m.maska
29.10.17, 13:52
93 lata temu urodził się Zbigniew Herbert. Poeta, który kochał Polskę i zdradę nazywał po imieniu. Jednoznacznie oceniał Michnika.
93 lata temu, 29 października 1924 roku we Lwowie urodził się Zbigniew Herbert, jeden z najwybitniejszych polskich poetów XX wieku. Dramatopisarz, eseista, autor sztuk scenicznych i słuchowisk, a także tłumacz poezji francuskiej. Pisarz zmarł w 1998 roku.
Nazywany kronikarzem XX wieku, wydał zbiory poezji: „Pan Cogito”, „Struna światła”, „Hermes, pies i gwiazda”, „Studium przedmiotu”, „Raport z oblężonego miasta i inne wiersze” oraz szkice „Barbarzyńca w ogrodzie”.
W twórczości odwoływał się do mitologii, historii starożytnej i wzorców klasycznych. Przenosił symbole historyczne do świata współczesnego i przedstawiał ich nową interpretację.
Zbigniew Herbert podkreślał, że piszący powinni mieć pokorę i muszą się liczyć z tym, że czytelnicy nie są głupsi od autorów. Zbigniew Herbert fascynował się kulturą śródziemnomorską, jeździł do Włoch i Grecji, a także do Niemiec, Francji i Holandii. W 1981 roku mówił Polskiemu Radiu, że doświadczenia zdobyte podczas podróży są bezcenne, poskramiają pychę, zarówno artysty, jak i zwykłego człowieka.
Był twórcą postaci pana Cogito, świadka i obserwatora współczesności, bohatera cyklu jego wierszy. Nazwał go od znanej myśli Kartezjusza „Cogito ergo sum” - „Myślę, więc jestem”.
c.d.n.