Dopadl nas(mnie i hp) dzisiejszej nocy - zapewne juz duzo wczesniej zagniezdzil sie w systemie, ale dzsiaj w nocy dal o sobie tak prawdziwie znac...
HP zostal w klinice na leczeniu...a ja wygrzebalam starego poczciwego Schneidera...
A bylo wlasnie tak... od kilku tygodni podczas pobieznego scanu zawieszal sie, zawsze na tym samym pliku... ale niczego poza tym nie pokazywal - no i przy szczegolowym scanowaniu, przechodzil bezblednie - az tu, kilka dni temu nie szedl juz zaden scan - no ok... zaczekam, moze mu sie cos odwidzi... program "odrobaczania" nie wykazywal zadnej infekcji... dzisiejszej nocy za to nagle: czarny monitor i w chwile potem ukazalo sie okno z ladna"narodowa" (czarmo, czerwono, zlota) lamoweczka... system jest w niebezpieczenstwie, mozesz stracic wszystkie dane, system moze zostac zniszczony a nawet uszkodzony hardware... wykup program, ktory ci to natychmiast usunie(50€

... to tak w skrocie, bo naprawde, to napisane bylo bardzo wiarygodnie i przekonujaco a do tego nie bylo z tego zadnej ucieczki, albo poda sie kod uruchamiajacy placenie, albo "gwaltem" odbiera dostep do "zyciowych sokow" tzn. oderwanie od pradu... ponowna proba odpalenia, zakonczyla sie tym samym i jeszcze jedna i jeszcze jedna... w koncu odcielam mu dostep do netu - ha.... i jakos mu to nie przeszkadzalo zeby wystartowac...i antyvirus nie swirowal... ale zajrzalam do antyvirusa i jak byk stalo:
Trojan:Win32/Ransom.EJ - wprawdzie antyvirus wyslal to to na kwarantanne a ja zmienilam ustawienia i kazda kwarantanne polecilam usuwac po 1 dniu - ale to nie zmienia postaci rzeczy, ze program antyvirusowy zazadal usuniecia zainfekowanego pliku, programu, aplikacji... diabli wie czego, bo nie moglam tego odnalezc - nie wiem jak sie w ogole u mnie znalazlo i kiedy... teraz HP zostal pod opieka doktora, ktory powiedzial ze ten kon jest mu znany i gdybym sama na to nie wpadla, zeby odciac mu dostep do netu i sprawdzic czy rzeczywiscie swiruje moj prog.antyvirusowy czy po prostu jest to atak z zewnatrz, to on by mi to sam powiedzial... no... to i mnie dopadlo, do tej pory mi sie udawalo...chociaz ostatnio bylo tego troche, ale to bylo robactwo, teraz mialam prawdziwego trojana.