Dodaj do ulubionych

Przerywanie rozmowy telefonicznej

13.03.07, 14:46
na ile można ocenić takie zachowanie w skali od 0 do 10.
Syn nie chce się pogodzić, że ja takie zachowanie uważam za wysoce naganne i
że nie powinno mieć miejsca. Syn 30 lat a ja 60.

Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • e._ Re: Przerywanie rozmowy telefonicznej 13.03.07, 15:29
      To zależy, jak sie to robi: kim są rozmówcy, jaki jest temat rozmowy itp.
      Trudno nie zgodnić się ze stwierdzeniem, że przerwanie rozmowy czasami bywa
      konieczne.
      Jesli chodzi o rozmowy w relacjach rodzinnych, można sobie z pewnością pozwolić
      na większą otwartość i swobodę (muszę kończyc, bo kipi makaron, bo ktoś dzwoni
      do drzwi, bo jestem umówiony na kolejny telefon czy spotkanie a wiesz, jak nie
      lubię się spóźniać itp).
      Niedopuszczalne i niczym nie usprawiedliwione jest nagłe rzucenie zdania "Muszę
      kończyć, cześć" i rozłączanie się.
      Generalnie, rozmowę kończy ten, kto zdwonił. W szczególnych przypadkach, kiedy
      dzwonimy do osoby starszej lub wyższej hierarchią służbową czy rodzinną
      (starsza ciocia itp), rozmowę może skończyć ta właśnie osoba.
      Ważne, by nie odkładać słuchawki natychmiast po powiedzeniu sobie "do
      widzenia"; słuchawkę odkłada najpierw starszy i "znaczniejszy" rozmówca.
      • poldek01 Re: Przerywanie rozmowy telefonicznej 13.03.07, 15:44
        Dzięki za zainteresowanie tematem.
        Rozmowa miała miejsce między dzwoniącym do mnie synem. Na pytanie syna gdzie
        jesteśmy (jechałem samochodem,ale nie prowadziłem) próbowałem określić miejsce
        ale znaków charakterystycznych nie widziałem i powiedziałem nie wiem dodając -
        a po co ci ta informacja. Reakcja była natychmiastowa, syn odpowiadając
        podniesionym głosem przerwał rozmowę. W wyniku której, w niedługim czasie doszło
        do sprzeczki. Syn uważa takie zachowanie za normalne i z trudem bąknął
        'przepraszam'. Niby niewielka sprawa, ale niepotrzebna sprzeczka stała się faktem.

        • uu1 Re: Przerywanie rozmowy telefonicznej 13.03.07, 20:09
          > Niby niewielka sprawa, ale niepotrzebna sprzeczka stała się faktem.
          To zdanie właściwie mówi wszystko. Zbyt często nie zdajemy sobie sprawy, że mało
          fortunny tekst, wypowiedziany nawet do osoby bliskiej, jeżeli nie rani, to
          uraża. Sądzę, że był to jedynie przykry ale jednak tylko incydent. smile
        • koala1212 Re: Przerywanie rozmowy telefonicznej 13.03.07, 21:15
          Kazdego czasem ponosza nerwy. Wystarczy odrobine dobrej woli, zeby o tym
          zapomniec. Takie dreczenie tematu, zastanawianie sie czy syn zachowal sie
          niegrzecznie, czy bardzo niegrzecznie nie ma zadnego sesnu. Proponuje okazac
          chlopakowi troche serca, a na pewno odwzajemni sie tym samym.
          • poldek01 Re: Przerywanie rozmowy telefonicznej 14.03.07, 08:08
            Pytanie było - jakim przewinieniem jest przerwanie rozmowy telefonicznej.
            Dobre wychowanie dotyczy obu stron, tu pełnia zgoda. Ustępowanie w kwestach nie
            podlegających dyskusji jest błędem – są granice, których nie powinno się
            przekraczać i niezależnie której strony one dotyczą – z niewielkim wskazaniem
            na rodziców w relacja rodzinnych. Akceptacja złych zachowań jest błędem, który
            staje się normą w przyszłości a to jest prosta droga do eskalacji takich
            zachowań.
            Syn ma już 30 lat i już niewielki mam wpływ na jego postępowanie. Moje prośby o
            poczytaniu sobie o elementarnych zasadach postępowania kończą się fiaskiem -
            uważa, że dotychczasowe osiągnięcia w tej dziedzinie potwierdzają jego
            słuszność i nie jest mu potrzebna dalsza edukacja.

            Po prostu, chciałbym by sobie poczytał na ten temat, to czy będzie się
            stosował do tych reguł jest już innym problemem.
    • raptulus Re: Przerywanie rozmowy telefonicznej 14.03.07, 03:15
      To jest chyba trochę inaczej. Syn wykazał zainteresowanie pytając "gdzie
      jesteś". Został zbyty stwierdzeniem matki "a poco ci ta informacja". Jego
      reakcja była nazbyt emocjonalna, ale sprowokowała ją matka.
      • e._ Re: Przerywanie rozmowy telefonicznej 14.03.07, 07:43
        Nawiasem mówiąc też bym się poczuła z lekka urażona, na miejscu tego syna.
        Pytanie było zwyczajne, odpowiedź - obcesowa, niestety.
        • poldek01 Re: Przerywanie rozmowy telefonicznej 14.03.07, 08:18
          Dalsze wyjaśnienie okoliczności. Syn doskonale wiedział o której wyjechaliśmy i
          wiedział też, że ta trasa zajmuje około godziny - pytanie gdzie jesteśmy mogło
          być nie na miejscu, przecież nie staliśmy.
          Kwestia druga - jechaliśmy autem o dużych możliwościach (mający 350 KM – małe
          auto osobowe), prowadził syn, którego zapędy musiałem mieć pod kontrolą (swego
          czasu moim zawodem była nauka jazdy). Jak ktoś prowadził kiedyś auto o takich
          parametrach to powinien wiedzieć o czym piszę - to była pierwsza jazda syn
          takim autem i stąd moja obecność w samochodzie.
          • e._ Re: Przerywanie rozmowy telefonicznej 14.03.07, 08:57
            I stąd pewnie też jego niepokój, całkowicie w tej sytuacji przecież uzasadniony!

            > wiedział też, że ta trasa zajmuje około godziny - pytanie gdzie jesteśmy
            > mogło być nie na miejscu, przecież nie staliśmy.

            Ale nie było! Skąd mógł wiedzieć, jak sytuacja, czy nie zaszło coś
            nieprzewidzianego?!
            Zalecałabym mniej krytycyzmu i urazy, więcej otwartości i zrozumienia. Przy
            czym to nie są zalecenia dla syna, w tej sytuacji...
            • poldek01 Re: Przerywanie rozmowy telefonicznej 14.03.07, 09:10
              > > wiedział też, że ta trasa zajmuje około godziny - pytanie gdzie jesteśmy
              > > mogło być nie na miejscu, przecież nie staliśmy.
              >
              > Ale nie było! Skąd mógł wiedzieć, jak sytuacja, czy nie zaszło coś

              Przecież pisałem, że jedziemy, a więc jest OK, słychać to też podczas rozmowy
              (auto jest głośne) - koncentrowałem się nad prowadzeniu auta przez syna. Takie
              informacje były mu znane - niezależnie, wcześniej chciałem powiedzieć gdzie
              jesteśmy, szczere pole i trudno mi było określić gdzie, stąd moje drugie
              pytanie precyzujące.

              > Zalecałabym mniej krytycyzmu i urazy, więcej otwartości i zrozumienia. Przy
              > czym to nie są zalecenia dla syna, w tej sytuacji...

              Syn to czyta, więc sie kajam.


              P.S. Obawiam się, że normą będzie teraz rzucanie słuchawką.
              Dzięki
              • e._ Re: Przerywanie rozmowy telefonicznej 14.03.07, 09:20
                Na Twoim miejscu bym sie tego nie obawiała.
                Syn na pewno doceni, że traktujesz go bez lekceważenia (choć w słuchawce
                słychać, że samochód jedzie, to przecież nie widać, gdzie jest!).
                Jeśli nie będziesz go traktował jak uprzykrzonego intruza, nie bedzie miał
                powodu, by tak się czuć i reagować impulsywnie.
                Widzę, ze obaj jesteście do siebie podobni: zbyt szybcy i zbyt drażliwi. Choć
                nadal twierdzę, że to Ty sprowokowałeś sytuację.
                Pozdrawiam obu urażonych panów i wyłączam się chyba z tematu.
                • e._ Re: Przerywanie rozmowy telefonicznej 14.03.07, 09:27
                  Dodam, że wiekowo jestem o wiele bliższa Tobie a moja córka - Twojemu synowi.
                  • poldek01 Re: Przerywanie rozmowy telefonicznej 14.03.07, 09:56
                    Dziękuję za wykład.

                    Było jeszcze więcej okoliczności tego zajścia - ale nie tego chciałem się
                    dowiedzieć i dlatego nie rozszerzałem tematu.
                    Wiem teraz, że rzucanie słuchawką jest wytłumaczalne i też będę taki manewr
                    stosował, kiedy uznam to za stosowne, tak dla świętego spokoju. Myślę, że takie
                    zachowanie pozytywnie wpłynie na rozwiązywanie konfliktów.

                    Jeszcze raz dzięki i kończę temat.
                    • chanel15 Re: Przerywanie rozmowy telefonicznej 14.03.07, 17:48
                      A ja pozwolę sobie mieć odrębne zdanie. Uważam, że opisana sytuacja wcale nie
                      upoważniała Twojego syna do przerwania rozmowy. Jestem na coś takiego
                      szczególnie wyczulona i wydaje mi się, że każdą rozmowę telefoniczną -
                      wyłączając oczywiście zdecydowane chamstwo którejś ze stron - można zakończyć w
                      sposób kulturalny. I właśnie w tym przypadku można było tak zrobić. Pzeczytałam
                      dość uważnie ten wątek i nie wiem, skad wzięło się w poście Raptulusa
                      stwierdzenie o komentarzu żony, czy coś umknęło mojej uwadze?smile))))
                      • poldek01 Re: Przerywanie rozmowy telefonicznej 14.03.07, 20:42
                        > A ja pozwolę sobie mieć odrębne zdanie.

                        Dzięki, myślałem że sam zacznę stosować techniki rzucania słuchawką, bo przecież
                        to nic wielkiego smile

                        Nie wyobrażam sobie, bym mógł tak postąpić ze swoimi rodzicami, nawet gdyby mnie
                        ostrzej potraktowali - rodzicom jednak należy się szczególny szacunek i na
                        chamskie zagrywki nie ma miejsca.

                        Dzięki za wsparcie.
                        Pozdrawiam
                        • raptulus Re: Przerywanie rozmowy telefonicznej 15.03.07, 00:59
                          Reasumując, zachowałeś się wobec syna lekceważąco, a on niegrzecznie. Powyżej
                          chciano Ci tylko uświadomić, że sprowokowałeś jego reakcję.
                          Nawiasem natomiast, to Ty, chyba, wychowywałeś syna.
                          • poldek01 Re: Przerywanie rozmowy telefonicznej 15.03.07, 09:07
                            Moje lekceważące pytanie miało swoje podłoże – pół godziny wcześnie rozmawiałem
                            z synem i otrzymał on od nas informację, że już ruszamy i mamy do przejechania
                            60 km. 30 letni człowiek powinien wyciągnąć z takich informacji pewne wnioski i
                            powstrzymać się od oczywistych pytań, które mogą irytować.
                            Gdybyś siedział w aucie, które przy dodawaniu gazu powoduje permanentne
                            wciskanie w fotel i odrętwienie (4,5 s do 100) a za kierownicą człowiek
                            siedzący pierwszy raz w takim aucie – wrażeń jest tyle, że troska o swoje życie
                            jest ponad kontrolą samego siebie.

                            > Nawiasem natomiast, to Ty, chyba, wychowywałeś syna.

                            Dobra uwaga. Niby ja, ale ciało pedagogiczne strony przeciwnej (żona i teściowa
                            dyplomowane nauczycielki w stanie spoczynku) miały jednak większy wpływ na
                            wychowanie.
                            • uu1 Re: Przerywanie rozmowy telefonicznej 15.03.07, 09:59
                              Bez obrazy ale analizując Twoje posty dochodzę do wniosku, że trudno być Twoim
                              synem nawet w wieku trzydziestu lat. Spróbuj się nad tym zastanowić.
                              PS. Nie mam najmniejszego powodu aby sprawiać Ci przykrość. pozdrawiam
                              • logis_on_line Re: Przerywanie rozmowy telefonicznej 15.03.07, 10:08
                                Nie po to zacząłem ten wątek, żeby się dowartościować - chcę rozwiązać problem.
                                Jestem skłonny zaakceptować każde rozwiązanie, ale Twoja uwaga nic nie wnosi
                                konkretnego i na jakiej podstawie opierasz swoją analizę. Podaj proszę.
                                Pozdrawiam
                                • poldek01 Re: Przerywanie rozmowy telefonicznej 15.03.07, 10:09
                                  poldek01 = logis_on_line
                                • uu1 Re: Przerywanie rozmowy telefonicznej 15.03.07, 10:48
                                  logis_on_line napisał:
                                  > Nie po to zacząłem ten wątek, żeby się dowartościować - chcę rozwiązać problem.
                                  Nie napisałem, że chcesz się dowartościować. Problemu nie ma - napisałem Ci to w
                                  pierwszym poście. Chyba, że ta forma kończenia rozmowy jest stałą praktyką u
                                  Twojego syna. Ale z dotychczasowej korespondencji to nie wynika.
                                  > Jestem skłonny zaakceptować każde rozwiązanie, ale Twoja uwaga nic nie wnosi
                                  > konkretnego i na jakiej podstawie opierasz swoją analizę. Podaj proszę.
                                  > Pozdrawiam
                                  Swój wniosek wyprowadziłem na podstawie zdań:
                                  - o 30 letnim człowieku, który powinien umieć ....
                                  - o wpływie na wychowanie syna Twoich kobiet,
                                  - stwierdzeniu (kilka postów wyżej), że od tej pory też będziesz tak kończył
                                  rozmowę telefoniczną.
                                  A wracając do naszych baranów. W moim najgłębszym przekonaniu, w rozmowie z
                                  każdą osobą musimy zachować ten sam poziom grzeczności. I umieć posługiwać się
                                  tym maleńkim a tak ułatwiającym życie słowem - przepraszam. smile
                                  • poldek01 Re: Przerywanie rozmowy telefonicznej 15.03.07, 11:38
                                    > - o 30 letnim człowieku, który powinien umieć ....

                                    Czy jest to niemożliwe? Wybaczam to wnuczce ale w przypadku dorosłych i jeszcze
                                    do tego wykształconych ludzi można się tego spodziewać trochę własnej inwencji
                                    myślowej.

                                    > - o wpływie na wychowanie syna Twoich kobiet,

                                    Pozwól, że nie będę roztrząsał tego tematu.

                                    > - stwierdzeniu (kilka postów wyżej), że od tej pory też będziesz tak kończył
                                    > rozmowę telefoniczną.

                                    Ironii nie wyczułeś sad

                                    A wracając do naszych baranów. W moim najgłębszym przekonaniu, w rozmowie z
                                    > każdą osobą musimy zachować ten sam poziom grzeczności. I umieć posługiwać się
                                    > tym maleńkim a tak ułatwiającym życie słowem - przepraszam. smile


                                    Tak, tu pełna zgoda.
                                    Wątku nie ciągnąłbym, tylko praktykę rzucania słuchawkami przerabiają moje
                                    dzieci już od dawna. Np. synowa dzwoniąc do syna z pretensjami i nie dając się
                                    usprawiedliwić rzuca słuchawką. Dowiedziałem też się, że dziewczyna syna
                                    (drugiego) w taki sposób zakończyła z nim rozmowę a potem jak domino dopadło i
                                    mnie.
                                    Denerwuje mnie takie zachowanie i nie wiem czy takie eskalowanie problemu,
                                    rzucania słuchawek, nie przejdzie na inne dziedziny życia.

                                    Pozdrawiam
                                • koala1212 Re: Przerywanie rozmowy telefonicznej 15.03.07, 14:07
                                  > Nie po to zacząłem ten wątek, żeby się dowartościować - chcę rozwiązać
                                  problem.

                                  a ja mysle, ze zaczales ten watek, zeby sie utwierdzic w przekonaniu, ze Twoj
                                  syn "jest winny".
                                  > Jestem skłonny zaakceptować każde rozwiązanie
                                  Jednak nie kazde, bo my swoje, a Ty swoje.

                                  Nie chce sie z Toba sprzeczac ani Cie atakowac. Twoj syn zachowal sie
                                  niegrzecznie i temu nikt nie przeczy. Radzilabym Ci jednak, zebys sprobowal dac
                                  spokoj swojej zlosci.
                                  • poldek01 Re: Przerywanie rozmowy telefonicznej 15.03.07, 14:35
                                    Tu nie idzie o to kto ma rację - tylko pytanie postawiłem jak w tytule.
                                    Jeżeli masz potrzebę wypowiedzenia się to spróbuj przynajmniej przeczytać wątek
                                    w całości.


                                    Pozdrawiam
                                    • buba011 napisz, proszę więcej o bolidzie, audi czy porsche 15.03.07, 18:17
                                      Na pewno ma głębszy związek ze sprawą.
                                      • poldek01 OT :) 15.03.07, 21:08
                                        Subaru STI smile
                                        Jeździłem wieloma autami m.in. Porsche Carerra 4, ale Subaru będę wspominać –
                                        auto cudo.
                                        W pierwszej chwili żona nie była zachwycona perspektywą podróży takim autem ale
                                        po paru kilometrach uznała, że auto wspaniałe i bardzo bezpieczne – tylko to
                                        spalanie - auto pali powyżej 20 l/100 km benzyny 98 i nie chce mniej, ale za to
                                        chętnie więcej. Oczywiście wszystko przy założeniu, że kierujący zachowuje się
                                        rozsądnie, co przy takim aucie powinno być normą. Za dobre traktowanie auto
                                        odwdzięcza się wzorowym posłuszeństwem, mimo, że było na zimowych oponach.
                                        Zaskoczyła mnie też możliwość spokojnej jazdy miejskiej.
                                        I pomyśleć, że pisze to 60-latek.
                                        Pozdrawiam
                                        • buba011 jak mowią: nie zmieniamy się, tylko zabawki 15.03.07, 21:20
                                          drożeją.
                                          wink
                                          • poldek01 Re: jak mowią: nie zmieniamy się, tylko zabawki 15.03.07, 21:25
                                            Całe szczeście, że mam Poloneza i dobrze mi z nim.
                                            smile
                                            • buba011 chciałem Cię sprowokować, jak niepierwszą 15.03.07, 21:33
                                              osobę, na tym forum.
                                              Gratuluję. Masz dystans, do samego siebie.
                                              Pozdrawiam.
                                              wink
                                              • poldek01 Re: chciałem Cię sprowokować, jak niepierwszą 15.03.07, 21:38
                                                smile))))))))
                                    • koala1212 Re: Przerywanie rozmowy telefonicznej 16.03.07, 21:49
                                      > Jeżeli masz potrzebę wypowiedzenia się to spróbuj przynajmniej przeczytać
                                      wątek
                                      >
                                      > w całości.

                                      Przeczytalam w calosci, a potem napisalam to, co o tej sytuacji mysle.
                        • e._ Re: Przerywanie rozmowy telefonicznej 15.03.07, 08:09
                          Chamskie zagrywki w żadną stronę nie są wskazane, choć czasem się je obserwuje,
                          niestety.

