m.maska 28.12.13, 13:26 Poprzedni watek sie tak wydluzyl, ze czas zeby zalozyc nowy.... bo temat jest ciekawy Tutaj link na ten pierwszy... forum.gazeta.pl/forum/w,101385,140114871,140114871,ORBS_.html Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
al-szamanka Re: ORBS cz.II 28.12.13, 13:33 O tak, bardzo ciekawy i myślę, że wraz z piorunującym rozwojem nauk powstanie coś w rodzaju mikroskopu do wykrywania orbsów... czymkolwiek one są. Odpowiedz Link
m.maska Re: ORBS cz.II 28.12.13, 13:37 No bo to jest tak - niektorzy podwazaja wszystko czego nie widza... czlowiek niewidomy moze podwazyc istnienie kolorow, ba nawet nie potrafi sobie ich wyobrazic... Odpowiedz Link
al-szamanka Re: ORBS cz.II 28.12.13, 13:46 m.maska napisała: > No bo to jest tak - niektorzy podwazaja wszystko czego nie widza... czlowiek ni > ewidomy moze podwazyc istnienie kolorow, ba nawet nie potrafi sobie ich wyobraz > ic... Ba, może być widzący, ale jeżeli cierpi na deuteranopię, to świat też odbiera inaczej, w innych kolorach. I co, jak jest naprawdę? Odpowiedz Link
al-szamanka Re: Pioruny kuliste... 28.12.13, 14:25 m.maska napisała: > ...Foo-Fighter... nadal sa zagadka... A o tym zjawisku dowiedziałam się bardzo niedawno. Odpowiedz Link
leziox Re: Pioruny kuliste... 28.12.13, 18:21 Mysle ze dworzec w Pradze to orbsy uwielbiaja bo wiecej ich tam niz w jakimkolwiej kosciele. [img][/img] Odpowiedz Link
m.maska Re: Pioruny kuliste... 28.12.13, 18:35 A Ty jestes pewien, ze tam nie padal snieg? Odpowiedz Link
leziox Re: Pioruny kuliste... 28.12.13, 19:54 Wystarczy powiekszyc i sie lepiej przyjrzec,zamiast wysuwac hipotezy jak po litrze wódy wypitej bez pomocy osób postronnych. Odpowiedz Link
m.maska Re: Pioruny kuliste... 28.12.13, 20:12 Moge wierzyc, moge nie wierzyc, ale na pewno nie bede probowala byc "madrzejsza" od profesora, ktory w koncu za cos ten tytul dostal i ktory przede wszystkim, skonczyl studia, w przeciwienstwie do tych co to w domciu siedza przed kompem i tak beda jeszcze pewnie siedziec kolejnych lat 30 moze 40 a jak beda mieli wiecej szczescia to moze i 50... szkoda tylko ze takie "swiatle umysly" nie zasluza sie dla nauki i poza kilkoma internautami nikt tych "specjalistycznych" wywodow czytal nie bedzie i nie dowiemy sie nigdy, ile nauka stracila na tym, ze to to na studia nie poszlo i nie podjelo kariery naukowej... i nie usadzilo swoja "specjalistyczna" wiedza profesorow. A ze roznicy na fotach nie widzi? bo nie widzi i tyle. Odpowiedz Link
al-szamanka Re: Pioruny kuliste... 29.12.13, 08:58 m.maska napisała: > Moge wierzyc, moge nie wierzyc, ale na pewno nie bede probowala byc "madrzejsza > " od profesora, ktory w koncu za cos ten tytul dostal i ktory przede wszystkim, > skonczyl studia, w przeciwienstwie do tych co to w domciu siedza przed kompem > i tak beda jeszcze pewnie siedziec kolejnych lat 30 moze 40 a jak beda mieli wi > ecej szczescia to moze i 50... szkoda tylko ze takie "swiatle umysly" nie zaslu > za sie dla nauki i poza kilkoma internautami nikt tych "specjalistycznych" wywo > dow czytal nie bedzie i nie dowiemy sie nigdy, ile nauka stracila na tym, ze to > to na studia nie poszlo i nie podjelo kariery naukowej... i nie usadzilo swoja > "specjalistyczna" wiedza profesorow. > A ze roznicy na fotach nie widzi? bo nie widzi i tyle. A ja dodatkowo się zastanawiam, dlaczego ten holenderski fotograf, specjalista w zakresie efektów specjalnych, z którym korespondowałaś w sprawie orbsów, jest przekonany, że zjawisko to nie jest fizycznie wytłumaczalne. Facet profesjonalista w swoim zawodzie, z praktyką 30 lat śmie twierdzić, że to nie kurz, rozszczepienie światła, deszcz czy owady... bo przeprowadzał eksperymenty i to przy użyciu instrumentów, o których domorośli specjaliści netowi nie mają pojęcia. Nie wiem czym są orbsy, ale wiem, że są Odpowiedz Link
m.maska Re: Pioruny kuliste... 29.12.13, 13:12 ... to nie byl jakis tam fotograf, tylko fotograf, ktory jest profesjonalista w swojej dziedzinie i wydal ksiazke na temat efektow powstajacych podczas fotografii ale takze na temat Orbsow - a to juz podwaza pseudoteorie, rozpoczynajace sie, ze "kazdy fotograf wie" (jaki fotograf? domorosly?)... Ksiazka ta w tej chwili, o ile mnie pamiec nie myli, jest u Lezioxa Odpowiedz Link
m.maska Re: Pioruny kuliste... 29.12.13, 13:28 Swego czasu wyslalam do niego swoja fotke, na ktorej wydawac sie moglo, ze wychodze z siebie... jako profesjonalista, potrafil mi ten efekt doskonale wyjasnic i jak sie okazalo nie bylo w nim nic niezwyklego... a jednak to wlasnie on w swojej ksiazce opisywal Orbsy, ktorych istoty nie probowal zglebiac czy podczepiac pod emanacje duchow. Odpowiedz Link
m.maska Re: Pioruny kuliste... 29.12.13, 13:47 Jakos mam wieksze zaufanie do profesjonalnego fotografa Holendra, niz do wywodow domoroslych "specjalistow"... tym bardziej, ze ow fotograf nie jest tylko nickiem Odpowiedz Link
al-szamanka Re: Pioruny kuliste... 29.12.13, 13:51 m.maska napisała: > Swego czasu wyslalam do niego swoja fotke, na ktorej wydawac sie moglo, ze wych > odze z siebie... jako profesjonalista, potrafil mi ten efekt doskonale wyjasnic > i jak sie okazalo nie bylo w nim nic niezwyklego... a jednak to wlasnie on w s > wojej ksiazce opisywal Orbsy, ktorych istoty nie probowal zglebiac czy podczepi > ac pod emanacje duchow. > > Czyli nie jest to ktoś szukający taniej sensacji i zna się na swoim fachu... na pewno bardziej niż ktoś, kto uważa się za eksperta z racji tego, że przerobił parę zdjęć Photoshopem. Odpowiedz Link
m.maska Re: Pioruny kuliste... 29.12.13, 16:56 al-szamanka napisała: > > Czyli nie jest to ktoś szukający taniej sensacji i zna się na swoim fachu... na > pewno bardziej niż ktoś, kto uważa się za eksperta z racji tego, że przerobił > parę zdjęć Photoshopem. Kazdy ma prawo do wlasnej oceny... jednak sklaniam sie w kierunku wiedzy ludzi, ktorzy udowodnili, ze sa kims i jesli Heinemann jest profesorem to mimo wszystko mysle, ze ma wiecej wiedzy niz przypadkowi nauci a juz szczegolnie tacy/takie, ktore maja zwidy i zamiast bloku ktory zamieszkuja widza domek z ogrodkiem tudziez z drogocennym plotem Odpowiedz Link
m.maska Re: Pioruny kuliste... 29.12.13, 17:00 m.maska napisała: > Kazdy ma prawo do wlasnej oceny... jednak sklaniam sie w kierunku wiedzy ludzi, > ktorzy udowodnili, ze sa kims i jesli Heinemann jest profesorem to mimo wszyst > ko mysle, ze ma wiecej wiedzy niz przypadkowi nauci a juz szczegolnie tacy/taki > e, ktore maja zwidy i zamiast bloku ktory zamieszkuja widza domek z ogrodkiem t > udziez z drogocennym plotem Tyle, ze pod rzeczonym adresem, mgla polozyla sie na drodze i google pokazuja niestety brak domku i plotu, a w tym miejscu umiescily blok mieszkalny z tanim zywoplotem... cuda, cuda... i na calej rzeczonej ulicy, poza jakims podupadlym barakiem po bylym kiosku nie ma ZADNEGO domku, sa wylacznie bloki... pewnie google zostaly "zaczarowane" i ulice pomylily Odpowiedz Link
m.maska Re: Pioruny kuliste... 29.12.13, 23:46 Mnie tylko dziwi fakt, ze te satelity to tylko na tej konkretnej prowincji źle ulice fotografuja - wszedzie sobie jakos radza, a tam czarna dziura i przeklamania nie ma ani domku, ani drogocennego plotu a zamiast ogrodka jakas piaskownica i wielki niezagospodarowany plac... moze tam orliki zbuduja, przynajmniej bedzie wesolo. Odpowiedz Link
m.maska Re: Pioruny kuliste... 29.12.13, 13:45 al-szamanka napisała: > Nie wiem czym są orbsy, ale wiem, że są ...........hihihi.............. kopiuja Cie - co kopiuja? nie rozumieja znaczenia slow? myslalam, ze piszesz po polsku... tylko niech Ci nie przyjdzie do glowy pisanie po niemiecku, bo tym bardziej nie zrozumie... Ale im sie temat nadal a tak sie nuuuuuudzili Odpowiedz Link
darima_ka Re: ORBS cz.II 28.12.13, 20:48 Bardzo to zjawisko interesujące. Co mnie zaintrygowało w linkowanym art. to ten akapit o zwierzętach ,a zwłaszcza o kocie: "Z czasem na przysyłanych zdjęciach mogłem zauważyć, że te dziwaczne kule znakomicie widzą zwierzęta, a zwłaszcza koty. Pamiętam moje dzieciństwo i ukochaną kotkę Misię, która czasami z niezrozumiałego dla mnie powodu patrzyła w pusty kąt pokoju i - jeżąc się - groźnie pomrukiwała." Koty widzą znacznie lepiej od ludzkiego oka. Odpowiedz Link
m.maska Re: ORBS cz.II 28.12.13, 21:00 Ludzie w miare czasu chyba coraz mniej widza. A oko ludzkie - to juz dawno zostalo udowodnione, jest bardzo niedoskonale. Byl taki okres, kiedy raczej nagrywalam filmy niz robilam zdjecia. Niekiedy szlam z kamera i krecilam film. Efekt? podczas odtwarzania obraz podskakiwal w rytm mojego kroku, a przeciez kiedy idziemy obraz przed naszymi oczami nie podskakuje, jednym slowem kamera jest bardziej czula niz niz nasze oczy. Odpowiedz Link
al-szamanka Re: ORBS cz.II 28.12.13, 23:22 darima_ka napisała: > Bardzo to zjawisko interesujące. > Co mnie zaintrygowało w linkowanym art. to ten akapit o zwierzętach ,a zwłaszcz > a o kocie: > "Z czasem na przysyłanych zdjęciach mogłem zauważyć, że te dziwaczne kule znako > micie widzą zwierzęta, a zwłaszcza koty. Pamiętam moje dzieciństwo i ukochaną k > otkę Misię, która czasami z niezrozumiałego dla mnie powodu patrzyła w pusty ką > t pokoju i - jeżąc się - groźnie pomrukiwała." > > > Koty widzą znacznie lepiej od ludzkiego oka. Zupełnie to samo robił mój pies, co więcej, podchodził przyczajony w ten pusty kąt, obwąchiwał ostrożnie powietrze, cofał się nagle, potem znowu powtarzał te manewry. Z boku wyglądało to tak, jakby widział coś niewidocznego dla ludzkiego oka. Niekiedy obracał głowę w moją stronę, jakby chciał się upewnić co ja na to. Odpowiedz Link
darima_ka Re: ORBS cz.II 29.12.13, 14:54 Mój pies kiedyś tak samo się zachował,trochę mnie to przestraszyło. Odpowiedz Link
al-szamanka Re: ORBS cz.II 29.12.13, 18:54 darima_ka napisała: > Mój pies kiedyś tak samo się zachował,trochę mnie to przestraszyło. > Myślisz, że reagował tak na drobinkę kurzu, kroplę deszczu, albo płatek śniegu? Chyba w kącie nie padało? Odpowiedz Link
al-szamanka Re: ORBS cz.II - hihi 29.12.13, 18:59 Oj, coś mi się wydaje, że ten z czarna peleryna walnął coś wyjątkowo paskudnego, gdyż kura jeszcze szybciej go skasowała niż my to robiłyśmy. Na nic się zdało lizanie po piętach! Odpowiedz Link
al-szamanka Re: ORBS cz.II - hihi 29.12.13, 19:08 m.maska napisała: > no to ja sie posluze mowa obrazkowa... masz racje - śmiechu warte Odpowiedz Link
m.maska Re: ORBS cz.II - hihi 29.12.13, 19:09 No wiesz, jesli zaczniemy pisac emotami, nie bedzie mial co kopiowac, bo wtedy nie bedzie wiadomo, czy to jego "opinia" czy skopiowana Odpowiedz Link
al-szamanka Re: ORBS cz.II - hihi 29.12.13, 19:22 m.maska napisała: > A jednak dał się ocenzurować i dalej liże nogi. Kogut, tak trzymaj - na pasku takiego Odpowiedz Link
m.maska Re: ORBS cz.II - hihi 29.12.13, 19:24 al-szamanka napisała: > m.maska napisała: > > > > > > A jednak dał się ocenzurować i dalej liże nogi. Kogut, tak trzymaj - na pasku t > akiego Porzadek musi byc!!!! (trzy emoty do skopiowania) Odpowiedz Link
al-szamanka Re: ORBS cz.II - hihi 29.12.13, 19:42 m.maska napisała: > al-szamanka napisała: > > > m.maska napisała: > > > > > > > > > > > A jednak dał się ocenzurować i dalej liże nogi. Kogut, tak trzymaj - n > a pasku t > > akiego > > Porzadek musi byc!!!! (trzy emoty do skopiowania) a teraz cztery do skopiowania, szybko, kura czeka na aport. Odpowiedz Link
m.maska Re: ORBS cz.II - hihi 29.12.13, 19:44 al-szamanka napisała: > > a teraz cztery do skopiowania, szybko, kura czeka na aport. I na kolana, z opuszczona glowa... nie wolno spogladac w "swietliste oblicze" WODZA... (piec emotow) Odpowiedz Link
al-szamanka Re: ORBS cz.II - hihi 29.12.13, 19:52 m.maska napisała: > al-szamanka napisała: > > > > > a teraz cztery do skopiowania, szybko, kura czeka na aport. > > I na kolana, z opuszczona glowa... nie wolno spogladac w "swietliste oblicze" W > ODZA... (piec emotow) Dobrze, że słownie ilość emotów określasz, bo mógłby się pomylić i dostać od Pana po ogonie... o ile go w ogóle ma. (sześć emotów) Odpowiedz Link
m.maska Re: ORBS cz.II - hihi 29.12.13, 19:55 al-szamanka napisała: > m.maska napisała: > > > al-szamanka napisała: > > > > > > > > a teraz cztery do skopiowania, szybko, kura czeka na aport > . > > > > I na kolana, z opuszczona glowa... nie wolno spogladac w "swietliste obli > cze" W > > ODZA... (piec emotow) > > Dobrze, że słownie ilość emotów określasz, bo mógłby się pomylić i dostać od Pa > na po ogonie... o ile go w ogóle ma. > (sześć emotów) ... myslisz, ze bez?... hmmm.... I czy nie za duzo tych emotow? myslisz, ze sobie z taka iloscia poradzi? to juz przekracza ilosc palcow u jednej reki... nie wiem - nie zadawaj takich trudnych zadan - do pieciu chyba jest w stanie objac... Odpowiedz Link