aga-kosa
27.11.13, 19:20
11 11 demonstranci w pochodzie narozrabiali przed ambasadą Rosyjską.
Rosjanie obliczyli swoje straty na 11 000 dolarów.
Red G Miecugow komentował w "Szkle", że dobrze, że nie 22 11 bo kosztowałoby 22 000
Myślę, że nie pomyślał co mówi. Zniszczyliśmy na terenie ambasady jakieś środki trwałe. Jeśli wyliczyli, że tyle to kosztowało nie jest grzeczne targować się o koszty.
Ambasada to "kawałek " obcego państwa. Nikt tam nas na popijawę nie zapraszał bo gdyby tak było i wtedy coś uległo by zniszczeniu to wtedy szkody wliczamy w koszty.
Czy jestem przewrażliwiona czy racja leży po mojej stronie. aga