naszego faworyta spytać, kogo miała na myśli. Chociaż wnioskując po postach z mysleniem u podnóżka ciężko, ino emocje się kiełbią we łbie.
                          • al-szamanka Re: Dziiiiiisus.....Cornelli... 25.02.11, 14:05
                            big_grin big_grin big_grin big_grin big_grin big_grin big_grin big_grin
                        • m.maska Re: Dziiiiiisus.....Cornelli... 25.02.11, 14:11
                          Od lat???????????????? shock shock shock wow...czy to znaczy, ze bylam juz tutaj kiedy mnie jeszcze nie bylo? to moze ja mam rzeczywiscie rozdwojenie jazni....
                          AaaaaaaaaaaaaaaaaaaL - a mnie sie wydawalo, ze jeszcze dwa lata temu to bylam tam gdzie mnie teraz nie ma... czy ja tam bylam? a moze mnie tam nie bylo?
                          • al-szamanka Re: Dziiiiiisus.....Cornelli... 25.02.11, 14:34
                            Maseczko, z psychologicznego punktu widzenia...hmm, może jednak z innej beczki; Dziewczyno, to czysta filozofia na zasadzie - BYT ALBO PRZEBYT, FRAJERSKIE PYTAŃKO, ale odpowiem Ci po ludzku...nic się Tobie nie wydawało, byłaś tam, jesteś tubig_grin
                            • wieslaw.furmanka Re: Dziiiiiisus.....Cornelli... 25.02.11, 14:40
                              Maseczko podnóżek twierdzi, ze ona zna osobiście od lat naszego faworyta, nie Ciebie!!!!
                              • m.maska Re: Dziiiiiisus.....Cornelli... 25.02.11, 14:49
                                no rzeczywiscie, a juz myslalam, ze to niby ja od lat cos tam - a swoja droga jestem bardzo ciekawa, jakie to meskie nicki ja przybieram...hihihi...no juz kiedys byla jedna taka, ktora chciala mi wmowic ze jestem facetem - nawet po tym jak rozmawialam z nia przez telefon - miala po kilku miesiacach nawrot...zabawnie bylo
                                • wieslaw.furmanka Re: Dziiiiiisus.....Cornelli... 25.02.11, 14:54
                                  m.maska napisała:

                                  > no rzeczywiscie, a juz myslalam, ze to niby ja od lat cos tam - a swoja droga j
                                  > estem bardzo ciekawa, jakie to meskie nicki ja przybieram...hihihi...no juz kie
                                  > dys byla jedna taka, ktora chciala mi wmowic ze jestem facetem - nawet po tym j
                                  > ak rozmawialam z nia przez telefon - miala po kilku miesiacach nawrot...zabawni
                                  > e bylo