                          Nikt tu chyba nie wyrażał poglądu, że rzucanie słuchawką to nic wielkiego.
                          Aroganckie odzywki nie budują dobrego klimatu w żadnej rodzinie bez względu na
                          to, czy rodzice odzywają się tak do dzieci czy dzieci do rodziców czy na
                          przykład dziadkowie do kogokolwiek. Bo niby skąd ma się brać kindersztuba? Z
                          tresury czy z dobrych przykładów?

                          Jest róznica między zrozumieniem jakiejś reakcji a jej usprawiedliwieniem.
                          Szacunek należy się moim zdaniem nie tylko rodzicom ale także i dzieciom,
                          zwłaszcza tym całkiem dorosłym i samodzielnym.
                      • raptulus Re: Przerywanie rozmowy telefonicznej 15.03.07, 00:50
                        Twoim uważnym oczom nic nie umknie, mnie umknęło i wpadła, do postu, matka
                        zamiast ojca.
                        • chanel15 Do Raptulusa 15.03.07, 20:13
                          smile)))))))))))
                          • mayta poldek ok 17.03.07, 21:43
                            Mam jakieś takie odczucie, że syn rzucił słuchawką, bo był zazdrosny o Twoje
                            nadmierne w swoim mniemaniu zainteresowanie drugim synem (wy się chlopaki
                            fajnie bawicie samochodami, a on tam sam czeka).

                            Pozornie to obok tematu, bo pytałeś o zasady dobrego wychowania, ale chyba jest
                            ważniejsze.

                            Z analizy Twoich postów wynika, że jesteś takim ojcem, z którym się chce być i
                            o którego zainteresowanie się zabiega, nie przyznając się do tego nawet przed
                            sobą samym.

                            (Jestem w wieku syna).
    • kora3 Przesadzasz ... 17.03.07, 23:55
      Rzucanie słuchwka na pewno nie jest miłe, ani kulturalne, ale takie odpowiedzi,
      jak Twoja na pytanie zainteresowanego syna tez nie.

      Domyslam się, ze symn może oczekiwał na was na miejscu, mzoe wiedział, ze
      prowadzić bedzie niedoświadczony brat i spodziewał sie , ze podróz moze nieco
      sie wydłużyć, moze w końcu martwił się , ze samochód "z duża parą" prowadzi
      zzielony gosc i moze coś sie wydarzyło?

      Skoro jestes tak doswiadczonym kierowcą to zamiast odpowiadać obcesowo "Nie
      wiem, a po co Ci to?" było powiedziec w km ile ujechaliście smile Doświadzcony
      kierowca z reguły wie to bez zerkania nawet na licznik smile
      "a wiesz co? Nie wiem, zero jakiś szczególnych znaków tutaj, ale przejechaliśmy
      już ok. x km."
      Nie dało się ?
      odpowiedzialeś niemiło i symn zareagował bardzo niemiło ... Masz arcję - dobre
      wychoiwanie obowiazuje obie strony smile
      • poldek01 Re: Przesadzasz ... 18.03.07, 08:25
        > Rzucanie słuchwka na pewno nie jest miłe, ani kulturalne, ale takie
        > odpowiedzi, jak Twoja na pytanie zainteresowanego syna tez nie.

        Okoliczności i ton zadanego pytania mają duże zanczenie. Gdyby syn powiedział
        jasno, że musi być na określoną gdzinę tu a tu, to ja wiem co mam robić i w tym
        kontekscie zadawałem pytanie

        >
        > Domyslam się, ze symn może oczekiwał na was na miejscu, mzoe wiedział, ze
        > prowadzić bedzie niedoświadczony brat i spodziewał sie , ze podróz moze nieco
        > sie wydłużyć, moze w końcu martwił się , ze samochód "z duża parą" prowadzi
        > zzielony gosc i moze coś sie wydarzyło?

        To tylko 60 km i pół godziny wczeniej w czasie rozmowy z nami dowiedział się, że
        już jedziemy. Jeżeli ktoś odbiera telefon i nie prosi o pomoc, uznajemy to za
        potwiedzenie, że wszystko jest w porządku i dalsze wypytywanie się jest zbytnią
        nadgorliwością ze strony pytającego.

        >
        > Skoro jestes tak doswiadczonym kierowcą to zamiast odpowiadać obcesowo "Nie
        > wiem, a po co Ci to?" było powiedziec w km ile ujechaliście smile

        Trudno robić rachunki w jadącym samochodzie - niezależnie, licznik kilometrów z
        pozycji pasażera jest niewidoczny.

        > Doświadzcony kierowca z reguły wie to bez zerkania nawet na licznik smile

        Byłem pasażerem a auto nie miało GPS smile

        > "a wiesz co? Nie wiem, zero jakiś szczególnych znaków tutaj, ale przejechaliśmy
        > już ok. x km."
        > Nie dało się ?

        Takie same informaje posiadał pytający - skoro odcinek ma 60 km i jedziemy już
        pół godziny, zyjemy, bo odebraliśmy telefon - to jaich jeszcze trzeba nam
        informacji.
        Wcześniej napisałem, że wnuczce na takie pytania odpowiadam, ale jak ktoś nie
        chce się zmusić do analizy sytuacji i wyręcza się innym - powinien spodzewać się
        takiego pytania smile
        Pracuję jeszcze zawodowo i na takie pytania mam bez przewy (komputery i problemy
        uzytkowników). Wierz mi, że niektórzy nie mają odwagi już sie pytać, bo mają
        świadomość, że setny raz zadają to samo pytanie i męczą się sami z komputerami,
        tracąc nieraz efekt kilkudniowej pracy smile) Żal mi ich, ale ciągłe mówienie
        rzeczy oczywistych nie jest przyjemy dla obu stron, jak ktoś nie słucha co
        wcześniej do niego się mówiło sad

        > odpowiedzialeś niemiło i symn zareagował bardzo niemiło ... Masz arcję - dobre
        > wychoiwanie obowiazuje obie strony smile

        smile

        Pozdrawiam
        • kora3 Poldku :) mam wrazenie, ze 18.03.07, 14:03
          Ty po prostu chcesz, żebyśmy gremialnie potepili Twojego synasmile A ty ewentualnie
          mu to pokażesz i zadasz mu pokute, albo przynajmniej "udowodnisz' mu, ze
          popełnił straszną zbrodnie. Dlatego żadna inna niż Twoja własna teoria, czy
          żadne odmienne zdanie nie pasuje Ci i tyle smile
          Nie twierdze, ze syn dobrze postąpił rzucając słuchawką, ale zdajże sobie
          sprawe, ze czesciowo przynajmniej winna jest temu TWOJA obcesowa odpowiedź smile

          Zreszta wybacz, ale czytając Cię odnoszę wrazenie,m ze neiłatwo z Tobą obcować
          smile nawet, a moze zwłaszcza jako dorosły syn
        • kora3 A tak w ogóle ... 18.03.07, 14:11
          to wiesz, rzeczywiscie jest się czym chwalić, ze ludzie boją sie Ciebie o cos
          zapytać i nawet (ach co za powód do dumy) tracą efekty kilkudniowej pracy, tak
          bardzo zniecheciłes ich do współpracy.

          Otóż po pierwsze Poldku to niestety, ale Twoja postawa po prostu faktycznie
          znuiechęca. Nie jesteś zainteresowany zdaniem innych- jesteś wułacznie
          zainteresowany potwierdzaniem swojej teorii. To dośc dziwne, bo z Twoich
          wypowiedzi jasno dośc wynika, że jesteś przekonany co do jednostronnej i
          całkowitej winy swego synasmile
          Po co wiec pytasz? Chcesz potwierdzenia swego zdania, czy moze mu dokopać ? smile

          Nie masz racji - zachowanie syna sprowokowałeś sam i to jak sadze nie tylko tą
          konkretna odpowiedzią, ale ciągłym i ustawicznym apodyktycnym zachowaniem wobec
          otoczenia. Chłopakowi po 30 latachsmile odechciało się być traktowanym jak głupek i
          rzuca Ci sluchawką .. Dziw się i wsciekaj dalej, zamiast nad sobą popracowac smile
          Tylko tak dalej smile powodzenia
          • poldek01 Pytanie do kora3 i podziękowanie. 19.03.07, 10:01
            Mam do Ciebie pytanie - z czym kojarzy Ci się nazwa programiku <Sekretarken
            Killer>

            Moja praca polega na nieustającej walce z radosną twórczością innych – robię
            produkt finalny za który odpowiadam głową (niemal dosłownie). Może to trochę
            przybliży Ci, w jakich warunkach egzystuję – wierz mi, nie jest łatwo z
            uśmiechem dawać wyczerpujące odpowiedzi każdemu i o każdej porze. W innej
            sytuacji znajduje się sprzedawca w sklepie, on ma jasną i klarowną sytuację -
            wie, że jak sprzeda to zostanie mu w kieszeni – ja nie sprzedaję rzeczy
            materialnych, więc niejako z automatu nic z tego nie mam. Zresztą, ja już
            jestem ‘wapniakiem’ i należy mi się trochę spokoju – tylko nie mogę się załapać
            na pomostówkę smile.

            Wiem, że moje pytanie nie było fortunne, ale reakcja nie była też w porządku
            (już nawet jest ocena 0 – dzięki buba011). Syn nie daje znaku – myślę, że
            zrozumiał wink


            Chciałem otrzymać informację, że rzucanie słuchawką w czasie rozmowy jest
            naganne – otrzymałem tą informację a kwestia czy ja sprowokowałem czy nie jest
            sprawą drugorzędną. Nie idzie mi o ukaranie syna, ale by tego rodzaju rozwiązań
            nie stosował. Pisałem, że takie praktyki dotykają i ich ze strony swoich
            partnerów i stąd moja obawa, że ‘ciepanie’ słuchawką stanie się normą.

            Apel - szanujmy się nawzajem i nie dręczmy innych.

            Pozdrawiam

            P.S. Myślę, że temat jest już wyczerpany – dziękuję Wam Wszystkim za rady i za
            poświęcony czas.

            Pozdrawiam
            poldek01
            • kora3 Re: Pytanie do kora3 i podziękowanie. 19.03.07, 20:33
              poldek01 napisał:

              > Mam do Ciebie pytanie - z czym kojarzy Ci się nazwa programiku <Sekretarke
              > n
              > Killer>

              za zabijaniem sekretarki smile

              >
              > Moja praca polega na nieustającej walce z radosną twórczością innych – ro
              > bię
              > produkt finalny za który odpowiadam głową (niemal dosłownie). Może to trochę
              > przybliży Ci, w jakich warunkach egzystuję – wierz mi, nie jest łatwo z
              > uśmiechem dawać wyczerpujące odpowiedzi każdemu i o każdej porze. W innej
              > sytuacji znajduje się sprzedawca w sklepie, on ma jasną i klarowną sytuację -
              > wie, że jak sprzeda to zostanie mu w kieszeni – ja nie sprzedaję rzeczy
              > materialnych, więc niejako z automatu nic z tego nie mam. Zresztą, ja już
              > jestem ‘wapniakiem’ i należy mi się trochę spokoju – tylko ni
              > e mogę się załapać
              > na pomostówkę smile.

              drogi Poldku tak sie składa, ze dośc czesto w mojej pracy mam do czynienia z
              ludźmi, ktorym po 30 razy musze tłumaczyć cos co w moim odczuciu jest
              oczywistoscią, a takze bywa powalczyc z bardzo radosną twórczością innych, do
              ktorej w dpodatku sa przywiązani. smile

              Mimo to nie zachowuje się jak udzielna ksiezna i staram sie tłumaczyć tak
              oczywistosci, jak i motywy mojej czasem redukcji twórczosci smile
              wybacz, rozumiem ze moze Cię to rozdrażaniac wszystko, ale zrozum, że niestety
              najwyrazniej przenosisz zachowanie z pracy do domu sad

              >
              > Wiem, że moje pytanie nie było fortunne, ale reakcja nie była też w porządku
              > (już nawet jest ocena 0 – dzięki buba011). Syn nie daje znaku – myś
              > lę, że
              > zrozumiał wink
              >
              >Przeciez od poczatku wiekszosc tu pisze, ze takie zachowanie, jak syna jest
              zle. Ale większosc zachowań jest umieszczona w jakims kontekscie, a ztej
              historii i z twej ogolnej wlasnej charakterystyki wynika, ze potrafisz dac w kosc smile

              > Chciałem otrzymać informację, że rzucanie słuchawką w czasie rozmowy jest
              > naganne – otrzymałem tą informację a kwestia czy ja sprowokowałem czy nie
              > jest
              > sprawą drugorzędną.

              Wlasnie Poldku wg nnie - nieprawda smile
              Czy powiedzenie komuś "Jesteś chamem" jest w porzo? Jasssne nie. A jeśli ktos
              powie Ci wczesniej "Ty @@@!@%%$@@ taki owaki" to nadal jest to nie w porzo, ale
              byleś sprowokowany, moz edo granic.
              mam wrazenie, ze jesteś osobą apodyktyczną , co byc moze pomaga, a mmoze tylko
              pozornmie pomaga ci w pracy, ale zroizum, ze na gruncie rodzinnym ludzie moga
              mieć dosć Twojego szefowania smile i arogancji.
              moze współpracownicy nie mogą sobie po prostu na to pozwolić, zeby Ci się
              odszczeknac, czy odciąc, w rodzinie juz nie licz na poblązliwosc doroslych dzieci smile

              Nie idzie mi o ukaranie syna, ale by tego rodzaju rozwiązań
              >
              > nie stosował.

              A pomyslałes najpierw o ... sobie, żebys tego rodzaju obesowych odpowiedzi nie
              stosował ?smile

              Pisałem, że takie praktyki dotykają i ich ze strony swoich
              > partnerów i stąd moja obawa, że ‘ciepanie’ słuchawką stanie się nor
              > mą.

              Wiesz co ci powiem ?
              "Ciepanie" słuchawką gduy sytuacja jest nerwowa jest nadal złe, ale szybkie
              akończenie rozmowy moze okazać się zbawienne.
              Czasem lepiej szybko skończyc rozmowę, która moze przerodzić się w emocjachj w
              kłótnie niż dalej wymienaić zdania. a gdyby syn odpowiedzial "A wiesz tato, w
              sumei po nic" i odlozył słuchawkę?
              byłoby lepiej ? Wg mnie tak, pod warunkiem ,ż edo rozmowy wrócilibyscie za jakis
              zcas ...
              swoja droga - niue zajmuj sie tyak bardzo \tym jak rozmnawiają z soba twoje
              dzieci i ich partnerzy ...bo "do zcego ci ta informacja?"smile

              >
              > Apel - szanujmy się nawzajem i nie dręczmy innych.

              o wlasnie, własnie smile
              • poldek01 Re: Pytanie do kora3 i podziękowanie. 19.03.07, 21:22
                > za zabijaniem sekretarki smile

                Dokładnie - jest to program, który ma w założeniu zniszczyć (ale niestety nie
                robi tego dokładnie) niepotrzebne formatowania tekstu, przeszkadzające w jego
                dalszym przygotowaniu do druku np. książki. Jedni się męczą, po to by inni mieli
                więcej pracy.
                Teraz siedzę w domu i składam książkę - 100 stron z różnymi kursywani i
                boldowaniami, zmianą czcionki, tabulatorami i niewidomo jeszcze jakimi
                niespodzinakami - to jest OK, bo klient za to płaci. Dostając ten tekst,
                jegomość powiedział, że zostało już niewiele do wykończenia. Zdziwi się jak mu
                powiem ile będzie go to kosztować a wystarczyło tylko zapytać się jak pisać -
                zysk dla zleceniodawcy, mniej jego pracy i taniej.

                > A pomyslałes najpierw o ... sobie, żebys tego rodzaju obesowych odpowiedzi nie
                > stosował ?smile

                Wymagam tylko ruszenia głową - tak wiele?
                Następny razem zaproponuję mu wymianę pieluszki!? smile Ciekawe czy znowu ciepnie
                słuchawką smile))

                > mam wrazenie, ze jesteś osobą apodyktyczną , co byc moze pomaga, a mmoze tylko
                > pozornmie pomaga ci w pracy, ale zroizum, ze na gruncie rodzinnym ludzie moga
                > mieć dosć Twojego szefowania smile i arogancji.

                Nie jestem szefem, jestem lubiany w pracy i spraw z roboty nie przenoszę do
                domu. Powiem więcej - ponad 10 lat mojej pracy w obecny zakładzie i nie miałem
                ostrzejszej wymiany zdań z nikim. Dziwne ale prawdziwe - serio.
                Pracuję z ludzmi na poziomie i da się wytrzymać takie niedogodności - oby do
                emerytury w dobrym zdrowi psychicznym.


                > swoja droga - niue zajmuj sie tyak bardzo \tym jak rozmnawiają z soba twoje
                > dzieci i ich partnerzy ...bo "do zcego ci ta informacja?"smile

                Nie zgodzę się z Tobą - rzucenie słuchawką przez syna było konsekwencją
                wcześniejszej rozmowy ze swoją dziewczyną, która identyczny numer zrobiła jemu.
                Jak tak będziemy ze sobą rozmawiać to niedługo dojdzie do rękoczynów smile

                Dobrze, że mieszkamy od siebie daleko i kontakty nie są częste smile


                Pozdrawiam
                poldek01
                • kora3 Re: Pytanie do kora3 i podziękowanie. 19.03.07, 22:23
                  poldek01 napisał:

                  > > za zabijaniem sekretarki smile
                  >
                  > Dokładnie - jest to program, który ma w założeniu zniszczyć (ale niestety nie
                  > robi tego dokładnie) niepotrzebne formatowania tekstu, przeszkadzające w jego
                  > dalszym przygotowaniu do druku np. książki. Jedni się męczą, po to by inni miel
                  > i
                  > więcej pracy.
                  Rozumiem Polduś, ale czy zamiennilbys sie z kolesiem, który np, sklada gazete?smile
                  Ma mniej czasu, ale za to kilku czasem dziennikarzy, którym sie naraza bo skraca
                  ich teksty, dzwoni z upewqnieniami itepe smile
                  >
                  > > A pomyslałes najpierw o ... sobie, żebys tego rodzaju obesowych odpowiedz
                  > i nie
                  > > stosował ?smile
                  >
                  > Wymagam tylko ruszenia głową - tak wiele?
                  > Następny razem zaproponuję mu wymianę pieluszki!? smile Ciekawe czy znowu ciepnie
                  > słuchawką smile))
                  pewmie tak - traktuijesz go niepowaznie smile

                  >
                  > > mam wrazenie, ze jesteś osobą apodyktyczną , co byc moze pomaga, a mmoze
                  > tylko
                  > > pozornmie pomaga ci w pracy, ale zroizum, ze na gruncie rodzinnym ludzie
                  > moga
                  > > mieć dosć Twojego szefowania smile i arogancji.
                  >
                  > Nie jestem szefem, jestem lubiany w pracy i spraw z roboty nie przenoszę do
                  > domu.

                  Moze powyższe Ci się np. wydaje smile?

                  Powiem więcej - ponad 10 lat mojej pracy w obecny zakładzie i nie miałem
                  > ostrzejszej wymiany zdań z nikim. Dziwne ale prawdziwe - serio.
                  > Pracuję z ludzmi na poziomie i da się wytrzymać takie niedogodności - oby do
                  > emerytury w dobrym zdrowi psychicznym.
                  A myslisz tylko o swoim zdrowiu ?
                  >
                  >
                  > Nie zgodzę się z Tobą - rzucenie słuchawką przez syna było konsekwencją
                  > wcześniejszej rozmowy ze swoją dziewczyną, która identyczny numer zrobiła jemu.

                  No i ? To jakas twoja sprawa? A skoro wiesz.... zrozum czlowieka, ze był wqrzony
                  dziewczyna a tu ojciec wyjezdza mu z takim tekstem ... NBie wiem czy masz
                  jakiegoś formlnego szefa szefa., ale ciekawe, zcy jemu wyjechalbys tekstem jak
                  synowi ?
                  >
                  > Dobrze, że mieszkamy od siebie daleko i kontakty nie są częste smile
                  > Tez tak uwazamsmile
                  • poldek01 Re: Pytanie do kora3 i podziękowanie. 20.03.07, 07:33
                    Z synem w czasie tej dyskusji miałem kontakt i nic nie wskazywało, że konflikt
                    trwa, więc niejako problem nie istniał - syn czytał i nie wiem, czy przypadkiem
                    w niej nie uczestniczył.

                    Dzięki za rady, w moim wieku trudno o radykalne zmiany, więc zostanie tak jak
                    dawniej smile.
                    Ale sprawa rzucania słuchawką musi być po mojej stronie (głośne - HI HI HI smile)
                    Taki jestem uparciuch smile

                    Pozdrawiam
                    poldek01
        • koala1212 Re: Przesadzasz ... 18.03.07, 14:59
          ale jak ktoś nie
          > chce się zmusić do analizy sytuacji i wyręcza się innym - powinien spodzewać
          si
          > ę
          > takiego pytania smile

          Nie dalo sie na podstawie informacji: droga60km, pol godziny wczesniej
          wyjechalismy, zyjemy, samochod ma takie mozliwosci, jestesmy w polu stwierdzic
          gdzie byliscie. Chocby dlatego, ze na drogach bywaja korki, wypadki, inne
          przeszkody, dlatego, ze mogliscie na chwile lub na dluzej sie zatrzymac, wrocic
          po zapomniana torbe do domu, jechac wolno lub bardzo szybko. Zobacz jak to
          wygladalo ze strony Twojego syna. On nie mial dostepu do tych informacji, do
          ktorych Ty miales.
    • buba011 ocena 0, podobnie jak trzaśnięcie drzwiami. 18.03.07, 11:39
      komentarz,
      ulegając trendowi, też zadałem Poldkowi(zamiast odpowiedzi), pytanie dość luźno
      związane z jego wątpliwościami.
      Celem było samo moje zaistnienie, wpisanie kilku postów,
      a nie, odpowiedź na dośc precyzyjnie zadane pytanie. wink
      • koala1212 Re: ocena 0, podobnie jak trzaśnięcie drzwiami. 18.03.07, 14:51
        "gole" przerwanie rozmowy ok - 0, ale przeciez zachowania syna Poldka (i w
        ogole zadnego zachowania) nie da sie ocenic w oderwaniu od kontekstu.
        Nie twierdze, ze kontekst moze sprawic, ze zachowanie niegrzeczne uznamy za
        grzeczne, ale czasem wlasnie z uwagi na kontekst w ogole sie nie dokonuje oceny
        danego zachowania.
        • buba011 no tak, 18.03.07, 15:35
          kontekst kontekstem,
          ale
          warto rozmawiać o wszystkim,
          ale nie o wszystkim naraz.

          Uważam, że należy doceniać inteligencję pytającego,
          nie mówić, wszyskiego co wiemy wink.

          Może wygląda inaczej, dobrze Cię zrozumiałem.
          • koala1212 Re: no tak, 20.03.07, 13:14
            > Uważam, że należy doceniać inteligencję pytającego,
            > nie mówić, wszyskiego co wiemy wink.

            Alez doceniam, bo przeciez nikt inteligentny nie pytalby o 'gole' przerywanie
            rozmowy, i wcale nie pisze o wszystkim, tylko o tym co moim zdaniem jest w tej
            sytuacji istotne.
            • buba011 Masz rację, 20.03.07, 18:01
              ale
              co innego ocena zachowania w ramach sv,
              a odmienna sprawa ocenianie personalne,
              konkretnej osoby do czego ja nie czuję się upoważniony.

              Gdy padnie pytanie: jak odpowiadać na pytanie dziecka,
              chętnie poklikam, bez wycieczek osobistych.
    • e._ Re: Przerywanie rozmowy telefonicznej 20.03.07, 10:35
      poldek01 napisał:
      Ale sprawa rzucania słuchawką musi być po mojej stronie (głośne - HI HI HI smile)
      Taki jestem uparciuch smile

      Trudno mi w takim razie zrozumieć, po co wywołałeś tę dyskusję.
      Skoro od początku byłeś tak bardzo pewien swojej racji i przekonany, że zdania
      nie zmienisz.
      Można w tej sytuacji tylko współczuć Twojej Rodzinie i współpracownikom, bo nie
      jest ani łatwo, ani przyjemnie mieć w bliskim otoczeniu kogoś tak pewnego
      siebie i impregnowanego na sygnały z zewnątrz, Panie Nieomylny.

      Może jednak warto w wolnej chwili pomyśleć o tym, że są różne racje i różne
      argumenty. Może nie warto ich wszystkich odrzucać z zasady?

      Przy okazji: ciekawa jestem, na ile - w skali 0-10 - oceniłbyś swoje własne
      zachowanie?
      • kora3 dokładnie :) nt. 20.03.07, 14:14

      • poldek01 moje zachowanie oceniam 20.03.07, 14:17
        na 5 - jestem zdania, że zawsze może być lepiej lub gorzej.

        A resztę traktuję z przymrużeniem oka - tak jak pisałem wcześniej i dostało mi
        się.

        Trochę więcej luzu e._ - pomaga w życiu.

        Pozdrawiam
        poldek01
        • kora3 heheheheheh 20.03.07, 14:28
          wybacz poldku, ale z tego coś tu napisał - własna ocena smile
          buahahahahahahaha, "porady" dla esmile i w ogóle cała postawa - wypada tylko
          wybuchnąc szczerym smiechem ...
          obawiam się, ze jesteś prowokatorem smile ale moge się mylic, jeśli tak , złoz ode
          mnie swej rodzinie i współpracownikom wyrazy szczerego współczucia - bedą
          wiedzieć dlaczego im współczuje smile
          pozdrawiam
          • poldek01 Miłe Panie 20.03.07, 14:33
            ale jesteście zajadłe.

            Ja mimo wszystko kończę każdy post słowem
            Pozdrawiam
            - to powinno obowiązywać wszystkich a zwłaszcza tych co udzielają rad na tym
            forum.

            Pozdrawiam smile
            poldek01
            • e._ Re: Miłe Panie 20.03.07, 16:42
              Ale mnie rozbawiłeś.

              Skąd to ochocze wyrokowanie o zajadłosci w stosunku do osób, które nie
              podzielają Twojego zdania?
              Nie lubisz tych, którzy Ci nie przyklaskują, prawda?

              Co do "pozdrawiam" na końcu każdego postu, wydaje mi się ono również zabawne,
              ponieważ, o ile jest na miejscu we wszelkich formach korespondencji, o tyle w
              internecie, na forum dyskusyjnym - nie bardzo, a to z tego powodu, że "wpisy"
              są tu traktowane jak wypowiedzi ustne, jak głosy w otwartej dyskusji.
              Mimo tego przyznam, że ma to swój staroświecki urok.

              Choć z drugiej strony, jeśli uważasz, że należy kończyc każdy post
              słoewm "pozdrawiam", to jak należałoby go zacząć? Bo chyba w tej sytuacji nie
              tak obcesowo, tylko z równą galanterią...
              • poldek01 Re: Miłe Panie 20.03.07, 17:07
                Ale mnie rozbawiłeś.
                >
                > Skąd to ochocze wyrokowanie o zajadłosci w stosunku do osób, które nie
                > podzielają Twojego zdania?
                > Nie lubisz tych, którzy Ci nie przyklaskują, prawda?

                Przeczytaj poprzedni post kory3.

                Czyż, zadnie zakończone uśmieszkiem można traktować poważnie i jeszcze z wielkim
                zadęciem na nie odpowiadać, snuć bajki o wpółczuciu innym, którzy obcują ze mną.
                Nie znasz mnie a takie radykalne opinie wystawiasz na podstawie wycinków oraz
                nie znając opinii drugiej strony - komentarza nie będzie.

                Co do reszty - ja tu tylko po opinię, więc nie mam zamiaru narzucać czegokolwiek
                i komukolwiek.

                Pozdrawiam
                poldek01

                P.S. Może już zakończmy - bo granice SV już zostały przekroczone.


                Serdecznie pozdrawiam Wszystkich a Was miłe Panie szczególnie (bez uśmieszku)

                poldek01
            • kora3 Re: Miłe Panie 20.03.07, 16:54
              poldek01 napisał:

              > ale jesteście zajadłe.No tak samo, jak cały ....świat wokół Ciebie, nie?
              Nieposłuszny synalek, głupi współpracownicy, i jak się mozna domyslić ....cały
              sztab innych, którzy nie podzialają Twojego zdania i nie oceniają radosnie
              Ciebie na "5" i to z plusem smile
              Ach jaki ten świat straszny, nie???
              Zero po prostu smile

              >
              > Ja mimo wszystko kończę każdy post słowem
              > Pozdrawiam
              > - to powinno obowiązywać wszystkich a zwłaszcza tych co udzielają rad na tym
              > forum.
              >
              No cós podfobnegosmile TY kończysz ( w dodatku "mimo wszystko") i juz WSZYSCY
              powinni smile
              To co na tym forum WSZYSCY POWINNI smile reguluje regulamin forum gazety i
              regulamin ustalony przez admina- amen ...
              a ty możesz - poprosić, zaproponowac, ale nie pisac co kto powinien ...
              Oj nie dziwie sie temu facetowi, ze rzucił takiemu wszystkowiedzącemu gburowi
              słuchawką
              papapa skowronki dwa
              • poldek01 Re: Miłe Panie 20.03.07, 17:11
                Już zakończyłem wątek.

                Tobie szczególnie dziekuję za wielki wkład w moją edukację.

                Pozdrawiam smile
                poldek01
                • kora3 Wątki się same kończa, wbijze sobie to 20.03.07, 17:17
                  do glowy smile
                  Nie TY decydujesz kiedy jaki się kończy, wiem, ze to bolesne, ale nie masz nad
                  tym kontroli.
                  A sam fakt takiego wpisu, jak ostatni, wskazuje, ze mój edukacyjny wysilek
                  poszedł na marne ...
                  • poldek01 Re: Wątki się same kończa, wbijze sobie to 20.03.07, 17:53
                    A sam fakt takiego wpisu, jak ostatni, wskazuje, ze mój edukacyjny wysilek
                    > poszedł na marne ...

                    sad

                    Pozdrawiam
                    poldek01
              • buba011 za pozwoleniem 20.03.07, 17:35
                kora3 napisała:

                > Oj nie dziwie sie temu facetowi, ze rzucił takiemu wszystkowiedzącemu

                -ile punków zarobić można za taki efektowny rzut?

                P.S.
                Epitetu nie powtórzyłem, ze zwględu na bezduszną wyyszukiwarkę.
                • kora3 Re: za pozwoleniem 20.03.07, 20:03
                  buba011 napisał:

                  > kora3 napisała:
                  >
                  > > Oj nie dziwie sie temu facetowi, ze rzucił takiemu wszystkowiedzącemu
                  >
                  > -ile punków zarobić można za taki efektowny rzut?
                  to zalezy smile
                  >
                  > P.S.
                  > Epitetu nie powtórzyłem, ze zwględu na bezduszną wyyszukiwarkę.
                  Gbur Bubo to nie jest epitet smile
    • e._ Re: Przerywanie rozmowy telefonicznej 20.03.07, 17:53
      Przeczytałam Twoją odpowiedź, Poldku, skierowaną do mnie, i przyznam że jestem
      coraz bardziej rozbawiona.
      O ile rozumiem, dostał mi się epitet "zajadła" ponieważ nie przypadł ci do
      gustu wpis innej pani?
      No, to dopiero jest pokaz "dobrych manier"!
      Nie zgodzę się, że dyskusja wykracza poza tematykę forum SV, przeciwnie! Toż to
      prawdziwa kopalnia casusów!
      Że zacznę od takiego oto konstruowania wypowiedzi przez "znawcę form": "Miłe
      Panie, ale jesteście zajadłe" skierowaną do osoby, która, jak potem
      przyznałeś, nie dała do tego postaw.
      Na ile w skali od 0 do 10 w kategoriach SV oceniłbyś, gdyby ktoś się do Ciebie
      odezwał: "Miły Panie, Pańskie chamskie zagrywki..."
      Dodam, że określenie "chamskie zagrywki" jest cytatem z Twojej tu wypowiedzi,
      bo tak właśnie określiłeś zachowanie Twojego syna, rozmawiając o tym z obcymi
      ludźmi.
      Ja oceniam to na całkowite, golutkie zero.
      • poldek01 Re: Przerywanie rozmowy telefonicznej 20.03.07, 18:04
        Przepraszam Ciebie - zauważyłem to teraz.
        Jak widzisz nie jestem wstanie ogarnąć wszystkiego - ot, wiek robi swoje. Na
        swoje gapiostwo mogę powiedzieć, że cały czas pracuję i aktualnie też odrywam
        się od pracy – obym nie strzelił jakiegoś byka.

        [...]

        Przepraszam i pozdrawiam
        poldek01
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka