19.04.12, 09:38
Pamietam transmisje telewizyjna z powrotu trumny Lecha Kaczynskiego do Polski, pamietam Jaroslawa Kaczynskiego kleczacego przed trumna brata na lotnisku. Bardzo mu wtedy wspolczulam i gdybym mogla wtedy zlozyc mu osobiscie kondolencje, to bylyby one naprawde serdeczne i szczere.

Dzisiaj, dwa lata po tamtej scenie i pare dni po wiecu wyborczym Kaczynskiego pod Palacem i po kolejnym jego wiecu wyborczym na Wawelu, jedyne co moglabym mu serdecznie i szczerze powiedziec to "Skoncz Wasc, wstydu sobie oszczedz!, O jaka Ty wolna Polske walczysz bedac szefem opozycji parlamentarnej, majac wlasna partie, dostep do mediow i cieszac sie wszelkimi wolnosciami demokratycznymi? O jaka wolna Polske walczysz majac wolnosc wyglaszania nienawistnych tyrad z publicznej trybuny i pod ochrona policji?"

wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114884,11567834,Kaczynski_w_Krakowie__Walczymy_o_to__zeby_Polska_stala.html?lokale=lodz
Obserwuj wątek
    • koelscher Re: Dosyc! 19.04.12, 10:52
      Nie widze w tym nic dziwnego, poniewaz Jareczek (nie, tego pana nie znam blizej:) wlasnie taki jest:
      wyborcza.pl/1,75478,11568072,Koniec_PiS_u__Michal_Kaminski_atakuje_i_wyjawia_tajemnice.html?utm_source=HP&utm_medium=AutopromoHP&utm_content=cukierek1&utm_campaign=wyborczak-r

      maria421 napisała:

      > Pamietam transmisje telewizyjna z powrotu trumny Lecha Kaczynskiego do Polski,
      > pamietam Jaroslawa Kaczynskiego kleczacego przed trumna brata na lotnisku. Bard
      > zo mu wtedy wspolczulam i gdybym mogla wtedy zlozyc mu osobiscie kondolencje, t
      > o bylyby one naprawde serdeczne i szczere.
      >
      > Dzisiaj, dwa lata po tamtej scenie i pare dni po wiecu wyborczym Kaczynskiego p
      > od Palacem i po kolejnym jego wiecu wyborczym na Wawelu, jedyne co moglabym mu
      > serdecznie i szczerze powiedziec to "Skoncz Wasc, wstydu sobie oszczedz!, O jak
      > a Ty wolna Polske walczysz bedac szefem opozycji parlamentarnej, majac wlasna p
      > artie, dostep do mediow i cieszac sie wszelkimi wolnosciami demokratycznymi? O
      > jaka wolna Polske walczysz majac wolnosc wyglaszania nienawistnych tyrad z publ
      > icznej trybuny i pod ochrona policji?"
      >
      > wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114884,11567834,Kaczynski_w_Krakowie__Walczymy_o_to__zeby_Polska_stala.html?lokale=lodz
      • a000000 Re: Dosyc! 19.04.12, 16:08
        oj tam, oj tam.... mamy wolność słowa, każdy może sobie pleść co uważa. Również
        nienawistnie, również z sejmowej trybuny, no i niekoniecznie będąc opozycją....

        Wart Pac pałaca a pałac Paca.

        • ja.nusz Re: Dosyc! 19.04.12, 16:38
          a000000 napisała:

          > oj tam, oj tam.... mamy wolność słowa, każdy może sobie pleść co uważa. Równie ż
          > nienawistnie, również z sejmowej trybuny, no i niekoniecznie będąc opozycją....
          > Wart Pac pałaca a pałac Paca.


          Propagujesz wolność słowa, czy demonstrujesz sympatię do Kaczora?
        • maria421 Re: Dosyc! 19.04.12, 16:49
          a000000 napisała:

          > oj tam, oj tam.... mamy wolność słowa, każdy może sobie pleść co uważa. Równie
          > ż
          > nienawistnie, również z sejmowej trybuny, no i niekoniecznie będąc opozycją....
          >
          > Wart Pac pałaca a pałac Paca.

          O to wlasnie chodzi, Azerko, ze Kaczynski korzystajac z wolnosci slowa i ze wszystkich demokratycznych wolnosci a takze przywilejow jakie mu daje mandat poselski bredzi publicznie o tym ze w Polsce nie ma wolnosci....

          Gdyby w Polsce nie bylo wolnosci, to ci, ktorzy trzymali transparent z napisem "Zdrajcy" pod zdjeciami Tuska i Komorowskiego (prezydenta Polski!) juz dawno byliby pod kluczem.
          • koelscher Re: Dosyc! 19.04.12, 17:01
            No i piknie: pod kluczyk pojda tylko ci, ktorzy uwazaja homoseksualizm za dewiacje. Przynajmniej zas beda przepraszac publiczne (na pierwszych stronach) za swoje poglady...
            :-)
            k-r

            maria421 napisała:

            > O to wlasnie chodzi, Azerko, ze Kaczynski korzystajac z wolnosci slowa i ze wsz
            > ystkich demokratycznych wolnosci a takze przywilejow jakie mu daje mandat posel
            > ski bredzi publicznie o tym ze w Polsce nie ma wolnosci....
            >
            > Gdyby w Polsce nie bylo wolnosci, to ci, ktorzy trzymali transparent z napisem
            > "Zdrajcy" pod zdjeciami Tuska i Komorowskiego (prezydenta Polski!) juz dawno by
            > liby pod kluczem.
            • maria421 Re: Dosyc! 19.04.12, 17:27
              koelscher napisał:

              > No i piknie: pod kluczyk pojda tylko ci, ktorzy uwazaja homoseksualizm za dewia
              > cje. Przynajmniej zas beda przepraszac publiczne (na pierwszych stronach) za sw
              > oje poglady...
              > :-)
              > k-r

              Obraza prezydenta jest scigana z urzedu, obraza homoseksualistow z powodztwa cywilnego.
                • maria421 Re: Dosyc! 19.04.12, 19:32
                  koelscher napisał:

                  > No i ? Scigajom jom ?
                  > :-)
                  > k-r

                  Obrazy obecnego prezydenta nie scigaja.
                  Obraze prezydenta Lecha Kaczynskiego scigali
                  www.tvn24.pl/0,1722070,0,1,skazany-za-obraze-prezydenta-wnbspinternecie,wiadomosc.html
                  • zbyfauch Re: Dosyc! 19.04.12, 19:44
                    maria421 napisała:
                    > Obrazy obecnego prezydenta nie scigaja.

                    Też ścigają.
                    Tego gościa od antykomor.pl/ ścigali.

                    Ale kwestią tego wątku, jak mniemam, jest nie tyle obraza urzędu prezydenta czy premiera a oszczerstwo, oszczerstwo połączone z podżeganiem nieomal do wojny domowej.
                    O ile wiadomo, że "zespół Macierewicza" jest rodzajem szaleństwa o tyle nie wiadomo ile tego szaleństwa a ile cynizmu i obrzydliwej, politycznej kalkulacji tkwi w Prezesie.
                    • maria421 Re: Dosyc! 19.04.12, 20:03
                      zbyfauch napisał:

                      > maria421 napisała:
                      > > Obrazy obecnego prezydenta nie scigaja.
                      >
                      > Też ścigają.
                      > Tego gościa od antykomor.pl/ ścigali.

                      Nie wiedzialam.

                      > Ale kwestią tego wątku, jak mniemam, jest nie tyle obraza urzędu prezydenta czy
                      > premiera a oszczerstwo, oszczerstwo połączone z podżeganiem nieomal do wojny d
                      > omowej.
                      > O ile wiadomo, że "zespół Macierewicza" jest rodzajem szaleństwa o tyle nie wia
                      > domo ile tego szaleństwa a ile cynizmu i obrzydliwej, politycznej kalkulacji tk
                      > wi w Prezesie.
                      >

                      Tematem tego watku jest galopujace szalenstwo PiSu.
                  • a000000 Re: Dosyc! 19.04.12, 21:11
                    maria421 napisała:

                    > Obraze prezydenta Lecha Kaczynskiego scigali

                    obraza aktualnego też jest ścigana.... gościu od strony internetowej "antykaczor" ma kłopoty.

                    Uważam, że prezydent (każdy) jako głowa państwa powinien być objęty ochroną.
        • wkkr oj tam oj tam 19.04.12, 18:11
          Hitler tez korzystał z wolności słowa.
          =========================
          Cóż to za wolność za którą nie idzie odpowiedzialność.....
          • jureek Re: oj tam oj tam 19.04.12, 19:37
            wkkr napisał:

            > Hitler tez korzystał z wolności słowa.
            > =========================
            > Cóż to za wolność za którą nie idzie odpowiedzialność.....

            No i szybko doszliśmy do prawa Godwina :)
            Jura

          • a000000 Re: oj tam oj tam 19.04.12, 21:00
            wkkr napisał:

            > Hitler tez korzystał z wolności słowa.

            oj tam oj tam... musisz Waść wytaczać kolubrynę???? Do komara z armaty się nie strzela.


            > =========================
            > Cóż to za wolność za którą nie idzie odpowiedzialność.....

            cha.... no cóż, to jest wolność w polskim wydaniu. Pokaż mi polityka, prezesa.... obywatela w końcu, który odpowiada za swoje słowa!!! Więcej powiem.... i za czyny mało kto odpowiada, chyba że maluczki....

      • jureek Re: Dosyc! 19.04.12, 19:35
        koelscher napisał:

        > Nie widze w tym nic dziwnego, poniewaz Jareczek (nie, tego pana nie znam blizej
        > :) wlasnie taki jest:
        > wyborcza.pl/1,75478,11568072,Koniec_PiS_u__Michal_Kaminski_atakuje_i_wyjawia_tajemnice.html?utm_source=HP&utm_medium=AutopromoHP&utm_content=cukierek1&utm_campaign=wyborczak-r

        Gdybym był kiedyś postawiony w takiej sytuacji, że musiałbym wybierać między Jarosławem Kaczyńskim a Michałem Kamińskim, to mimo wszystko jako mniejsze zło wybrałbym Kaczyńskiego.
        Mam też to szczęście (a Kamiński), że dość dobrze znam jedną z opisywanych przez niego osób (Adama Lipińskiego) i dzięki temu mogę zweryfikować oceny Kamińskiego.
        Jura
          • jureek Re: wybór pomiędzy dżumą a cholerą. 19.04.12, 20:03
            wkkr napisał:

            > przyzwoity człowiek, szanujący swój intelekt w żadnym wypadku nie odda głosu na
            > JK.

            Rozumiem, że wolałbyś zagłosować na Jerzego Urbana, byle nie na Kaczyńskiego.
            (przyznaję, że to powyżej też była argumentacja opisana prawem Godwina, a co, Tobie wolno i mnie też)
            Poza tym nie szafował bym na Twoim miejscu tak ochoczo kwantyfikatorem ogólnym. Znam sporo przyzwoitych ludzi, którzy głosowali na PiS.
            Jura
              • jureek Re: wybór pomiędzy dżumą a cholerą. 19.04.12, 20:11
                maria421 napisała:

                > Jest jeszcze wybor- nie glosowac.
                >
                > Gdybym miala wybierac miedzy Kaczynskim a Palikotem, to bym po prostu nie gloso
                > wala.

                Migacie się od odpowiedzi. Każdy chciałby być i piekny, i bogaty. Nie zawsze jest tak fajnie, że jest trzecie wyjście. Załóżmy, że takiego wyjścia nie ma i musisz wybrać - Palikot czy Kaczyński. Kogo wtedy wybierzesz?
                Jura
                • maria421 Re: wybór pomiędzy dżumą a cholerą. 19.04.12, 20:13
                  jureek napisał:

                  > Migacie się od odpowiedzi. Każdy chciałby być i piekny, i bogaty. Nie zawsze je
                  > st tak fajnie, że jest trzecie wyjście. Załóżmy, że takiego wyjścia nie ma i [b
                  > ]musisz[/b] wybrać - Palikot czy Kaczyński. Kogo wtedy wybierzesz?
                  > Jura

                  Zawsze jest jakies wyjscie awaryjne :)
                    • zbyfauch Re: wybór pomiędzy dżumą a cholerą. 19.04.12, 20:26
                      jureek napisał:
                      > maria421 napisała:

                      > Tu masz nawet dwa. Palikot i Kaczyński. Które z tych wyjść awaryjnych wybierasz ?

                      Oczywiście, że Palikot.
                      Palikot błaznuje ale jakby miał przejąć prawdziwą odpowiedzialność niejednemu opadłaby szczena.
                      • jureek Re: wybór pomiędzy dżumą a cholerą. 19.04.12, 20:30
                        zbyfauch napisał:

                        > Oczywiście, że Palikot.
                        > Palikot błaznuje ale jakby miał przejąć prawdziwą odpowiedzialność niejednemu o
                        > padłaby szczena.

                        Chociaż jeden, co się nie miga :)
                        Chyba też bym tak wybrał, ale gdybym miał już do wyboru Ziobrę czy Kaczyńskiego, to jednak wolałbym Kaczyńskiego. A Ty?
                        Jura

                        • zbyfauch Re: wybór pomiędzy dżumą a cholerą. 19.04.12, 20:34
                          jureek napisał:
                          > Chyba też bym tak wybrał, ale gdybym miał już do wyboru Ziobrę czy Kaczyńskiego
                          > , to jednak wolałbym Kaczyńskiego. A Ty?

                          To już naprawdę wybór między dżumą a cholerą.
                          Rzucałbym monetę.
                          Ale chyba wolałbym, żeby wypadło na Ziobrę, jest młodszy i sprawia wrażenie trzeźwiej myślącego.
                          • jureek Re: wybór pomiędzy dżumą a cholerą. 19.04.12, 20:43
                            zbyfauch napisał:

                            > Ale chyba wolałbym, żeby wypadło na Ziobrę, jest młodszy i sprawia wrażenie trz
                            > eźwiej myślącego.

                            Uff, odetchnąłem, bo już miałem obawy, że znowu będziemy zgodni.
                            Ale nie, bo ja jednak wolałbym, żeby nie wypadło na Ziobrę.
                            Jura
              • a000000 Re: wybór pomiędzy dżumą a cholerą. 19.04.12, 21:38
                maria421 napisała:

                > Jest jeszcze wybor- nie glosowac.
                >
                > Gdybym miala wybierac miedzy Kaczynskim a Palikotem, to bym po prostu nie gloso
                > wala.

                A gdyby twoje niegłosowanie oznaczało, że wygra Palikot?

                pamiętam, gdy kiedyś trzeba było wybierać między Wałęsą a Tymińskim.... uważałam wówczas, a i uważam do dziś, że Wałęsa się nie nadawał na prezydenta.... i co miałam zrobić? powiesić się?


                • jureek Re: wybór pomiędzy dżumą a cholerą. 19.04.12, 21:42
                  a000000 napisała:

                  > pamiętam, gdy kiedyś trzeba było wybierać między Wałęsą a Tymińskim.... uważała
                  > m wówczas, a i uważam do dziś, że Wałęsa się nie nadawał na prezydenta.... i co
                  > miałam zrobić? powiesić się?

                  Dzięki Azerko za piękną ilustrację tego, ze nie zawsze jest dobre trzecie wyjście.
                  Jura
                • zbyfauch Re: wybór pomiędzy dżumą a cholerą. 19.04.12, 21:48
                  a000000 napisała:
                  > pamiętam, gdy kiedyś trzeba było wybierać między Wałęsą a Tymińskim.... uważała
                  > m wówczas, a i uważam do dziś, że Wałęsa się nie nadawał na prezydenta.... i co
                  > miałam zrobić? powiesić się?

                  Odstawiliście Mazowieckiego to zasłużyliście na taką alternatywę.
                  • jureek Re: wybór pomiędzy dżumą a cholerą. 19.04.12, 21:52
                    zbyfauch napisał:

                    > Odstawiliście Mazowieckiego to zasłużyliście na taką alternatywę.

                    Ale ja w pierwszej turze właśnie na Mazowieckiego głosowałem. Pamiętam, ze byłem wtedy akurat w Czechach i głosowałem w naszej pięknej ambasadzie na Malej Stranie.
                    Jura
                  • a000000 Re: wybór pomiędzy dżumą a cholerą. 19.04.12, 22:15
                    zbyfauch napisał:


                    > Odstawiliście Mazowieckiego to zasłużyliście na taką alternatywę.

                    głosowałam na Mazowieckiego. To nie ja go odstawiłam. Uważam, że to był błąd brzemienny w bardzo poważne skutki. Między innymi dzisiejsze harce są pokłosiem tamtego wydarzenia - niewłaściwi ludzie dorwali się do władzy.
        • koelscher Re: Dosyc! 19.04.12, 21:31
          Masz na mysli TEGO Lipinskiego?
          wyborcza.pl/55,76842,3646268,,,,3646786.html
          :-)
          k-r

          jureek napisał:


          > Gdybym był kiedyś postawiony w takiej sytuacji, że musiałbym wybierać między Ja
          > rosławem Kaczyńskim a Michałem Kamińskim, to mimo wszystko jako mniejsze zło wy
          > brałbym Kaczyńskiego.
          > Mam też to szczęście (a Kamiński), że dość dobrze znam jedną z opisywanych prze
          > z niego osób (Adama Lipińskiego) i dzięki temu mogę zweryfikować oceny Kamiński
          > ego.
          > Jura
          • jureek Re: Dosyc! 19.04.12, 21:41
            koelscher napisał:

            > Masz na mysli TEGO Lipinskiego?
            > wyborcza.pl/55,76842,3646268,,,,3646786.html
            > :-)

            Tak, dokładnie tego.
            A tak wtedy komentowałem to, co teraz przypominasz:
            forum.gazeta.pl/forum/w,72,49373893,49405939,Re_do_sksowca.html
    • maria421 Re: Dosyc! 19.04.12, 19:38
      Macierewicz mowi o "dwoch eksplozjach ktore doprowadzily do katastrofy"

      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114884,11572368,Kaczynski_o_slowach_Macierewicza__Nie_planujemy_zadnej.html?lokale=lodz
      Ja sie na awiacji nie znam, wiec niech mi ktos bardziej oblatany w technice wyjasni jak to moze byc, ze po wybuchu bomby na pokladzie pilot mowi "odchodzimy" , czyli chce sie wzbic w gore zamiast ladowac?
        • a000000 Re: Ależ to jest bardzo proste 19.04.12, 21:33
          wkkr napisał:

          > po pierwszym wybuchu słowo "odchodzimy" oznaczało zbiorowe przejście na tamten
          > świat.

          te "wybuchy" były PO słowach pierwszego: "odchodzimy".

          Mnie bardzo intryguje milczenie pierwszego. Dlaczego nie potwierdzał komunikatów z wieży????
          Był jedynym który zna rosyjski, miał obowiązek po słowach dotyczących lokalizacji samolotu przez wieżę podać wieży swoje odczyty..... tego nie zrobił.... może wówczas wieża by powiedziała: odlatujcie, bo jesteście na złej ścieżce podejścia....

          Niedawno pokazywali w TV program o katastrofach lotniczych (chodziło o Boeinga)... i tam pokazywali na rysunku co się dzieje aerodynamicznie z samolotem gdy za szybko schodzi POD ścieżką (jak tupolew).... poniżej pewnej wysokości spada jak kamień..... na filmie chodziło o zły program komputera, który "lądował" parę metrów nad poziomem pasa....
          Mnie chodzi o to, że oczekiwałabym w raporcie o katastrofie takich właśnie obliczeń i wyjaśnień, jak to zrobił producent w sprawie tamtych katastrof....

          Jeśli chodzi o "wybuchy". Na ścieżce dźwiękowej jest niezidentyfikowany odgłos określony jako "przesuwane przedmioty". Co to by mogło być - nie wiadomo. Dopiero złożenie wraku (jak w przypadku katastrofy w Lockerbie) mogło by WYKLUCZYĆ ponad wszelką wątpliwość wybuchy.... dopóki nie ma badań, są tylko "oględziny" - wszelkie podejrzenia są możliwe.

          Osobiście uważam, że zamachu nie było..... ale na podstawie tego co wiemy, nic nie można stwierdzić na pewno.

          Na koniec - nie ma się z czego śmiać. Ani szydzić. Sprawa jest poważna. Sądzę, że z powodu indolencji rządu - wyjaśniać i snuć domysły będą jeszcze nasze prawnuki....

          • maria421 Re: Ależ to jest bardzo proste 19.04.12, 23:43
            Azerko, ja sie smieje zeby nie plakac.

            Jezeli wybuchy byly po "Odchodzimy", a wiemy ze piloci wtedy juz nie mieli szans na odejscie, czyli na wzbicie sie w gore, to nawet gdyby tam naprawde byla bomba, to nie ona bylaby przyczyna katastrofy.


            Nienawidze teorii spiskowych!
            • a000000 Re: Ależ to jest bardzo proste 20.04.12, 10:09
              maria421 napisała:

              >to nawet gdyby tam naprawde byla bomba, to nie ona bylaby przyczyna katastrofy.

              no nie do końca..... zauważ, że ten samolot to wielka nieruchawa masa. Na zryw potrzebuje CZASU, którego nie było..... są świadectwa ludzi, którzy słyszeli gwałtowny ryk silników - czyli komenda "odchodzimy" została zrealizowana. Trzeba teraz dociec, dlaczego nieskutecznie. Co przeszkodziło. Moim zdaniem - wadliwe aerodynamicznie położenie samolotu (na skutek złego naprowadzania ORAZ mgły - bo gdyby piloci WIDZIELI, to nie dali by się wprowadzić w krzaczory).
              Zdaniem Macierewicza - wybuchy.

              W dniu katastrofy naoczny świadek, Rosjanin, MÓWIŁ, że słyszał ryk silników i WIDZIAŁ kulę ognia. Pytanie brzmi: co takiego widział ten świadek? Jeśli nie było wybuchu, to samolot się zapalił po zderzeniu z hipotetyczną brzozą lub uderzywszy skrzydłem o ziemię.... czyli NISKO.... czy ten świadek był w stanie to widzieć w TAMTYM zalesionym terenie? A jeśli widział kulę ognia - to może samolot był wyżej? Dlaczego nikt tego nie wyjaśnia?
              To wszystko powoduje, że wątpliwości narastają jak fraktale....

              Jeszcze bardziej od teorii spiskowych nie znoszę półprawd, przemilczeń i insynuacji. Ma być PRAWDA, czysta, żywa prawda, same fakty. Nie domysły na temat obecności czy nacisków.
              Bo po ogłoszeniu pierwszego domysłu nie popartego dowodem pokazują się zawsze następne...
              i tak nie zdziwiłabym się, gdybym usłyszała, że to Jarkacz piłą odciął skrzydło siedząc okrakiem... bo plotka wylatuje wróblem a wraca kamieniem....
              W sprawie TEJ katastrofy karmiono nas kłamstwami od pierwszej godziny. Stąd zasiliła szeregi teorii spiskowych.... Zjawisko naturalne.

              • maria421 Re: Ależ to jest bardzo proste 20.04.12, 11:25
                No wlasnie, Azerko, samolot na poderwanie sie potrzebuje czasu ktorego nie bylo, bo komenda "odchodzimy" zostala wydana za pozno i to, moim zdaniem, wyjasnia nieskutecznosc proby zrywu.