                                  męskie nicki wg podnóżka z dolnego śląska chyba ja przybieram, poniewaz jestem chorą kobietą od której nasz faworyt odszedł i się mszczę za totongue_out A wy jesteście podli, bo mnie wpuściliście na forum, bo wg podnózka prawo do pisania na JAKIMKOLWIEK forum GW wydaje jej faworyttongue_out
                                • 1zorro-bis Re: Dziiiiiisus.....Cornelli... 25.02.11, 14:56
                                  Maska....a moze Ty jestes......ZORRO???!!big_grinbig_grinbig_grin
            • al-szamanka Re: Dziiiiiisus.....Cornelli... 25.02.11, 12:24
              Bardzo rozsądne słowa, Zorro, bardzo smile
              A żart żartowi nie równy. Co prawda mogłabym też napisać epistołę jak to strasznie mnie ktoś potraktował pokazując w sposób wyjątkowo niesmaczny jako kopulującego na nodze pieska. Wspomniałam tylko o tym i już to wystarczyło, aby zrobić ze mnie idiotkę. Nie przejmuję się tym, sama wiem kim jestem.
    • cieplanata Re: Kalejdoskopowicze... 25.02.11, 12:31
      Czy to sie nigdy nie skończy? Te nagonki? te krzyki?
      Czy kiedyś na jakims forum będzie można normalnie pogadać o ostatnio obejrzanym filmie i o wspaniałej szpinakowej roladzie z łososiem? i ta rolada nie bezie sie kojarzyła z ludźmi ze śląska, a a łosoś z nautą ze Szwecji?
      • 1zorro-bis Re: Kalejdoskopowicze... 25.02.11, 12:33
        Natko....chyba nie. Bo wszyscy jestesmy....TYLKO ludzmi! A nie zaprogramowanymi robotami. Ale to chyba dobrze?big_grin
      • m.maska Re: Kalejdoskopowicze... 25.02.11, 12:39
        Ej.. Natko - no wlasnie, gdzies byl kiedys Twoj watek z przepisami - wprawdzie ja jestem z kuchnia na bakier - ale jesli mnie cos zachwyci to moze sie skusze...Tylko uprzedzam lojalnie - ma byc na szybko, zebym za dlugo w kuchni przebywac nie musiala smile
        Zaloz taki watek, pewnie i Zuza nam cos dorzuci...
        Nie tak dawno jadlam swietne spagetti wykonane przez Wlocha i to niemal na poczekaniu, na towarzystwo 20-osobowe w ciagu zaledwie 15 minut - tylko w miedzyczasie zapomnialam przepisu, bo oczywiscie go odpytalam...bede musiala dopytac moja kolezanke.
      • al-szamanka Re: Kalejdoskopowicze... 25.02.11, 14:02
        Niestety, Natko, tak już wśród ludzi jest, że nieporozumienia są zaprogramowane. Nie znoszę tego, ale w jakimś minimalnym chociaż stopniu trzeba reagować, szczególnie w przypadku, gdy poprzez szeroko zakrojoną manipulację robi się z pokrzywdzonego winowajcę. Dodatkowo przykrym jest, gdy ludzie pokiereszowani życiem, opluci i ze stłamszoną dumą, dają się omamić i w taki sam sposób ranią innych i nie maja przy tym najmniejszych wyrzutów sumienia.
        • wieslaw.furmanka Re: Kalejdoskopowicze... 25.02.11, 14:10
          To podnóżek taki pokiereszowany życiem ?? No fakt, kiedyś pisała o koszmarze wigilii z bratową czy kimś tamtongue_out Nawet jej " wrodzona łagodność i cierpliwość" nie pomogłatongue_out To może życiowo pokiereszować, straszne dramaty!!!
          • al-szamanka Re: Kalejdoskopowicze... 25.02.11, 14:18
            Panie Wiesławie wink, czy mógłby się pan powstrzymać od takich informacji. Co prawda zawsze je można przeczytać na forum (posty napisane staja się niejako własnością ogółu), ale przecież nie tu ich miejsce
            • wieslaw.furmanka Re: Kalejdoskopowicze... 25.02.11, 14:46
              forum.gazeta.pl/forum/w,101385,121758137,121807071,Re_.html
              ale ten post był pisany tutaj. Biedny podnóżek, raz się zali, że jej guru " wypuszcza na nią swoją nową przyjaciółkę" ale już za chwilę zmienia front i " sama jest wypuszczana przez guru na innych". No to jak podnóżku się zyje z brakiem własnego zdania i powaleniem emocjonalnym?
              • al-szamanka Re: Kalejdoskopowicze... 25.02.11, 14:51
                Znamy to bardzo dobrze...i nic już nas nie zadziwi !!!
                Mam nadzieję, że "Dezynteria" już wybaczyła tyle jadu
                • wieslaw.furmanka Re: Kalejdoskopowicze... 25.02.11, 14:56
                  Nooo, jak nasz faworyt wypuści tym razem pannę z dolnego śląska na Dezynterię, to nie wiem czy ta wybaczytongue_out
                • m.maska Re: Kalejdoskopowicze... 25.02.11, 15:00
                  A ja mysle, ze "Dezynterie" to wlasciwie niewiele tak w gruncie rzeczy to obejdzie, przeciez glownie zajmuje sie dzierganiem sztuki ludowej.
                  • 1zorro-bis Re: Kalejdoskopowicze... 25.02.11, 15:02
                    jest tez ekspertem od filmow rysunkowych....big_grin
                  • wieslaw.furmanka Re: Kalejdoskopowicze... 25.02.11, 15:05
                    m.maska napisała:

                    > A ja mysle, ze "Dezynterie" to wlasciwie niewiele tak w gruncie rzeczy to obejd
                    > zie, przeciez glownie zajmuje sie dzierganiem sztuki ludowej.

                    No coś Ty, jak jej rozwścieczony podnóżek z dolnego śląska przywali w obronie swego Pana i Władcy, to dzierganie sztuki ludowej pójdzie w kąt!!!! Bo podnóżek zna swego Pana osobiście od lat, stoi przy nim wiernie bawiąc się i wspierając od lat i jak jej Pan każe przejść nago Marszałkowską to podnóżek zadanie wykona i zamelduje!!!!
                    • al-szamanka Re: Kalejdoskopowicze... 25.02.11, 15:07
                      Pnie Wiesiu wink...bardzo proszę, bez takich uwag.
                    • 1zorro-bis Re: Kalejdoskopowicze... 25.02.11, 15:08
                      oj Maseczko, Maseczko....cool
                      Ale ty zlosliwa jestes....big_grinbig_grinbig_grin
                      ..............................................................piwo..............................................................................
              • m.maska Re: Kalejdoskopowicze... 25.02.11, 14:55
                mnie juz nic w necie nie zaskoczy - dostaje najpierw wiele maili w ktorych ktos mnie zapewnia, ze nikogo nie zna i poznawac nie chce a kilka dni pozniej ta sama osoba, no bo chyba ta sama, skoro adres nadawcy ten sam, zapewnia mnie, ze zna cala mase ludzi - no to w koncu kto do mnie pisze?....i co jest prawda? ludzie z upodobaniem klamia a kiedy podstawisz im to pod nos, bedziesz najgorszy, bo jakim prawem nie wierzysz w ich klamstwa?
              • 1zorro-bis Re: Kalejdoskopowicze... 25.02.11, 14:55
                ...Ty to masz pamiec.....cool

                wieslaw.furmanka napisał:

                > forum.gazeta.pl/forum/w,101385,121758137,121807071,Re_.html
                > ale ten post był pisany tutaj. Biedny podnóżek, raz się zali, że jej guru " wyp
                > uszcza na nią swoją nową przyjaciółkę" ale już za chwilę zmienia front i " sama
                > jest wypuszczana przez guru na innych". No to jak podnóżku się zyje z brakiem
                > własnego zdania i powaleniem emocjonalnym?
                • al-szamanka Re: Kalejdoskopowicze... 25.02.11, 15:02
                  Eeeeeeeeeeeetam pamięć, to jest czarno na białym w necie, i sami braliśmy przecież udział w tej rozmowie. I w tej dyskusji Cornelli miała takie samo zdanie, co i my.
                  • 1zorro-bis Re: Kalejdoskopowicze... 25.02.11, 15:06
                    tak ale to trzeba pamietac gdzie i kiedy to bylo....Ja po prostu takie rzeczy potem z glowy wywalam....big_grin
                    • m.maska Re: Kalejdoskopowicze... 25.02.11, 15:08
                      Ty to sie koncentruj na kafelkach...bo Ci sie wzorek pomyli...i nawet Ci tematu na doktorat nie dadza... smile
                  • m.maska Re: Kalejdoskopowicze... 25.02.11, 15:06
                    noooooooo....ale zdanie zawsze mozna zmienic i co zrobisz? punkt widzenia zawsze zalezy od punktu siedzenia wink
                  • wieslaw.furmanka Re: Kalejdoskopowicze... 25.02.11, 15:06
                    Ale widać nasz faworyt zadziałał wysłał jej ze 150 wirtualnych bukietów kwiatów, 40 wierszy i zapewnił, że kocha- to i zdanie się podnóżkowi szybko zmieniło!
                    Al- nie wolno wymieniać nicka podnóżka!
    • al-szamanka NO I KLAPA 25.02.11, 15:14
      Kończyc muszę...praca woła
      Dobrego dnia wszystkimsmile
    • m.maska Re: Kalejdoskopowicze... 25.02.11, 15:15
      cornelli napisała:

