Dodaj do ulubionych

Merytoryczna wartość prac

16.08.03, 19:44
Dwuchromian, ok; guma ok.
Papier - też może być...
Jako problem. Temat.
A ciężko pracujący ludzie w nierentownych przedsiębiorstwach, to co?
W ogóle gumą łatwo przenosić, przemycać treści?
Wydaje mi się, że tak, ale jest to łatwość pozorna - dlatego uciekłem troszkę
w abstrakcję.
Obserwuj wątek
    • mosteczek2 Re: Merytoryczna wartość prac 17.08.03, 10:02
      Przepraszam, ale nie rozumiem trochę. A tak naprawdę to o co Panu chodzi?
      • gumista Re: Merytoryczna wartość prac 18.08.03, 10:01
        Ja równiez nie kleję o co biega. Wiecej szczegółów i jasności.
    • greguas Re: Merytoryczna wartość prac 18.08.03, 22:39
      hehe no i coś się dzieje
      mamy post zagwostkę
      przyłączam się do tych nierozumiejących
    • ajon1 Abstrakcja 19.08.03, 08:15
      Ja protestuję przeciwko twierdzeniu, że dwuchromian jest ok - to straszne
      świństwo nie jest wcale OK! Poza tym nie wiem co Panowie Koledzy chcecie
      rozumieć, przecież Autor wątku pisze wyraźnie, że ucieka w abstrakcję więc w
      kategorii abstrakcji należy odbierać jego list.
      Kto nie chce tu pisać abstrakcyjnie niech potraktuje ten wątek jako pourlopową
      listę obecności.
      pozdrawiam wszystkich wypoczętych i opalonych forumowiczów
      ajon
      • mosteczek2 Re: Abstrakcja 20.08.03, 09:30
        Brawo ajon1! Jak zwykle w pubnkt i konkretnie. (z zazdrością) Żebych ja był
        taki błyskotliwy!
        pyrsk smętny
    • gumista Re: Merytoryczna wartość prac 19.08.03, 09:34
      Drogi Łukaszu!!!!

      Czy guma jest łatwo "przemycać" treści...? Sam sobie zadałeś to pytanie i nie
      potrafisz na nie odpowiedzieć? Technika gumowa podobnie jak inne stosowane
      tecvhniki jest tylko techniką i nic więcej. Nie jest ona lepsza ani gorsza np
      od bromu - ot est ona szlachetna. Niejednokrotnie w Watku "zwykła odbitka..."
      mówilismy, że guma owszem, ale musi ta fota wykonana ową techiką pasować do
      treści w niej zawartej. Nie każda fota powinna byc wykonana w technice gumowej.
      Co to znaczy "przemycać" treści...? Czy sądzisz jednak z uporem, że obojetnie
      jaka guma zła, dobra, ale, że ma juz status "gumy" to jest to juz dzieło?, To
      tresci zawarte w pracy obojetnie jakie są so niesamowite i b. dobre....? Jesli
      tak myslisz to powiem że się mylisz. Własnie ta technika potrzebuje max.
      wytężenia, wysiłku i doboru tematu - inaczej owa fota bedzie gorsza niźli
      zwykły brom.
      • ajon1 Re: Merytoryczna wartość prac 19.08.03, 09:57
        gumista napisał:

        Technika gumowa podobnie jak inne stosowane
        > tecvhniki jest tylko techniką i nic więcej. Nie jest ona lepsza ani gorsza np
        > od bromu - ot est ona szlachetna.

        Zgadzam się tutaj z Gumistą i wieloma, wieloma podobnymi głosami pojawiającymi
        się tutaj od zarania forum. Jednak używanie określenia szlachetna już w jakiś
        sposób wartościuje technikę. Guma jest szlachetna, brom nieszlachetny -
        używając takich określeń zawsze będziemy nobilitować gumę. Lepiej pisać
        alternatywna albo swobodna jak określano techniki chromianowe dawniej. Techniki
        swobodne dawały właśnie dużą swobodę w ingerowaniu w obraz, szczególnie w
        porównaniu z odbitkami otrzymywanymi stykowo z wielkoformatowych negatywów.
        Dzisiaj też guma daje dużą swobodę ingerencji i pomimo że mamy możliwość
        ingerowania pod powiększalnikiem lub w komputerze, guma daje możliwości
        specyficzne dla tej techniki dlatego nadal cenne.
        W gumie "przemycanie treści" nie jest łatwiejsze jest po prostu inne,
        charakterystyczne dla tej techniki.
        • gumista Re: Merytoryczna wartość prac 19.08.03, 10:14
          Ajonie a dlaczego nie wartościować technik...? Nie rozumiem - to przecież nie
          ja, ale ktoś juz dawno temu wymyślił i zaszufladkował technikę gumową i
          okreslił jej status jako szlachetna. Szlachetność jest juz samo w sobie w tej
          technice. Ba mało tego szlachetnośc to tez ilość osób które posługuja się dana
          techniką. Ale prosze nie zrozumieć mnie źle, ja do bromu nic nie mam - ładny
          brom może byc opiękniejszy od słabej gumy. Bromy tez moga byc szlachetne -
          jednak jeszcze kilka lat i tez będą się zapewne zaliczać do technik
          szlachetnych.
          pzdr.
          • k_jacek Re: Merytoryczna wartość prac 19.08.03, 10:24
            gumista napisał:

            > Ajonie a dlaczego nie wartościować technik...? Nie rozumiem - to przecież
            nie
            > ja, ale ktoś juz dawno temu wymyślił i zaszufladkował technikę gumową i
            > okreslił jej status jako szlachetna.

            Tak, guma jest jednak technika szlachetna, a oto dowod nie wprost:
            - ile czasu zajmuje Wam zrobienie JEDNEJ dobrej gumy? Ile godzin, dni?
            Zajmowanie sie ta technika w pewnym sesie wyszlachetnia charakter czlowieka
            ;-) A w kazdym razie uczy cierpliwosci i pewnej pokory w stosunku do tworzywa.
            Moze rowniez to brali pod uwage ludzie, ktorzy klasyfikowali gume do technik
            szlachetnych?
            Jacek
            • ajon1 Re: Merytoryczna wartość prac 19.08.03, 10:40
              Ha, ha, ha. Rzeczywiście praca uszlachetnia ! Chodzi mi tylko o konsekwencję !
              Przecież to takie Orwell'owskie gdy piszemy: "wszystkie techniki są równe, a
              guma jest szlachetna". Guma może być sobie szlachetna bo używamy szlachetnych
              papierów, szlachetnych pigmentów, ale mnie interesuje jej wartośc użytkowa jako
              techniki. Nie wybieram jej dlatego że uprawia ją mało osób (chęć należenia do
              elity ?) ani żeby pracować nad swoim charakterem, ale dlatego, że pozwala
              uzyskać efekty jakich nie otrzymam inną techniką.
              To oczywiście takie idealizowanie, każdego z nas pociągnęły do gumy różne
              rzeczy i chyba chęć bycia oryginalnym miała dla każedego pewne znaczenie.
              Jednakże piszemy tu już od dawna, powtarzamy to jak mantrę i ostrzegamy siebie
              na wzajem - to tylko technika, to tylko technika.
              To jest tylko technika dla jednych zdjęć lepsza dla innych gorsza.
              A do wszystkich zajmujących się tą techniką mam wielki szacunek, dla mnie
              jesteście szlachetni Drodzy Koledzy.
              pozdrawiam
              • gumista Re: Merytoryczna wartość prac 19.08.03, 11:04
                Dobrze, że ta technika jest wiecznie żywa i otrzymaliśmy szlachetne
                pozdrowienia za które wielkie dzięki. Tak to prawda i tutaj Romanie poruszyłes
                bardzo ważny problem - ja równiez sięgnąłem po tę technikę, gdyż chciałem byc
                oryginalny. Taka jest prawda, nie każdy robi foty w tej technice - jak juz
                wcześniej pisaliśmy jest ona bardzo indywidualna i to nie tylko pod względem
                technicznym. Ja osobiscie znalazłem to co szukałem juz dawno, jeszcze za
                czasów studenckich. Dopiero internet spowodował, że zacząłem bawić się gumą i
                dwuchromianami, inaczej to byłaby klapa. Jakby zwał, technika jest na pewno
                szlachetna i to pod róznymi względami. Cieszy mnie tez to, że spotykamy się
                równiez on line i nie tylko. Pielegnujmy to - szlachetni koledzy gumisci?

                ps. Dzisiaj święto na Grabarce i zapewne tam i tez mosta można zobaczyć..?
                Wszak to mocne uderzenie w prawosławie. pewnie się tam gdzies kręci ze swoimi
                lustrzankami.
                • ajon1 Re: Merytoryczna wartość prac 19.08.03, 11:18
                  A nie mam nic przeciwko temu żeby zaliczać gumę do szlachetnych, uczepiłem się
                  tylko jednego zdania, w którym wg mnie była sprzeczność, a wyszła nam z tego
                  taka piękna dyskusja !
                  P.S. To samo sobie pomyślałem o moście i Garbarce.
                  P.S.II Nareszcie ludzie wrócili do pracy to i podyskutować można !
                  • gumista Re: Merytoryczna wartość prac 19.08.03, 11:22
                    he he he he he

                    Ja jeszcze na urlopie - jutro do pracy. Ale to jeszcze urlop. A podyskutowac
                    faktycznie można-zawsze tak jest, ze w wakacje jest sezon ogórkowy i wsystkie
                    fora cierpiały na braki forumowiczów.
                    a u nas pada znowu "na to miejsce w środku Europy, gdzie samochody sa
                    kradzione a waluta to polski złoty".
                • mosteczek2 Re: Merytoryczna wartość prac 19.08.03, 21:38
                  A juz wrócił. z grabarki. Z prazdnikom!
                  Pyrsk!
            • mosteczek2 Re: Merytoryczna wartość prac 19.08.03, 21:37
              Czcigodny!
              A cóż to obchodzi PT Publiczność ile czasu spędziłeś Pan nad gumą? To ona ma
              się wzruszać i nic jej nie powinno obchodzić ileś Pan czsu spędził nad odbitką!
              Pan ma być mistrzuniem, eleganckim, zwiewnym i jeszcze w domyśle widza powinien
              Pan mieć możliwości na 250 proc, z czego pokazał Pan zaledwie 10.
              Co zaś do wyszlachetniania człowieka - nieprawda. Ja w tym robię od 11 lat i
              zauważam z satysfakcją jak w ciagu tej dekady popsuł mi się charakter. W tej
              chwili jestem moralnym dnem, ale ile ja z tego czerpię radości! DZień zaczynam
              od skopania swego wiernego kota, potem poklnę trochę, na ulicy wepchnę
              staruszkę pod autobus a starcowi miejsca nie ustąpię. Następnie fałszuję
              dolarówki a wieczorem spożywam pieczyste z życia poczętego. Nie wspominam juz
              o: śwuiństweach, intrygach, morderstwach na zlecenie bo już to mi sie zaczyna
              nudzić. Muszę wymyślić coś bardziej wyrafinowanego. Nie wykluczam zbiorowej
              orgii seksualnej połaczonej z wbijanie uczestników na pal. Ale powoli żeby mi
              sie lepiej męczyli. A wszystko od gumy. No i oczywiście lubię ja jak koń owies.
              panowie! Terminologia - tecvhniki dzielimy na: szlachetne (chromianowe) i
              swobodne (brom) Tak i tylko tak!
              Proszę wyrzucić wszystki podręczniki mieszające w głowach!
              pozdrawiam
              kanalia
              • gumista Re: Merytoryczna wartość prac 19.08.03, 22:10
                No i ot cała odpowiedź. Więc szlachetnie mówię wszystkim dobranoc życząc tego
                wszystkiego w snach co most powypisywał i zapewne nie będą to jeszcze horrory.
                hi hi i hi

                darz pal.
              • ajon1 Re: Merytoryczna wartość prac 19.08.03, 22:21
                mosteczek2 napisał:

                Terminologia - tecvhniki dzielimy na: szlachetne (chromianowe) i
                > swobodne (brom) Tak i tylko tak!
                > Proszę wyrzucić wszystki podręczniki mieszające w głowach!
                > pozdrawiam
                > kanalia

                Dostałem po nosie za swoją ignorancję i wymądrzanie. Przepraszam wszystkich,
                których wprowadziłem w błąd z tymi technikami swobodnymi. Pisałem tak na
                podstawie przeczytanej książki autorki, która w dziedzinie gumy może być dla
                nas autorytetem, ale używa rzeczywiście terminologii niezbyt ścisłej.
                Widzisz Tomaszu jak bardzo Twoja kompetencja przydaje się na forum.
                pozdrawiam
                • mosteczek2 Re: Merytoryczna wartość prac 20.08.03, 00:30
                  (skromnie a z uśmiechem kanalii) Ej tam taki tam i drobiażdżek. Tez pozdrawiam.
                  A co do tego uderzania w Prawosławie - taż ja w nie wcale nie uderzam! Ja je
                  bardzo lubię i szanuję! A co do rezultatów - lenistwo w tym roku okropniaste.
                  Na Górze zrobiłem 2 rolki HP5 - będzie (mam nadzieję) ładna scena pod studnią,
                  dwa portrety moich znajmoych mnichów czekających na żertwy (datki na klasztory)
                  oraz chyba ładne ujęcie cerkwi św. Dymitra w Sakach (guma będzie chyba duton
                  prussian blue w światłach i póŁtonach i głĘboka czerń w cieniach) - cerkiew
                  stoi na cmentarzu. Pnadto - cudo kapliczka wśród pól na ciemnych chmurach
                  oświetłona niskim wieczornym światłem.

                  darz ciemnia!
                  Do wstrieczi
          • mosteczek2 Re: Merytoryczna wartość prac 20.08.03, 09:34
            A ja widziałem już za wiele prac, które przeczyły okresleniu tej techniki jako
            "szlachetnej". Technika sama w sobie jest żadna. Czasem powstają w niej rzeczy
            wybitne. Podobnie jak i w każdej innej. Ale szlachetnośc nie wynika z techniki -
            sami widzicie w sieci rzeczy często żadkiej szpetoty - tylko z osobowości,
            talentu, smaku, wiedzy i biegłości uprawiającego ten rodzaj fotografii.
            • mosteczek2 Re: Merytoryczna wartość prac 09.09.03, 23:07
              CHRYSTE!!!! ALE mi się swego czasu błąd ortograficzny
              walnął!!!! Żeby "rzadkiej" napisac jako "żadkiej"????
              JEEEEEZZZUUUUU (wyje ze zgrozy). Po raz pierwszy od 38
              lat!!! Nie wiem co mi się wtedy porobiło. Przepraszam
              wszystkich. Idę klęczeć na grochu i przepisać 200 razy.
              Zaczynam o sobie b. źle mysleć.
              pyrsk (zgnębiony)
              • gumista Re: Merytoryczna wartość prac 09.09.03, 23:11
                ho ho widze, że zaczynasz odświeżać starsze wątki. Dla pocieszenia powiem, że
                ja również w starszych postach znalazłem trochę "żydów". To jest tak jak
                piszesz szybko, często z pracy i nie zastanawiasz się nad niczym, tylko żeby
                ktos akurat nie wszedł i cię nie nakrył. hih iihi
                pyrsk oczywiście albo darz chrom
                • mosteczek2 Re: Merytoryczna wartość prac 09.09.03, 23:19
                  (podejrzliwie)U kogo? Jakich "żydów"? ja z tym (mam
                  nadzieję) nie mam nic wspólnego. Poza tym- uwaga! To nie
                  są Żydy tylko orty! Tylko Fredro miał prawo nazywac tak
                  błędy! Ale on był wielki, a my jestesmy od niego jednak
                  deczko gorsi.
                  • gumista Re: Merytoryczna wartość prac 09.09.03, 23:23
                    mosteczek2 napisał:

                    > (podejrzliwie)U kogo? Jakich "żydów"? ja z tym (mam
                    > nadzieję) nie mam nic wspólnego. Poza tym- uwaga! To nie
                    > są Żydy tylko orty! Tylko Fredro miał prawo nazywac tak
                    > błędy! Ale on był wielki, a my jestesmy od niego jednak
                    > deczko gorsi.

                    No oczywiscie u siebie-ja cały czas mówię tylko za siebie. A jeśli o "zydach "
                    mowa tzn ortach Fredro tak je nazwał i z całą powagą można uzywać takich
                    okresleń, no chyba, że trafimy na kogoś, kto da za takie okreslenie w ryja. a
                    to juz jest insza bajka.
                    • mosteczek2 Re: Merytoryczna wartość prac 09.09.03, 23:33
                      Ja bym uważał.............
                      poprawny politycznie
                    • ajon1 Re: Merytoryczna wartość prac 10.09.03, 09:00
                      gumista napisał:

                      > mosteczek2 napisał:
                      >
                      > > To nie
                      > > są Żydy tylko orty! Tylko Fredro miał prawo nazywac tak
                      > > błędy! Ale on był wielki, a my jestesmy od niego jednak
                      > > deczko gorsi.
                      >
                      > A jeśli o "zydach "
                      > mowa tzn ortach Fredro tak je nazwał i z całą powagą można uzywać takich
                      > okresleń,

                      Obaj koledzy do lektur.
                      ..."żyd" Panie, lecz w literę go przerobię." (cyt. z pamięci)przecież nie o
                      błędy chodzi tylko o małego, czarniawego KLEKSA!
                      • mosteczek2 Re: Merytoryczna wartość prac 10.09.03, 12:21
                        Czcigodny Ajonie - pewnie że masz rację!! Ja sobie tylko
                        pozwoliłem zostać w konwencji.
                        "jak mi jeszcze ort raz raz skapie/ to mnie trzepnij tak
                        po łapie, że proformę wspomnę sobie"!
                      • gumista Re: Merytoryczna wartość prac 10.09.03, 22:44
                        ajon1 napisał:

                        > Obaj koledzy do lektur.
                        > ..."żyd" Panie, lecz w literę go przerobię." (cyt. z pamięci)przecież nie o
                        > błędy chodzi tylko o małego, czarniawego KLEKSA!

                        a póxniej "to Cie trzepne tak po łapie aż proformę wspomniesz sobie" -
                        oczywiscie ja cały czas o żydach jaśnie Panie, dalej ..... "mocium Panie
                        bałwan pisze....? hi hi hihih
                        Ciekawe co jest takim typowym zydem dla każdego gumisty - może to jak emulsja
                        spływa z papieru a osoba która tworzy fote tego nie chce?
              • ajon1 Re: Merytoryczna wartość prac 10.09.03, 08:53
                mosteczek2 napisał:

                > CHRYSTE!!!! ALE mi się swego czasu błąd ortograficzny
                > walnął!!!!

                A gdzie wtedy była ciocia Hela, czy jakoś tam, pamiętacie ją ?
                • mosteczek2 Re: Merytoryczna wartość prac 10.09.03, 17:24
                  Ano właśnie. Cioteczko, do roboty!
                • mosteczek2 Re: Merytoryczna wartość prac 10.09.03, 17:25
                  Widać mam u niej chody. Hi hi.
    • mosteczek2 Re: Merytoryczna wartość prac 20.08.03, 09:43
      Do auto-da-fe.
      Czcigodny Panie - niechcący napisał Pan cos niesłychanie sensownego. Owszem to
      jest łatwość pozorna. Bardzo pozorna. Nie ma nic trudniejszego od realizmu,
      Albo wymyślenia świata, w którym rządzą jakieś reguły. Własne bo własne, ale
      jednak reguły. Obawiam się, że ucieczka w abstrakcję to ucieczka od
      artystycznej odpowiedzialności za świat, który chciałoby się opisać. Wie Pan, w
      warszawskim Teaterze Wspólczesnym kiedyś w czasie prób "Trzech sióstr"
      analizowano przez kilka tygodni tylko jedo zdanie. To pierwsze, mówiące o
      upływie czasu od śmierci ojca.
      Realizm to cholerycznie ciężka robota.
      • gumista Re: Merytoryczna wartość prac 21.08.03, 17:46
        I znowu padły tutaj bardzo ważne słowa a mianowicie o ucieczce w abstrakcję.
        Właśnie równiez jestem tego zdania, że to łatwośc pozorna. Dlaczego...? Ano
        zawsze mozna jakoś tam obronic swoją prace abstrakcyjną np surowo twierdząc to
        i tamto. Mało tego można się upierać, że własnie taki był ZAMIERZONY charakter
        pracy. Oczywiscie to wszystko jest czysta teoria, jednak jak wspomniał most w
        realiźmie jest znacznie trudniej. Pokazać realizm trzeba po mistrzowsku. Jesli
        do tego realizmu dodamy jeszcze trochę chęci i artyzmu, czyli przedstawienia
        świata nie do końca taki jaki jest tylko taki jaki siedzi u nas w głowie to
        juz zaczyna być sztuka. TA PRAWDZIWA SZTUKA!!!!!!!! Oczywiście nie myslcie, że
        jest to twarda definicyja, wszystko nawet to najlepsze można spieprzyć i to
        wcale nie wiedząc o tym. A więc Panowie wyczucie i dobry smak - który tyle
        razy przewinął się na tym forum.
        darz szlachetność i upór.

        ps. Juz dawno nie było tutaj żadnej kobiety, nawet którejś z Brygid. Również
        photoart1 gdzieś się przeniósł, a może uparcie sledzi poczynania na tym forum
        aby w końcu uderzyc niczym partyzant co?
        • mosteczek2 Re: Merytoryczna wartość prac 21.08.03, 19:37
          gumista napisał:

          Juz dawno nie było tutaj żadnej kobiety, nawet którejś z Brygid. Również
          > photoart1 gdzieś się przeniósł, a może uparcie sledzi poczynania na tym forum
          > aby w końcu uderzyc niczym partyzant co?


          Tak Ci juz tęskno?
          • gumista Re: Merytoryczna wartość prac 21.08.03, 19:43
            mosteczek2 napisał:

            > gumista napisał:
            >
            > Juz dawno nie było tutaj żadnej kobiety, nawet którejś z Brygid. Również
            > > photoart1 gdzieś się przeniósł, a może uparcie sledzi poczynania na tym fo
            > rum
            > > aby w końcu uderzyc niczym partyzant co?
            >
            >
            > Tak Ci juz tęskno?

            noooooooo
        • ajon1 Re: Merytoryczna wartość prac 21.08.03, 19:53
          gumista napisał:

          Również
          > photoart1 gdzieś się przeniósł, a może uparcie sledzi poczynania na tym forum
          > aby w końcu uderzyc niczym partyzant co?

          Przeca się pojawia ! A "kustosz.m" z wątku o posuwaniu to niby kto ?
          Tomaszu - z brzuszkiem i pieskiem - myślę że ratlerkiem - miałeś rację.
          (kto nie był w Tykocinie ten nic nie zrozumie ale trudno sami sobie jesteście
          winni)
          • mosteczek2 Re: Merytoryczna wartość prac 22.08.03, 02:25
            Ajonie Najczcigodniejszy,
            Twoja prznikliwośc przerasta mmnie i napełnia zabobonnym lękiem. Ale wciąż ją
            podziwiam.
            Jak zawsze.
            zdruzgotany do szczętu
            • ajon1 Re: Merytoryczna wartość prac 22.08.03, 08:32
              mosteczek2 napisał:

              > Ajonie Najczcigodniejszy,
              > Twoja prznikliwośc przerasta mmnie i napełnia zabobonnym lękiem. Ale wciąż ją
              > podziwiam.
              > Jak zawsze.
              > zdruzgotany do szczętu

              Eeee tam to nic takiego, wystarczy szklana kula, kał pająka, sierść
              nieboszczyka i już. Jeśli Skobel jest czarnym kotem to możesz zacząć od
              wróżenia z kota :)
              serdeczności
              • mosteczek2 Re: Merytoryczna wartość prac 22.08.03, 10:09
                Nic z tego. Biały brzuszek, białe łapeczki (ach, łapcie nasze ulubione!) biały
                pyszczulek z poświńsku różowym nosem, ślipia żółte, na grzbiecie szary
                płaszczyk, prążkowany ogon doszyty do całości biała nitką. Mistrz kociej
                pospolitości. Nie będzie wróżb. Ajonie - jesteś niezagrożony.
                darz kot.
                Pyrsk!
                • ajon1 Re: Merytoryczna wartość prac 22.08.03, 10:17
                  Miłego dnia
                  Pyrsk

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka