Dodaj do ulubionych

Sorellino!

26.03.15, 18:33
Wytłumacz więc te brednie o Soni i jej Przyjacielu.
Telefony o 67 zawałach Marca i o tym,jak bardzo mnie wszyscy kochacie?
Daj spokój,NL już po pierwszym wysłuchaniu na Skype Wściekłego stwierdził : "Powiedz Sorellinie,żeby go zaprowadziła do psychiatry,bo to chodząca bomba"
A mój NL jest świetnym diagnostą.
Obserwuj wątek
    • m.maska Re: Sorellino! 26.03.15, 18:54
      Alez Klaro tamte brednie pana lekarza to maly pikus w porownaniu z tym jak teraz bredzi i sie nakreca...
      No wyobraz sobie, ot tak po prostu... przypadkowy czytacz, wchodzi na forum Podworko i czyta wywody Polaka mieszkajacego w Polsce, dlugie i nudne jak flaki z olejem, z ktorych dowiaduje sie jak wspaniale jest w Polsce i jak Niemcy leca w przepasc... a jeszcze jesli ktos taki jest psychiatra, to diagnoza nasunie mu sie sama... wink

      Polskie Linie Lotnicze LOT... Flota (stan: marzec 2015) - 34 samoloty zamowione 2
      Lufthansa... Flota (stan: 23 grudzien 2014) - 279 samolotow, zamowionych 164

      Rzeczywiscie, Lufthansa musi ledwie zipac... big_grinbig_grinbig_grin
      • klara_izydor Re: Sorellino! 26.03.15, 19:44
        Nieprawdopodobne!Czuję się,jak w "Procesie" Kafki.
        Przypominam sobie naszą wyprawę do Krakowa - w maju 2008.
        Odwiedzaliśmy Dziecko,ale krakowska Basia wyraziła chęć spotkania z nami.
        Dziecko i NL byli wstrząśnięci.Uważali,że Misogino,to jedna wielka brednia,a tu dwoje fajnych ludzi - sympatyczna Basia i wyjątkowo inteligentny mąż...
        Jeśli tacy ludzie w tym uczestniczą,to może coś w tym jest? - stwierdziliśmy i do dzisiaj zastanawiamy się,dlaczego Basia znalazła się w tym bagienku?
        Bo mąż,to może - dla świętego spokoju wink
        Zastanawiam się nad jednym - czy Ulisses uczestniczył w tej śmierciolubnej zabawie?
        Albo Hardy?
        Bo jeśli nie,to nie wiedzą ,o czym piszą.
        • m.maska Re: Sorellino! 27.03.15, 00:11
          klara_izydor napisała:

          > Zastanawiam się nad jednym - czy Ulisses uczestniczył w tej śmierciolubnej zaba
          > wie?
          > Albo Hardy?
          > Bo jeśli nie,to nie wiedzą ,o czym piszą.

          Oczywiscie, ze nie wiedza... co absolutnie nie przeszkadza im w tym zeby sie autorytatywnie wypowiadac w temacie, zreszta nie tylko tym... i nie tylko oni...
          Ostatnio ubawilam sie setnie czytajac wypowiedz karlutki, nt. katastrofy niemieckiego airbusa, otoz karlutka pisze "wiem co mowie, znam sie na tym", bo... ponoc karlutka ma licencje pilota........................................... szybowcowego... to tak jakby ktos powiedzial: znam sie na samochodach, wiem co mowie, bo kiedys jezdzilem na hulajnodze... big_grinbig_grinbig_grin
          Wiec pogodz sie Klaro z faktem, ze tam sa sami bardzo madrzy ludzie i nawet jesli czegos nie wiedza, to i tak wiedza... to tak jak Hardy kiedy opisywal zabe "pipa-pipa" ktora rodzi lezac na plecach... to bylo tak piekne jak ten płaczący sęp, a Ty wciaz probujesz zrozumiec dlaczego oni to robia/tak pisza, a nie zastanowilas sie dlaczego pan malarz zachowuje sie tak wlasnie, chociaz bylas sama swiadkiem rozmow z nim kiedy kazdy po kolei usilowal sie przebic przez beton i nic nie pomagalo a teraz nagle zupelnie mu sie odmienilo i juz Polska nie jest "wariatkowem" tylko wspaniala kwitnaca oaza i juz sie ciesze kiedy zgodnie z "wytycznymi" uzna, ze w Niemczech panuje bieda, kraj stoi nad przepascia, spakuje manatki i pojedzie do k-raju - na stale, bo tam lepiej. smile
          • al-szamanka Re: Sorellino! 27.03.15, 08:33
            m.maska napisała:

            > klara_izydor napisała:
            >
            > > Zastanawiam się nad jednym - czy Ulisses uczestniczył w tej śmierciolubne
            > j zaba
            > > wie?
            > > Albo Hardy?
            > > Bo jeśli nie,to nie wiedzą ,o czym piszą.
            >
            > Oczywiscie, ze nie wiedza... co absolutnie nie przeszkadza im w tym zeby sie au
            > torytatywnie wypowiadac w temacie, zreszta nie tylko tym... i nie tylko oni...
            > Ostatnio ubawilam sie setnie czytajac wypowiedz karlutki, nt. katastrofy niemie
            > ckiego airbusa, otoz karlutka pisze "wiem co mowie, znam sie na tym", bo... pon
            > oc karlutka ma licencje pilota........................................... szybo
            > wcowego... to tak jakby ktos powiedzial: znam sie na samochodach, wiem co mowie
            > , bo kiedys jezdzilem na hulajnodze... big_grinbig_grinbig_grin
            > Wiec pogodz sie Klaro z faktem, ze tam sa sami bardzo madrzy ludzie i nawet jes
            > li czegos nie wiedza, to i tak wiedza... to tak jak Hardy kiedy opisywal zabe "
            > pipa-pipa" ktora rodzi lezac na plecach... to bylo tak piekne jak ten płaczący
            > sęp, a Ty wciaz probujesz zrozumiec dlaczego oni to robia/tak pisza, a nie zast
            > anowilas sie dlaczego pan malarz zachowuje sie tak wlasnie, chociaz bylas sama
            > swiadkiem rozmow z nim kiedy kazdy po kolei usilowal sie przebic przez beton i
            > nic nie pomagalo a teraz nagle zupelnie mu sie odmienilo i juz Polska nie jest
            > "wariatkowem" tylko wspaniala kwitnaca oaza i juz sie ciesze kiedy zgodnie z "w
            > ytycznymi" uzna, ze w Niemczech panuje bieda, kraj stoi nad przepascia, spakuje
            > manatki i pojedzie do k-raju - na stale
            , bo tam lepiej.
            smile

            W sumie dziwię się, że będąc w takim towarzystwie jeszcze nie reemigrował do tego dobrobytu.
            Miałby podworkowiczów pod bokiem, mógłby prowadzić niekończące się i wysoce intelektualne dyskusje z ulissesem, a gdyby wiedzy zabrakło mógłby wyskoczyć na douczanie do wszystkowiedzącej karlutki. Taki raj, a on siedzi w Niemczech, w maleńkim kraiku wg wściekłego, który już nie stoi nad przepaścią tylko właśnie w nią leci.
            Chyba zatracił instynkt samozachowawczy.
      • al-szamanka Re: Sorellino! 26.03.15, 19:46
        m.maska napisała:

        > Alez Klaro tamte brednie pana lekarza to maly pikus w porownaniu z tym jak tera
        > z bredzi i sie nakreca...
        > No wyobraz sobie, ot tak po prostu... przypadkowy czytacz, wchodzi na forum Po
        > dworko i czyta wywody Polaka mieszkajacego w Polsce, dlugie i nudne jak flaki z
        > olejem, z ktorych dowiaduje sie jak wspaniale jest w Polsce i jak Niemcy leca
        > w przepasc...
        a jeszcze jesli ktos taki jest psychiatra, to diagnoza nasunie mu
        > sie sama... wink
        >
        > Polskie Linie Lotnicze LOT... Flota (stan: marzec 2015) - 34 samoloty zamowione
        > 2
        > Lufthansa... Flota (stan: 23 grudzien 2014) - 279 samolotow, zamowionych 164
        >
        > Rzeczywiscie, Lufthansa musi ledwie zipac... big_grinbig_grinbig_grin


        Ech, Maseczko, ludzie różnie postrzegają rzeczywistość.
        Mój ulubiony Klient Felix jest święcie przekonany, że Niewidzialny Zając jest jego zastępcą na kapitańskim mostku i czasami razem dobijają do stu portów w Krainie Młotów.
        Nie dziw się więc wściekłemu smile
        • klara_izydor Re: Sorellino! 26.03.15, 20:05
          Myślałam,że to bardzo ciekawy przypadek psychiatryczny.
          Kolega psychiatra roześmiał się : tak typowe,że aż banalnewinkWłącznie z reakcją najbliższego otoczenia.
          Odpuszczam więc i czekam na ciąg dalszy wink
          • m.maska Re: Sorellino! 28.03.15, 17:10
            Klaro a to jego pisanie, nie przypomina ci propagandy z "najlepszych" czasow PRL? zgnily zachod, a PRL - drugi pod wzgledem wydobycia wegla na swiecie, pierwszy pod wzgeldem wykopywania zmieniakow, osiagniecia ogromnne, narod szczesliwy i zadowolony biega z choragiewkami na pochody pierwszomajowe, a tam, na tym zachodzie, wykorzystywanie czlowieka przez czlowieka... dobra szkole odebral, wiadomo skad te nawyki i wlasciwie nie ma sie czemu dziwic, ze donosicielstwo ma we krwi... stad pisanie donosow na AL, na innym portalu, do nieznajomych ludzi - to sa przyzwyczajenia.
            Wystarczy przeleciec wzrokiem i Trybuna Ludu sie przypomina... on tam wciaz jeszcze tkwi.
            • klara_izydor Re: Sorellino! 28.03.15, 18:09
              Masko,chcesz,żebym znowu robiła za - "hejterkę" i "trollicę"wink?
              Za chwilę.

              • m.maska Re: Sorellino! 28.03.15, 18:17
                klara_izydor napisała:

                > Masko,chcesz,żebym znowu robiła za - "hejterkę" i "trollicę"wink?
                > Za chwilę.
                >

                wink no.... ktos musi, anioly, caluski, wazelinka... to nie tutaj, jak juz wlazlas w takie grono, to sie dostosuj... big_grin
              • klara_izydor Re: Sorellino! 28.03.15, 18:27
                Musiałam przypomnieć sobie ten post Sorelliny,że - kiedy zaczynała swą przygodę z internetem była ufna,łatwowierna i naiwna.I nie myślała,że w postach internautów może się kryć tyle : "fałszu,złośliwości,mściwości i bezinteresownej złośliwości".
                Widzę w tym szansę dla siebie,bo ja nadal nie wiem,kto uśmiercał tych ludzi na Misogino?
                Kto zepsuł nam urlop w Bułgarii - uśmiercając jednego dnia Marię Sz. i Adoratora66?
                Ktoś umieścił te informacje na forum,a wszystkie mizogińskie kobietki na wyścigi postarały się mnie o tym poinformować - telefony,sms-y.
                Takich rzeczy się nie zapomina,to trzeba wyjaśnić do końca.
                Tego uczono mnie na studiach - zdiagnozować i wyjaśnić smile
                Ale,skoro Sorelka już nie jest "tą naiwną" - wreszcie będzie w stanie mi wyjaśnić - kto stał za tą chorą zabawą?
                • al-szamanka Re: Sorellino! 28.03.15, 18:35
                  klara_izydor napisała:

                  > Musiałam przypomnieć sobie ten post Sorelliny,że - kiedy zaczynała swą przygodę
                  > z internetem była ufna,łatwowierna i naiwna.I nie myślała,że w postach interna
                  > utów może się kryć tyle : "fałszu,złośliwości,mściwości i bezinteresownej złośl
                  > iwości".
                  > Widzę w tym szansę dla siebie,bo ja nadal nie wiem,kto uśmiercał tych ludzi na
                  > Misogino?
                  > Kto zepsuł nam urlop w Bułgarii - uśmiercając jednego dnia Marię Sz. i Adorator
                  > a66?
                  > Ktoś umieścił te informacje na forum,a wszystkie mizogińskie kobietki na wyścig
                  > i postarały się mnie o tym poinformować - telefony,sms-y.
                  > Takich rzeczy się nie zapomina,to trzeba wyjaśnić do końca.
                  > Tego uczono mnie na studiach - zdiagnozować i wyjaśnić smile
                  > Ale,skoro Sorelka już nie jest "tą naiwną" - wreszcie będzie w stanie mi wyjaśn
                  > ić - kto stał za tą chorą zabawą?


                  Jeszcze nie wiesz?
                • m.maska Re: Sorellino! 28.03.15, 18:41
                  Sorelcia robila za Sonie... ona byla naiwna, bo nie myslala, ze nie tylko ona potrafi wymyslic sobie kiepski scenariusz... Sorelcia siedziala wtedy w Londynie i dlatego pisala nie uzywajac znakow diakrytycznych - to cokolwiek uciazliwe jest - dlatego Soreliny jakoo takiej nie bylo na forum... a potem kiedy wrocila, wybuchla wielka miloscia do nieznanej, juz zmarlej Soni - swietne... prosta konstrukcja, logika troche nawalala, ale jak sie nie znalo calosci, to moglo sie to udac...
                  Pamietam jak na P. pojawil sie Kex z prosba, zeby pomoc mu dostac sie na dalsze strony, bo poza 20 nie mogl wejsc... napisalam mu wtedy jak to zrobic i sama z ciekawosci zajrzalam, zaczelam czytac te zalobne posty ale nie mialam do tego nerwow i dlatego postanowilam je skopiowac - z mysla, ze moze kiedys... gdybys sie tutaj nie pojawila, nigdy bym ich zapewne nie przeczytala - a tak byly jak znalazl...

                  Szczegolnie smieszy mnie do dzisiejszego dnia, kiedy sobie przypominam, jak to Sonia, ktora ponoc nie znala dobrze jezyka polskiego, pisala: Mia madre... ale juz plynnie wychodzily jest "matczyne rece" - swietna odmiana jak na to, ze nie znala slowa "matka".
                  • al-szamanka Re: Sorellino! 28.03.15, 18:53
                    m.maska napisała:

                    > Szczegolnie smieszy mnie do dzisiejszego dnia, kiedy sobie przypominam, jak to
                    > Sonia, ktora ponoc nie znala dobrze jezyka polskiego, pisala: Mia madre... ale
                    > juz plynnie wychodzily jest "matczyne rece" - swietna odmiana jak na to, ze nie
                    > znala slowa "matka".


                    W ogóle większość postów Soni była ciekawie napisana, już na pierwszy rzut oka było wiadomo, że pisze to Polka pragnąca nadać im włoską atmosferę. Zabieg ten był niesamowicie toporny, bo jak wspomniała Maseczka, włoskie wtręty były proste i zrozumiałe dla każdego, ale jak się okazuje, słabo mówiącej po polsku Włoszce nie sprawiały kłopotu najtrudniejsze polskie odmiany czy idiomy. Czyżby inteligentna inaczej?
                    • klara_izydor Re: Sorellino! 28.03.15, 19:34
                      al-szamanka napisała:

                      > W ogóle większość postów Soni była ciekawie napisana, już na pierwszy rzut oka
                      > było wiadomo, że pisze to Polka pragnąca nadać im włoską atmosferę. Zabieg ten
                      > był niesamowicie toporny, bo jak wspomniała Maseczka, włoskie wtręty były prost
                      > e i zrozumiałe dla każdego, ale jak się okazuje, słabo mówiącej po polsku Włosz
                      > ce nie sprawiały kłopotu najtrudniejsze polskie odmiany czy idiomy. Czyżby inte
                      > ligentna inaczej?

                      Spotkałam się z "ufną i naiwną" Sorelliną w łódzkim hotelu.
                      - Powiedz mi,patrząc prosto w oczy,że Wściekły "dysputował" z Sonią.
                      - Ależ tak,Klareńko - odpowiedziała i ...przecież nie kłamała wink
                      A "podła" i "wredna" byłam od dawna,bo - "nie miałam szacunku dla śmierci i zmarłych".
                      • klara_izydor Re: Sorellino! 28.03.15, 20:07
                        klara_izydor napisała:
                        >
                        > Spotkałam się z "ufną i naiwną" Sorelliną w łódzkim hotelu.
                        > - Powiedz mi,patrząc prosto w oczy,że Wściekły "dysputował" z Sonią.
                        > - Ależ tak,Klareńko - odpowiedziała i ...przecież nie kłamała wink
                        > A "podła" i "wredna" byłam od dawna,bo - "nie miałam szacunku dla śmierci i zma
                        > rłych".

                        Pytanie - po co to robili?Oczywiście - dla idei - o dobro walczyli wink
                        I skąd wzięli tego biednego Marco?
                        Z nocnych rozmów tow.westalki.Nadał się,bo znał włoski.
                        Pamiętam,że Sorellina kiedyś narzekała,że straciła majątek na telefony z Anglii do Marca w Rzymie.
                        To był ten czas,gdy Marco zaprzedał duszę dla wątpliwej sławywink
                        A potem zaklinał się w mailach,że - on o niczym nie wie,a "oni" każą mu wklejać na forum wiersze Soni - o krzyżach na pustyni...
                        I dyskretna Basia,która pisała : przecież to nie Marco!
                  • klara_izydor Re: Sorellino! 28.03.15, 19:00
                    I ta sama "naiwna" i "ufna" Sorelka była Jędrulą,który "uszczęśliwiał" Alutkę?
                    Oraz - Adoratorem66 i Inżynierem Mamoniem?
                    Bo nikt nie potrafi tak adorować kobiety,jak druga kobieta?
                    Krystek jest na to świetnym przykładem smile
                    • m.maska Re: Sorellino! 28.03.15, 19:09
                      klara_izydor napisała:

                      > I ta sama "naiwna" i "ufna" Sorelka była Jędrulą,który "uszczęśliwiał" Alutkę?
                      > Oraz - Adoratorem66 i Inżynierem Mamoniem?
                      > Bo nikt nie potrafi tak adorować kobiety,jak druga kobieta?
                      > Krystek jest na to świetnym przykładem smile

                      prawda? jak kto lubi wazeline, to bedzie ja lykal jak ges galki i "rosl" we wlasnych oczach...
                    • al-szamanka Re: Sorellino! 28.03.15, 19:26
                      klara_izydor napisała:

                      > I ta sama "naiwna" i "ufna" Sorelka była Jędrulą,który "uszczęśliwiał" Alutkę?
                      > Oraz - Adoratorem66 i Inżynierem Mamoniem?
                      > Bo nikt nie potrafi tak adorować kobiety,jak druga kobieta?
                      > Krystek jest na to świetnym przykładem smile

                      To fakt, Krystek zdołał nawet przekonać sorelcię, że perłopław toczył latami idealną perłę przeznaczoną na jedynie godną szyję... jej szyję - ha, zabrzmiało nawet po papiesku big_grin
                      • m.maska Re: Sorellino! 28.03.15, 19:51
                        al-szamanka napisała:

                        > klara_izydor napisała:
                        >
                        > > I ta sama "naiwna" i "ufna" Sorelka była Jędrulą,który "uszczęśliwiał" Al
                        > utkę?
                        > > Oraz - Adoratorem66 i Inżynierem Mamoniem?
                        > > Bo nikt nie potrafi tak adorować kobiety,jak druga kobieta?
                        > > Krystek jest na to świetnym przykładem smile
                        >
                        > To fakt, Krystek zdołał nawet przekonać sorelcię, że perłopław toczył latami id
                        > ealną perłę przeznaczoną na jedynie godną szyję... jej szyję - ha, zabrzmiało n
                        > awet po papiesku big_grin

                        noooooooo.... big_grinbig_grinbig_grin

                        20.02.2009 17:03
                        ~Krystek fabuloso
                        Jakże specjalnowybraki ciepłosłownych wpisów co poniektórych za serce szarpie, jakby w słońcu, co tu grzeje, paru promieni zabrakło.
                        Chciałoby się rzec...wielkieś mi uczyniła pustki tym zniknieniem swoim....a przecie dwutygodniówka synogarliczej Sorelliny jakośtakoś do wytrzymania jest, jako że horyzont powrotu, z każdym dniem, przybliża się tęczowym rozblaskiem.
                        O Druhu moim, imiennie i słownie jednoznacznobliskim, słuch zaginał w głębokości dni piętnastu....policzone!
                        Potrząsam przeto pestkową zawartością grzechotki i nie huk to przeogromny, i nie wezwanie bezgarbnego dzwonnika....szmerozachęt jeno rozkwilony...tako więc przybywaj, zatrzepocz kwiatem białej lilii...

                        ....a gdzieś tam,
                        w odwiecznych zamętach
                        szmaragdowej toni,
                        perłopław toczy swe dzieło
                        z nadzieją
                        świetlistej pieszczoty
                        Jej szyi
                        • krystek.fabuloso Re: Sorellino! 28.03.15, 20:20
                          m.maska napisała:

                          > 20.02.2009 17:03
                          > ~Krystek fabuloso
                          > Jakże specjalnowybraki ciepłosłownych wpisów co poniektórych za serce szarpie,
                          > jakby w słońcu, co tu grzeje, paru promieni zabrakło.
                          > Chciałoby się rzec...wielkieś mi uczyniła pustki tym zniknieniem swoim....a prz
                          > ecie dwutygodniówka synogarliczej Sorelliny jakośtakoś do wytrzymania jest, jak
                          > o że horyzont powrotu, z każdym dniem, przybliża się tęczowym rozblaskiem.
                          > O Druhu moim, imiennie i słownie jednoznacznobliskim, słuch zaginał w głębokośc
                          > i dni piętnastu....policzone!
                          > Potrząsam przeto pestkową zawartością grzechotki i nie huk to przeogromny, i ni
                          > e wezwanie bezgarbnego dzwonnika....szmerozachęt jeno rozkwilony...tako więc pr
                          > zybywaj, zatrzepocz kwiatem białej lilii...
                          >
                          > ....a gdzieś tam,
                          > w odwiecznych zamętach
                          > szmaragdowej toni,
                          > perłopław toczy swe dzieło
                          > z nadzieją
                          > świetlistej pieszczoty
                          > Jej szyi

                          >

                          Jakaż rzewność wpełzła w duszę mą niezłomnie od tamtych czasów roztkliwioną. A przecie pół tuzina latek błyskawicą przemknęło i szyja owa szyją pozostała, horyzont horyzontem, a synogarliczość jeszcze bardziej się zastała, choć upierzenie znacznie zszarzało.

                          hej, hej
                          wodę lej
                          w pierścień znaczenia
                          bez zaistnienia
                          tam i tu
                          oby fruuuuuuuuuu
                          • al-szamanka Re: Sorellino! 28.03.15, 20:23
                            krystek.fabuloso napisała:

                            > m.maska napisała:
                            > > ....a gdzieś tam,
                            > > w odwiecznych zamętach
                            > > szmaragdowej toni,
                            > > perłopław toczy swe dzieło
                            > > z nadzieją
                            > > świetlistej pieszczoty
                            > > Jej szyi

                            > >
                            >
                            > Jakaż rzewność wpełzła w duszę mą niezłomnie od tamtych czasów roztkliwioną. A
                            > przecie pół tuzina latek błyskawicą przemknęło i szyja owa szyją pozostała, hor
                            > yzont horyzontem, a synogarliczość jeszcze bardziej się zastała, choć upierzeni
                            > e znacznie zszarzało.
                            >
                            > hej, hej
                            > wodę lej
                            > w pierścień znaczenia
                            > bez zaistnienia
                            > tam i tu
                            > oby fruuuuuuuuuu



                            Oooo, witaj Krystkusmile
                            Widzę, żeś nadal w emocjonalnych sidłach smile
                            • m.maska Re: Sorellino! 28.03.15, 20:33
                              I ja Krystka serdecznie pozdrawiam... tyle zabawy ile nam kazdego dnia w tamtych czasach dawal - to sie juz nie powtorzy, a szkoda wielka big_grin
                              • klara_izydor Re: Sorellino! 28.03.15, 20:48
                                Przyznam,że nie mam ucha do poezji,więc nie czytałam utworów Krystka,Krzysia,a nawet Soni prosto z pustyniwink
                                Dowiedziałam się od Sorelliny/po czasie perłowych uniesień?/,że Krystek,to kobieta,która ściga Krzysia po forach,a zabawa w poezję wychodzi jej dużo lepiej,niż Krzysiowi smile




                                • klara_izydor Re: Sorellino! 28.03.15, 20:55
                                  I jeszcze jedno - mogę być barbarzyńcą/nawet chętniewink/,ale moje oczy,uszy i język - nie kłamią.
                                • al-szamanka Re: Sorellino! 28.03.15, 20:58
                                  klara_izydor napisała:

                                  > Przyznam,że nie mam ucha do poezji,więc nie czytałam utworów Krystka,Krzysia,a
                                  > nawet Soni prosto z pustyniwink
                                  > Dowiedziałam się od Sorelliny/po czasie perłowych uniesień?/,że Krystek,to kobi
                                  > eta,która ściga Krzysia po forach,a zabawa w poezję wychodzi jej dużo lepiej,ni
                                  > ż Krzysiowi
                                  smile


                                  Hmm, to dlaczego Krzysiu, jak sam pisał, często brał wiersze Krystka za swoje? Po prostu ich nie odróżniał. Chociaż ja zawsze uważałam, że Krystek był nie do przebicia - jego nowatorstwo poetyckie dosłownie powalało big_grin
                                • m.maska Re: Sorellino! 28.03.15, 21:11
                                  klara_izydor napisała:

                                  > Przyznam,że nie mam ucha do poezji,więc nie czytałam utworów Krystka,Krzysia,a
                                  > nawet Soni prosto z pustyniwink
                                  > Dowiedziałam się od Sorelliny/po czasie perłowych uniesień?/,że Krystek,to kobi
                                  > eta,która ściga Krzysia po forach,a zabawa w poezję wychodzi jej dużo lepiej,ni
                                  > ż Krzysiowi smile
                                  >
                                  hahaha.... zeby ona wiedziala, jakie mysmy sobie jaja robily... sciga, nie byloby tu odpowiednim okresleniem... smile
            • al-szamanka Re: Sorellino! 28.03.15, 18:57
              m.maska napisała:

              > Klaro a to jego pisanie, nie przypomina ci propagandy z "najlepszych" czasow PR
              > L? zgnily zachod, a PRL - drugi pod wzgledem wydobycia wegla na swiecie, pierws
              > zy pod wzgeldem wykopywania zmieniakow, osiagniecia ogromnne, narod szczesliwy
              > i zadowolony biega z choragiewkami na pochody pierwszomajowe, a tam, na tym za
              > chodzie, wykorzystywanie czlowieka przez czlowieka... dobra szkole odebral, wia
              > domo skad te nawyki i wlasciwie nie ma sie czemu dziwic, ze donosicielstwo ma w
              > e krwi... stad pisanie donosow na AL, na innym portalu, do nieznajomych ludzi -
              > to sa przyzwyczajenia.
              > Wystarczy przeleciec wzrokiem i Trybuna Ludu sie przypomina... on tam wciaz jes
              > zcze tkwi.

              ... aparatczyk
              • m.maska Re: Sorellino! 29.03.15, 19:47
                i taka prawdziwa hiena, ktora bez konca zywi sie nieszczesciem...
                • klara_izydor Re: Sorellino! 30.03.15, 13:35
                  Bo to jest tak : człowiek wchodzi na forum,nawiązuje kontakty prywatne.Po drugiej stronie są osoby w podobnym wieku i z potwierdzonym wyższym wykształceniem.
                  Czyli - teoretycznie - nic złego nie może nas w tej sytuacji spotkać.
                  A jednak...
                  Podobnie z ostatnią katastrofą lotniczą.Człowiek wsiada do samolotu niemieckich linii lotniczych i liczy na niemiecką solidność.
                  I co?
                  Trzeba jednak założyć,nawet nie będąc paranoikiem,że świry są wszędzie...
                  • m.maska Re: Sorellino! 30.03.15, 17:34
                    klara_izydor napisała:

                    > Bo to jest tak : człowiek wchodzi na forum,nawiązuje kontakty prywatne.Po drugi
                    > ej stronie są osoby w podobnym wieku i z potwierdzonym wyższym wykształceniem.
                    > Czyli - teoretycznie - nic złego nie może nas w tej sytuacji spotkać.
                    > A jednak...
                    > Podobnie z ostatnią katastrofą lotniczą.Człowiek wsiada do samolotu niemieckich
                    > linii lotniczych i liczy na niemiecką solidność.
                    > I co?
                    > Trzeba jednak założyć,nawet nie będąc paranoikiem,że świry są wszędzie...

                    Swiry sa wszedzie, chociaz oficjalne zrodla poza brukowcami jak na raziie jedyne co poswiadczaja, to fakt, ze co-pilot przed laty, zanim uzyskal licencje pilota, byl zdiagonozowany jako zagrozony samobojstwem... przed laty... czyli jako nastolatek. Poza tym - nic wiecej nie wiadomo... problemy z oczami, jak na razie z palca wyssane, natomiast Francuzi nadal nie wykluczaja tehnicznej przyczyny katastrofy... ile szkod potrafi zrobic amerykanska propaganda, ktora rozniosla wiekszosc tych sensacji - strach pomyslec... opublikowano nawet zdjecie co-pilota, Andreas Günther tak sie nazywa czlowiek, ktorego zdjecie rozpowszechniono, a ktory takze jest pilotem, jest Niemcem, mieszka w Szwajcarii i ma 38 lat... ale co to komu szkodzi zywic sie jak hiena cudzym nieszczesciem.
                    Jakie to biedne...
                    • klara_izydor Re: Sorellino! 30.03.15, 18:34
                      Sorelinkowe podśmiechuszki mnie nie interesują.
                      Zwróciłam natomiast uwagę na słowa humanisty(?) Ulissesa - "człowiek nikt","człowiek zero"'
                      Podobnych określeń używa Wściekły,ale w jego przypadku - trudno o zdziwienie.
                      Czytałam dziś,że w Bawarii cofnięto zakaz druku "Mein Kampf",bo wiele współczesnych komentarzy jest bardzo podobnych,więc pora się otrząsnąć i zastanowić,do czego to może doprowadzić.
                      Mam wrażenie,że u nas też.Bo co można zrobić z "człowiekiem nikt"?
                      Najpierw są słowa,potem czyny...
                      • m.maska Re: Sorellino! 30.03.15, 19:07
                        klara_izydor napisała:

                        > Sorelinkowe podśmiechuszki mnie nie interesują.
                        > Zwróciłam natomiast uwagę na słowa humanisty(?) Ulissesa - "człowiek nikt","czł
                        > owiek zero"'
                        > Podobnych określeń używa Wściekły,ale w jego przypadku - trudno o zdziwienie.
                        > Czytałam dziś,że w Bawarii cofnięto zakaz druku "Mein Kampf",bo wiele współczes
                        > nych komentarzy jest bardzo podobnych,więc pora się otrząsnąć i zastanowić,do c
                        > zego to może doprowadzić.
                        > Mam wrażenie,że u nas też.Bo co można zrobić z "człowiekiem nikt"?
                        > Najpierw są słowa,potem czyny...

                        ... no bo to pisze "czlowiek-ktos"... uncertain
                      • al-szamanka Re: Sorellino! 30.03.15, 19:09
                        klara_izydor napisała:


                        > Zwróciłam uwagę na słowa humanisty(?) Ulissesa - "człowiek nikt","czł
                        > owiek zero"'
                        > Podobnych określeń używa Wściekły

                        A czy Ty, Klaro użyłaś kiedykolwiek takich określeń? Bo ja nigdy.

                        > Czytałam dziś,że w Bawarii cofnięto zakaz druku "Mein Kampf"

                        Czytałam Mein Kampf tak gdzieś 30 lat temu, nudna książeczka...
                        • klara_izydor Re: Sorellino! 30.03.15, 19:49
                          Nie czytałam i nie zamierzam czytać,ale gdy czytam o "ludziach nikt" - strach mnie ogarnia.
                          Bo takich ludzi trzeba - na początek - poddać ostracyzmowi,a potem - eliminować.
                          • m.maska Re: Sorellino! 30.03.15, 20:13
                            Jak sama zauwazylas... swirow nie brak i dobrze sie potrafia maskowac...
                            • al-szamanka Re: Sorellino! 30.03.15, 20:49
                              m.maska napisała:

                              > Jak sama zauwazylas... swirow nie brak i dobrze sie potrafia maskowac...

                              Ci forumowi tylko do czasu...
                            • klara_izydor Re: Sorellino! 30.03.15, 20:51
                              Hmm,obywatelu Ulissesie,ja ludzi psychicznie chorych nie zamierzam sekować....
                              Uważam,że trzeba ich leczyć.Jedyny problem,żeby oni,lub ich bliscy - nie stanowili zagrożenia dla innych uczestników internetu.
                              Bo mogą uczniić wiele zła.
                              A osoby blisko związane z taką osobą?
                              Wycofuję się ze "zdrowego rozsądku" smile\
                              Myślę,że wystarczyłaby odrobina przywoitości,by nie wkręcać niewinnych ludzi w urojenia małżonka.
                              A może własne?
                              • klara_izydor Re: Sorellino! 31.03.15, 20:05
                                Pamięć słonia?
                                Drodzy Wściekli,na to zawsze możecie liczyć smilesmilesmile
                                Pewnych rzeczy nie sposób zapomnieć....
                                Tym bardziej,że nikt nie raczył wytłumaczyć i przeprosić.
                                • klara_izydor Re: Sorellino! 01.04.15, 13:15
                                  Z przyjemnością przeczytałam subtelne posty Wściekłego i Karen...
                                  • m.maska Re: Sorellino! 01.04.15, 14:23
                                    klara_izydor napisała:

                                    > Z przyjemnością przeczytałam subtelne posty Wściekłego i Karen...

                                    Nie wiem o ktore chodzi, ale ogolnie biorac - nic sie nie zmienia... karlutka operuje jezykiem marginesu, WU ma jeszcze pozostalosci z okresu glebokiej komuny i ciagoty do donosow, plagiatow itp... wiec jakos mnie to nie dziwi a czytac mi sie go nie chce, bo nie mam na to ani czasu ani ochoty... uli to jest "ktos" przez wielkie "K" - tylko nie wiem czy ktokolwiek chcialby sie z nim zamienic, ja wole jechac na urlop i gdzies mam "markowe" ciuszki... zwlaszcza jesli istnieja wylacznie na monitorze laptopa, balony mnie smiesza - tutaj nikt nikomu nie probuje imponowac ani ciuchami, ani marka samochodu, ani domem, plotem czy monitoringiem... smile
                                    Kilka dni temu WU przeprowadzil dowod na rozszczepienie siatkowki oka u co-pilota airbusa - moge sie tylko nad tym pochylic... jak sie czyta wylacznie polska prase to potem sie epatuje takimi "madrosciami" jak ciaza przyjaciolki i inne fantasmagorie... ale on jak zwykle, jak kazda hiena, jak zwietrzy krew bedzie sie nia chciala pozywic.
                                    • klara_izydor Re: Sorellino! 01.04.15, 17:46
                                      Masko,nie jestem okulistką,ale siatkówka może się odkleić/odwarstwić/.
                                      Dwóch moich znajomych na to cierpiało.Pierwszy - na studiach - dostał piłeczką palantową w oko.Pamiętam,że leżał na okulistyce długie tygodnie/lata 70-te/ i musiał na zawsze zrezygnować ze sportu i wymarzonej kariery chirurga.
                                      Drugiego kumpla dopadło 2 lata temu,krótko przed wylotem na Maderę.Natychmiastowy zabieg,wszystko skończyło się dobrze,ale z Madery musiał zrezygnować - po takim zabiegu przez pewien czas nie wolno latać.
                                      Nie wiem,na jakie kłopoty ze wzrokiem cierpiał Andreas Lubitz.
                                      P.S.Posty WU i Karen często bywają słodkie.Zwłaszcza te z "deprechą" w tle.
                                      O literatkach,które sobie mogą... też było nadzwyczaj subtelne.
                                      Ciekawe,jak Karen tłumaczy sobie "cud" z Sonią.Tak,jak jej Sorel w główeńkę nakładzie,albo...jak Hardy - prehistoria,najważniejsze nie pisać źle o ludziach z naszej grupy.Bo to "wredne"wink
                                      • m.maska Re: Sorellino! 01.04.15, 18:41
                                        klara_izydor napisała:

                                        > Masko,nie jestem okulistką,ale siatkówka może się odkleić/odwarstwić/.
                                        > Dwóch moich znajomych na to cierpiało.Pierwszy - na studiach - dostał piłeczką
                                        > palantową w oko.Pamiętam,że leżał na okulistyce długie tygodnie/lata 70-te/ i m
                                        > usiał na zawsze zrezygnować ze sportu i wymarzonej kariery chirurga.
                                        > Drugiego kumpla dopadło 2 lata temu,krótko przed wylotem na Maderę.Natychmiasto
                                        > wy zabieg,wszystko skończyło się dobrze,ale z Madery musiał zrezygnować - po ta
                                        > kim zabiegu przez pewien czas nie wolno latać.
                                        > Nie wiem,na jakie kłopoty ze wzrokiem cierpiał Andreas Lubitz.

                                        Wg oswiadzenia jego okulisty, byly to problemy o podlozu psychosomatycznym, wiec raczej trudno mowic czy pisac o rozwarstwieniu/odwarstwieniu siatkowki... tez nie jestem okulista, ale jesli kogos brzuch boli, ze strachu to raczej nie jest slepa kiszka... ciaza urojona jest ciaza urojona i nawet jesli objetosc "chorej" sie zwiekszy, to zadne badanie nie wykaze plodu... o tym to chyba wie kazdy student medycyny juz na pierwszym roku studiow i szczegolnie ktos kto mieni sie byc lekarem takich bzdetow nie powinien pisac.

                                        > P.S.Posty WU i Karen często bywają słodkie.Zwłaszcza te z "deprechą" w tle.
                                        > O literatkach,które sobie mogą... też było nadzwyczaj subtelne.
                                        > Ciekawe,jak Karen tłumaczy sobie "cud" z Sonią.Tak,jak jej Sorel w główeńkę nak
                                        > ładzie,albo...jak Hardy - prehistoria,najważniejsze nie pisać źle o ludziach z
                                        > naszej grupy.Bo to "wredne"wink

                                        to sie nazywa "solidarnosc"...
                                        • m.maska Re: Sorellino! 01.04.15, 20:17
                                          Boooooosz... a teraz WU piisze z Anglii... wchodzi na Kalejdoskop i nawet nie ma sladu, ze dzisiaj to forum otworzyl ktos z UK... hahaha... ciut znajomosci tych roznych sztuczek by sie przydalo... nie, NIKT dzisiaj na Kalejdoskop nie zagladal z UK, wiec nie mogl tez czytac... primaaprilis... chcialoby sie, ale nie zaprosili...
                                          • klara_izydor Re: Sorellino! 01.04.15, 20:40
                                            smile smile smile
                                            Jestem bardzo,a nawet bardziej,niż bardzo ciekawa,czy w kontaktach pozaforumowych Sorellina mówi do Karen : Kareńko?wink
                                            A poza tym,jak tu dysputować z Wściekłym?
                                            Tak,jak sytuacja tego wymaga?Okażę się "człowiekiem nikt",a nawet "mierzwą"...
                                            Wścieklutki,jesteś wspaniałym poetą i prozaikiem.Twoje "Opowieści o Soni,która chrzciła i grzebała darfurckie dzieciątka na pustyni" wycisnęły morze łez.
                                            Sama nawet czytałam o kobietach zalewających się łzami - w kawiarence internetowej.
                                            Uważny podglądacz przyuważył,że o Soni czytają...
                                            Ale już nie pamiętam,czy to był podglądacz z grupy "naszych włoskich przyjaciół" i czy te kobiety po włosku szlochały?
                                            • m.maska Re: Sorellino! 01.04.15, 21:02
                                              I nikt z tych "wielbiacych" WU nie przetrwal? milosc sie wypalila? hehehe... czy to zbyt skomplikowane jest, zeby sie przelogowywac tutaj?
                                            • al-szamanka Re: Sorellino! 01.04.15, 21:15
                                              klara_izydor napisała:


                                              > Wścieklutki,jesteś wspaniałym poetą i prozaikiem.Twoje "Opowieści o Soni,która
                                              > chrzciła i grzebała darfurckie dzieciątka na pustyni"
                                              wycisnęły morze łez.

                                              Scena prawie identyczna z tą, gdzie Staś chrzcił murzynów chorych na śpiączkę. Przecież szlachetna prawie-Polka i prawdziwy Polak nie pozwolą przejść "dzikim" na drugą stronę w stanie nieuświęconym i grzesznym.
                                              Tak, wściekły jako drugi Sienkiewicz, za Sonię powinien dostać co najmniej dwa Noble.
                                      • al-szamanka Re: Sorellino! 01.04.15, 20:39
                                        klara_izydor napisała:

                                        > Posty WU i Karen często bywają słodkie.Zwłaszcza te z "deprechą" w tle.
                                        > O literatkach,które sobie mogą... też było nadzwyczaj subtelne.

                                        Szczególnie karlutka jest subtelna niczym gęsi puch. Ja nie wiedziałam, że ktokolwiek coś sobie może, ale jeżeli karlutka wie to z własnego doświadczenia to się i tym dzieli.

                                        > Ciekawe,jak Karen tłumaczy sobie "cud" z Sonią.Tak,jak jej Sorel w główeńkę nak
                                        > ładzie

                                        W ogóle sobie nie tłumaczy, gdyż jako osoba wierząca wierzy w każdy cud... do czasu, gdy "przyjaźń" jej się nie odwidzi.
                                        • klara_izydor Re: Sorellino! 01.04.15, 20:59
                                          al-szamanka napisała:

                                          > W ogóle sobie nie tłumaczy, gdyż jako osoba wierząca wierzy w każdy cud... do c
                                          > zasu, gdy "przyjaźń" jej się nie odwidzi.

                                          Wielokrotne telefony Sorelki,że - "Marco miał kolejny zawał".
                                          Zazwyczaj byliśmy wtedy na spacerze w lesie,więc NL natychmiast padał na mech,trzymając się za brzuch ze śmiechu.
                                          - Sorellinko - pytałam - a co Wściekły sądzi o tym 16 lub 73 zawale?
                                          - On uważa,że to cud...
    • m.maska Re: Sorellino! 11.11.16, 21:26
      Moze najlepiej jesli przemowi Klara, ktora osobiscie znala sorelline i miala dostatecznie dlugo z nia do czynienia, zeby wiedziec who is who....

      https://fs5.directupload.net/images/user/161111/xioxvwin.jpg
      • wscieklyuklad Re: Sorellino! 11.11.16, 21:32
        Nie przywołuj tej, do której odejścia się przyczyniłyście.
        • m.maska Re: Sorellino! 11.11.16, 23:11
          wscieklyuklad napisał:

          > Nie przywołuj tej, do której odejścia się przyczyniłyście.

          chory jestes maluski? co ci zaszkodzilo?
          • al-szamanka Re: Sorellino! 12.11.16, 06:13
            m.maska napisała:

            > wscieklyuklad napisał:
            >
            > > Nie przywołuj tej, do której odejścia się przyczyniłyście.
            >
            > chory jestes maluski? co ci zaszkodzilo?

            Ooo, to po prostu jak zwykle odwracanie kota ogonem, a kto się przyczynił dobrze wiemy.
            Klara szukała u nas pomocy i wielokrotnie za nią dziękowała.
            • a74-7 Re: Sorellino! 12.11.16, 11:38
              Wydrukuj to dla wsciekle, moze skuma :
              forum.gazeta.pl/forum/w,101385,162115077,162115077,Wsciekly_Uklad.html#p162115479

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka