Dodaj do ulubionych

Bardzo WAS proszę o POMOC :-(

25.02.08, 13:41
Nie wiem sama od czego zacząć

Nasze klopoty zaczeły sie 3/4miesiące temu
Ponieważ moj synek siedzial ze mną w domu a mial od stycznia pojsc do przedszkola wiec zabierałam go w ramach integracji do innych dzieci
Patryczek spokojnie bawil sie obok wrecz usuwał sie w bok jeśli cos miało sie niezapowiedzianego dziać
Była tez tam mała pannica która przerażliwie drapała Patryka -uciekał nie bronił sie...
Od stycznia okazał sie super przedszkolakiem
Problem pojawił sie w momencie gdy do tego przedszkola wkroczyła owa dziewczynka(OD miesiąca)-znają sie dobrze jedno za drugim patrzy I sie szuka jednakze moj syn od tygodnia dzień w dzien bije ta dziewczynkę -wylał na nią zupę a dziś miarka sie przebrała - strasznie ją ugryzł az wzywano lekarza

Siedze i płacze -jestem bezsilna
Nie wiem co mam z nim robić jak tą agresje zwalczyć bo dłuzej sie tak nie da
Nie mam jak go ukarać bo w domu jest idealnym dzieckiem grzecznym i posłusznym nigdy nie sprawiał nam problemów
Cały czas rozmawiamy tłumaczymy

W przedszkolu Panie juz nic nie mowia -tylko kiwają głową
Dzis P.dyrektor poprosiła zebym synka nie przyprowadzała przez kilka dni ponieważ ona nie może pozwalać na taką przemoc i to wsród KRASNALI(Synek skonczy w marcu 3latka a ta dziewczynka 2,4l)
Mama tej dziewczynki nie wini nas bo tez przypuszcza ze to jest reakcja na to co dzialo sie przed kilkoma miesiącami ale to nie jest wytłumaczenie

Bardzo proszę o pomoc p.Anie -bo sama nie dam rady sobie z tym małym "ZBOJEM"
nie wiem już co mówić jak go poprowadzić co z tym robić-jest mi wstyd przed wszystkimi
Myśle nad zmianą przedszkola ale nie wiem czy uda mi sie gdzieś teraz znależć miejsce -no i sam fakt ze on lubi te panie to przedszkole...

Bardzo proszę pomóżcie nam
Anka
Obserwuj wątek
    • Gość: MKostki Re: Bardzo WAS proszę o POMOC :-( IP: *.spray.net.pl 25.02.08, 13:58
      Jestem oburzona! Jak osoba wchodząca w skład kadry pedagogicznej
      może powidzieć, żebyś nie przyprowadzała dziecka, bo ona nie moze
      pozwolić na przemoc. Toż to jawne przyznanie sie przez tę osobę do
      braku kwalifikacji. Tym bardziej, że Twój synek generalnie nie
      sprawia problemów, jest tylko kłopot z tą jedną dziewczynką. To
      opiekunki były przy tych sytuacjach - one powinny zauważyć, jakie
      jest źródło problemu i starać się go wyeliminować. A najwyraźniej
      nie mają pomysłu i z właściwą wielu opisywanym na forum
      przedszkolankom niefrasobliwością - przerzucają problem na rodziców.
      Niby co może zmienić kilkudniowa nieobecność Twojego synka? Między
      dziećmi jest jakiś problem i jedynie przyjrzenie sie mu i pomoc w
      rozwiązaniu może być to kluczem do sukcesu. Spróbuj rozmawiać z
      synkiem i dowiedzieć się przyczyn tego zachowania. Skoro mama
      dziewczynki wykazuje zrozumienie - sądzę że uda sie rozwiązac
      problem. Trzeba dać dieciom szanse nauczyć się tolerować się
      wzajemnie, rozwiązać problemy. Szkoda że panie przedszkolanki nie
      widzą tu swojej roli. Trzymam kciuki i pozdrawiam
      Magda
      • ania19771 Re: Bardzo WAS proszę o POMOC :-( 25.02.08, 19:09
        Dziękuje bardzo za odpowiedz

        Rozmawialiśmy z mama i tata Adusi-przeprosilam ich za ten kolejny incydent i oni jasno nam powiedzieli ze błędem byłoby teraz zabierać patryczka jak tak fajnie sie przyjął

        Proszę mi uwierzyć jest mi okropnie przykro siedzę i płacze bo sobie z tym nie radze -
        Chciałam go jakoś ukarać ale jak -on był cale popołudnie grzeczny -nie mogę go karać teraz za coś o czym być może on już nie pamięta
        Ustaliliśmy z męzem ze jutro poprosimy panie zeby w jakiś sposob "ukarały" Patryka ale nie tak na forum(jak to miało dzis miejsce w szatni gdzie wszyscy slyszeli -zleciały sie kucharki dyrektorka i każdy pytał"coś Ty patryczku zrobił!!!! Dla mnie to było jak policzek w twarz a Mały tulił sie i płakał)tylko w sali zaraz po danym incydencie np:zakazać mu czegoś co sprawia mu przyjemnośc

        Przepraszam rozkleiłam sie ale tak chciałaby z tego jakoś wybrnąć a sama nie umiem
        Jeszcze raz dziękuje za odpowiedz i ze nie była ona tak karcąca jak w przedszkolu
        Anka
        • Gość: Natalia Re: Bardzo WAS proszę o POMOC :-( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.08, 21:22
          Ciekawi mnie, jak synek odosi się do tego incydentu. Czy wspomina to
          zajście, czy może prosi żeby go nie zaprowadzać do przedszkola?
          trzylatek może szybko zrazić się przedszkolem, tym bardziej, że
          panie zachowały się niepedagogicznie upomnając go publicznie. Na
          pewno dyrektorka nadaje się do wymiany, bo odbija pileczkę w
          kierunku rodziców. Proszę nie bać się konfrontacji i porozmawiać z
          synkiem dlaczego to zrobił. może wystarczy go uwrażliwić na krzywdę
          innych. Mozna tez załagodzić stosunki miedzy dziećmi proponując
          synkowi żeby na zgodę poczestowal dzieci np cukierkami. (sposob
          sprawdzony) I prosze się nie martwić bo z dziećmi to juz tak jest,
          że raz się bija a potem kochają smile Myślę, że problem szybko odejdzie
          w niepamięć.
          • ania19771 Re: Bardzo WAS proszę o POMOC :-( 25.02.08, 22:26
            smile))
            Kochani jesteście!!!!

            Ustaliliśmy ze jutro mały zostanie w domu a mąz rano na spokojnie porozmawia z paniami -musimy ta sytuacje wyjasnić od początku do konca
            Nie chce zwalać winy na nikogo spróbujemy małemu jakoś pomoc no i ja sobie tez bo nie zaprzeczam ze mam doła moralnego

            Rozmawiamy z synkiem o tych zajsciach ale jest cięzko wydobyć konkretną i sensowną odpowiedz -on sam nie wspomina - powtarza jedynie "nie chce Ady" i zaraz sie rozpłakuje

            Boje sie ze zrobiłam jakis błąd ze nie da sie tego naprawić i przez to skrzywdziłam dziecko
            Mam starsza córeczkę ona jest uosobieniem aniolka -grzeczna spokojna wiec wydawało mi sie ze Pati będzie od niej sie uczył a tu zaskoczenie smile
            Dziękuje bardzo za każda odpowiedz
            P.Natalio-z tymi cukierkami to fajny pomysł-synek za kilka dni skończy 3latka wiec weżmie ze sobą małe niespodzianki dla dzieci
            Pozdrawiam
            Anka
            • Gość: Mkostki Re: Bardzo WAS proszę o POMOC :-( IP: *.spray.net.pl 26.02.08, 10:20
              Nie zadręczaj się - nie zrobiłaś żadnego błędu i nie jest to żadna
              tragedia. Tragiczne jest tylko zachowanie przedszkolanek - uwierz,
              to nie pierwszy przypadek, kiedy dzieci się biją/gryzą, ale widać
              Paniom najwygodniej uznać, że to wina rodziców. To nie jest niczyja
              wina - dzieci takie są, łatwo ulegają emocjom, łatwo wcielają emocje
              w czyn. To rolą wychowawców - tak rodziców, jak i wychowawców
              przedszkolnych, jest pokazanie im, które zachowania są niewłaściwe.
              Obawiam się, że w waszym domu problem urósł do zbyt wielkiej rangi -
              wszystko się wokół niego kręci, trzeba troche wyluzować.
              Co do wydobycia z synka przyczyn, to mam swoja metodę -metodę
              akceptowania odczuć. Np.
              - Nie chcę Ady!
              - Nie chcesz Ady? Pewnie jest niedobrą dziewczynką?
              - Tak
              - Pewnie bardzo cię denerwuje?
              - Tak
              - Zabiera ci zabawki?
              - Nie
              - A może cię popchęła?
              - itd. do skutku
              Nie zawsze skutek następuje od razu, czasem dziecko nie chce
              kontynuowac rozmowy , a potem przyjdzie samo i nagle powie "Ada
              ugryzła moją kredkę" czy coś w tym stylu.
              Dobre efekty daje też powiedzenie dziecku nie tylko, czego nie
              wolno robić np. jak Ada cię zdenerwuje to nie wolno gryźć , ale
              danie gotowego rozwiązania w jakieś konfliktowej sytuacji. np. jak
              Ada cię zdenerwuje, to idź do drugiego końca sali i pobaw się np. z
              Igorkiem.
              W kwestii wypowiedzi przedmówczyni o cukierkach - bardzo trafna, z
              tym że chodzi o zaaranżowanie pogodzenia się dzieci i danie tej
              Adzie cukierka (a nie wszaystkim dzieciom), tudziez przeproszenie,
              podanie ręki czy cos w tym stylu. Ale nie na siłę oczywiście. U mnie
              jak Antek miał bójkę z Maksiem - to na drugi dzień w szatni akurat
              się na Maksia natknęliśmy i zaaranżowałam rozmowę: "Słyszałam się
              wczoraj sie pobiliście. Maksio uderzył Antka, a Antek udryzł Maksia.
              Ale jak sobie podacie ręce to znów będziecie kumplami". Moje dziecie
              poleciało przeprosić, Maksio uścisnął mu dłoń i problem znikął. Ku
              mojemu zdumieniu, zresztą.
    • anna.kosk Re: Bardzo WAS proszę o POMOC :-( 27.02.08, 13:36
      Witam.
      Rzeczywiście nieprzyprowadzanie synka do przedszkola nic nie zmieni - i nie jest
      to profesjonalne załatwianie sprawy. Pomóc moga najbardziej wychowawczynie
      -trzymać rękę na pulsie, obserwować dizeci i reagować na czas - albo nie
      dopuszczać do przemocy, albo potem, jak sie nie uda, pomóc rozwiązać konflikt.
      Trzylatki zaczynają się tego uczyć - ja pamiętam jak swojej córce starszej -
      okropnie mnie zaskoczyła, bo rozwiązywała swoje problemy z dziecmi właśnie
      przemocą- codziennie na początku przedszkola powtarzałam jak mantrę:
      "nie wolno bić, gryźć, szczypać i kopać".
      W domu nie możemy karać dzieci za to co sie stało w przedszkolu - absolutnie.
      jeśli już to konsekwencja przekroczenia zasad NATYCHMIAST - NP panie mogą
      ustalić z Patrykiem że jeśli uderzy kogoś to siedzi przez 3 minuty przy stoliku,
      nie może się bawić. I wystarczy.żadnej publicznej kaźni ani krzyków.
      I proszę nie płakać, synek nie jest żadnym zbójem, po prostu się uczy, co wolno
      a czego nie... Nadal jest grzeczny i kochany smileGłowa do górysmile

      Pozdrawiam serdeczniesmile ak.



      • ania19771 Dziękuje wszystkim bardzo serdecznie!!!! 27.02.08, 21:54
        Pati jest w domu od 2dni-tęskni za przedszkolem ale poki jest "zasmarkany" to zostanie-odpocznie wyciszy się-cały dzien spędzamy na zabawie w przedszkole dziś MIś pobił Lakę sad
        Lala płakała miś przeprosił i dalej sie bawili...Patrzyłam z boku co synek wymyśla...taka sytuacja zaistniała tylko raz-czyli ten moj mały królewicz coś tam rozumie

        Dziękuje Pani bardzo serdecznie i wszystkim ktorzy tak chętnie mi doradzali
        Już mi jest lżej na sercu -wierze ze bedzie dobrze smile

        Pozdrawiam serdecznie i jeszcze raz dziękuje
        Anna

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka