Do Ulissesa.

11.06.11, 07:35
Wdepnęłam. Komentując jeden tekst nie przypuszczałam, że to cała, wielka debata. Zabawne, że część jej uczestników połowę swoich postów poświęca na zapewnienia, że nie czytają tego, co komentują, nie piszą na temat, na który piszą, nie interesują ich opinie, którym poświęcają swoje posty.
Pozostanę przy tej jednej wypowiedzi, od której zaczął się mój udział w tej dyskusji.

Komentowane posty:
Ulisses:
Pozwolę sobie wyrazić skromna opinie, że różne bywają stopnie zidiocenia, ale nadal , niezależnie od szatek, pozostaje to zidioceniem właśnie.. Ot przykład z dzisiaj: mężczyzna w sile wieku informuje mnie że "nareszcie z ulgą z tego kraju wyjeżdża" (do Niemiec). Później okazuje się, że choć sprawiał wrażenie jakby tam mieszkał od lat i nabył stosownej perspektywy , nie zna nawet języka .... Rozpływa się nad pięknem życia pośród rodaków Goethego i oczywiście wytyka, że Polacy "nie dorastają".. ... Podobni mu ludzie z uporem maniaka kolekcjonują wszelkie rzeczywiste i urojone uchybienia oraz zaniedbania w Polsce obecne. Zidiocenie zaś polega na tym, że wydaje sie im, iż mówią coś sensownego.. Kiedyś mnie to denerwowało. Teraz wzruszam ramionami Bo też żyć w niemal "idealnym kraju pośród tak wspaniałych obywateli" idiota będąc, to musi bolec.. W końcu lekko znudzony perora tego obywatela zwróciłem mu uwagę na prosty fakt: skoro , licząc li tylko od II wojny, trzy pokolenia Niemców (nacja dowolna, za wyjątkiem Austriaków , bo to wyjątkowo zakłamana nacja, co łatwo udowodnić ich historią) żyją w dobrobycie, to nie dziwota, że są spokojni i jako tacy życzliwsi, bo od tychże trzech generacji żyją w poczuciu materialnego bezpieczeństwa. My przez te same trzy pokolenia doświadczaliśmy rzeczy dokładnie odwrotnych... Przyczyna-skutek. Ergo, enuncjacje części emigrantów polegające na niedostrzeganiu rzeczy naprawdę istotnych a kolekcjonujących z maniakalnym uporem wszelkie przypadki i zjawiska służące im do utwierdzaniu się we własnym, mętnym i drobnomieszczańskim sosie postrzegam już nawet nie jako rodzaj hipokryzji, ale postępujące zidiocenie własnie.. Ale to już jest ich, a nie mój problem..


Maja:
Przeczytałam przeniesiony tu post Ulissesa z prawdziwym zaskoczeniem.
„Austriacy to wyjątkowo zakłamana nacja, co łatwo udowodnić ich historią.”
Jakież to fakty z historii Austrii mogą uzasadnić taką opinię o całym narodzie? Dech zapiera z wrażenia…..Austriacy to kłamcy….Aż strach zapytać o opinię na temat Żydów, Murzynów, Romów….
Jak się okazuje – zawsze można dowiedzieć się czegoś nowego na temat starych znajomych.

Ulisses:
... no comment oprócz tego tylko, że czytanie ze zrozumieniem rzeczywiście przerasta możliwości wielu osób i tego że ktoś dopatrzył sie w moich/naszych postach mesjanizmu !!! czy tez mesjanistycznego bełkotu, i wyznam, że czytając to choćby, że uważam wszystkich Austriaków za kłamców (nie żartuje, tak tam stoi jak byk!) po raz kolejny przekonałem się do tego, żeby nie zaglądać tam, chyba że będzie mi bardzo smutno

Ulissesie. Aktualna matura nie wymaga czytania ze zrozumieniem, lecz rozumienia tekstu w „jedynie słuszny sposób” i pisania o tym, co się zrozumiało, w tenże sam, jedynie słuszny sposób. Zdawałam maturę już dość dawno, więc nie mam tej pożądanej umiejętności.

Jeśli źle zrozumiałam to, co napisałeś, nikt nie ucieszy się bardziej ode mnie. Z prawdziwą przyjemnością Cię przeproszę.

„W końcu lekko znudzony perora tego obywatela zwróciłem mu uwagę na prosty fakt: skoro , licząc li tylko od II wojny, trzy pokolenia Niemców (nacja dowolna, za wyjątkiem Austriaków , bo to wyjątkowo zakłamana nacja, co łatwo udowodnić ich historią) żyją w dobrobycie, to nie dziwota, że są spokojni i jako tacy życzliwsi, bo od tychże trzech generacji żyją w poczuciu materialnego bezpieczeństwa. My przez te same trzy pokolenia doświadczaliśmy rzeczy dokładnie odwrotnych...”

Zdanie rzeczywiście nieco dla mnie trudne, ale zawiłości dotyczące przynależności Austriaków do Niemców pomijam. Interesowała mnie jedynie wypowiedź na temat oceny Austriaków jako nacji.
Nacja czyli naród? Dobrze rozumiem? Naród czyli ogół ludzi, których łączy wspólna kultura, język, religia, historia czy pochodzenie etniczne? (wikipedia, nie chce mi się sięgać po SŁownik języka polskiego – myślę, że ta definicja wystarczy )

Napisałam, że piszesz o całym narodzie. Nie widzę, byś w swojej wypowiedzi zastosował jakieś kryterium wyłączające.

„Austriacy to wyjątkowo zakłamana nacja, co łatwo udowodnić ich historią.” To niestety Twoje słowa Ulissesie „stoją jak byk”.

W ramach reformy egzaminów maturalnych położyłabym większy nacisk na pisanie ze zrozumieniem. Czytanie będzie wtedy łatwiejsze.

Co do mojej uwagi o mesjanistycznym bełkocie, dotyczyło to przekonania o wyjątkowości zarówno naszych nieszczęść narodowych jak i osiągnięć. U Ciebie w wersji light, ale obecne.
    • 1zorro-bis Re: Do Ulissesa. 11.06.11, 07:58
      o....Maju? Myslisz ze to przeczyta? Przeczyta ....ze zrozumieniem?...big_grinbig_grin
      Watpie....cool
      A juz na pewno nie odpowie.big_grin
      To byloby za trudne....big_grinbig_grinbig_grin
      Wswzak medrcow jest tak malo....big_grin
      Czasu dla maluczkich nie maja....big_grinbig_grinbig_grin
      • maja-z-podworka Re: Do Ulissesa. 11.06.11, 08:39
        Przeczyta.
        Czy odpowie? Nie wiem... To pytanie nie spędzi mi snu z powiek smile
        • kicho_nor Re: Do Ulissesa. 11.06.11, 08:50
          -będąc tu przejazdem


          Dwa jabłka w bananie
          Na leżąco wstanie
          Piwo leci w kranie
          Pół stodoły w wianie
          Piły Wisłę piranie
          I się wzięły panie
          Austriakowi za gadanie
          • maja-z-podworka Re: Do Ulissesa. 11.06.11, 09:02
            Witaj Kicho _norze. Miło, że wpadłeś. Miło jest mówić smile, prawda? No i widać, że doceniają tę przyjemność nie tylko panie...
            Pozdrowienia smile
          • 1zorro-bis Re: Do Ulissesa. 11.06.11, 09:32
            Czesc "Kiszka"big_grin
            Dawno Ciebie tu nie bylo....cool
        • 1zorro-bis Re: Do Ulissesa. 11.06.11, 09:31
          wszyscy "oni" czytaja....big_grin
          Ale oficjalnie nawet tutaj nie zagladaja....big_grinbig_grinbig_grin
          Z odpowiedzia to ide o zaklad, ze nie starczy mu samozaparcia....big_grinbig_grinbig_grin
          I odwagi cywilnej....cool
    • ulisses-achaj Re: Do Ulissesa. 11.06.11, 11:26
      „W Austrii, żeby ktoś doszedł do głosu i żeby go traktowano poważnie, musi być przeciętniakiem, musi to być prowincjonalny i zakłamany partacz, człowiek z absolutnie ciasnopaństwową głową. Geniusza czy choćby wyjątkowy umysł zawsze prędzej czy później w upokarzający sposób tu się zamorduje, powiedziałem Irrsiglerowi”

      Thomas Bernhardt

      „„wolnościowcy” Haidera wyszli z antyeuropejskim programem ochrony własnych interesów przeciwko Europie, mocno podlanym ksenofobią i narodowym egoizmem. A ich obecny przywódca szokował słowami uznania dla „słusznej polityki zatrudnienia w III Rzeszy”, dla wierności przekonań byłych żołnierzy Waffen-SS i szyderstwami z cudzoziemców („potrzebujemy nie obcokrajowców, lecz przyzwoitą politykę prorodzinną”, „imigracja jest źródłem chorób, które u nas dawno już były wytępione”, „u nas rządzą czerwonoskórzy i czarni zamiast siedzieć tam, gdzie ich miejsce – w rezerwatach”wink.
      Deficyt tożsamości
      Słowa paskudne, których rodowód sięga głęboko w austriacką historię jako zacofanej monarchii, rządzonej autorytarnie, nie znającej ani praktycznej równowagi, ani równoprawnego współdecydowania poszczególnych grup etnicznych (mimo ugody z Węgrami, sejmu galicyjskiego i faktu, że nawet Polak był przez pewien czas premierem cesarstwa). Gdy cesarz Franz Josef I umierał w 1916 r. po 68 (!) latach biurokratycznych rządów, Stany Zjednoczone miały za sobą 130-letnią historię demokracji, a Anglia – jeszcze dłuższą – historię parlamentaryzmu, w którym mieszczańskie partie, a nie dwór, decydowały o losach kraju. W habsburskiej Austrii panował pewien liberalizm i stanowy samorząd, ale jednak 25 proc. niemieckojęzycznych Austriaków dominowało patrząc z lekceważeniem i nierzadko nienawiścią na poddanych „gorszego autoramentu”: Słowian, Żydów, Cyganów, a nawet Węgrów. Hitler wyraźnie przyznawał w „Mein Kampf”, że to właśnie w Wiedniu nauczył się antysemityzmu i wiary w lepszą rasę germańską.
      Gdy Hitler dokonał w 1938 r. Anschlussu, Austriacy równie gorliwie jak Niemcy – a wielu nawet bardziej – zachłysnęli się wielkoniemiecką Rzeszą, ale po jej haniebnej klęsce bardzo szybko przywdziali austriacką państwowość i demokratyczną tożsamość. Po 1945 r. nie mieć nic wspólnego z Niemcami było korzystne, pozwalało – po skazaniu ewidentnych austriackich hitlerowców – stanąć po stronie ofiar Hitlera i skorzystać na statusie państwa niezaangażowanego. To Republika Federalna jako prawna kontynuacja Rzeszy była na cenzurowanym, podczas gdy Austria, rządzona przez prześladowanych w czasie wojny socjaldemokratów i chadeków, była modnym miejscem spotkań Zachodu ze Wschodem zza żelaznej kurtyny, dialogu marksistów z chrześcijanami. Wiedeń marzył o roli magnesu i stolicy dla posthabsburskiej Europy Środkowo-Wschodniej. Austria w nowych szatach stabilnej, zbiurokratyzowanej demokracji nie miała potrzeby przezwyciężania przeszłości i rozliczeń. Nie było tego nacisku, który w Niemczech dużą część społeczeństwa wyczulił na wszelkie przejawy antysemityzmu i ksenofobii.
      W efekcie w Austriaków nikt nie wmontował tych blokad, co w większość Niemców. Stąd – bez skrępowania – łatwiej wypluwali z siebie to, co im naprawdę w duszy grało, i zaciętym uporem reagowali na wszelkie ataki z zagranicy. W 1986 r., gdy zewsząd podniosły się zmasowane ataki na Kurta Waldheima za to, że ponoć biernie uczestniczył w zbrodniach Wehrmachtu, Austriacy z zawziętym uporem właśnie jego wybrali na prezydenta.
      Helmut Qualtinger, znakomity satyryk austriacki, nazywa swych krajan sympatycznymi i podstępnymi zarazem, widzi w nich ludzi uniżonych wobec wszelkiej władzy i zarazem tęsknie wspominających mowę Hitlera w 1938 r. na wiedeńskim placu Bohaterów. O ile Niemcy uwielbiają grzebać patykiem w swych duszach, nieustannie debatować o winie swojej i cudzej, sprawdzać, czy już wystarczająco przezwyciężyli swą przeszłość, czy trzeba coś poprawić, o tyle Austriacy nie znoszą, gdy ktoś im zwraca uwagę na deficyty austriackiej tożsamości, na zakłamanie ich oficjalnego autoportretu i zaglądanie im do szaf w poszukiwaniu ukrytych trupów”

      A. Krzemiński.
      etc. etc. etc.
      ………………………………………………………………

      Mesjanizm plus mesjanizm polski

      cryingwink Także powszechny pogląd, że Polacy jako naród posiadają wybitne cechy , które w sposób szczególny wyróżniają ich pośród narodów świata. Jako taki ma wiele narodowych odpowiedników w innych krajach”.
      „Najważniejsze rysy filozofii mesjanistycznej, wspólne dla większości jego znanych przedstawicieli:
       przekonanie o istnieniu Boga osobowego
       wiara w wieczne istnienie duszy
       podkreślanie przewagi sił duchowych nad fizycznymi
       wizja filozofii i/lub narodu jako narzędzia do reformy życia i wybawienia ludzkości
       nacisk na wybitne metafizyczne znaczenie kategorii narodu
       twierdzenie, że człowiek może realizować się w pełni tylko w obrębie narodu jako obcowaniu duchów
       historyzm przejawiający się w twierdzeniu, że narody stanowią o rozwoju ludzkości

      …………………………………………………………………….
      Za pomocą nawiasu możemy wskazywać, które partie tekstu w stosunku do tekstu głównego mają charakter poboczny, dygresyjny, drugoplanowy bądź uzupełniający. Do tego samego celu można użyć dwóch przecinków lub dwóch myślników, lecz wydzielenie za pomocą nawiasu jest najsilniejsze
      ………………………………………………………………………
      Re: KOCHANI!!! smile)))))))))) Wiecie?
      ulisses-achaj 10.06.11, 22:10 Odpowiedz
      PS. Po głębszym zastanowieniu i lekturze, o której wspomniałem wcześniej doszedłem do wniosku, że może jednak szkoda tak życzliwe ludziom i bardzo na poziomie wpisy /np. "kiedyś to sie nazywalo "Polakow nocne rozmowy", przeweaznie przy "pol litrze" - dzisiaj sa to "madrosci forumowe"..... Ale juez bez "pol litra'" bo czasem po zaplaceniu rat kredytowych i rachulku za prad do "kompa" juz na te "pol litra" czesto nie starcza....." / pomijać całkowitym milczeniem, jak czyni to moja tamtejsza "recenzentka", a Szaliczek ma tutaj rację.. w końcu niezły z podobnych enuncjacji można ułożyć monodram... Ortografii , np. "Odyseji" , "Odyseii" etc. nie ma nawet sensu się czepiać, bo jest jak sól do potrawy
      Nie namęczysz się szukając co smaczniejszych fragmentów, Szaliczku.. I to by chyba było na tyle ....


      .......................................................................
      ...........................................................................
      ............................................................................
      • 1zorro-bis Re: Do Ulissesa. 11.06.11, 13:05
        a tak cos od siebie?big_grin
        Za trudne intelektualnie?cool
        Podpierac sie cudzymi cytatami kazdy glupi potrafi...big_grinbig_grin
        Nawet ja. Zidiocialy kafelkarz...big_grinbig_grinbig_grin
        • 1zorro-bis Re: Do Ulissesa. 11.06.11, 13:10
          a podobno NIKT tutaj nie wchodzi i NKT nas nie czyta....big_grinbig_grinbig_grinbig_grin
          No prosze...a potem rozne "Szaliczki" i inne sie jak blyskawica zjawiaja....big_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin
          • m.maska Re: Do Ulissesa. 11.06.11, 13:14
            bo jej to sie w nocy sni...
      • m.maska Re: Do Ulissesa. 11.06.11, 13:29
        No coz, te cytaty dowodza, ze "Austriacy to wyjatkowo zaklamana nacja"... czyli jednak przeczytalismy ze zrozumieniem i zrozumielismy co autor mial na mysli - mimo, ze autor mial co innego na mysli: CO? tego do tej pory, ja przynajmniej, nie wiem.
        • 1zorro-bis Re: Do Ulissesa. 11.06.11, 15:14
          nie wiem jak Maja, ale mnie sie nie chce z facetem prowadzic dyskusji....big_grinbig_grinbig_grin
          Rownie podobnych tekstow o Polakach (wyglaszajacych jako narod antysemitow, leni, brudasow i zlodziei) moglbym bez liku facetowi przytoczyc cytujac przerozne "autorytety"...big_grinbig_grinbig_grin
          Zastanawiajace jest tylko to - jak facet uzurpujacy sobie miano do bycia wyksztalconym i wybitnym intelektualista, potrafi w tak w sumie prymitywny sposob generalizowac opinie o narodzie nie majac o nim zielonego pojecia. Bo i skadcool
          Nie przypuszczam zeby mieszkal w tym kraju i pracowal, nie sadze tez aby znal jezyk niemiecki biegle w mowie i pismie....big_grin
          I tak wlasnie wyglada dzisiaj "pokolenie medrcow" a raczej przegranych, zgorzknialych - tych co to sie nie zalapali na "pociag przemian" a nie mieli wczesniej odwagi i samozaparcia aby wyruszyc na ten "dziki zachod" i tego "zachodniego miodu" na wlasnej skorze sprobowac.....big_grinbig_grinbig_grin Pozostaje potem tylko chwalenie sie wlasnymi dziecmi, ktore osiagnely to czego tata nie zdolal....big_grin
          Smutne.
          • 1zorro-bis No, Maju..... 11.06.11, 15:22
            zostalas wyrozniona! Chyba powinnas teraz na kolana i po tych recach (nie moich!!!big_grin) calowac i calowac!big_grinbig_grin:
            Loża ..
            Re: KOCHANI!!! smile)))))))))) Wiecie?
            Autor: ulisses-achaj 11.06.11, 14:00 Dodaj do ulubionych
            Odpowiedz cytując OdpowiedzO tyle zwykła rzecz, Jokkerze, że już podobną sytuację przerabialiśmy. Wspomniał o tym Hardy. Mimo wszystko jednak nie spodziewałem się, że coś podobnego się powtórzy... Odpisałem tam osobie, która moim zdaniem na odpowiedź zasługuje, ale na tym koniec..
            • m.maska Re: No, Maju..... 11.06.11, 15:51
              niegodnam.... crying
              • 1zorro-bis Re: No, Maju..... 11.06.11, 15:56
                to......TY???!!!big_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin

                Loża ..
                Re: KOCHANI!!! smile)))))))))) Wiecie?
                Autor: jokker39 ☺ 11.06.11, 13:33 Dodaj do ulubionych
                Odpowiedz cytując Odpowiedz))
                Wczoraj jedna z tamtego forum weszła na Lożę ponad 40 razy. To nie był rekord! )
                • m.maska Re: No, Maju..... 11.06.11, 16:17
                  Wiesz co? Jokker kolejny specjalista komputerowy... robi wyklad innym genialnym komputerowcom... a od kiedy na forum sa liczniki?... NIE MA... ale on to wie... no po prostu genialny jest, takich savantow to jest tam wiecej... Einstein przy nich to maly pikus, on to mial tylko 160 IQ, Jacob Barnett 170 - ale sa tacy ktorzy maja 180... rekordy.

                  Zorro, gdybym dysponowala wiedza komputerowa na ich poziomie, to bym w to nawet uwierzyla... ale jesli ma sie w tym kierunku nieco juz wieksza wiedze, to Jokker moze te swoje gupoty wypisywac a oni mu moga wierzyc, ze naliczal kazde wejscie - nawiasem mowiac, nie moje, bo mnie wystarczy to co Ty tutaj przyniesiesz... nie sadze zeby Zuza, Maja ma klopoty w ogole z wejsciem na forum, AL poza dostepem.... duchy nasze moze...

                  Denken ist eine Glücksache... ale klaskaczy i D... tam jest wielu i sie bardzo ciesza. Na zdrowie.

                  A poza tym, tam sa zwyczajnie nudy - wiec po co?
                  • m.maska Re: No, Maju..... 11.06.11, 16:19
                    p.s. i o tym ze sa nudy wiem juz od dawna, wiec nie chodze sie nudzic....
          • maja-z-podworka Re: Do Ulissesa. 11.06.11, 17:43
            ulisses-achaj 11.06.11, 15:00 Odpowiedz
            ....... nikomu by się nie chciało tłumaczyć, że istnieje prosta różnica miedzy znaczeniem słów "zakłamanie" i "kłamcy", etc. etc. etc. . "I nic nas nie przekona że białe jest białe, a czarne jest czarne" ... smile smile


            Znaczenie tych słów słów jest oczywiście inne.  Co z tego? Nie tego dotyczył spór. Chcesz powiedzieć, że istnieje różnica między stwierdzeniem, że Austriacy to nacja zakłamana, a powiedzeniem, że kłamią? Byłby to bardzo subtelny wywód…żałuję ogromnie, że nie chcesz go przeprowadzić.

            W sprawie całej reszty odpowiedział Ci już Zorro.

            Można znaleźć dowolną liczbę cytatów, wspierających dowolne twierdzenie. Z tekstem, który przytoczyłeś polemizować nie będę, bo po prostu nie jest tego wart.
            Czego właściwie dowodzić ma opowiadanie o ciemnych stronach historii Austrii? Znaleźć je można w historii każdego kraju.
            Stwierdzenie, że ktoś kiedyś oceniał w ten sposób nie udowodni niczego. Na szczęście. W przeciwnym wypadku musielibyśmy obligatoryjnie uznać za prawdę na przykład to, ze Polacy to nacja złodziei, brudasów, warchołów, analfabetów….. a nawet, o zgrozo, szowinistów.

            I jeszcze jedno.
            „O ile Niemcy uwielbiają grzebać patykiem w swych duszach, nieustannie debatować o winie swojej i cudzej, sprawdzać, czy już wystarczająco przezwyciężyli swą przeszłość, czy trzeba coś poprawić, o tyle Austriacy nie znoszą, gdy ktoś im zwraca uwagę na deficyty austriackiej tożsamości, na zakłamanie ich oficjalnego autoportretu i zaglądanie im do szaf w poszukiwaniu ukrytych trupów”

            Wygląda na to, że Austriacy podobni są do nas…w każdym razie do „prawdziwych Polaków” – oni też „nie znoszą gdy ktoś zwraca im uwagę na deficyty….”
            Nie podejmę więcej tej dyskusji, bo niestety, z każdym następnym postem jest gorzej. Nie wiem tylko, dlaczego początkowo zaprotestowaleś twierdząc, że Cię nie zrozumialam.

            Miałam nadzieję, że tak jest rzeczywiście.….
        • m.maska Re: Do Ulissesa. 11.06.11, 15:50
          Tak sie zastanawiam na czym polega roznica, Maja, Zuza i Czarek mieszkaja w kraju, nigdy nie byli na emigracji, nie znaja emigracji, ale pisza podobnie jak my - obiektywnie, nie twierdza, ze tutaj manna z nieba i codziennie paczka banknotow przed drzwiami.... wnioskuje, ze przyczyna lezy w mentalnosci, a nie w miejscu zamieszkania.
          W ubieglym roku, kiedy to niepotrzebnie wywalilam 400€, stracilam je z kretesem i to nie z wlasnej winy i bylam z tego powodu zla, uslyszalam od tego kto sie do tego przyczynil eeeetam - myslalam, ze mnie szlag trafi - i kto to mowil? ktos dla kogo 60zl na przesylke to bylo za duzo - lekko liczy sie cudze, trudniej swoje. Swiadczy to wylacznie o jednym, to calkowity brak szacunku dla pracy innych, zwlaszcza jesli pojecie ma sie na ten temat zadne...

          Tak jak juz pisalam, lata rezygnacji nauczyly nas doceniac to co mamy i szanowac to do czego od zera doszlismy - bo nikt nam tu niczego nie dal - rodzice nie pomogli, nie zostawili po sobie mieszkan, ktore moznaby spieniezyc... NIC, zaczynalismy od widelca, od talerzyka, od recznika... jakie WY macie pojecie, puknijcie sie w glowki ta siekerka ktora zescie wywlekli.
          • 1zorro-bis Re: Do Ulissesa. 11.06.11, 15:54
            a ja sie ciagle zastanawiam.....?
            Jak to pokolenie madralinskich wymrze, cos sie zmieni?big_grin
            • m.maska Re: Do Ulissesa. 11.06.11, 16:26
              Nic sie nie zmieni, te dzieci, ktore zamieszkaja za granica i beda tak jak my dochodzic do wszystkiego o wlasnych silach a nie dziedziczyc z pokolenia na pokolenie...beda wiedzialy jak to jest... ale cala reszta, pozostanie taka wlasnie...

              A wracajac do Austriakow, to o ile sobie przypominam, to ta "zaklamana nacja" byla jedyna ktora bez ograniczen przyjmowala w latach 70 i 80 uciekinierow z Polski, bez wiz, pomagala i co tu duzo mowic finansowala...
              • maja-z-podworka Re: Do Ulissesa. 11.06.11, 16:44
                Weszłam na Lożę!!!! Dzisiaj!!!! Dwa razy!!!! (za perwszym razem mnie wywaliło z sieci zanim zdążyłam doczytać do końca).
                To doniesienie dla Jokkera. Zastanawiam się po co, u licha, ktoś miałby tam wchodzić aż czterdzieści razy? Pochlebiasz sobie, Jokkerze smile.

