Dodaj do ulubionych

STRACH a lęk...

07.08.12, 17:24
Bo to jest tak - mam lek wysokosci, wiec nie pcham sie w roznego rodzaju miejsca ktore moglyby spowodowac zamanifestowanie sie tego leku. Unikam podchodzenia do okna bedac na wyzszych pietrach budynkow, o wyjsciu na jakis balkon tamze, nie ma nawet mowy - po co mi takie ekstremalne wrazenia?

Ostatnio Leziox, przerazil mnie samym opisem podjazdu na Hohentwiel - moze gdybym nie zostala uprzedzona, inaczej bym jechala, a tak.... czulam strach pod pedalem gazu... a wcale nie bylo az tak zle wink

Bywa, ze swiadomie decyduje sie na ryzyko "wrazen ekstremalnych" - jak np. jazda kolejka nad kanalem w Barcelonie - wiedzialam co mnie czeka i na wszelki wypadek przestudiowalam cala konstrukcje tej kolejki, wiedzialam na jakiej dlugosci jedzie, wiedzialam ile ma podpor, kiedy zostala zbudowana, jak dlugo trwa przejazd a i tak na wszelki wypadek wzielam prochy...i...wszystko poszlo dobrze, tylko z miejsca do ktorego dojezdzala trzeba bylo przesiasc sie w kolejna kolejke, ktora juz jechala wprawdzie nad ladem a nie nad woda i duzo nizej a jednak juz same zgrzyty powodowaly, ze mnie zgrzytalo w zoladku...

A jesli nie chce miec takich wrazen, nie wsiadam na looping, nie wlaze na szczyty - bo niby po co? jesli jednak zdecydowalabym sie na to, i musialabym potem przezywac strach, moglabym miec pretensje wylacznie do siebie a nie do tych, ktorzy ten loopingi tam postawili... smile
Obserwuj wątek
    • al-szamanka Re: STRACH a lęk... 07.08.12, 19:23
      Ha, Maseczko, ze wzgledu na moje lęki (przede wszystkim wysokości), a nazywam je po swojemu lękami gdybającymi, unikam wszystkich sytuacji, które je wywołują. O dziwo, od czasu złamania kolana używam windy!!!!! I nie gdybam......bo nie mam innego wyjścia smile
      • m.maska Re: STRACH a lęk... 07.08.12, 21:01
        Myslisz, ze dorosly czlowiek, ktory chce zyc i nie jest potencjalnym samobojca wjedzie swiadomie pod prad na autostrade, zeby przekonac sie, ze uda mu sie wyjsc z tego z zyciem?
        Ja nie przecze, ze moze sie cos takiego udac - chociaz szansa jest niewielka...
        • al-szamanka Re: STRACH a lęk... 07.08.12, 21:14
          m.maska napisała:

          > Myslisz, ze dorosly czlowiek, ktory chce zyc i nie jest potencjalnym samobojca
          > wjedzie swiadomie pod prad na autostrade, zeby przekonac sie, ze uda mu sie wyj
          > sc z tego z zyciem?


          O takich durnowatych eksperymentatorach nie słyszałam...ale wyjątki zawsze się znajdą
    • al-szamanka Re: STRACH a lęk... 07.08.12, 21:01
      Serce obawia się cierpień. Powiedz mu, że strach przed cierpieniem jest straszniejszy niż samo cierpienie. I że żadne serce nie cierpiało nigdy, gdy sięgało po swoje marzenia...

      Paulo Coelho
    • al-szamanka Re: STRACH a lęk... 07.08.12, 21:26
      A w moim archiwum znalazłam haiku w temacie

      strach
      znika kwiat lotosu
      nie słychać żurawia
      • al-szamanka Re: STRACH a lęk... 24.09.12, 21:21
        Nawiazujac do strachu, Maseczko, nie zmusisz mnie do wejścia na żaden zamkowy dach wink
        • m.maska Re: STRACH a lęk... 24.09.12, 21:35
          Chambord.... dach Chambord to jest mus.... tak jak dach Casa Mila i Casa Battlo... chociaz to zupelnie inne epoki smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka