20.06.05, 21:40
Boje się. Po zmierzchu w klawiaturze zaczyna coś brzęczeć, stukać...
Cieszę się, że dziś nie będzie pełni, musiałabym wyłączyć komputer, bo
klawisze same się wciskają i wypisują straszne, blużniercze wręcz posty.
Zmierzcha...
Obserwuj wątek
    • quarantina Re: Zmierzch. 20.06.05, 21:47
      Umocz, że tak powiem, klawiaturę w święconej wodzie. Tylko wyłącz z prądu,
      najpierw.
      • patchwork30 Re: Zmierzch. 20.06.05, 21:49
        Wianki ze swieczkami obok przeplywaja.
        • quarantina Re: Zmierzch. 20.06.05, 21:51
          Paczworku, pękła Ci rura?
          • patchwork30 Re: Zmierzch. 20.06.05, 21:53
            Tak Quarantino, satelitarna.
            • quarantina Re: Zmierzch. 20.06.05, 21:55
              Zażyłaś mię. Nic nie rozumiem. Czy Ty aby coś rozumiesz?
              • patchwork30 Re: Zmierzch. 20.06.05, 21:56
                Nie, a powinnam?
                • quarantina Re: Zmierzch. 20.06.05, 21:57
                  Kamień wypadł mi z nerki i odetchłam z ulgą. Ale a propos rury. Hydraulik już
                  był, czy jest?
                  • patchwork30 Re: Zmierzch. 20.06.05, 22:00
                    Jaka rura?
                    • quarantina Re: Zmierzch. 20.06.05, 22:01
                      Mniejsza o rura, pytam o hydraulika.
                      • patchwork30 Re: Zmierzch. 20.06.05, 22:04
                        hydraulik juz poszedl, o ile to to, co wychodzi z kanalizacji.
                        • quarantina Re: Zmierzch. 20.06.05, 22:06
                          To co wyłazi z kanalizacji to może być szczur. Ma ogon i chitre oczka?
                          • patchwork30 Re: Zmierzch. 20.06.05, 22:10
                            Te oczka byly bardzo madre i inteligentne. Wrecz poczulam sie malo inteligentna
                            patrzac na nie.
                    • wujo_mike Re: Zmierzch. 20.06.05, 22:11
                      podobno nie ma takiej rury, której nie da się przetkać...
                      • quarantina Re: Zmierzch. 20.06.05, 22:13
                        Każda rura ma dwa końce, tak słyszałam w mięsnem.
                        • patchwork30 Re: Zmierzch. 20.06.05, 22:14
                          Muj malzonek sobie czasem podspiewuje "Wszystko ma koniec, tylko kielbasa ma
                          dwa"
                          • patchwork30 Re: Zmierzch. 20.06.05, 22:15
                            "Moj", oczywiscie
                            • quarantina Re: Zmierzch. 20.06.05, 22:15
                              Ja wcale nie twierdzę, że mój.
    • wadera3 Re: Zmierzch. 20.06.05, 21:52
      odczyniamy.....
    • mary.austin Re: Zmierzch. 19.08.05, 09:17
      Po pełni. Czy wszystko wróciło do normy? Kolczatko, jak Twoja półka?
      Bogusiu, czy fochy poszły sobie? Do kogo?
      • kolczatka Re: Zmierzch. 19.08.05, 10:10
        Moja półka nadal w rozsypce, nie śpię po nocach przez tę latarnię za oknem, a
        teraz jeszcze doszły rozklekotane klepki. Chyba potrzebuję stolarza!!!
        • mary.austin Re: Zmierzch. 19.08.05, 10:17
          To niebezpieczne! Stolarz mógłby zabić dodatkowego ćwieka.
          • kolczatka Re: Zmierzch. 19.08.05, 10:19
            Jak mi zabije ćwieka to zostanę Lady Punk hihi
            • wadera3 Re: Zmierzch. 19.08.05, 10:22
              - Mała Lady Punk


              Nie pytaj jej o nic
              nie odpowie ci
              Nie pytaj jak minął
              cały tydzień zły
              W szkole, w domu
              wciąż to samo,
              że czasami chce się wyć
              Sam pomyśl - jak długo
              można w cnocie żyć ?

              Z piątku na sobotę
              Idzie raz va banque
              Zabłąkany motyl
              Mała Lady Punk

              We włosach paciorki
              i niebieskie brwi
              Złocona żyletka
              w klapie kurtki lśni
              Po koncercie, pod hotelem
              jak uparty czeka psiak
              Aż idol z gitarą
              wreszcie da jej znak

              Z piątku na sobotę...
              • kolczatka Re: Zmierzch. 19.08.05, 10:29
                Problem w tym, że przymiotnik "mała" nijak do mnie nie pasuje crying chlip chlip.
                • wadera3 Re: Zmierzch. 19.08.05, 10:30
                  nie bucz ,coś możemy uciąć....
                  • mary.austin Re: Zmierzch. 19.08.05, 10:33
                    Komara na przykład.
                    • kolczatka Re: Zmierzch. 19.08.05, 10:51
                      Lotem koszącym?
                      • mary.austin Re: Zmierzch. 19.08.05, 11:03
                        Jeśli przy okazji można coś fajnego zakosić- to tak.
    • to.ya Re: Zmierzch. 24.08.05, 20:28
      Wziął i zapadł.
      • mary.austin Re: Zmierzch. 24.08.05, 20:45
        Ale dziś nie będzie pełni?
        • to.ya Re: Zmierzch. 24.08.05, 20:49
          Daj Boże żeby ta pełnia poszła w cholerę. I najlepiej daleko.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka