Dodaj do ulubionych

Koń trojański

14.02.12, 17:17
Dopadl nas(mnie i hp) dzisiejszej nocy - zapewne juz duzo wczesniej zagniezdzil sie w systemie, ale dzsiaj w nocy dal o sobie tak prawdziwie znac...
HP zostal w klinice na leczeniu...a ja wygrzebalam starego poczciwego Schneidera...
A bylo wlasnie tak... od kilku tygodni podczas pobieznego scanu zawieszal sie, zawsze na tym samym pliku... ale niczego poza tym nie pokazywal - no i przy szczegolowym scanowaniu, przechodzil bezblednie - az tu, kilka dni temu nie szedl juz zaden scan - no ok... zaczekam, moze mu sie cos odwidzi... program "odrobaczania" nie wykazywal zadnej infekcji... dzisiejszej nocy za to nagle: czarny monitor i w chwile potem ukazalo sie okno z ladna"narodowa" (czarmo, czerwono, zlota) lamoweczka... system jest w niebezpieczenstwie, mozesz stracic wszystkie dane, system moze zostac zniszczony a nawet uszkodzony hardware... wykup program, ktory ci to natychmiast usunie(50€wink... to tak w skrocie, bo naprawde, to napisane bylo bardzo wiarygodnie i przekonujaco a do tego nie bylo z tego zadnej ucieczki, albo poda sie kod uruchamiajacy placenie, albo "gwaltem" odbiera dostep do "zyciowych sokow" tzn. oderwanie od pradu... ponowna proba odpalenia, zakonczyla sie tym samym i jeszcze jedna i jeszcze jedna... w koncu odcielam mu dostep do netu - ha.... i jakos mu to nie przeszkadzalo zeby wystartowac...i antyvirus nie swirowal... ale zajrzalam do antyvirusa i jak byk stalo: Trojan:Win32/Ransom.EJ - wprawdzie antyvirus wyslal to to na kwarantanne a ja zmienilam ustawienia i kazda kwarantanne polecilam usuwac po 1 dniu - ale to nie zmienia postaci rzeczy, ze program antyvirusowy zazadal usuniecia zainfekowanego pliku, programu, aplikacji... diabli wie czego, bo nie moglam tego odnalezc - nie wiem jak sie w ogole u mnie znalazlo i kiedy... teraz HP zostal pod opieka doktora, ktory powiedzial ze ten kon jest mu znany i gdybym sama na to nie wpadla, zeby odciac mu dostep do netu i sprawdzic czy rzeczywiscie swiruje moj prog.antyvirusowy czy po prostu jest to atak z zewnatrz, to on by mi to sam powiedzial... no... to i mnie dopadlo, do tej pory mi sie udawalo...chociaz ostatnio bylo tego troche, ale to bylo robactwo, teraz mialam prawdziwego trojana. sad
Obserwuj wątek
    • zuza_anna Re: Koń trojański 14.02.12, 17:29
      Ojej Maseczko, dobrze, że taka sprytna Jesteś, bo ja nie wiem co bym zrobiła, ale ja na
      swoim kompie, nie mam tyle co Ty.
      • m.maska Re: Koń trojański 14.02.12, 17:56
        Ponoc to taki tutejszy, podszywa sie pod "krajowy" stad ta flaga.... widac flaga jest dobra na wszystko, dla hakerow tez.
        Co ciekawe, nie mozna bylo tej wplaty dokonac np. przelewem z konta - bo wtedy wiadomo jest gdzie kasa poszla, to byla wyjatkowo interesujaca procedura tego placenia - oczywiscie odpalilam drugiego kompa i poszlam na wycieczke po forach, zeby sie dowiedziec co pisza inni o tym, no i poczytalam, juz nie bylam chetna do placenia....
        • zuza_anna Re: Koń trojański 14.02.12, 18:44
          Oby mnie to nie spotkało, bo mało się znam, ale dzięki temu, że piszecie o różnych niespodziankach komputerowych, może dam sobie radę. Mam taką nadzieję. smile
          • al-szamanka Re: Koń trojański 14.02.12, 18:55
            Gdyby mnie coś takiego spotkało, to zapewne z paniki nie potrafiłabym się wygrzebać.
            Zawsze, gdy z kompem jest coś nie tak dostaję obłędu.
            • zuza_anna Re: Koń trojański 14.02.12, 18:59
              AL, Maseczka pomoże w razie czego, jest w tych klockach dobra smile
              • al-szamanka Re: Koń trojański 14.02.12, 19:07
                Zawsze mi pomaga....ale nie zazdroszczę jej doświadczeń ze mną (jeśli o kompa chodzi) big_grin
                • m.maska Re: Koń trojański 14.02.12, 19:21
                  Powiem Wam obu, ale przede wszystkim AL!!!!!!!!!! tylko spokoj w takiej sytuacji, wszelkie objawy paniki i nieprzemyslane dzialania moga tylko sytuacje pogorszyc....

                  Pamietam kilka lat temu, jak zachcialo mi sie zgrywac stare plyty i kasety z muzyka, wgralam oprogramowanie i przegralam chyba ze trzy kasety, po obu stronach, a kiedy przyszlo do zapamietania wyfrunelo w powietrze wszystko, ale to doslownie wszystko, nie bylo juz nawet mozliwosci powrotu do ustawien fabrycznych... system poszedl w strzepy - to byla dopiero zabawa...wszystko, kazdy "treiber" o... zabraklo mi... aha sterowniki - no dobra. Glowna zasada: spokoj.... wink
                  • zuza_anna Re: Koń trojański 14.02.12, 19:27
                    Biorę sobie Twoje rady do serca! tylko spokój, mnie, i kompa uratuje wink
                    • al-szamanka Re: Koń trojański 14.02.12, 19:36
                      Ja już Maseczce powiedziałam, że nawet wszystko demolujący i gryzący Klient nigdy nie wyprowadził mnie z równowagi...w przeciwieństwie do jakiegoś nieznanego mi znaczka nagle ukazującego się na monitorze.
                      • al-szamanka Re: Koń trojański 14.02.12, 21:44
                        A tak prawdę mówiąc, to wszyscy, co takie konie trojańskie tworzą są wyjatkowo wstrętnymi typkami. Już w starożytności poczynanie takiego jednego zakończyło się okropną jatką.
                        • m.maska Re: Koń trojański 14.02.12, 21:52
                          No przeciez ta nazwa znikad sie nie wziela.... pamietasz Odysejade? big_grin

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka