maja-z-podworka
04.12.11, 11:59
Zadowoleni z siebie. Nieskazitelni. Z niesmakiem spoglądający na chamskich idiotów. Tak siebie widzicie? ?
A chamskie idiotki to my?
Masko / Marzy mi się Twój zadek /Chętnie bym Cię / Uszczypał w pośladek
Uważałbyś, Agfo, że wszystko jest w porządku, gdyby tam zamiast „Maska”, była „Czaro”?
Nie zareagowałbyś na „C-K „ Ulissesie?
Kosmito, jak podobałaby Ci się w tym kontekście „Żona Kosmity”?
Subtelne kobietki... Karen? Nie odezwałaś się? Uważasz, że uszczypnięcie w zadek przez Kichonora to zaszczyt dla kobiety? Rozbawił Cię ten wierszyk? Ciebie Czaro? C-K?
Lubicie, jak ktoś podszczypuje Was w zadek? Kobiety od tego są – tak właśnie uważasz, Sorellino?
Obleśny wierszyk. Jak splunięcie w twarz w realu.
Maska….Jej wszyscy dokopują, więc można sobie pozwolić. Spłynie jak po kaczce…musi być przyzwyczajona…Po co się zastanawiać, jak jest naprawdę?
Pamiętam Agfo Twoje słowa na TVN-ie, że musi coś w tym być, skoro jest tylu nautów piszących źle na Jej temat.
No pewnie – sam Gryf potrafił tych nautów tworzyć na kopy… Twierdziłeś, że musi coś w tym być….
Wszystkim tak wierzysz?
Wiesz Agfo, co pisano o Czarodziejce? Byłeś na Gardle? Wierzysz w to?
Nie…., o Czarodziejce - nie wierzysz……Albo nie wierzysz, albo…może uważasz, że poetce wolno więcej?
A w to, co ja napisałam o Wściekłym? Wierzysz? Nie, jak widać. A czemu nie? Czy kiedyś Cię zwiodłam? Napisałam nieprawdę?
Napadnięto na Maskę zarzucając jej napisanie trollowskiego postu. Wystąpiłam w Jej obronie (miała bardzo dobre alibi – spotkała się w tym czasie z Hardym). Odpowiedział mi Gryf, napadając na nas. Odpowiedziałam. Obrzucił mnie błotem. Napisałam, że kończę dyskusję. Pamiętasz to? Stwierdziłeś, że co prawda rzucił „żołnierskim słowem” ale nic dziwnego, bo jak się tak ciągnie temat, to każdemu mogą nerwy puścić. Ciągnęłam temat przez jeden post. Moja wina, że obrzucono mnie błotem. …Nie patrzyłam wtedy w lustro, ale moja mina była z pewnością bezcenna.
Ale to puszczenie nerwów mogło się zdarzyć tylko Gryfowi…Masce, atakowanej przez cztery lata, nerwy puścić nie mogą.
Czemu atakowanej? Różne były powody - nie wszystkie są do udostępnienia na forum. Był taki nauta, który napisał, że Maska odbiła męża koleżance w biurze i ta koleżanka strasznie to przeżyła, a teraz wszyscy z tego biura piszą posty ujawniające podłą naturę Maski. I będą pisać do skończenia świata. Całe biuro tak się przejęło.
W to jesteś skłonny wierzyć? Z pewnością prawdziwe, prawda? Nie? A przecież to był jeden z tych nautów, na których opinii się opierałeś…A może to też jednak prawda?
Czemu Maska jest trollem wedle Karen? Bo zaprotestowała, kiedy coś o Niej ujawniono?
Karen Jak spodobałoby Ci się Twoje nazwisko na forum? Nie pisz, że Ci grożę – nie znam nawet Twego nazwiska i niczym nie grożę. Pytam. Wyobraź sobie, jak byś się zachowywała…Czekałabyś spokojnie i z ufnością aż Ci, którzy są odpowiedzialni za ujawnienie danych, skasują post sami?
Nie było na Waszym forum Jej nazwiska? To prawda, ale było Jej imię w wierszyku człowieka, który nie panuje nad tym, co pisze.
A ujawnienie domniemanego nazwiska nauty z Kalejdoskopu już mieliśmy… Maska miała czekać? Na co? Aż pojawi się nazwisko i adres?
Ochrony danych nie uważacie za istotną – pamiętam posty Krzysia ef. Jakże bawiło go to, że wymienił imię Maski…Zamiast przeprosić, snuł „dowcipne„ dywagacje na ten temat. Może ujawnienie nazwiska też będzie dowcipne?
Maska grozi? Wy nie grozicie – po prostu ujawniacie. Domniemanym nazwiskiem Zorro bawiliście się w kilku postach.
Widzisz siebie w takiej sytuacji Kosmito? Agfo? Siedzielibyście wtedy cicho i spokojnie?
Nie jest Wam wstyd? Maska przyszła zaprotestować przeciwko wycieraniu sobie jej imieniem gęby przez Kichonora. To ma być dowód na jej trollowanie? To jest powód by twierdzić, że zaczęła awanturę? Może sama napisała ten wierszyk….może to Ona jest Kichonorem? Będziecie twierdzić, że to właśnie imię znalazło się tam przypadkowo?
Ciekawa jestem jak spokojnie i kulturalnie prowadzilibyście obronę mając za sobą parę lat nieustannych ataków. Przy całkowitym zrozumieniu i poparciu ludzi, którym nigdy nic złego nie zrobiliście.
Ja nie mam takiego długiego stażu jako atakowana, ale wiem jak czuje się Maska.
Kiedyś chcieliśmy, by forum było „prawdziwe”. Potem okazało się, że jest gorzej niż sądziliśmy – od czasu przybycia Gryfa byliśmy wciągani w przedstawienie, którego był reżyserem. Oberwaliśmy wtedy bardzo.
Broniliście wtedy tego teatru jak niepodległości…Potem okazało się, że jednak Wam to przeszkadza…Do Was to mówię – Hardy, Agfo, Kosmito….
Dziś mam deja vu….Może Was nie obchodzić to, co działo się na Misogino – to potrafię zrozumieć. To właśnie twierdził Ulisses jako Partita – „to nikogo nie obchodzi”. To, że Ulisses był Partitą, przyznał sam, kiedy został rozpoznany.
Was może coś nie obchodzić, ja mogę uznać sprawę za swoją. Tylko Wasze wybory są prawidłowe?
Wiecie jak się czuje ktoś, kto widzi, że każą mu wierzyć w bzdurę, a dziesiątki nautów tłumaczy mu, że ma przywidzenia? Ja wiem – od czasów Julki. Dlatego problem Klary i Zuzi był mi bliski. Tym bardziej, że jego rozwiązanie nie było skomplikowane, kiedy patrzyło się z boku.
Gryfa zgubiło IP i Julka - maturzystka…Nie potrafił do końca wejść w skórę młodej dziewczyny, nie znał zasad, wedle których zdaje się teraz maturę…Julka „zdawała” ją, jakby to było czterdzieści lat temu…
Na Misogino było wiele wpisów, które kazały wątpić, ale zawsze można się było jakoś tłumaczyć…Zostawał ten 1% wątpliwości. Ale Wściekłego zgubił nadmiar wyobraźni – chciał by było dramatycznie.
Gdyby Sonia zmarła na malarię lub jakąś prostszą chorobę – mógłby się wybronić, zostałby mu ten wątpliwy 1%. Dla Niego to było chyba za mało dramatyczne. Zmarła na gorączkę krwotoczną.
Dlatego Klara, która jest lekarzem, nie mogła się z tym pogodzić. A Wściekły i Jego twory kazali Jej wierzyć, że białe jest czarne i że Ona ma przywidzenia. Tymczasem fakty medyczne są naprawdę łatwe do sprawdzenia, a Wściekły, broniąc swojej opowieści brnął w coraz to większe bzdury.
Nie moja sprawa w co wierzycie.
Gdy rozum śpi, budzą się demony….Tyle, że demony nie są brzydkie i nie wydają się złe…Gdyby tak było, jaką miałyby szansę?
Bywałam obrzucana obelgami…najpierw przez Wyspiarzy, potem przez Gryfa et consortes - byłam głupia, stara, brzydka i przeżarta przez alkohol….
Dziś…robi to Wściekły, a Wy uważacie, że taki tekst jest cenny.
Kichonor sprawia, że Wasze rozmowy nie są papką, dlatego jego wierszyki (poza tymi, które mogą stwarzać dla forum zagrożenie) pozostaną na forum. Trochę pieprzu dosypanego do mdłej potrawy z Nietschego i Camusa? podoba Ci się taka kuchnia Ulissesie?
Byłam na Podwórku od samego początku. Tak długo, jak Ulisses. Trzy lata. …. Maska i Al. były prawie równie długo. Gdyby nie Maska, to forum na GW nie istniałoby…
„Maju ( coś z Podwórka - szczęśliwie poprzedniego )"
Przeszłość została przekreślona. Dobrze, że tamto Podwórko jest minione, prawda?
Dopiero teraz zaczyna się to jedynie słuszne.
Przeciwko temu przekreśleniu trzech lat nikt nie zaprotestował.
Biedny Ulissesie – wydawalo Ci się, że to było ciekawe forum? A to było tylko Podwyrko. Tekst, który to mówił, uznałeś za ciekawy...
Nie martw się – nadszedł Wściekły Uklad. Będzie inaczej…
I pochyliły się wszystkie głowy…
Wściekłemu gratuluję. Venit