Dodaj do ulubionych

ale banner...

23.07.15, 10:25
... tylko by się chciało zasiąść pod wielką lipą, albo kasztanem i rozsmakować w tych kolorach na dobre.
A kwiecie pachnie, a pszczoły brzęczą, a wiaterek głaszcze... eeeech smile
Obserwuj wątek
    • krystek.fabuloso Re: ale banner... 23.07.15, 10:36
      zayhmać nad pucharem
      gdy aromat pęka na kubku
      smakowym
      a oko mgłą zachodzi
      rozmarzenną
      yhm, yhm
      podniebnie, poddrzewnie...
      • m.maska Re: ale banner... 23.07.15, 10:53
        Zapraszam na sangrie...
        • vidavil-125 Re: ale banner... 23.07.15, 11:31
          kwintesencja piczu
          • m.maska Re: ale banner... 23.07.15, 11:34
            Vidavilu... sangria w tak upalne dni smakuje wybornie smile
            • rena-ta49 Re: ale banner... 23.07.15, 18:00
              m.maska napisała:

              > Vidavilu... sangria w tak upalne dni smakuje wybornie smile

              Potwierdzam,chociaż nie jestem amatorką win.
              W taki upal dobrze schłodzona Sangria jest supersmile
          • klara_izydor Re: ale banner... 23.07.15, 12:37
            vidavil-125 napisał:

            > kwintesencja piczu
            Vidavilu,cieszę się,że dzielisz swe wdzięki między dwa fora i nie boisz się prania.
            Ni psy,ni wydry tak mają smile
            P.S.Z dziką przyjemnością czytam Twoje posty na obu forach.
          • al-szamanka Re: ale banner... 23.07.15, 23:09
            vidavil-125 napisał:

            > kwintesencja piczu

            literowka... picia chciałeś napisać
            • vidavil-125 Re: ale banner... 24.07.15, 07:16
              literówka...
              jeśli chodzi o banner to kiczu
              • al-szamanka Re: ale banner... 24.07.15, 08:29
                vidavil-125 napisał:

                > literówka...
                > jeśli chodzi o banner to kiczu

                Nie wierzę, przecież z racji puszek skisłego piwa musisz mieć wyłącznie skojarzenia z piciem.
                A sam banner - znakomicie spełnia swoje zadanie, jest czytelny, piękny kompozycją i kolorystyką... hmm, ktoś zakrzyknął, że czarno-białe jest artystyczne a mała czarna elegancka, ktoś narzucił kanon, a wszyscy ślepo powtarzają. Pozłacany rekin też został uznany za wysoce artystyczny. A ja przywykłam mieć własne zdanie big_grin
                • m.maska Re: ale banner... 24.07.15, 17:05
                  No i co? mam sie poplakac z rozpaczy? big_grinbig_grinbig_grin czy mi sie podoba? tak sobie, banner jak banner... mial emitowac nieco chlodu, letniej mgielki i checi na sangrie - wlasnie popijam, mocno schlodzona smile nie musi sie podobac, w koncu nie o to chodzi... za kilka czy kilkanascie dni jego miejsce zajmie inny - nie przywiazuje do tego zadnej wagi smile
                  • m.maska Re: ale banner... 24.07.15, 17:25
                    a Kiszka? jak sie nie ma czego czepic, to sie bannera czepia - nie pierwszy zreszta raz big_grinbig_grinbig_grin
                    • al-szamanka Re: ale banner... 24.07.15, 18:25
                      m.maska napisała:

                      > a Kiszka? jak sie nie ma czego czepic, to sie bannera czepia - nie pierwszy zre
                      > szta raz big_grinbig_grinbig_grin

                      Jak to kiszka.
                      Ale niech uważa, aby sam się o coś nie zaczepić, w końcu te jego zużyte kalesony, o których tak się rozpisywał, jeszcze bardziej przez te lata postarzały, guma w pasie poluzowana, a może w ogóle już jej nie ma. Opadną takie kalesony, w kostkach się zaplączą, o sęk w podłodze surowej, artystycznie nieheblowanej zahaczą... i ryms!!! kiszka w gips!
                      • m.maska Re: ale banner... 24.07.15, 19:51
                        Kot zapewne kiedy cos chce pociaga za troczki... te kalesony maja zadanie do spelnienia smile
              • m.maska Re: ale banner... 24.07.15, 17:01
                vidavil-125 napisał:

                > literówka...
                > jeśli chodzi o banner to kiczu

                Kiszka, a niech se bedzie kicz... smile co Ty myslisz, ze na bannerze to sztuka ma byc?
    • m.maska Re: ale banner... 23.07.15, 11:43
      Musze sobie przygotowac wszystkie wydruki dla adwokata - screeny, zeby mial dowody jak dalece zerro rozpowszechnial swoje "dzielo" - samodzielnie i z pomoca karlutki... no coz. Mam na to tydzien z hakiem a kiedy bede juz wszystko miala w komplecie, bede mogla spokojnie pojechac do kraju. Wiem, ze jesli juz prokurator nie zalatwi wszystkiego to moj adwokat na pewno fachowo dokonczy.
      • m.maska Re: ale banner... 23.07.15, 12:56
        zerro pisze, ze sie ewakuowal z Kalejdoskopu... on sie ewakuowal hahaha, ale dopiero po tym jak dostal kopa i zostal wywalony... taki byl jego wybor... zreszta z wielu innych forow tez ewakuowal sie na podobnej zasadzie - kop... u Halusi wylecial z dwoch forow, u Lezioxa, u Darimy i u Tropci - gdzie jeszcze? trudno zliczyc - odnalazl sie w koncu wsrod takich jak on sam i tam trwa - ale tylko do czasu, kiedy my z nim skonczymy a wlasciwie niemiecka jurysdykcja...
        • m.maska Re: ale banner... 23.07.15, 13:06
          Zerro tak sie chwalil swoim "bogactwem" wiec miejmy nadzieje, ze bedzie go stac na te "rozrywke"... i nie pojdzie z torbami... adwokaci, koszty sadowe, tlumaczenia, no i najlepsze... odszkodowanie.
          Jak to sam wyliczal? jedna wizyta u adwokata 160€ - wcale sie nie pomylil... a kazde pisemko ok. 100€. Nawet gdyby mial Rechtsschutz, o co go nie podejrzewam, to tez mu sie na nic nie przyda, proces karny pod Rechtsschutz nie podpada. smile
          • m.maska Re: ale banner... 23.07.15, 13:11
            Moze nawet bedzie sie bronil, moze zechce sie odwolywac, dwie instancje... miodzio - w drugiej moze zarobic jeszcze wiecej... ma szanse...
            • m.maska Re: ale banner... 23.07.15, 13:14
              Juz pomijam fakt, ze to podwyrkowe bagno nawet nie zauwaza, jak on sam gnoi Polske i Polakow na kazdym ze swoich bohomazow... pokazuje go jako ostatnie dno, zascianek i zacofanie - i zapewne dlatego nie znajduje chetnych na ten chłam...
              • m.maska Re: ale banner... 23.07.15, 13:16
                a jesli znajdzie sie jakis obcokrajowiec zeby to kupic to chyba wylacznie po to zeby sie dobrze bawic patrzac jak to Polak Polakowi Polakiem...
          • m.maska Re: ale banner... 23.07.15, 15:40
            Na razie niech sie cieszy jeszcze swoboda... tyle jego ile jest poza granicami Niemiec, a kiedy wroci zderzy sie z ponura rzeczywistoscia, ktora sobie sam zafundowal... smile
          • m.maska Re: ale banner... 23.07.15, 20:42
            m.maska napisała:

            > Zerro tak sie chwalil swoim "bogactwem" wiec miejmy nadzieje, ze bedzie go stac
            > na te "rozrywke"... i nie pojdzie z torbami... adwokaci, koszty sadowe, tlumac
            > zenia, no i najlepsze... odszkodowanie.
            > Jak to sam wyliczal? jedna wizyta u adwokata 160€ - wcale sie nie pomylil
            > ... a kazde pisemko ok. 100€. Nawet gdyby mial Rechtsschutz, o co go nie
            > podejrzewam, to tez mu sie na nic nie przyda, proces karny pod Rechtsschutz nie
            > podpada. smile

            Ja mam nadzieje, ze zerro stac na takie "rozrywki" bo jesli nie to Gerichtsvollzieher i Schufa... big_grinbig_grinbig_grinbig_grin
            • m.maska Re: ale banner... 23.07.15, 20:45
              co innego karlutka, ona ma drogocenny plot, a jesli to nie wystarczy, to pojedzie do Niemiec zmieniac pieluchy... no i jest jeszcze Lexus... w Polsce to w ogole nie bedzie klopotu, tam maja bardzo sprawnych komornikow...
              • m.maska Re: ale banner... 23.07.15, 20:56
                I jakos dziwnie niesmiesznie tam za plotem jest... tyle mieli zabawy, z tej zerrowej "niespodzianki", zabawa w klepsydry... czyzby...? no różnie to bywa, niekiedy Młyny Boże mielą szybko i sprawiedliwie...
                • al-szamanka Re: ale banner... 23.07.15, 21:12
                  m.maska napisała:

                  > I jakos dziwnie niesmiesznie tam za plotem jest... tyle mieli zabawy, z tej zer
                  > rowej "niespodzianki", zabawa w klepsydry... czyzby...? no różnie to bywa, niek
                  > iedy Młyny Boże mielą szybko i sprawiedliwie...

                  Taaa, o grawitacji tyle gadano i wolności artystycznej...
                  • al-szamanka Re: ale banner... 24.07.15, 08:44
                    al-szamanka napisała:

                    > m.maska napisała:
                    >
                    > > I jakos dziwnie niesmiesznie tam za plotem jest... tyle mieli zabawy, z t
                    > ej zer
                    > > rowej "niespodzianki", zabawa w klepsydry... czyzby...? no różnie to bywa
                    > , niek
                    > > iedy Młyny Boże mielą szybko i sprawiedliwie...
                    >
                    > Taaa, o grawitacji tyle gadano i wolności artystycznej...

                    Oooo, jak mi doniesiono, karlutka nadal rozpowszechnia ten nieszczęsny obrazek na fb... teraz to już przestępstwo z premedytacją - coraz ciekawiej się zapowiada.
                    • m.maska Re: ale banner... 24.07.15, 10:19
                      al-szamanka napisała:

                      > Oooo, jak mi doniesiono, karlutka nadal rozpowszechnia ten nieszczęsny obrazek
                      > na fb... teraz to już przestępstwo z premedytacją - coraz ciekawiej się zapowia
                      > da.

                      bo karlutka jest hop do przodu, ja tez na to stac...
                      • vidavil-125 Re: ale banner... 24.07.15, 11:19
                        Banner tysiąclecia
                        Chętnie bym ten banner rozpowszechnił
                        ale pewnie jest objęty najwyższą klauzurą nierozpowszechniania.
                        • m.maska Re: ale banner... 24.07.15, 11:28
                          Nie jest, nos sobie ile chcesz... jak sie okazalo nawet UE zrezygnowala z oblozenia zakazem fotografowania i rozpowszechniania fotografii obiektow miejskich wiec chyba tym bardziej naturalnych...
                        • m.maska Vidavilu... 24.07.15, 12:43
                          vidavil-125 napisał:

                          > Banner tysiąclecia
                          > Chętnie bym ten banner rozpowszechnił
                          > ale pewnie jest objęty najwyższą klauzurą nierozpowszechniania.

                          Chyba jednak przecenialam Twoja inteligencje... Młyny Boże uruchamia Bóg, myslalam, ze tyle kapujesz, przeciez kilka razy pisalam, ze nie mam na to zadnego wplywu, ale byc moze zbyt dlugo obracales sie w gronie myslacych na poziomie zerra i tez Ciebie dopadlo... trudno.
                      • m.maska Re: ale banner... 24.07.15, 12:15
                        A zerro niech sie dalej slini... radzilabym mu teraz troche spuscic z tonu... moje zdjecia to on niech sobie pokazuje, mam to gdzies, a ze wywolal tym co zrobil na plan zboczencow, takich jak on sam, bo trzy tygodnie, dzien w dzien, po kilkanascie godzin pracowac nad czyms takim, poswiecac temu kazda mysl, to juz trzeba byc niezle pokreconym i nie bedzie to okolicznoscia lagodzaca a wrecz przeciwnie... niech sie cieszy dopoki moze - nie jest osamotniony.
                        • m.maska Re: ale banner... 24.07.15, 12:38
                          Biedna Sorellina, uposledzenie umyslowe doprawdy? pisze o znajomej, a spojrzala czy znajoma? a pomyslala chocby o tym, ze ktos zescreenowal te zdjecia? i je umiescil, to podobnie jak z kontem Kingi Dudy ktore osobiscie obszczekala, mimo, ze dziewczynie ktos swinie podlozyl - no ale myslenie w tamtych kregach juz przyszlosci nie ma. Wszyscy podporzadkowali sie "mysleniu" zerra - poziom doprawdy nieosiagalny... A jakby zalozyc konto jakiegos zboczenca i zescreenowac zdjecia Twojej corci Sorellino w polaczeniu z Twoimi i karlutki... i dodac odpowiednie komentarze - cieszylabys sie? przeciez to wszystko mozna... cham hamulcow nie ma... o wielu rzeczach jeszcze nie wiesz... jest takie forum na GW gdzie ktos namietnie zajmowal sie ta "choroba" i tam udzielalo sie zerro - niezbyt pomyslowe to - powtorka... tylko, ze tam obiektem atakow byl Jokker.
                          Wiesz Sorellino co mowia wyroki w takich sprawach? im szerszy jest tego zasieg, nakrecony przez zerro, tym wyzsze bedzie odszkodowanie - do niego to jeszcze nie dotarlo, a ja sobie tylko zbieram screeny... a kim jest ow "pomocnik" ktory strzela zerru juz nie w stope i nie w kolano, bo te przestrzelil sobie sam, ale teraz juz w lokcie... to moge sie tego domyslic. Podobnie prymitywne myslenie jak zerra... podobnie denny i malo rozgarniety - odpowiednie srodowisko... chamy zawsze ciagna do chamow...

                          • m.maska Re: ale banner... 24.07.15, 13:10
                            Suuuuuuuuuuuuuper... jeszcze jeden kwiatek dla Sadu... dobrze.
                            Trzeba byc nieprzecietnie dennym zeby podkladac mi dowody.
                            W dniu 11.06. br. zerro trzymal na swoim koncie FB moje zdjecie, wbrew moim sprzeciwom i chory jaki jest toczyl swoj stalking, mam screeny, ktore mi ktos przyslal, dokladnie z ta data.... tego samego dnia jego znajomy zboczeniec zescreenowal moje zdjecia i je skomentowal a teraz ja je zescreenowalam, jako dowod w sprawie - jesli ta wsciekla prymitywna gnida nie wie do tej pory co spowodowal to sie dowie przed Sadem...

                            z wikipedii

                            Nienawiść – bardzo silne uczucie niechęci wobec kogoś lub czegoś, często połączone z pragnieniem, by obiekt nienawiści spotkało coś złego.

                            Nienawiść bywa przeciwstawiana miłości i opisywana jako męczące uczucie, następujące w wyniku bólu związanego z uczuciem zranienia, zemsty, wrogości i oszukania.

                            Nienawiść przybiera czasem postać obsesyjną: chęć zemsty jest tak silna, iż osoba nią zawładnięta nie jest w stanie przestać o niej myśleć; wówczas nienawiść jest głównym motywem jej działań i bardzo silnym bodźcem wpływającym na percepcję rzeczywistości.
                            • m.maska Re: ale banner... 24.07.15, 13:11
                              czy mozna komus takiemu wspolczuc? byc moze... ja nie potrafie, ale Bron Boze nie zycze mu niczego zlego, niech mu sie nic nie stanie, bo kto wtedy bedzie placil?
                            • al-szamanka Re: ale banner... 24.07.15, 13:41
                              m.maska napisała:

                              > Suuuuuuuuuuuuuper... jeszcze jeden kwiatek dla Sadu... dobrze.
                              > Trzeba byc nieprzecietnie dennym zeby podkladac mi dowody.
                              > W dniu 11.06. br. zerro trzymal na swoim koncie FB moje zdjecie, wbrew moim spr
                              > zeciwom i chory jaki jest toczyl swoj stalking, mam screeny, ktore mi ktos przy
                              > slal, dokladnie z ta data.... tego samego dnia jego znajomy zboczeniec zescreen
                              > owal moje zdjecia i je skomentowal a teraz ja je zescreenowalam, jako dowod w s
                              > prawie - jesli ta wsciekla prymitywna gnida nie wie do tej pory co spowodowal t
                              > o sie dowie przed Sadem...
                              >
                              > z wikipedii
                              >
                              > Nienawiść – bardzo silne uczucie niechęci wobec kogoś lub czegoś, często
                              > połączone z pragnieniem, by obiekt nienawiści spotkało coś złego.
                              >
                              > Nienawiść bywa przeciwstawiana miłości i opisywana jako męczące uczucie, następ
                              > ujące w wyniku bólu związanego z uczuciem zranienia, zemsty, wrogości i oszukan
                              > ia.
                              >
                              > Nienawiść przybiera czasem postać obsesyjną: chęć zemsty jest tak silna, iż oso
                              > ba nią zawładnięta nie jest w stanie przestać o niej myśleć; wówczas nienawiść
                              > jest głównym motywem jej działań i bardzo silnym bodźcem wpływającym na percepc
                              > ję rzeczywistości.

                              Ooooo, czyli obrazek wywołał na fb lawinę obrzydliwych skojarzeń i zachowań... hmm, tak jak mówiłyśmy - naszej krzywdy nie da się już wymazać, urosła do monstrualnej wielkości. I takiego też zdania będzie prokurator.
                              • m.maska Re: ale banner... 24.07.15, 14:08
                                al-szamanka napisała:

                                > Ooooo, czyli obrazek wywołał na fb lawinę obrzydliwych skojarzeń i zachowań...
                                > hmm, tak jak mówiłyśmy - naszej krzywdy nie da się już wymazać, urosła do monst
                                > rualnej wielkości. I takiego też zdania będzie prokurator.

                                I sedzia bedzie tez odpowiednio nastawiony... screeny i linki bardzo sie przydadza, prosze o wiecej - im wiecej tym drozej wypadnie zerru za to beknac...
                          • al-szamanka Re: ale banner... 24.07.15, 14:05
                            m.maska napisała:

                            > Biedna Sorellina, uposledzenie umyslowe doprawdy? pisze o znajomej, a spojrzala
                            > czy znajoma? a pomyslala chocby o tym, ze ktos zescreenowal te zdjecia? i je u
                            > miescil, to podobnie jak z kontem Kingi Dudy ktore osobiscie obszczekala, mimo,
                            > ze dziewczynie ktos swinie podlozyl


                            Tak robiły baby na wsi, zasłyszały gdzieś plotę i z wywieszonym jęzorem leciały do sąsiadki, aby czasem inna nie uprzedziła w doniesieniu radosnej nowiny. No i potem takie dwie delektowały się bzdurami, "upiększając" je dodatkowo. Jakie to niskie i prymitywne.
                            Ale w związku z tym wydaje mi się, że sorelcia nie miałaby nic przeciwko, gdyby jej córeczkę obsmarowano na fb w najgorszy sposób, pewnie by to nawet rozpowszechniała, bo przecież poczucie humoru się ma, prawda sorelciu?
                            • m.maska Re: ale banner... 24.07.15, 14:10
                              al-szamanka napisała:

                              > Ale w związku z tym wydaje mi się, że sorelcia nie miałaby nic przeciwko, gdyby
                              > jej córeczkę obsmarowano na fb w najgorszy sposób, pewnie by to nawet rozpowsz
                              > echniała, bo przecież poczucie humoru się ma, prawda sorelciu?
                              >

                              Na pewno nie mialaby nic przeciwko temu, z odpowiednimi komentarzami... big_grin
                              • al-szamanka Re: ale banner... 24.07.15, 14:22
                                m.maska napisała:

                                > al-szamanka napisała:
                                >
                                > > Ale w związku z tym wydaje mi się, że sorelcia nie miałaby nic przeciwko,
                                > gdyby
                                > > jej córeczkę obsmarowano na fb w najgorszy sposób, pewnie by to nawet ro
                                > zpowsz
                                > > echniała, bo przecież poczucie humoru się ma, prawda sorelciu?
                                > >
                                >
                                > Na pewno nie mialaby nic przeciwko temu, z odpowiednimi komentarzami... big_grin
                                >

                                No tak, bo komentarze o grzybicach są zaiste interesujące... równie dobrze mogą być o AIDS, burdelu itp.
                                • m.maska Re: ale banner... 24.07.15, 14:26
                                  W kazdym razie zasieg jaki zatoczylo to wszystko odbije sie na wyroku...
                                  • al-szamanka Re: ale banner... 24.07.15, 14:43
                                    m.maska napisała:

                                    > W kazdym razie zasieg jaki zatoczylo to wszystko odbije sie na wyroku...

                                    ... bo to świadczy o szkodliwości czynu.
                                  • al-szamanka nie mogło go być na aukcji... 24.07.15, 14:53
                                    ... tego idiotycznego obrazka, gdyż dzwoniłam do pani odpowiedzialnej za tę aukcje, aby go w żadnym wypadku nie przyjmowała, gdyż może się to odbić w bardzo brzydki sposób na ich fundacji. Zrozumiałyśmy się doskonale.
                                  • m.maska Re: ale banner... 24.07.15, 18:58
                                    m.maska napisała:

                                    > W kazdym razie zasieg jaki zatoczylo to wszystko odbije sie na wyroku...

                                    To co jest widoczne na tym "obrazku"(w powiekszeniu) to stryczek na szyi zerro... pomijajac juz tylko fakt, ze ten czlowiek jest zboczony...
                                    • m.maska Re: ale banner... 24.07.15, 19:00
                                      i jesli łudzi sie albo sobie wytlumaczyl, ze nic mu nie grozi, to ja to widze dla niego czarno... i nie wiem czy nie skonczy sie to nawet aresztem...
                                      • vidavil-125 Re: ale banner... 24.07.15, 19:36
                                        Banner jak banner, nie musi być dziełem sztuki ale odbiorcy jakiś szacunek
                                        się należy
                                        • m.maska Re: ale banner... 24.07.15, 19:48
                                          Kiszencjo... jeszcze sie taki nie urodzil ktory by kazdemu dogodzil.... przykro mi, piwa nie pijam, dlatego na bannerze sangria wink
                                        • al-szamanka Re: ale banner... 24.07.15, 20:03
                                          vidavil-125 napisał:

                                          > Banner jak banner, nie musi być dziełem sztuki ale odbiorcy jakiś szacunek
                                          > się należy

                                          Wiesz, kiszka, wszystkim moim znajomym banner się podoba, a tobie, jako odbiorcy szacunek naprawdę się nie należy.
                                        • m.maska Re: ale banner... 27.07.15, 12:55
                                          vidavil-125 napisał:

                                          > Banner jak banner, nie musi być dziełem sztuki ale odbiorcy jakiś szacunek
                                          > się należy

                                          Prawie sie poplakalam, bo sie Tobie banner nie podobal i zmienilam, mam nadzieje, ze docenisz... chcesz moze jakies kwiatki na fotkach? tez mam... oh daj sie udobruchac Vidavilu, bo jestem zalamana... crying
                                          • m.maska Re: ale banner... 27.07.15, 13:02
                                            Masz Vidavilu... moze to Cie udobrucha... dereń kwiecisty(Mainau)... prawda, ze cudne kwiatki? co tam zdjecie, to trzeba widziec w naturze...

                                            https://fs2.directupload.net/images/user/150727/58gxmymn.jpg
                                            • vidavil-125 Re: ale banner... 27.07.15, 16:10
                                              Nie dam się wrobić w ocenę nowego bannera, bo gusta
                                              wynikają z genów które determinują wizję autora a co za tym idzie
                                              skłonność bądź do przesady lub ascezy.
                                              • m.maska Re: ale banner... 27.07.15, 16:24
                                                vidavil-125 napisał:

                                                > Nie dam się wrobić w ocenę nowego bannera, bo gusta
                                                > wynikają z genów które determinują wizję autora a co za tym idzie
                                                > skłonność bądź do przesady lub ascezy.

                                                No a kwiatki, czyz nie sa piekne?... bialo-czarnymi nie moge sluzyc, bo moj swiat jest barwny i nie chce go widziec ani szarym ani burym ani czarno-bialym...
                                              • m.maska Re: ale banner... 27.07.15, 16:26
                                                vidavil-125 napisał:

                                                > Nie dam się wrobić w ocenę nowego bannera, bo gusta
                                                > wynikają z genów które determinują wizję autora a co za tym idzie
                                                > skłonność bądź do przesady lub ascezy.

                                                Jaka asceza? kolorowe skaczace nutki a Ty mi tutaj o ascezie big_grinbig_grinbig_grin i do tego moj ulubiony i ukochany kwiatek: frangipani...
                                              • al-szamanka Re: ale banner... 27.07.15, 17:10
                                                vidavil-125 napisał:

                                                > Nie dam się wrobić w ocenę nowego bannera

                                                A czy ktoś w ogóle prosił ciebie o zdanie?
                                                • m.maska Re: ale banner... 27.07.15, 17:18
                                                  Ja... big_grin
      • m.maska Re: ale banner... 23.07.15, 15:37
        No to sie nadrukowalam, dobrze, ze zawsze mam w zapasie dodatkowe naboje...
    • rena-ta49 Re: ale banner... 23.07.15, 17:59
      al-szamanka napisała:

      > ... tylko by się chciało zasiąść pod wielką lipą, albo kasztanem i rozsmakować
      > w tych kolorach na dobre.
      > A kwiecie pachnie, a pszczoły brzęczą, a wiaterek głaszcze... eeeech smile

      Śliczny.
    • al-szamanka zgaduj-zgadula... 24.07.15, 15:15
      ... ile będzie jeszcze "apelikow" ulego zanim zerro zbanuje.
      I czy uli rozciągnie "apelik" na innych uczestników podwyrka? A może nie czyta, co inni piszą? Chyba nieeee, bo przecież jak gdyby nigdy nic potwierdza bluzgi wściekłego i karlutki a nawet sam się do nich dopisuje. Widać na P też są równi i równiejsi big_grinbig_grinbig_grin, na zasadzie co wolno wojewodzie, to nie tobie..........
      • m.maska Re: zgaduj-zgadula... 24.07.15, 16:15
        ups... nie bylo mnie... kolejny apelik? oni maja jego apeliki gleboko... i to bardzo nawet...
        • m.maska Re: zgaduj-zgadula... 24.07.15, 16:31
          Warto sobie zachowac ten watek na linku, na wypadek gdyby rzeczywiscie uli spelnil swoja grozbe, zeby w razie czego wiedziec... i kopie..

          forum.gazeta.pl/forum/w,92813,158273802,158273802,Ludzie_na_FB_.html
          • m.maska Re: zgaduj-zgadula... 24.07.15, 16:38
            W kazdym razie ten kto to zrobil jak widac pragnie zeby zerro porzadnie za to beknal... gdyby mial odrobine instynktu samozachowaczego i poczytal za jakie Lappalie ludzie placa i ile, wiedzialby, ze juz jest kompletnie ugotowany - a teraz to juz tylko to poglebia...
            Dobrze byloby gdyby zamiescil kolejne linki. moze jakies slady zdjec AL? bedziemy mialy komplet.
            Jesli tak bylo jak pisal, ze ktos do niego puknal zeby zwrocic jego uwage - to zwracam honor temu kto to zrobil - dziala na nasza korzysc... dziekuje.
          • m.maska Re: zgaduj-zgadula... 24.07.15, 16:43
            uuuu... no i wzial i skasowal - ale przeciez dobrze wiemy, ze jesli go nie ma, to jednak jest... dziekuje Ulissesie, ze moglam sobie jeszcze zrobic kopie i screeny... smile
      • m.maska BUM... i po niespodziance 25.07.15, 11:41
        taki tytul mial watek zorra w ktorym umiescil adres na swoj perwersyjny obrazek, a potem zachowywal sie jak sutener... prokurator bedzie to widzial tym czym jest... obiecalam zorru proces, strasznie sie niecierpliwil, ze niczego nie dostal... i nagle umilkl, juz nie pyta o wezwania... zabawil sie klepsydra i wywolal duchy...
        • czarek_sz Re: BUM... i po niespodziance 25.07.15, 12:04
          Biedak zanim jeszcze dojdzie do pierwszej rozprawy jak dostanie wezwanie wykituje na serce albo wylewu dostanie. Będziesz miała go na sumieniu Masko smile ale mógł nie fikać mógł nie ubliżać to by się nie doigrał.
          • m.maska Re: BUM... i po niespodziance 25.07.15, 12:20
            Czarku, ja mysle, ze on juz pierwsze wezwanie ma... a kiedy tam przyjdzie, to mozna sobie wyobrazic, ze zadadza mu tylko dwa pytania: pan jest autorem tego... hmmm obrazu? ma pan zgode osob, ktore pan na nim przedstawil? - krotka pilka... to prosze wracac do domu i czekac na proces...
            Ktos kto nie ma sumienia, potrafi sie zabawiac cudza smiercia, nie, tacy moga zejsc na zawal tylko jak sie im dobierze ktos do tej kasy z ktora sie obnosi... to dopiero po procesie... ja mu duzo zdrowia zycze, i AL na pewno tez.
            • czarek_sz Re: BUM... i po niespodziance 25.07.15, 12:41
              Jeśli przegra proces karny wtedy możesz wytoczyć mu proces z powództwa cywilnego o odszkodowanie w dowolnej wysokości. I to dopiero postawi go do pionu i sprawi że ciśnienie podniesie mu się gwałtownie. Sam się prosił pomimo że wielokrotnie był ostrzegany by nie chamił i nie bluzgał jak menel jakiś.
              • m.maska Re: BUM... i po niespodziance 25.07.15, 12:58
                Jeszcze wszystko przed nim... chyba do tej pory nie ma on pojecia w jakim kraju zyje...
                • m.maska Re: BUM... i po niespodziance 25.07.15, 13:03
                  I jeszcze jak porabany podrzuca mi linki na miejsca w ktorych znalazly sie moje zdjecia po tym jak urzadzil wirtualny hejt na swoim profilu - czyli dowody na to jakie efekty dala jego dzialalnosc... jego wpisy na chacie FB, gdzie mi ublizal, mimo, ze nie dostawal zadnej odpowiedzi... to wszystko, te trzy tygodnie podczas ktorych to malowal, kazdego dnia, po kilka a nawet kilkanascie godzin, jak o tym pisal, jak to przezywal - to jest perwersja...
                  Ale dopiero jak to poczuje na koncie, wtedy byc moze zrozumie co zrobil - bo jak na razie to uwaza, ze mu sie krzywda dzieje. Jeszcze wszystko przed nim...
              • m.maska Re: BUM... i po niespodziance 25.07.15, 13:06
                czarek_sz napisał:

                > Jeśli przegra proces karny wtedy możesz wytoczyć mu proces z powództwa cywilneg
                > o o odszkodowanie w dowolnej wysokości.
                I to dopiero postawi go do pionu i spra
                > wi że ciśnienie podniesie mu się gwałtownie. Sam się prosił pomimo że wielokrot
                > nie był ostrzegany by nie chamił i nie bluzgał jak menel jakiś.

                To ma jak w banku, chociaz moze sie okazac, ze prokurator zalatwi wszystko... Moj adwokat w kazdym razie jest juz wprowadzony w sprawe.
                • m.maska Re: BUM... i po niespodziance 25.07.15, 13:10
                  Nawet sie ciesze z tego, ze tydzien po tym jak z nim rozmawialam i przedstawilam dowody, moj adwokat pojechal na urlop - bedzie mial czas to przemyslec i sobie poukladac, bo sprawa go walnela... no i wroci wypoczety. Ale najpierw swoje musi zalatwic prokurator - oskarzenie z urzedu w tym kraju zorro ma pewne, chociaz to watpliwa reklama bedzie, mimo, ze na taka bardzo liczyl.
                • vidavil-125 Re: BUM... i po niespodziance 25.07.15, 13:18
                  Mimo wszystko uważam Masko że Zorra inną miarką.
                  Felixa byś pewnie nie skrzywdziła.
                  • m.maska Re: BUM... i po niespodziance 25.07.15, 13:28
                    Felixa? nigdy, bo on nie krzywdzi tez innych...
                    Prawo w tym temacie jest bardzo precyzyjne... nikt zorra krzywdzil nie bedzie - dostanie wystawiony tylko rachunek za swoje uczynki... przeciez usilnie na to pracowal... perwersyjnie upajal sie tym co robil - ublizal i gnoil kazdego, kto odwazyl sie miec inne zdanie... dlaczego zafiksowal sie w koncu na nas? o to musisz jego zapytac, ale ze to normalne nie jest - to widzi kazdy obserwujacy to z boku. Pierwsze slowa mojego adwokata, kiedy pokazalam mu ten obrazek i nasze zdjecia, ktore publikowal na swoim koncie na FB byly: der spinnt... w tym kontekscie to znaczy tyle co: zwariowal.
                    • vidavil-125 Re: BUM... i po niespodziance 25.07.15, 13:30
                      Po za tym co ugrasz to ugrasz Masko
                      Ale świat ten obróci się przeciwko Tobie
                      • m.maska Re: BUM... i po niespodziance 25.07.15, 13:36
                        Kiszka... powiem Ci krotko, Twoja obrona zorra nie robi na mnie zadnego wrazenia... jaki swiat? podworkowy? ja dostaje maile od tych, ktorzy obserwowali to co wyprawial na FB z zyczeniami: "wysokiego odszkodowania"...
                        Stracilabym szacunek do siebie gdybym pozwolila zeby mu to uszlo na sucho... a moj swiat to przede wszystkim moi bliscy i znajomi, ci realni i ja sama...
                      • al-szamanka Re: BUM... i po niespodziance 25.07.15, 13:43
                        vidavil-125 napisał:

                        > Po za tym co ugrasz to ugrasz Masko
                        > Ale świat ten obróci się przeciwko Tobie

                        Czyli uwazasz,ze nie nalezy karac przestepcow, bo swiat sie odwroci. Czyli co,swiat trzyma strone przestepcow?
                        • m.maska Re: BUM... i po niespodziance 25.07.15, 14:16
                          al-szamanka napisała:

                          > vidavil-125 napisał:
                          >
                          > > Po za tym co ugrasz to ugrasz Masko
                          > > Ale świat ten obróci się przeciwko Tobie
                          >
                          > Czyli uwazasz,ze nie nalezy karac przestepcow, bo swiat sie odwroci. Czyli co,s
                          > wiat trzyma strone przestepcow?

                          Jasne, to takie polskie jest, uszy po sobie i nie wychylac sie, nawet jezeli cie stlamsza... zapomnial biedak, ze zyje w innym kraju, a dostal juz ode mnie wiadomosc i ostrzezenie zanim rozpetal ten caly hejt, 9.01. - wtedy to jeszcze nie zatoczylo takich kregow...
                          Bo to jest tak: wypadek samochodowy, ktos w wyniku takiego wypadku doznaje wstrzasnienia mozgu... nalezy mu sie odszkodowanie, na czas rekonwalescencji, za bol jaki musi znosic, tutaj sie to nazywa "Schmerzensgeld" - pieniadze bólowe, odszkodowanie jest uzaleznione od stopnia w jakim przez kilka czy wiele dni osoba poszkodowana cierpi. Jesli doznaje ktos w wyniku wypadku trwalego uszczerbku na zdrowiu, ktory np. nie pozwala mu na kontynuowanie pracy - dostaje dozywotnia rente, na koszt sprawcy.
                          To co zrobil zorro, jest nie do odwrocenia, internet niczego nie zapomina, rozpowszechnil to celowo i z rozmyslem i nie jest w stanie tego cofnac... wlasnie takie kryteria beda brane pod uwage - jakie straty sa teraz, to malo wazne, bo tego nie jest w stanie nikt przewidziec na przyszlosc - to nie bedzie odszkodowanie, bo on nie jest w stanie wyplacic nam odszkodowania, odszkodowanie moze zaplacic ktos, kto moze usunac przyczyne a on tego zrobic nie moze - bo ten jego perwersyjny obrazek krazy juz w tysiacach kopii - on moze jedynie beknac zadoscuczynienie...
                          • m.maska Re: BUM... i po niespodziance 25.07.15, 14:32
                            ...a przy okazji dowie sie co "glupol" potrafi... bo ja mam juz dosyc jego inwektyw i epitetow... nikt go miesiacami nie ruszal zgodnie z zasada "nie ruszaj g... bo smierdzi", nikt sie nim nie zajmowal, regularnie kopiowal, komentowal, wysmiewal, ublizal, az w koncu miarka sie przebrala... teraz wkroczy upiorny real.
                            Mam tylko nadzieje, ze "bydlo" jak zwykl kiedys nazywac podworkowiczow, ktorzy ochoczo zamienili sie potem w przyjaciol nie pozostawi "przyjaciela" w potrzebie...
                            • vidavil-125 Re: BUM... i po niespodziance 25.07.15, 14:48
                              Z opisów uznałem, że Felix to mój idol.
                              Zorro moim idolem nie jest ale „gatunkowo” mu bliżej do Felixa i wymaga
                              podobnego traktowania.
                              • m.maska Re: BUM... i po niespodziance 25.07.15, 15:22
                                vidavil-125 napisał:

                                > Z opisów uznałem, że Felix to mój idol.
                                > Zorro moim idolem nie jest ale „gatunkowo” mu bliżej do Felixa i wy
                                > maga
                                > podobnego traktowania.

                                Nie prawda... uposledzonych, ktorzy sa niebezpieczni, izoluje sie od spoleczenstwa...

                                Opowiem Ci pewna historie... autentyczna niestety, ktora znalazla oddzwiek w tv i prasie a w koncu w wiezieniu...

                                Tytul artykulu, a jest ich wiele "Ohne Reue, bis zuletzt" - bez skruchy, do konca...

                                www.zeit.de/1997/27/Ohne_Reue_bis_zuletzt
                                Wszystko zaczelo sie wiele lat wczesniej. Dobrze prosperujaca praktyka lekarska w centrum Stuttgartu. Nagle okazuje sie, ze pan doktor mial w swoim lekarskim kuferku kamere i nakrecal(dla wlasnych celow tylko) pacjentki podczas badania(co jest zabronione). Jego przyjaciolka znalazla kasety, zaniosla je na policje... krotka pilka, tv i koniec kariery. Sprzedal praktyke i wyniosl sie do Berlina. Tam zapewne zyl z gotowki jaka mial po tej sprzedazy.
                                W ciagu kolejnych dwoch lat znaleziono kilka zamordowanych prostytutek... pan doktor w miedzyczasie opuscil Niemcy a kiedy podejrzenie o te zbrodnie padlo na niego odnaleziono go w Brazylii... tam w oczekiwaniu na ekstradycje powiesil sie w celi... do ostatniej chwili, wprawdzie przyznawal sie do tych morderstw nie uwazal jednak, ze dokonal czegos nagannego.
                              • al-szamanka Re: BUM... i po niespodziance 25.07.15, 17:47
                                vidavil-125 napisał:

                                > Z opisów uznałem, że Felix to mój idol.

                                Powiem mu to. Prawdopodobnie zapyta czy jesteś jakimś krewnym 100 dzieci z Kraju Młotów i czy byłbyś w stanie zjeść większego sznycla niż zrobił to on w Lokomotywie.

                                > Zorro moim idolem nie jest ale „gatunkowo” mu bliżej do Felixa i wy
                                > maga
                                > podobnego traktowania.

                                O nie, to zupełnie inny "gatunek". Felix jest wyjątkowy, zerro mniej niż pośledni. I na traktowanie jakiego wymagasz nigdy sobie nie zasłużył. Dzisiaj był Felix diabelskim tygrysem, gdyż podczas obiadu pożarł dwa diabły od strony ogonów, wypluwając rogi jak pestki od czereśni - chyba nie powiesz, że zerro coś takiego by potrafił, nawet, gdyby zaczynał pożeranie od kopyt.
                                • al-szamanka Re: BUM... i po niespodziance 25.07.15, 19:42
                                  al-szamanka napisała:

                                  > vidavil-125 napisał:
                                  >
                                  > > Z opisów uznałem, że Felix to mój idol.
                                  >
                                  > Powiem mu to. Prawdopodobnie zapyta czy jesteś jakimś krewnym 100 dzieci z Kraj
                                  > u Młotów i czy byłbyś w stanie zjeść większego sznycla niż zrobił to on w Lokom
                                  > otywie.
                                  >
                                  > > Zorro moim idolem nie jest ale „gatunkowo” mu bliżej do Felix
                                  > a i wy
                                  > > maga
                                  > > podobnego traktowania.
                                  >
                                  > O nie, to zupełnie inny "gatunek". Felix jest wyjątkowy, zerro mniej niż pośled
                                  > ni. I na traktowanie jakiego wymagasz nigdy sobie nie zasłużył. Dzisiaj był Fel
                                  > ix diabelskim tygrysem, gdyż podczas obiadu pożarł dwa diabły od strony ogonów,
                                  > wypluwając rogi jak pestki od czereśni - chyba nie powiesz, że zerro coś takie
                                  > go by potrafił, nawet, gdyby zaczynał pożeranie od kopyt.

                                  Aha, kiszka, i nie poniżaj mojego Felixa, stawiając tych dwóch niejako na jednym poziomie.
                            • rena-ta49 Re: BUM... i po niespodziance 27.07.15, 15:20
                              m.maska napisała:

                              > ...a przy okazji dowie sie co "glupol" potrafi... bo ja mam juz dosyc jego inwe
                              > ktyw i epitetow... nikt go miesiacami nie ruszal zgodnie z zasada "nie ruszaj g
                              > ... bo smierdzi", nikt sie nim nie zajmowal, regularnie kopiowal, komentowal, w
                              > ysmiewal, ublizal, az w koncu miarka sie przebrala... teraz wkroczy upiorny rea
                              > l.
                              > Mam tylko nadzieje, ze "bydlo" jak zwykl kiedys nazywac podworkowiczow, ktorzy
                              > ochoczo zamienili sie potem w przyjaciol nie pozostawi "przyjaciela" w potrzebi
                              > e...

                              Coś mi się wydaje,że koledzy forumowi Zorra podpuszczali,a on jak dziecko dał się napuszczać ,by się przypodobać.Teraz konsekwencje będzie ponosił Zorro, koledzy zrobią z niego ofiarę ,a może finansowo go wspomogą?
                              • m.maska Re: BUM... i po niespodziance 27.07.15, 15:39
                                O, nie... on zapewnia, ze to z podpuchy zony... smile popatrz a ja mialam te kobiete za rozsadna osobe - pozory czesto myla. Ale to dobrze, bo w razie czego bedzie go wspomagac, skoro to ona wymyslila. wink bo on sam finansowo tego nie udzwignie...
                                • m.maska Re: BUM... i po niespodziance 27.07.15, 16:22
                                  Ale najbardziej ubawila mnie wypowiedz Czuka, ktory jest prawdopodobnie znawca prawa, szczegolnie zna sie na prawodawstwie niemieckim... ten stwierdzil z cala stanowczoscia, ze na pewno prokuratura sie tym nie zajmie... swietne to bylo, do dzisiaj sie smieje kiedy sobie o tym przypominam...
                                • rena-ta49 Re: BUM... i po niespodziance 27.07.15, 19:58
                                  m.maska napisała:

                                  > O, nie... on zapewnia, ze to z podpuchy zony... smile popatrz a ja mialam te kobie
                                  > te za rozsadna osobe - pozory czesto myla. Ale to dobrze, bo w razie czego bedz
                                  > ie go wspomagac, skoro to ona wymyslila. wink bo on sam finansowo tego nie udzwig
                                  > nie...

                                  A ja sądzę ,że ludzie dobierają się w/g poziomu intelektualnego.
                                  • m.maska Re: BUM... i po niespodziance 27.07.15, 20:09
                                    rena-ta49 napisała:

                                    > m.maska napisała:
                                    >
                                    > > O, nie... on zapewnia, ze to z podpuchy zony... smile popatrz a ja mialam te
                                    > kobie
                                    > > te za rozsadna osobe - pozory czesto myla. Ale to dobrze, bo w razie czeg
                                    > o bedz
                                    > > ie go wspomagac, skoro to ona wymyslila. wink bo on sam finansowo tego nie
                                    > udzwig
                                    > > nie...
                                    >
                                    > A ja sądzę ,że ludzie dobierają się w/g poziomu intelektualnego.
                                    >
                                    >
                                    >

                                    Moze nawet nie tyle, ale maja podobna "kulture" osobista, albo jej brak... cham z chamem sie dogada zawsze i wszedzie... stad okreslenie tutaj na niektorych Polakow: Polacken-Pack, oni zawsze sie trzymaja razem.
                              • m.maska Re: BUM... i po niespodziance 27.07.15, 18:16
                                rena-ta49 napisała:

                                > Coś mi się wydaje,że koledzy forumowi Zorra podpuszczali,a on jak dziecko dał s
                                > ię napuszczać ,by się przypodobać.Teraz konsekwencje będzie ponosił Zorro, kole
                                > dzy zrobią z niego ofiarę ,a może finansowo go wspomogą?

                                A moi niemieccy znajomi widzac ten obrazek podsumowali: polacken pack
                    • m.maska Re: BUM... i po niespodziance 25.07.15, 15:31
                      m.maska napisała:

                      > Felixa? nigdy, bo on nie krzywdzi tez innych...
                      > Prawo w tym temacie jest bardzo precyzyjne... nikt zorra krzywdzil nie bedzie -
                      > dostanie wystawiony tylko rachunek za swoje uczynki... przeciez usilnie na to
                      > pracowal... perwersyjnie upajal sie tym co robil - ublizal i gnoil kazdego, kto
                      > odwazyl sie miec inne zdanie... dlaczego zafiksowal sie w koncu na nas? o to m
                      > usisz jego zapytac, ale ze to normalne nie jest - to widzi kazdy obserwujacy to
                      > z boku. Pierwsze slowa mojego adwokata, kiedy pokazalam mu ten obrazek i nasze
                      > zdjecia, ktore publikowal na swoim koncie na FB byly: der spinnt... w tym kont
                      > ekscie to znaczy tyle co: zwariowal.

                      A teraz mu odpala i zamiast sie skupic i czytac ze zrozumieniem to mu sie prokuratorzy w oczach rozmnazaja... juz mu sie wydaje, ze jest taki wazny, ze prokuratorzy trzech krajow go scigaja... a po co trzech? przeciez prokurator jednego kraju, tego w ktorym mieszka, wystarczy - poradzi sobie z tym, bez pomocy. Sprawy tak proste i zaserwowane na tacy, gdzie nie trzeba nic robic, sa wszystkie dane, to sie prokuratorom nieczesto zdarzaja.
                      • m.maska Re: BUM... i po niespodziance 26.07.15, 14:07
                        No i na tym sie nie konczy, juz sam siebie nazywa kryminalista, ja uwazam, ze jest perwersyjnym zboczencem, jeszcze nie karanym... no coz, fora nie sa wolne od zboczencow - a szkoda...
                        • m.maska Re: BUM... i po niespodziance 26.07.15, 14:11
                          Biedna mala kreatura calkowicie zafiksowana na nas... i to mnie wcale nie dziwi... hahaha... tylko my wiemy jakie przygody spotykaly nas w roznych muzeach w Monachium czy w Stuttgarcie a to tylko te ostatnie... smile dlaczego nie zafiksuje sie na Sorellinie czy na karlutce... co malo interesujace?
                  • al-szamanka Re: BUM... i po niespodziance 25.07.15, 13:37
                    vidavil-125 napisał:

                    > Mimo wszystko uważam Masko że Zorra inną miarką.
                    > Felixa byś pewnie nie skrzywdziła.

                    A ty moze myslisz, ze my krzywdzimy zerro? Odplacamy mu pieknym za nadobne tylko.
                    A jesli chodzi o Felixa, to nikt normalny nie potrafilby go skrzywdzic,gdzie tylko jest, staje sie natychmiast ulubiencem wszystkich. Ale gdyby ktos chcial mnie skrzywdzic Felix natychmiast rzucilby sie w obronie: po pierwsze wyslalby krzywdziciela na Alaske, albo na ksiezyc, a potem przez caly miesiac musialby taki poscic wylacznie na buleczkach maslanych z miodem i kaszce kukurydzianej (bo wg niego te rzeczy sa tak straszne, ze przez to kara jest przepotezna). Poza tym krzywdziciel musialby nosic majtki bez gumki i spac 3 godziny po obiedzie.
                    Czyli widzisz, ani Felixa, ani mnie skrzywdzic nie mozna... tym bardziej, ze laczy nas szczegolna wiez.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka