m.maska
09.02.15, 19:09
Prawo w Niemczech jest przestrzegane... do przesady czasami i zdarza sie, ze spoleczenstwo rusza na barykady.
Tak bylo i w tym przypadku.
O sprawie zrobilo sie glosno.
Lekarz dyzurny, na sygnale i z "kogutem" gnal do dziecka, ktoremu grozilo uduszenie sie, ale znalazlo sie (nawet) dwoch w tym samym czasie na drodze, ktorzy oskarzyli lekarza o "wymuszenie pierwszenstwa" zbyt wielkie zakole przy wyprzedzaniu. I co sie dzieje? otoz mandat na 4500€ i odebranie prawa jazdy na pol roku...
Ludzie, nie przygladali sie temu bezczynnie kiwajac glowami: no tak zle sie dzieje, ale co my mozemy... petycje podpisalo on-line 200 000 uzytkownikow... prokurator wycofal oskarzenie.
www.focus.de/panorama/welt/online-petition-fuer-notarzt-er-raste-um-ein-kind-zu-retten-strafbefehl-zurueckgenommen_id_4463269.html?utm_source=facebook&utm_medium=social&utm_campaign=facebook-focus-online-wissen&fbc=facebook-focus-online-wissen&ts=201502091457