                Gdyby ktos naprawde podlozyl bombe na pokladzie, to zaprogramowalby ja na wybuch w locie, a nie w momencie ladowania samolotu ktory wylecial z prawie polgodzinnym opoznieniem.
                • a000000 Re: Ależ to jest bardzo proste 20.04.12, 12:02
                  maria421 napisała:

                  > bo komenda "odchodzimy" zostala wydana za pozno

                  nie tyle za późno co za nisko.

                  >to zaprogramowalby ja na wybuch w locie,

                  nie sądzę.... od razu byłoby widać zamach.... a tak można wybuchy zamaskować błędami wielu wielu ludzi....

                  Macierewicz zna doskonale metody szpiegowskie, dlatego taki nieufny.

                  • jureek Re: Ależ to jest bardzo proste 20.04.12, 14:22
                    a000000 napisała:

                    > Macierewicz zna doskonale metody szpiegowskie, dlatego taki nieufny.

                    Macierewicz to może zna partyzantkę miejską Tupamaros, którą się fascynował, jak go pamiętam. A o tym jakie ma pojęcie o metodach szpiegowskich najlepiej świadczy to, jakich szkód narobił w czasie, gdy z racji władzy miał dostęp do służb specjalnych. Słoń w składzie porcelany by takich szkód nie narobił.
                    Jura
                    • a000000 Re: Ależ to jest bardzo proste 20.04.12, 14:39
                      jureek napisał:

                      >Słoń w składzie porcelany by takich szkód nie narobił.

                      czyli trzeba było zostawić wszystkich esbeków i szpiegów obcych wywiadów? sama nie wiem, co bym zrobiła.... co lepsze... likwidacja służby czy utrzymywanie szpiegów może nie wroga, ale na pewno strony nieprzychylnej. Szczególnie utrzymywanie ich wpływu na polskie przemiany nie koniecznie ukierunkowanego na interes narodowy.

                      łatwo jest krytykować po przeczytaniu indoktrynujących artykułów.... ja uważam, że za mało wiemy o sprawie aby Macierewiczowi ucinać głowę.

                      • maria421 Re: Ależ to jest bardzo proste 20.04.12, 15:10
                        a000000 napisała:
                        >
                        > czyli trzeba było zostawić wszystkich esbeków i szpiegów obcych wywiadów? sama
                        > nie wiem, co bym zrobiła.... co lepsze... likwidacja służby czy utrzymywanie
                        > szpiegów może nie wroga, ale na pewno strony nieprzychylnej. Szczególnie utrzym
                        > ywanie ich wpływu na polskie przemiany nie koniecznie ukierunkowanego na intere
                        > s narodowy.
                        >
                        > łatwo jest krytykować po przeczytaniu indoktrynujących artykułów.... ja uważam,
                        > że za mało wiemy o sprawie aby Macierewiczowi ucinać głowę.

                        Azerko, sprawa jest prosta- jak sie ujawnia korupcje w policji, to sie usuwa skorumpowanych, nie likwiduje sie calej policji.
                        Jezeli w WSI byli ludzie skorumpowani, czy szpiegowie, to trzeba bylo ich usunac zamiast likwidowac cale WSI.
                        • a000000 Re: Ależ to jest bardzo proste 20.04.12, 17:22
                          maria421 napisała:

                          > Jezeli w WSI byli ludzie skorumpowani, czy szpiegowie, to trzeba bylo ich usuna
                          > c zamiast likwidowac cale WSI.

                          część druga Raportu została utajniona, więc nie znamy powodów takiego ostrego działania. Może CAŁE WSI to szpiony?
              • koelscher Re: Ależ to jest bardzo proste 20.04.12, 11:42
                Nie wiem, kto ciebie "karmil klamstwami od pierwszej godziny", a jesli ktos taki byl - dlaczego je jadlas... Osobiscie zetknalem sie jedynie ze spekulacjami, co jest w takich smutnych wypadkach oczywiste. Jesli dzis slysze o "bombach", maluje co najwyzej paluszkiem koleczko na czolku, zamiast o takich "teoriach" dyskutowac...
                k-r

                a000000 napisała:

                > W sprawie TEJ katastrofy karmiono nas kłamstwami od pierwszej godziny. Stąd zas
                > iliła szeregi teorii spiskowych.... Zjawisko naturalne.
                >
              • ja.nusz Re: Wszystko o kant dupy potłuc 20.04.12, 11:45
                Niech ktoś proszę poda mi jeden trzymający się kupy motyw, dlaczego ktokolwiek miałby wysadzać ten samolot w powietrze?

                Poza tym może ci idioci z PiS-u w końcu zaakceptują, że nie każdą katastrofę da się wyjaśnić do końca - Jak np. Lot Air-France nr 447


                • a000000 Re: Wszystko o kant dupy potłuc 20.04.12, 11:58
                  ja.nusz napisał:

                  > Niech ktoś proszę poda mi jeden trzymający się kupy motyw, dlaczego ktokolwiek
                  > miałby wysadzać ten samolot w powietrze?

                  Jeżeli, PODKREŚLAM TO JEŻELI to był zamach, to wystarczyło, aby na pokładzie znalazł się jakiś szpieg-zdrajca z KGB...
                  Są głosy, że to zemsta za Gruzję...
                  A ze strony Polski.... no cóż... może L.K. miał dowody na czyjąś zdradę - uwagę moją zwróciło tempo przejmowania dokumentów tajnych z biurka prezydenckiego....
                  Zamach wcale nie musiał być wymierzony w L.K bynajmniej. Tam również w grę mogło wchodzić lobby energetyczne - zginęli przeciwnicy układu gazowego z Rosją...

                  Znalazło by się parę powodów które nam, osobom postronnym, wydają się niemożliwe.

                  Nie wiem, nie mam mentalności zamachowca czy szpiega, więc dla mnie każdy powód wydaje się przesadzony. Wszak tam zginęły osoby niewinne.

                  Osobiście uważam że zamachu nie było, JEDNAKOWOŻ do pewności brakuje mi wyjaśnienia paru dziwnych szczegółów.

                  • koelscher Re: Wszystko o kant dupy potłuc 20.04.12, 12:11
                    Fakt. Moje watpliwosci biora sie przede wszystkim stad, ze ja.nusz nie zechcial mi wyjasnic, czy wujaszek Stalin sadzi na tym obrazku TE wlasnie brzozke...
                    forum.gazeta.pl/forum/w,103528,135199446,135208302,Re_Rosja.html
                    k-r

                    a000000 napisała:

                    > Osobiście uważam że zamachu nie było, JEDNAKOWOŻ do pewności brakuje mi wyjaśni
                    > enia paru dziwnych szczegółów.
                    >
                  • maria421 Re: Wszystko o kant dupy potłuc 20.04.12, 12:45
                    Azerko- wiec pogdybajmy sobie dalej.

                    Jezeli zamach nie byl wymierzony w Lecha Kaczynskiego lecz w pojedyncze inne osoby, to jest masa lepszych sposobow usuniecia takich osob, szczegolnie ze nie maja one na codzien ochrony jak prezydent.

                    Tak wiec te wersja odpada, pozostaje tylko wersja zamachu na L. Kaczynskiego.

                    Chociaz Kaczynski jako prezydent byl chroniony, to zamachowcy tez mieli wiele lepszych mozliwosci zgladzenia go niz podkladanie bomby w samolocie, ktora byla zaprogramowana tak, ze wybuchla akurat w momencie stykania sie samolotu z ziemia, czyli w sytuacji gdzie istnieje wieksza mozliwosc przezycia i wieksza mozliwosc rekonstrukcji wypadku niz w sytuacji kiedy samolot eksploduje na wysokosci kilku km i jego szczatki, a takze szczatki pasazerow rozpryskuja sie na przestrzeni wieli kilometrow kwadratowych.

                    • koelscher Re: Wszystko o kant dupy potłuc 20.04.12, 12:56
                      Tja, ale tam u gory nie ma mgly i brzozek, na ktore moznaby ten zamach zwalic...
                      :-) :-) :-)
                      k-r

                      maria421 napisała:

                      > Azerko- wiec pogdybajmy sobie dalej.
                      , czyli w sytuacji gdzie istnieje wieksza mozliwosc przezycia i wieksza mozli
                      > wosc rekonstrukcji wypadku niz w sytuacji kiedy samolot eksploduje na wysokosci
                      > kilku km i jego szczatki, a takze szczatki pasazerow rozpryskuja sie na przest
                      > rzeni wieli kilometrow kwadratowych.
                      >
                    • a000000 Re: Wszystko o kant dupy potłuc 20.04.12, 14:29
                      maria421 napisała:

                      > Jezeli zamach nie byl wymierzony w Lecha Kaczynskiego lecz w pojedyncze inne os
                      > oby, to jest masa lepszych sposobow usuniecia takich osob, szczegolnie ze nie m
                      > aja one na codzien ochrony jak prezydent.

                      otóż nie. Obecność prezydenta/prezesa NBP/prezesa IPN jest DOSKONAŁYM maskowaniem prawdziwych celów. Założę się, że wszelkie wersje zamachu (jeśli w ogóle były rozpatrywane) - były pod kątem L.K. Nikomu do głowy nie przyjdzie, że ewentualnie nie o niego chodzi.

                      >to zamachowcy tez mieli wiele lepszych mozliwosci zgladzenia

                      nic tak nie zamaskuje śladów jak rozbicie samolotu w drobny mak, przy jednoczesnym rzuceniu poszlak o winie pilotów czy o naciskach przy lądowaniu. To jest najniebezpieczniejszy manewr z całego lotu każdego samolotu - katastrofa dziwi, ale nie aż tak - w sensie winy pilotów ma się rozumieć.

                      Eksplozja samolotu na wysokości tysięcy metrów natychmiast sugeruje zamach. Natomiast rozbicie przy lądowaniu - to błąd pilotów zazwyczaj. Wystarczy przekonać do tej teorii wszelkie komisje ..... i zamachowcy śpią spokojnie. Strategia doskonała, godna KGB.

                      • maria421 Re: Wszystko o kant dupy potłuc 20.04.12, 15:21
                        a000000 napisała:


                        > nic tak nie zamaskuje śladów jak rozbicie samolotu w drobny mak, przy jednoczes
                        > nym rzuceniu poszlak o winie pilotów czy o naciskach przy lądowaniu. To jest na
                        > jniebezpieczniejszy manewr z całego lotu każdego samolotu - katastrofa dziwi, a
                        > le nie aż tak - w sensie winy pilotów ma się rozumieć.

                        Azerko, zamachowcy wobec tego musieli miec jakies paranaturalne zdolnosci przewidywania przyszlosci, czyli tego ze w Smolensku bedzie mgla, ze lotnisko nie zostanie zamkniete pomimo mgly , ze piloci zdecyduja sie na ladowanie we mgle, ze beda odczytywali zle parametry lotu itp.

                        • a000000 Re: Wszystko o kant dupy potłuc 20.04.12, 18:17
                          maria421 napisała:

                          czyli tego ze w Smolensku bedzie mgla, ze lotnisko nie zo
                          > stanie zamkniete pomimo mgly , ze piloci zdecyduja sie na ladowanie we mgle, ze
                          > beda odczytywali zle parametry lotu itp.

                          mgła w tamtym miejscu o tej porze roku jest REGUŁĄ. Ponoć występuje zawsze.
                          lotnisko jest zamknięte na stałe - to jest lotnisko NIECZYNNE - otwierane tylko dla samolotów wojskowych i transportowych.
                          Wieża mogła odmówić przyjęcia - ALE!!!! jak twierdzi strona rosyjska - polski pilot sam decydował, i nawet gdyby wieża nakazała odlot - mógł podchodzić do lądowania. Nie wiem co to za modełko, wszak to wieża wie, czy pas jest gotowy do przyjęcia.... pilot nie wie, czy tam stoi inny samolot czy cuś.... więc jak pilot może decydować???? - no ale tak Anodina gadała.

                          Wieża podała: pas wolny, czyli ląduj.
                          Wieża podała: jesteś na ścieżce i na kursie - co było nieprawdą - lecieli w maliny. Czy wieża zdawała sobie sprawę z tego, że sprowadza samolot w maliny? Sprawa jest tajemna - ponoć nic się nie nagrało bo akuratnie się zepsuło.

                          piloci nie zdecydowali się na lądowanie - robili podejście zakończone komendą: odchodzimy. Ale nie mieli pojęcia, że nie są na ścieżce tylko nad wąwozem, 60 m w lewo. Gdyby nie mgła to by WIDZIELI. Sądzę, że brak przygotowania tego lotu sięgnął zenitu - piloci nie mieli pojęcia gdzie lecą - że lotnisko jest nieczynne od wielu miesięcy i że sprzęt na tym lotnisku nadaje się na złom - uwierzyli wieży że są na ścieżce i kursie.

                          Do tego jeszcze piloci mieli ZŁĄ kartę podejścia wedle której podchodzili. Radiolatarnie (rzecz niesłychanie ważna w tak "polowych" warunkach) były w innym miejscu niż na karcie. Dlatego tak szybko schodzili - podejście z zachodniej strony lotniska (gdzie Protasiuk jako drugi lądował trzy dni wcześniej) ma latarnie w miejscu standardowym, ze wschodniej strony bliższa jest o kilometr dalej... akurat wystarczy do zmylenia - pilot sądzi że do pasa jest kilometr, a de facto są dwa kilometry - i jest za nisko.

                          Nie, nie sądzę, że to zamach. Ale natłok tylu zaniedbań, bylejactwa, niewiedzy... można spokojnie podciągnąć pod "dorzynanie watahy"....czyli przemysł pogardy wobec "kartofla".



                          • maria421 Re: Wszystko o kant dupy potłuc 20.04.12, 19:37
                            Azerko, powtorze to, co juz pisalam na tamtym forum zaraz po katastrofie- przyczyna katastrofy bylo lotnisko ktore nie powinno sie nazywac lotniskiem, ktore mialo jakis obskorny barak jako "wieze" i swiatla pasu ladowowania zawieszone na drewnianych kolkach pamietajacych jeszcze pewnie Stalina. Obsluga tego lotniska byla z pewnoscia na tak samo fatalnym poziomie jak i lotnisko. Na to nalozyly sie czynniki takie jak waznosc wizyty (Rosjanie moze dlatego nie chceli zamknac lotniska i skierowac prezydenckiego samolotu do Kojowa, a Polacy chcieli koniecznie zdazyc) ... no i ta mgla ktora uniemozliwila ladowanie na wzrok.

                            • a000000 Re: Wszystko o kant dupy potłuc 20.04.12, 21:13
                              maria421 napisała:

                              > Azerko, powtorze to, co juz pisalam na tamtym forum zaraz po katastrofie- przyc
                              > zyna katastrofy bylo lotnisko

                              Nie. Bezpośrednią przyczyną był brak widoczności. Gdyby nie było mgły - piloci by wylądowali, tak jak zawsze. Nie potrzebowali by przyrządów i radiolatarni, bo by widzieli. I siadali by na pasie, nie w krzakach na oślep.

                              Stan lotniska był jaki był.... nie sądzę, aby w ciągu trzech dni gwałtownie się coś pogorszyło...
                              Polskie służby winny były PRZED obydwiema wizytami dokładnie obejrzeć teren i sporządzić raport. A dowództwo powinno było skreślić Siewiernyj z mapy. I wysłać na lotnisko zapasowe.
                              Nie zrobili tego? Ale piloci winni.


                              • maria421 Re: Wszystko o kant dupy potłuc 20.04.12, 21:42
                                a000000 napisała:

                                > Nie. Bezpośrednią przyczyną był brak widoczności. Gdyby nie było mgły - piloci
                                > by wylądowali, tak jak zawsze. Nie potrzebowali by przyrządów i radiolatarni,
                                > bo by widzieli. I siadali by na pasie, nie w krzakach na oślep.

                                Oczywiscie, ale gdyby lotnisko nie bylo tak fatalne, to samolot moglby wyladowac nawet we mgle.

                                > Stan lotniska był jaki był.... nie sądzę, aby w ciągu trzech dni gwałtownie się
                                > coś pogorszyło...
                                > Polskie służby winny były PRZED obydwiema wizytami dokładnie obejrzeć teren i s
                                > porządzić raport.

                                Wtedy polskie sluzby mialyby podkladke w formie raportu, ale wizyta Kaczynskiego nie bylaby z tego powodu odwolana.

                                A dowództwo powinno było skreślić Siewiernyj z mapy. I wysłać
                                > na lotnisko zapasowe.

                                Pelna zgoda.

                                > Nie zrobili tego? Ale piloci winni.

                                Piloci sa tak samo winni jak i rosyjscy kontrolerzy lotu .
                                >
      • maria421 Re: Dosyc rzadu Tuska 20.04.12, 18:02
        manny-jestem napisał:

        > W normalnym kraju podalby sie do dymisji dwa lata temu.

        Z jakiego powodu?

        Manny, przypomnij mi jak to bylo po zamordowaniu J.F. Kennedy´ego, fakcie do konca nie wyjasnionym.

        Czy bracia J.F. Kennedy´ego urzadzali wiece wyborcze pod Bialym Domem w rocznice jego smierci?
        Czy nazywali nastepce Kennedy´ego, Johnsona ktory objal wladze z tytulu bycia vice prezydentem a pozniej ja utrzymal w wyborach, zdrajca? Czy mowili ze Johnson ma krew na rekach, choc byly tez teorie spiskowe na ten temat?

        Przypominam ze Kennedy naprawde zostal zamordowany, co do tego nie ma watpliwosci.
        Lech Kaczynski natomiast zginal w katastrofie lotniczej, jakie sie co jakis czas, z roznych powodow zdarzaja.
          • koelscher Re: Dosyc rzadu Tuska 20.04.12, 18:54
            Nic, absolutnie NIC nie zamknie ust zwolennikom teorii spiskowych.
            k-r

            ja.nusz napisał:

            > Mario, to była riposta która powinna wszystkim zwolennikom teorii spiskowych za
            > mkąść definitywnie usta.
            • astra18 Re: Dosyc rzadu Tuska 20.04.12, 19:00
              Kto pyta nie błądzi:-)


              koelscher napisał:

              > Nic, absolutnie NIC nie zamknie ust zwolennikom teorii spiskowych.
              > k-r
              >
              > ja.nusz napisał:
              >
              > > Mario, to była riposta która powinna wszystkim zwolennikom teorii spiskow
              > ych za
              > > mkąść definitywnie usta.
              >
              >
        • manny-jestem Re: Dosyc rzadu Tuska 20.04.12, 19:07
          maria421 napisała:

          >
          > Z jakiego powodu?=

          Z powodu ogromnych niedociagniec i bledow jakich sie rzad dopuscil przed odlotem prezydenta Kaczynskiego glownie dzialnoscia ministrow Klicha i Arabskiego i swoja niekompetencja w prowadzeniu i formule sledztwa.
          >
          > Manny, przypomnij mi jak to bylo po zamordowaniu J.F. Kennedy´ego, fakcie do ko
          > nca nie wyjasnionym.

          To akurat nie ma nic do rzeczy Mario. Dymisja nalezy sie z powodu niechlujstwa, balaganu i niekompetencji.
          • maria421 Re: Dosyc rzadu Tuska 20.04.12, 19:20
            manny-jestem napisał:

            > Z powodu ogromnych niedociagniec i bledow jakich sie rzad dopuscil przed odlote
            > m prezydenta Kaczynskiego glownie dzialnoscia ministrow Klicha i Arabskiego i s
            > woja niekompetencja w prowadzeniu i formule sledztwa.

            Za niedociagniecia wlasnych resortow podaja sie do dymisji ministrowie nimi rzadzacy, a nie caly rzad. Klich sie podal do dymisji.

            Sledztwo prowadzi prokuratura, nie rzad.

            > To akurat nie ma nic do rzeczy Mario. Dymisja nalezy sie z powodu niechlujstwa,
            > balaganu i niekompetencji.

            Manny, nie zapominaj ze Tusk ponownie wygral wybory z woli wyborcow. To znaczy, ze wiekszosc wyborcow nie uznawala koniecznosci dymisji calego rzadu z Tuskiem na czele.

            Nastepnym razem kiedy zobaczysz wiec wyborczy J. Kaczynskiego pod Palacem w ktorym urzeduje demokratycznie wybrany Komorowski, pomysl czy cos takiego byloby mozliwe pod Bialym Domem.
            • manny-jestem Re: Dosyc rzadu Tuska 20.04.12, 22:47
              maria421 napisała:


              > Za niedociagniecia wlasnych resortow podaja sie do dymisji ministrowie nimi rza
              > dzacy, a nie caly rzad. Klich sie podal do dymisji.==

              MArio, kiedy? A przez tyle miesiecy Tusk ich chronil. Zreszta sam fakt ze doprowadzil do konfliktu z prezydentem, ktory posrednio doprowadzil do sytuacji ze byl wypadek, gdyby byl czlowiekiem honoru, powinien byl opuscic stanowisko.

              >
              > Manny, nie zapominaj ze Tusk ponownie wygral wybory z woli wyborcow.=


              Ugrywajac na emocjach "teorii nacisku", sugestiach raportu MAKu, itd.. I zrobil to swiadomie.


              > Nastepnym razem kiedy zobaczysz wiec wyborczy J. Kaczynskiego pod Palacem w kto
              > rym urzeduje demokratycznie wybrany Komorowski, pomysl czy cos takiego byloby m
              > ozliwe pod Bialym Domem. =

              Oczywiscie.
              • maria421 Re: Dosyc rzadu Tuska 21.04.12, 09:30
                manny-jestem napisał:

                > MArio, kiedy? A przez tyle miesiecy Tusk ich chronil. Zreszta sam fakt ze dopro
                > wadzil do konfliktu z prezydentem, ktory posrednio doprowadzil do sytuacji ze b
                > yl wypadek, gdyby byl czlowiekiem honoru, powinien byl opuscic stanowisko.

                Manny, w konflikcie Tusk- Kaczynski nie sam Tusk jest winny! Winni byli rowniez Kaczynscy! Obaj!
                Pamietasz wojne o samolt i krzeslo w Radzie Europejskiej w 2008 roku kiedy L. Kaczynski sie uparl ze on tez poleci na szczyt UE do Brukseli? Po co tam lecial jak nie po to zeby pokazac Tuskowi ze to on , prezydent jest najwazniejszy i ze Tuskowi nie ufa?

                Do Katynia premier Rosji (wowczas Putin) zaprosil premiera Tuska. Prawo i protokol dyplomatyczny nie przewiduja zeby prezydent i premier latali razem, nie przewiduja zeby premier jednago panstwa zapraszal prezydenta innego panstwa razem z jego premierem.
                Dlatego doszlo do rozdzielenia wizyt. Tusk ustapil Kaczynskiemu termin 10 kwietnia, czyli ten wazniejszy termin, kiedy miala sie odbyc ta "wlasciwa" uroczystosc i sam polecial 3 dni wczesniej na "mala" uroczystosc. Gdyby samolot sie nie rozbil, to dzis Kaczynscy byliby z takiego rozwiazania bardzo zadowoleni, bo uroczystosc w Katyniu kojarzylaby sie z wizyta Lecha Kaczynskiego i calej wierchowki, a nie ze skromna wizyta Tuska.

                > Ugrywajac na emocjach "teorii nacisku", sugestiach raportu MAKu, itd.. I zrobil
                > to swiadomie.

                Wyborcy sa madrzejsi niz Ci sie wydaje, Manny.
                • a000000 Re: Dosyc rzadu Tuska 21.04.12, 15:22
                  maria421 napisała:

                  >Tusk ustapil Kaczynskiemu termin 10 kwietnia,

                  tego nie można tak ująć. Tusk niczego nie ustępował. Kaczyński pod koniec stycznia powiadomił rząd, że 10 kwietnia udaje się do Katynia na obchody. Wówczas jeszcze nie było ustalonej wizyty Putina w Katyniu. 3 lutego Putin zaprosił Tuska do Katynia - obie strony ustaliły termin - 7 kwietnia.

                  > Pamietasz wojne o samolt i krzeslo w Radzie Europejskiej

                  wojna o samolot to SKANDAL. Rząd ma OBOWIĄZEK dostarczyć samolot prezydentowi, na każde żądanie. Dlatego też wyrokiem sądu rząd zapłacił za samolot który prezydent wyczarterował.
                  Co do uczestnictwa w naradach... powinni się dogadać.... ALE, gdy nie potrafili - jednak prezydent jest ważniejszy. To prezydent desygnuje premiera, nie odwrotnie.

                  Do rozdzielenia wizyt nie doszło z powodu procedur o osobnym DOTARCIU na miejsce osób, bo to nie jest żaden problem. Wizyty rozdzielił Tusk WRAZ z Putinem. Co szkodziło połączyć te dwie wizyty? Inna rzecz mnie ciekawi - jak Kaczyński by się zachował gdyby wiedział że wizyta jest łączna, być może by protestował, ale tego już się nie dowiemy. Rozdzielać bo BYĆ MOŻE - to dziecinada. Trzeba było oficjalnie zapytać prezydenta o zdanie na temat wspólnej wizyty, a nie za plecami robić mu koło pióra. Ja na niego nie głosowałam, to nie był "mój" prezydent - ale to był prezydent MOJEGO kraju i takie jego upokarzanie i marginalizowanie strasznie mnie wkurza. To jest wbrew racji stanu.
                  • maria421 Re: Dosyc rzadu Tuska 21.04.12, 16:37
                    a000000 napisała:


                    > tego nie można tak ująć. Tusk niczego nie ustępował. Kaczyński pod koniec stycz
                    > nia powiadomił rząd, że 10 kwietnia udaje się do Katynia na obchody. Wówczas je
                    > szcze nie było ustalonej wizyty Putina w Katyniu. 3 lutego Putin zaprosił Tusk
                    > a do Katynia - obie strony ustaliły termin - 7 kwietnia.

                    OK, niech bedzie ze nie mozna tego ujac w sensie dat, ale z pewnoscia w sensie waznosci dla Polski, bo jak pamietam, to mowiono ze 10 kwietnia odbeda sie glowne uroczystosci.

                    Dla mnie wazniejsze bylo widziec w Katyniu Putina. To bylo najwazniejsze w tych obchodach a nie ile osob z Polski poleci.

                    > wojna o samolot to SKANDAL. Rząd ma OBOWIĄZEK dostarczyć samolot prezydentowi,
                    > na każde żądanie. Dlatego też wyrokiem sądu rząd zapłacił za samolot który prez
                    > ydent wyczarterował.

                    No i wlasnie o to Kaczynskiemu chodzilo- o pokazanie ze jest wazniejszy niz Tusk, bo na tamtym szczycie w Brukseli L. Kaczynski byl potrzebny jak piate kolo u wozu.

                    > Co do uczestnictwa w naradach... powinni się dogadać.... ALE, gdy nie potrafili
                    > - jednak prezydent jest ważniejszy. To prezydent desygnuje premiera, nie odwro
                    > tnie.

                    Konstytucja art.133, 3 mowi :
                    "Prezydent Rzeczypospolitej w zakresie polityki zagranicznej współdziała z Prezesem Rady Ministrów i właściwym ministrem."

                    WSPOLDZIALA a nie wtrynia mu sie na szczyt w Brukseli po to tylko zeby pokazac ze on jest wazniejszy.

                    > Do rozdzielenia wizyt nie doszło z powodu procedur o osobnym DOTARCIU na miejsc
                    > e osób, bo to nie jest żaden problem. Wizyty rozdzielił Tusk WRAZ z Putinem. Co
                    > szkodziło połączyć te dwie wizyty?

                    Protokol.

                    Inna rzecz mnie ciekawi - jak Kaczyński by
                    > się zachował gdyby wiedział że wizyta jest łączna, być może by protestował, ale
                    > tego już się nie dowiemy. Rozdzielać bo BYĆ MOŻE - to dziecinada. Trzeba było
                    > oficjalnie zapytać prezydenta o zdanie na temat wspólnej wizyty, a nie za pleca
                    > mi robić mu koło pióra. Ja na niego nie głosowałam, to nie był "mój" prezydent
                    > - ale to był prezydent MOJEGO kraju i takie jego upokarzanie i marginalizowanie
                    > strasznie mnie wkurza. To jest wbrew racji stanu.

                    Azerko, wlasnie o to chodzi ze nic nie wiemy na temat tego czy L. Kaczynskiemu takie rodzielenie wizyt nie bylo na reke....
                    • a000000 Re: Dosyc rzadu Tuska 21.04.12, 17:11
                      maria421 napisała:

                      >bo jak pamietam, to mowiono ze 10 kwietnia odbeda sie glowne uroczystosci.

                      nic podobnego.... mówiono, że odbędzie się "druga część uroczystości". Zresztą - zgodnie z prawdą. Pierwsza część była oficjalna, druga bardziej komercyjna, z udziałem rodzin i modlitwami.

                      > Dla mnie wazniejsze bylo widziec w Katyniu Putina.

                      dla mnie też, ale nie takiego, którzy przybył aby zagrać L.K. na nosie, tylko takiego, który przybył aby uznać zbrodnię.

                      > No i wlasnie o to Kaczynskiemu chodzilo- o pokazanie ze jest wazniejszy niz Tus
                      > k,

                      zgodnie z Konstytucją - ważniejszy jest Prezydent. Premier jest czwartą osobą w państwie, po marszałkach Sejmu i Senatu.

                      Prezydent Rzeczypospolitej w zakresie polityki zagranicznej współdziała
                      >
                      z Prezesem Rady Ministrów i właściwym ministrem.

                      owszem, Konstytucja mówi, że współdziała. ALE! to raczej wola osoby najważniejszej w państwie powinna być respektowana w przypadku zdań rozbieżnych. Zresztą uważam, że ten akapit nie jest dobrze ujęty.... gdy mają podobne stanowiska, problemu nie ma. Ale twórcy Konstytucji nie wzięli pod uwagę społeczeństwa pluralistycznego, gdy panowie są z innych opcji. To powinno być uszczegółowione - co ważniejsze: zdanie przedstawiciela wybranego w wyborach powszechnych, czy polityka zatwierdzanego przez Sejm.


                      > Protokol.

                      ejże? który to protokół zabrania przebywania premierowi i prezydentowi na tej samej uroczystości??? To DOJECHAĆ mają osobno.

                      > Azerko, wlasnie o to chodzi ze nic nie wiemy na temat tego czy L. Kaczynskiemu
                      > takie rodzielenie wizyt nie bylo na reke....

                      ja jestem przekonana, że zrobiłby wszystko, aby Putinowi ręki nie podać.... może wówczas by się dyplomatycznie rozchorował? Ale o tym się nie dowiemy, bo TUSK zdecydował inaczej.
                      Czyli pośrednio, nieświadomie, przyczynił się do tragedii. Przyczynił się również budując przemysł nienawiści i pogardy - to spowodowało, że aparat państwowy, odpowiedzialny za bezpieczeństwo pierwszej osoby, zlekceważył obowiązki.
                      Nie powiem, że robił to celowo, aby doprowadzić do tragedii, absolutnie... ale robił to z głupoty, pychy, nie mając rozeznania skutków takiego postępowania. Teraz dopiero się obudził, że za słowa trzeba być odpowiedzialnym.... a co z JEGO odpowiedzialnością za słowa, których sam się dopuścił?



                      • maria421 Re: Dosyc rzadu Tuska 21.04.12, 18:21
                        a000000 napisała:

                        > nic podobnego.... mówiono, że odbędzie się "druga część uroczystości". Zresztą
                        > - zgodnie z prawdą. Pierwsza część była oficjalna, druga bardziej komercyjna, z
                        > udziałem rodzin i modlitwami.

                        Polska delegacja pod pod przywodztwem L. Kaczynskiego pewno by sie obrazila za nazwanie "komercyjna" wizyty z 10 kwietnia.

                        > dla mnie też, ale nie takiego, którzy przybył aby zagrać L.K. na nosie, tylko t
                        > akiego, który przybył aby uznać zbrodnię.

                        Azerko, wybacz, ale tak naprawde nie mozna...
                        Jasne, ze Putin Kaczynskich nie lubil, ale nie mozna z tego powodu mowic ze pojechal do Katynia tylko po to, zeby Kaczynskiemu na nosie zagrac!
                        >
                        > zgodnie z Konstytucją - ważniejszy jest Prezydent. Premier jest czwartą osobą w
                        > państwie, po marszałkach Sejmu i Senatu.

                        Wiemy, wiemy... Ale tylko glupi prezydent ma potrzebe udowadniania tego w taki sposob jak zrobil to wtedy Kaczynski.

                        > owszem, Konstytucja mówi, że współdziała. ALE! to raczej wola osoby najważniej
                        > szej w państwie powinna być respektowana w przypadku zdań rozbieżnych. Zresztą
                        > uważam, że ten akapit nie jest dobrze ujęty.... gdy mają podobne stanowiska, pr
                        > oblemu nie ma. Ale twórcy Konstytucji nie wzięli pod uwagę społeczeństwa plural
                        > istycznego, gdy panowie są z innych opcji. To powinno być uszczegółowione - co
                        > ważniejsze: zdanie przedstawiciela wybranego w wyborach powszechnych, czy pol
                        > ityka zatwierdzanego przez Sejm.

                        Prezydent demokratycznego panstwa to nie jest monarcha absolutny ktorego wola ma byc bezdyskusyjnie akceptowana. Prezydent dziala w ramach praw przyslugijacych mu konstytucyjnie, co znaczy ze sam sie musi poddac prawu, a nie dzialec wedlug wlasnej woli.

                        > ejże? który to protokół zabrania przebywania premierowi i prezydentowi na tej s
                        > amej uroczystości??? To DOJECHAĆ mają osobno.

                        Azerko, premier Putin zaprosil premiera Tuska. Gdyby Tusk wtedy wzial ze soba prezydenta Kaczynskiego, to dopiero bylaby ujma dla urzedu prezydenta! Nie ten poziom!


                        > ja jestem przekonana, że zrobiłby wszystko, aby Putinowi ręki nie podać.... moż
                        > e wówczas by się dyplomatycznie rozchorował? Ale o tym się nie dowiemy, bo TUS
                        > K zdecydował inaczej.

                        Tusk zdecydowal? Tego tez nie jestesmy pewni.

                        > Czyli pośrednio, nieświadomie, przyczynił się do tragedii. Przyczynił się równi
                        > eż budując przemysł nienawiści i pogardy - to spowodowało, że aparat państwowy
                        > , odpowiedzialny za bezpieczeństwo pierwszej osoby, zlekceważył obowiązki.

                        Do obowiazkow Tuska jako premiera nalezalo przyjac zaproszenie premiera Putina do Katynia, a nie starac sie zeby zabrac na to spotkanie osoba piastujaca najwyzszy urzad w panstwie.

                        > Nie powiem, że robił to celowo, aby doprowadzić do tragedii, absolutnie... ale
                        > robił to z głupoty, pychy, nie mając rozeznania skutków takiego postępowania. T
                        > eraz dopiero się obudził, że za słowa trzeba być odpowiedzialnym.... a co z JEG
                        > O odpowiedzialnością za słowa, których sam się dopuścił?

                        Czyli glupota bylo przyjac zaproszenie Putina zeby wreszcie swiat mogl zobaczyc Putina chylacego glowe nad ofiarami zbrodni stalinowskiej????
                        To byla ta jego pycha?

                        A jakby to wygladalo gdyby wtedy zabral ze soba L. Kaczynskiego , swego zwierzchnika ktorego tam nikt nie zapraszal? Czy L. Kaczynski czulby sie dobrze w takiej sytuacji?
                        • a000000 Re: Dosyc rzadu Tuska 21.04.12, 18:55
                          maria421 napisała:

                          > Polska delegacja pod pod przywodztwem L. Kaczynskiego pewno by sie obrazila za
                          > nazwanie "komercyjna" wizyty z 10 kwietnia.

                          jakoś dziwnie się tym nie martwię...

                          >ale nie mozna z tego powodu mowic

                          dlaczego nie można? przecież to oczywiste, że razem z Tuskiem grali na nosie... Kiedy tam byli ponownie? Gdyby tak im na sercu leżała sprawa pomordowanych - pojawialiby się tam częściej.


                          Ale tylko glupi prezydent ma potrzebe udowadniania tego w taki
                          > sposob jak zrobil to wtedy Kaczynski.

                          głupi prezydent głupszemu premierowi.

                          >a nie dzialec wedlug wlasnej woli.

                          no to po co prezydent? Przecież można komputer zaprogramować wedle określonych poglądów!
                          Tak, L.K. nie ufał Tuskowi i chyba miał rację.

                          Gdyby Tusk wtedy wzial ze soba p
                          > rezydenta Kaczynskiego, to dopiero bylaby ujma dla urzedu prezydenta!

                          przyznam, że wówczas Tusk znalazł się w nieciekawym położeniu. Powinien okazać lojalność SWOJEMU prezydentowi... i odmówić Putinowi.... tylko, kto odmawia nieobliczalnemu mocarstwu?

                          > Tusk zdecydowal? Tego tez nie jestesmy pewni.

                          wespół w zespół z Rosjanami, tego jesteśmy już pewni. Tusk z Putinem (pewnie ustami swoich zaufanych urzędników) ustalili szczegóły.

                          > Czyli glupota bylo przyjac zaproszenie Putina zeby wreszcie swiat mogl zobaczyc
                          > Putina chylacego glowe nad ofiarami zbrodni stalinowskiej????

                          tak tego nie widzę. Widok Putina w Katyniu jest bezcenny. Ale na drugiej szali leży lojalność premiera wobec głowy państwa. Powtarzam - w głupiej sytuacji Putin Tuska postawił.

                          A co do odpowiedzialności Tuska za słowa - mówię o tym co się zaczęło na dużo wcześniej niż przygotowania do wizyty. O dorzynaniu watahy, o żyrandolach, o patroszeniu.... jego urzędnicy fikali a premier....milczał. Nie reagował. A powinien stanąć w obronie Głowy Państwa, kim by nie była. Nie tylko milczał... swoje kamyki do ogródka też zgrabnie wrzucał.

                          Mario - nie przekonasz mnie. Tusk ma wiele za uszami. Jest chory na władzę. Gotów powiedzieć każde łgarstwo, aby tylko utrzymać berło.


                          • maria421 Re: Dosyc rzadu Tuska 21.04.12, 19:25
                            a000000 napisała:

                            > dlaczego nie można? przecież to oczywiste, że razem z Tuskiem grali na nosie...
                            > Kiedy tam byli ponownie? Gdyby tak im na sercu leżała sprawa pomordowanych - p
                            > ojawialiby się tam częściej.

                            Azerko, Kaczynskiemu tez zarzucaja ze polecial do Katynia tylko dlatego ze sie wybory zblizaly.
                            Naprawde tak nie mozna!

                            > głupi prezydent głupszemu premierowi.

                            A co wtedy zrobil Tusk glupiego? Ah, nie ustapil woli prezydenta...
                            >
                            > no to po co prezydent? Przecież można komputer zaprogramować wedle określonych
                            > poglądów!

                            Po to zeby na przyklad prawa vetowac, ale nie wedlug wlasnej woli, tylko wedlug zgodnosci z konstytucja.

                            > Tak, L.K. nie ufał Tuskowi i chyba miał rację.

                            Obaj Kaczynscy byli znani z tego ze malo komu ufali.

                            > przyznam, że wówczas Tusk znalazł się w nieciekawym położeniu. Powinien okazać
                            > lojalność SWOJEMU prezydentowi... i odmówić Putinowi.... tylko, kto odmawia nie
                            > obliczalnemu mocarstwu?

                            Tusk okazal solidarnosc swemu prezydentowi i dlatego byly dwie wizyty. Zeby prezydent nie czul sie umniejszony przy premierach i zeby mial swoja uroczystosc. I gdyby wszystko poszlo dobrze, to L. Kaczynski bylby z tego zadowolony.

                            > wespół w zespół z Rosjanami, tego jesteśmy już pewni. Tusk z Putinem (pewnie us
                            > tami swoich zaufanych urzędników) ustalili szczegóły.

                            L. Kaczynski nie protestowal przeciw rozdzieleniu wizyt.

                            > tak tego nie widzę. Widok Putina w Katyniu jest bezcenny. Ale na drugiej szali
                            > leży lojalność premiera wobec głowy państwa. Powtarzam - w głupiej sytuacji Put
                            > in Tuska postawił.

                            To co powinien byl zrobic Tusk zeby sie zachowac lojalnie wobec L. Kaczynskiego? Zrezygnowac zupelnie z podrozy do Katynia ? Putin by tam sam nie pojechal...
                            To wszystko mialoby sie w pyl obrocic w imie lojalnosci dla woli prezydenta ???
                            Nieznane jest stanowisko L. Kaczynskiego, ale gdyby on cos takiego zaakceptowal, to by to o nim fatalnie znaczylo!

                            > A co do odpowiedzialności Tuska za słowa - mówię o tym co się zaczęło na dużo
                            > wcześniej niż przygotowania do wizyty. O dorzynaniu watahy, o żyrandolach, o pa
                            > troszeniu.... jego urzędnicy fikali a premier....milczał. Nie reagował. A powin
                            > ien stanąć w obronie Głowy Państwa, kim by nie była. Nie tylko milczał... swoje
                            > kamyki do ogródka też zgrabnie wrzucał.

                            Taka jest, niestety, kultura polityczna w Polsce :(

                            > Mario - nie przekonasz mnie. Tusk ma wiele za uszami. Jest chory na władzę. Got
                            > ów powiedzieć każde łgarstwo, aby tylko utrzymać berło.

                            Sadzmy Tuska za jego prawdziwe przewinienia, sadzmy za nieudolnosc, za niepotrzebne wyskakiwanie przed orkiestre (mam na mysli jego nadgorliwosc w kryzysie Euro), sadzmy go za idiotyczne poparcie dla akcesji Turcji do UE (czego zreszta L. Kaczynski tez chcial), ale nie sadzmy go za to, ze sprawujac swe obowiazki premiera przyjal zaproszenie Putina do Katynia i ze "rozdzielil" wizyty tak, zeby nie stawiac L. Kaczynskiego w klopotliwej sytuacji spotkania z premierem Putinem.
                            • a000000 Re: Dosyc rzadu Tuska 21.04.12, 20:08
                              maria421 napisała:

                              ale nie sadzmy go za to, ze sprawujac swe obowiazki
                              > premiera przyjal zaproszenie Putina do Katynia i ze "rozdzielil" wizyty

                              ech... dla mnie rozdzielenie wizyt czy przyjęcie zaproszenia Putina to nawet nie są malutkie grzeszki... Może niewielkie potknięcie, a może i nie ... może to było jedyne możliwe wyście "z twarzą"....
                              On ma poważniejsze grzechy na sumieniu. Zgoda na przyjęcie Turcji nie jest niczym zdrożnym, podczas gdy Turcja jest członkiem NATO a Turcy swobodnie się przemieszczają w Unii. Wiesz, że islamu boję się jak ognia, bo to nazistowska doktryna. Ale świecka Turcja mi nie wadzi.
                              A nadgorliwość w kryzysie Euro to prywata! przygotowuje sobie stanowisko w unijnych strukturach. Jak może wspierać czterokrotnie bogatszych Greków kosztem polskiej biedoty?

                              Mam do niego jeszcze pretensję o bezczelność... Kaczyńskiemu Lechowi zarzucał "bizantyjski styl życia" - bo ten parę razy samolotem poleciał na Hel.... A gdy sam co tydzień leci samolotem do prywatnego domu - to wporzo. Jemu wolno. Dlaczego jego żona się nie przeniesie do wielkiego premierowskiego mieszkania w Warszawie? To są fanaberie na koszt podatnika, zupełnie zbędne.
                              • maria421 Re: Dosyc rzadu Tuska 21.04.12, 20:14
                                Azerko, Turcja jest swieckim panstwem tylko na papierze a obywatele Turcji potrzebuja wizy do UE.

                                To tak na marginesie.

                                Tuska kazdy niech ocenia jak chce, ale za to jak on sie wywiazuje z obowiazkow premiera a nie tylko z jego stosunku do Kaczynskich.
                                • a000000 Re: Dosyc rzadu Tuska 21.04.12, 20:25
                                  maria421 napisała:

                                  > Azerko, Turcja jest swieckim panstwem tylko na papierze

                                  podobno w Turcji jest największy w państwach islamskich odsetek ludzi niewierzących.

                                  > Tuska kazdy niech ocenia jak chce, ale za to jak on sie wywiazuje z obowiazkow
                                  > premiera a nie tylko z jego stosunku do Kaczynskich.

                                  i vice versa. Kaczyńskich też nie wolno oceniać wedle ich stosunku do Tuska.

                                  Pamiętaj, że Lech to prezydent z pierwszych trzech lat premierowania Tuska, a Jarosław to prezes opozycji parlamentarnej. To nie są wobec Tuska prywatni ludzie.

                                  • maria421 Re: Dosyc rzadu Tuska 21.04.12, 23:26
                                    a000000 napisała:

                                    > i vice versa. Kaczyńskich też nie wolno oceniać wedle ich stosunku do Tuska.
                                    >
                                    > Pamiętaj, że Lech to prezydent z pierwszych trzech lat premierowania Tuska, a J
                                    > arosław to prezes opozycji parlamentarnej. To nie są wobec Tuska prywatni ludzi
                                    > e.

                                    Ja oceniam rzad J. Kaczynskiego gorzej niz prezydenture L. Kaczynskiego.
                                    J. Kaczynskiemu jako premierowi zarzucam rozwalenie WSI i calej polskiej dyplomacji (ile to stanowisk ambasadorow bylo nieobsadzonych za jego rzadow?) , zarzucam mu brak polityki zagranicznej , zarzucam mu zlamanie obietnic ze nie wejdzie w koalicje z Samoobrona i ze jezeli PiS wygra wybory to on nie bedzie premierem. Zarzucam mu podstawienie Marcinkiewicza jako kukly i zwolnienie go bez powodu zeby samemu objac wladze. Zarzucam mu skandaliczne potraktowanie strajkujacych pielegniarek, zarzucam mu bezsensowny antygermanizm.

                                    Obecnie J. Kaczynskiemu jako szefowi opozycji zarzucam szalone awanturnictwo polityczne, slepa zadze wladzy pomimo kilku przegranych wyborow, zarzucam mu dzielenie Polakow i szczucie jednych przeciw drugim, zarzucam mu w koncu brak honoru.
                                    Czlowiek honoru nie urzadza wiecow wyborczych w rocznice smierci brata!
                                    • a000000 Re: Dosyc rzadu Tuska 21.04.12, 23:36
                                      maria421 napisała:

                                      > Ja oceniam rzad J. Kaczynskiego gorzej niz prezydenture L. Kaczynskiego.

                                      dla mnie ta prezydentura była fatalna. Człowiek może i mądry, ciepły, inteligentny... ale nie powinien brać się do rządzenia. Wałęsa też. To tak dla równowagi.

                                      A Jarosław jako premier? No cóż.... dobrze oceniam Mazowieckiego .... pozostali po kolei - do bani.
                                      My jeszcze nie mamy elit politycznych na satysfakcjonującym poziomie. Do tej pory u władzy byli działacze "z ludu". Nie żebym do ludu coś miała, bynajmniej. Ale do rządzenia trzeba mieć zdolności, umiejętności, wiedzę..... no, można powiedzieć, że do rządzenia trzeba mieć talent. A z tym to człowiek się rodzi. Tego żaden działacz opozycji się nie nauczy. Polityk z awansu społecznego to jest to, co obserwujemy... parweniusze, uzurpatorzy, kłótliwe pyszałki.

                                      Ja chcę króla! takiego dziedzicznego, z koronowanymi przodkami. Może wówczas nie cierpła by mi skóra ze zgrozy, gdy głowa mojego państwa się odzywa.



                                      • maria421 Re: Dosyc rzadu Tuska 22.04.12, 09:34
                                        Azerko, pierwsi premierzy po 1989 roku mieli o wiele wieksze i trudniejsze wyzwania niz premierzy po 2000 roku. Wtedy sie kotlowalo, wtedy sie dokonywaly przemiany, malo kto by sobie z tym mogl dobrze radzic.
                                        Dlatego tamci, z pierwszego dziesieciolecia po obaleniu PRL maja moje rozgrzeszenie.

                                        P.S. Krola nie chce :)
                • astra18 Re: wojna o samolot 21.04.12, 15:26
                  Mario, chyba niedokładnie śledziłaś ówczesne wydarzenia, proponuję link:

                  www.rmf24.pl/tylko-w-rmf24/wywiady/przesluchanie/news-kaminski-wotum-nieufnosci-i-rzad-bezpartyjnych-fachowcow,nId,504921
                  • maria421 Re: wojna o samolot 21.04.12, 16:42
                    astra18 napisała:

                    > Mario, chyba niedokładnie śledziłaś ówczesne wydarzenia, proponuję link:
                    >
                    > www.rmf24.pl/tylko-w-rmf24/wywiady/przesluchanie/news-kaminski-wotum-nieufnosci-i-rzad-bezpartyjnych-fachowcow,nId,504921


                    Astro, w jakim innym celu uparl sie L. Kaczynski leciec na szczyt do Brukseli jesli nie dla wlasnej prywatnej wojny z Tuskiem? W jakim innym celu jesli nie po to, zeby pokazac ze on jest wazniejszy i ze wlasnemu premierowi nie ufa? Co L. Kaczynski ugral wtedy w Brukseli?
          • ja.nusz Re: Dosyc rzadu Tuska 20.04.12, 19:32
            manny-jestem napisał:

            > maria421 napisała:
            >
            > >
            > > Z jakiego powodu?=
            >
            > Z powodu ogromnych niedociagniec i bledow jakich sie rzad dopuscil przed odlote
            > m prezydenta Kaczynskiego...

            Oszalałeś? Jakie błędy? Wszystko poszło perfekcyjnie - Donald pstryknął do Wołodii, żeby Ruskie puściły mgłę i upili załogę kontroli lotów w Smoleńsku. Ci pokierowali Tupolewa na bierjozę, którą Stalin osobiście posadził w tym miejscu dokładnie 70 lat wcześniej - i po ptakach (przepraszam ptaku).
            Umowa dwustronna rządów Polski i Rosji o mataczeniu w śledztwie po zamachu została podpisana w Wilczym Szańcu w Kętrzynie już miesiąc przed "katastrofą" - wypili przt tej okazji morze wódy - każdy toast był na pohybel prezdentowi RP.
            Podobno Hitler też z nimi chlał - dzisiaj siedzi bidak sam w bunkrze podczas swoich 123. urodzin - Eva Braun-Hitler ma spotkanie konsultantek Avonu i wróci późno.
            • koelscher Re: Dosyc rzadu Tuska 20.04.12, 21:20
              :-) :-) :-)
              k-r

              ja.nusz napisał:

              Donald pstryknął do Wołodii, żeby Ruskie puściły mgłę i upili załogę kontroli lotów w Smoleńsku. Ci pok ierowali Tupolewa na bierjozę, którą Stalin osobiście posadził w tym miejscu do kładnie 70 lat wcześniej - i po ptakach (przepraszam ptaku).
              > Umowa dwustronna rządów Polski i Rosji o mataczeniu w śledztwie po zamachu zost
              > ała podpisana w Wilczym Szańcu w Kętrzynie już miesiąc przed "katastrofą" - wyp
              > ili przt tej okazji morze wódy - każdy toast był na pohybel prezdentowi RP.
              > Podobno Hitler też z nimi chlał - dzisiaj siedzi bidak sam w bunkrze podczas sw
              > oich 123. urodzin - Eva Braun-Hitler ma spotkanie konsultantek Avonu i wróci p
              > óźno.
    • astra18 Re: Dosyc! 20.04.12, 18:57
      maria421 napisala:
      "Z jakiego powodu? "

      Oddanie śledztwa w ręce Rosjan na tzw.gębę, nie ma na to żadnego dokumentu, do czego sam Tusk się przyznał.

      "ze Kennedy naprawde zostal zamordowany, co do tego nie ma watpliwosci.
      Lech Kaczynski natomiast zginal w katastrofie lotniczej, jakie sie co jakis czas, z roznych powodow zdarzaja."

      Sugerujesz, że katastrofa lotnicza nie może nosić znamion zamachu???

      Astra
      • maria421 Re: Dosyc! 20.04.12, 19:26
        astra18 napisała:

        > "Z jakiego powodu? "

        > Oddanie śledztwa w ręce Rosjan na tzw.gębę, nie ma na to żadnego dokumentu, do
        > czego sam Tusk się przyznał.

        Sledzwa prokuratorskie w tej sprawie byly dwa -rosyjskie i polskie

        > "ze Kennedy naprawde zostal zamordowany, co do tego nie ma watpliwosci.
        > Lech Kaczynski natomiast zginal w katastrofie lotniczej, jakie sie co jakis cza
        > s, z roznych powodow zdarzaja."
        >
        > Sugerujesz, że katastrofa lotnicza nie może nosić znamion zamachu???

        Moze, ale do tej pory nic nie wskazuje na to ze to byl zamach.

        • astra18 Re: Dosyc! 20.04.12, 19:56
          maria421 napisała:

          "Moze, ale do tej pory nic nie wskazuje na to ze to byl zamach.

          Może nie był, ale śledztwa, które były dotąd przeprowadzone niestety nie dają tej pewności.
          • maria421 Re: Dosyc! 20.04.12, 20:15
            astra18 napisała:

            > Może nie był, ale śledztwa, które były dotąd przeprowadzone niestety nie dają t
            > ej pewności.

            Kto szuka potwierdzenia teorii spiskowych nigdy nie bedzie mial pewnosci ze nie bylo zamachu.
            • a000000 Re: Dosyc! 20.04.12, 21:14
              maria421 napisała:

              > Kto szuka potwierdzenia teorii spiskowych nigdy nie bedzie mial pewnosci ze nie
              > bylo zamachu.

              zwłaszcza widząc kłamstwa i matactwa.
                • a000000 Re: Dosyc! 20.04.12, 23:19
                  maria421 napisała:

                  > Konkretnie jakie klamstwa padly ze strony polskiej?

                  na temat zabezpieczenia szczątków (przekopano metr w głąb ziemi - pani Kopacz), na temat uczestnictwa polskiej strony w czynnościach śledczych, na temat winy a to tego, a to tamtego...
                  całe dwa lata kłamstw, półprawd i przemilczeń.
                  Dlaczego kłamią, że polscy śledczy przebadali wrak, skoro wolno było im tylko popatrzeć i zrobić zdjęcie? Polscy archeolodzy w pół roku po katastrofie, gdy już mrozy ścięły ziemię - wpuszczeni na kilka dni stwierdzili, że tam pracy jest na kilka lat. Więcej już o archeologach ani widu ani słychu...
                  Ech, nie chce mi się gadać.... dlaczego Polska trumien nie otworzyła? bo co? bo Rosjanie zakazali?
                  Pewnie to i wypadek, ale po drodze tyle dziwnych zachowań, że pytania nasuwają się jedno po drugim. Tak sobie siedzę i myślę, że gdyby tam zginął mój brat/ojciec/mąż - też podejrzewałabym co najgorsze. I do upadłego bym dociekała.

                  • maria421 Re: Dosyc! 21.04.12, 09:35
                    a000000 napisała:

                    > na temat zabezpieczenia szczątków (przekopano metr w głąb ziemi - pani Kopacz),
                    > na temat uczestnictwa polskiej strony w czynnościach śledczych, na temat winy
                    > a to tego, a to tamtego...
                    > całe dwa lata kłamstw, półprawd i przemilczeń.
                    > Dlaczego kłamią, że polscy śledczy przebadali wrak, skoro wolno było im tylko p
                    > opatrzeć i zrobić zdjęcie? Polscy archeolodzy w pół roku po katastrofie, gdy ju
                    > ż mrozy ścięły ziemię - wpuszczeni na kilka dni stwierdzili, że tam pracy jest
                    > na kilka lat. Więcej już o archeologach ani widu ani słychu...
                    > Ech, nie chce mi się gadać.... dlaczego Polska trumien nie otworzyła? bo co? bo
                    > Rosjanie zakazali?
                    > Pewnie to i wypadek, ale po drodze tyle dziwnych zachowań, że pytania nasuwają
                    > się jedno po drugim. Tak sobie siedzę i myślę, że gdyby tam zginął mój brat/ojc
                    > iec/mąż - też podejrzewałabym co najgorsze. I do upadłego bym dociekała.
                    >

                    Azerko, chodzi mi o konkretne klamstwa , czyli celowe podawanie nieprawdy przez rzad Tuska, nie o medialny chaos informacyjny, szczegolnie ten w pierwszych dniach po katastrofie.

                    Dlaczego Polska trumien nie otworzyla? A czy rodziny zmarlych nie mialy tu nic do powiedzenia? Czy ktoras rodzina chciala otworzyc trumne po jej transporcie do Polski i jej tego zakazano?
                    Poza tym, to o ile mnie pamiec nie myli, niektore rodziny lecialy do Rosji identyfikowac zwloki.
                    • a000000 Re: Dosyc! 21.04.12, 14:40
                      maria421 napisała:


                      > Azerko, chodzi mi o konkretne klamstwa , czyli celowe podawanie nieprawdy

                      widzisz... gdybym wiedziała że mnie o to zapytasz to bym wszytko notowała... z pamięci trudno podawać szczegóły. Ale masz nowość:

                      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114884,11585379,Kaczynski__Mamy_dokument__ale_Tusk_bedzie_dalej_lgal_.html
                      i tak w każdej sprawie Tusk stosuje półprawdy, niedomówienia, czyli: inżynierię socjotechniczną. Ponieważ pamięć ludzka jest jaka jest - wmawia ludziom byty wirtualne.

                      Dlaczego trumien nie otwarto? Bo były przy nich rosyjskie napisy, że nielzia.... nie otwarto pomimo pogłosek, że w trumnach wcale nie musi być to czego się spodziewamy....

                      artykuł z lipca 2010 z Rzepy:

                      www.rp.pl/artykul/2,511174.html
                      owszem, niektóre zwłoki nadawały się do identyfikacji i rodziny to uczyniły. Ale większość się nie nadawała. A w opisie posekcyjnym znalazły się dane wirtualne. Jak wzrost pana Gosiewskiego. Czy istnienie dawno wyciętych narządów pana Wassermana. To budzi niepokój i nieufność.


                      • maria421 Re: Dosyc! 21.04.12, 16:47
                        a000000 napisała:

                        > widzisz... gdybym wiedziała że mnie o to zapytasz to bym wszytko notowała... z
                        > pamięci trudno podawać szczegóły. Ale masz nowość:
                        >
                        > wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114884,11585379,Kaczynski__Mamy_dokument__ale_Tusk_bedzie_dalej_lgal_.html
                        > i tak w każdej sprawie Tusk stosuje półprawdy, niedomówienia, czyli: inżynierię
                        > socjotechniczną. Ponieważ pamięć ludzka jest jaka jest - wmawia ludziom byty w
                        > irtualne.

                        Azerko, zauwazylas ze data na tym dokumencie jest wpisana odrecznie?
                        Poza tym, jaka mamy gwarancje ze to pismo dotarlo do Tuska przed 3 lutego?


                        Owszem, stosuje sie niedomowienia, z obu stron.
                        J. Kaczynski i Macierewicz mowia o tym, ze to niemozliwe zeby brzoza urwala skrzydlo samolotu, podczas kiedy po starciu z brzoza oderwala sie tylko mala czesc skrzydla...

                        > Dlaczego trumien nie otwarto? Bo były przy nich rosyjskie napisy, że nielzia...
                        > . nie otwarto pomimo pogłosek, że w trumnach wcale nie musi być to czego się sp
                        > odziewamy....
                        >
                        > artykuł z lipca 2010 z Rzepy:
                        >
                        > www.rp.pl/artykul/2,511174.html
                        > owszem, niektóre zwłoki nadawały się do identyfikacji i rodziny to uczyniły. Al
                        > e większość się nie nadawała. A w opisie posekcyjnym znalazły się dane wirtualn
                        > e. Jak wzrost pana Gosiewskiego. Czy istnienie dawno wyciętych narządów pana Wa
                        > ssermana. To budzi niepokój i nieufność.


                        Uwazasz ze w Polsce powinno sie z urzedu nakazac otwarcie wszystkich trumien?
                        Bez pytania rodzin?
                        >
                        • a000000 Re: Dosyc! 21.04.12, 17:20
                          maria421 napisała:

                          > J. Kaczynski i Macierewicz mowia o tym, ze to niemozliwe zeby brzoza urwala skr
                          > zydlo samolotu, podczas kiedy po starciu z brzoza oderwala sie tylko mala czesc
                          > skrzydla...

                          porównawszy MASY obu ciał - czekam na NAUKOWE obliczenia. Odpadła 1/3 skrzydła, a to nie jest drobiazg. Skrzydło, z przodu pokryte tytanem, przy prędkości 270 km/h działa jak kosiarka. Rozmiar brzozy pomijalnie mały. Widziałam film z katastrofy na Syberii - tupolew kosił pół lasu.... i się nie rozpadł. Ani nie przewrócił. Wylądował , owszem, pokiereszowany, ale bez tak tragicznych skutków. A był to egzemplarz zwykły, nie wzmocniony dla VIP. I nie noszący literki M - military.

                          Sprawa urwanego przez brzozę skrzydła sama nie przyschnie. Można się z tego wyśmiewać, ale to nie zmieni powagi problemu.

                          > Uwazasz ze w Polsce powinno sie z urzedu nakazac otwarcie wszystkich trumien?
                          > Bez pytania rodzin?

                          Tak uważam, zwłaszcza że część rodzin się tego domagała. Prokurator generalny powinien się zdobyć na odwagę.

                          • a000000 Re: Dosyc! 21.04.12, 17:22
                            a co do pisma... żadnej gwarancji nie mamy, że dworska kamaryla powiadomiła Tuska o nadejściu pisma, zwłaszcza, że ta kamaryla oddałaby pensję, aby zobaczyć upokorzonego kartofla.
                            Niestety.
                          • maria421 Re: Dosyc! 21.04.12, 18:26
                            a000000 napisała:
                            > porównawszy MASY obu ciał - czekam na NAUKOWE obliczenia. Odpadła 1/3 skrzydła,
                            > a to nie jest drobiazg. Skrzydło, z przodu pokryte tytanem, przy prędkości 270
                            > km/h działa jak kosiarka. Rozmiar brzozy pomijalnie mały. Widziałam film z kat
                            > astrofy na Syberii - tupolew kosił pół lasu.... i się nie rozpadł. Ani nie prze
                            > wrócił. Wylądował , owszem, pokiereszowany, ale bez tak tragicznych skutków. A
                            > był to egzemplarz zwykły, nie wzmocniony dla VIP. I nie noszący literki M - mil
                            > itary.
                            >
                            > Sprawa urwanego przez brzozę skrzydła sama nie przyschnie. Można się z tego wyś
                            > miewać, ale to nie zmieni powagi problemu.

                            Samolot byl w fazie ladowania, czyli skrzydla mialy wysuniete lotki, te sie mogly zaczepic i to spowodowalo oderwanie kawalka skrzydla.

                            • a000000 Re: Dosyc! 21.04.12, 18:39
                              maria421 napisała:

                              > Samolot byl w fazie ladowania, czyli skrzydla mialy wysuniete lotki, te sie mog
                              > ly zaczepic i to spowodowalo oderwanie kawalka skrzydla.

                              lotki są z tyłu. Skrzydło było przecięte jak brzytwą, równiutko, od przodu, równolegle do kadłuba. Gdyby się kawałek oderwał z powodu zaczepionej lotki - inaczej by to wyglądało.

                              Jest prawdopodobne, że na skutek kolizji z brzozą. Ale ja czekam na fizyczno-matematyczne dowody. Aby prawdopodobieństwo zamieniło się w pewność.

                              • maria421 Re: Dosyc! 21.04.12, 19:32
                                a000000 napisała:

                                > lotki są z tyłu.

                                Skrzydlo to jest bardzo zlozona czesc samolotu, z przodu tez ma ruchome czesci, nie wiem czy akurat tez sie "lotkami" nazywaja :

                                https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/2/2b/Wing.slat.600pix.jpg/220px-Wing.slat.600pix.jpg

                                Skrzydło było przecięte jak brzytwą, równiutko, od przodu, rów
                                > nolegle do kadłuba. Gdyby się kawałek oderwał z powodu zaczepionej lotki - inac
                                > zej by to wyglądało.

                                Niedawno wycofano pare prawie nowych A380 z powodu "rys wloskowych". Kto wie w jakim stanie byl ten TU154.

                                Ale nie bede sie madrzyc, nie znam sie na tym.

                                • a000000 Re: Dosyc! 21.04.12, 20:20
                                  maria421 napisała:


                                  > Skrzydlo to jest bardzo zlozona czesc samolotu,


                                  skrzydło tupolewa jest mniej skomplikowane. Tu widać, że z przodu jest gładkie, a lotki są z tyłu:

                                  https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/c/cd/Belavia_Tupolev_Tu-154M_EW-85706_KvW_12sept2006.jpg/800px-Belavia_Tupolev_Tu-154M_EW-85706_KvW_12sept2006.jpg

                                  Ten samolot niedawno był na drogim remoncie głównym w Samarze, ponoć wszystkie papiery miał z atestem. Czy skrzydła popękały? być może. Ja mam podejrzenia, skoro niszczyli wrak i nie chcą go oddać.

                                  • maria421 Re: Dosyc! 21.04.12, 23:13
                                    Azerko, to skrzydlo tez ma z przodu ruchoma czesc.

                                    Ale , jak powiedzialam, nie znam sie na tym, wiec nie bede sie wypowiadac jak to sie stalo ze w zderzeniu z brzoza ulamal sie kawalek skrzydla.
                                    • a000000 Re: Dosyc! 21.04.12, 23:27
                                      maria421 napisała:

                                      > Azerko, to skrzydlo tez ma z przodu ruchoma czesc.

                                      ma, ale ta część nie odpadła, tylko 1/3 całego skrzydła. Jakby go coś przecięło. Możliwe, że to ta brzoza spowodowała. Ale ta teza wymaga dowodu matematycznego.
                                      • maria421 Re: Dosyc! 22.04.12, 09:31
                                        a000000 napisała:

                                        > ma, ale ta część nie odpadła, tylko 1/3 całego skrzydła. Jakby go coś przecięło
                                        > . Możliwe, że to ta brzoza spowodowała. Ale ta teza wymaga dowodu matematyczneg
                                        > o.

                                        Ja sobie to tak wyobrazam- ten kawalek skrzydla nie musial byc koniecznie odciety zaraz po zderzeniu z brzoza. Brzoza mogla skrzydlo uszkodzic , podlamac, reszte dokonaly pozostale przeszkody.

                                        Ale to tylko moje wyobrazenia.
                                        • a000000 Re: Dosyc! 22.04.12, 13:02
                                          maria421 napisała:

                                          > Ja sobie to tak wyobrazam- ten kawalek skrzydla nie musial byc koniecznie odcie
                                          > ty zaraz po zderzeniu z brzoza.

                                          odcięty równo kawałek skrzydła znaleziono 100 m dalej niż brzoza. To jest dziwne, dlatego badania fizyczno-matematyczne są konieczne.

        • a000000 Re: Dosyc! 20.04.12, 20:08
          maria421 napisała:

          > Sledzwa prokuratorskie w tej sprawie byly dwa -rosyjskie i polskie


          SPROSTOWANIE.

          śledztwa nie BYŁY a są. W Rosji toczy się, toczy.... może tak ze sto lat się potoczy.... oryginały dowodów niszczeją....

          a w Polsce to prokuratura udaje że się śledztwo toczy - bez oryginalnych DOWODÓW żaden sąd nie weźmie na wokandę. Gdy już te oryginały do nas trafią - następne pokolenie zacznie od nowa.
          • maria421 Re: Dosyc! 20.04.12, 20:21
            a000000 napisała:

            > a w Polsce to prokuratura udaje że się śledztwo toczy - bez oryginalnych DOWODÓ
            > W żaden sąd nie weźmie na wokandę. Gdy już te oryginały do nas trafią - następn
            > e pokolenie zacznie od nowa.

            Przeczytaj, prosze to :

            wyborcza.pl/1,75248,11576169,Prokurator_Seremet__Wybuchu_w_tupolewie_nie_bylo.html
      • koelscher Re: Dosyc! 20.04.12, 19:29
        JezusMaryjaiOjciecZalozyciel!!!

        I znowu lecimy - per astra ad aspera... :-(

        k-r

        > Sugerujesz, że katastrofa lotnicza nie może nosić znamion zamachu???
        >
        > Astra
    • zbyfauch Sikorski o byłym podwładnym: 20.04.12, 19:58
      "- Jako byłego podwładnego uważam Antoniego Macierewicza za histeryka i partacza. Każdą sprawę, jakiej się dotknął w ostatnich 20 latach, zepsuł - ocenił minister.- Jako byłego podwładnego uważam Antoniego Macierewicza za histeryka i partacza. Każdą sprawę, jakiej się dotknął w ostatnich 20 latach, zepsuł - ocenił minister."

      Nie lubię Sikorskiego. To efekciarz, karierowicz i gębę też ma jakąś taką ponurą (pisowską :)), niemniej Macierewicz musiał nieźle piany utoczyć z powodu tego "podwładnego". I to jest bezcenne.:D
      • astra18 Re: Sikorski o byłym podwładnym: 20.04.12, 20:05
        zbyfauch napisał:

        > "- Jako byłego podwładnego uważam Antoniego Macierewicza za histeryka i partacz
        > a. Każdą sprawę, jakiej się dotknął w ostatnich 20 latach, zepsuł - ocenił mini
        > ster.- Jako byłego podwładnego uważam Antoniego Macierewicza za histeryka i par
        > tacza. Każdą sprawę, jakiej się dotknął w ostatnich 20 latach, zepsuł - ocenił
        > minister."
        >
        > Nie lubię Sikorskiego. To efekciarz, karierowicz i gębę też ma jakąś taką ponur
        > ą (pisowską :)), niemniej Macierewicz musiał nieźle piany utoczyć z powodu tego
        > "podwładnego". I to jest bezcenne.:D

        Jak w kawale:dokąd jedziesz?
        do Baden-Baden.
        to czemu się powtarzasz??:-)


Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka