18.07.24, 14:05
Niemcy sie na powrot ucza.
Kiedy ponad 40 lat temu przyjechalam do Niemiec wielu produktow nie bylo w ogole na rynku. Poczawszy od zwyklego korzenia pietruszki, artykul nie tyle unikalny co w ogole nieobecny na rynku. Zielona pietruszka, byla wylacznie karbowana - od kilku juz lat zarowno korzen pietruszki jak i zwykla zieleninka pokazala sie na rynku i jak widac schodzi.
No ale tytulowy bób - jeszcze w ubieglym roku byl artykulem, ktory mozna bylo zdobyc jedynie w polskim sklepie wysylkowym - no i zamawialam, swiezy, dostarczany w pudle styropianowym z woreczkami z lodem. W ub.roku kg kosztowal jeszcze 8,90€, w tym juz 11,90€ - no i super, zamowilam od razu 2 kg, ale...
Wlasnie dzisiaj na fejsie, na tym niemieckim, okazalo sie, ze Niemcy dyskutuja nagle o bobie, odkryli na nowo to warzywo i oto mozna juz kupic mrozony u eismanna i kosztuje kilogram zaledwie 6,49€ - kiedy Niemcy juz na dobre odkryja bób nie bedzie juz takiego biznesu na tym polskim bobie.
Obserwuj wątek
    • al-szamanka Re: Bób 18.07.24, 19:38
      Ja kupuje u Chinczykow prazony z czosnkiem. Oczywiscie nie na kilogramy, tylko w paczuszkach 170g po 3,49 Euro.
      Rzadko kupuje, bo jest tak pyszny, ze zjadam cale opakowanie na raz, a potem lezy mi to w zoladku jak kamien.
      • m.maska Re: Bób 19.07.24, 02:28
        al-szamanka napisała:

        > Ja kupuje u Chinczykow prazony z czosnkiem. Oczywiscie nie na kilogramy, tylko
        > w paczuszkach 170g po 3,49 Euro.
        > Rzadko kupuje, bo jest tak pyszny, ze zjadam cale opakowanie na raz, a potem le
        > zy mi to w zoladku jak kamien.
        >
        Ale ja pisze o swiezym bobie.
        • al-szamanka Re: Bób 19.07.24, 07:45
          m.maska napisała:

          > al-szamanka napisała:
          >
          > > Ja kupuje u Chinczykow prazony z czosnkiem. Oczywiscie nie na kilogramy,
          > tylko
          > > w paczuszkach 170g po 3,49 Euro.
          > > Rzadko kupuje, bo jest tak pyszny, ze zjadam cale opakowanie na raz, a po
          > tem le
          > > zy mi to w zoladku jak kamien.
          > >
          > Ale ja pisze o swiezym bobie.
          >
          >
          >

          Wiem, ze o zwyklym. Ale zwykly trzeba gotowac, a jak wiesz ja nienawidze pitraszenia w kuchni.
    • m.maska Re: Bób 19.07.24, 13:22
      Ale dyskusja sie wywiazala, ponad 1000 komentarzy...

      https://s20.directupload.net/images/user/240719/w33xmlod.jpg
      • al-szamanka Re: Bób 21.07.24, 08:01
        Pamietam z dzicinstwa, ze bob rosl wszedzie, jest niewymagajacy. Zrywalam rosnacy na dziko przy plotach, jakichs rozwalonych ruderach - nikt o to nie dbal,a on rosl jak szalony.Przynosilam do domu, a babcia byla zadowolona, ze bedziemy miec fajny, zdrowy obiadek.
        Chyba sie niemcom znudzily hamburgery i powracaja do korzeni.
    • rena-ta49 Re: Bób 21.07.24, 09:56
      Nie lubię bobu,wiec nie mam z nim problemusmilesmile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka