stela2004 21.05.10, 10:30 A co to nikt się nie martwi, że mnie nie ma, hę?? Byczę się. Miałam trochę urlopu. Ale pozalewało naokoło! Słońce świeci u nas. Ciekawe, jak długo?! Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
k.fanka Hej!... Hej! 21.05.10, 19:34 Nikt się nie martwi, bo żeśmy przeczuwaliśmy, że masz ważniejsze sprawy na głowie. Ale że się byczysz.... tegośmy się nie. > Ale pozalewało naokoło! Tylko nie mów, że u Ciebie też powódź, bo nie uwierzę. W suchym miejscu mieszkasz. Choć fakt faktem, z wodą to nic nigdy nie wiadomo, skąd się nagle weźmie i rozleje. > Słońce świeci u nas. Ciekawe, jak długo?! A co, brakuje Ci milusiego deszczyku? Odpowiedz Link
stela2004 Re: Hej!... Hej! 21.05.10, 22:58 > Nikt się nie martwi, bo żeśmy przeczuwaliśmy, że masz ważniejsze sprawy na głowie. > Ale że się byczysz.... tegośmy się nie. Byczę się, bo mnie te ważniejsze sprawy przerosły, znaczy, dały mi w kość. > > Ale pozalewało naokoło! > > Tylko nie mów, że u Ciebie też powódź, bo nie uwierzę. W suchym miejscu > mieszkasz. Choć fakt faktem, z wodą to nic nigdy nie wiadomo, skąd się nagle > weźmie i rozleje. Fakt, mnie nie zaleje, bo nie ma co, co najwyżej rzeczułka przeleje się przez drogę. A zalew też nie ma szans. Natomiast okoliczne miejscowości podtopiło, bo ziemia już nie przyjmuje wody. A tam trochę dalej, to już klęska żywiołowa. Heh, zaszalałam dzisiaj. Łaziłam po sklepach, a tam w każdym wystawione wielkie pudła dla powodzian. Wydałam około 50 zł na żywność, bo na więcej nie bardzo mnie stać. Współczuję tym ludziom - stracić cały dorobek życia. > > Słońce świeci u nas. Ciekawe, jak długo?! > > A co, brakuje Ci milusiego deszczyku? A broń Boże! Trochę jednak popadało, ale pranie udało mi się wysuszyć. Odpowiedz Link
k.fanka Re: Hej!... Hej! 23.05.10, 16:55 > Byczę się, bo mnie te ważniejsze sprawy przerosły, znaczy, dały mi w kość. Ech. Tak podejrzewałam. Dobrze jest mieć fart właściwej lokalizacji... To samo mogę powiedzieć o sobie. Wczoraj widziałam mapę terenów zalewowych w Warszawie - no szok. Właściwie 2/3 prawobrzeżnej części obejmują i tylko cienka czerwona linia dzieli teraz Pragę i przyległości od zalania. Odpowiedz Link
stela2004 Re: Hej!... 21.05.10, 23:00 A chłopaków na Śląsku chyba podtopiło? Może się odezwą i zdadzą relację. Odpowiedz Link
mpramjet Re: Hej!... 23.05.10, 13:51 hej. No na ślasku nie za ciekawie. U mnie w miescie nie było najgorzej, byly tylko lokalne podtopienia i przez jeden dzien był zamknięty kawałek drogi na moim osiedlu. Ale juz obok w Bieruniu jak moze widziałyście w wiadomościach powodz na całego. w Czechowicach- Dziedzicach z drugiej strony tez. No i drogi pozamykane, na Bielsko, na Oswięcim, przez chwile na Katowice. Ludzie do pracy nie podojezdzali. a kogo jeszcze małas na mysli ze slaska? Bo chyba nie Grzesia ktory jest z ZAGŁEBIA, czyli zza granicy juz Odpowiedz Link
k.fanka Re: Hej!... 23.05.10, 16:58 O Bieruniu i Czechowicach-Dziedzicach czytałam przez kilka dni. Fatalnie, bardzo mi żal tych wszystkich ludzi. Ale dobrze, że Ciebie bezpośrednio to nie dotknęło specjalnie. > a kogo jeszcze małas na mysli ze slaska? Bo chyba nie Grzesia ktory > jest z ZAGŁEBIA, czyli zza granicy juz Ech, te Wasze animozje śląsko-zagłębiowskie. Nie do pojęcia dla ludzi z innych części kraju. Odpowiedz Link
stela2004 cześć, MPR, 23.05.10, 17:06 > hej. No na ślasku nie za ciekawie. U mnie w miescie nie było > najgorzej, byly tylko lokalne podtopienia i przez jeden dzien był > zamknięty kawałek drogi na moim osiedlu. Ale juz obok w Bieruniu jak > moze widziałyście w wiadomościach powodz na całego. w Czechowicach- > Dziedzicach z drugiej strony tez. No i drogi pozamykane, na Bielsko, > na Oswięcim, przez chwile na Katowice. Ludzie do pracy nie > podojezdzali. Oglądałam, a jakże. U mnie w okolicach też podtopienia, a trochę dalej, to już tragedia (nawet nie tak bardzo daleko). Wisła, San, Wisłoka, Wisłok, a nawet Łęg. Mielec, Tarnobrzeg, Sandomierz najbardziej chyba ucierpiały. Wodę w Sandomierzu śledziłam z zapartym tchem, bo lubię tam sobie czasem pojechać (o, dawno nie byłam), a poprzednia powódź poczyniła ogromne spustoszenia i była zagrożeniem dla skarpy, a więc i dla całego starego miasta. > > a kogo jeszcze małas na mysli ze slaska? Bo chyba nie Grzesia ktory > jest z ZAGŁEBIA, czyli zza granicy juz Rozumiem, że Zagłębie Śląsko-Dąbrowskie? To wszystko dlatego, że w szkole mnie okłamywali i nauczyli mnie, że jest to Górny Śląsk. A wy się tam lokalnie kłóćcie, czy to Zagłębie, czy co innego. Lol. Odpowiedz Link
k.fanka a u mnie dzisiaj... 23.05.10, 17:05 ...przez 10 minut walił grad wielkości orzechów laskowych. O żesz, nigdy w życiu czegoś takiego nie widziałam! Dwie burze przeszły nade mną, a trzecia bokiem, i się zastanawiam, czy coś jeszcze się tam gdzieś z tyłu nie czai, bo pogoda wcale nie wygląda na uspokojoną. Czytałam opinię, że te anomalie pogodowe (w maju takie opady i powódź?!) mogą mieć związek z pyłem wulkanicznym, który tak nam tu dokuczał i gdzieniegdzie dokucza nadal. Coś tam gdzieś namieszał wysoko w atmosferze, chmury powędrowały gdzie nie trzeba - i taki efekt. Nawet przemawia do mnie ta teoria, bo przecież wiadomo, że wszystko, panie, przez te wulkany. Odpowiedz Link
stela2004 Re: a u mnie dzisiaj... 23.05.10, 17:09 > ...przez 10 minut walił grad wielkości orzechów laskowych. O żesz, nigdy w życi > u czegoś takiego nie widziałam! Dwie burze przeszły nade mną, a trzecia bokiem, > i się zastanawiam, czy coś jeszcze się tam gdzieś z tyłu nie czai, bo pogoda w > cale nie wygląda na uspokojoną. U nas cały dzień słońce świeciło, a teraz jakoś podejrzanie to niebo wygląda. Odpukać! > > Czytałam opinię, że te anomalie pogodowe (w maju takie opady i powódź?!) mogą m > ieć związek z pyłem wulkanicznym, który tak nam tu dokuczał i gdzieniegdzie dok > ucza nadal. Coś tam gdzieś namieszał wysoko w atmosferze, chmury powędrowały gd > zie nie trzeba - i taki efekt. Nawet przemawia do mnie ta teoria, bo przecież w > iadomo, że wszystko, panie, przez te wulkany. Ja słyszałam, że to efekt tego globalnego ocieplenia. Odpowiedz Link
k.fanka Re: a u mnie dzisiaj... 23.05.10, 17:15 > U nas cały dzień słońce świeciło, a teraz jakoś podejrzanie to niebo wygląda. > Odpukać! Odpukuję!!! > > Czytałam opinię, że te anomalie pogodowe (w maju takie opady i powódź?!) > mogą m > > ieć związek z pyłem wulkanicznym, który tak nam tu dokuczał i gdzieniegdz > ie dok > > ucza nadal. Coś tam gdzieś namieszał wysoko w atmosferze, chmury powędrow > ały gd > > zie nie trzeba - i taki efekt. Nawet przemawia do mnie ta teoria, bo prze > cież w > > iadomo, że wszystko, panie, przez te wulkany. > > Ja słyszałam, że to efekt tego globalnego ocieplenia. Taaa.... Tutaj jest artykuł (a właściwie artykulik) o związku pyłu z deszczami. Odpowiedz Link
stela2004 Re: a u mnie dzisiaj... 23.05.10, 17:25 > > Ja słyszałam, że to efekt tego globalnego ocieplenia. > > Taaa.... > Tutaj jest artykuł (a właściwie artykulik) o związku pyłu z deszczami. E, słyszałam o związku powodzi z pyłem, a dodałam, co jeszcze ponadto słyszałam. No co Ty, niechcemisie. Odpowiedz Link
stela2004 MPR, 09.06.10, 19:23 nie chce Ci się nic o meczu napisać? Tak tylko pytam... Odpowiedz Link
mpramjet Re: MPR, 10.06.10, 14:27 Napisac mi sie chce. Gorzej z logowaniem Wynik masakra, Hiszpania o dwie klasy lepsza niz Polska. ALE: oni jada na mistrzostwa własnie, wiec forme musza miec, nasi juz na wakacjach, poza tym brakowało paru podstawowych zawodników. No i to był ich trzeci mecz w krótkim czasie. I w jakims stopniu to jest tłumaczenie, choc takich batów i tak nie powinni dostac. Z drugiej strony dobrze ze nie zamurowali bramki, wtedy moze byłoby jeden czy dwa zero, ale przeca nie o to chodzi. Jak sie uczyc to od najlepszych. Pokazali ile nam jeszcze brakuje. To co starcza na Finlandię czy Serbię nie wystarczy na mocniejsze drużyny. Zreszta Hiszpania obecnie jest byc moze najlepsza drużyną na swiecie. Mają naprawde wielkich piłkarzy. I nie ma co oczekiwac ze mozemy im dorownac. Dla mnie oni sa głównym faworytem do wygrania mistrzostw. Odpowiedz Link
stela2004 Re: MPR, 12.06.10, 18:03 Dobra, naszych czepiać się nie będę. A odnośnie MŚ. Nie jestem na bieżąco jaką kto ma formę. Widzę, że dosyć mocno obstawiają Hiszpanię. Prawie murowany faworyt. Ale stawiają jeszcze na: Anglię, Argentynę, Brazylię i Holandię. Dlaczego Niemców nie biorą pod uwagę? A kogo typujesz na czarnego konia? Odpowiedz Link