                Po co weszłam? Otóż nie mogłam uwierzyć temu, co przyniósł na Kalejdoskop Zorro...
                Nie mogłam uwierzyć Ulissesie, że naprawdę użyłeś błędów językowych swego przeciwnika jako argumentu w dyskusji. Dotychczas tego nie robiłeś. Teraz już zawsze będziesz zwracał nautom uwagę? Wszędzie? Forum, którego jesteś założycielem, nie jest wolne od tych błędów. Będziesz je tam zwalczał? Ciągle jeszcze potrafisz mnie zdziwić.
                Maja
                • m.maska Re: Do Ulissesa. 11.06.11, 16:49
                  Ach Majeczko, a ja mysle, ze Zorro zasugerowal sie zwyczajnie Odysejada i ten tytul go zwiodl...
                  Jesli zaczniemy sobie teraz wypominac bledy jezykowe - moze byc doprawdy zabawnie... smilesmilesmile bo jak do tej pory to najmniej robia ich emigranci, ze nie wspomne Zenka i AL...
                • ulisses-achaj Re: Do Ulissesa. 11.06.11, 21:08
                  Szkoda Maju, że nie dziwią Cie argumenty ad personam, które tutaj padają niczym deszcz, agresja słowna, wyciąganie na forum spraw prywatnych, przywoływanie osiągnięć dzieci w intencji dokopania rodzicom, doprawianie gęby, wyciągniecie jednego zdania z postu o POLAKACH i dmuchanie go do granic absurdu, niedostrzeganie języka nierzadko po prostu ordynarnej agresji w postach Zorra, komentujących cudze wypowiedzi na innych forach (ot choćby tego, który przytoczyłem), ustawiczne i złośliwe imienne "recenzowanie" osób z innych forów etc etc. Dopatrzyłaś się w jakimś moim poście ataku na emigrantów jako takich? To proszę o cytat. Co zaś do sensu mojego inkryminowanego postu postaram sie go objaśnić w punktach - w istocie jest bardzo prosta:
                  1. Niesmaczą mnie ludzie wyjeżdżający "z tego kraju", którzy zanim zdążyli zatrzasnąć za sobą drzwi, mówią o tym, jaka tutaj panuje dzicz i jacy to podli ludzie w tym kraju żyją. Przytoczyłem przykład z tzw. życia.
                  2. Zdaję sobie sprawę, że poziom życzliwości wzajemnej, funkcjonowanie państwa i najrozmaitsze uchybienia i patologie mogą irytować zwłaszcza w porównaniu ze społeczeństwami bogatych krajów zachodnich ale jest to o tyle zrozumiale, że tamte społeczności od końca wojny miały niepodległe, demokratyczne państwo, ich elity intelektualne przetrwały, mogły rozwijać sie w sposób naturalny wspierane ogromnymi funduszami z Planu Marshalla. My mieliśmy kraj zrównany z ziemią, państwo wasalne, opanowane przez zbrodniczy w istocie system. Skutek był taki że poziom życia był niski, naturalna przedsiębiorczość zdławiona, a wolność słowa nie istniała. Ponoć byt kształtuje świadomość, cóż więc dziwnego w tym, że ludzie Zachodu (nie imigranci ) żyjący w państwach socjalnych (Anglia, Niemcy, Francja Szwecja itd) po kilkudziesięciu latach unormowanego, bezpiecznego i dostatniego życia, zabezpieczeni emerytalnie etc etc bardziej są skłonni się uśmiechać, sa wewnętrznie bardziej uporządkowani, życzliwsi sobie ? Co dziwnego w tym że my, zważywszy też na duzo wcześniejszą naszą historię, musimy jeszcze na to pracować? Taki był, wydawało mi się, czytelny, przekaz mojego postu. Uwaga o Austriakach wymagałaby osobnego wywodu, ale wybacz, Maju, nie tutaj. Co zaś do błędów ortograficznych - rzeczywiście była to z mojej strony złośliwość, ale po tym co wypisywał tu Zorro i nie tylko on, jest nieważka i nieistotna jak piórko. Rozumiem że uznałaś iż atakuję emigrantów. Otóż jest mi głęboko obojętne, kto gdzie mieszka. Nie jestem narodowcem ani "prawdziwym Polakiem". Czytając, do czego tutaj wspólnie z innymi doszłaś na podstawie postu pisanego na innym forum do INNYCH ludzi, gdzie rozmawiamy na temat jakiegoś zagadnienia, a nie konkretnych ludzi i nautów, gdzie nie jest potrzebny konflikt, bez którego tutaj chyba nie sposób sie obejść, gdzie rozmowa toczy sie bez wspominania i wypominania kto komu kiedy i dlaczego, bez ocen konkretnych osób (przytocz jakiś mój post, jeśli jest inaczej), ze smutkiem jestem zmuszony powiedzieć, Maju, że zadziwiłaś mnie w sposób jakiego nie oczekiwałem i o który nigdy bym Cie nie posądził. Wahałem sie, czy wysłać ten post, ale stare dzieje zobowiązują. Tutaj więcej nie wejdę, ale zawsze jestem gotowy do rozmowy na Podwórku.

                  -
                  Ulisses
                  • m.maska [...] 11.06.11, 21:28
                    Post został usunięty przez adminów lub założyciela forum .
                  • m.maska Re: Do Ulissesa. 11.06.11, 21:30
                    Niegodnam odpowiedzi... ale sie wypowiem... nie pisalam o prywatnych sprawach, ale o moich smutnych doswiadczeniach z Rodakami, a te byly li tylko skutkiem ich takiej a nie innej mentalnosci.
                    • 1zorro-bis Re: Do Ulissesa. 11.06.11, 22:15
                      dobry czlowieku.....Ulissesie, czy jak Cie tam zwa....
                      Odpowiem ja Tobie fragmentami - celowo skopiowanymi fragmentarycznie - poniewaz dotycza one mojej osoby:

                      "niedostrzeganie języka nierzadko po prostu ordynarnej agresji w postach Zorra, komentujących cudze wypowiedzi na innych forach (ot choćby tego, który przytoczyłem), ustawiczne i złośliwe imienne "recenzowanie" osób z innych forów etc etc. Dopatrzyłaś się w jakimś moim poście ataku na emigrantów jako takich? To proszę o cytat. Co zaś do sensu mojego inkryminowanego postu postaram sie go objaśnić w punktach - w istocie jest bardzo prosta:
                      1. Niesmaczą mnie ludzie wyjeżdżający "z tego kraju", którzy zanim zdążyli zatrzasnąć za sobą drzwi, mówią o tym, jaka tutaj panuje dzicz i jacy to podli ludzie w tym kraju żyją. Przytoczyłem przykład z tzw. życia. "

                      Mysle, ze w Twoich ustach "ordynarna agresja" ma takie znaczenie jak u myszy haslo
                      "bic slonia".
                      Osmieszasz sie dobry czlowieku. Gdy brak Tobie argumentow to zaslaniasz sie tego typu stwierdzeniami. Ja wiem, ze Twoje "EGO" wedlug Ciebie jest nienaruszalne i wedlug Ciebie Twoje slowa sa swiete i niepodwarzalne - w zwiazku z czym, wszelkie slowa krytyki czy korekty tego co wypowiedziales (napisales!) uwazasz za ordynarna agresje.
                      Poniewaz - tak sadze - jestesmy w tym samym wieku - powiem Ci facet krotko: pieprzysz!
                      I to by bylo na tyle jesli chodzi o moj komentarz do tego Twojego fragmentu.big_grin
                      Dalsze nastapia pozniej.cool
                      • 1zorro-bis Re: Do Ulissesa. 11.06.11, 22:27
                        "ale po tym co wypisywal ZORRO...."
                        Dobry czlowieku, a co takliego Zorro wypisywal? Wzialem i skopiowalem po prostu TWOJA wypowiedz na LOZY po tym jak mi sie niedobrze zrobilo ja czytajac. Ja wiem, ze takiemu "medrcowi" wytykanie jego wlasnych glupot boli najbardziej, bo nie ma nic gorszego dla takich facetow jak Ty "atak slowny" na milosc wlasna. Uwazasz sie za wysoce wyksztalcoinego i oswieconego czlowieka ale powiem Ci krotko: Czarek - niby prosty chlop a ma wiecej wyczucia i socjalnego oleju w glowie niz TY. Boli? No....musi bolec!
                        !Bo ZORRO to zidiocialy cham.!big_grin
                        Ale mi dobrze z tym, Ty moja madralo.big_grinbig_grinbig_grin
                        A moimi bledami ortograficznymi sie nie przejmuje. Po polsku mimo wielu lat pobytu poza krajem dobrze sobie radze i mysle, ze w niejednym kraju bedac z Toba musialbym Tobie sluzyc za tlumacza....big_grinbig_grinbig_grin



                        Uwaga o Austriakach wymagałaby osobnego wywodu, ale wybacz, Maju, nie tutaj. Co zaś do błędów ortograficznych - rzeczywiście była to z mojej strony złośliwość, ale po tym co wypisywał tu Zorro i nie tylko on, jest nieważka i nieistotna jak piórko. Rozumiem że uznałaś iż atakuję emigrantów. Otóż jest mi głęboko obojętne, kto gdzie mieszka. Nie jestem narodowcem ani "prawdziwym Polakiem". Czytając, do czego tutaj wspólnie z innymi doszłaś na



                        #
                        • 1zorro-bis Re: Do Ulissesa. 11.06.11, 22:33
                          ......big_grin

                          Maju, że zadziwiłaś mnie w sposób jakiego nie oczekiwałem i o który nigdy bym Cie nie posądził. Wahałem sie, czy wysłać ten post, ale stare dzieje zobowiązują. Tutaj więcej nie wejdę, ale zawsze jestem gotowy do rozmowy na Podwórku.

                          Ty jestes gotowy do rozmowya nie tutaj....tylko na Podworku?!big_grin
                          A co, tutaj smierdzi?big_grin
                          Czy arystokracji intelektualnej towarzystwo nagle przesztlo odpowiadac?
                          Chcialem ci tylko moj drogi przypomniec, ze TWOJE dawne dobra znajoime - Maska, AL i Zuza - nie mowiac juz o mnie -zostaly dawno na Podworku jak i na LOZY zabanowane. A to wlasnie z takich powodow, aby takim facetom jak Ty nie mogly odpowiadac.cool
                          • 1zorro-bis Re: Do Ulissesa. 11.06.11, 22:40
                            facet....mozesz teraz policzyc jeszcze ile mi literowek i bledow ortograficznych "wyskoczylo"big_grin
                            Mnie to .....LOTO!big_grin
                            Ide spac! Pozdrow Lodz! Mam tam najblizsza rodzine. Tez robia w branzy kafelkarskiej....
                            big_grinbig_grinbig_grin
                  • maja-z-podworka Re: Do Ulissesa. 12.06.11, 12:53
                    "Szkoda Maju, że nie dziwią Cie argumenty ad personam, które tutaj padają niczym deszcz, agresja słowna, wyciąganie na forum spraw prywatnych, przywoływanie osiągnięć dzieci w intencji dokopania rodzicom, doprawianie gęby, wyciągniecie jednego zdania z postu o POLAKACH i dmuchanie go do granic absurdu, niedostrzeganie języka nierzadko po prostu ordynarnej agresji w postach Zorra, komentujących cudze wypowiedzi na innych forach (ot choćby tego, który przytoczyłem), ustawiczne i złośliwe imienne "recenzowanie" osób z innych forów etc etc. "

                    Jestem na forum od czterech lat, Ulissesie. Mam za sobą doświadczenie Podwórka – nauczyłam się, że forum to miejsce, gdzie każdy nauta ponosi pełną, jednoosobową i niepodzielną odpowiedzialność za to, co sam pisze. Nikt i nigdy nie miał i nie ma prawa do pisania czegokolwiek w moim imieniu, a tym bardziej pod moim nickiem.
                    Dlatego, jeśli ja mam uwagi do tego, co Ty piszesz, kieruję je do Ciebie. Ty, jeśli chcesz zwrócić uwagę Zorro - zrób to sam.
                    Rola pośrednika, recenzenta, wychowawcy, a już na pewno rola wychowawcy „na zlecenie” – nie odpowiada mi.
                    Uważasz, że należy reagować w sytuacjach, gdy widzisz argumenty ad personam, agresję słowną, komentowanie cudzych wypowiedzi na innych forach itp.? Właśnie niedawno bardzo Cię rozbawił tekst, w którym Kalejdoskop nazwany został Krainą Magla, a nie jest to przykład ani jedyny, ani najjaskrawszy. Może mamy różną wrażliwość i to, co dla jednych jest niedopuszczalne, dla innych jest po prostu zabawne. Tym bardziej nie podejmę się roli arbitra.


                    „Co zaś do błędów ortograficznych - rzeczywiście była to z mojej strony złośliwość, ale po tym co wypisywał tu Zorro i nie tylko on, jest nieważka i nieistotna jak piórko. „

                    esteś tu sędzią we własnej sprawie, Ulissesie. smile.
                    Kalejdoskop nie jest stowarzyszeniem świętych. Nie znam forum, które mogłoby pretendować do takiego miana. Nie podpisałabym się pod wieloma postami, które się tu ukazują podobnie, jak nie zrobiłabym tego pod wieloma postami na Podwórku czy Loży.
                    Oczywiście przyjmuję do wiadomości, ze istnieje coś takiego, jak odpowiedzialność za wybór grupy, w której skład się wchodzi. Piszę wyłącznie na Kalejdoskopie i jest to ostatnie forum, w którym uczestniczę. Jeśli okaże się, że nie mogę tu pisać uznam, że nie powinnam w ogóle pisać na forum. Po tych czterech latach doświadczeń cenię sobie pewność, że wiem, kto siedzi po drugiej stronie ekranu, kto pisał tekst, który czytam. Cenię też szczerość i nie akceptuję hipokryzji. Wielokrotnie, z każdym uczestnikiem Kalejdoskopu, w mniejszym lub większym stopniu nie zgadzałam się w jakiejś sprawie. Jakoś zawsze w końcu potrafiliśmy się porozumieć, może dzięki temu, że każdy z nas uznaje prawo innych do posiadania własnego zdania
                    Co do merytorycznej strony naszej dyskusji to
                    1.W ogóle nie brałam udziału w dyskusji na temat emigrantów.
                    2.W sprawie Austrii wszystkie Twoje wyjaśnienia (łącznie z tymi dzisiejszymi na Loży) wskazują, że zrozumiałam Cię dobrze. W każdym kraju jest tendencja do przemilczania ciemnych kart z własnej historii.
                    .

                    Czytając, do czego tutaj wspólnie z innymi doszłaś ….. ze smutkiem jestem zmuszony powiedzieć, Maju, że zadziwiłaś mnie w sposób jakiego nie oczekiwałem i o który nigdy bym Cie nie posądził. „

                    Co to znaczy?
                    Wypowiedziałam się już na temat, o którym piszesz wyżej. Uznając wszystkie okoliczności, które Ty wymieniasz, wyraziłam własną ocenę sytuacji obecnej , nieco odmienną od Twojej. Wyraziłam to jakoś niegrzecznie? Mam obowiązek widzieć to tak, jak Ty? Naraziłam sie jakoś inaczej?
                    Do czego doszłam, Ulissesie? Bo szczerze mówiąc nie bardzo rozumiem to, co napisałeś. (Może rzeczywiście Twoja wcześniejsza uwaga na temat mojej nieumiejętności czytania ze zrozumieniem ma jakieś uzasadnienie? ).

                    "...zadziwiłaś mnie..."
                    Cóż, zawsze uważałam, że nawet w sieci, przy dostatecznie długim czasie prowadzenia rozmowy, w końcu dochodzi się do realnego obrazu rozmówcy. I to jest oczywiście pocieszające.
                    • al-szamanka Re: Do Ulissesa. 12.06.11, 13:13
                      Majeczko, właśnie miałam zamiar się zdrzemnąć, ale nie mogłam odmówić sobie przyjemności przeczytania Twojego postu big_grin Mam nadzieję, że nie będziesz mi miała za złe, ale niestety nie zadziwiłaś mnie wink....
                      To także moje ostatnie forum, jeżeli zdecyduję się zakończyć moje pisanie tutaj, to nie napiszę już nigdzie ani jednego słowa. Dopóki możliwe jest porozumienie na zasadzie dopuszczania odmienności zdań i wzajemnej akceptacji tego, jakimi jesteśmy (oczywiście na odpowiednim poziomie), to po prostu tu jestem big_grin
                      • 1zorro-bis Re: Do Ulissesa. 12.06.11, 15:26
                        Maju.....SUPER!big_grin
                        I dziekuje!big_grinbig_grinbig_grin
                        Tak, oczywiscie, ze tylko JA odpowiadam za moje teksty i czasem rowniez za szorstki jezyk. I tylko JA ponosze za moje wypowiedzi odpowiedzialnosc.cool
                        Ale mimo wszystko, chamstwa, wulgarnosci ani obrazania kogos - jakos w moch wypowiedziach nie umiem sie doszukac.cool
                        A nie pisze przez "rozowe okulary"...big_grinbig_grinbig_grin
                        • m.maska Re: Do Ulissesa. 12.06.11, 15:32
                          a ja nie zauwazylam tez braku kultury na tym forum, w przeciwienstwie do jakze kulturalnej Lozy.
                          Oczywiscie, ze punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia - ale wszelkiego rodzaju niekulturalne wypowiedzi nie beda tutaj tolerowane... w rodzaju np. porownania kobiety do kopulujacej suki czy krowy, jak to sie dzialo za ogolna akceptacja i z zachwytami bywalcow "kulturalnej" Lozy... to taka kultura lożowa jest - co komu odpowiada, to uznaje i kazdy wybiera sobie towarzystwo wg wlasnych potrzeb, niektorych definitywnie sie odrzuca i banuje, bo ich kultura nie odpowiada a wlasnie ta lozowa... no coz, lepiej pozno niz wcale dowiedziec sie kto jest kim i w jakim srodowisku dobrze sie czuje.
                          • 1zorro-bis Re: Do Ulissesa. 12.06.11, 15:38
                            ....koncz facet i wstydu oszczedz! Nie brnij dalej.big_grinbig_grinbig_grin
                            Nikogo juz nie przekonasz.cool

                            Loża ..
                            Re: Polacy w życzliwym oku zagraniczniaków wink
                            Autor: ulisses-achaj 12.10.10, 13:09 Dodaj do ulubionych
                            Odpowiedz cytując OdpowiedzWitajcie

                            Ja bym nie generalizował. Nie istnieją przecież "emigranci jako tacy" tylko setki tysięcy i miliony indywidualnych losów. Nie podejmuję się jednoznacznie oceniać nawet znanych mi ludzi, więc jak mógłbym to robić wobec tych, których nie znam?

                            Deriadezy - moim zdaniem to samo dotyczy narodów. Napisałem że Austriacy są zakłamaną nacją, ale miałem na myśli to, że w ich świadomości zbiorowej funkcjonują nieprawdy i zakłamania, które społeczność w większości woli zamieść pod dywan, choć ich artyści i intelektualiści pisali o tym niejednokrotnie, diagnozując po prostu własny naród. Słowa które wypowiadał Heider, za które u nas miałby oskarżenie z urzędu, a w Niemczech zniknąłby ze sceny politycznej natychmiast, tam zaś jego partia weszła do rządu ... A Heider to tylko symptom. Można by to powiedzieć nie tylko o Austriakach, ale ciężar gatunkowy ich win jest nieporównanie większy, bo sięga nazizmu, antysemityzmu, Holokaustu etc.

                            Miłego Dnia Wszystkim...
                            • 1zorro-bis Re: Do Ulissesa. 12.06.11, 15:50
                              mylisz sie facet. Tylko sie dziwie....big_grinbig_grinbig_grin
                              Kiedys inaczej "tanczyles" ....w sumie jakby nie bylo - z TWOJA dobra znajoma.cool
                              Ale to wlasnie takie ...typowo polskie.big_grinbig_grinbig_grin
                              zamknij Dzięki Tobie Forum może być lepsze - zgłoś wpisy łamiące regulamin założycielowi forum.

                              Jak rozmawiać z nastolatkiem? Jak rozwiązywać konflikty? Zapraszamy na forum eksperckie fundacji ITAKA
                              Loża ..
                              Re: Polacy w życzliwym oku zagraniczniaków wink
                              Autor: ulisses-achaj 12.06.11, 11:09 Dodaj do ulubionych
                              Odpowiedz cytując OdpowiedzAle idę o zakład, że ten akurat post i jego źródło zostanie pominięte godnym milczeniem "zwiadowcy", który tak ceni sobie odwagę cywilną i wolność słowa ....
                              • m.maska Re: Do Ulissesa. 12.06.11, 16:08
                                Wolnosc slowa Ulissesie Ty zbanowales... nie bardzo wiadomo dlaczego... bo moze nie bylo u Nas "kopulujacych suk" i krow? Nazywac Kogos zwiadowca, podczas gdy samemu za kazdym razem dowodzi sie, ze robi sie to samo... jest juz tylko dowodem na to, ze "cudze widzi sie pod lasem, swego nie widzi sie pod nosem"
                                • 1zorro-bis Re: Do Ulissesa. 12.06.11, 16:11
                                  ...facet, Kato....co? Kato...kogo? Aaaa...Kantora! No, zaspiewalbym Ci ja tak jak te syreny Odyseuszowi, ale chyba nie wart jestes tego.
                                  Zeby sie tak wobec swoich (do niedawna) przyjaciol tak odnosic...cool
                                  A fe! Jestem zniesmaczony - jak to Dyzia mowi...big_grinbig_grinbig_grin

                                  Loża ..
                                  Re: Polacy w życzliwym oku zagraniczniaków wink
                                  Autor: ulisses-achaj 12.06.11, 11:34 Dodaj do ulubionych
                                  Odpowiedz cytując OdpowiedzAha, i gwoli uzupełnienia listy poczynań naszego forumowego Katona dodać należy podawanie nieprawdziwych informacji opatrzonych oczywiście stosownym komentarzem; oznajmił on oto ni mniej ni więcej, tylko ze zabanowalismy Al i Zuzę Otóż nieprawda jest jakoby prawda natomiast jest, że podawanie tego za prawdę objawioną plus dalsze wywody, jako żywo przypominają mi metody Ziobry i prezesa PiSu, których nasz Katon tak bohatersko zwalcza. I to by było na tyle..
                                  • 1zorro-bis Re: Do Ulissesa. 12.06.11, 16:22
                                    ooooo....! Drogi Panie, Nie spotkamy sie? Zaluje strasznie! Myslem, ze na "mala czarna" na Manhatanie w jakims BISTRO....big_grin
                                    Nie? Zaluje niewyobrazalnie.big_grinbig_grinbig_grin
                                    Czytam po prostu Pana wpisy uwaznie i z mojej dedukcji i uwagi niezmiernej wnioskuje, ze to Wacpan dane swoje na forum upubliczniasz i gratulacje (chodzby o doktoratach corki) od nas przyjmujesz a potem dziwisz sie, ze pamiec komputerowa mam ?big_grinbig_grinbig_grin
                                    Zawsze to lepsze niz wyciaganie z Archiwum (UBeckich ?!) maili pisanayh przez Wacpana przyjaciol sprzed laty....big_grinbig_grinbig_grin

                                    Loża ..
                                    Re: Polacy w życzliwym oku zagraniczniaków wink
                                    Autor: ulisses-achaj 12.06.11, 12:58 Dodaj do ulubionych
                                    Odpowiedz cytując OdpowiedzWybaczcie mi proszę ostatnia mam nadzieje uwagę skierowana tutaj do "zwiadowcy":

                                    Drogi Panie podawanie informacji na temat mojego miejsca zamieszkania i innych szczegółów jest samo w sobie żałosne, ale spieszę też poinformować, że osoba, od której Pan te wiadomości uzyskał nie omieszkała wcześniej przekazać mi praktycznie pełne Pana "dossier" Jedna z istotnych różnic miedzy nami polega na tym, że mnie przez myśl by nie przeszło, żeby je wykorzystywać w taki sposób ... Nie spotkamy się. Ukłony.
                                    • 1zorro-bis Re: Do Ulissesa. 12.06.11, 16:23
                                      oj, ja tez Ulissesie, ja tez!big_grinbig_grinbig_grinbig_grin

                                      Loża ..
                                      Re: Polacy w życzliwym oku zagraniczniaków wink
                                      Autor: ulisses-achaj 12.06.11, 15:54 Dodaj do ulubionych
                                      Odpowiedz cytując OdpowiedzWiesz co Szaliczku, po tym, co tam teraz przeczytałem, żałuję że w ogóle tam wszedłem.. A niemało już na forum widziałem.
                                      • 1zorro-bis Re: Do Ulissesa. 12.06.11, 16:28
                                        oj chlopie, chlopie....Jenzycek momy za malo wulgarny? Jezusicku jedyny! Jekcebys du mnie na wioskem psyjechol to bym Cie jusci psed klonicami bronic musiol.....big_grinHej!
                                        A chopoki u mnie jurne ze ho, ho i miastowych okularnikow nie uwazajom!Hej!big_grinbig_grinbig_grin

                                        Loża ..
                                        Re: Polacy w życzliwym oku zagraniczniaków wink
                                        Autor: ulisses-achaj 12.06.11, 16:13 Dodaj do ulubionych
                                        Odpowiedz cytując OdpowiedzPS Było tu niegdyś forum "Orła cień". Zajmowali sie mniej więcej tym samym, co teraz nasz zwiadowca, tylko język był wulgarniejszy. Sposób myślenia i zachowania de facto taki sam...
                                        • m.maska Re: Do Ulissesa. 12.06.11, 17:01
                                          Ulissesie, rzuciles siekiera i oczywiscie wyszlo jak wyszlo...
                                          Wiesz porownanie z "Orla cien" tu posunales sie ciut za daleko... niestety ale ucisniona niewinnosc widzi zawsze tylko u innych, nigdy nie u siebie... trzeba bylo sie lepiej interesowac swoim forum i tym co ci Twoi robia gdzie indziej - nie mysl, ze ja sobie pozwole, zeby takie cos jak pani sklepowa, wyzywala mnie od "mentalnych zebrakow"... to tak np... a po kilku dniach przychodzisz Ty piszesz co piszesz a w odwodzie Hardy i pisze te swoje wypociny... myslales, ze tak dlugo sobie bedziesz na to mogl pozwalac?
                                          • 1zorro-bis Re: Do Ulissesa. 12.06.11, 17:05
                                            az dziw bierze.....
                                            Ze sie chlopaki tak na swoim forum - czytaj Podworku - nie udzielaja....big_grinbig_grin
                                            Tam tylko: dzien dobry, dobranoc, kawa byla zimna/ciepla....Czasem Hardy cos o seksie wtraci i wtedy sie "towarzystwo" na pare sekund ozywia.....big_grinbig_grinbig_grin
                                    • m.maska Re: Do Ulissesa. 12.06.11, 16:54
                                      Wez sobie siekierke i puknij sie nia solidnie w glowe, byle forumowy idiota moze sobie poczytac na jakim forum sie udzielasz i to bardzo intensywnie... a Zorro idiota nie jest.
                                      I zostaw mnie w spokoju....
                                      • m.maska Re: Do Ulissesa. 12.06.11, 16:55
                                        s. oczywiscie to odpowiedz na post Ulissesa...
                                  • m.maska Re: Do Ulissesa. 12.06.11, 16:51
                                    Oj Ulissesie, moze lepiej zmilcze klamstwa, ktorych sie naczytalam.....!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                                    Zorro po prostu nie wiedzial, ze Zuza nie zostala zbanowana... ale AL byla zbanowana, wiem to od niej samej, a jesli teraz to zmieniles to tylko dlatego, zeby miec dowod na nieprawdziwe twierdzenie Zorro...jakie to proste.
                                    • 1zorro-bis Re: Do Ulissesa. 12.06.11, 17:01
                                      i to sa wlasnie rodakow .....,UBesckie(???!!)
                                      metody....big_grinbig_grinbig_grin
                                      Skad sie to "towarzystwo" tego nauczylo?big_grin
                                      We krwi maja??big_grinbig_grinbig_grin
                                    • zuza_anna Re: Do Ulissesa. 12.06.11, 17:42
                                      Właśnie sama się zbanowałam. Już nie jestem uczestnikiem podwórka. big_grin
                                      Porównywać, mnie, nas, do tych co pisali na Orła Cień, duża przesada, panie! Zawsze wiedziałam, że jest pan zarozumiały!
                                      • m.maska Re: Do Ulissesa. 12.06.11, 18:10
                                        Nooooooooo... bo kiedy brak argumentow, kiedy wyciagnelo sie pierwsza siekiere, bo chcialo sie kogos kopnac w kostke i odegrac za "wyimaginowane krzywdy" wtedy niechetnie odbiera sie, zwlaszcza jesli odbija sie rykoszetem.
                                        Pamietam czasy kiedy to U. nie bylo na forum, ale niech no tylko maska odezwala sie nie tak do trolla - to byl natychmiast, zeby mnie upominac, wychowawca... jakim prawem? ano kaduka - jestem dorosla i tak jak Majka odpowiadam za to co pisze... no i ciekawe, ze nie upomnial pani sklepowej kiedy pisala o mnie to co pisala, wtedy woda w usta, bo ostatnie duszyczki moglyby sie obrazic i kto by tam wtedy kurze wycieral?
                                        • 1zorro-bis Re: Do Ulissesa. 12.06.11, 18:32
                                          ....no, zawswze jeszcze Hardy mu zostanie i JAJO z doskoku...big_grinbig_grinbig_grin
                                      • 1zorro-bis Re: Do Ulissesa. 12.06.11, 18:31
                                        "Orla Cien"? A zebym ja wiedzial co to takiego to moze bym i temu panu odpowiedzial....big_grin
                                        Alem niekumaty i nie wiem!big_grinbig_grinbig_grin
                                        • m.maska Re: Do Ulissesa. 12.06.11, 18:41
                                          To bylo wyjatkowo ordynarne i wulgarne forum, ktore zostalo zamkniete i porownywanie Nas z nimi przyxjednoczesnej slepocie na calkowity brak kultury i chamstwo jokkera jest zwyczajnie bezczelnoscia... ale, no coz...
          • waszabasiakochana Re: Do Ulissesa. 11.06.11, 17:52
            Od 30 lat nie mieszkam w Polsce. Moje poczatki w obcym kraju byly trudne, nikt mi nic nie dal za darmo. To co mam zdobylam praca, z wielu rzeczy musialam zrezygnowac. Teraz tez mi sie nie przelewa. Sa miesiace kiedy pracuje w kazdy weekend.
            Powiem tak, niektorzy dyskutuja o rzeczach o ktorych nie maja pojecia.
            • m.maska Re: Do Ulissesa. 11.06.11, 18:00
              Witaj Basiu... no to wiesz o czym piszesz w odroznieniu do tych, ktorzy tego nie wiedza a mimo to pisza.
              • 1zorro-bis Re: Do Ulissesa. 11.06.11, 18:16
                ja Wam powiem jedno...razem z zona mieszkalismy i pracowalismy w sumie w....osmiu krajach. W jedym podobalo mi sie bardziej w drugim mniej. Z tych osmiu analizujac za i przeciw, gdybym tak naprawde mial wybrac kraj do zycia to jednym w czolowce bylaby na pewno....Austraia!big_grin
                A Heiderow, Le Penow, Kaczynskich, Berlusconich prawie w kazdym kraju znajdziesz.big_grinbig_grin
                A podciaganie calego narodu dzieki takim panom pod jeden mianownik swiadczy o glupocie lub mowiac bardziej delikatnie totalnej niewiedzy i niznajomosci tematu przez wysnuwajacego takie teorie. Rowniez podpieranie swoich tez historia sprzed kilkudziesieciu lat jest czystym Kaczyzmem - czyli zrozumialej - idiotyzmem.big_grinbig_grinbig_grin
                • 1zorro-bis Re: Do Ulissesa. 11.06.11, 18:23
                  oczywiscie chodzi o Austrie! To dla tych co bledow ortograficznych i literowek szukaja....big_grinbig_grinbig_grinE
              • maja-z-podworka Re: Do Ulissesa. 11.06.11, 18:19
                Witaj Basiu smile
                Szczęście zawsze mieszka u sąsiadów smile taka już jest ludzka natura.
                • m.maska Re: Do Ulissesa. 11.06.11, 18:42
                  Wiesz Maju, doskonale pamietam jak Ulisses opisywal, ze w stanie wojennym proponowano mu stypendium i mieszkanie - ciekawiloby mnie kto mu to proponowal, czy moze rzad jakiegos kraju, czy niby kto? i jesli zyje sie w takim przeswiadczeniu, ze tutaj na nas ktos czekal czy cos czekalo, to mozna sobie stworzyc taki obraz i nawet w niego uwierzyc... kapalo na nas po prostu i to byla tylko kwestia wyboru ile zdolamy udzwignac tego dobrobytu.
                  Pisanie ze Niemcy od trzech pokolen zyli w "dobrobycie" dowodzi wyjatkowego braku wyobrazni. Trzy pokolenia, liczac kazde po 20 lat,... tzn. juz po wojnie w zrujnowanym wojna kraju, w ktorym brakowalo mezczyzn, od razu zaczal sie dobrobyt - natychmiast i juz...jak za pstryknieciem palcami.

                  Pamietam doskonale pewna rozmowe ze starsza pania w roku 1989, tuz po otwarciu granicy z DDR-em, przeprowadzano wywiady z tymi ktorzy przekraczali granice, pytano ich czego sie spodziewaja, odpowiedzi byly niemal zawsze takie same: nowy samochod, dom, wyjazdy zagraniczne i wtedy ta pani powiedziala do mnie, mysmy przez kilkadziesiat lat nie wiedzieli co znaczy urlop, to wszystko szlo tak powoli, kraj byl biedny, ludzie byli biedni... KM opowiadal mi, ze matka gotowala zupe na obierkach z ziemniakow... a ja tutaj czytam jak to trzy pokolenia zyly w dobrobycie, wtedy mi sie az przewraca - po prostu nie uwazam zebym zyla w dobrobycie, zyje normalnie, przecietnie, bez zadec i zapedow i na swoja miare.
                  Jedno jest pewne, ze ci ktorzy wysylali paczki, to nie byli bogacze, bo syty glodnego nie rozumie - tylko ci ktorzy wiedzieli co to znaczy nie miec, wiedzieli jakie potrzeby byly wtedy w kraju. "dobrzy wujkowie"... tak jak Majeczka juz napisala, po czasie czlowiek sie dowiaduje nowych rzeczy i dzisiaj niestety bardzo zaluje, ze probowalam rozumiec takie wlasnie zadecia i zapedy i brak wyobrazni, to bez sensu, bo wychodzi sie wtedy na frajera.
                  • 1zorro-bis Re: Do Ulissesa. 11.06.11, 18:57
                    to ja moze tym madralinskim mtakie slowo "na ruszt" wrzuce....big_grinbig_grin
                    "Trümmerfrauen".....cool Zero pojecia? To zeby widzieli jaki tutaj byl przez trzy pokolenia dobrobyt to jeszcze tego linka....big_grin

                    www.youtube.com/watch?v=w5nOLh62DbY
                    • m.maska Re: Do Ulissesa. 11.06.11, 19:09
                      Noooooo... dobrobyt po prostu, to bylo pierwsze pokolenie dobrobytu - a poniewaz Ulisses twierdzil, ze Polska doswiadczala dokladnie sytuacji odwrotnej, to w tym czasie w Polsce byl prawdziwy raj...
                      • 1zorro-bis Re: Do Ulissesa. 11.06.11, 19:10
                        i ten "dobrobyt" to trwal tak do.....1965 roku....big_grin
                        • 1zorro-bis Re: Do Ulissesa. 11.06.11, 19:21
                          potem szlo juz super socjalnie az.....do roku 1989.
                          Kiedy ten "gruby zachodni wujek" kupil sobie DDR.....big_grinbig_grinbig_grin
                  • maja-z-podworka Re: Do Ulissesa. 11.06.11, 19:27
                    Można tak mysleć: To oni wywołali wojnę, więc bieda to ich własna wina...prawie ich wybór. I nam nikt nie zafundował planu Marshalla. nie było mężczyzn? A u nas to byli?
                    I pamiętam taką opowieść znajomej - w Anglii uslyszala, że po wojnie tam też było ciężko - nie było czekolady nawet dla dzieci...
                    Można tak rozumować i to jest naturalne...i to wszystko jest nawet prawdziwe. Ale to oznacza tylko, że nasza bieda byla głębsza. niezawiniona, trwajaca dłużej...Nie oznacza, że ich nie istniała...Licytacja?
                    Jaki to ma sens?
                    Byliśmy biedniejsi i to daje nam prawo bycia mniej życzliwymi teraz?
                    Jak to pisano o Austriakach w tym wywodzie o ich charakterze narodowym? Że w przeciwieństwie do NIEMCÓW NIE PRZYJMUJĄ KRYTYKI I DLATEGO NIC SIĘ U NICH NIE ZMIENIA? I mają straszny charakter? Dziwne...przecież są bogaci od pokoleń.
                    To może nie naśladujmy Austriaków (może są zbyt bogaci?)...może spróbujmy naśladować Niemców - grzebmy tym patykiem w naszych sumieniach i próbujmy brać pod uwagę krytyczne głosy na nasz temat? Szczególnie jeśli pochodzą od ludzi, którzy patrząc z oddali są jednak nam bliscy. Nie przypisujmy im njagorszych intencji, tylko najlepsze.
                    Ciekawe co byśmy na tym stracili.

                    Słuchając tego, co mówi się czasem o pomocy, którą otrzymaliśmy odnoszę wrażenie, że ta pomoc nam się należala a ci, ktorzy jej udzielali powinni nam podziękować za to, że ją przyjmowaliśmy.
                    Maja
                    • 1zorro-bis Re: Do Ulissesa. 11.06.11, 19:36
                      wedlug mnie takie roztrzasanie dzisiaj kto byl bardziej winny, kto mniej, kto mial wieksza biede a kto mniejsza jest bez sensu. Jak byl - wiemy wszyscy. Ale Swiat poszedl przez te kilkadziesiat lat do przodu i nie nalezy grzebac w przeszlosci bo to nic nie daje. Chyba tylko ku przestrodze. Jedno jest tylko pewne - tak spokojnej i bogatej Europy NIGDY nie bylo. I to nalezy uszanowac i z tego sie cieszyc. Nie zapominajac o innych krajach poza Europa...cool
                      A wszelkie przejawy nacjonalizmu i narodowego egoizmu nalezy tepic.big_grin
                      • maja-z-podworka Re: Do Ulissesa. 11.06.11, 19:37
                        Howgh. smile
                    • m.maska Re: Do Ulissesa. 11.06.11, 19:41
                      Wiesz Majeczko a ja po ostatnich doswiadczeniach wlasnie takie wynioslam wrazenie, pomoc sie nalezala ale za to, ze moglam pomoc powinnam poniesc bolesne konsekwencje...

                      A nawiazujac do tego co piszesz - o to nieustannie chodzi: mysmy musieli liczyc wylacznie na siebie i jesli czegos nie bylo, to nie bylo i nie bylo skad wziac ale wlasnie to nas nauczylo... wiele nauczylo.
                      Nauczylo rezygnacji wlasnie z rzeczy materialnych, nie takich znowu niezbednych i koniecznych i kiedy obserwujemy to wieczne nienasycenie niektorych, trudno jest nam to chyba jednak zrozumiec.
                      Tak jak Czarek napisal: wszystko mam... wg jego pojecia wszystko ma - ale dla kogos innego to on pewnie nic nie ma, bo nie ma na pewno willi z ogrodkiem i tu juz jest szkopul, nie ma, jak pisal, samochodu... to jest tylko kwestia wlasnych wartosci i przez pryzmat tych wlasnych wartosci ocenia sie innych, przez pryzmat wlasnego chciejstwa.
            • m.maska Re: Do Ulissesa. 14.06.11, 02:05
              Basiu... wlasnie dowiedzialam sie, ze Ty to ja, a ja to Ty... glupia sprawa, ale ja sie z Toba zamieniac nie chce, zwlaszcza jesli czytam, ze czasami nie masz w miesiacu ani jednego wolnego weekendu - odpada.... moze Ty bys zamienila sie ze mna, bo ja mam wszystkie wolne, ale ja sie temu sprzeciwiam...

              No Jokker, moze Blanka-anka to tez ja? jak myslisz?... big_grinbig_grinbig_grin

              Wiesz Jokker, ze masz kompleksy, to juz wiem, ze masz zwidy i myslisz wg siebie... to inna sprawa... wyciagaj czesciej te swoja plejade nickow, bo mam wrazenie ze w ferworze dyskusji czasami je osieracasz i zapominasz o nich...
          • m.maska Re: Do Ulissesa. 11.06.11, 17:57
            A tutaj kolejny kwiatek:

            *
            Re: KOCHANI!!! smile)))))))))) Wiecie?
            jokker39 11.06.11, 16:35 Odpowiedz
            Niby można tłumaczyć, niby można próbować rozmawiać, tylko po co? smile
            Takiej agresji i braku kultury już dawno nie doświadczyłem.

            Brak kultury a kto to o tej KULTURZE pisze? aaaaaaaaaaaaaaa wysoce kulturalny Jokker... suuuuuuuuuper, Kultura wyzszych lotow, tzn. upadkiem na dno ponizej dna, jest nazwanie kobiety krowa albo kopulujaca suka... a co? uzyl do tego pisma obrazkowego? no tylko dlatego, ze odzywal sie do takich ktorzy inaczej by mogli nie zrozumiec, a pismo obrazkowe rozumie nawet dziecko... KULTURA...
    • al-szamanka Re: Do Ulissesa. 12.06.11, 10:16
      Hmm, właśnie wróciłam do tego wrażego kraju, do Austrii. Boże, toż ja dotąd nie zdawałam sobie sprawy gdzie mieszkam. Chyba byłam ślepa przez te wszystkie lata, że nie zauważyłam zakłamania tego narodu, zidiocenia, złośliwości itp. Podejrzewam, że umyślnie zarażono mnie tutaj jakimś wirusem, który nie pozwolił mi dostrzec prawdy.Tylko cudowna odporność na tego wirusa gwarantuje jedynie prawidłową i niepodważalną ocenę, ale tylko u ludzi, którzy w tym kraju nigdy nie byli, nie znają języka, ale tak w ogóle we wszystkim mają rację....bo jakże mogliby jej nie mieć?!
      • 1zorro-bis Re: Do Ulissesa. 12.06.11, 15:19
        Al....bo to sa "fachowcy", ktorzy podpieraja sie innymi nazwiskami a jak juz nic znalezc w Wikiwedia nie moga to wlasnymi dziecmi....big_grinbig_grinbig_grin
        Zawsze mowilem, ze jak osiol kolo mustanga stanie to tez nie bedzie szybciej biegal....big_grin
        Ale niektorym sie wydaje....big_grinbig_grinbig_grin
        • m.maska Re: Do Ulissesa. 12.06.11, 15:34
          Wszystko prawda, moj vw stal cala noc kolo jaguara i tylko przybladl z wrazenia, poza tym niiiiiiiiiiiiiiiiic.... sad
    • krystek.fabuloso Re: Do Ulissesa. 12.06.11, 18:40
      Jakiż to łom
      miast bruki kruszyć,
      ziemię ruszyć, a może i głowy,
      kuje w chwiejną podstawę
      własnego piedestału,
      czy czegoś szuka?
      Nigdy nie było tam
      kryształu.
      • julenka.z.polany Re: Do Ulissesa. 12.06.11, 19:14
        Panie Krystku, ale śmieszne. To zupełnie jak w bajce o tym nierozumnym człowieku, co podcinał gałąź na której siedział. Nawet nie potrafi pomyśleć, że jak spadnie, to będzie bolało.
        • m.maska Re: Do Ulissesa. 12.06.11, 19:18
          O to to, wlasnie nie tak dawno Pewna Matka, juz dzisiaj doroslej corki opowiadala mi, ze jej pociecha w wieku przedszkolnym byla bardzo zadziorna i bila sie z chlopakami, a w koncu pewnego dnia jak reka ucial przestala... na pytanie Matki: dlaczego juz tego nie robi, dziecie odpowiedzialo: bo to boli big_grinbig_grinbig_grin
        • 1zorro-bis Re: Do Ulissesa. 12.06.11, 19:18
          he, he, he....big_grinbig_grinbig_grin
          Mialem isc na kolacje ale zona jeszcze nie gotowa...big_grin
          A tutaj wpadl mi nastepny..."Ulisses".
          Mowisz, ze Zorro juz nie jest pruy kompie sam?
          Mowisz to moj drogi Panie z wlasnego doswiadczemnia?
          Przeciez tajemnica Poliszynela jest ze piszesz na...."cztery rece"big_grinbig_grinbig_grinbig_grin
          A z kim? Pomysl....big_grinbig_grinbig_grin

          Loża ..
          Re: Polacy w życzliwym oku zagraniczniaków wink
          Autor: ulisses-achaj 12.06.11, 19:08 Dodaj do ulubionych
          Odpowiedz cytując OdpowiedzKochani, gdyby to nie było takie smutne.... Nie odróżniać liczby pojedynczej od mnogiej??!!

          Myślałem że to niemożliwe .., a jednak.. : "Było tu niegdyś forum "Orła cień". Zajmowali sie/oni- liczba mnoga/ mniej więcej tym samym, co teraz nasz zwiadowca, /liczba POJEDYNCZA/ tylko język był wulgarniejszy. Sposób myślenia i zachowania de facto taki sam..

          Naprawdę szkoda prądu.. Ale po cytatach z wątku Szaliczka widzę, że zwiadowca chyba nie jest juz sam.. Niech sie bawią, jak potrafią... Teraz naprawdę można już chyba tylko wzruszyć ramionami.. i zapomnieć..
          • m.maska Re: Do Ulissesa. 12.06.11, 19:41
            Jesli ktos podpiera sie cytatami gapcia-klamczuszka.. to widac tak juz ma, ze to mu wystarcza i poziom kulturalny Lozy takze.... zawsze tak jest, ze ciagnie swoj do swego.
            • al-szamanka Re: Do Ulissesa. 12.06.11, 19:46
              Cos mi chyba umknęło. Kto to jest Gapcia....wyje ze śmiechu od momentu, gdy to słowo przeczytałam
              • m.maska Re: Do Ulissesa. 12.06.11, 19:49
                ups! pomylilam sie, bo to takie proste skojarzenie, oczywiscie Gapuchna, z duzej litery... smile
                • al-szamanka Re: Do Ulissesa. 12.06.11, 19:53
                  Pojawił się ktoś nowy? coś na zasadzie krasnala Kichusia?
                  • m.maska Re: Do Ulissesa. 12.06.11, 19:55
                    Nieeee, to tylko nowa sukienka... od Zary moze nawet.
                    • 1zorro-bis Re: Do Ulissesa. 13.06.11, 12:32
                      noooooo...a to komebntarz opozycjonisty....big_grin
                      Tego bardzo odwaznego...big_grinbig_grin
                      Wie chlop o czym mowi!big_grinbig_grinbig_grin


                      Loża ..
                      Re: Polacy w życzliwym oku zagraniczniaków wink
                      Autor: ulisses-achaj 12.06.11, 21:12 Dodaj do ulubionych
                      Odpowiedz cytując OdpowiedzOtóż to, Hardy. I nie stawiałbym tez znaku równości miedzy oglądaniem czołgów w TV i szczerym wzruszaniem się losami bliskich w kraj i początkowymi kłopotami materialnymi, a spotykaniem czołgów i transporterow na ulicach, codziennym życiem, kiedy wydawało się, że odebrano nam wszelka nadzieję, a odwaga nie była tania, i świadomym wyborem pozostania tutaj, żeby zrobić ile się da, żeby teraz mogło być tak jak jest.
                      • 1zorro-bis Re: Do Ulissesa. 13.06.11, 12:36
                        no....oto slowa "medrca z Itaki".....

                        Loża ..
                        Re: Polacy w życzliwym oku zagraniczniaków wink
                        Autor: ulisses-achaj 13.06.11, 00:49 Dodaj do ulubionych
                        Odpowiedz cytując Odpowiedzjak na to spojrzeć z perspektywy, Hardy, to naprawdę ogromny. Poczyniliśmy postępy pod każdym względem i w każdej dziedzinie. Nic nie jest takie jak było. A ja doskonale pamiętam, jak ten kraj wyglądał.. I dlatego jestem zwyczajnie wdzięczny wszystkim , którzy tutaj wspólnie, mozolnie, nierzadko w niedostatku i klnąc przez zęby, tworzyli tutaj inną rzeczywistość. I chyba nie ma dla człowieka większej zasługi, Hardy, a mamy ją prawie wszyscy. Niby o tym wiedziałem, ale dopiero dzisiaj mi sie to unaoczniło z cała, jak pisał Stachura, jaskrawością I to jest fajne i to mi sprawia radość. A ci którym to dane nie było, albo tego nie rozumieją są o to doświadczenie ubożsi.
                      • m.maska Re: Do Ulissesa. 13.06.11, 12:45
                        To Ulissesie.... swiadczy wylacznie oTwoim wysokim stopniu empatii... ta wypowiedz tylko udowadnia co i jak myslisz, ale przekonalam sie o tym tez realnie - prawda? jak WIELKA przyjazn nas laczyla.
                        Kolejny ktory bredzi jak slepy o kolorach i wie co i jak mysmy to odbierali....
                        Czytaj Ulissesie i TY ze zrozumieniem, bo ja zwyklam pisac jasno i przejrzyscie i nie stawialam zadnych znakow rownosci... pisalam jasno: stalismy przed wyborem: WRACAC CZY NIE WRACAC... do tego raju, ktory zesmy widzieli na ekranie i pytanie: czego zesmy nie widzieli!!!!!!!!!!!!!!!!
    • m.maska Re: Do Ulissesa. 13.06.11, 15:26
      Dziwi mnie niezmiernie, ze Ty jako ojciec doroslej corki, ktorej wyjazd kazdorazowa wpedzal Cie w depresje, na kilka dni przed opuszczeniem przez nia kraju - w czasach kiedy kazdego dnia mozesz z nia rozmawiac i ja widziec, uzurpujesz sobie prawo do oceny ludzi, ktorzy zostawili w tamtych ubogich czasach dzieci, male dzieci, na dlugie lata, bo powrot okazal sie niemozliwy... alternatywa bylo internowanie... i nikt wtedy nie wiedzial w ktora strone to pojdzie. Co mozesz wiedziec o uczuciach jakie tymi ludzmi targaly? bo ja np. nie wiem, nie potrafie powiedziec jak ja w takim wypadku bym sie zachowala...
      Hardy - co wiesz jakim kosztem ta pomoc szla? nie wiesz... ja tez nie wiem, ale nie odwazylabym sie wysuwac takich twierdzen, bo kazdy los byl inny, kazdy mial swoj "raj"... tego rodzaju pisanie swiadczy o WAS o WASZEJ mentalnosci, o braku empatii o ktorej tak chetnie piszecie...
      Tak jak nikt nigdy nie bedzie wiedzial jak czuje sie ktos kto zyje z rakiem i zmaga sie kazdego dnia z zyciem... i jesli komus sie zdaje, ze wie - to jest idiota, bo nawet gdyby dotknelo go to takze, to beda to tylko jego odczucia a nie kogos innego.

      Moja Mama kiedys powiedziala do mnie: W BÓLU KAŻDY JEST SAM...i taka jest prawda, NIKT nie ma prawa do oceny decyzji innych, niech oceniaja swoje ale niech nie uzasadniaja tego na zasadzie, bo inni zli, niedobrzy, podli, zdrajcy.
      • 1zorro-bis Re: Do Ulissesa. 13.06.11, 15:45
        chyba nie sadzisz ze jakas normalna odpowiedz dostaniesz?cool
      • ulisses-achaj Re: Do Ulissesa. 13.06.11, 15:48
        Wejdę tu jeszcze raz jeden i odpowiem Ci , Masko. Po pierwsze, racz przeczytać CO napisałem o emigrantach, stoi tam jak byk, że nie podejmuje sie oceny nikogo, bo każdy los jest inny a aja nie czuje się uprawniony do jednoznacznego oceniania kogokolwiek. Znaku równości nie stawiałbym JA z mojej perspektywy, nie umniejszając i nie lekceważąc niczyich przeżyć, bo wiem ze mogły być tragiczne i ciężkie. To tyle. I byłbym Ci bardzo wdzięczny, gdybyś tak ja to czynie w odniesieniu do Ciebie, powstrzymała sie raz i na zawsze od wyciągania treści naszych prywatnych rozmów i informacji, które dotyczą mojej i twojej prywatności. Dla mnie to żelazna zasada, której nie naruszyłem nigdy. Proszę o to samo. Cała ta "wojenkę " uważam za godna pożałowania. Nie będę brał w niej udziału.
        • ulisses-achaj Re: Do Ulissesa. 13.06.11, 15:51
          PS TĘ wojenkę - to tak z wyprzedzeniem, bo sam Cie na to uczulałem..
          • m.maska Re: Do Ulissesa. 14.06.11, 11:00
            Nie Ulissesie, nie uczulales mnie na to, bo nigdy w ten sposob nie mowilam, tym bardziej nie pisalam... uczulales mnie na "nie" z przymiotnikami, bo zdarzalo mi sie pisac oddzielnie....
            Jaka ja jestem naiwna... big_grinbig_grinbig_grin pewnie za jakies 5 lat kolejna Dyzia wyciganie mi to przyznanie sie do winy...a niech tam.
            rękę - no przeciez nawet koncowki sie nie zgadzaja...
            A tak swoja droga, to o czym byscie pisali, gdybysmy byli mdli, nijacy, nieciekawi?
        • 1zorro-bis Re: Do Ulissesa. 13.06.11, 15:58
          chmmmmm....Ulissesie....big_grin
          A wystarczylo jedo slowo: SORRY, ludzie tak mi sie wypsnelo...cool
          To ludzkie przeciez.
          Jestes ponad to?big_grin
          • 1zorro-bis Re: Do Ulissesa. 13.06.11, 16:08
            oczywiscie mialo byc "jedno slowo"....big_grin
            Wiem, ze pilnujwesz...big_grinbig_grin
        • m.maska Re: Do Ulissesa. 13.06.11, 16:08
          Owszem piszesz Ulissesie, ze nie podejmujesz sie oceny, ale za chwile to robisz, chocby w tekscie, (sorry, net chodzi jak chce i nie moge siegnac do dokladnego cytatu, dlatego z pamieci tylko) ... utozsamianie tego co widzialo sie na ekranie z tym co sie dzialo na miejscu.... no jasne, w tym juz jest ocena: oni sobie siedzieli spokojnie poza granicami i bali sie wrocic, a my tutaj kazdego dnia itd....
          • ulisses-achaj Re: Do Ulissesa. 13.06.11, 16:17
            Kiedy to nie będzie Twoja nadinterpretacja, ale zdanie z mojego postu o takiej własnie treści, wtedy,kiedy je zacytujesz z przytoczeniem źródła, będę się mógł do tego odnieść. Odpowiadam, za to co napisałem a nie za czytelnicze interpretacje. I powtórzę Twoja prywatność jest u mnie bezpieczna. Nie życzę sobie żeby moja była ciągana po forum. I o to stanowczo Cie proszę.
            • m.maska Re: Do Ulissesa. 13.06.11, 16:38
              Poszukam... zapewniam Cie...
              A co do calej reszty... to tak juz mam, ze na podlosci wszelkiego rodzaju reaguje alergicznie, a alergie ciezko sie leczy...
              Ale skoro chcesz zobaczyc co pisales odnosnie emigrantow, to to akurat mam dostepne:

              ...Plus "etos" skromnych z trudem dorabiających się na obczyźnie jako przeciwieństwa leniwych, zazdrosnych i "ponad stan" żyjących rodaków w Kraju.. Jak to mówią, "szkoda prądu" smile Dawno doszedłem do wniosku, że nie ma sensu wchodzić w dyskusję z ludźmi, których można li tylko "diagnozować". smile Tym bardziej, że zwykle nie rozumieją nawet, na czym polegają błędy w ich myśleniu. ..

              a skad wiesz, ze nie bylo tak? Ty bedziesz diagnozowal? noooo...

              albo taki kwiatek...

              Ergo, enuncjacje części emigrantów polegające na niedostrzeganiu rzeczy naprawdę istotnych a kolekcjonujących z maniakalnym uporem wszelkie przypadki i zjawiska służące im do utwierdzaniu się we własnym, mętnym i drobnomieszczańskim sosie postrzegam już nawet nie jako rodzaj hipokryzji, ale postępujące zidiocenie własnie.. Ale to już jest ich, a nie mój problem.
              .

              ... nie krytykujemy zmian w kraju, bo one sa, widoczne na kazdym kroku, odnosimy sie do mentalnosci, ktorej objawy mamy na kazdym kroku wlasnie na podstawie takich a nie innych wypowiedzi, vide Hardy i "wujkowie" ktorzy pomagali.

              Ja Cie tez prosilam zebys sie powstrzymal, ale prywatnie...hmm pajak(!) wiemy o co chodzi... poza tym widac kultura LOZY, pisanie o kobiecie "kopulujaca suka"(to nic ze na obrazku, dostatecznie jednoznaczne) widac Ci odpowiada... gratuluje... tego tez sie po Tobie nie spodziewalam...a fakt, ze mnie zbanowales na P. na dlugo przed ta historia, swiadczy o Tobie, nie o mnie...
              • ulisses-achaj Re: Do Ulissesa. 13.06.11, 16:45
                Szukaj i daj mi znać, kiedy znajdziesz... Co do reszty, czyż to nie Maja napisała, że nie ma zamiaru nikogo wychowywać i każdy jest odpowiedzialny za to co pisze?

                ...a na niektorych to ponoc stypendia, wille z basenem i "Merole" czekaly....
                Wybrac czolgi - to faktycznie poswiecenie! Kon by sie usmial....


                no comment.

                Proponuję: zapomnijmy o sobie nawzajem. Wy o mnie, ja o Was.
                • 1zorro-bis Re: Do Ulissesa. 13.06.11, 16:56
                  faktycznie....STRASZNE!big_grinbig_grinbig_grin

                  ....a na niektorych to ponoc stypendia, wille z basenem i "Merole" czekaly....
                  Wybrac czolgi - to faktycznie poswiecenie! Kon by sie usmial....
                • m.maska Re: Do Ulissesa. 13.06.11, 17:06
                  Ulissesie, alez o tym sam pisales na forum... bodajze pod data 13 grudnia....

                  Sprawcy oczywiscie wola zapomniec, tylko pokrzywdzonym czasem trudno...
                  • m.maska Re: Do Ulissesa. 13.06.11, 17:09
                    p.s. a jesli w konsekwencji pisze sie o diagnozowaniu... to noz w kieszeni sam sie otwiera...
                    • 1zorro-bis Re: Do Ulissesa. 13.06.11, 17:12
                      eeeee tam! Mnie sie juz dawno otworzyl i....ostrze odpadlo. big_grin
                      Mnie takie "kwiatki" nie bola....cool
                  • 1zorro-bis Re: Do Ulissesa. 13.06.11, 17:10
                    ...no coz. Skleroza nie boli...big_grin
                    Ale czasem przeszkadza!big_grinbig_grin
                    Ale gratulacje z faktu doktoratu corki to sie przyjmowalo....?big_grinbig_grinbig_grin
                    To jest tez jakas "ingerencja" w privé?big_grin
                  • ulisses-achaj Re: Do Ulissesa. 13.06.11, 17:17
                    Widzę, Masko że trzeba łopatologicznie:

                    Wybrac czolgi - to faktycznie poswiecenie! Kon by sie usmial...

                    kom. faktycznie....STRASZNE!

                    Mam w zanadrzu wiele przymiotników i może nawet dłuższy wywód na temat obu tych komentarzy, ale to nie ma sensu. Kto wie i to przeżył, ten zrozumie. Proszę, żebyście przyjęli do wiadomości, że odtąd zapominam o Waszym istnieniu. I proszę o wzajemność.
                    • m.maska Re: Do Ulissesa. 13.06.11, 17:24
                      A ja nie zapominam, bo pewnych wydarzen wymazac sie nie da... pisalam o tym wyzej...
                      Kazdy rozsadny czlowiek wyciaga wnioski na przyszlosc na podstawie tego co go spotkalo, inaczej bedzie popelnial te same bledy i nastepnym razem moze byc jeszcze gorzej i to nas odroznia od zwierzat, ze zostalismy obdarzeni pamiecia... np. nie potrafie zapomniec tego, ze ktos z kim "wiele przeszlam" teraz pisze, ze od dawna juz diagnoze mi wystawial... ja moglabym Ci nawet te diagnoze tutaj napisac jaka mi wystawiles, ale spuszcze na to zaslone milczenia...smile
                    • al-szamanka Re: Do Ulissesa. 13.06.11, 17:27
                      Ja już dawno zapomniałam, a raptem pojawiłeś się i pamięć odświeżyłeś.
                      • al-szamanka Re: Do Ulissesa. 13.06.11, 17:29
                        .....chyba specjalnie.
                    • 1zorro-bis Re: Do Ulissesa. 13.06.11, 17:29
                      no fakt. STRASZNE!

                      Wybrac czolgi - to faktycznie poswiecenie! Kon by sie usmial...
                      big_grinbig_grinbig_grin
                      Jakbys tak moj drogi wybral T-34 zamiast Shermana i przeszedl spod Kurska do Berlina
                      to bym to zrozumial.Ale jakie czolgi Ty wybierales, dobry czlowieku!?
                      Moj poprzedni tesc to mial wybor: do gazu albo na Syberie. Wybral Syberie. Potem mial wybor na T-34 do berlina albo na Syberii wilki lowic. Wybral T-34. A Ty wybierales czolgi?
                      No sorry, ale nie rozsmieszaj mnie....big_grinbig_grinbig_grin
                      Jakbys przeszedl "sciezke zdrowia" albo posiedzial pare miesiecy w obozie dla internowanych to moglbys cos mowic. Moi znajomi internowani w obozie tez mieli wybor: oboz lub wyjazd.
                      Jak myslisz, co wybrali? I naleza teraz do paaaaaskudnej emigracji.cool
                      Mnie ten wybor - tak drastyczny - na szczescie nie dotyczyl. Chociaz tez musialem dokonac wyboru. I nie wiem czy nie gorszego. Wiec daj lepiej spokuj.....cool
                      • 1zorro-bis Re: Do Ulissesa. 13.06.11, 17:32
                        ja tez zapomnialem.Bo po cholere pamietac i bohatera udawac.big_grin
                        Zostawiam to innym. Ale jak takie teksty czytam to.....kon by sie usmial!big_grinbig_grinbig_grin
                      • ulisses-achaj Re: Do Ulissesa. 13.06.11, 17:42
                        Ok. Ostatni raz: Jesteś głupcem, Zorro. GDZIE JA napisałem, że wybrałem jakiś czołg??? Czy Ty potrafisz czytać? I SKĄD wiesz, kabotynie, co przeszedłem, co widziałem, czy nie dostałem pałami po plecach, czy nie siedziałem na dołku, co wtedy robiłem, jak to przezywali nasi bliscy ?? Co nam proponowano i czym straszono? Co wiesz, że możesz sobie pozwalać sobie na idiotyczny rechot? Pisałem o społeczności, nie o sobie, ani swoich mikro zasługach. A coś Ty z tego wyczytał?? Żałosny jesteś, bracie. Żałosny, zakłamany i drobnomieszczański do szpiku kości, chamowaty, bezczelny, nadęty i prostacki. Pisz na Berdyczów....

                        Przepraszam tych, którzy to będą czytali. Zawsze starałem się zachować umiar i nikogo nie obrażać, ale ... no trudno. Nie ma mnie odtąd tutaj i nie będzie.
                        • al-szamanka Re: Do Ulissesa. 13.06.11, 17:48
                          To co pisał do Ciebie Zorro, miało identyczny wydźwięk, z tym, że nie okraszał swoich postów takimi epitetami jak Ty to zrobiłeś i chyba dlatego go nie zrozumiałeś.smile
                        • m.maska Re: Do Ulissesa. 13.06.11, 17:54
                          To sa fora prywatne a jednoczesnie publiczne i czy piszesz tu, czy piszesz tam, to nie gra roli... wyciagneliscie siekiery i brneliscie w te zabawe, myslac ze rozdajecie karty a przeciwnik dostosuje sie do Waszej strategii tej zabawy... tylko, ze przeciwnik mial inne wyobrazenie.
                          Swoim postem Twoj "przyjaciel" Hardy obrazil wszystkich tych, ktorzy musieli dokonywac wyborow, wyslac paczke i isc po ciuchy do Czerwonego Krzyza, czy moze sobie kupic ten ciuch i paczki nie wysylac, i "pozostac niedowartościowywanym"... nie wiem i nigdy nie bede wiedziec, jak czuli sie ludzie kiedy musieli podejmowac takie decyzje... a ze nie Ty to pisales? bardzo pochwalales... kto rzucil pierwsza siekiere? poczytaj sobie co Twoi nowi "przyjaciele" pisali, ktorzy zgodnie z Twoja zasada nie mieli czego szukac w tym konflikcie, ale jesli juz jest okazja, to zawsze tak bylo, ze zawsze znalezli sie tacy, ze tez chetnie pokopali...
                        • 1zorro-bis Re: Do Ulissesa. 13.06.11, 17:55
                          wiesz co moj Panie? Ty nie jestes mnie w stanie nawet obrazic. Dales sie smiesznie sprowokowac i wyszlo z Ciebie teraz tyle chamstwa w jednym zdaniu, ze na Aqua przez miesiac we wszystkich postach czlowiek by tyle nie uzbieral....cool
                          Kopiujesz, wklejasz, malo rozumiesz a nadymasz sie jak balon.
                          I powiem ci jeszcze jedno - moj Ty "wyksztalcony opozycjonisto" - gdybys sie nazywal Kuron, Michnik to bym moze przed Toba kapelusza uchylil. Gdybys Ty pare godzin na SB przesiedzial - to bys Ty czlowieku bzdur o stypendiiach i innych rzeczach nie wypisywal.
                          Bo jakby Ci "chlopcy z SB" zaproponowali wyjazd to bys szybko z niego skorzystal.
                          A tak, to teraz "bochatera" rznac mozesz i masz innym za zle.
                          A z chamieniem to ci dobrze idze!big_grin
                          Chapeaux bas!
                          big_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin
                          • ulisses-achaj Re: Do Ulissesa. 13.06.11, 18:04
                            Gdybys Ty pare godzin na SB przesiedzial - to bys Ty czlowieku bzdur o stypendiiach i innych rzeczach nie wypisywal.
                            Bo jakby Ci "chlopcy z SB" zaproponowali wyjazd to bys szybko z niego skorzystal.


                            Jednak jesteś dokładnie taki, jak napisałem. Dla twojej, biedaku informacji, przesiedziałem i to nie parę godzin i nie raz. "Chłopcy z SB" proponowali wyjazd nie tylko mnie.. nie wszyscy skorzystali, człowieczku. Ot choćby paru moich przyjaciół i ja. A to że nie jesteś w stanie pojąć, jak mogliśmy nie zechcieć wyjechać, to twój, a nie mój problem. Nigdy nie miałam się za bohatera. Robiłem co uważałem za słuszne. I nie mam się za nikogo wyjątkowego. na pewno nie lepszego od tych, którzy emigrowali. A teraz, baw sie nadał w ten swój żałosny teatrzyk ...
                            • 1zorro-bis Re: Do Ulissesa. 13.06.11, 18:12
                              o.....to jakas licytacje bedziemy robic? big_grin
                              3 godziny? A moze 4,5? A moze 8?
                              No, fakt. Bohaterstwo. Wiesz co? Byli tacy, ktorzy chcieli wyjechac tak mieli tego dosc. Ale im tej szansy nie dano.
                              Wiec jeszcze raz ci powiem nie opowiadaj bajek. Bo gdybys "wciry" na SB dostal, gdyby byt i zycie Twojej rodziny bylo zagrozone to bys szybciutko z takiej okazji skorzystal.
                              A USA przyjmowalo....big_grin
                              • al-szamanka Re: Do Ulissesa. 13.06.11, 18:18
                                ja "wciry" dostałam, ale gdy się do tego kiedyś przyznałam, to Uli przyjął to z wielkim niedowierzaniem i zagaił, że przecież nie będziemy się licytować kto dostał większe (z podtekstem, że on oczywiście większe). Wyjechałam, moja Mama nie zniosłaby zdrowotnie następnych moich "wcir"
                                • 1zorro-bis Re: Do Ulissesa. 13.06.11, 18:26
                                  jakos po 1989 roku tych "bochaterow" i "opozycjon istow" namnozylo sie w tym kraju, ze hej!big_grinbig_grinbig_grin
                            • droga_mleczna_1 Re: Do Ulissesa. 13.06.11, 18:42
                              Takich pieniaczy... lubię i nic nie można dodać do tego co już napisałeś.
                              Odkąd Cię czytam to nie zawiodłam się na Tobie.
                              Klasę się ma a nie miewa.
                              Duma mnie rozpiera...
                              i jak Cię nie kochać, no jak.
                              Kto mi tego zabroni smile
                              Odmeldowuje się smilesmile
                              • al-szamanka Re: Do Ulissesa. 13.06.11, 18:54
                                Milky, nikt Tobie Ulego
                                kochać nie zabrania,
                                choć on nie do wzięcia
                                a Ty nie do brania.
                                Wznoś ku niemu twarz,
                                tylko o nim marz,
                                niech on się raduje,
                                że Ty go miłujesz big_grin
                              • m.maska Re: Do Ulissesa. 13.06.11, 18:59
                                i bardzo dobrze Milky, spadaj naczelny trollu z tvn-u, bo mi sie niedobrze robi kiedy Cie widze i kiedy pomysle ile ludzi sklocilas swomi trollowaniem, ublizaniem i ilu skrzywdzilas... nie przychodz tutaaj wiecej, mozesz swoje wyznania robic tam gdzie Twoj uwielbiany
                                • m.maska Re: Do Ulissesa. 13.06.11, 18:59
                                  p.s. ilu* mialo byc
                          • al-szamanka Re: Do Ulissesa. 13.06.11, 18:06
                            Gdybys Ty pare godzin na SB przesiedzial - to bys Ty czlowieku bzdur o stypendiiach i innych rzeczach nie wypisywal.
                            Bo jakby Ci "chlopcy z SB" zaproponowali wyjazd to bys szybko z niego skorzystal.


                            Hmm, podtekst tych słów wskazuje, że doskonale wiesz o czym mówisz. Musiałeś dużo przejść, Zorro, prawda?
                            • 1zorro-bis Re: Do Ulissesa. 13.06.11, 18:14
                              nie. Nie przeszedlem NIC w porownaniu z tymi, ktorzy z obozow na emigracje w jedna strone wyjezdzali. Ale wystarczajaco duzo przed stanem wojennym, zeby takich bajek nie sluchac.cool
                              • czarek_777 Re: Do Ulissesa. 13.06.11, 19:00
                                Qrcze ale się licytujecie ludzieeeee !!!! ja nigdy na dołku nie byłem chociaż wiem że byłem obserwowany i że donoszono na mnie - i to partyjny majster mnie o tym informował !! nie wiem kto był a kto nie był czynnym, powtarzam czynnym opozycjonistą - ile zdrowia to kosztowało ile razy trzeba było pokonywać strach przy odbieraniu z punktów kontaktowych niezależne wydawnictwa bo i książki też, później dostarczyć to do fabryki, rozprowadzić, składki na działalność zbierać. Kto nie robił podobnych rzeczy bladego pojęcia nie ma ile to zdrowia to kosztowało, krech na psychice. Ja po pierwszym roku działalności straciłem na wadze ponad dziesięć kg a grubasem nie byłem smile robiłem badania bo myślałem że to jakaś choroba, na cukrzycę mnie badali ,nerki mi prześwietlali - nawet do psychiatry wysłali big_grin i nic. A to było tylko i wyłącznie z powodu ogromnego stressu jaki przeżywałem no bo co ,bo nie bałem się ? bałem się, jak cholera się bałem że wpadnę bo może do więzienia pójdę, kości połamią na dołku pytając o kontakty a już na pewno wilczy bilet na zatrudnienie dostanę a w domu niepracująca żona i troje dzieci. Szkoda gadać ludzie szkoda gadać. Wyłączam się w temacie opozycja smile śliski temat bardzo śliski.
                                • czarek_777 Re: Do Ulissesa. 13.06.11, 19:04
                                  Jeszcze tylko suplement smile a po roku 89 prześladowania w fabryce za działalność opozycyjną .W 'wolnej' Polsce big_grin więc nie żądajcie ode mnie bym czcił Bolka bo ja najchętniej widziałbym bym Go dyndającego na gałęzi. Za zdradę związku, za grubą kreskę. Za to że zamienił naszą walkę, moją walkę na własne zaszczyty i srebrniki. Ciekawym czy skończy ze sobą jak Judasz smile
                                  • 1zorro-bis Re: Do Ulissesa. 13.06.11, 19:09
                                    Czarek....my tutaj nie o opozycji tylko o kretynach, chamach i prostakach!
                                    A to duza roznica, oj duza....big_grinbig_grinbig_grin
                                    • czarek_777 Re: Do Ulissesa. 13.06.11, 19:16
                                      A kłóćcie się ale beze mnie smile szkoda że gorąco bo bym se piwko na odreagowanie trachnął big_grin
                                      • al-szamanka Re: Do Ulissesa. 13.06.11, 19:29
                                        Ja zabrałam się za słoik korniszonów big_grin
                                        • czarek_777 Re: Do Ulissesa. 13.06.11, 20:18
                                          A ja przeglądam zdjęcia polnych kwiatów które dziś cykałem nad Wisłą - motyla mam i pszczołę na kwiatkach big_grin big_grin
                                          • m.maska Re: Do Ulissesa. 13.06.11, 20:22
                                            A pszczoly sa ponoc na wymarciu... ale o tym to napisze po powrocie... bo ja tylko tlumaczenia wklejac potrafie - ale jeszcze to musza krasnale przetlumaczyc...

                                            Gdyby Jokker, tak prymitywny jaki jest napisal chociaz, ze maska to tylko potrafi tlumaczyc...i wklejac no to jeszcze - ale do tego trzeba jeszcze myslec, ze to musi zostac przetlumaczone i ktos to musi zrobic ale nic to, na pohybel wszystkim tlumaczom, bo on Jokker wszystko czyta w oryginale i tlumacze mu sa zbedni, poliglota...
                                            • czarek_777 Re: Do Ulissesa. 13.06.11, 20:29
                                              Masko bo On jest mędrcem smile szkoda, że ja na Jego nauki byłem odporny big_grin i wyleciałem ze szkoły LOŻA z oceną niedostateczny na cenzurce big_grin big_grin jeszcze raz z tej okazji ale dubeltowo big_grin big_grin big_grin big_grin
                                              • m.maska Re: Do Ulissesa. 13.06.11, 20:36
                                                Oj Czarek Czarek a to taka wysoka kultura - gdzie Nam przekraczac takie wysokie progi...
                                              • m.maska Re: Do Ulissesa. 13.06.11, 20:37
                                                Ale jakie to jest zabawne, bo na tej wysokich lotow LOZY, to pod szpilka zawiesili kiedy watek AL... a teraz to ona jest beee... bo wyraza wlasne opinie i nie chciala spiewac w ich chorze... smile
                                                • czarek_777 Re: Do Ulissesa. 13.06.11, 20:49
                                                  Masko !! o takich mówi się - jajca ogolić i do piaskownicy big_grin nadmiar ambicji /przerost/ jest jak nadużycie alkoholu przez pijaka bo i jedno i drugie kończy się wielkim bum big_grin big_grin
                                                  • m.maska Re: Do Ulissesa. 13.06.11, 20:55
                                                    ale w koncu po dlugich miesiacach calkowitego zastoju maja o czym pisac... O NAS
                                                  • m.maska Re: Do Ulissesa. 13.06.11, 20:56
                                                    bo ta KULTURA im juz bokiem wylazla...i zabraklo gornolotnych tematow... ja to moglabym ich kilka podrzucic, ale niech sami sie wysila...
                                                  • m.maska Re: Do Ulissesa. 13.06.11, 21:00
                                                    No bo ja to tylko o podrozach i wklejam tlumaczenia... Jokker, Ty o podrozach nie, ani tlumaczen tez nie... a fe.. skleroza? sam kiedys chciales poczytac o Barcelonie widziana moimi oczami big_grinbig_grinbig_grin i na to przyjdzie czas, kiedys poczytasz...
                • m.maska [...] 13.06.11, 20:06
                  Post został usunięty przez adminów lub założyciela forum .
                • m.maska Re: Do Ulissesa. 13.06.11, 20:10
                  Nie mam tutaj opcji: zacytuj post...

                  Owszem Maja pisala, ze nie ma zamiaru nikogo wychowywac, ale to Maja, bo przeciez nie Ty... Ty probowales mnie upominac, noooooooo glownie mnie, szczegolnie wtedy kiedy ja, calkowicie odpowiedzialna za swoje slowa zwracalam sie np. do trolla, ktory potem jednak trollem sie okazywal, chociaz Ty byles innego zdania... i... uzurpowales sobie prawo do upominania oosoby.. upominac mozesz swoje dziecko, tylko chcialabym zobaczyc wtedy reakcje pociechy.

                  A poza tym tutaj sie nikogo nie upomina, tylko dyskutuje z wypowiedziami, ktore sa skierowane w okreslonym i wiadomym wszystkim kierunku... prosze post o ktorym pisalam wczesniej:

                  Re: Polacy w życzliwym oku zagraniczniaków wink
                  Autor: ulisses-achaj 12.06.11, 21:12 Dodaj do ulubionych
                  Odpowiedz cytując OdpowiedzOtóż to, Hardy. I nie stawiałbym tez znaku równości miedzy oglądaniem czołgów w TV i szczerym wzruszaniem się losami bliskich w kraj i początkowymi kłopotami materialnymi, a spotykaniem czołgów i transporterow na ulicach, codziennym życiem, kiedy wydawało się, że odebrano nam wszelka nadzieję, a odwaga nie była tania, i świadomym wyborem pozostania tutaj, żeby zrobić ile się da, żeby teraz mogło być tak jak jest.

    • m.maska Hardy.... 13.06.11, 21:32
      od miesiecy nie wchodzilam na tamto forum, bo jest nudne, wulgarne i ordynarne i gdyby nie Zorro, nie wiedzialabym co tam sie dzieje... a dzisiaj, Zorro pewnie przy kolacji i zainteresowalo mnie co dzieje sie dalej, a dzieje sie oj dzieje...

      Otoz Hardy tlumaczy sie rownie metnie co glupio... Nie Hardy, ja nigdzie nie pisalam ze Ty gardziles "paczkami" Ty pogardzasz tymi, ktorzy te paczki wysylali... a to nie jest to samo...
      czytaj ze zrozumieniem...
      • m.maska Re: Hardy.... 13.06.11, 21:37
        a to czy cos gdzies wyjasniales czy tez nie, wybacz ale miejsce gdzie kobiety sie wyzywa od kopulujacych suk nie jest miejscem w ktore chcialabym wdepnac codziennie i sledzic kto co i jak - czytam, o ile Zorro to przyniesie... po prostu moglabym sobie pobrudzic w takim bagnie moje emigranckie butki.
      • al-szamanka Re: Hardy.... 13.06.11, 21:37
        Mam to samo, gdyby nie Zorro, tez bym nic nie wiedziała, chociaż przyznaje, że i z tych wklejek zaledwie parę przeczytałam....aby się pośmiać big_grin
        • m.maska Re: Hardy.... 13.06.11, 21:43
          A ja z ciekawosci zajrzalam w jakie to progi wielki Odys zmierza... no i zobaczylam post pierwszy zaproszenie dla Zorra... eeeh... piaskownica... i o czym Zorro by z nimi gadal? o Kulturze, o Sztuce, o...o...o... Kafelki uklada i pojecia nie ma jak sie dzierga butki.
      • m.maska Re: Hardy.... 14.06.11, 01:53
        No to moze dla przypomnienia... zeby sobie Hardy przeczytal jeszcze wlasne slowa... i moze je obracac i wywracac i przekrecac i motac na sto sposobow... jesli wlasnych slow nie rozumie, to juz tragedia... zwlaszcza dla tej biednej mlodziezy...

        Jeżeli do tego przez dłuższy czas było się "dobrym wujkiem z Zachodu" to dowartościowane ego rosło a rosło... W tym czasie stary kraj przechodzi długą drogę ale powoli wychodzi na prostą. Oczywiście z wieloma brakami i zaszłościami ale wyraźnie przestaje spełniać rolę ubogiego krewnego, któremu można zaświecić w oczy byle błyskotkami czy koralikami. Przestaje się być "dobrym wujkiem z Zachodu" i mentorem. Ci cholerni "gorsi" którzy nie wyjechali tylko w trudzie przeżyli ciężki okres, zaczynają się "stawiać". No jakże to tak? "Nam, dobrym wujkom z Zachodu? Nam którzy podjęliśmy kiedyś słuszną decyzję o wyjeździe a więc jesteśmy lepsi? To my wam zaraz pokażemy - o, to źle, tym nie można jeździć, to się nie nadaje, to są gbury, jak tu w ogóle można żyć, jak najszybciej trzeba wyjechać z powrotem aby wrócić do cywilizacji godnej mnie...ufff, no, pokazaliśmy tym tuziemcom miejsce w tylnym szeregu... Od razu czujemy się lepiej, bo to my som lepsi, my som godniejsi, my mamy rację... Musimy tylko ciagle to powtarzać aby się utwierdzić w tym przekonaniu. A ci tuziemcy jeszcze brużdżą, śmią mieć odmienne zdanie o swoim kraju, mówią o występujących wielu brakach i trudnościach ale jednocześnie mówią o jakimś postępie? Tam u nich?! A co to za postęp...i tak dalej jest średniowiecze z którego się wyrwaliśmy bo jesteśmy lepsi...musimy im to pokazać!"

        Przyznaje, pogardy dla paczek nie bylo, alez skad, no jakze pogardzac pomoca, gardzi sie i to wyraznie tylko tymi, ktorzy te paczki slali...

        Az przykro czytac jak bardzo jestescie zaklamani i jeszcze wzajemnie utwierdzacie sie w tym zaklamaniu... a kiedy juz brak argumentow na poziomie, o woli przyznania sie do bledu w ogole nie wspomne, wtedy leca epitety.

        I wciaz i wciaz mowienie MY-WY... zamiast TY-JA... mowienie o wszystkich i za wszystkich...
        Podciaganie wszystkich pod jedna poprzeczke... nie, dopoki elity tego kraju tak beda myslec i rozumowac, nie zmieni sie mentalnosc ani w nastepnym pokoleniu ani nawet w piatym i dziesiatym... JA WIEM LEPIEJ, nie bylem nigdy w zadnym innym kraju, nie mieszkalem tam, nie poznalem tego na wlasnej skorze, ale wiem... wiem jak to wam dobrze, jak wam manna z nieba kapie, mozecie sie usmiechac, bo nie macie takich problemow jak MY, MY, MY...
        A skad WIE, taki jasnowidz... no bo ON WIE... a moze nam jest duzo gorzej, tylko po prostu zwyczajnie o tym nie piszemy, nie mowimy, nie obnosimy sie z tym, bo po co...i to juz jest dowodem dla WAS, ktorzy doslownie NIC o Nas nie wiecie...bo nic o sobie nie pisalismy.
        Ty Ulissesie, tez NIC o mnie nie wiesz, jedyne o czym wiedziales to byly moje problemy z Juniorem a i te juz sie na szczescie skonczyly, wiec nie musisz mnie zapewniac o swojej dyskrecji, bo w rozmowach z innymi nautami taki znowu dyskretny nie byles... PRAWDA? chyba tylko na tyle na ile to bylo w Twoim wlasnym interesie.
Pełna wersja