      . Jesteście jak sfora zaślepiona potrzebą niszczenia ws
      > zystkich, którzy wejdą Wam w drogę.
      Żyjecie cudzym życiem i choćby miało ono wy
      > miar tylko internetowy, to dotyczy konkretnych ludzi. Łamiecie wszelkie granice
      > nie tylko netykiety, ale i człowieczeństwa.
      Kiedyś prosiłam, żebyście odpuścil
      > i. Dla dobra obu stron. Zamiast przerwać tę bezsensowną nagonkę, przyjęliście d
      > o swojego grona osobę napędzającą nienawiść i pozwalacie jej szkalować i opluwa
      > ć innych. Dla mnie to nie do pojęcia. Jak możecie? Jesteście ludźmi?

      Wiesz Cornelli... nie bede tutaj powtarzac znanego sloganu o mentalnosci Kalego, bo to juz sie dawno zdewaluowalo...ale NIKT z Nas nie zmienil niczyjego nicka w taki sposob w jaki to uczynilas wlasnie Ty - ile bylo w tym netykiety, na ktora sie powolujesz? hmm..no comment
      • 1zorro-bis Re: Kalejdoskopowicze... 25.02.11, 19:16
        oczka bola...cool
        Ide na kolacyjke i ...przed durny teklewizor...big_grin
        • m.maska Re: Kalejdoskopowicze... 25.02.11, 19:22
          to oszczedzaj oczka, bo jeszcze Ci dlugo sluzyc musza...a jest cos w durnym tv chociaz, na co warto oczka marnowac?
          • 1zorro-bis Re: Kalejdoskopowicze... 25.02.11, 21:57
            wlasnie ze nic nie ma...Ale kolacja byla dobra! Muszle w sosie pomidorowym, duzo czosnku i wina....big_grin
            A teraz naprawde ide spac bo jestem padniety....cool
            • m.maska Re: Kalejdoskopowicze... 25.02.11, 22:05
              Dobrej Nocy Zorro..do jutra smile
            • 1zorro-bis Re: Kalejdoskopowicze... 25.02.11, 22:06
              cholera...I znowau ta moja wypowiedz byla za malo intelektualna i nie na poziomie pracownikow naukowych...Bo ja tylko o zarciu, TV i...kafelkach.big_grin
              Nawet juz o d....Maryny nie rozmawiam. Zeby przypadkiem Maryny nie urazic oczywiscie..... Bo cholera ja wie jak ona w realu sie nazywa...big_grinbig_grinbig_grin A moze ta Maryna to Maniek? big_grinbig_grin
              I jeszcze pyska mi obije?cool
              I po co mi to?
              Wiec wole jednak krotko i oszczednie. Po slasku: pyrsk!big_grinbig_grinbig_grin
              • m.maska Re: Kalejdoskopowicze... 25.02.11, 22:08
                Ty juz lepiej moze operuj tylko emotkami... big_grin
    • m.maska WOW... 25.02.11, 15:16
      moje bylo 3333...
      • 1zorro-bis Re: WOW... 25.02.11, 15:32
        a mnie znowu zablokowali....devil
        • cieplanata Re: WOW... 25.02.11, 15:50
          kto???????????
          • m.maska Re: WOW... 25.02.11, 15:52
            noooo...Zorro...to jest taki specjalista komputerowy... wink
            • cornelli Re: WOW... 25.02.11, 16:16
              Uśmiechnę się tylkosmile
              Sami daliście świadectwo o sobie.
              A Martusia vel Czesław vel Zygmunt vel Zbigniew vel Blondynka vel dziesiątki innych nicków, znalazła miejsce dla chorej żądzy zemsty.
              Nie będę się odnosić do Waszych słów, nie zamierzam z nikim polemizować. Zastanówcie się nad całością konfliktu. I zmierzcie ile Wam daje ciągnięcie go w nieskończoność. Dla mnie to, co robicie, jest chore.
              I na koniec: zranić, bądź urazić mnie może osoba mi bliska, z którą jestem związana emocjonalnie. Wpisy kogoś, kto od lat wypisuje na forach te same teksty i wkleja te same linki nie są wstanie mnie dotknąć.
              • 1zorro-bis Cornelli..... 25.02.11, 16:25
                wiesz, przyznam Ci sie, ze w tej chwili to ja naprawde nie wiem o co Ci chodzi???
                Przeciez - na Boga - nikt tutaj Ciebie nie obraza, nie zaczepia - a wrecz przeciwnie! Wiec prosze Cie,pokaz mi JEDNO zdanie, ktore moglo by Ciebie dotknac czy zranic?!cool
                • wieslaw.furmanka Re: Cornelli..... 25.02.11, 16:27
                  1zorro-bis napisał:

                  > wiesz, przyznam Ci sie, ze w tej chwili to ja naprawde nie wiem o co Ci chodzi?
                  > ??
                  > Przeciez - na Boga - nikt tutaj Ciebie nie obraza, nie zaczepia - a wrecz przec
                  > iwnie! Wiec prosze Cie,pokaz mi JEDNO zdanie, ktore moglo by Ciebie dotknac czy
                  > zranic?!cool

                  Zorro, ja się obawiam, że podnóżek sam siebie nie rozumie.
                  • 1zorro-bis Re: Cornelli..... 25.02.11, 16:34
                    jesli Ty ja nazywaz "podnozkiem" to moze sie czuc tym dotknieta...cool
                  • m.maska Re: Cornelli..... 25.02.11, 16:37
                    Niestety w ciagu jednego dnia dostalam od pewnej osoby maila w ktorym mi pisala, ze jest z natury ponurakiem a po godzinie ta sama osoba pisala, ze jest wesola - juz sie przyzwyczailam do zmiennosci nastrojow i po tych ktorych nie znam osobiscie nie oczekuje nawet odrobiny stabilnosci(to nie odnosi sie do Cornelli...z nia nie mam zadnych kontaktow, zeby nie bylo watpliwosci).
                    Na naszym poprzednim forum przezylismy wszystko w wykonaniu jednej i tej samej osoby...od milosci po skrajna nienawisc...a mimo to wciaz mnie to zaskakuje i zastanawiam sie jakie tacy ludzie maja prywatne kontakty jak wygladaja ich zwiazki jesli sa tak niestabilni - nie wyobrazam sobie czegos podobnego w realu, a przeciez to co dzieje sie tutaj przeklada sie na real, albo odwrotnie, to tutaj jest odbiciem realu....
              • m.maska Re: WOW... 25.02.11, 16:29
                a ja powiem tylko Dezynteria - ile jadu, ile nienawisci jest w takim a nie innym przeksztalceniu nicku - sama sobie na to odpowiedz...do czegos takiego nie posunal sie tutaj nikt...
                rozumiem, ze tez uwazasz ze przedstawienie kobiety jako kopulujacego pieska - jest wg Ciebie jak najbardziej godne pochwaly i poklasku, brawo. Gratuluje Cornelli - jednak mozna sie bardzo pomylic, oceniajac ludzi wg tego co i jak pisza... smile
              • wieslaw.furmanka Re: WOW... 25.02.11, 16:29
                cornelli napisała:

                > Uśmiechnę się tylkosmile
                > Sami daliście świadectwo o sobie.
                > A Martusia vel Czesław vel Zygmunt vel Zbigniew vel Blondynka vel dziesiątki in
                > nych nicków, znalazła miejsce dla chorej żądzy zemsty.
                > Nie będę się odnosić do Waszych słów, nie zamierzam z nikim polemizować. Zastan
                > ówcie się nad całością konfliktu. I zmierzcie ile Wam daje ciągnięcie go w nies
                > kończoność. Dla mnie to, co robicie, jest chore.
                > I na koniec: zranić, bądź urazić mnie może osoba mi bliska, z którą jestem zwią
                > zana emocjonalnie. Wpisy kogoś, kto od lat wypisuje na forach te same teksty i
                > wkleja te same linki nie są wstanie mnie dotknąć.

                A nie jest chore Twoje publiczne pranie brudów ze swoim Panem?

                • 1zorro-bis Re: WOW... 25.02.11, 16:40
                  przyznam sie ze za tepy jestem aby niektore kobiety zrozumiec....cool
                  To tak jak w pewnym filmie...
                  ...facet dostal awans i z tej radosci kupil butelke szampana, bukiet roz i wali prosto do domu.
                  A w domu zona - robi oczy i sie zaczyna - co przeskrobales? Masz cos na sumieniu? Zdradzasz mnie i teraz chcesz mnie udobruchac?! I tak od slowa do slowa zrobila sie piekielna awantura, facet wypieprzyl kwiaty do kosza, butelke szampana z wsciekloscia rozwalil o ziemie i zaczyna sie pakowac zeby sie z domu wyniesc. A baba w super histerii wyjac - wiedzialam, wiedzialam tylko na pretekst czekales zeby sie do tej dziwki wyprowadzic....big_grinbig_grinbig_grin
                  Mozna zabic? Mozna. I kazdy sad uniewinni!:_D
              • m.maska Re: WOW... 25.02.11, 16:40
                cornelli napisała:

                > Uśmiechnę się tylkosmile
                > Sami daliście świadectwo o sobie.
                > A Martusia vel Czesław vel Zygmunt vel Zbigniew vel Blondynka vel dziesiątki in
                > nych nicków, znalazła miejsce dla chorej żądzy zemsty.
                > Nie będę się odnosić do Waszych słów, nie zamierzam z nikim polemizować. Zastan
                > ówcie się nad całością konfliktu. I zmierzcie ile Wam daje ciągnięcie go w nies
                > kończoność. Dla mnie to, co robicie, jest chore.
                > I na koniec: zranić, bądź urazić mnie może osoba mi bliska, z którą jestem zwią
                > zana emocjonalnie. Wpisy kogoś, kto od lat wypisuje na forach te same teksty i
                > wkleja te same linki nie są wstanie mnie dotknąć.


                a dlaczego mialyby Ciebie dotknac? nie widzialam w tych linkach zadnego odnosnika do Ciebie...moze nie wiem wszystkiego...za krotko tutaj jestem i raczej dopoki mnie ktos osobiscie nie ruszy, nie interesuje sie osoba.
                • wieslaw.furmanka Re: WOW... 25.02.11, 16:54
                  Ale podnóżek znalazłsmile Bo ona czuje sie zintegrowana ze swoim Panemsmile
                  • m.maska Re: WOW... 25.02.11, 17:46
                    ooo..tez dawno temu ktos mnie tak nazywal - nie bylo to mile...Panie Wiesiu - po co to?
                    • 1zorro-bis Re: WOW... 25.02.11, 18:49
                      tez tak uwazam. Nie kazdy ma skore slonia...cool
            • 1zorro-bis Re: WOW... 25.02.11, 16:22
              cholera...Maile rozsylalem i ten sam numer co ostatnio. Bach.....i koniec.:cool.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka